Dodaj do ulubionych

Politycy chcą chronić klimat

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.07, 00:21
Zamiast deklaracji lepiej powstrzymać inwazję wielkich ferm świń w Polsce,
które niszczą Mazury, Pomorze i Bałtyk. Według umów offsetowych USA są gotowe
wysłać 6 mln świń do Polski, jako "wysokie technologie" - czy zdążymy jeszcze
uratować Bałtyk i Wielkie Jeziora Mazurskie?
Obserwuj wątek
    • Gość: Jerzy Politycy chcą chronić klimat IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.02.07, 12:45
      Wszystko to pięknie brzmi, ale nic nie daje konkretnego. Brak ustaw
      powstrzymujących największe zło czyli emisje gazów niszczących atmosferę. A
      niechęć do tworzenia dobrych i koniecznych dla klimatu ustaw wynika z małego
      drobiazgu, jakim byłoby wymuszenie na fabrykach zmiany w technologiach
      wykorzystywanych do produkcji. To podniosłoby ceny i przyhamowało rozwój
      gospodarczy kraju. "Lepiej więc się dalej intensywnie rozwijać, a potem niech
      sobie radzą następcy." Takie jest motto polityków dzisiejszych. Nie potrafią
      tylko odpowiedzieć na jedno pytanie: Co bedzie jak już nie będzie nastęców, a
      to nam grozi ?
    • Gość: ciotka zenobia Politycy chcą chronić klimat IP: *.dyn.optonline.net 17.02.07, 16:31
      No to skoro politycy walcza z globalnm ocipieniem to ja dla rownowagi posylam
      cytat z Rzeczpospolitej - czwartek, 15.02.2007

      Ciotka Zenobia

      Natura broni się sama


      Izba Reprezentantów USA miała się wczoraj drugi dzień z rzędu zastanawiać nad
      globalnym ociepleniem.


      Temat spotkania brzmiał: "Zmiany klimatyczne? czy emisja gazów cieplarnianych
      w związku z działalnością człowieka przyczynia się do ocieplenia planety?".
      Zdaniem byłego prezydenta - a teraz naczelnego ekologa Ameryki - Ala Gore'a
      wyżej wymieniona ludzka działalność jest dziś największym zagrożeniem dla życia
      na Ziemi. Spotkanie zorganizowane przez podkomisję ds. energii i jakości
      powietrza zaplanowano na 10 rano. Jeszcze we wtorek członkowie podkomisji i
      występujący przed nią eksperci zdołali pokonać naturę i dotrzeć na miejsce
      obrad mimo trudnych zimowych warunków. W środę złożyli jednak broń wobec
      zapowiedzi mroźnych wiatrów i oblodzenia dróg. I dobrze zrobili, bo na wieczór
      w Waszyngtonie, położonym na podobnej szerokości co Neapol, zapowiedziano
      śnieżyce. Zresztą nie tylko podkomisja była wczoraj nieczynna. Jak zwykle gdy
      pada śnieg, zamknięte zostają szkoły i urzędy, a wielu mieszkańców stolicy
      supermocarstwa zostaje w domu, zamiast wyjeżdżać na drogi swymi przeogromnymi
      autami o gigantycznych silnikach. Oto jak natura sama się broni przed szkodliwą
      działalnością człowieka. Dla zwolenników teorii gazów cieplarnianych nagłe
      ochłodzenie to jednak najlepszy dowód na postępujące ocieplenie. Obrady komisji
      będą zatem kontynuowane, tylko w innym, nieokreślonym na razie terminie. Być
      może wiosną, gdy się nieco ociepli.

      Piotr Gillert
      • Gość: soul Czy isnieją dowody? IP: 81.219.127.* 17.02.07, 17:17
        Co kilka dni czytam artykuł w którym, bliżej nieokreślony „naukowcy”
        stwierdzają ze klimat się ociepla. Nigdy nie podaje się, na jakiej podstawie
        wysnuwa się dowody, ze to działalność człowieka jest przyczyną. Osobiście nie
        kwestionuje tezy ze klimat się ociepla, (przynajmniej w naszej cześci świata)
        ale nigdy nie widziałem, aby podano fakty (lub jeszcze lepiej obliczenia) które
        mogły by wskazywać prawdopodobną przyczynę. W Dzisiejszym artykule jest
        podobnie: czytamy ze „naukowcy są na 90% pewni ze to działalność człowieka” ale
        czy są na to jakieś dowody? Może w innym miejscu ziemi klimat się ochładza i
        bilans wychodzi na zero? Równie dobrze może rosnąć aktywność słońca, które
        dostarcza więcej ciepła do planety.

        Naturalnie oglądamy zdjęcia topniejącego lodowca, wglądają ładnie, ale to nie
        jest żaden dowód, równie dobrze, w innym miejscu lodu może przybywać. Drażniące
        jest także to ze cokolwiek by się wydarzyło w pogodzie, spadnie trochę więcej
        śniegu, deszcz, wypogodzi się na dłużej lub coś w tym stylu, Za chwile
        jakiś, „naukowiec” zwiastuje ocieplenie.
        • Gość: picard2 Re: Czy isnieją dowody? IP: *.w86-192.abo.wanadoo.fr 17.02.07, 21:25
          Tak
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=40807&w=47037140&a=47056351
          • Gość: Anatol Są dowody i są sposoby na ocieplenie! IP: *.globalconnect.pl 17.02.07, 23:38
            Prawie wszelkie dyskusje i rozważania na temat globalnego ocieplenia sprowadzają się do problemu, kto i w jakim zakresie powinien ograniczyć emisję gazów cieplarnianych, by w ten sposób zahamować wzrost średniej temperatury powierzchni Ziemi (obecnie prawie 15ºC). Na wartość tej temperatury ma wpływ zarówno stopień pochłaniania promieniowania słonecznego (Ziemia wraz z atmosferą odbija ok. 40% tego promieniowania) jak i „zdolność izolacyjna” cząsteczek pary wodnej oraz gazów pochłaniających promieniowanie podczerwone, nazwanych gazami cieplarnianymi (CO2, CH4, O3, tlenki azotu i in.). Gdyby w atmosferze ziemskiej nie było pary wodnej oraz gazów cieplarnianych to temperatura powierzchni Ziemi ustaliłaby się na poziomie –18ºC. Na ten przyrost (33ºC) głównie przyczynia się para wodna (ok. 20,5ºC; ludzie na to nie mają bezpośredniego wpływu) i CO2 (ok. 7,5ºC; jego stężenie rośnie co roku o ponad 0,5%). Stężenie pozostałych gazów cieplarnianych także szybko rośnie (od 0,4% do 1% rocznie).
            Oczywiście należy działać i apelować do rządów i społeczeństw, aby maksymalnie ograniczały emisję tych gazów, a więc zmniejszały ilość samochodów (emisja CO2 i tlenków azotu), przestawiały się na energooszczędne technologie, ograniczały uprawę ryżu i hodowlę bydła (emisja metanu), zmniejszały przyrost naturalny i inne podobne zalecenia, które jak widać w większości są NIEREALNE. Sprawa podpisania protokołu z Kioto i brak jego akceptacji przez rząd USA (ok. 30% światowej emisji CO2) są dowodem małej skuteczności takich konferencji i szczytnych apeli.
            Wzrost globalnej temp. o ok. 0,8ºC w ostatnim stuleciu, już spowodował odczuwalne zakłócenia klimatyczne na całym świecie. Prognozy na bieżące stulecie przewidują wzrost temperatury 3 lub nawet 5 razy wyższy. Uderzający jest przy tym widoczny brak (wśród naukowców i ekologów) realnej koncepcji, która pozwoliłaby na ograniczenie, a następnie kompensację zaistniałych zmian w klimacie Ziemi. Sytuacja jest bardzo poważna, a skutki tego mimowolnego, globalnego eksperymentu porównywalne z katastrofą kosmiczną lub światową wojną nuklearną.
            Moim zdaniem jest jedno realne działanie będące w zasięgu i możliwościach technicznych czołowych mocarstw gospodarczych, które zresztą w głównej mierze przyczyniły się do obecnych zakłóceń klimatycznych. Temperaturę Ziemi można obniżyć (do poziomu sprzed np. 50 lat) poprzez ograniczenie DOPŁYWU energii słonecznej na jej powierzchnię. Wiąże się to ze zwiększeniem ilości odbitego promieniowania słonecznego, czyli wzrostem albeda Ziemi. Możliwości jest kilka: np. zwiększenie ilości smug kondensacyjnych wytwarzanych przez samoloty (specjalne lub rejsowe) w odpowiednim czasie, miejscu i wysokości. Podobną rolę mogą spełniać sztuczne obłoki pyłowe „zawieszane” na odpowiedniej wysokości przy wykorzystaniu efektu kominowego.
            • Gość: MA A czy nie prościej sadzić lasy? IP: 80.50.36.* 19.02.07, 10:43
              Do powstania 1 tony suchego drewna
              (prawie sama celuloza)
              potrzeba około 1,5T dwutlenku węgla.
              Z tej półtorej tony około 400kg to węgiel, który będzie związny w drewnie, na długo.
              1100kg to tlen, który wróci do atmosfery.
              Powinniśmy sadzić lasy, gdzie się da.
              A gdzie się nie da doprowadzić wodę (ach, gdyby to było takie łatwe...) i też
              sadzić lasy.

              Oczywiście same lasy nie rozwiążą problemu, ale są stosunkowo prostym i
              skutecznym sposobem pochłaniania dwutlenku węgla.

              Pozdrawiam.
              • Gość: Anatol Re: A czy nie prościej sadzić lasy? IP: *.globalconnect.pl 19.02.07, 11:51
                Trzeba sadzić lasy bo z tego jest wiele korzyści, ale daje to efekt jednorazowy. Drzewa zamieniają CO2 na materię organiczną tylko wtedy gdy rosną, czyli gdy przybywa celulozy. Las rośnie 70 - 90 lat, a później bilans pochłanianego i wydalanego CO2 jest zerowy. Jeden samochód osobowy produkuje rocznie od 30 do 50 ton dwutlenku węgla. Zróbmy orientacyjny rachunek, czy zalesianie da mierzalny efekt w globalnym wzroście stężenia CO2.
                • Gość: MA Re: A czy nie prościej sadzić lasy? IP: 80.50.36.* 19.02.07, 14:52
                  Gdy drzewa urosną to można je spalić w piecu zamiast węgla lub oleju opałowego.
                  Dwutlenek węgla wraca do obiegu, ale nie przybywa go z pokładów z głebi ziemi.
                  To też się liczy.

                  A co do 30-50T, to nie każdy samochód osobowy spala cały bak dziennie. :-)
                  Większość jeździ 10km do pracy, potem spowrotem do domku.

                  7,5l/100km, dziennie 1,5l paliwa.
                  Rocznie 550l.
                  Paliwo lżejsze od wody, ale przyjmijmy 1kg/l, czyli 550kg.
                  W paliwie przeważają H-C-H (1+12+1=14) a CO2 (12+16+16=44)
                  550kg*44/14= 1729kg, czyli 1,73T dwutlenku węgla.
                  1,73T dwutlenku węgla to 1,5 tony drewna. :-)

                  Są jeszcze autobusy, tiry, maszyny budowlane.
                  I te palą jak smoki.

                  Nie twierdzę, że lasy załatwią sprawę, bo to za mało.
                  Ale od czegoś trzeba zacząć,
                  jeśli chcemy dzieciom pozostawić miejsce do życia.

                  Pozdrawiam.
    • Gość: MAster Politycy chcą chronić klimat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.07, 09:54
      USA chce zmniejszyć emisję CO2 a wydaje pod dzierżawę większą część dzikiej
      Alaski w której znajduje się ropa naftowa.
    • toja3003 A kto powiedział, że ten klimat, który mamy jest i 19.02.07, 11:27
      A kto powiedział, że ten klimat, który mamy jest idealny i nie wolno mu się
      zmieniać? W czasach Rzymian lodowce alpejskie były o wiele mniejsze niż teraz,
      bo było cieplej i komu to przeszkadzało? A co mieli powiedzieć nasi przdokowie
      w czasach zlodowacenia? Najśmniejsze są jednostronne „badania” takich firm jak
      WWF – niedawno opublikowali raport ilu ludzi wiącej rocznie zginie z powodu
      ocieplenia klimatu. Wyszło im 15 tysięcy. Nieważne jak to liczyli. Ważne, że
      nie uwzględnili, prostej zależności: jeśli gdzieś będzie za ciepło i ktoś
      dostanie zawału to gdzie indziej z kolei ktoś nie zamarznie, bo się tam też
      temperatura podniesie a poza tym ludzie bądą migrować i zasiedlać tereny gdzie
      jest teraz zbyt zimno.

      Po pierwsze skąd wiadomo, że klimat
      się ociepla?

      Ano porównuje się pomiary temperatury
      na przestrzeni ostatniego stulecia.
      Pięknie. Tyle, że jeszcze niedawno
      automatyczne pomiary temperatury
      były rzadkością i ograniczały
      się do paru procent co bardziej
      cywilizowanych obszarów planety.

      Nie trzeba szukać w Afryce,
      wystarczy przyjrzeć jak mierzono
      w Polsce. A wyjrzał taki baca
      z wieczora ile jest stopni,
      zanotował i poszedł spać.
      Czy ktoś uwierzy, że dzielnie
      co 2 godziny wstawał aby sprawdzać
      jak się temperatura zmienia?
      Rano wyciągnał z grubsza średnią
      i wynik poszedł w świat.

      Od kiedy stosuje sie cyfrowe
      metody pomiarów? Rownież
      od niedawna. Wiec porównanie
      ze starszymi, analogowymi
      i mniej dokładnymi danymi
      daje błąd pomiaru w skali
      porównywanej z opisywanymi
      zmianami tj. 1 - 2 stopnie.

      Jeszcze w końcu lat 70-tych
      nauka wieściła nadejście
      małego zlodowacenia z początkiem
      XXI wieku. Jak widać na załączonym
      obrazku nic takiego sie nie dzieje,
      a przecież opierano się wtedy na
      i d e n t y c z n y c h danych
      historycznych, bo te się już
      n i g d y nie zmienią! Skąd zatem
      tak przeciwstawne wnioski?

      Oczywiście jest też archeologia meteorologiczna (dendrochronologia),
      badanie grubości słojów drzew, proporcji
      składników lodowców w różnych epokach itp.
      Ale i te metody sa obarczone błędami
      pomiarowymi na poziomie 0,8 - 1,6 stopnia,
      więc i one nie mogą wyrokować o zmianach
      klimatu w tym zakresie.

      Pozostaje sceptykiem w tym wzgledzie.
      Nie wiem czy klimat sie zmienia i
      w jakim kierunku. Reszta to spekulacje.
    • Gość: Ikar Kosmiczny Re: Politycy chcą chronić klimat IP: 83.238.146.* 19.02.07, 17:26
      Problem wydaje sie trywialny - coz mnie tam zrobi globalne ocieplenie klimatu
      o 3-4 stopnie ? Zrobi cos czego sie nie spodziewasz - bardzo szybko
      zdziesiatkuje Europejcykow. Bo nie chodzi o srednia temperature - ale
      o ekstramalne temperatury, ktore beda sie pojawialy w Europie w ciagu sezonow
      letnich. Temperatura ponad 40 stopni w warunkach zurbanizowanej Europy
      zabija szybko - szybciej niz "czarna smierc". Kilka lat temu we Francji
      zmarlo kilkanascie tysiecy osob z powodu upalow. Klimatyzacja wysiada
      pierwsza - bo wysiada system energeryczny ( woda w rzekach jest zbyt ciepla by
      chlodzic reaktory). W szpitalach lekarze i pielegniarki mdleli z goraca
      i nie mogli podolac tlumom chorych z upalu ludzi.
      Wedlug dobrze udokumentowanym prognozom SICIS w wypadku upalow powyze 43 stopni
      trwajacych ponad tydzien - wymrze 10% mieszkancow Europejskich metropolii.
      Dane te sa znane politykom. Nalezy planowac budowe "schronow cieplnych"
      dla milionow ludzi, chlodzonych z pomoca indywidualnych generatorow energii
      elektrycznej niezaleznych od narodowej czy europejskiej sieci elektrycznej.
      SICIS ktora jest organizacja amerykanska odtajnila swe dane i przekazala
      Komisji Europejskiej.
      • picard2 Re: Politycy chcą chronić klimat 19.02.07, 22:57
        Gość portalu: Ikar Kosmiczny napisał(a):

        > Problem wydaje sie trywialny - coz mnie tam zrobi globalne ocieplenie klimatu
        ". Kilka lat temu we Francji
        > zmarlo kilkanascie tysiecy osob z powodu upalow. Klimatyzacja wysiada
        > pierwsza - bo wysiada system energeryczny ( woda w rzekach jest zbyt ciepla
        by chlodzic reaktory).

        Walka o ochrone klimatu stawia duzo wiecej problemow niz zaopatrzenie w
        energie .Jednak nie nalezy dodawac argumentow nie zgodnych z
        rzeczywistoscia.Mysle iz chodzi o upaly z roku 2003 wtedy bezposrednio od
        upalow zginelo wtedy we Francji mniej niz sto osob starszego wieku.Natomiast
        nigdzie nie stwierdzono awarii systemu energetycznego.Problemy wyniknely z
        powodu periodycznych remontow elektrowni w lecie (kiedy normalnie
        zapotrzebowanie na prad jest minimalne) ale byly natychmiast( w ciagu ~60
        minut) rozwiazane przez uruchomienie turboaltenatorow szczytowych na
        gaz.Temperatura wody w rzekach ma bardzo maly wplyw na nowoczesne elektrownie
        jadrowe uzywajace wiez chlodzacych.
        Zgony byly spowodowane nie awariami klimatyzacji ale ich brakiem szczegolnie w
        Paryzu i na Polnocy Francji.

        .
        • Gość: Ikar kosmiczny Re: Politycy chcą chronić klimat IP: 83.238.146.* 19.02.07, 23:16
          Systemy energeryczne padaja w czasie upalow od Nowego Jorku po Ateny
          z powodu uzycia klimatyzatorow. Europejski system emergetyczny padl w
          listopadzie z trywialnych powodow.
          W ubieglym roku padla polowa systemu kanadyjskiego i 1/3 amerykanskiego.
          Chicago ma program budowy schronow termicznych klimatyzowanych z autonomicznych
          zrodel energii jako nauczke z lekcji upalow pod koniec lat 90-tych, ktore zabily
          kilkaset osob. We Francji dla osob ,ktore zmarly z powodu upalow
          zabraklo trumien i musiano adoptowac komercjalne chlodnie do przechowywania
          zwlok. O kilkunastu tysiacach ofiar informowal Prezydent Francji w przemowieniu
          do Zgromadzenia Narodowego. Elektrownie atomowe z powodu wysokiej temperatury
          wody i niskiego poziomu rzek oglosily , ze beda musialy ograniczyc wytwarzanie
          elektrycznosci - na szczescie fala upalow sie skonczyla.
          Czy ty Picard2 masz jakas teze ktora usilujesz bronic?
          Czy tez po prostu lubisz klapac dziobem dla przyjemnosci uslyszenia wlasnego
          kwakania ?
          • picard2 Re: Politycy chcą chronić klimat 20.02.07, 01:22
            Gość portalu: Ikar kosmiczny napisał(a):

            . We Francji dla osob ,ktore zmarly z powodu upalow
            > zabraklo trumien i musiano adoptowac komercjalne chlodnie do przechowywania
            > zwlok. O kilkunastu tysiacach ofiar informowal Prezydent Francji w
            przemowieniu do Zgromadzenia Narodowego.

            O trumnach slyszalem ale o przemowieniu Chiraca nie (link prosze)

            Elektrownie atomowe z powodu wysokiej temperatury wody i niskiego poziomu
            rzek oglosily , ze beda musialy ograniczyc wytwarzanie elektrycznosci - na
            szczescie fala upalow sie skonczyla.

            Nie nalezy powtarzac rzeczy niewiarygodne.Wiem ze takie informacje podali
            zieloni niemieccy.Powtarzam problemy we Francji zostaly spowodowane przez
            roczny remont central atomowych.To prawda ze zmieniono wtedy normy francuskie
            na temperatura wydawanych wod do rzeki Loire aby byly zgodne z norma europejska.
            Przypominam ze Francja eksportuje ~30% energii elektrycznej i przerwala
            czesc eksportu na pare godzin w kierunku Wloch to wszystko.

            Czy ty Picard2 masz jakas teze ktora usilujesz bronic?
            >
            Widac ze nie znasz Forum Nauka jestem z zawodu energetykiem i pracuje we
            Francji.O tym co teraz podajesz toczyla sie dyskusja ladnych pare miesiecy
            temu.Wystukaj na wyszukiwarce picard2.

            Czy tez po prostu lubisz klapac dziobem dla przyjemnosci uslyszenia wlasnego
            > kwakania ?

            Dlaczego musisz w dyskusji obrazac innych czy masz w tym jakis cel?


            • Gość: Leonard3 Re: Politycy chcą chronić klimat IP: *.adsl.inetia.pl 20.02.07, 10:50
              " Spieszmy sie kochac ludzi,
              tak szybko odchodza."
              (ksiadz Jan Twardowski)
        • Gość: kapitalizm1 Re: Politycy chcą chronić klimat IP: *.oc.oc.cox.net 19.02.07, 23:17
          - a co sie stalo ze slynnym "Ice Age" z konca lat 70-tych?

          ta nadchodzaca 'epoka lodowcowa' mial calkowicie zdziesiatkowac Europe i USA na
          przelomie wiekow - mlodzi moze nie pamietaja tej histerii, a co smieszniejsze
          to ci sami naukowcy glosza teraz odwrotne teorie, zapominajc odwolac te
          stare...ha..ha!
    • Gość: kapitalizm1 Re: Politycy chcą chronić klimat IP: *.oc.oc.cox.net 26.02.07, 02:45

      - troche cos na 'ochlode' tego "global warming":

      www.opinionjournal.com/extra/?id=110008597


      www.cato.org/pub_display.php?pub_id=7502

      www.boston.com/news/science/articles/2007/02/07/chicken_little_and_global_warming/



      www.canada.com/nationalpost/story.html?id=b228f4b0-a869-4f85-ba08-902b95c45dcf&k=0



      www.co2science.org/scripts/CO2ScienceB2C/articles/V9/N45/C2.jsp

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka