chalupa1
22.05.03, 14:30
pioc 08-01-2003, ostatnia aktualizacja 08-01-2003 16:50:::
>Odpowiedź na to pytanie przynosi najnowszy numer tygodnika "New Scientist"
>Jak szybko zauważylibyśmy, gdyby nagle zniknęło Słońce? Światło porusza się
>z prędkością ok. 300 tys. km/s, ze Słońca na Ziemię wędruje 8 minut, więc
>ciemność ogarnęła by nas dopiero po tym czasie. A jak szybko poczulibyśmy,
>że zerwaliśmy się z grawitacyjnej uwięzi?
>Newton wierzył, że stałoby się to natychmiast. Einstein zakładał, że
>grawitacja, podobnie jak i inne oddziaływania o nieskończonym zasięgu,
>rozchodzi się z prędkością światła. Jeśli to prawda, to nawet gdyby nagle
>zabrakło Słońca, jeszcze przez 8 minut Ziemia wciąż krążyłaby po swej starej
>orbicie. Natomiast zwolennicy teorii strun podejrzewali, że fale
>grawitacyjne mogą podróżować z prędkością większą od światła, wykorzystując
>drogę "na skróty" przez dodatkowe, zwinięte niewidoczne dla nas wymiary
>przestrzeni. Kto ma rację?
Bla, bla bla…
Pewnie, ze Einstein mial racje, ale czesciowo, czyli dokladnie na tej samej
zasadzie, to i Newton mial racje!
Ciekawe!!! Jesli jakis czarodziej kosmiczny w tej chwili ukradlby nam Slonce
przy pomocy kosmicznych czarow, to - owszem - swiatlo dotarloby do miejsca,
w ktorym znajduje sie Ziemia po 8minutach, ale wowczas, gdyby do tej tragedii
nie doszlo.
Skoro jednak juz (na szczescie tylko teoretycznie!) doszlo, to zapadanie sie
czasoprzestrzeni w miejscu, gdzie zabraklo Slonca nie dokonywaloby sie z
predkoscia swiatla, lecz z predkoscia, ktora - a jakze - zawiera w sobie
stala predkosc swiatla, ale jest od niej duzo wieksza. Jak to mozliwe? Bo
primo: jest to predkosc grawitacyjna, a wiec i secundo: musi byc predkoscia
geometryczna!
Czyli predkosc zapadania sie czasoprzestrzeni, z ktorej zniklo Slonce nie
wyniesie wcale c, lecz 4 pi c'2.
Pi, pi...
chalupa