Dodaj do ulubionych

WW III - przez Antarktydę?

IP: *.chello.pl 11.07.07, 11:01
Za dziennikiem :
Globalne ocieplenie może wywołać III wojnę światową. 25 procent światowych
zasobów ropy naftowej oraz gazu ziemnego znajduje się na Antarktydzie. Kiedy
stopnieją lodowce, światowe potęgi mogą się po nie rzucić. Wybuchnie ogromny
konflikt - ostrzegają amerykańscy eksperci wojskowi.
Antarktyda może stać się nowym Bliskim Wschodem - zarzewiem ogromnych
konfliktów i miejscem starcia światowych potęg. Amerykańscy naukowcy i
eksperci ostrzegają przed geopolitycznymi skutkami globalnego ocieplenia.
Kiedy antarktyczny lód stopnieje, złoża gazu i ropy będą łatwo dostępne. A
takiego łasego kąska nikt nie odda bez walki.
25 procent światowych zasobów ropy naftowej oraz gazu ziemnego znajduje się w
regionach arktycznych, co doprowadzi do konfliktów interesów gospodarczych i
strategicznych - prognozuje amerykański kontradmirał Timothy McGee. Można mieć
tylko nadzieję, że światowe potęgi rozwiążą swoje spory przy negocjacyjnym
stole, a nie na polu walki.

Paweł Wysocki

--

Coś mi się zdaje, że zanim te lody stopnieją, ludzkość będzie dysponować już
innymi efektywnymi źródłami energii.
Obserwuj wątek
    • hassprediger Re: WW III - przez Antarktydę? 11.07.07, 20:06
      "Globalne ocieplenie może wywołać III wojnę światową. 25 procent światowych
      zasobów ropy naftowej oraz gazu ziemnego znajduje się w rejonach arktycznych.
      Kiedy stopnieją lodowce, światowe potęgi mogą się po nie rzucić. Wybuchnie
      ogromny konflikt - ostrzegają amerykańscy [...] wojskowi."

      Ciekawy temat czy to jakiś znak, że Ameryka zamierza położyć
      łapę na ropie i gazie z arktyk, na razie ma jeszcze przygniatającą
      przewagę zbrojną na morzu nad Rosją czy Chinami, jak będzie
      czekała aż lody się roztpią, może nie mieć np. z Chinami
      już szans zwłaszcza przy ich potencjale ludnościowym.

      ps. może technicznie jest to niezbyt łatwe ale politycznie
      dużo łatwiejsze pole do działnia nie ma tam wielu Arabów;)
      zamiast ładować rocznie 150 miliardów dolarów w okupację
      Iraku i Afganistanu chyba dużo prościej byłoby zainwestować
      w wydobycie gazu i ropy np. na Antarktydzie jest zdaje się
      jakiś traktat ogrniczający takie inwestycje
      ale przy cenie 70-100$ za baryłkę chyba
      nikt by się tym nie przejmował, a zwłszcza
      Amerykanie.
    • speedy13 Re: WW III - przez Antarktydę? 12.07.07, 08:55
      Hej

      To ja mam 2 uwagi:

      1) czy chodzi o obszary arktyczne czy antarktyczne? Autor artykułu najwyraźniej
      używa tych pojęć zamiennie :)

      2) ocieplenie ociepleniem ale zanim stopnieją lody Antarktydy z pewnością
      upłyną setki jeśli nie tysiące lat. Wojną do której powód pojawi się za setki
      lat to ja bym się jakoś zanadto nie przejmował.
    • llukiz Jeszcze tak nie było żeby jakoś nie było 12.07.07, 09:12
      Albo się dogadają, albo wszystko weźmie silniejszy. Tak czy inaczej wojny nie
      będzie z tego powodu. Abstrahując już od faktu że to zbyt daleka przyszłość by
      można było coś przewidywać.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka