Dodaj do ulubionych

Problemy z zerem

29.02.08, 12:15
Zaczely sie one, gdy matematycy zaczeli traktowac zero nie jako
operator "wypelnienia pustych miejsc" ale jako liczbe. Zaklocilo to
symetrie w arytmetyce, jako iz kazda liczba ma swa odwrotnosc. Zero
jej nie ma, bowiem nie jest liczba, ale to sie niejako "rozmylo"
poprzez takie aksjomaty jak a*0=0, a+0=a, a-0=a, gdzie "a" to
dowolna liczba "rzeczywista", w tym i zero a '*' '+' i '-' to
operatory mnozenia, dodawania i odejmowania (definiowane poprzez
najbardziej elementarna operacje, jaka jest dodawanie). Usuniecie
tych aksjomatow to chyba jedyna droga z tego slepego zaulka do
ktorego doprowadzilo matemnatykow to bezkrytyczne i bezrefleksyjne
uznanie zera za liczbe, a nie za operatora.
Jesli zero jest operatorem, to nie mozna przez nie dzielic, tak samo
jak nie mozna dzielic przez znak dodawania, odejmowania, mnpozenia
czy dzielenia, ale tez i nie mozna mnozyc przez zero czy dodawac
albo odejmowac zera. Oczywiscie, zaraz mi tu dyzurni matematycy beda
sie starac udowodnic ignoracje w zakresie matematyki, ale ja ich
olewam, bowiem nikt z nich (matematykow) przez tyle lat nie poradzil
sobie z paradokasmi bedacymi konsekwnecjamo blednego
zakwalifikowania zera do liczb zamiast do operatorow...
Obserwuj wątek
    • winoman Re: Problemy z zerem 29.02.08, 12:54
      Teraz rozumiem, jak można chwalić czasy Gierka. Skoro zero nie jest liczbą, to
      "zero na koncie" jest abstrakcją, nie stanem faktycznym. Jakie liczby, taka
      ekonomia ...
      • mrzorba PRL minus 42 mld, RP minus 152 mld 29.02.08, 14:28
        W końcu 1989 roku całkowity dług zagraniczny Polski wynosił wedlug
        maksymalnych szacunkow 42.3 mld dolarów USA
        (pl.wikipedia.org/wiki/Zadłużenie_zagraniczne_PRL)
        a dzis wynosi wedlug minimalnych szacunkow ponad 100 mld euro czyli
        ponad 152 mld dolarow USA
        (1.00 EUR = 1.51724 USD w/g www.xe.com/ucc/convert.cgi) -
        jttp://www.gazetaprawna.pl/index.php?
        action=showNews&dok=1696.81.3.2.4.1.0.1.htm

        • pomruk Re: PRL minus 42 mld, RP minus 152 mld 29.02.08, 14:42
          Tylko że w 1989 mój ojciec zarabiał 80 razy mniej dolarów niz ja
          dziś. Aby porównywać nasze długi, podziel dzisiejszy przez 80.
          • mrzorba Re: PRL minus 42 mld, RP minus 152 mld 29.02.08, 14:46
            Dolar nie byl wtedy waluta w Polsce. I przeliczaj po kursie PPP a
            nie czarnorynkowym, ktory nie uwzglednia roznic w poziomie cen
            miedzy USA a Polska... Niestety, poziom twej wiedzy ekonomicznej
            jest jak Balcerowicza, czyli UJEMNY!
            • pomruk Re: PRL minus 42 mld, RP minus 152 mld 29.02.08, 14:51
              Dolar był walutą, w której mieliśmy obliczane zadłużenie - sam
              przecież je w $ podajesz. I wg jakiego przelicznika miałbym dolar
              przeliczać, skoro z punktu widzenia ekonomii czarnorynkowy był
              jedynym realnym?
              • mrzorba Re: PRL minus 42 mld, RP minus 152 mld 29.02.08, 15:28
                Byl ale juz, jak widzisz, nie jest...
                I na jaka to sie ekonomie powolujesz? Pewnie twego guru, czyli
                Balcerowicza... :(
                Pomysl ile placiles w PRLu za chleb, mleko, bilety ZTM czy PKP,
                jakie byly czynsze, ile i w jakiej walucie placiles za energie
                elektryczna itp., a nie ile kosztowal litr wodki w Peweksie... W
                Peweksie kupowal przeciez margines...
                • pomruk Re: PRL minus 42 mld, RP minus 152 mld 29.02.08, 15:44
                  Rozmawiamy o spłacie zadłużenia w dolarach. Czy uważasz, że Gierek
                  słacał je tak, że brał złotówki, wymieniał je wg oficjalnego kursu
                  4zł/$ i spłacał? Żarty...
                  • mrzorba Re: PRL minus 42 mld, RP minus 152 mld 29.02.08, 18:45
                    Dlug splaca sie sprzedajac za granice dobra i uslugi, a nie
                    handlujac walutami. Masz mentalnosc drobnego handlarza pietruszka...
                    • pomruk Re: PRL minus 42 mld, RP minus 152 mld 29.02.08, 18:57
                      Świetnie, porównaj nasz eksport w strefę walut wymienialnych w roku
                      1989 i dziś. Pod ręką mam dane z 2000r - eksport wzrósł 3-krotnie od
                      tego czasu! A od 1989? Kilkunastokrotnie? Jak by nie liczyć, obecny
                      dług jest bez porównania mniej dokuczliwy niż ten za PRL!
                      • mrzorba Re: PRL minus 42 mld, RP minus 152 mld 29.02.08, 19:02
                        Jaki "nasz" eksport? FSM nalezy dzis do Fiata, Huta w Nowej Hucie i
                        Huta Katowice i Huta Warszawa do Arcelor-Mittal, FSO do Ukraincow,
                        Pafawag do Niemcow, podobnie jak fabryka STARow w Starachowicach,
                        Wedel do Cadburry itd. To nie jest juz dluzej polski eksport, a
                        wewnetrzna wyniana miedzy zagranicznym kapitalem, ktory za pol darmo
                        przejal polska gospodarke, a przynajmniej to, co przedstawialo w
                        niej jakakolwiek wartosc...
                        • pomruk Re: PRL minus 42 mld, RP minus 152 mld 29.02.08, 19:10
                          Widzę, że bardzo jesteś przywiązany do pomysłu, że "dawniej było
                          lepiej". Cóż, bądź. Mi jest znacznie lepiej teraz :) I jakos nie
                          czuję tych długów, które tak bardzo odczuwałem za Gierka i później.
                          Nie muszę stać w kolejkach za mydłem, co doskonale pamiętam z
                          tamtego upokarzającego okresu.
                          • mrzorba Re: PRL minus 42 mld, RP minus 152 mld 29.02.08, 19:29
                            Zapytaj sie miliony polskich bezrobotnych, czy wypraszanie sie o
                            pomoc spoleczna nie jest dla nich nic a nic upokarzajace. Oni juz
                            nawet nie glosuja, bo wiedza, ze zostali oszukani przez politykow.
                            Nigdzie w Europie (mam na mysli UE i bogate kraje Europy bedace z
                            wyboru poza Unia) nie ma az tak wielkiego marginesu nedzy jak w
                            Polsce po roku 1989 (no, moze tylko w Rumunii). W Polsce nedza to
                            juz nie jest margines, bowiem zyje w niej ponad 50% Polakow, tyle ze
                            ich nie widzisz w swym zamknietym osiedlu, drogim centrum handlowym
                            czy w biurowcu, czasem tylko mijasz na ulicy zebrakow swa limuzyma z
                            przyciemnionymi szybami... :(
                            • pomruk Re: PRL minus 42 mld, RP minus 152 mld 29.02.08, 19:35
                              50% Polaków nędzarzami? Stworzyłeś sobie rzeczywistość na własny
                              użytek... O bezrobociu też coś wiem, bo sam byłem bez pracy. I bez
                              trudu sam ją sobie stworzyłem. Dajmy spokój sobie już z tym
                              przerzucaniem argumentami - chcesz wierzyć że jest bardzo źle -
                              widocznie jest to ci do czegoś potrzebne. Mi nie.
                              • mrzorba Re: PRL minus 42 mld, RP minus 152 mld 29.02.08, 20:01
                                Te 50% bardzo optymistyczny szacunek. Prawda jest blizsza 60%. I nie
                                pisz bzdur o tym, jak to latwo stworzyc sobie prace, chyba ze jest
                                to zbieranie zlomu i makulatury po smietnikach... I mnie wcale nie
                                cieszy, ze jest zle, bo jak chcialbym dla wszystkich dobrze, ale
                                tego sie tak latwo nie da uzyskac w kapitalizmie, szczegolnie tym
                                poludniowoamerykanskim modelu, zaimplementowanym w Polsce przez
                                Balcerowicza i jego nastepcow... :(
                                • llukiz Re: PRL minus 42 mld, RP minus 152 mld 01.03.08, 18:32
                                  > Te 50% bardzo optymistyczny szacunek. Prawda jest blizsza 60%

                                  Jest źle, a będzie jeszcze gorzej. Niedługo ludzie będą musieli posprzedawać
                                  kolorowe telewizory i komputery by nie umrzeć z głodu.
                                  Ja też chyba jutro wystawie kompa na allegro i kupie za tę kasę 200kg smalcu.
                                  Dzięki temu przez 2 lata głód mnie nie dopadnie... Ale co potem? Chyba umrę w
                                  tym kapitalizmie...
                                  • mrzorba Re: PRL minus 42 mld, RP minus 152 mld 01.03.08, 19:58
                                    Za te telewizory i komputery niewiele dostana, bo ich wartosc spada
                                    z dnia na dzien. To nie sa antyki, ktore nabieraj wartosci w miare
                                    uplywu czasu... I ciesz sie, ze nie ma w Polsce czystego
                                    kapitalizmu, tylko system mieszany (mixed economy) i ze dostajemy
                                    spora pomoc z UE. Smierc z glodu wiec ci nie grozi, ale na
                                    przyjemnne zycie tez lepiej nie licz... Na razie jedni w mojej
                                    okolicy wyrzucaja calkiem jeszcze dobre meble na smietnik, a inni
                                    grzebia po smietnikach aby przezyc...
                                    • llukiz Re: PRL minus 42 mld, RP minus 152 mld 01.03.08, 22:19
                                      > Za te telewizory i komputery niewiele dostana, bo ich wartosc spada
                                      > z dnia na dzien

                                      To chyba dobrze, bo każdego będzie na nie stać

                                      > kapitalizmu, tylko system mieszany (mixed economy)

                                      mixed economy polega na tym że część społeczeństwa na swoje utrzymanie musi
                                      zapracować, a część utrzymuje się bez pracy kosztem tych pracujących

                                      ze dostajemy
                                      > spora pomoc z UE

                                      Osobiście nic nigdy unii nie dostałem.

                                      a inni
                                      > grzebia po smietnikach aby przezyc...

                                      każdy robi to co lubi. Mój znajomy składał propozycję pracy kilku gościom
                                      zbierającym puszki i żaden nie wykazał zainteresowania.
                                      • mrzorba Re: PRL minus 42 mld, RP minus 152 mld 02.03.08, 11:26
                                        1. I co z tego? Telewizory z analogowymi tunerami niedlugo beda
                                        nusialy isc w odstawke, a komputer starszy niz 5 lat nadaje sie
                                        tylko na zlom... Stad sa tak tanie...
                                        2. Mixed economy polega na tym, ze wspolistnieje sektor prywatny i
                                        panstwowy. W czystym kapitalizmie mamy zas garstke obibokow zyjacych
                                        z kapitalu i masy pracownikow najemnych, ktorzy pracuja na tych
                                        kapitalistow-obibokow tylko dla tego, ze nie maja i miec nie beda
                                        owego kapitalu... Kapital pochodzi z kradziezy, stad kapitalizm to
                                        system zlodziejski, w ktorym najlepiej powodzi sie zlodziejom...
                                        3. Dostales mnostwo, tyle ze posrednio. Gdyby nie Unia, to nie mial
                                        bys ani energii elektrycznej (elektrownie i sieci przesylowe by sie
                                        rozsypaly), wody, gazu, itp. Wystarczy? Balcerowicz tak zaniedbal
                                        infrastrukture, ze tylko pomoc unijna uratowala polska gospodarke od
                                        kompletnej zapasci...
                                        4. Jaka im dal propozycje? Pewnie taka, ze dostawali by jeszcze
                                        mniej niz ze zbierania puszek...:( Polscy kapitalisci chcieli by,
                                        aby pracowano u nich za zlotowke na godzine... :(
                                        • llukiz Re: PRL minus 42 mld, RP minus 152 mld 02.03.08, 22:46
                                          > 2. Mixed economy polega na tym, ze wspolistnieje sektor prywatny i
                                          > panstwowy

                                          i prywatny utrzymuje obiboków z państwowego. Przykład górnicy. Zarabiają po
                                          5000zł dlatego ludzie w sektorze prywatnym zarabiają 1000zł a drugie 1000zł
                                          płacą w podatkach na utrzymanie sektora państwowego

                                          > W czystym kapitalizmie mamy zas garstke obibokow zyjacych
                                          > z kapitalu i masy pracownikow najemnych, ktorzy pracuja na tych
                                          > kapitalistow-obibokow

                                          Ale po co garstce kapitalistów 500mln samochodów, 1mld telefonów komórkowych,
                                          1mld komputerów, miliony sklepów z miliardami różnych produktów? Przecież to im
                                          nie jest potrzebne. Wystarczyło by im (ponieważ jest ich tylko garstka) 1000
                                          samochodów, 1000 willi, 1000 telefonów. Zaraz zaraz... Przecież tak jest w
                                          krajach bez kapitalizmu. Wniosek nasuwa się więc sam. Pracownik fabryki
                                          samochodów nie robi samochodów dla dyrektora fabryki tylko dla pracownika
                                          fabryki butów, pracownika fabryki komputerów, pracownika stoczni. A kapitaliście
                                          mającemu fabrykę samochodów, gó.. by z tych samochodów przyszło, jeśli by ich
                                          nie sprzedał pracownikom innych fabryk. A pieniędze ze sprzedaży nie idą wcale
                                          do jego kieszeni, tylko w większości na płace dla tych co robią te samochody. Bo
                                          za darmo nikt by mu tych samochodów nie robił. A konkurencja nie śpi. Jeśli za
                                          mało da kasy robotnikom, to oni pójdą pracować gdzie indziej. Jeśli za drogo
                                          będzie chciał sprzedawać samochody, to nikt od niego nie kupi zbankrutuje.
                                          • odlogowany Re: PRL minus 42 mld, RP minus 152 mld 03.03.08, 16:00
                                            Bzdury wypisujesz na temat gornikow. Nie rozumiesz koniecznosci
                                            zachowania bezpieczenstwa energetycznego Polski. Bez gornikow
                                            musielibysmy importowac cala energie, a to oznaczaloby jeszsze
                                            wyzsze jej ceny i znacznie mniejsza pewnosc jej dostaw. Skandalem
                                            jest zas zbytnio rozwinieta biurokracja, w tym w gornictwie, ale
                                            glownie w Warszawie: za duzo poslow i minsitrow, zupelnie
                                            niepotrzebny a kosztowny senat, prezydent i premier, choc
                                            wystarczylby tylko prezydent jako szef rzadu i glowa panstwa w
                                            jednej osobie (jak np. w USA, RPA czy na Cyprze) itp. itd.
                                            I twoj model kapitalizmu jest przerazliwie prymitywny. Nie wyjasnia
                                            on przyczyn okresowych krzyzysow, inflacji, bezrobocia itd. W nim,
                                            jak w podreczniku do mikroekonomii dla I roku, wszystko znajduje sie
                                            w stanie permanentnej rownowagi, gdy tymczasem kapitalizm znajduje
                                            sie w stanie permanentnegpo krzyzysu, z ktorego ratuje go tylko
                                            interwencja panstwa, ktora posuwa sie obecnie nawet do
                                            bezposredniego dotowania producentow. Wolny rynek, jak ci juz
                                            pisalem, istnieje tylko na bazarze, i tez nie zupelnie. I jak na
                                            razie, to pracownika fabryki samochodow w Polsce nie stac na nowy
                                            samochod z tej fabryki. Mozesz mi wyjasnic ten paradoks?
                                            • llukiz Re: PRL minus 42 mld, RP minus 152 mld 03.03.08, 20:53
                                              > Skandalem
                                              > jest zas zbytnio rozwinieta biurokracja, w tym w gornictwie

                                              Ja nic nie mam do górnictwa, tylko do faktu że jest one państwowe a nie prywatne

                                              > I twoj model kapitalizmu jest przerazliwie prymitywny. Nie wyjasnia
                                              > on przyczyn okresowych krzyzysow, inflacji, bezrobocia

                                              Inflacja jest gdy rząd dodrukowuje pieniądze. Kryzysy się zdarzają i są złem
                                              koniecznym wynikającym z postępu. A bezrobocie jest niezbędne by ludzi
                                              dostosowywali się do zmian technologicznych i wymagań rynku pracy

                                              tymczasem kapitalizm znajduje
                                              > sie w stanie permanentnegpo krzyzysu, z ktorego ratuje go tylko
                                              > interwencja panstwa

                                              Zgoda, tylko że interwencja państwa pogłębia i wydłuża kryzysy. Patrz USA przed
                                              2 wojną świtową.

                                              I jak na
                                              > razie, to pracownika fabryki samochodow w Polsce nie stac na nowy
                                              > samochod z tej fabryki

                                              Bardzo prosto. Produkują tylko 200 tyś samochodów, a chętnych jest 10mln. Tak
                                              więc gospodarka polska nie rozwinęła się jeszcze na tyle by każdego było stać na
                                              nowy samochód. Natomiast w RFN przykładowo każdego pracownika fabryki samochodów
                                              stać na nowy samochód. Tylko że tam drapieżny kapitalizm jest od 60 lat a u nas
                                              od 15.
                                              • odlogowany Re: PRL minus 42 mld, RP minus 152 mld 03.03.08, 21:42
                                                1. Eksploatacja bogactw naturalnych powinna byc pod scisla kontrola
                                                panstwa. Ich nie przybywa...
                                                2. Rzad juz dawno nie drukuje pieniedzy. Drukuje je drukarnie,
                                                czesto prywatne. Zreszta gotowka to zreszta coraz mniejszy %
                                                pieniadza w obiegu. A ekonomisci do dzis nie we wszystkim rozumieja
                                                zjawisko inflacji.
                                                3. Krzyzysy sa nieunikniona konsekwencja chaotycznej natury
                                                kapitalizmu i jego sprzecznosci.
                                                4. Bezrobocie oznacza skandaliczne marnotrastwo najwazniejszego
                                                czynika produkcji.
                                                5. Tylko intrewencjinizm panstwowy wyciagnal z Wielkiego Krzyzysu
                                                USA i Niemcy. Poniewaz Pilsudski blokowal etatyzm do swej smierci,
                                                to interwencjonizm zaczal sie w Polsce ponad trzy lata po Niemczech,
                                                i tej straty niesposob bylo odrobic, stad taka szybka kleska we
                                                wrzesniu 1939r.
                                                6. Problemem kapitalizmu jest NADPRODUKCJA, w tym samochodow.
                                                7. W Niemczech drapiezny kapitalizm skonczyl sie za Bismarcka.
                                                Pozniej byl tam kapitalizm panstwowy, ktory jest tam do dzis...
                                                Drapiezny kapitalizm to mamy w Ameryce Lacinskiej i mielismy w
                                                Polsce przed wojna...
                                • rumnieburak Re: PRL minus 42 mld, RP minus 152 mld 10.03.08, 00:05
                                  z nudów to wypisujesz czy rzeczywiście w to wierzysz ?
                                  • mrzorba Re: PRL minus 42 mld, RP minus 152 mld 10.03.08, 10:39
                                    W nic nie wierzę, akbowiem religia jest potrzebna człowiekowi do
                                    życia wtedy i tylko wtedy kiedy jest jej kapłanem - w końcu z czegoś
                                    trzeba żyć.
                                    • rumnieburak Re: PRL minus 42 mld, RP minus 152 mld 10.03.08, 14:54
                                      no to zazdroszczę takiej ilości wolnego czasu
                                      • mrzorba Re: PRL minus 42 mld, RP minus 152 mld 10.03.08, 16:25
                                        No coz, jestem obecnie jedynym zyjacym Cadykiem... ;)
        • stalybywalec Re: PRL minus 42 mld, RP minus 152 mld 29.02.08, 19:34
          mrzorba > W końcu 1989 roku całkowity dług zagraniczny Polski
          wynosił wedlug
          > maksymalnych szacunkow 42.3 mld dolarów USA
          > (pl.wikipedia.org/wiki/Zadłużenie_zagraniczne_PRL)
          > a dzis wynosi wedlug minimalnych szacunkow ponad 100 mld euro
          czyli
          > ponad 152 mld dolarow USA
          > (1.00 EUR = 1.51724 USD w/g www.xe.com/ucc/convert.cgi) -
          > jttp://www.gazetaprawna.pl/index.php?
          > action=showNews&dok=1696.81.3.2.4.1.0.1.htm

          Jaką część tego zadłużenia, do tej pory spłaciliśmy a ile nam
          umorzono w łaskawości swojej ?
          • mrzorba Re: PRL minus 42 mld, RP minus 152 mld 29.02.08, 20:26
            Splacilismy praktycznie wszystko co pozyczyl byl Gierek, z olbrzmimi
            odsetkami, tylko drobna czesc nam umorzono, a te ponad 150 mld USD
            to sa dlugi cichcem zaciagniete przez Balcerowicza i jego
            nastepcow...
            • stalybywalec Re: PRL minus 42 mld, RP minus 152 mld 29.02.08, 22:11
              mrzorba napisała:
              > Splacilismy praktycznie wszystko co pozyczyl byl Gierek, z
              olbrzmimi
              > odsetkami, tylko drobna czesc nam umorzono, a te ponad 150 mld USD
              > to sa dlugi cichcem zaciagniete przez Balcerowicza i jego
              > nastepcow...

              Wypada, z wiadomych przyczyn, Ci wierzyć , ale w zwiazku z tym ,
              marzy mi sie , aby ktoś dokonał rzetelnego bilansu pod tytułem:
              Ile dóbr materialnych trwałych i inwestycji wielkoprzemysłowych
              dokonano za te dwie, niebagatelne kwoty, które mieli do swej
              dyspozycji Gierek (chyba też poprzednicy) i Balcerowicz?
              Co z tych 200 mld $ , zostanie dla potomnych?
              Pozdr.
              • mrzorba Re: PRL minus 42 mld, RP minus 152 mld 01.03.08, 11:12
                1. Nie musisz mi wierzyc, mozesz po prostu zweryfikowac to, co tu
                napisalem o polskim dlugu zagranicznym...
                2. Mysle, ze Gierek bije tu o glowe Balcerowicza i jego nastepcow.
                Gierek (mimo wszystkich swoich wad) zapewnil Polakom dach nad glowa
                (bloki moze niezbyt piekne, ale z biezaca woda, kanalizacja,
                elektryka, ogrzewaniem itp.), drogi (Trasa L, Wislostrada,
                Gierkowka, siec drog dwujezdnowych na Gornym Slasku i w Zaglebiu)),
                koleje (CMK, elektryfikcja sieci, Dw. Centralny w W-wie), miejsca
                pracy (Huta Katowice, dzis Arcelor-Mittal Plant in Katowice, FSM w B-
                B, dzis FIAT Poland, Port Polnocny i rafineria w Gdansku etc.).
                Balcerowicz i jego nstepcy wydawali zas te pozyczki tylko i
                wylacznie na biezace wydatki konsumpcyjne, wiec je po prostu
                przejedlismy... Gdyby nie pomoc z UE, to bylibysmy dzis w jeszcze
                gorszej sytuacji niz w roku 1980: mielibysmy np. stope bezrobocia
                ponad 50%. Półki moze bylyby pelne, ale gora 10-20% Polakow mialaby
                za co kupowac te dobra i uslugi, a reszta bylaby zebrakami...
                • stalybywalec Re: PRL minus 42 mld, RP minus 152 mld 01.03.08, 23:43
                  mrzorba napisała:

                  > 2. Mysle, ze Gierek bije tu o glowe Balcerowicza i jego nastepcow.
                  > Gierek (mimo wszystkich swoich wad) zapewnil Polakom dach nad
                  glowa
                  > (bloki moze niezbyt piekne, ale z biezaca woda, kanalizacja,
                  > elektryka, ogrzewaniem itp.), drogi (Trasa L, Wislostrada,
                  > Gierkowka, siec drog dwujezdnowych na Gornym Slasku i w
                  Zaglebiu)),
                  > koleje (CMK, elektryfikcja sieci, Dw. Centralny w W-wie), miejsca
                  > pracy (Huta Katowice, dzis Arcelor-Mittal Plant in Katowice, FSM w
                  B-
                  > B, dzis FIAT Poland, Port Polnocny i rafineria w Gdansku etc.).
                  > Balcerowicz i jego nstepcy wydawali zas te pozyczki tylko i
                  > wylacznie na biezace wydatki konsumpcyjne, wiec je po prostu
                  > przejedlismy... Gdyby nie pomoc z UE, to bylibysmy dzis w jeszcze
                  > gorszej sytuacji niz w roku 1980: mielibysmy np. stope bezrobocia
                  > ponad 50%. Półki moze bylyby pelne, ale gora 10-20% Polakow
                  mialaby
                  > za co kupowac te dobra i uslugi, a reszta bylaby zebrakami...


                  Ten temat powinien być nieco szerzej omówiony w oddzielnym wątku,
                  bo sama weryfikacja danych,nie daje pełnego obrazu tych dwu
                  rzeczywistości ekonomicznych i społecznych.
                  • mrzorba Re: PRL minus 42 mld, RP minus 152 mld 02.03.08, 11:34
                    To zaloz ten watek. Ogolnie w relanym socjalizmie mielismy
                    niedostatek dobr materialnych. ale zapewniona godnosc ludzka (byla
                    praca, mieszkania, eduacja i opieka medyczna dla zwyczajnych ludzi).
                    W realnym kapitalizmie mamy zas nadmiar dobr materialnych, ale
                    zwyczajny czlowiek ma problemy ze znaleziem pracy, a nawet jak ja
                    znajdzie, to na ogol ledwo waze koniec z konicem i ciagle sie boi,
                    ze straci prace, bowiem w kapitalizmie musi istniec tzw. rezerwowa
                    armia pracy czyli chroniczne bezrobocie. Chroniczny deficyt
                    przeniosl sie wiec z rynku towarow i uslug na rynek pracy, a to
                    znaczy brak stabilnosci, brak poczucia bezpieczenstwa i ogolnie
                    nizsza jakosc zycia niz za realnego scocjalizmu, pomimo licznych wad
                    tego ostatniego... Ogolnie wiec jakosc zycia w Polsce jest dzis
                    nizsza niz w latach "komuny", i tylko pomoc z UE i otwarcie dla
                    Polakow rynkow pracy w Europie Zachodniej powstrzymuje polskie masy
                    od podobnie radykalnych dzialan jak w latach 1980-1981.
              • europitek Re: PRL minus 42 mld, RP minus 152 mld 05.03.08, 11:09
                Cytat:
                ... zostanie dla potomnych?

                I tu jest zasadniczy problem: tych potomnych jakby trochę małowato się zrobiło w naszym dzisiejszym ustrojstwie dostatku wszelakiego. Nie uważasz, że to dziwne: tak się nam potwornie poprawiło, a dzieci mamy bardzo niechętnie. I co dziwniejsze, że tak jest we wszystkich byłych demoludach ... i w starokapitalistycznej Europie Zachodniej też jakoś brak dzieciorobów i kłopoty z przyrostem naturalnym.
                Patrząc okiem demografa można powiedzieć, że zmiana ustroju to była największa nasza klęska narodowa po II wojnie światowej. To i tak nieżle, bo dla takiej Rosji to prawie próba samobójstwa narodowego.
                Nie mam w tej chwili czasu ani ochoty wypisywać tu konkretnych danych z naszych (i nie tylko naszych) roczników statystycznych, ale wnioski z danych demograficznych są jednoznaczne - kapitalizm wolnorynkowy najlepszym środkiem antykoncepcyjnym w dziejach ludzkości. Wątpiący niech poszukają danych z Chin, gdzie nawet brutalna akcja ograniczania rozrodczości z czasach Mao nie odnosiła pożądanych rezultatów, a kilkanaście lat kapitalizmu przewróciło do góry nogami wszelkie stare prognozy demograficzne.
                Wszyscy zachwycający się wzrostem gospodarczym nie wiedzą, że wzrost wielkości dóbr materialnych _kosztuje_. Żeby ich zdobyć więcej musisz "zapłacić" innymi zasobami życiowymi (np. czas, zdrowie, potomstwo). Wskaźniki demograficzne dość dobrze pokazują ogólne skutki sytuacji społecznej i mają kapitalną właściwość - są całkowicie nieideologiczne. W tej dziedzinie bardzo niewiele "da się skręcić".
                • mrzorba Re: PRL minus 42 mld, RP minus 152 mld 05.03.08, 16:19
                  Nic dodac nic ujac. Za duze ofiary skladamy na oltarzu falszywego
                  bozka pod nazwa wzrost PKB... :(
                  • europitek Re: PRL minus 42 mld, RP minus 152 mld 06.03.08, 06:55
                    I przygotuj się na więcej, bo mimo minimalnej poprawy rozrodczości w ostatnich latach nadal jest cieniutko w tej kwestii. A jak dalej będziemy iść w tym samym kierunku (np. ztałe zmniejszanie obciążeń podatkowych i różnorakich składek na zabezpieczania socjalne), to za ćwierć wieku nie będzie żadnych sensownych emerytur i innych świadczeń, chyba że sprowadzimy sobie parę milionów ludzi gdzieś z Afryki lub Azji. W zeszłym roku Francuzi już poczuli tą przyjemną perspektywę, pomimo tego, że ładują we wzrost rozrodczości ogromną kasę. Z rozwiniętych krajów europejskich chyba tylko Dania i Szwecja, dzięki ogromnym "socjalom" na rozrodczość, mają całkiem pozytywne wyniki w tej kwestii. Reszta autochtonicznych europejczyków wymiera, a ich miejsce zajmują powoli imigranci (i ich potomkowie) z Trzeciego Świata.
                    • mrzorba Re: PRL minus 42 mld, RP minus 152 mld 06.03.08, 13:32
                      O emerytury sie nie martwie, bowiem rosnie wydajnosc pracy.
                      Wystarczy bardziej sprawiedliwy system podatkowy, a na emerytury
                      starczy z nadwyzka. I dobrze, jak sie rozluzni w Europie. Tylko nie
                      wpuszczajmy do Europy ludzi z III swiata, bo nam zrobia tu III swiat!
    • andrew2008 Mrzozba zerem byl, jest i bedzie 29.02.08, 12:58
      !!!!!!!!!!
      • mrzorba Re: Mrzozba zerem byl, jest i bedzie! 29.02.08, 14:33
        Moze byc, bo zero to "smooth operator"...
    • yellow_tiger Re: Problemy z zerem 29.02.08, 14:11
      Tak z czystej ciekawosci jaki wynik da a0b gdzie powiedzmy a=5 a b=7?
      • mrzorba Re: Problemy z zerem 29.02.08, 14:34
        Zero jest operatorem "wypelnienia", a nie mnozenia!
        • yellow_tiger Re: Problemy z zerem 29.02.08, 16:36
          A co to znaczy, ze jest operatorem "wypelniania"?
          • andrew2008 to znaczy ze mrzozba jest oszustem i ignorantem 29.02.08, 17:29
            No i potwierdza sie ze Mrzozba to oszust nie posidajacym
            jakiejkolwiek wiedzy naukowej,
            Operatorem wypelnienie jego mozgu jest woda.
            Kagan to bezczelne , chamskie wodoglowie.
            Naplujesz mu w morde a on ci podziekuje.
            Od 2001 roku wszyscy temu psycholowi w morde pluja.
            ha,ha,ha,ha,ha,ha,ha . Co to za miernota bez ambicji, wiedzy i
            zdolnosci.
            • mrzorba Re: to znaczy ze mrzozba jest oszustem i ignorant? 29.02.08, 18:56
              Widze, ze jestem twym idolem. Nic nie piszesz juz na inny temat niz
              moj. Schlebialoby mi to nawet, gdybys nie byl kim jestes...
          • mrzorba Re: Problemy z zerem 29.02.08, 18:55
            Nie podam ci tu formalnej defincji, bowiem nie jestem zawodowym
            matematykiem, ale chodzi mi o to, ze zapisjac w systemie
            dziesiatkowym np. liczbe 102 to srodkowe zero nie jest cyfra, a
            tylko oznacza brak dziesiatek. Tradycyjnie pisalo sie to (od konca)
            jako (2*1) + (0*10) + (1*100) czyli (2*10^0) + (0*10^1) + (1*10^2).
            I wlasnie to srodkowe zero jest tu tym "operatorem wypelniania", a
            znaczy ono tylko tyle, ze dana liczba NIE zawiera dziesiatek, tylko
            jedna setke i dwie jednosci. Zapis pozycyjny ulatwia bowiem rachunki
            (sprobuj dzielic liczby rzymskie), ale nie za darmo. Cena (wedlug
            mnie zbyt wysoka) sa te rozliczne paradoksy zwiazane z zerem. Teraz
            pilka jest po stronie matematykow, i oni niech wymysla nowa algebre,
            ktora sie obejdzie bez zera jako liczby...
            • yellow_tiger Re: Problemy z zerem 29.02.08, 19:06
              Tak z ciekawosci czym jest 0 w (2*1) + (0*10) + (1*100) czyli (2*10^0) +
              (0*10^1) + (1*10^2)? I ile to jest 0*10 a ile to jest 10^0?
              • mrzorba Re: Problemy z zerem 29.02.08, 19:31
                Juz ci pisalem, ze uzywalem tu tradycyjnej notacji, ktora trzeba
                zastapic bardziej poprawna...
            • winoman Re: Problemy z zerem 29.02.08, 19:07
              mrzorba napisała:

              > Nie podam ci tu formalnej defincji, bowiem nie jestem zawodowym
              > matematykiem, ale chodzi mi o to, ze zapisjac w systemie
              > dziesiatkowym np. liczbe 102 to srodkowe zero nie jest cyfra, a
              > tylko oznacza brak dziesiatek. Tradycyjnie pisalo sie to (od konca)
              > jako (2*1) + (0*10) + (1*100) czyli (2*10^0) + (0*10^1) + (1*10^2).
              > I wlasnie to srodkowe zero jest tu tym "operatorem wypelniania", a
              > znaczy ono tylko tyle, ze dana liczba NIE zawiera dziesiatek, tylko
              > jedna setke i dwie jednosci. Zapis pozycyjny ulatwia bowiem rachunki
              > (sprobuj dzielic liczby rzymskie), ale nie za darmo. Cena (wedlug
              > mnie zbyt wysoka) sa te rozliczne paradoksy zwiazane z zerem. Teraz
              > pilka jest po stronie matematykow, i oni niech wymysla nowa algebre,
              > ktora sie obejdzie bez zera jako liczby...


              Jeśli Pan nie rozumie różnicy między liczbą i cyfrą (błąd typowy raczej dla
              młodych adeptek i adeptów zawodu dziennikarskiego, ale może za Gierka Wielkiego
              tak uczono i ekonomistów), to niech się Pan jednak nie wypowiada na poważne
              tematy, bo co krok to większa kompromitacja.
              • mrzorba Re: Problemy z zerem 29.02.08, 19:35
                Zero jest zarowno cyfra jak i liczba... Jesli tego nie rozumiesz, to
                juz nie moja wina, ze masz taki maly rozumek... ;)
                Wyraznie napisalem, ze srodkowe zero w LICZBIE 102 rozwazalem jako
                CYFRE... Ale coz, ciebie jak zwykle stac tylko na "argumenty" ad
                personam... :(
            • winoman Re: Problemy z zerem 29.02.08, 21:43
              mrzorba napisała:

              > Nie podam ci tu formalnej defincji, bowiem nie jestem zawodowym
              > matematykiem, ale chodzi mi o to, ze zapisjac w systemie
              > dziesiatkowym np. liczbe 102 to srodkowe zero nie jest cyfra, a
              > tylko oznacza brak dziesiatek.

              Właśnie tu JEST cyfrą, czyli znakiem graficznym (bo przecież to ZNAK oZNACza).

              > Tradycyjnie pisalo sie to (od konca)
              > jako (2*1) + (0*10) + (1*100) czyli (2*10^0) + (0*10^1) + (1*10^2).
              > I wlasnie to srodkowe zero jest tu tym "operatorem wypelniania",

              A tu jest właśnie liczbą, a nie żadnym "operatorem".

              > znaczy ono tylko tyle, ze dana liczba NIE zawiera dziesiatek, tylko
              > jedna setke i dwie jednosci.

              A więc LICZBA dziesiątek jest równa zeru!

              > Cena (wedlug
              > mnie zbyt wysoka) sa te rozliczne paradoksy zwiazane z zerem.

              Kompletna bzdura. Proszę przytoczyć choć jeden, już daruję panu te "rozliczne".

              Teraz
              > pilka jest po stronie matematykow, i oni niech wymysla nowa algebre,
              > ktora sie obejdzie bez zera jako liczby...

              Doskonale sobie radzą z liczbą zero i to już od dość długiego czasu.

              Zresztą, nie protestował pan w jednym z postów przeciwko liczbom ujemnym. To
              dlaczego dopuszcza pan (jeśli jest w pańskich poglądach choć odrobina logiki)
              takie działanie: 1 - 2 = -1, a ma pan jakiś problem z 1 - 1 = 0 ?
              • mrzorba Re: Problemy z zerem 01.03.08, 11:23
                1. Cyfra oznacza wartosc numeryczna, a nie dzialanie... Popelniasz
                tu blad logiczny: kazda cyfra jest znakiem, ale nie kazdy znak jest
                cyfra...
                2. Podalem tam tradycyjny zapis, w ktorym zero pelni funkcje
                podwojna: cyfry i operatora, skad sie bierze ten caly balagan w
                arytmetyce...
                3. To, ze czegos nie ma, nie znaczy ze jest rowne zero. Nie mozna
                napisac np. ze dlugosc autostrad na Antarktydzie wynosi zero, tylko
                ze tam zjawisko autostrad nie wystepuje. To jest czesty blad
                popelniany przez adeptow dziennikarstwa... Zero km autostad jest
                tylko wtedy, gdy zaokragamy ich dlugosc do najblizszego kilometra, a
                mamy np. tylko 400m (0.4km) autostrady...
                4. Nie radza sobie z zerem. Kazda liczba ma swa odwrotnosc, a zero
                nie. Narusza to symetrie i wprowadza absurdy typu nieskonczonosci...
                5. Liczby ujemne sa OK. Np. na rachunku mozemy miec minus 100 tys.
                zl (gdy bank da nam tzw. overdraft i z niego skorzystamy). Problem
                jest tylko z zerem...
                • yellow_tiger Re: Problemy z zerem 05.03.08, 11:30
                  Panie mrzorba, czy akceptujesz pan istnienie elementu neutralengo w dodawaniu?
                  Mowiac prosto czy dopuszcza pan istnieje takiego N ktore spelnia nastepujace
                  rownanie: a+N=a, gdzie a to dowlona liczba nalezaca do R?
                  • mrzorba Re: Problemy z zerem 05.03.08, 16:20
                    Taki element nie jest potrzebny. Wiec ciach go brzytwa Ockhama...
                    • yellow_tiger Re: Problemy z zerem 05.03.08, 17:07
                      Czyli mozemy odejmowac od siebie dowolne liczby pod warunkiem, ze nie sa takie
                      same...innymi slowy nie mozna przeprowadzic dzialania a-a ciekawe... Powiem
                      wiecej nic nie idzie odejmowac (to dzialanie tez tniemy Ockhamem jako
                      niepotrzebne?). Powiedzmy, ze chcemy wiedziec ile to jest a-2a? No i jak to mamy
                      policzyc? W koncu a-2a=a-a-a a tu ryfa...a-a zabronione...czyli nie idzie
                      policzyc ile to jest a-2a. A co z a-b? Tez ryfa bo a-b=a-x*a czyli a-b=a-a-+y*a
                      i znow ryfa a-a zabronione. Panie mrzorba moze powienien pan to jeszcze raz
                      przemyslec...
                      • mrzorba Re: Problemy z zerem 05.03.08, 18:08
                        Jaki sens ma odejmowanie dwoch od dwoch? A a-2a obliczysz bez
                        problemu, bo najpierw sie mnozy, a pozniej odejmuje...
                        • petrucchio Re: Problemy z zerem 05.03.08, 18:15
                          mrzorba napisała:

                          > Jaki sens ma odejmowanie dwoch od dwoch? A a-2a obliczysz bez
                          > problemu, bo najpierw sie mnozy, a pozniej odejmuje...

                          Ale wtedy, biedaku, okaże się, że dodawanie jest niewykonalne, bo np. 2 + (-2) =
                          ... itd. Zrezygnuj z liczb ujemnych, zanim będzie za późno!
                          • mrzorba Re: Problemy z zerem 05.03.08, 18:19
                            2-2 ma taki sam brak sensu jak 0/0.
                      • petrucchio Re: Problemy z zerem 05.03.08, 18:11
                        yellow_tiger napisał:

                        > Powiem wiecej nic nie idzie odejmowac (to dzialanie tez tniemy
                        > Ockhamem jako niepotrzebne?). Powiedzmy, ze chcemy wiedziec ile to
                        > jest a-2a? No i jak to mamy policzyc? [...] Panie mrzorba moze
                        > powienien pan to jeszcze raz przemyslec...

                        Po prostu należy zrezygnować z tradycyjnych reguł wnioskowania, logiki formalnej
                        i abstrakcyjnego rozumowania linearnego, które od wieku stanowią narzędzie
                        opresyjnej dominacji matematyków nad resztą ludzkości. Wprowadzi się nową
                        matematykę, nieskrępowaną, dialektyczną, holistyczną, intuicyjną, przyjazną dla
                        ludu. Wszystkie liczby będą pierwsze. Skoro nie będzie odejmowania, nie będą
                        potrzebne liczby ujemne (ciach brzytwą!). Brak zera i liczb ujemnych uniemożliwi
                        stagnację i spadek czegokolwiek: wszystko będzie stale wzrastało i wszystko
                        będzie pozytywne. Każda kucharka będzie mogła dostać medal Fieldsa. Ach, byłym
                        zapomniał: próby ponownego wynalezienia zera będą karane wyłupieniem oczu i
                        przymusową sterylizacją (zachodzi bowiem podejrzenie, że skłonność do uważania
                        zera za liczbę może być dziedziczna).
                        • mrzorba Re: Problemy z zerem 05.03.08, 18:23
                          Zgoda z: należy zrezygnować z tradycyjnych reguł wnioskowania,
                          logiki formalnej i abstrakcyjnego rozumowania linearnego, które od
                          wieku stanowią narzędzie opresyjnej dominacji matematyków nad resztą
                          ludzkości. Wprowadzi się nową matematykę, nieskrępowaną,
                          dialektyczną, holistyczną, intuicyjną, przyjazną dla ludu.

                          Tyle, ze nie bedzie ona oparta na policyjnych zakazach i nakazach,
                          jak obecna, ale na pelnej jej akceptacji przez demos (lud)...
                          Ludzie bowiem nie mysla jak komputery, i pora, aby matematycy to
                          wreszcie zauwazyli. W praktyce wybieramy np. nie rozwiazanie
                          optymalne, a suboptymalne, a to ze wzgledu na koszta i czas
                          osiagniecia rozwiazania optymalnego...
                          • petrucchio Re: Problemy z zerem 05.03.08, 19:21
                            mrzorba napisała:

                            > Tyle, ze nie bedzie ona oparta na policyjnych zakazach i nakazach,
                            > jak obecna, ale na pelnej jej akceptacji przez demos (lud)...

                            A co będzie, jeśli demos postuka się w (zbiorowe) czoło zamiast zaakceptować
                            twoje reformy? Prędzej czy później każdy uszczęśliwiacz ludzkości dostrzega
                            konieczność zastosowania środków przymusu
                            • mrzorba Re: Problemy z zerem 05.03.08, 19:53
                              1. Demos ma tak dosc matematyki i matematykow, ze nie boje sie ich
                              osadu.
                              2. Nie jestem i nie chce byc maszyna liczaca, szczegolnie w obecnym
                              zrozumieniu tego terminu...
                              3. My ludzie dochodzimy do rozwiazan nie poprzez rozwiazywanie
                              rownan rozniczkowych czy tez metoda Simplex.
                              4. Komputery architektury ENIACa, czyli obecne, nigdy myslec nie
                              beda. Co innego komputery nastepnej generacji, oparte na zupelnie
                              innej matematyce...
                          • yellow_tiger Re: Problemy z zerem 06.03.08, 11:03
                            "Tyle, ze nie bedzie ona oparta na policyjnych zakazach i nakazach, jak obecna,
                            ale na pelnej jej akceptacji przez demos (lud)..."
                            Tak jest! Trzy raz tak! A jak lud zdecyduje ze Pi rowna sie 3 to tak bedzie, po
                            jakiego grzyba meczyc sie z reszta? A gdy lud we wtorek zdecyduje, ze 2+2=5 to
                            tez tak bedzie... az do czwartku gdy lud zdecyduje, ze 2+2=12234347. A co nie ma
                            takiego prawa? W piatek lud oglosi, ze rachunek rozniczkowy i calkowy jest beee
                            (na pytanie co to jest rozniczka? pan mrzorba odpowie: to wyniczek odejmowanka,
                            a odejmowanie jest zle!). W poniedzialek przed poludniem lud zabanuje
                            twierdzenie Pitagorasa (lud nie cierpi funkcji trygometrycznych) a po poludniu
                            twierdzenie Talesa (po grzyba mi to?). We wtorek ban na wszystkie twierdzenia
                            Cauchy'ego (wiadmo ciagi, szeregi...to na kilometr smierdzi granica...). No i
                            najwazniejsze pierwsza ustawa ludu bedzie zabanowanie zera (w koncu nikt nie
                            lubi miec zera na koncie).
                            • mrzorba Re: Problemy z zerem 06.03.08, 13:33
                              Mylisz, kolego, anarchie z demokracja. Anarchia to logiczna
                              konsekwencja liberalizmu a nie demokracji!
                              • yellow_tiger Re: Problemy z zerem 06.03.08, 14:25
                                Jasne... jak to mawial premier z Krakowa.
                                • mrzorba Re: Problemy z zerem 06.03.08, 16:12
                                  W odroznieniu od premiera z Zoliborza!
                                  • andrew2008 Problemy z psychicznie chorym zerem 06.03.08, 16:22
                                    No i co kagan?
                                    Nie udalo ci sie nikogo przekonac do matematyki bez zera ani do
                                    Gierkowskiej gospodarki.
                                    MOwilem ci, ze wiekszosc ludzi to ludzie normalni.
                                    Psychicznie chorzy jak ty ,to zdecydowanie mniejszosc.
                                  • mrzorba Re: Problemy z zerem 07.03.08, 10:47
                                    Zznaczam, ze postuluje tylko usuniecie zera jako cyfry, a nie jako
                                    operatora wypelnienia...
                                    • andrew2008 Problemy z zerem psychicznie chorym 07.03.08, 11:21
                                      No i wlasnie jest to jeden z objawow twojego obledu. Lecz sie.
                        • yellow_tiger Re: Problemy z zerem 06.03.08, 11:07
                          Tak petrucchio to jest jedyne wyjscie z sytuacji. T.z. jest jeszcze jedno duzo
                          prostsze...sam sie domyslisz jakie...
                          • mrzorba Re: Problemy z zerem 06.03.08, 13:34
                            Masz na mysli wyjscie policyjno-sadowe? Oskarzyc mnie o obraze
                            dogmatow i spalic na stosie?
                            • yellow_tiger Re: Problemy z zerem 06.03.08, 14:23
                              Szkoda drewna na stos...
                              • mrzorba Re: Problemy z zerem 06.03.08, 14:32
                                Mozna polac skazanca benzyna...
                                • yellow_tiger Re: Problemy z zerem 06.03.08, 15:41
                                  Raczej olac...
                                  • mrzorba Re: Problemy z zerem 06.03.08, 15:54
                                    Odeszly cie chucie?
    • homosovieticus problemy z zerem mają matematyczni idioci czyli 29.02.08, 22:14
      humaniści.
      • andrew2008 Trtoll Mrzozba nie skonczyl szkoly podstawowej 29.02.08, 22:28
        Troll Mrzozba nie skonczyl szkoly podstawowej. Mrzozba to zero
        majace problem z zerem. Jego jawne klamstwa i konfabulacje maja na
        celu sabotaz forum FN , zmniejszajac jego wiarygodnosc do zera.
        Ten zlosliwy i bezczelny troll-psychopata grasuje od roku 2001 na
        wielu forach i zostal wyrzucony ze wszystkich.
        Apelujemy do redakcji GW o zablokowanie Trolla Mrzozby Kagana
        • mrzorba Re: Trtoll Mrzozba nie skonczyl szkoly? 01.03.08, 11:26
          I co z tego, jak i tak Mr Zorba wie wszystko? Szkoly sa tylko dla
          tych, co nie sa w stanie samemu posiasc calej wiedzy... ;)
          I jak moge byc wyrzucony ze WSZYSTKICH forow, a wciaz pisac na nich?
          Nie widzisz tu przypadkiem zadnej sprzecznosci?
      • mrzorba Re: problemy z zerem mają matematyczni idioci? 01.03.08, 11:24
        Kazdy matematyk to z definicji idiota, jak nie widzi do czego
        prowadzi zero...
    • latarnick bez zera mozna sie obejsc 29.02.08, 22:31
      i obchodzimy sie bez niego np przy mierzeniu lat, miesiecy i dni. Po
      roku pierwszym przed nasza era nastapil od razu rok pierwszy naszej
      ery, a wiec przejscie od -1 do +1 z pominieciem zera. Kazdy miesiac
      tez zaczyna sie z pominieciem zera, od dnia nr 1. W przypadku
      miesiecy dochodzi nawet do swoistych paradoksow, bo cyfra 1
      nastepuje po cyfrach 31, 30, 29 albo 28.
      • mrzorba Re: bez zera mozna sie obejsc! 01.03.08, 11:34
        I dobrze! Mozliwe sa rozne systemy liczenia. Nistety, zwyciezyl ten
        oparty na zerze, co nas teraz kosztuje zabrnieciem nauki (glownie
        fizyki) w slepy zaulek nieskonczonosci i renormalizacji... :(
        Ale wciaz, jak to zauwazyl kol. LatarniCk, liczymy miesiace w
        systemie bezzerowym (nie ma miesiaca zerowego, jest tylko ostani,
        czyli dwunasty a po nim zaraz pierwszy)... Matematycy zyja w
        sztucznym swiecie, i nie zgadza sie inm nigdy np. liczba walizek.
        Jedna zawsze ginie: matematyk przychodzi na dworzec i nadaje swoj
        bagaz skladajacy sie oryginalnie z trzech walizek, ale wychodzi mu
        zawsze NA TO, ze walizka nr 2 jest ostatnia. Gdzie sie podziala
        trzecia? Przeciez przed chwila liczylem: ZERO, JEDEN, DWA...
        • winoman Re: bez zera mozna sie obejsc! 01.03.08, 12:59
          Był już taki jeden, z podobnie rewolucyjnymi poglądami na naukę, na szczęście
          Pan nie ma tych możliwości, które miał Trofim Łysenko. Żal mi tylko Lema ...
          • mrzorba Lysenko 01.03.08, 14:18
            Lysenko wiedzial w swoim czasie tyle co inni biolodzy, i tak samo
            jak oni sie mylil. Problem nie byl z Lysenka, tylko z tymi, ktorzy
            zrobili jego teorie "jedynie sluszna", czyli glownie zw Stalinem.
            Dla nauki wszelaka ortodoksja jest szkodliwa, nawet jesli wydaje sie
            nam w danym momencie calkowicie zgodna z empiria. Najgorsze dla
            nauki to brak wolnej dyskusji i kryttki...
            "Lysenko's theories were grounded in Lamarckism. His work was
            primarily devoted to developing new techniques and practices in
            agriculture. But he also contributed a new theoretical framework
            which would become the foundation to all Soviet agriculture: a
            discipline called agrobiology that is a fusion of plant physiology,
            cytology, genetics and evolutionary theory. Central to Lysenko's
            tenets was the concept of the inheritability of acquired
            characteristics. In 1932 Lysenko was given his own journal, The
            Bulletin of Vernalization, and it became the main outlet for touting
            emerging developments of Lysenkoist research".
            "In 1962 three of the most prominent Soviet physicists, Yakov
            Borisovich Zel'dovich, Vitaly Ginzburg, and Pyotr Kapitsa, presented
            a case against Lysenko, proclaiming his work as false science. They
            also denounced Lysenko's application of political power to silence
            opposition and eliminate his opponents within the scientific
            community. These denunciations occurred during a period of
            structural upheaval in Soviet government, during which the major
            institutions were to be purged of the strictly ideological and
            political machinations which had controlled the work of the Soviet
            Union's scientific community for several decades under Stalin."
            "The Soviet press was soon filled with anti-Lysenkoite articles and
            appeals for the restoration of scientific methods to all fields of
            biology and agricultural science. Lysenko was removed from his post
            as director of the Institute of Genetics at the Academy of Sciences
            and restricted to an experimental farm in Moscow's Lenin Hills (the
            Institute itself was soon dissolved). After Khrushchev's dismissal
            in 1964, the president of the Academy of Sciences declared that
            Lysenko's immunity to criticism had officially ended. An expert
            commission was sent to investigate records kept at Lysenko's
            experimental farm. A few months later, a devastating critique of
            Lysenko was made public. As a result, Lysenko was immediately
            disgraced in the Soviet Union, although his work continued to have
            impact in China for many years after."
            en.wikipedia.org/wiki/Trofim_Lysenko

            • mrzorba Re: Lysenko i Lamarck 01.03.08, 14:22
              Jean-Baptiste Pierre Antoine de Monet, Chevalier de Lamarck (August
              1, 1744 – December 18, 1829) was a French soldier, naturalist,
              academic and an early proponent of the idea that evolution occurred
              and proceeded in accordance with natural laws. Lamarck was born as
              the eleventh child in an impoverished noble family of soldiers in
              Picardie. Lamarck was forced into enrollment in a Jesuit college in
              Amiens, but after his father's death in 1760, Lamarck joined a
              company of soldiers. He fought in the Pomeranian War with Prussia,
              and was awarded a commission for his bravery on the battlefield. At
              his post in Monaco, Lamarck became interested in natural history and
              resolved to study medicine. He retired from the army after being
              injured in 1766, and he returned to his medicine studies. Lamarck
              showed a particular interest for botany, and he studied the subject
              under Bernard de Jussieu for nearly ten years. He was one of the
              main contributors to the Cell Theory.
              After publishing a respected three-volume work Flore Français, he
              gained membership into the French Academy of Sciences in 1779, with
              the help of Georges-Louis Leclerc, Comte de Buffon (SIC). Lamarck
              became involved in the Jardin des Plantes and was appointed to the
              Chair of Botany in 1788. When the Muséum national d'histoire
              naturelle was founded in 1793, Lamarck was appointed as a professor
              of zoology. In 1801, he published Système des Animaux sans
              Vertebres, a major work on the classifications of invertebrates. In
              an 1802 publication, he became one of the first to use the term
              biology in its modern sense. Lamarck continued his work as a premier
              authority on invertebrate zoology. In the modern era, Lamarck is
              remembered primarily for a theory of "inheritance of acquired
              characters", called "soft inheritance" or Lamarckism. His
              descriptions of soft inheritance were accepted by most natural
              historians (including Charles Darwin in his Origin of Species).
              Lamarck's contribution to evolutionary theory consisted of the first
              truly cohesive theory of evolution, in which an alchemical
              complexifying force drove organisms up a ladder of complexity, and a
              second environmental force adapted them to local environments
              through "use and disuse" of characteristics, differentiating them
              from other organisms. (...)
              Lamarck is usually remembered for his belief in the inheritance of
              acquired characteristics, and the "use and disuse" model by which
              organisms developed their characteristics. Lamarck incorporated this
              belief into his theory of evolution, along with other more common
              beliefs of the time, such as spontaneous generation.
              en.wikipedia.org/wiki/Jean-Baptiste_Lamarck
        • mrzorba Zerowa temperatura! 01.03.08, 14:26
          To znow tylko bledne uzycie zera. Zero stopni (np. Celsjusza) wcale
          nie oznacza brak temeratury, a tylko, ze mamy temperature, w ktorej
          woda przechodzi ze stanu stalego w ciekly (i na odwrot). W zwiazku z
          tym fizycy wola skale bezwzgledna, w ktorej tez jednak jest problem
          z zerem, bowiem w temperaturze 0 stopni Kelvina bynajmniej nie
          ustaje wszelaki ruuch... Znow zero wiecej wnosi nowych problemow niz
          je rozwiazuje... :(
      • nightmare16 Re: bez zera mozna sie obejsc 03.03.08, 02:05
        mały test:
        mamy 20°C, jeśli pomnożymy ją przez 2,
        będzie 2 razy cieplej?
        • odlogowany Re: bez zera mozna sie obejsc 03.03.08, 16:02
          Nie sadze. Zreszta temperatura odczuwana a na termometrze to sa
          zupelnie inne sprawy. I chyba tu trzeba by skali w belach
          (decybelach), jak w pomiarze halasu... Niech sie fizycy wypowiedza w
          tym temacie!
          • dr_pitcher Re: bez zera mozna sie obejsc 10.03.08, 01:32
            Przypomina mi sie nastepujacy paradoks:

            a = dowolna liczba rzeczywista

            a podzielone przez 0 to nieskonczonosc

            a/0=inf (rownanie 1)

            pomnozmy lewa i prawa strone przez 0:

            a=inf*0

            a zatem kazda liczba rzeczywista to iloczyn nieskonczonosci i zera
            • mrzorba Re: bez zera mozna sie obejsc 10.03.08, 10:43
              dr_pitcher napisał: Przypomina mi sie nastepujacy paradoks:
              a = dowolna liczba rzeczywista
              a podzielone przez 0 to nieskonczonosc
              a/0=inf (rownanie 1)
              pomnozmy lewa i prawa strone przez 0:
              a=inf*0
              a zatem kazda liczba rzeczywista to iloczyn nieskonczonosci i zera
              ;)
    • saturn5 Re: Problemy z zerem 10.03.08, 04:11
      > bowiem nikt z nich (matematykow) przez tyle lat nie poradzil
      > sobie z paradokasmi bedacymi konsekwnecjamo blednego
      > zakwalifikowania zera do liczb zamiast do operatorow...

      Wiesz matematycy sobie poradzili, moze ty sobie nie poradziles z tymi
      "paradoksami" i jest to twoj wlasnym problem. Zostaw matematyke matymatykom bo
      napewno nim nie jestes.
      • mrzorba Re: Problemy z zerem 10.03.08, 10:42
        Wcale sobie nie poradzili. Do dzis nie potrafili rozwiazac prolemu z
        dzieleniem przez zero. Stad matematyka powinni zajac sie
        niematematycy i oczyscic ja z dogmatyzymu. Przypominasz mi zreszta
        Gomulke z tym jego "studenci do studiowania, piszarze do piora"... :(
        • saturn5 Re: Problemy z zerem 10.03.08, 18:00
          > Do dzis nie potrafili rozwiazac prolemu z
          > dzieleniem przez zero.

          Jak nauczysz sie matematyki to zrozumiesz ze problemu nie ma. Poczytaj sobe tez
          o funkcji Diraca ale na twoja mozgownice to bedzie trudne.
          • mrzorba Re: Problemy z zerem 10.03.08, 18:30
            Ja tez moge zdefiniowac liczbe "k" (analogicznie do liczby "i")
            ktora jest ilorazem 1 przez 0. I co z tego? Wiec daruj sobie
            chamskie ataki ad personam i zacznij myslec samodzielnie. To
            naprawde nie boli!
            • yellow_tiger Re: Problemy z zerem 11.03.08, 12:28
              A co to jest 0 w k=1/0?
              • mrzorba Re: Problemy z zerem 11.03.08, 17:47
                Liczba "k" to wynik dzielenia 1 przez zero, przy zalozeniu, ze zero
                jest liczba. Widzisz, matematyka opiera sie na arbitralnie
                przyjetych zalozeniach i dogmatach (pewnikach)... Stad moze byc
                wiele rownoleglych matematyk: np. te z zerem jako liczba i te bez
                zera, i te z zerem, ale nie pelniacym funkcji liczby, i tez z zerem
                i liczba "k"...
                • yellow_tiger Re: Problemy z zerem 12.03.08, 09:56
                  Czyli 0 w k=1/0 jest elementem neutralnym dodawania, tak ze a+0=a?
                  • mrzorba Re: Problemy z zerem 12.03.08, 10:05
                    Nie, to jest inne, "niedodawalne" zero - oznaczmy je jako 0' (zero
                    prim), aby uniknac nieporozumien... Przez takie zero mozna dzielic,
                    ale nie mozna go uzywac w dodawaniu...
                    • yellow_tiger Re: Problemy z zerem 12.03.08, 10:30
                      Acha, a jakie jeszcze wlasciwosci ma to 0'? np ile to jest a*0', skoro mozna
                      przez nie dzielic to chyba mozna tez mnozyc? Czy mnozyc tez nie mozna?
                      • mrzorba Re: Problemy z zerem 12.03.08, 10:37
                        Mozna przez nie mnozyc, ale wynik tego mnozenia jest, jak na razie,
                        nieokreslony... ;)
                        • yellow_tiger Re: Problemy z zerem 12.03.08, 11:22
                          To posumujmy, to nowe lepsze 0' ma nastepujace wlasnosci: nie mozna go dodawac,
                          nie mozna go odejmowac, mozna przez nie mnozyc ale nie wiadomo co z tego wyjdzie
                          za to mozna przez nie dzielic i otrzymuje sie liczbe k. Pojawia sie proste
                          pytanie jest ile to jest 1*k? Czy to jest k czy moze cokolwiek (rozumiem, ze k
                          mozna mnozyc przez 1)? Zastanowmy sie przez chwile, skoro 1*k=1*1/0' -> 1*k=k,
                          ale 1*k=(1/1)*(1/0')=(1*1)/(1*0')=1/cokolwiek -> nie wiemy ile to jest 1*k. Tak
                          najwyrazniej wprowadzenie takiego tworu jak k=1/0' ma gleboki sens... no chyba,
                          ze k nie mozna przez nic mnozyc, nie mozna go dodawac (np: k+k=2k ale
                          2k=(2/1)*(1/0')=(2*1)/(1*0')=2/cokolwiek), odejmowac, wogole nic z nim nie mozna
                          zrobic. Dzieli tez nie idzie bo ile to jest k/1? no to jest
                          (1/0')/(1/1)=(1/0')*(1/1)=(1*1)/(1*0')=1/cokolwiek, w druga strone tez nie
                          idzie...1/k=(1/1)*(0'/1)=(1*0')*(1/1)=cokolwiek/1. Tylko w takim wypadku pojawia
                          sie pytanie po co to nowe lepsze 0 wprowadzac...
                          • mrzorba Re: Problemy z zerem 12.03.08, 11:43
                            1. Ja tez na razie nie wiem, jaki (i czy w ogole) bedzie
                            gdziekolwiek i kiedykolwiek pozytek z liczby "k" i z 0'. Ale czy
                            ktos sie spodziewal na poczatku jakiegokolwiek pozytku z liczby "i"?
                            2. Liczby "k" nie mozna uzywac w 'tradycyjnych' dzialaniach
                            arytmetycznych, jako iz stworzylem ja do WYZSZYCH celow niz
                            ordynarne codzienne rachunki. A jakich, to jescze sam nie wiem, i
                            uczciwie to przyznaje! W kazdym razie nie zycze sobie, aby Ona, tak
                            jak tez i to moje lepsze zero (0') byly uzyawne do tak przyziemnych
                            celow jak liczenie pieniedzy, wytrzymalosci materialow, stopy zwrotu
                            z inwestycji czy tez ilosci sztuk brudnej bielizny oddanych do
                            pralni...
                            3. Liczbe "k" jak tez i "zero prim" wprowadzam zas z czystej milosci
                            do nauki i logiki, milosci tak czystej i idealnej, ze niczego w
                            zamian od owej logiki i nauki nie wymagam, zadajac tym samym klam
                            twirdzeniom ortodosksyjnych ekonomistow, ktorzy wszystkich ludzi
                            redukuja do nedznego (ich wlasnego) poziomu "homo oeconomicus"...
                            Pozdr. :)
                            • yellow_tiger Re: Problemy z zerem 12.03.08, 12:02
                              1) Tak spodziewal sie. Sa one niezbedne do ogolnego rozwiazania rownania 3
                              stopnia i tylko i wylacznie w tym celu zostaly wprowadzone. Potem sie okazalo,
                              ze maja tez inne zastosowania. W przypadku k/0' nie wroze az takiej kariery, w
                              ogole nie wroze tym bytom jakiejkolwiek kariery...
                              2) A to przepraszam. Jak do WYZSZYCH celow to ok. Tak wysokich jak problem
                              Ksiezyca i jego rotacji wokol wlasnej osi? Czy jeszcze do wyzszych?
                              3) Buahahahaha!
                              • mrzorba Re: Problemy z zerem 12.03.08, 12:15
                                1. Ja zas wprowadzilem liczbe "k" do rozwiaznia rownania x=1/0. I
                                bynajmniej nie pragne zawrotnej kariery dla mej liczby "k". Nie
                                chce, aby stala sie tak utylitarna i przyziemna jak liczba "i".
                                2. Jeszcze wyzszych. Gdybym nie byl ateista, to rzekl bym wrecz
                                BOSKICH!
                                3. Milo mi, iz wprawilem Cie w dobry nastroj! ;)
                                Pozdr. :)
    • kala.fior Ten wątek ma świetny tytuł .-))) 10.03.08, 17:57

    • porterhouse Re: Problemy z zerem 10.03.08, 20:19
      > ignoracje w zakresie matematyki, ale ja ich olewam,

      A oni ciebie olewaja. To forum "Nauka" a nie forum do chwalenia sie wlasna glupota.
      • mrzorba Re: Problemy z zerem 10.03.08, 20:23
        Juz napisalem, ze ich olewam za ich napuszona ignorancje. Matematycy
        to najbardziej szkodliwi ludzie na Ziemi. Jeszcze bardziej szkodliwi
        niz fanatycy religijni, bowiem udalo sie matematykom przekonac
        wiekszosc ludzi, ze ich dyscyplina jest czescia nauki, a nie tym
        czym jest naprawde, czyli dogmatycznym i arbitralnym oraz
        nielogicznym i niespojnym systemem paradedukcyjnym... :(
        • europitek Re: Problemy z zerem 11.03.08, 18:09
          A ja olewam tylko siebie ... i dobrze mi z tym, jak nigdy wcześniej.
          Polecam!
          • mrzorba Re: Problemy z zerem 11.03.08, 18:10
            ;)
            • mrzorba 100 11.03.08, 18:12
              Jedynka i dwa zera, czyli jedna ubikacja?
        • latarnick Re: Problemy z zerem 11.03.08, 21:25
          >Matematycy to najbardziej szkodliwi ludzie na Ziemi. Jeszcze
          bardziej szkodliwi niz fanatycy religijni

          ale tym sie roznili od fanatykow religijnych ze lubili sobie golnac
          • mrzorba Re: Problemy z zerem 12.03.08, 10:02
            ;)
            latarnick napisał: >Matematycy to najbardziej szkodliwi ludzie na
            Ziemi. Jeszcze bardziej szkodliwi niz fanatycy religijni
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka