madcio
09.04.08, 19:22
Nowa technologia daje nadzieję na obserwację z gruntu planet ziemiopodobnych
(1 Me, 1 AU, słońce podobne do naszego) od 2010. Zostaje to osiągnięte dzięki
zwiększeniu czułości do stu razy w porównaniu z innym i metodami tej samej klasy.
Generalną zasadą detektorów tego typu jest wykrywanie "chwiań" się gwiazd. Gdy
planeta okrąża gwiazdę, tak naprawdę okrążają one środek ciężkości ukłądu,
który jest bardzo blisko centrum gwiazdy. Kółeczko, które robi gwiazda, jest
bardzo, bardzo, bardzo malutkie, ale dajemy już radę wykrywać co większe takie
"chwiania" się gwiazdy. Współczesne detektory zaliczają planety bardzo masywne
i krążące bardzo blisko macierzystych gwiazd, a więc najmocniej się chwiejące.
Stąd najwięcej znanych planet jest na chwilę obecną przedstawicielami gorących
jowiszy lub neptunów.
Urządzenie, zwane "astro-comb", jest laserem pulsującym tak wielką prędkością,
jak tylko umiemy - jedna milionowa miliardowej sekundy, zwana femtosekundą. W
połączeniu z zegarem atomowym, jest to niezwykle dokładna baza porównawcza z
światłem mierzonej gwiazdy.
Znaczenie opracowywania takiego urządzenia jest bardzo istotne, gdyż jednym z
wąskich gardeł dla odkryć tego typu jest konieczność ich niezależnego
potwierdzenia.
Artykuły:
spaceflightnow.com/news/n0804/08earthlike/
www.astrobio.net/news/modules.php?op=modload&name=News&file=article&sid=2677&mode=thread&order=0&thold=0
www.planetary.org/news/2008/0408_Laser_Technology_Could_Aid_in_Finding.html
www.centauri-dreams.org/?p=1811