Dodaj do ulubionych

Pokora naukowca

23.09.07, 20:58
Ludzie nauki są specjalnie predystynowani do przejawiania pokory ,
gdyż badając rzeczywistość w swojej wąskiej dziedzinie uświadamiają
sobie jak wiele jeszcze mają do zrobienia , jak wiele nie wiedzą.
Co dopiero szary człowiek, jak on powinen być pokorny z powodu
swojej niewiedzy.
W związku z tym nasuwa się pytanie czy jest ktoś kto posiada szeroką
wiedzę o naszej rzeczywistości?
Dla nas wierzących taką kompetentną osobą, do której możemy się
zwrócić w razie problemów o pomoc jest Bóg.
Obserwuj wątek
    • gaja78 Re: Pokora naukowca 23.09.07, 21:14
      > W związku z tym nasuwa się pytanie czy jest ktoś kto posiada szeroką
      > wiedzę o naszej rzeczywistości?
      > Dla nas wierzących taką kompetentną osobą, do której możemy się
      > zwrócić w razie problemów o pomoc jest Bóg.

      Tutaj należałoby się zastanowić, co szaremu człowiekowi daje świadomość
      ewentualnego istnienia wszystkowiedzącej osoby tudzież Boga. Jakiego rodzaju
      pomoc otrzymuje od Boga człowiek wierzący w przypadku borykania się z własną
      niewiedzą ?

      Moim zdaniem ta pomoc polega na zaakceptowaniu tej niewiedzy, pogodzeniu się z
      nią. Tłumacząc sobie zjawisko niezrozumiałe czynnikiem boskim człowiek schyla z
      pokorą głowę i akceptuje fakt, że nie jest w stanie poznać rzeczywistości
      całkowicie w sposób empiryczny. W istocie rzeczy człowiek załatwia to w swojej
      głowie a Bóg jest tylko narzędziem do zaakceptowania niewiedzy.

      Człowiek niewierzący również akceptuje swoją niewiedzę i godzi się z nią.
      Również załatwia to w swojej głowie. Tylko trochę bardziej wprost, bez mieszania
      w to bytów trzecich :)
      • Gość: leonard3 Re: Pokora naukowca IP: *.adsl.inetia.pl 23.09.07, 21:43
        Gaja , ateizm nie daje pokory. Myslenie racjonalne daje pokore.
        Ateisci tylko sie ludza , ze mysla racjonalnie.
        Irracjonalizm ateisty polega na "wierze ateisty", ze swiat i Kosmos
        sa calkowicie poznawalne. Ateista "wierzy" ,ze niewiedza to stan
        przejsciowy, ktory zniknie w miare uplywu czasu, rozwoju nauki i
        ilosci pieniedzy na badania.
        Ateista czeka na idealny swiat w ktorym wystarczy pogooglowac aby
        wiedziec wszystkie "co" , "jak" i "dlaczego".
        Taki swiat to irracjonalne i nieuprawnione chciejstwo naiwnych
        ateistow poniewaz obiektywna rzeczywistosc kosmosu zawiera
        permanentny margines niepoznawalnosci.
        Tym ostatecznym marginesem niepoznawalnosci jest ten etap ewolucji
        kosmosu w ktorym nieobowiazywaly zadne prawa fizyki ("przed" Big
        Bang).
        I to jest permanentne zrodlo pokory i metafizyki dla Teisty.

        • gaja78 Re: Pokora naukowca 23.09.07, 22:11
          Nie pierwszy raz mam wrażenie że masz problemy z czytaniem ze zrozumieniem.
          Pytanie było o zwykłego szarego człowieka, który - jak osobiście uważam - bez
          względu na to czy jest ateistą czy nie, nie ma problemu z zaakceptowaniem faktu,
          iż wszechświat nie jest do końca zbadany i być może nigdy nie będzie.

          Jeśli chodzi natomiast o naukowców, o których piszesz, to sam autor wątku
          słusznie zauważył, że badacz wraz ze zwiększaniem stopnia zaawansowania swojej
          wiedzy zdaje sobie sprawę z ogromu swojej niewiedzy, zarówno we własnej
          dziedzinie jak i innych. Zatem w przeważającej liczbie przypadków
          (prawdopodobnie za wyjątkiem szaleńców) badacze również nie mają problemu z
          pokorą wobec niewiedzy.

          Popraw mnie jeśli się mylę: tobie chodzi o pokorę wobec Boga. Bo utożsamiasz to
          co niepoznane i obecnie niemożliwe do poznania z Bogiem. Pokora wobec niewiedzy
          jest zatem tożsama z pokorą wobec Boga.

          Ateistę cechuje pokora nie tyle wobec tego co niepoznane, co wobec słabości
          narzędzi jakimi dysponuje: zarówno technologii jak i własnego umysłu. A więc
          ateista akceptuje fakt, iż jego własny umysł nie jest w stanie logicznie
          rozwikłać całego wszechświata, a technologia stworzona przez wiele podobnych
          umysłów dostarcza za mało danych.
          Właściwie nie wiem czemu piszę "ateista", przecież tak prawdopodobnie myśli
          większość ludzi, bez względu na orientację religijną.

          Popraw mnie jeśli się mylę - ciebie cechuje specyficzny rodzaj teizmu , który
          charakteryzuje się pokorą wobec tego co niepoznane( czytaj Boga ). Natomiast
          swój umysł uważasz za byt bardzo silny i wybitny. W końcu dostrzega on istnienie
          Boga, czego mali i ograniczeni ateiści dostrzec nie potrafią :)

          Ba ! Twoja pokora wobec Boga jest czymś mocno względnym - naginanym według
          potrzeb. Nie masz na przykład żadnego problemu z nagminnym popełnianiem grzechu
          próżności na tym forum, choćby rzucaniem wydumanych i generalizujących oskarżeń :)

          Gość portalu: leonard3 napisał(a):

          > Gaja , ateizm nie daje pokory. Myslenie racjonalne daje pokore.
          > Ateisci tylko sie ludza , ze mysla racjonalnie.
          > Irracjonalizm ateisty polega na "wierze ateisty", ze swiat i Kosmos
          > sa calkowicie poznawalne. Ateista "wierzy" ,ze niewiedza to stan
          > przejsciowy, ktory zniknie w miare uplywu czasu, rozwoju nauki i
          > ilosci pieniedzy na badania.
          > Ateista czeka na idealny swiat w ktorym wystarczy pogooglowac aby
          > wiedziec wszystkie "co" , "jak" i "dlaczego".
          > Taki swiat to irracjonalne i nieuprawnione chciejstwo naiwnych
          > ateistow poniewaz obiektywna rzeczywistosc kosmosu zawiera
          > permanentny margines niepoznawalnosci.
          > Tym ostatecznym marginesem niepoznawalnosci jest ten etap ewolucji
          > kosmosu w ktorym nieobowiazywaly zadne prawa fizyki ("przed" Big
          > Bang).
          > I to jest permanentne zrodlo pokory i metafizyki dla Teisty.
          >
        • gaja78 Aha, zapomniałam napisać 23.09.07, 22:14
          że zostałam obrażona. W tym miejscu:

          > Ateisci tylko sie ludza , ze mysla racjonalnie.
          • Gość: leonard Re: Aha, zapomniałam napisać IP: *.adsl.inetia.pl 24.09.07, 00:36
            Ateisci sie ludza , ze mysla racjonalnie.
            Caly twoj list gaja78, jest tego dowodem. Twoje rozumowanie jest
            calkowicie nielogiczne i nieracjonalne. Przykro mi.
            • gaja78 Re: Aha, zapomniałam napisać 24.09.07, 09:25
              Gość portalu: leonard napisał(a):

              > Twoje rozumowanie jest
              > calkowicie nielogiczne i nieracjonalne. Przykro mi.

              Czy wytłumaczysz mi dlaczego ? Z chęcią dowiem się o swoich słabych punktach
              rozumowania i być może czegoś się nauczę :)
      • vacia Re: Pokora naukowca 24.09.07, 12:51
        gaja78 napisała:

        < Jakiego rodzaju> pomoc otrzymuje od Boga człowiek wierzący w
        przypadku borykania się z własną niewiedzą?

        > Moim zdaniem ta pomoc polega na zaakceptowaniu tej niewiedzy,
        pogodzeniu się z nią.

        Uważam, że informacja o tym że Bóg karmił Izraelitów ( w czasie
        wędrówki przez pustynię) mannną z nieba przez 40 lat jest prawdziwa
        a więc Bóg pomaga równiez w namacalny sposób.
        • gaja78 Re: Pokora naukowca 24.09.07, 13:07
          vacia napisała:

          > gaja78 napisała:
          >
          > < Jakiego rodzaju> pomoc otrzymuje od Boga człowiek wierzący w
          > przypadku borykania się z własną niewiedzą?
          >
          > > Moim zdaniem ta pomoc polega na zaakceptowaniu tej niewiedzy,
          > pogodzeniu się z nią.
          >
          > Uważam, że informacja o tym że Bóg karmił Izraelitów ( w czasie
          > wędrówki przez pustynię) mannną z nieba przez 40 lat jest prawdziwa
          > a więc Bóg pomaga równiez w namacalny sposób.

          Rozumiem i szanuję. Zrozumiałam jednak, że w pierwszym poście pytasz o radzenie
          sobie z niewiedzą, a manna z nieba jest IMHO lekarstwem na głód a nie niemożność
          poznawczą.
    • Gość: rochas Re: Pokora naukowca IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.09.07, 22:57
      A czy mogłabyś Go zapytać :
      Gdzie jest teraz Bursztynowa Komnata ?
      Jak wyprodukować lekarstwo na stwardnienie rozsiane ?
      I czy, potrafi stworzyć kamnień tak duży, że sam go nie uniesie ?

      Bardzo mnie to trapi .
      • Gość: leonard3 [...] IP: *.adsl.inetia.pl 24.09.07, 00:46
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: leonard3 Re: Pokora naukowca IP: 83.238.147.* 24.09.07, 10:23
        Rochas chlopcze, Ja potrafie stworzyc kamien ktorego Ja nie uniose.
        Widzisz , Ja jestem od boga potezniejszy.
        Ale nawet wszechmocny Leonard nie jest w stanie powiekszyc twej
        inteligencji. Jest to ponad sily nawet ponad-boskie, zeby z idioty
        zrobic normalnego.
        • bonobo44 Re: Pokora naukowca 24.09.07, 11:16
          zaiste, jest to ponad sily nawet ponad-boskie, zeby z trzeciego
          leosia zrobic leosia normalnego 8-)

          swoją szosą, jakże daleki od ideału musi być ów BÓG LEOSIA W 3CH I
          WIĘCEJ OSOBACH, coby stworzyć taką zadufaną w sobie kreaturę...
          • Gość: Leonard3 Re: Pokora naukowca IP: 83.238.147.* 24.09.07, 11:37
            Bonobo44, witam ciebie i wszystkie grube rury ateizmu.
            Tak Bozia mnie szczodrze obdarzyla. I nie mowie o mojej genialnej
            inteligencji bo co z inteligencji za pozytek? Tyko skazuje czlowieka
            na samotnosc na szczycie. Ja mowie o rzeczy naprawde pozytecznej,
            ktora Bozia takze mi dala czyli o moim 48-mio centymetrowcu.
            Co tam teologia chlopaki. Mysle o naprawde znaczacej karierze dla
            siebie, jako aktor i gwiazda filozoficznych pornusow.
        • Gość: rochas Re: Pokora naukowca IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.09.07, 11:59
          Gość portalu: leonard3 napisał(a):

          > Rochas chlopcze, Ja potrafie stworzyc kamien ktorego Ja nie uniose.
          > Widzisz , Ja jestem od boga potezniejszy.

          Pewnie za pomocą instrumentu o którym pisałeś w skasowanej odpowiedzi

          > Ale nawet wszechmocny Leonard nie jest w stanie powiekszyc twej
          > inteligencji. Jest to ponad sily nawet ponad-boskie, zeby z idioty
          > zrobic normalnego.

          Widzisz , ja tylko poprosiłem vacie skoro twierdzi, że :
          "... Dla nas wierzących taką kompetentną osobą, do której możemy
          się zwrócić w razie problemów o pomoc jest Bóg..."

          Aby się do Niego zwróciła i oświeciła mnie w kwestii kilku
          problemów - z jej postu wynika , że to żaden problem - no więc
          sprawdzam .

          Co do Ciebie leonardzie3 , muszę przyznać , że wiele czasu zajmuje
          mi wyobrażanie sobie jak wyglądasz - czy mógłbyś siebie opisać
          ile masz lat , czym się zajmujesz , jakie masz wykształcenie , czy
          zdajesz sobie sprawę , że większość z tego co piszesz to bzdury ,
          a jeśli tak to dlaczego to robisz .
          Spotkałem w życiu wielu błaznów , ale Twoje błazeństwo jest po
          prostu patologiczne i ciekawi mnie z czego to wynika .

          Pozdrawiam Ciebie serdecznie - Rochas .


          • Gość: leonard3 Re: Pokora naukowca IP: 83.238.147.* 24.09.07, 13:37
            Rochas , moj internetowy przyjacielu. Nikt sie tak wszechstronnie
            nie przedstawial forumowiczom jak jak. Ale jak ty mnie prosisz zebym
            sie jeszcze raz przedstawil to prosze bardzo - uwielbiam o sobie
            pisac. ha,ha,ha,ha,ha
            W roku 1969 "wyemigrowano mnie" do USA. Bylem ochotnikiem Marines
            i walczylem w wojnie Wietnamskiej w randze porucznika. Po wojnie
            zostalem skierowany do pol-cywilnej instytucji SICIS w ktorej sluze
            do dzisiaj w randze pulkownika. SICIS finansowal moja edukacje na
            dobrych amerykanskich Uniwersytetach, skad mam dwa najwysze
            amerykanskie stopnie naukowe MD PhD. Jestem Amerykaninem, obecnie
            wiekszosc roku spedzam w Polsce. Moje IQ mierzone przez SICIS
            wynosi 168. Moj Wacek mierzony przez moja zone to 48 cm.
            Mam 192 czm wzrostu waze 110 kg i moj ulubiony sport to snajperstwo.
            • Gość: darkonza Re: Pokora naukowca IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.09.07, 13:54
              > Moj Wacek mierzony przez moja zone to 48 cm.

              oj Leonardzie teraz przesadziłeś :)
              co prawda to nie to forum ale pozwolę sobie wkleić link

              www.innastrona.pl/lifestyle_dlugipenis.phtml
              wynika z tego że obecny rekordzista do pięt Ci nie sięga
              pozdrawiam



              • Gość: leonard3 Re: Pokora naukowca-ale nie pokora Wacka IP: 83.238.147.* 24.09.07, 19:07
                Darknoza, widac, ze Mr Falconowi jego Wacek do piet nie siega
                a moj prawie,prawe i ciagle rosnie.
                Widzisz jestem szczesliwa ofiara pierwszych eksperymentow na
                komorkach macierzystych przeprowadzanych przez SICIS w latach 80-tych
                do ktorych zglosilem sie na ochotnika. Jak widzisz eksperyment udal
                sie nad podziw i dla Wacka , ktoey ciagle rosnie "sky is the limit".
                • Gość: leonard3 Re: Pokora naukowca-ale nie pokora Wacka IP: 83.238.147.* 25.09.07, 00:03
                  Oczywiscie nie musze wam wyjasniac do ktorej rannej na wojnie czesci
                  ciala wszczepiono mi komorki macierzyste z tak wspanialym rezultatem.
            • Gość: rochas Re: Pokora naukowca IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.09.07, 14:03
              Rambo kopę lat !!!
              Już myślałem , że przeszedłeś na emeryturę .
      • vacia Re: Pokora naukowca 24.09.07, 12:43
        Gość portalu: rochas napisał(a):


        > Bardzo mnie to trapi

        Obawiam się, że w swoim poście szydzisz a nie trapisz bursztynowa
        komnatą. Nie szkoda ci na to czasu?


        • Gość: rochas Re: Pokora naukowca IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.09.07, 13:05

          Przyznaję, owszem - szydzę .
          A Ty przyznaj , czy Bóg dał Ci kiedyś jakąś jasną i wyraźną
          odpowiedź i czy możesz to powtórzyć w przypadku pytania na które nie
          znasz odpowiedzi .
    • Gość: darkonza Re: Pokora naukowca IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.09.07, 13:39
      > Dla nas wierzących taką kompetentną osobą, do której możemy się
      > zwrócić w razie problemów o pomoc jest Bóg.

      niestety Vaciu zwrócenie się z prośbą do Boga niczym nie skutkuje,
      nie wiem czy on tych próśb słucha czy nie ale z całą pewnością ich
      nie spełnia....
      nie potrafię podac linka ale ktoś już sprawdził skutecznośc modlitwy
      bodajże w niemczech: przeprowadzono ankiete wśród księży,jednym z
      pytań było - czy modlisz się o zdrowie swoje i swoich bliskich - ta
      część księży która odpowiedziała twierdząco została kilkuset
      osobową "próbką reprezentatywną"
      następnie dobranoi grupę kawalerów którzy nigdy się nie modlą
      dokładnie w tej samej ilosci i wieku co wcześniej dobrani księża
      w ciągu 3 lat porównywano ich stan zdrowia
      niestety dla wszystkich modlących się o zdrowie okazało się że to
      czy ktoś się modli o zdrowie czy nie nie ma żadnego na nie wpływu..

      nie można na tej podstawie wyciągać wniosku że Boga nie ma
      można natomiast powiedzieć że:
      Bóg nie ma zamiaru wysłuchiwać próśb o zdrowie, lub też jest na tyle
      sprytny że specjalnie nie dał się przyłapać eksperymentatorom

      niestety nawet bez eksperymentu można stwierdzić że społeczeństwa
      takie jak czesi (gdzie ateistów bardzo wielu) mają się nie gorzej a
      wręcz lepiej niż polacy gdzie wiele czasu poświeca się prosząc Boga
      o różne drobiazgi
      pozdrawiam
      • vacia Re: Pokora naukowca 25.09.07, 14:08
        Gość portalu: darkonza napisał(a):


        > niestety Vaciu zwrócenie się z prośbą do Boga niczym nie skutkuje,


        Darkonza, eksperymenty nie wykażą czy modlitwa jest skutecZna bo
        trzeba by było dobrać do badań grupę osób, która stara się czynić to
        co Bogu się podoba a nie grupę zatwardziałych grzeszników.
        To czy ktoś jest duchownym czy nie jeszcze nie gwarantuje nam
        jego "czystosci".
        Podejrzewam zresztą że Bogu by sie napewno nie podobały takie
        badania bo Bóg oczekuje wiary w spełnienie naszych próśb a to
        wyklucza sprawdzanie Boga.
        Pozdrawiam serdecznie.
        • Gość: darkonza Re: Pokora naukowca IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.09.07, 14:12
          przeczytaj jeszcze raz Vaciu
          powoli i uważnie
          grupę zatwardziałych grzeszników porównano z grupą rozmodlonych
          księży
          eksperyment wykazał żę Bóg nie faworyzuje żadnej z tych grup, że
          modlitwa księży nie odnosi żadnego skutku
        • Gość: darkonza Re: Pokora naukowca IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.09.07, 14:18
          może za mało szczegółowo napisałem
          nawet jeśli część z duchownych też jest grzesznikami to jednak
          przynajmniej część z nich jest szczerze wierząca i to powinien
          eksperyment ukazać...

          na koniec mogę dodać że o ile wiem najdłuższą średnią życia mają
          japończycy...więc nie trzeba żadnych eksperymentów by zrozumieć że
          nasze modlitwy o zdrowie są nieskuteczne
          no chyba że to japończycy modlą się w odpowiedni sposób do
          odpowieniego Boga i stąd ich wysoka średnia
          pozdrawiam
          • vacia Re: Pokora naukowca 25.09.07, 17:07
            Gość portalu: darkonza napisał(a):

            Darknoza,ludzie się modlą o różne sprawy, jak ktoś jest zdrowy (np:
            Japończycy) to nie ma potrzeby prosić Boga o zdrowie.
            Zawsze można za to prosić Boga o rozum, rozumu nigdy nie za wiele :)
          • Gość: leonard3 Re: Pokora naukowca IP: 83.238.147.* 25.09.07, 17:44
            Darknoza chlopcze, nawet najbardziej zawodowo oddane ku*rwy
            odmawiaja japonczykom usklug nawet za potrojna cene.
            Dlaczego? Bo co z tego ze japonczyk zdrowy , ale co to za zycie?
            Statystyczny Japonczyk ma tylko 5-cio centymetrowca i dlatego z
            powodu kompleksu krotkosci jest niezwykle brutalny i sadystyczny
            w stosunku do stosunku z zawodowa agentka towarzyska.
            No i a widzisz , leonard modlil sie o pol-metrowca i leonard
            otrzymal od od bozi pol-metrowca. Alleluja
    • warmi2 Re: Pokora naukowca 25.09.07, 17:52
      "Dla nas wierzących taką kompetentną osobą, do której możemy się
      zwrócić w razie problemów o pomoc jest Bóg."

      To tak jak ja.

      Ja tez moge sie zwrocic np do mojego samochodu w razie problemow ...
      Odpowiedz bedzie doslowanie taka sama jak w przypadku Boga.
    • madcio Re: Pokora naukowca 27.09.07, 22:21
      Pokora? Naukowca? Tylko wobec Rzeczywistości.

      Nijak się ma to do tematu Boga.

      Przeciwnie, dla mnie jest śmieszne takie pouczanie przez kogoś, kto przed
      Rzeczywistością wybiera swoje chciejstwo, swoje życzenia.

      Jesli sądzisz inaczej, to mam do ciebie pytanie: jakie nowe odkrycia, jaką nową
      wiedzę, jakie praktyczne zastosowania daje wiedza o Bogu?

      Inżynieria społeczna, psychomanipulacje, kontrola ludności oraz zwyczajne
      zaspokojanie pewnych potrzeb psychicznych człowieka raczej się nie kwalifikują
      jako odpowiedź i sądzę, że tu akurat ze mną się zgodzisz, choć z innych powodów
      niż ja. :>
      • Gość: leonard3 Re: Pokora naukowca IP: 83.238.144.* 27.09.07, 22:47
        Madcio, ty do tematu Boga sie nie nadajesz. Bog nie siedzi w Googlu,
        a dla ciebie jak czegos nie ma w Googlu to nie istnieje.
        Prosty uczciwy programista. Proste zaprogramowane poglady.
        • madcio Re: Pokora naukowca 28.09.07, 13:38
          > Bog nie siedzi w Googlu,
          "Wyniki 1 - 10 spośród około 336,000,000 dla zapytania god."

          Jak zwykle, nawet nie sprawdzisz. :)
      • vacia Re: Pokora naukowca 28.09.07, 11:30
        madcio napisał:

        > jakie praktyczne zastosowania daje wiedza o Bogu?

        Bardzo duże zastosowanie praktyczne Madcio, teraz i w przyszłości.
        Już teraz wiedza o Bogu pomaga nam żyć teraz bardziej etycznie ale
        musi to być dokładna wiedza. Nabywanie wiedzy o Bogu jest życiodajne.
        • madcio Re: Pokora naukowca 28.09.07, 13:36
          Ja nie widzę żadnych korzyści praktycznych z koncepcji Boga, z wyjątkiem
          wspomnianej inżynierii społecznej itp. Od Boga nie dostaniesz nic, czego nie
          byliby w stanie zrobić sami ludzie.

          > Już teraz wiedza o Bogu pomaga nam żyć teraz bardziej etycznie
          O tym właśnie mówiłem.
          • Gość: leonard3 Re: Pokora naukowca IP: *.adsl.inetia.pl 28.09.07, 15:05
            Madcio perlo LiD, Bog cie nie obdarzyl wybitnym umyslem.
            Tego ludzie nie potrafia ci dac. Jak bys sie pomodlil to moze bys
            zmadrzal
            • madcio Re: Pokora naukowca 28.09.07, 20:52
              O, vacia nie umie, to może ty mnie głupiego oświecisz. Więc co wynika z
              koncepcji Boga, a co nie byłoby w samych ludziach?
              • Gość: leonard3 Re: Pokora naukowca IP: *.adsl.inetia.pl 28.09.07, 21:23
                Wiecznosc,wszechmocnosc,nieskonczonosc,calkowite zrozumienie,
                calkowita milosc.
                • madcio Re: Pokora naukowca 29.09.07, 15:49
                  > Wiecznosc,wszechmocnosc,nieskonczonosc,calkowite zrozumienie,
                  > calkowita milosc.
                  Emmm... ke? Przynieś mi w pudełku "całkowite zrozumienie", to pogadamy. :P
                  • Gość: leonard3 Re: Pokora naukowca IP: 83.238.147.* 29.09.07, 17:35
                    Madcio, chociaz w hierarhii boskosci Leonsrd zajmuje dosyc wysokie
                    miejsce ale ostatecznie o certyfikacje wszechwiedzy decyduje
                    Szef Ojciec Wszechmogacy.
                    Jako krok wstepny potrzebne sa jednoroczne medytacje nad soba i
                    komosem. Wykluczone sa medytacje w stylu buddyjskim w pozycji
                    lotosu z 16-letnia mniszka nadziana na twego pala.
    • marcinlet Re: Pokora naukowca 29.09.07, 09:19
      Naukowiec nie ma być pokorny, ale dobrze wykonywać swoją robotę.
      • Gość: leonard3 Re: Pokora naukowca IP: *.adsl.inetia.pl 29.09.07, 11:27
        Marcinlet. witam. O ile sie nie myle nie bylo cie w forum nauka
        kilka miesiecy. Czy byles na spiritualnym obozie medytacyjnym
        w klasztorze trapistow o regule scislego milczenia?
        Pan z toba bracie trapisto.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka