Kosmiczne ryzyko

IP: *.bremultibank.com.pl 03.03.07, 07:09
"(...)metalowe okruchy bądź kamyczki niewidoczne gołym okiem, które pędzą z
prędkością 28 tys. km/godz. (gdy zwalniają, Ziemia wciąga je w swoją
atmosferę, gdzie palą się)." ^^^^^^^^^^^^^^^

Nie za bardzo rozumiem dlaczego okruchy miałyby zwalniać. Ktoś im funduje
takie małe silniczki rakietowe? Jeżeli nie działają żadne siły to dlaczego coś
ma zwalniać, zmieniać kierunek, lub przyspieszać? Dopiero gdy nasz okruszek
dostanie się w pole grawitacyjne ciała niebieskiego to nie tyle zwalnia co
przyspiesza.
    • moherowy_majtek Kosmiczne ryzyko 03.03.07, 08:02
      A po romansie z kosmitką spotkaną podczas spaceru w kosmosie można będzie długo
      leczyć się z jakiejś kosmicznie wstydliwej choroby:)
      • Gość: retw tn modul wybuch w sposob zaplanowany IP: *.aster.pl 05.03.07, 13:54
        ... pan Tomasz nie doczytal, ze Chiny przeprowadzily "eksperyment: w kosmosie wysadzajac nieuzywana
        satelite... zdaje sie jednak, ze byla chinska, a nie rosyjska... wybuchla, rozpadajac sie na miliony
        kawalkow. niech pan nie pisze wiec bzdur, ze ostatnio z niewiadomych przyczyn wybuchl modul
        rosyjskiej rakiety ;)
    • stasi1 ziemska atmosfera wbrew pozorom rozciaga się 03.03.07, 08:42
      daleko w przestrzeń kosmiczną. Nawet na wysokości 400km nad ziemia jeszcze
      działają te siły oporu. Więc z tej wyokości każdy przedmiot który okrąża ziemie
      jednak kiedyś spadnie na nią. Ale żeby coś się spaliło w atmosferze musi zejść
      na wysokość 50km.A na tej wysokości to już nic nie okrąży ziemi. Chyba że ma ze
      sobą silnik
    • lesew Re: Kosmiczne ryzyko 03.03.07, 08:46
      Mogą zwalniać, na przykład wskutek działania oporu "resztkowej" atmosfery
      ziemskiej. Tak zwana "kosmiczna próżnia" na orbicie ziemskiej, zwłaszcza
      niskiej, to nie jest ta sama próżnia, co próznia międzygwiazdowa, czy
      międzygalaktyczna.
    • madcio Re: Kosmiczne ryzyko 03.03.07, 11:17
      Tarcie armosferyczne (tak! mimo, że atmosfera na wysokosci 400 km jest bardzo,
      bardzo, bardzo rzadka, to jednak ISS regularnie musi podnosić swój pułap lotu),
      a także nierównomierność pola grawitacyjnego Ziemi.

      > Jeżeli nie działają żadne siły
      Zawsze działają siły. Ziemia przyciaga grawitacyjnie nasz okruszek i dlatego on
      okrąża Ziemię, a nie uleci po prostej linii w kosmos.

      > Dopiero gdy nasz okruszek dostanie się w pole grawitacyjne ciała
      > niebieskiego to nie tyle zwalnia co przyspiesza.
      Kosmos jest kontrintuicyjny. Dowiedz się czegoś na temat orbitowania, to
      zrozumiesz, czemu można spaść na ziemię poprzez zwalnianie lotu.
      • Gość: Marek Re: Kosmiczne ryzyko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.07, 21:21
        > Kosmos jest kontrintuicyjny. Dowiedz się czegoś na temat orbitowania, to
        > zrozumiesz, czemu można spaść na ziemię poprzez zwalnianie lotu.

        Tu akurat może być różnie. Obiekt wskutek tarcia o resztki atmosfety traci energię kinetyczną, czyli zwalnia, ale wtedy spada niżej, nabierając wskutek tego spadania szybkości, inaczej mówiąc zwiększając energię kinetyczną kosztem energii potencjalnej. W efekcie, przy odpowiednio łagodnym hamowaniu, obniża się orbita i rośnie prędkość. Oczywiście, jeżeli hamowanie jest wystarczająco silne, maleje i wysokość, i prędkość.
        • Gość: mario Re: Kosmiczne ryzyko IP: 135.245.72.* 05.03.07, 14:05
          W zla strone myslisz. Obiekt poruszajacy sie po orbicie kolowej, ktory traci predkosc na skutek tarcia, zaczyna opadać, bo sila odsrodkowa nie rownowazy przyciagania i schodzi na taka wysokosc na jakiej jego predkosc bedzie dawac odpowiednio duza sile odsrodkowa. Utrata wysokosc jest jedynie wynikiem utraty predkosci. Od tarcia nie traci sie wysokosci bezposrednio.
          • Gość: Marek Re: Kosmiczne ryzyko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.07, 21:35
            > Obiekt poruszajacy sie po orbicie kolowej, ktory traci predkosc
            > na skutek tarcia, zaczyna opadać, bo sila odsrodkowa nie rownowazy
            > przyciagania i schodzi na taka wysokosc na jakiej jego predkosc
            > bedzie dawac odpowiednio duza sile odsrodkowa.

            Nic z tego. Im niższa orbita, tym większa potrzebna jest prędkość, żeby się na niej utrzymać. Gdyby było tak jak piszesz, obiekt choć odrobinę wytrącony z orbity w stronę Ziemi w krótkim czasie by spadł na nią, bo nie trafiłby na orbitę, na której jego zmniejszona prędkość będzie wystarczająca. W rzeczywistości, obiekt poruszający się w próżni po orbicie kołowej, któremu nagle zmniejszono prędkość, będzie się poruszał po orbicie eliptycznej z apogeum w punkcie, w którym została zmniejszona jego prędkość. Oczywiście, im mniejsza wysokość, tym większa prędkość. Obiekt, którey jest cały czas hamowany, będzie opadał po spirali, zmniejszając lub zwiększając prędkość w zależności od tego, na ile intensywnie jest hamowany.
    • pavliktoja Re: Kosmiczne ryzyko 03.03.07, 20:53
      romans w kosmosie? ciekawe.... w stanie niewazkosci :D
    • scibor3 Kosmiczne ryzyko 04.03.07, 08:55
      Panie Tomaszu. Proponuje wizyty u psychologa. Kompleksy to jest to co w dziale
      nauka zupełnie nie przystoi. Juz od dobrych paru lat ISS jest zaopatrywana
      wyłącznie przez rosyjskie rakiety. Co więcej - jest to tańsze niż promy kosmiczne.
      • Gość: leonard3 Re: Kosmiczne ryzyko IP: 83.238.145.* 04.03.07, 12:06
        Nie watpie , ze rosyjskie rakiety sa niezawodne. To dobra technologia oparta na
        nazistowskich rakietach V-2, No ale nie po to jestesmy w Kosmosie aby ulegac
        stagnacji na etapie procy. Trzeba przejsc przez nieudane shuttles az do
        technologii, ktora umozliwi udawnie sie na orbite samolotem przyszlosci i bedzie
        rownie rutynowa jak lot z Londynu do Nowego Yorku.
        Co do ryzyka pobytu na stacji kosmicznej to o wiele wieksze ryzyko ponosza
        marynarze amerykanskich (i rosyjskich) strategicznych atomowych lodzi
        podwodnych. Kosmos tylko dla odwaznych. Przejazdzka samochodem po polskich
        drogach to ryzyko wieksze niz pobyt w Kosmosie.
        • maruda.r Re: Kosmiczne ryzyko 04.03.07, 21:28
          Gość portalu: leonard3 napisał(a):

          > Nie watpie , ze rosyjskie rakiety sa niezawodne. To dobra technologia oparta na
          >
          > nazistowskich rakietach V-2,

          *****************************************

          Widocznie sturmbannführer Wernher von Braun, współautor większości amerykańskich
          projektów kosmicznych, był w tej gorszej części konstruktorów V-2.

          • Gość: Leonard3 Re: Kosmiczne ryzyko IP: 83.238.145.* 04.03.07, 23:22
            Von Braun byl konstruktorem rakiety Saturn-5. No ale ta rakieta juz od
            40-u lat w muzeum. No a ruscy zatrzymali sie na tym poziomie sprzed polwiecza i
            ani kroku naprzod. I tak juz zostanie.
            • Gość: RM Re: Kosmiczne ryzyko IP: 212.160.143.* 05.03.07, 08:36
              No nie całkiem...
              Radzieckie rakiety były lepsze od amerykańskich i bardziej ekonomiczne.
              Wystarczy np. porównać daty lądowań sond na Księżycu. Technologia rakiet
              osiągnęła pewne optimum jak młotek. Silniki rakietowe radzieckich rakiet to
              wyjątkowo udane i bezpieczne konstrukcje i nijak się mają do prymitywnych V2 i
              potomnego Saturna-5.
              • Gość: leonard3 Re: Kosmiczne ryzyko IP: *.adsl.inetia.pl 05.03.07, 10:54
                Zauwaz ,ze "prymitywny Saturn-5 wyniosl bezwypadkowo kilkanascie misji
                ladowania na Ksiezycu. No a co z rakietami radzieckimi? Tylko na orbite i
                z powrotem Jak wynalazek procy - i ani kroku dalej.
                Rakiety podzielily los zgnilego systemu ateistyczno-radzieckiego , ktory
                tylko mogla dzialac jak za kazdym naukowcem stalo KGB a za kazdym robotnikiem
                tajny milicyjny donosiciel. Jak Gorbaczow popuscil terroru to ateistyczne
                zwierzeta bez zasad moralnych rozkradly Zwiazek Radziecki. Pierwsze Imperium
                w dziejach swiata rozkradzione przez obywateli.
                No i co mamy teraz? 2 miliony zlodzieji w Moskwie rozkrada petrodolary a
                reszta Rosjan dostaje darmowa wodke. Zadnego programu kosmicznego,
                zadnych nowych technologii, zadnego przemyslu oprocz rur gazu i ropy.
                Kazde spoleczenstwo ateistycznych popaprancow jest skazane na zaglade.
                • Gość: Bajdy z Kaczolandu Re: Ideologia i nienawisc czasem zalewaja mozg... IP: *.natpool5.outside.ucf.edu 05.03.07, 15:46
                  Widze "leonardzie", iz Twoje posty maja niewiele wspolnego
                  z tematem artykulu - po prostu wylewasz w prostacki
                  dosyc sposob na tym forum swoje fobie polityczne,
                  ideologiczne i religijne!

                  p.S. A ja takze uwazam sie za ateiste, choc nie mam nic
                  wspolnego z ZSRR, czy tez Rosja. Czy do mnie takze
                  masz ochote napisac, iz uwazasz mnie za "zwierze
                  bez zasad moralnych"??
                  • Gość: Leonard3 Re: Ideologia i nienawisc czasem zalewaja mozg... IP: *.adsl.inetia.pl 05.03.07, 16:30
                    Sowieccy ateisci zlodzieje rozkradli Zwiazek Radziecki niszczac jego program
                    kosmiczny. Jak Gorbaczow popuscil cugli terroru i tajniacy przestali pilnowac
                    kazdego robola czy naukowca to ateistyczni zlodzieje rozkradli wszystko-
                    - nawet biurko Gorbaczowowi ukradli (to jest absolutnie autentyczny fakt).
                    Wiec ateistyczna "Bajko" jaki jestes kazdy widzi.
                    Nawet twoj ateistyczny kosmonauta Hermaszewski "ateistycznie kupil"
                    najwiekszy w Europie prywatny obszar lesny za swoja niewielka pensje oficera.
                    Ha,ha,ha,ha,ha,ha,ha,ha
              • saturn5 Re: Kosmiczne ryzyko 06.03.07, 01:20
                > No nie całkiem...
                > Radzieckie rakiety były lepsze od amerykańskich i bardziej ekonomiczne.
                > Wystarczy np. porównać daty lądowań sond na Księżycu. Technologia rakiet
                > osiągnęła pewne optimum jak młotek. Silniki rakietowe radzieckich rakiet to
                > wyjątkowo udane i bezpieczne konstrukcje i nijak się mają do prymitywnych V2 i
                > potomnego Saturna-5.

                Boze ale piramidalne bzdury!!!!!!!!!
                Ruscy do tej pory (czy jeszcze do niedawna) nie posiadali technologi aby zrobic
                wysokoprezny silnik rakietowy gdzie paliwem jest wodor - jest to najwydajniejszy
                silnik rakietowy jaki ludzkosc obecnie zna, wszystkie ich silniki rakietowe
                chodza na nafte. A wiemy tez jak skonczyly sie proby radzieckie z "ksiezycowa"
                rakieta N-1 - jednym wielkim fiaskiem wlasnie spowodowanym ich prymitywna
                technologia rakietowa.
          • Gość: Kaczoland Atakuje Re: Kosmiczne ryzyko... IP: *.dhcp.embarqhsd.net 05.03.07, 03:58
            Nie tylko Von Braun zostal przewieziony do USA (Operation Paperclip)
            ale i kilkuset innych inzynierow i naukowcow z Niemiec. Von Braun
            odszedl z NASA w r. 1970 ale wielu innych Niemcow pracowalo
            tam nadal w latach 70-tych i nawet w 80-tych...
            • Gość: Leonard3 Re: Kosmiczne ryzyko... IP: *.adsl.inetia.pl 05.03.07, 10:38
              No i dobrze, ze Niemieccy uczeni mieli okazje splacic swoj dlug wobec ludzkosci
              jaki zaciagneli pracujac dla nazistow. Unikneli wiezienia.
      • madcio Re: Kosmiczne ryzyko 04.03.07, 13:49
        Już nie wyłącznie, w końcu wahadłowce wróciły do lotu. Ale zgadza się, że jest
        to tańsze. Za to wahadłowce są dziś jedynymi pojazdami kosmicznymi, które są w
        stanie rozbudować stację kosmiczną.
    • Gość: Yello Re: Kosmiczne ryzyko IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.03.07, 09:13
      > Nie za bardzo rozumiem dlaczego okruchy miałyby zwalniać. Ktoś im funduje
      > takie małe silniczki rakietowe?

      Ano dlatego, że nie ma czegoś takiego jak "ścisła" granica atmosfery.

      > Jeżeli nie działają żadne siły to dlaczego coś
      > ma zwalniać, zmieniać kierunek, lub przyspieszać? Dopiero gdy nasz okruszek
      > dostanie się w pole grawitacyjne ciała niebieskiego to nie tyle zwalnia co
      > przyspiesza.

      Jak to nie działają żadne siły? Jaja sobie robisz? Nawet obiekty na orbicie geostacjonarnej są traktowane siłą przyciągania ziemskiego (praktycznie identyczną jak na Ziemii). Mam wrażenie, że nie do końca rozumiesz dlaczego statek kosmiczny nie spada na Ziemię. Hint: siła odśrodkowa.
    • ciaxp To Rosjanie dostarczali w ostatnich latach ...... 05.03.07, 10:49
      swoimi statkami kosmicznymi całe zaopatrzenie na ISS i znakomicie dawali sobie
      radę.zdaje się że promy USA były wycofane z eksploatacji w ostatnich latach.
      Więc skąd te obawy o dostawy na ISS w sytuacji gdyby USA znowu niepodołały
      zdaniu?
      • Gość: calcinus Re: To Rosjanie dostarczali w ostatnich latach . IP: *.adsl.alicedsl.de 05.03.07, 12:55
        Bzdury, doczytaj :)
    • ciaxp Werner von Braun twórcą technologii USA!! 05.03.07, 10:59
      Technologii kosmicznej.Tak więc do rozwoju swojej technologii kosmicznej
      amerykanie wykorzystali zespół inżynierów nazistowskich Niemiec.Zresztą ich
      twóca Wernher Von Braun zbudował rakietę Saturn dla NASA. Von Braun do dzisiaj
      piastuje stanowisko głównego konstruktora w NASA. Tak więc co do związków z
      byłymi nazistami to kolebka wolności i demokracji USA trzyma palmę
      pierwszeństwa zdecydowanie wyprzedzając Rosję.
      • Gość: leonard3 Re: Werner von Braun twórcą technologii USA!! IP: *.adsl.inetia.pl 05.03.07, 11:17
        Dobrze , ze niemieckim naukowcom dano szanse splaty dlugu wobec ludzkosci
        jaki zaciagneli pracujac dla Nazistow. Jakby wobec Niemcow stosowano
        zasade , ze tylko niemieccy uczestnicy antychitlerowskiego ruchu oporu maja
        prawo do wolnosci to trzeba by zamknac w pierdlu 99.9% Niemcow poprzedniego
        pokolenia. Wiec po co jestes ateistycznym bigotem cizxp?
        I ty naprawde wierzysz , ze von Braun jest tworca CALEJ technologii USA?
        A gdzie mozdzek odmroziles? W Sowieckim Gulagu ?
        • Gość: kgb wypociny mocherowego .....pustaka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.03.07, 11:36
          Dobrze , ze niemieckim naukowcom dano szanse splaty dlugu wobec ludzkosci
          > jaki zaciagneli pracujac dla Nazistow. Jakby wobec Niemcow stosowano
          > zasade , ze tylko niemieccy uczestnicy antychitlerowskiego ruchu oporu maja
          > prawo do wolnosci to trzeba by zamknac w pierdlu 99.9% Niemcow poprzedniego
          > pokolenia. Wiec po co jestes ateistycznym bigotem cizxp?
          > I ty naprawde wierzysz , ze von Braun jest tworca CALEJ technologii USA?
          > A gdzie mozdzek odmroziles? W Sowieckim Gulagu ?


          • Gość: tzynk Re: wypociny mocherowego .....pustaka IP: 217.76.36.* 05.03.07, 11:55
            Wszystkim zainteresowanym kosmosem i rakietami polecam książkę Jamesa Harforda.
            Jest bardzo wyważona. Nie musicie czytać kłamliwe posty politycznych i
            religijnych pieniarzy.

            www.merlin.com.pl/frontend/towar/446295
      • Gość: Bajdy z Kaczolandu Re: Werner von Braun twórcą technologii US IP: *.natpool5.outside.ucf.edu 05.03.07, 15:51
        Tylko jedna uwaga "ciaxp" - major Von Braun juz
        od dawna nie zyje...
    • to_ti [...] 05.03.07, 12:14
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: leonard3 Re: Kosmiczne ryzyko chyba nas na razie nie dotyc IP: *.adsl.inetia.pl 05.03.07, 12:20
        to-ti, z takim imbecylskim elektoratem jak ty, to PO daleko nie zajedzie.
        • Gość: Pablo Re: Kosmiczne ryzyko chyba nas na razie nie dotyc IP: 148.81.192.* 05.03.07, 21:41
          DO WSZYSTKICH: Ludzie, ludzie przestańcie sobie ubliżać!Nie wstyd wam ? Wiem że
          to normalne w sieci ale zastanówcie się jak to wygląda- każdy wie że nie będzie
          rozpoznany, więc pozwala sobie na najgorsze chamstwo to żenujące! Temat jest
          raczej naukowo - techniczny więc dyskusja powinna być na argumenty techniczne a
          nie polityczne! Jezeli głębiej się zastanowić to każdy ma trochę racji:
          1 Rosyjskie rakiety żeczywiście są proste i niezawodne.
          2. Rosjanie ( nie zadne ruskie- za takie teksty rosjanie uważaja polaków za
          arogantów, jeżeli chcemy być lepsi od nich musimy zaprezentować klasę a nie
          pogardę) wybór najstarszej do wynoszenia statków załogowych raczej podyktowany
          jest jej niezawodnoscią i dopracowaniem konstrukcji po tysiącach startów
          (młotek rzadko się psuje) a nie tym że rosjanie nie mają nowoczesnych rakiet-
          pod niektórymi względami ich rakiety są lepsze niż konstrukcje amerykańskie czy
          europejskie np świetny zenit( automatyczny montaż i całkowicie zautomatyzowana
          procedura odpalania- opracowana w latach 80tych!) świetne silniki RD 180 czy 170
          ( RD 170 kupił Locheed Martin do swoich Atlasów więc to chyba dobra
          technologia?) Popatrzcie sobie na parametry tych silników- stosunek ciągu do
          masy, impuls własciwy..., dodam ze są to silniki przeznaczone do wielokrotnego
          uzytku! czy silniki nieudanej skad inąd rakiety N1 z lat 60 tych które mają do
          dzisiaj(!) najlepsze parametry w klasie silników na naftę i tlen( ok 30 z nich
          kupiła amerykańska prywatna firma Kistler do swojej rakiety wielorazowego
          uzytku!) a taksówka kosmiczna- prom Dreamchaser firmy Spacedev?- to przecież
          skopiowana na podstawie danych wywiadu konstrukcja sowiecka!
          3. Te wszyskie b dobre rozwiązania wywodza się rzeczywiscie z lat 60- 80
          jak to możliwe w zacofanym totalitarnym kraju? ano po pierwsze " ubek za każdym
          inzynierem" ale po drugie rywalizowanie z USA przy znacznie mniejszej ilosci
          gotówki- więc projekty musiały być max racjonalne- gdzie trzeba awangardowe,
          gdzie mozna prymitywne nawet i konserwatywne. I po trzecie - przemysł kosmiczny
          to pochodna przemysłu zbrojeniowego! a na to w Rosji zawsze się znajdzie, na
          kanalizację nie, na wodociągi nie ,ale na to żeby leczyc swoje kompleksy
          zastraszając wyszystkich nakoło to tak! i co gorsza gdyby spytac Rosjan- to oni
          są za tym!
          3. Nowe rosyjskie rakiety opracowuje się( choćby Angara) ale żeczywiście z
          rozpędu
          4. Za taki stan zeczy częściowo odpowiada brak mechanizmów rynkowych w tej
          gałęzi przemysłu w USA
          5. Rzeczywiście wydaje się ze loty orbitalne to maximum mozliwosci Rosjan-
          biorąc pod uwagę klęskę ich programu załogowych lotów na Księzyc, całkowitą
          niemal klęskę programu automatycznych misji na marsa, i brak ambicji aby wysłac
          jakas sondę dalej- tu wychodzi zacofanie w dziedzinie techniki cywilnej-
          łącznośc, infrastruktura itd
          6. "Zając" wykonuje teraz kolejny skok- baza załogowa na księzycu, załogowe
          loty na Marsa, współpraca NASA z prywanymi firmami i metody szybkiej konwersji
          technologii do sektora prywatnego( ten proces juz się odbywa)- tego żółw juz
          nie powtorzy, to rzeczywiscie nowa jakosc
          7 Wogole nadchodzi zmierzch " Gornej Wolty z rakietami" jak nazywano Rosje, kto
          stoi w miejscu( wcale nie w ateizmie, obecnie raczej w nihilizmie, a tak
          naprawde w barbarzynstwie, na poziomie rozwoju panstwa i spoleczenstwa z XVII-
          XVII wieku)ten sie cofa i to cofa sie teraz dramatycznie pod wzgledem
          ludnosciowym, jakosci zycia, rozwoju gospodarczego- tak tak uprzemyslowienie
          rosji jest teraz mniejsze niz za czasow sowieckich i ciagle maleje, tylko
          sektor militarny i surowcowy sie trzymaja. Na razie maskowane jest to przez
          wysokie ceny ropy i gazu ale za 20-30 lat nastapi spadek ich cen w zwiazku z
          wyczerpaniem zloz na swiecie i " zniszczeniem popytu" - przejsciem swiata na
          alternatywy weglowa, atomowa, odnawialna wtedy kraj sie rozpadnie (doslownie! w
          latach 90tych prawie sie rozpadl na niezalezne panstwa- mowil o tym Bukowski na
          konferencji Dziennika) ale my wtedy zamiast rechotac z uciechy powinnismy pomoc
          Rosjanom odbudowac kraj- najlepiej nadajemy sie do tego, poza tym bardzo
          lezaloby to w naszych interesach i podnioslo nasze znaczenie i role w Rosji, no
          i sa jeszcze Chiny- zolte niebezpieczenstwo ktorego nie mozna lekcewazyc ( oj
          zaplacza obecni wrogowie McDonaldow i globalizacji pod dyktando USA nad
          spokojnymi czasami supremacji amerykanow, tak jak plakano nad swiatla
          supremacja Imperium Brytyjskiego- Chiny jako supermocarstwo beda znacznie
          bardziej egoistyczne, brutalne i bezwzgledne.... to tyle rozpisalem
          sie...
          • leonard3 Re: Kosmiczne ryzyko chyba nas na razie nie dotyc 06.03.07, 00:41
            Pablo, twoja teoria o chinskiej przyszlej dominacji to pic na wode.
            Jak chcesz to moge ci to wyjasnic.
            • Gość: Pablo Re: Kosmiczne ryzyko chyba nas na razie nie dotyc IP: 148.81.192.* 06.03.07, 04:56
              Bardzo chętnie! Tylko co konkretnie jest nie tak? To że będą dominujacym
              panstwem, czy to ze będą bardziej bezwzględni niż USA? Dla mnie obie tezy są
              oczywiste:
              1 Przewaga chin wynika z ich potencjału- liczby ludnosci i paradoksalnie
              zacofania( olbrzymie rezerwy rozwoju 1/4 ludnosci swiata która prze do tego
              żeby miec prąd wodę kanalizację pralkę lodówkę wlasny kat a może nawet samochód
              jak dobrze pójdzie) W 2020 będą największą gospodarka na swiecie a koszty
              pracy, zaspokojenie potrzeb materialnych, nasycenie rynku wciąz będą mniejsze
              niż w Europie Wschodniej, nie mówiac o zachodniej w 2020 nadal bodajże 60%
              ludzi będzie żyło na wsi- rezerwy taniej i zdeterminowanej siły roboczej będą
              nadal olbrzymie!
              2. Partia chce im to wszystko dac, chce zeby do tego dazyli i dzięki temu
              wzmacniali państwo, taka jest zresztą polityka od lat 80 tych
              3 partia/władza w chinach nie składa się z matołów lecz inteligentnych i
              wykształconych, choć bezwzględnych oportunistów- taką maja tysiącletnia tradycję
              4 z tej samej tradycji wynika ze przy podejmowaniu decyzji słuchają się
              ekspertów i ich ustalenia bezwzględnie wcielają w życie- tam nie jest tak jak u
              nas- że np. ekonomisci od lat mówią o czymś co trzeba zrobić, a władza tego nie
              realizuje Nie są nadludzmi wystarczy że kieruje nimi bezwzględny pragmatyzm
              5 z 3 i 4 wynika że reagują dotychczas z wyprzedzeniem na pojawienie się
              wszelkich barier rozwojowych, trudno zeby to miało zmienic się w przyszłosci(
              przewidywalne problemy z zaopatrzeniem w stal- już inwestują w hutnictwo, nowe
              rynki zbytu i źródła surowców- już jeżdzą na "pielgrzymki" do afryki, problemy
              z zaopatrzeniem w paliwo?- u nas np. zaczeto rozwazać na serio zakład produkcji
              benzyny syntetycznej z węgla gdy ceny ropy doszły do poziomu gwarantujacego
              opłacalnośc takiego przedsięwxięcia, u nich rozpoczęto budowę już 5 lat temu,
              gdy nie było to jeszcze opłacalne, a teraz gdy już jest- właśnie konczą- zbieg
              okoliczności/ takich zbiegów jest więcej. Mówi się że inwestuja w produkcję
              tandety, ze to prosty mechanizm rozwojowy nieskuteczny na dłuższą metę- zgoda
              ale oni już obecnie inwestują większy % PKB w badania i rozwój niż polska! choć
              na swoim etapie rozwoju wcale jeszcze nie muszą!
              6 Zawsze uwazali się za panstwo środka, a reszta to barbarzyńcy- chinska
              diaspora podobno tez zachowuje sie jakby zyla wsrod barbarzyncow- absolutnie
              nie integruje sie
              7 jest tylko jeden rodzaj kultury w/g nich - chinska kultura, zawsze zyli w
              izolacji bez zwiazkow ze swiatem zew, teraz tez zadnych glebokich z nim
              zwiazkow nie maja
              8 pamietaja upokorzenia ze strony zachodu, calkiem otwarcie we wlasnym gronie
              oczywiscie mowia o przywroceniu znaczenia chin zprzed XVII w a były one wtedy
              dominujacym panstwem
              9 inwestuja coraz wieksze srodki w zbrojenia na kogo sie zbroja?
              10 a ich cicha ekspansja na wschodnie tereny rosji przy oficjalnej przyjazni-
              toz to powtorka z historii texasu!
              10 konsekwentnie nie przyznaja sie, nie biora na arenie miedzynarodowej
              odpowiedzialnosci za wczesniejsze bledy, a brutalna aneksja tybetu? Nadal trwa
              11 nawet jezeli zmieni sie wladza w chinach to moim zdaniem polityka w/w bedzie
              kontynuowana lezy to w ich interesie, brak zwiazkow z nasza kultura nawet w
              demokratycznych chinach bedzie powodowal bardziej brutalne podejscie- nie beda
              musieli liuczyc sie ze swoja opinia publiczna
              a zatem moim zdaniem chiny maja i mozliwosci i checi i brak skrupulów, nic
              ich tez z zachodnia kulturą nie lączy ( poza zyskiem)w odroznieniu od
              amerykanow- beda gorsi
              • Gość: leonard3 Re: Kosmiczne ryzyko chyba nas na razie nie dotyc IP: *.adsl.inetia.pl 06.03.07, 08:47
                Technike "sprowadzania do parteru " USA przetrenowalo na Japonii na poczatku
                lat osiemdziesiatych i zostanie ona zastosowana w stosunku do Chin.
                A) USA jest motorem ekonomii Chin i 70% ich eksportu idzie na rynek Amerykanski
                b) Caly gigantyczny deficyt handlowy oraz chinskie rezerwy sa w dolarach i jest
                to finansowane poprzez drukowanie " zielonego papieru dolarow"
                c) Strategiczna kontrole nad ropa naftowa sprawuja Amerykanie
                d) Chinska baza przemyslowa to prymityw i jest dyktowana przez popyt na tanie
                proste produkty. Chinczyce nie produkuja samolotow,lotniskowcow i dopiero
                niedawno zaczely produkowac prymitywne samochody
                e) Budzet wojskowy USA to 1/8 amerykanskiego ( USA preznaczaja na zbrojenia
                wiecej niz wszystkie kraje swiata razem)
                f) Indie niedlugo beda mialy wiecej ludzi niz Chiny. Divida et Impera.
                USA bedzie dzielic i rzadzic. Latwo poszczuc przeciwko sobie te dwa mrowiska
                zeby sie wzajemnie zniszczyly.
                g) Sama Japonia jest w stanie rozszarpac Chiny jak to juz robila wiele razy w
                historii
                h) Chiny latwo sprowokowac poprzez Taiwan. Mozna latami prowadzic wojne ktora
                jak syfilis wyniszczy powoli Chiny. Przy 100% panowaniu morzu i w powietrzu
                mozna wprowadzic blokade Chin i wycienczyc je gospodarczo i militarnie.
                Reasumujac. USA nigdy nie pozwoli Chinom stac sie supermocarstwem
    • Gość: Bałknet Tyle kasy..... IP: *.bci.net.pl 05.03.07, 20:24
      Koszt ISS to majątek! Jeżeli oni chcą ją zniszcyć to chyba pomieszało się im w
      głowach! Czy nie lepiej przekaać innemu krajowi opieke? Przecież ESA mogło by
      utzrymaać ISS w całkowitym porządku! Natomiast, inną historia są konstruktorzy!
      Jaki wariat buduje cume tylko dla jednego statku ratunkowego??!! A do tego
      rosyjskiego! Czy wy nie wiecie w jakim one są stanie?! To istna płapka! ŚMIERĆ!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja