Dodaj do ulubionych

Skończyć ten cyrk z czarnymi dziurami

28.04.08, 21:35
problem możliwości "produkowania" czarnych mini dziur w LHC jest tak
żywo dyskutowany w środkach masowego przekazu i na wszelkich
dyskusyjnych forach, że postanowiłem wnieść do tej sprawy swoją
lentę.

Doszło już do tego, że Polacy chcą się ośmieszyć i przyłączyć się do
wniosku sądowego, dwóch "zaniepokojonych" działalnością CERN
(złożono taki wniosek do sądu w Honolulu).

Jednym z najważniejszych powodów podjęcia takiej decyzji jest
świadomość całkowitej bezradności i niemocy ludzi zaangażowanych
przy przeprowadzeniu tego eksperymentu. Oni już tego nawet nie
skrywają, co potwierdza następujący cytat:

Jeśli planując odkryć cząstkę Higgsa, odkryjemy coś innego..., to
chyba nie jest tak bardzo istotne. Kolumb też dopłynął nie tam,
gdzie zamierzał - mówi prof. Michał Turała z Instytutu Fizyki
Jądrowej w Krakowie.

W tej sytuacji, nie bać się ich działalności może tylko ten, kto
rozumie jak działają ich "zabawki" (np. LHC) i czym oni się
tam "bawią". Dzisiaj jest tylko dwóch takich ludzi na świecie, ale
mam nadzieję, że dzięki mojej popularyzatorskiej działalności ich
liczba będzie rosnąć lawinowo. Ja mam satysfakcję z tego, że lawina
ta zacznie się w Polsce.

Z powodów technicznych nie jestem w stanie przedstawić tu naszej
skromnej analizy tego co się będzie działo w LHC, więc wszystkich
zainteresowanych odsyłam do odpowiedniej strony, adres której podam
na końcu notatki.

W tej notatace wyłożę tylko ogólne wnioski, korelujące z jej
tytułem.

1. Czarne dziury nie istnieją w przyrodzie. Nasze słońce ma masę
(podaję tylko rząd) 10^30 kg i światło z niej leci, że "aż się
kurzy". Najcięższy obiekt w naszej galaktyce, jej centrum ma masę
rzędu 10^35 kg (tą daną publikuje się po raz pierwszy w świecie)
i ... też świeci.

2. Jeśli czarne dziury nie istnieją w przyrodzie, to nie będą też
wytworzone w LHC!

3. Najcięższa cząsteczka, z jaką będą mieli do czynienia w LHC (i
wszystkich innych akcelaratorach świata) to elektron. W przyrodzie
nie istnieje materia o gęstości większej od od gęstości elektronu.

4. Najmniejsza cząsteczka, z jaką będą mieli do czynienia w LHC to
elektrino.

5. Prędkość, jaką musi osiągnąć proton, żeby się rozpadł przy
zderzeniu z drugim protonem wynosi 3,73975252095*10^14 m/s, a więc
jest milion razy większa od prędkości światła!!!

Ponieważ, jak twierdzą badacze, protony rozpadają się, to chyba
wszyscy zdają sobie sprawę z tego, jak fałszywe jest twierdzenie o
granicznej prędkości równej 3*10^8 m/s?

Na czym polega ta różnica? Ten kto uważnie przeanalizował naszą
dyskusję temperatury zera absolutnego już się dogaduje. Dla innych
przygotuję specjalny wykład. Zadajmy sobie jednak pytanie: "Czy w
LHC może wystąpić zjawisko, które zostanie zinterpretowane jak
wyparowywanie czarnych mini dziur?"

Już widzę minę tych, którzy uważnie przeczytali do tego miejsca i
zobaczą odpowiedź: TAK!!!

Nie piszcie jednak żadnych pozwóch do sądów. Zaraz wszystko stanie
na swoim miejscu. Przy zderzeniu protonów, od nich oderwą się
swobodne elektrony i będą kontynuować swój bieg tyle, że z
prędkością 8,14344*10^16 m/s, a więc 100 razy większą, od prędkości
protonów, wywołując synchrotronne świecenie (nie mylić ze świeceniem
hamowania!).

Elektron ma taki ładunek i masę, że przyciąga do siebie elektrino i
już go nie odpuszcza. Czyli, elektron jest taką czarną mini dziurą,
gdyż nie wolno zapominać, że nośnikiem światła jest właśnie
elektrino.

Ten, kto w LHC będzie śledzić za tym co się dzieje, musi zauważyć to
zjawisko i ... poleci do Sztokholmu po Nobla za coś, co nie istnieje
(np. tak, jak z kwarkami).

Polacy: Czytajcie i uczcie się, a nikt Was nie nastraszy.
Adres pełnej analizy:
www.electrino.pl/Forum/viewtopic.php?p=301#301
Obserwuj wątek
    • asteroida2 Re: Skończyć ten cyrk z czarnymi dziurami 29.04.08, 09:40
      Przecież to jakiś bełkot jest. Cząsteczki poruszające się z nadświetlną
      prędkością? Jak tłumaczysz sobie że CERN ich nie obserwuje, choć rozpędza
      cząsteczki przykładając do tego sporo siły?
      • waldemar.m Re: Skończyć ten cyrk z czarnymi dziurami 29.04.08, 10:59
        asteroida2 napisał:

        > Przecież to jakiś bełkot jest. Cząsteczki poruszające się z
        nadświetlną
        > prędkością? Jak tłumaczysz sobie że CERN ich nie obserwuje, choć
        rozpędza
        > cząsteczki przykładając do tego sporo siły?

        Nie tylko obserwuje, ale i zderza,dokonujęc ich destrukcji. Przecież
        będą ganiać protony a nie Twoje wyobrażenie.
        • asteroida2 Re: Skończyć ten cyrk z czarnymi dziurami 29.04.08, 16:57
          Ty wiesz że czas jaki zabiera wiązce jedno okrązenie w akceleratorze można
          bardzo dokładnie określić? I że mierzy się go w mikrosekundach (odpowiadających
          prędkości 0,999..9 c) i nigdy nie jest krótszy, niezależnie od energii
          kinetycznej cząstek?
          • waldemar.m Re: Skończyć ten cyrk z czarnymi dziurami 29.04.08, 18:01
            asteroida2 napisał:

            > Ty wiesz że czas jaki zabiera wiązce jedno okrązenie w
            akceleratorze można
            > bardzo dokładnie określić? I że mierzy się go w mikrosekundach
            (odpowiadających
            > prędkości 0,999..9 c) i nigdy nie jest krótszy, niezależnie od
            energii
            > kinetycznej cząstek?

            Pamiętasz jeszcze, że napisałem Tobie, iż w CERN dobrze wiedzą, co
            robią, ale ... nigdy nie przyznają się do tego, że zajmują się
            fałszowaniem rzeczywistości. Ile ludzi straciłoby robotę, a tak będą
            nas ogłupiać jeszcze długie lata.

            Ja jestem w bezpośrednim kontakcie z CERN, i jakbym przewidział
            Twoje pytanie, wczoraj dyskutowałem z nimi ten problem. Oto kopia
            odpowiedzi, jaką otrzymałem z CERN:

            "Zatem sledzenie toru kazdej z paczek czastek jest niezmiernie
            wazne, i robimy to z duza dokladnoscia. Na wejsciu do LHC, czastki
            maja praktycznie predkosc swiatla, nie pamietam ile to jest 0.99 czy
            0.99999. Przyspieszanie do kilkaset x wiekszych energii dodaje kilka
            dziewiatek po przecinku."

            Zauważasz jaka jest zbieżność między tym co Ty mi napisałaś
            (zakładam, że jesteś kobietą, chociaż nie ma to dla mnie różnicy), a
            ich odpowiedzią?

            Zwróć uwagę na ostatnie zdanie ich odpowiedzi: wnim jest ukryta
            manipulacja. Zrozumiesz na czym ona polega, jeśli zajdziesz na moją
            stronę i przeczytasz uważnie rozdział Jedynej Teorii Fizyki
            pt. "Zero absolutne".

            Oni, tam w CERN dalej wierzą, że E=mc2 i nie mogąc przekroczyć tego
            świętego dla nich tabu, zwiększają energię do gigantycznych
            wielkości, a prędkość tylko o 9 po przecinku. Tu jest pełny absurd i
            czas sobie z tego zdawać sprawę.
            • asteroida2 Re: Skończyć ten cyrk z czarnymi dziurami 29.04.08, 18:08
              Zdecyduj się - czy oni tam niesłusznie wierzą że E=mc2, czy też wiedzą doskonale
              że to jest nieprawda i zajmują się fałszowaniem wyników? Bo to są dwie zupełnie
              różne teorie spiskowe.

              I nie wiem czemu tak beztrosko zakładasz że ja nie siedzę w tej klice. Być może
              rozmawiając ze mną zdradzasz że ty wiesz. I teraz będę musiał Ciebie znaleźć i
              uciszyć?
              • waldemar.m Re: Skończyć ten cyrk z czarnymi dziurami 29.04.08, 20:31
                asteroida2 napisał:

                > Zdecyduj się - czy oni tam niesłusznie wierzą że E=mc2, czy też
                wiedzą doskonale że to jest nieprawda i zajmują się fałszowaniem
                wyników?

                Nie wiedzą, że E nie jest równe mc2. To właśnie jest bzdurą i nie ma
                w tym spisku. Ja się zajmuję poważnymi rzeczami, a nie teoriami
                spiskowymi i innymi głupotami. Jeśli to nie zostało zrozumiane - nic
                nie poradzę. Zycie dopisze rozwiązanie i to już niebawem.
                • asteroida2 Re: Skończyć ten cyrk z czarnymi dziurami 29.04.08, 20:42
                  A czy wiesz że w akceleratorze częstotliwość przykładania napięcia do
                  elektromagnesów musi ściśle odpowiadać prędkości wiązki, bo inaczej wiązka
                  zamiast przyspieszyć, zwolni? I że w związku z tym oni naprawdę wiedzą z jaką
                  prędkością ona się porusza, wiedzą dokładnie jaka jest energia kinetyczna
                  cząstek i jak to się przekłada na ich masę?
                  Gdyby cokolwiek tu było niezgodne z mechaniką relatywistyczną, tak jak
                  sugerujesz, to akceleratory zwyczajnie by nie działały. Jak to się dzieje że
                  jednak działają?
                  • waldemar.m Re: Skończyć ten cyrk z czarnymi dziurami 29.04.08, 23:17
                    asteroida2 napisał:

                    > I że w związku z tym oni naprawdę wiedzą z jaką
                    > prędkością ona się porusza, wiedzą dokładnie jaka jest energia
                    kinetyczna
                    > cząstek i jak to się przekłada na ich masę?

                    Może do dzisiaj wiedzieli. Dzisiaj już nie są tacy pewni jak Ty (też
                    znają moje analizy) o czym świadczy ich list, fragment jakiego
                    cytuję:

                    "dobrze, to jak wytlumaczysz, ze jednak mimo ze ladujemy coraz wiecej
                    energii w przyspieszanie czastek (podczas podnoszenia ich predkosci
                    od 0.4 do 0.9999c), posiadaja one juz tak wielka energie ze puszczone
                    wolno wypalilyby dziure w stalowej rurze, a jednak okres ich obiegu,
                    ktory mierzymy z nieslychana wrecz dokladnoscia, praktycznie nie
                    zmienia sie?
                    w akceleratorze PS czastki wstrykuje ise rozpdzone do 0.1..0.2 c i
                    wypuszcza rozpedzone do ok 0.8c (zaleznie od rodzaju czastek)
                    nastepnie wstrzeliwuje sie do SPS, gdzie na wyjsciu jest juz
                    praktycznie c, jednakze one dziury nie wypala w rurze, nawet sie nie
                    przejmujemy jak cos walnie w rure.
                    natomaist dokladnie te same czastki dalej wpusczone w LHC, po
                    przyspieszeniu o nastepnych kilka dziewiatek po przecinku, sa juz w
                    stanie zrobic kuku akcleratorowi.
                    A okres obiegu akceleratora nie zmienia sie praktycznie wogole.
                    zmienia sie tylko natezenie pola magnetycznego, rosnie, by utrzymac
                    je na okregu w miare przyspieszania.

                    Jak zatem jest z ta predkoscia?
                    gdzie popelniamy rozumowy blad?

                    przebieg czastki oraz ich energie rejestruje sie co kilkaset m
                    akceleratora. Chociazby po to by sledzic gdzie sa, a takze wykrywac
                    ze nagle gdzies ich ubylo i nalezy zatrzymac maszyne by
                    przeciwdzialac zniszczeniu drogocennych magnesow. W kazdym z tych
                    punktow mierzy sie intensywnosc wiazki (ilosc czastek) c oraz faze.
                    z roznicy faz mozna obliczyc z dokladnoscia ps ich czas przebiegu.

                    Gdzie zatem popelniamy blad?"

                    Ja widzisz, nie wypiendryczają się na szczęście. Jutro dostaną pełną
                    analizę swojego błędu.
                    • petrucchio Re: Skończyć ten cyrk z czarnymi dziurami 29.04.08, 23:25
                      waldemar.m napisał:

                      > ... list, fragment jakiego cytuję: ...

                      LOL. Od razu poznać, że to żywe słowa fizyków z CERN. Czy możesz dla nadania im
                      wiarygodności zacytować choć kilka zdań w języku oryginału? ;-)

                      > "Gdzie zatem popelniamy blad?"

                      Jakie to szczęście, że trafili na ciebie. Jutro im wyjaśnisz i wszystko będzie
                      OK. Fizyka cząstek elementarnych zostanie uratowana.
                      • waldemar.m Re: Skończyć ten cyrk z czarnymi dziurami 30.04.08, 06:11
                        petrucchio napisał:

                        > waldemar.m napisał:
                        >
                        > > ... list, fragment jakiego cytuję: ...
                        >
                        > LOL. Od razu poznać, że to żywe słowa fizyków z CERN. Czy możesz
                        dla nadania im
                        > wiarygodności zacytować choć kilka zdań w języku oryginału? ;-)

                        Jak Wam nie przychodzi do głowy, że to język oryginału. Przecież w
                        CERN pracuje kilkadziesiąt Polaków. Ja utrzymuję z nimi kontakt, a
                        oni tam, wewnątrz konsultują to co ja im piszę z najlepszymi
                        fizykami świata.
                        • petrucchio Re: Skończyć ten cyrk z czarnymi dziurami 30.04.08, 06:42
                          waldemar.m napisał:

                          > Jak Wam nie przychodzi do głowy, że to język oryginału. Przecież w
                          > CERN pracuje kilkadziesiąt Polaków. Ja utrzymuję z nimi kontakt, a
                          > oni tam, wewnątrz konsultują to co ja im piszę z najlepszymi
                          > fizykami świata.

                          Jasne. Poland rulez. No dobrze, już nie przeszkadzam, bo wiem, że jesteś dzisiaj
                          zajęty naprowadzaniem zbłąkanych owieczek na dobrą drogę.
                          • losiu4 Re: Skończyć ten cyrk z czarnymi dziurami 30.04.08, 07:53
                            nie żeby co, ale jak się z p. Waldemarem nie zgadzam w sensie
                            techniczno-fizycznym, to nad LHC pracowało parę zespołów z Polski, a
                            mianowicie:

                            1. "350 fizyków, inżynierów techników i studentówz dziewięciu
                            uczelni i instytutów"
                            2. "IFJ PAN[...] grupa inżynierów z Akademii Górniczo-Hutniczej oraz
                            z Politechniki Krakowskiej i Politechniki Wrocławskiej[...], IPJ
                            [...], ośmiu fizyków i studentów z Politechniki Warszawskiej..." itd
                            itp

                            cyt. za Świat Nauki nr 4 (200) z kwietnia 2008, pióra Jana Pawła
                            Nassalskiego. Zresztą w tym numerze jest cały blok tematyczny
                            tyczący LHC i pokrewnych.

                            Pozdrawiam

                            Losiu
                            • waldemar.m Re: Skończyć ten cyrk z czarnymi dziurami 30.04.08, 08:03
                              losiu4 napisał:

                              > nie żeby co, ale jak się z p. Waldemarem nie zgadzam w sensie
                              > techniczno-fizycznym, to nad LHC pracowało parę zespołów z Polski,

                              Dyskusja ma wtedy sens, gdy obydwie strony informuję się wzajemnie o
                              swoich argumenatch. Dziękuję za zrozumienie, że faktycznie jak ktoś
                              chce to może porozumiewać się z CERN właściwie w dowolnym języku,
                              ale nie rozumiem, dlaczego pisząc o swojej niezgodności z moimi
                              agumentami nie wykłada Pan swoich.

                              Może mnie Pan przekona? :)
                            • petrucchio Ciężki los geniusza 30.04.08, 08:38
                              losiu4 napisał:

                              > nie żeby co, ale jak się z p. Waldemarem nie zgadzam w sensie
                              > techniczno-fizycznym, to nad LHC pracowało parę zespołów z Polski, a
                              > mianowicie:
                              >
                              > 1. "350 fizyków, inżynierów techników i studentówz dziewięciu
                              > uczelni i instytutów"
                              > 2. "IFJ PAN[...] grupa inżynierów z Akademii Górniczo-Hutniczej oraz
                              > z Politechniki Krakowskiej i Politechniki Wrocławskiej[...], IPJ
                              > [...], ośmiu fizyków i studentów z Politechniki Warszawskiej..." itd
                              > itp
                              >
                              > cyt. za Świat Nauki nr 4 (200) z kwietnia 2008, pióra Jana Pawła
                              > Nassalskiego. Zresztą w tym numerze jest cały blok tematyczny
                              > tyczący LHC i pokrewnych.
                              >
                              > Pozdrawiam
                              >
                              > Losiu

                              To wszystko jest "oczywista oczywistość". Ja się podśmiewam tylko ze stylu
                              rzekomej korespondencji fizyków od LHC z Monsieur Waldim. Jak to dobrze, że
                              świat ma nas, Polaków, krynice mądrości, ludzi genialnych, ale skromnych, którzy
                              wolą na rozwój nauki wpływać bezinteresownie i zakulisowo, przez pośredników.
                              Waldemar poucza "naszych ludzi w CERN-ie", a oni z kolei, na zasadzie pasa
                              transmisyjnego, przekazują jego natchnione pouczenia swoim inostrannym kolegom
                              (którzy, jak się okazuje, są tacy tępi, że sami nie wiedzą, co badają). Leonard
                              z kolei poucza Stephena Hawkinga i za jego pośrednictwem rewolucjonizuje teorię
                              Boskiej Grawitacji Niezwiązanej (na razie niejawnie, bo Hawking nie zająknął się
                              o tym w swoich dotychczasowych publikacjach; widać nie chce przedwcześnie
                              odkrywać kart). Szkoda tylko, że nasi naprawiacze fizyki nie uzgodnili między
                              sobą swoich genialnych teorii, no i szkoda, że kiedy przyjdzie do rozdawania
                              laurów, Nobli itp., nikt się nie przyzna do znajomości ani z Leonardem, ani z
                              Waldemarem.
                              • losiu4 Re: Ciężki los geniusza 30.04.08, 08:44
                                odniosę się tylko do kwestii Hawkinga. Odnoszę wrażenie, że to
                                trochę zbyt wiele peanow w stosunku do osiągnięc. Szacunek dla
                                Hawkinga za to, że mimo kalectwa coś jednak zdziałał.

                                Pozdrawiam

                                Losiu
                                • asteroida2 Re: Ciężki los geniusza 30.04.08, 09:17
                                  Och wiesz - żyjemy w epoce obrazków. Osiągnięcia osiągnięciami, ale żeby
                                  przyciągnąć pieniądze do nauki, potrzebne są ikony. Hawking się świetnie nadaje,
                                  więc wszelkie pewny na jego cześć są dobrą inwestycją.
                                  • petrucchio Re: Ciężki los geniusza 30.04.08, 09:20
                                    asteroida2 napisał:

                                    > Och wiesz - żyjemy w epoce obrazków. Osiągnięcia osiągnięciami, ale
                                    > żeby przyciągnąć pieniądze do nauki, potrzebne są ikony. Hawking
                                    > się świetnie nadaje, więc wszelkie pewny na jego cześć są dobrą
                                    > inwestycją.

                                    Nawet nasz Leoś się pod niego podczepił :)
                                    • europitek Re: Ciężki los geniusza 01.05.08, 23:56
                                      Zauważyłeś, że ostatnio jakoś przycichł sobie? Pewnie jeszcze "trawi" gorzką pigułkę z materii w osobliwości czarnej dziury.
                                  • losiu4 Re: Ciężki los geniusza 01.05.08, 20:55
                                    asteroida2 napisał:

                                    > Och wiesz - żyjemy w epoce obrazków. Osiągnięcia osiągnięciami,
                                    > ale żeby przyciągnąć pieniądze do nauki, potrzebne są ikony.
                                    > Hawking się świetnie nadaje, więc wszelkie pewny na jego cześć są
                                    > dobrą inwestycją.

                                    fakt. Przyznaję Ci rację.

                                    Pozdrawiam

                                    Losiu
                              • waldemar.m Re: Ciężki los geniusza 30.04.08, 10:43
                                petrucchio napisał:

                                > Szkoda tylko, że nasi naprawiacze fizyki nie uzgodnili między
                                > sobą swoich genialnych teorii, no i szkoda, że kiedy przyjdzie do
                                rozdawania
                                > laurów, Nobli itp., nikt się nie przyzna do znajomości ani z
                                Leonardem, ani z
                                > Waldemarem.

                                Jeśli tak się stanie to między innymi dzięki takim jak Ty. Cudze
                                chwalicie, swego nie znacie. Mnie utopilibyście w łyżce wody, a
                                prezd jakimś byle duraczkiem anglojęzycznym padacie na kolana i
                                bijecie pyskami o ziemię.

                                Co do korespondecnji z CERN - trwa nadal i mogę zacytować najnowsze
                                dane, które otrzymałem od nich dla rozwiązania problemu prędkości.
                                Przeczytajcie sobie przynajmniej realne informacje o LHC.

                                > 1. Siła pola magnetycznego?
                                w LHC, zaleznie od cyklu magnetycznego i energii, srednio ok 2..8T


                                > 2. Realna temperatura tego miejsca w którym przemieszczają się
                                cząstki?
                                nie jest stala
                                wewnatrz magnesow moze byc kilkadziesiat K
                                poza - pokojowa
                                same magnesy sa chlodzone do 1.7K
                                Ciezko zreszta mowic o temperaturze prozni :)


                                > 3. Mechanizm ich rozpędzania? Lokomotywa ciągnie wygony i w ten
                                sposób jest
                                > zawsze prezd nimi. Wagony nie mogą jechać szybciej od lokomotywy.
                                Jak to
                                > jest u Was?

                                sa wneki rezonnasowe z polem wysokiej czestotliwosci o natezeniu
                                milionow V/m

                                > 4. Jak zmienia się natężenie pola magnetycznego w stosunku do
                                ruchu
                                > cząstek? Dynamika zmian

                                powiedzmy 8.36T dla maksymalnej predkosci wiazki
                                tuta jchodzi o rzedy wielkosci, zreszta nie ma jeszcze ustalonych
                                precyzyjnie cykli magnetycznych LHC.
                                wstrzykujemy do LHC protony o energii 450GeV i przyspieszamy do 7TeV

                                > 5. Czy wy wysyłacie pakiet cząstek i one tak skupione lecą po
                                okręgu? Jaką
                                > długość zajmuje taki pakiet i jego dynamika?

                                napelniamy LHC po kawalku, podczas wielu okrazen, nastepnie
                                przyspieszamy.
                                pakiety czastek sa umieszczone co 25ns. Przyspieszamy je do 7TeV.
                                LHC to w zasadzie 2 akceleratory, pedzace czastki w oddzielnych
                                kierunkach
                                krazyc bedzie 2835 pakietow po 10e11 czastek kazdy. LHC nie jest
                                wypelniony rownomiernie.
                                Prad protonowy wiazki osiagnie 0.53A.
                                Czastki po przyspieszeniu krazyc beda w LHC 10 godzin ulegajac
                                zderzeniom, 40 milionow x na sekunde.
                                przy najwiekszej energii, dlugosc pakietu bedzie wynosic 15..25cm
                                srednia odleglosc miedzy pakietami to 7.5m

                                przed zderzeniem wiazke skupia sie do srednicy kilku um.
                                kazde zderzenie wiazek bedzie produkowalo srednio 22 zderzenia
                                protonow, zderzenia sa co 25ns.



                                > 6. Jak realnie mierzycie prędkość - opis metodyki pomiaru.

                                mamy zamontowane transformatory toroidalne na rurze oraz
                                elektrostatyczne elektrody.
                                kazde przejscie pakietu generuje impuls rzedu kilku ns i amplitudzie
                                kilkudziesieciu V.
                                nastepnie elektronika mierzy faze tego impulsu w odniesieniu do
                                glownego zegara akceleratora, to jest 40MHz.
                                te dane sa wysylane swiatlowodem do urzadzen sterujacych i
                                korygujacych tor wiazki.
                                blad pomairu fazy to kilka ps.

                                • petrucchio Re: Ciężki los geniusza 30.04.08, 10:58
                                  waldemar.m napisał:

                                  > Co do korespondecnji z CERN - trwa nadal i mogę zacytować najnowsze
                                  > dane, które otrzymałem od nich dla rozwiązania problemu prędkości.
                                  > Przeczytajcie sobie przynajmniej realne informacje o LHC.

                                  Już widzę, jak szukają rozwiązania problemów u zbzikowanych amatorów :)) Co do
                                  "realnych informacji o LHC", nie mówisz nic rewelacyjnego. Zarówno te podane
                                  przez ciebie, jak i inne, można znaleźć w ogólnie dostępnych źródłach
                                  • waldemar.m Re: Ciężki los geniusza 30.04.08, 18:11
                                    petrucchio napisał:

                                    Każdy potrafi je zacytować.
                                    >
                                    Więc cytuj i walcz z tą ciemnotą, która ośmiesza nas Polaków, a nie
                                    wysilaj się w umiejętność przepisywania cytatów.

                                    Zobacz co ja mam na ten temat do powiedzenia:

                                    "Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie
                                    jest więcej idiotów niż ludzi. Niektórych trzeba liczyć podwójnie,
                                    np. petrucchio"
                                  • waldemar.m Re: Ciężki los geniusza 30.04.08, 21:58
                                    petrucchio napisał:

                                    >Zarówno te podane
                                    > przez ciebie, jak i inne, można znaleźć w ogólnie dostępnych
                                    źródłach
                            • waldemar.m Re: Skończyć ten cyrk z czarnymi dziurami 30.04.08, 21:43
                              losiu4 napisał:

                              > cyt. za Świat Nauki nr 4 (200) z kwietnia 2008, pióra Jana Pawła
                              > Nassalskiego. Zresztą w tym numerze jest cały blok tematyczny
                              > tyczący LHC i pokrewnych.
                              >
                              > Pozdrawiam
                              >
                              > Losiu

                              Czy mógłbym prosić o zeskanowanie tego bloku dotyczącego LHC (chodzi
                              mi o dane techniczne) i przesłanie mi kopii na adres
                              waldemar.m@onet.pl
                              • losiu4 Re: Skończyć ten cyrk z czarnymi dziurami 02.05.08, 13:04
                                zeskanować mogę. Solidnych danych technicznych tam nie ma (pitolenia
                                o zagładzie świata również nie ma). Jeśli chcesz owe skany - daj
                                znać.

                                Pozdrawiam

                                Losiu
                                • waldemar.m Re: Skończyć ten cyrk z czarnymi dziurami 02.05.08, 13:33
                                  losiu4 napisał:

                                  > zeskanować mogę. Solidnych danych technicznych tam nie ma
                                  (pitolenia
                                  > o zagładzie świata również nie ma). Jeśli chcesz owe skany - daj
                                  > znać.
                                  >
                                  > Pozdrawiam

                                  Dziękuję za to, że chciałeś mi pomóc. Ja już się zorientowałem, że
                                  tam nie może być nic poważnego. Jak do tego doszedłem nie widząc
                                  tych materiałów? Mieszkam w Kijowie, więc nie mam dostępu do
                                  polskiej prasy, ale dzisiaj w nocy przetrzepałem zasoby CERN i w
                                  pierwszym rzędzie zainteresowałem się wykładami dla polskich
                                  naukowców w CERN.

                                  Gdy zorientowałem się jaki to poziom, to reszta była już jasna.

                                  Jeszcze raz dziękuję. Zapraszam do przeczytania raportu, który
                                  przygotowuję.
                                  >
                                  > Losiu
                                  • losiu4 Re: Skończyć ten cyrk z czarnymi dziurami 05.05.08, 21:22
                                    waldemar.m napisał:

                                    > Dziękuję za to, że chciałeś mi pomóc.

                                    łoj tam, zwykla wymiana informacji. Sam się coś niecoś dowiedziałem,
                                    więc i za info od Ciebie dzięukję.

                                    > Ja już się zorientowałem, że tam nie może być nic poważnego.

                                    nie ma. To pismo popularnonaukowe w sensie gazetki dla nastolatków
                                    nie z naszej strefy geograficznej, trzepanej dość solidnie z fizyki.
                                    Jakiekolwiek wzory bardziej skomplikowane niż mnożenie 2x2 są tam
                                    średnio przychylnie dla postepowcow widziane, dlatego żałuje takiego
                                    podejścia choć rozumiem go z punktu widzenia bizneowego i
                                    zainteresowania nieletnich, ale z zapałem do nauki, którzy to sięgną
                                    nieco głębiej.

                                    > Jak do tego doszedłem nie widząc tych materiałów?

                                    nie wiem jak doszedłeś, ale widzę że nie rozumiesz obaw (bądź ich
                                    braku) co do edukacji w naukach ścisłych. To nie ma być wiedza
                                    tajemna. To ma być normalna wiedza,ale wycinana niestety we
                                    wszystkich "postępowych" krajach, w których najwyraźniej jest zakaz
                                    na rozsądne myślenie. I tu do Świata Nauki czy jak mu to tam, to się
                                    nie odwołuję, bo tam naprawdę było dużo tylko o tym jacy ludzie
                                    ludzie tam pracują, ale nie bardzo o tym jak o tam technicznie i
                                    naukowo wygląda. Nie zrozum mnie źle - jak masz coś przeciw moim
                                    argumentom - wal jak z mostu. Przynajmniej podyskutujemy .

                                    > Mieszkam w Kijowie, więc nie mam dostępu do
                                    > polskiej prasy, ale dzisiaj w nocy przetrzepałem zasoby CERN i w
                                    > pierwszym rzędzie zainteresowałem się wykładami dla polskich
                                    > naukowców w CERN.

                                    nie oglądałem obecnych CERNowskich stron. W Kijowie też nie byłem,
                                    chociaż chętnie bym sie z Tobą skontaktował.

                                    > Gdy zorientowałem się jaki to poziom, to reszta była już jasna.
                                    > Jeszcze raz dziękuję. Zapraszam do przeczytania raportu, który
                                    > przygotowuję.

                                    będę wdzięczny, chetnie sięgnę, ale sprawdzę ewentualne obliczenia
                                    owego raportu :) A tak a propos, sięgnąłem do Twoich stron...
                                    popracuj, bo matematycznie to średnio wypada. Bez obrazy. A jeśli
                                    masz coś do mnie - pisz! Podyskutujemy, na ile mi wiedza pozwoli, a
                                    może znajdę (albo Ty) mądrzejszych ode mnie...

                                    Pozdrawiam

                                    Losiu
                                    • waldemar.m Re: Skończyć ten cyrk z czarnymi dziurami 05.05.08, 22:24
                                      losiu4 napisał:

                                      > będę wdzięczny, chetnie sięgnę, ale sprawdzę ewentualne obliczenia
                                      > owego raportu :) A tak a propos, sięgnąłem do Twoich stron...
                                      > popracuj, bo matematycznie to średnio wypada. Bez obrazy. A jeśli
                                      > masz coś do mnie - pisz! Podyskutujemy, na ile mi wiedza pozwoli,
                                      a
                                      > może znajdę (albo Ty) mądrzejszych ode mnie...

                                      Nie zwracaj specjalnie uwagi na same obliczenia. W nich mogą być
                                      błędy, ale dla logiki wywodu i prawidłowości wniosków to nie ma
                                      żadnego znaczenia.

                                      Czytaj i kontroluj logikę. Błędy i nieścisłości i tak poprawimy.

                                      Zapraszam do części 2 Raportu:

                                      www.electrino.pl/Forum/viewtopic.php?t=51
                                      • winoman Re: Skończyć ten cyrk z czarnymi dziurami 05.05.08, 23:10
                                        > Nie zwracaj specjalnie uwagi na same obliczenia. W nich mogą być
                                        > błędy, ale dla logiki wywodu i prawidłowości wniosków to nie ma
                                        > żadnego znaczenia.

                                        Czyli co? Doszliście do prawidłowych wniosków używając błędnych obliczeń? A
                                        mimo to wywód był logiczny? Błędny, ale logiczny?

                                        > Czytaj i kontroluj logikę. Błędy i nieścisłości i tak poprawimy.

                                        To może najpierw poprawcie, a potem zabierajcie ludziom czas. Oczekuje Pan
                                        szacunku dla Pańskiej pracy, ale nie szanuje Pan potencjalnych czytelników.
                                        • waldemar.m Re: Skończyć ten cyrk z czarnymi dziurami 06.05.08, 08:00
                                          winoman napisał:

                                          > Czyli co? Doszliście do prawidłowych wniosków używając błędnych
                                          obliczeń? A mimo to wywód był logiczny? Błędny, ale logiczny?

                                          To wszystko na co Pana stać? Aha, jest jeszcze coś. Wie Pan jak się
                                          posługiwać młotkiem, a więc poradzi Pan sobie w życiu bez tej teorii.

                                          Interesuje to Pana? Proszę czytać, jak Pan chce to i przeliczać, a
                                          potem zadawać pytania. Odpowiadając dokażę Panu, iż mimo
                                          ewentualnych nieścisłości w rachunkach wnioski będą logiczne i takie
                                          jakie są zawarte w teorii. Jak to możliwe? Tam gdzie jest żelazna
                                          logika rachunki nie mają wpływu na jakość wniosków.

                                          > To może najpierw poprawcie, a potem zabierajcie ludziom czas.
                                          Oczekuje Pan
                                          > szacunku dla Pańskiej pracy, ale nie szanuje Pan potencjalnych
                                          czytelników.

                                          Nie ma najmniejszej potrzeby poprawiać na tym etapie. Jesteśmy w
                                          stadium aktualizacji materiału. Gdy skończymy udostępnimy
                                          zainteresowanym. Sprawdzałem wpływ ewentualnych pomyłek rachunkowych
                                          na wnioski. Nie ma żadnego.

                                          P.S. Przeczytał Pan przynajmniej coś? Ma Pan zauważenia? Ma Pan
                                          wątpliwości? Nie zostawił Pan ani jednego pytania na mojej stronie,
                                          to czas skończyć nieuzasadnione wybrzydzanie.
                                          • winoman Re: Skończyć ten cyrk z czarnymi dziurami 06.05.08, 10:20
                                            Proste pytanie, zadane już Panu przeze mnie na pańskim blogu w salonie24: czy Einstein w swojej najważniejszej pracy z roku 1905, "O elektrodynamice ciał w ruchu" (oryg. "Zur Elektrodynamik bewegter Koerper") mylił się, Pana zdaniem, czy miał rację? Uściślę tu, że mam na myśli przede wszystkim ostatnią część pracy, rozdział 10, gdzie Einstein wylicza energię kinetyczną poruszającego się ciała.
                                            • waldemar.m Re: Skończyć ten cyrk z czarnymi dziurami 08.05.08, 17:36
                                              winoman napisał:

                                              > Proste pytanie, zadane już Panu przeze mnie na pańskim blogu w
                                              salonie24: czy
                                              > Einstein w swojej najważniejszej pracy z roku 1905, "O
                                              elektrodynamice ciał w r
                                              > uchu" (oryg. "Zur Elektrodynamik bewegter Koerper") mylił się,
                                              Pana zdaniem, cz
                                              > y miał rację? Uściślę tu, że mam na myśli przede wszystkim
                                              ostatnią część prac
                                              > y, rozdział 10, gdzie Einstein wylicza energię kinetyczną
                                              poruszającego się cia
                                              > ła.

                                              Byłem prezkonany, że moja odpowiedź była zrozumiała i jednoznaczna,
                                              ale ponieważ widzę, że są jakieś wątpliwości więc powtórzę:

                                              Mylił się, traktując prędkość światła jak wartość stałą i graniczną.
                                              Z drugiej strony zdawał sobie sprawę z tego, że masa ciała nie
                                              zależy od prędkości i wielokrotnie dawał temu wyraz w swoich
                                              wypowiedziach.
                                              W ten sposób powstał paradoks dwóch stałych: prędkości światła i
                                              masy.
                                              Jakie jest wyjście z sytuacji? My nie jesteśmy w stanie zmierzyć
                                              masy ciała rozpędzonego do prędkości zbliżonej do prędkości światła -
                                              mam nadzieję, że z tą tezą zgadza się Pan.
                                              Pozostaje tylko jedna droga - sprawdzić, czy prędkość światała jest
                                              rzeczywiście stała i czy jej wartość jest taka jak nam sugerują.

                                              Pytanie do Pana - Dlaczego nikt nie chce przeprowadzić tego
                                              eksperymentu?

                                              My właśnie prowadzimy ten ekspeyrment za własne środki. Za emeryturę
                                              jednego i wyproszone u drugich drugiego. A świat się przygląda i
                                              pluje nam w twarz.

                                              Mam do Pana jeszcze jedno pytanie. Jeśli wybuchnie super nowa, to
                                              jakie rodzaje promieniowania my rejestrujemy i ...
                                              a) wszystkie od razu? (dotarły do nas z prędkością światła)
                                              b) najpierw gamma, ultrafiolet, potem widzialne, podczerwień,
                                              mikrofale i na koniec radiowe?
            • jack79 Re: Skończyć ten cyrk z czarnymi dziurami 02.05.08, 13:10
              >zwiększają energię do gigantycznych
              > wielkości, a prędkość tylko o 9 po przecinku. Tu jest pełny absurd
              i
              > czas sobie z tego zdawać sprawę.

              to Pan nie wie że masa poruszającego sie obiektu rośnie wraz z jego
              prędkością??????????????
              wzrost energi cząstki poruszającej się z prędkością bliską c jest
              kompensowany wzrostem masy zamiast wzrostem predkości
              • waldemar.m Re: Skończyć ten cyrk z czarnymi dziurami 04.05.08, 05:45
                jack79 napisał:

                > to Pan nie wie że masa poruszającego sie obiektu rośnie wraz z
                jego
                > prędkością??????????????
                > wzrost energi cząstki poruszającej się z prędkością bliską c jest
                > kompensowany wzrostem masy zamiast wzrostem predkości

                Próbował Pan wykonać obliczenia? Oczywiście, że nie, gdyż PAn
                wierzy,że tak jest i basta.

                Okazuje się, że to wszystko głupoty! Zacząło się od Lorentza i trwa
                do dzisiaj.
                • petrucchio Cyrk Bazijewa i Mordkowicza -- wielka premiera 04.05.08, 11:35
                  waldemar.m napisał:

                  > Próbował Pan wykonać obliczenia? Oczywiście, że nie, gdyż PAn
                  > wierzy,że tak jest i basta.

                  To policzmy, bo Szanowny Pan też najwyraźniej nigdy nie próbował tej sztuki.
                  Energia kinetyczna przy prędkości v wynosi ((1/sqrt(1-v^2/c^2))-1)mc^2. Jeśli
                  zwiększymy prędkość protonu z 0,9999999 c (siedem dziewiątek) do 0,99999999 c
                  (osiem dziewiątek), energia kinetyczna protonu wzrośnie od 2235mc^2 do 7070mc^2,
                  czyli więcej niż trzykrotnie. mc^2, czyli energia spoczynkowa protonu wynosi 938
                  MeV, więc będzie to wzrost od ok. 2,1 TeV do ok. 6,6 TeV. Zwiększając prędkość o
                  kolejne 0,000000001 c osiągamy (docelową dla LHC) energię 7453 mc^2, czyli 7
                  TeV. O ile natomiast zmieni się czas obiegu dla protonów o energii 7 TeV w
                  porównaniu z protonami o energii 2,1 TeV? O ((1/v1)-(1/v2))L, gdzie L=27 km jest
                  obwodem akceleratora, v1=0,9999999 c, v2=0,999999991 c. Wychodzi
                  0,000000091(L/c) = 0,00000000000819 s = 8,19 pikosekundy. Wszystko się zgadza
                  jak w szwajcarskim banku. Jeśli ja mogłem wykonać te obliczenia w kilka minut,
                  nie są to żadne wielkie arkana zaawansowanej fizyki.

                  > Okazuje się, że to wszystko głupoty! Zacząło się od Lorentza i trwa
                  > do dzisiaj.

                  Życzę owocnej współpracy z prof. Bazijewem. Sądzę, że jeden z was jest
                  hochsztaplerem, a drugi wariatem, ale dokładny podział ról rozstrzygnijcie już
                  między sobą. Taka spółka raczej nie przyniesie Nobla swoim udziałowcom, ale może
                  dać światu trochę zabawy.
                  • waldemar.m Re: Cyrk Bazijewa i Mordkowicza -- wielka premier 04.05.08, 16:24
                    petrucchio napisał:

                    > To policzmy, bo Szanowny Pan też najwyraźniej nigdy nie próbował
                    tej sztuki.

                    Posłuchaj skończony chamie, co ja mam Tobie do powiedzenia:
                    W dniu 1 maja 2008 r. wstystkie obliczenia były u mnie w ręku i od
                    tego czasu nic się nie zmieniło. To, że i jeszcze nie zdążyłem
                    wyłożyć nie zmienia ich wartości.

                    Jeśli Ty jesteć tak oblatany w tych problemach, to ja mam dla
                    Ciebie, chamie jedno zadanie, na rozwiązanie którego czeka cały
                    świat:

                    Tak dokładnie znacie prawa przyrody i tak dokładnie mierzycie czas,
                    że nie powinno przedstawić problemu wykonanie następującego
                    eksperymentu: ponieważ poruszający się obiekt podlega, według takich
                    chamów jak Ty, innym prawom fizyki przy prędkościach mniejszych od
                    prędkości światła i przy prędkościach zbliżonych do prędkości
                    światła, więc nie powinno być problemu z ekspeyrmentalnym
                    wyznaczeniem tej granicznej prędkości, przy której masa obiektu
                    zaczyna się zwiększać.

                    Czekam na podanie tej prędkości, albo ... przestań chamić.
                    • petrucchio Re: Cyrk Bazijewa i Mordkowicza -- wielka premier 04.05.08, 17:38
                      waldemar.m napisał:

                      > petrucchio napisał:
                      >
                      > > To policzmy, bo Szanowny Pan też najwyraźniej nigdy nie próbował
                      > tej sztuki.
                      >
                      > Posłuchaj skończony chamie, co ja mam Tobie do powiedzenia:
                      > W dniu 1 maja 2008 r. wstystkie obliczenia były u mnie w ręku i od
                      > tego czasu nic się nie zmieniło. To, że i jeszcze nie zdążyłem
                      > wyłożyć nie zmienia ich wartości.

                      Puszczam mimo uszu wyzwiska. Na razie nie zaprezentowałeś żadnych "wyliczeń".
                      Ponieważ sam pozwalasz sobie na protekcjonalność wobec całego świata i folgujesz
                      swojej megalomanii ile wlezie, nie mam wobec ciebie żadnych skrupułów, jeśli
                      chodzi o nazywanie rzeczy po imieniu.

                      > Jeśli Ty jesteć tak oblatany w tych problemach, to ja mam dla
                      > Ciebie, chamie jedno zadanie, na rozwiązanie którego czeka cały
                      > świat:
                      >
                      > Tak dokładnie znacie prawa przyrody i tak dokładnie mierzycie czas,
                      > że nie powinno przedstawić problemu wykonanie następującego
                      > eksperymentu: ponieważ poruszający się obiekt podlega, według takich
                      > chamów jak Ty, innym prawom fizyki przy prędkościach mniejszych od
                      > prędkości światła i przy prędkościach zbliżonych do prędkości
                      > światła, więc nie powinno być problemu z ekspeyrmentalnym
                      > wyznaczeniem tej granicznej prędkości, przy której masa obiektu
                      > zaczyna się zwiększać.
                      >
                      > Czekam na podanie tej prędkości, albo ... przestań chamić.

                      Nie ma żadnej prędkości granicznej. Jest współczynnik Lorentza zależny od
                      prędkości, mianowicie γ = 1/sqrt(1-v^2/c^2). Przy wzroście prędkości v od zera
                      do c warość γ zmienia się od jedności do nieskończoności w sposób _ciągły_.
                      Oczywiście dla niewielkich prędkości γ jest _niemal_ (choć nie dokładnie) równa
                      jedności, ale już np. dla v = 3000 km/s (0,01 c) γ = 1,00005, czyli ciało o
                      masie spoczynkowej 1 tony "przybierze na masie" 50 g
                      • waldemar.m Re: Cyrk Bazijewa i Mordkowicza -- wielka premier 04.05.08, 19:43
                        petrucchio napisał:

                        > Puszczam mimo uszu wyzwiska. Na razie nie zaprezentowałeś
                        żadnych "wyliczeń".

                        To nie było wyzwisko! To było stwierdzenie faktu i dosyć skuteczne,
                        gdyż już wyraźnie się widzi jak zmieniłeś ton. 1:0 dla mnie.

                        > chodzi o nazywanie rzeczy po imieniu.

                        Nawet nie wiedząc, że też jesteś zwolennikiem tej metody, pokazałem
                        Ci jej zastosowanie w praktyce.

                        > Nie ma żadnej prędkości granicznej. Jest współczynnik Lorentza
                        zależny od
                        > prędkości, mianowicie γ = 1/sqrt(1-v^2/c^2). Przy wzroście
                        prędkości v od
                        > zera
                        > do c warość γ zmienia się od jedności do nieskończoności w sposób
                        _ciągły_
                        > .
                        > Oczywiście dla niewielkich prędkości γ jest _niemal_ (choć nie
                        dokładnie)
                        > równa
                        > jedności, ale już np. dla v = 3000 km/s (0,01 c) γ = 1,00005,
                        czyli ciało
                        > o
                        > masie spoczynkowej 1 tony "przybierze na masie" 50 g
                        • petrucchio Re: Cyrk Bazijewa i Mordkowicza -- wielka premier 04.05.08, 19:58
                          waldemar.m napisał:

                          > > [petrucchio:] Jak zdołałeś zostać mgr inż. bez znajomości fizyki
                          > > na tym poziomie?
                          >
                          > Teraz ja puszczę mimo uszu Twoje chamskie zachowanie a odpowiedź
                          > zobaczysz w części drugiej Raportu.

                          Naprawdę opiszesz tam, jak skończyć studia inżynierskie, nie ucząc się fizyki?
                          Czekam z zapartym tchem.
                          • ziutek-kowalski Kro jest glupszy- Waldemar czy Petrucchio? 04.05.08, 20:19
                            No to przypatrzcie sie zazartej dyskusji dwoch durniow - kazdy
                            wybitny w swej dziedzinie durnosci.
                            1) Waldemar: rozumuje ale nie wie
                            2) Pertucchio: wie ale nie rozumuje
                            Do czego to prowadzi:
                            1) Waldemar twierdzi , ze czarnych dziur nie ma
                            2) Petrucchio twierdzi, ze globalna katastrofa tylko sie wydarzyc
                            moze o ile jest opisana w Wikipedii.
                            Jezeli by tych ludzi stopic w jeden organizm to wyszedl
                            by jeden dosyc rozumny czlowiek.
                            A tak to mamy tylko dwa tepe poldopki, ktore sie kompromituja na
                            oczach calego forum.





        • kala.fior Re: Skończyć ten cyrk z czarnymi dziurami 29.04.08, 17:39
          waldemar.m napisał:

          > Nie tylko obserwuje, ale i zderza,dokonujęc ich destrukcji.
          > Przecież będą ganiać protony a nie Twoje wyobrażenie.

          ..hmm masz chyba na myśli obecnie działający siedmiokilometrowy (23 usec z
          prędkością światła) SPS?
          Czy masz link do jakiegoś raport o zaobserwowaniu prędkości większej od światła ?
          Nic o tym sensacyjnym odkryciu nie ma w krótkim opisie sukcesów jego
          dwudziestopięcioletniej eksploatacji:

          cerncourier.com/cws/article/cern/28470
          • waldemar.m Re: Skończyć ten cyrk z czarnymi dziurami 29.04.08, 18:19
            kala.fior napisał:

            > Czy masz link do jakiegoś raport o zaobserwowaniu prędkości
            większej od światła?

            Adres raportu masz podany w moim pierwszym poście. Teraz na temat
            tego co robią i co wiedzą o tym co robią w CERN.

            Gdy zapoznali się z moją Analizą cz.2, w której dokazałem, że nie
            może dojść do zderzenia elektron-elektron w ich urządzeniach, to
            przysłali mi taką odpowiedź, cytuję:

            "chwila, ale przeciez zderza sie elektrony ze soba:)
            sa to bardzo czyste i eleganckie eksperymenty
            np LEP przez wiele lat dzialal tylko na elektronach (oraz takze na
            antyelektronach) wytwarzajac olbrzymie ilosci kolizji"

            Po mojej interwencji i prośbie, żeby przysłali mi oryginały
            obserwacji tych zderzeń dostałem informację:

            "Fakt, zderzen jako takich nie bylo, lecz odddzialywania, bo ciezko
            zderzac ladunki punktowe: Potocznie tylko mowi sie o tym jako o
            zderzeniach."

            I to przy tym, że w innym miejscu odpowiedzi napisali, cytuję:

            "Ale w LEPie, przy wysylaniu naprzeciw siebie wiazki pozytonow i
            elektronow, dochodzilo do tworzenia nowych czastek, wiec mozna mowic
            o zderzeniach."

            Mam nadzieję, że Pan odróżnia "wiązkę" od "ładunków punktowych"?

            Myśli Pan, że po tym ja uwierzę w jakikolwiek ich raport?

            Proszę poświęcić trochę czasu i odwiedzić miją stroną. Czasu tego
            nie uzna Pan za stracony - GWARANTUJE!
            • kala.fior Re: Skończyć ten cyrk z czarnymi dziurami 29.04.08, 18:46
              Wybaczy Pan, ale nie udało mi się znaleźć Pana raportu (cz.2) o przekroczeniu
              prędkości światła.

              Wspomniał Pan że w CERNIe (może w niedziałającym już LEPie) przyspieszono
              czasteczki do szybkosci przekraczjacej mityczne C.
              Czy jest o tym jakiś raport CERNu lub inna publikacja naukowa?


              • waldemar.m Re: Skończyć ten cyrk z czarnymi dziurami 29.04.08, 20:36
                kala.fior napisał:

                > Wybaczy Pan, ale nie udało mi się znaleźć Pana raportu (cz.2) o
                przekroczeniu prędkości światła.

                www.electrino.pl/Forum/viewtopic.php?t=50
                Zobaczy Pan, że tą prędkość przekraczają i globule powietrza i
                protony i elektrony.
                >
                > Wspomniał Pan że w CERNIe (może w niedziałającym już LEPie)
                przyspieszono czasteczki do szybkosci przekraczjacej mityczne C.
                > Czy jest o tym jakiś raport CERNu lub inna publikacja naukowa?

                Każdy raport o rozbijaniu cząsteczek, to raport o tym, że prędkości
                światła zostały przekroczone, tylko oni o tym nie wiedzą, tak jak
                nie wiedzą co zderzają i co z tego otrzymują.

                Proszę przeczytać moją statnią odpowiedź asteroidzie2. Tam się
                dowie, dlaczego oni o tym nie wiedzą.
      • waldemar.m Re: Skończyć ten cyrk z czarnymi dziurami 01.05.08, 20:43
        asteroida2 napisał:

        > Przecież to jakiś bełkot jest. Cząsteczki poruszające się z
        nadświetlną
        > prędkością? Jak tłumaczysz sobie że CERN ich nie obserwuje, choć
        rozpędza
        > cząsteczki przykładając do tego sporo siły?

        Raport w tej sprawie będzie na mojej stronie już jutro!!!
    • ziutek-kowalski Towarzysz Stalin powiedzial stop dziurom 29.04.08, 10:32
      Dziury to wymysl zgnilego kapitalizmu powiedzaila nieomylny Jozef
      Stalin. Istnieje tylko jutrzenka Komunizmu
    • losiu4 Re: Skończyć ten cyrk z czarnymi dziurami 30.04.08, 08:36
      waldemar.m napisał:

      > Doszło już do tego, że Polacy chcą się ośmieszyć i przyłączyć się
      > do wniosku sądowego, dwóch "zaniepokojonych" działalnością CERN
      > (złożono taki wniosek do sądu w Honolulu).

      poważnie? jeśli tak, to niezbyt dobrze świadczy o niktórych naszych
      rodakach.

      > Jednym z najważniejszych powodów podjęcia takiej decyzji jest
      > świadomość całkowitej bezradności i niemocy ludzi zaangażowanych
      > przy przeprowadzeniu tego eksperymentu. Oni już tego nawet nie
      > skrywają, co potwierdza następujący cytat:
      > Jeśli planując odkryć cząstkę Higgsa, odkryjemy coś innego[...]

      ależ LHC powstał po to by zweryfikować model standardowy
      przewidujący cząstę Higgsa. Jeśli eksperyment się nie powiedzie,
      będzie to znaczyło tyle, że ową teorię należy poważnie zrewidować.

      > Z powodów technicznych nie jestem w stanie przedstawić tu naszej
      > skromnej analizy tego co się będzie działo w LHC

      tego to sami fizycy nie wiedzą, dlatego chcą to sprawdzić bazując na
      odpowiedniej teorii, która się sprawdzi, albo nie.

      > 1. Czarne dziury nie istnieją w przyrodzie. Nasze słońce ma masę
      > (podaję tylko rząd) 10^30 kg i światło z niej leci, że "aż się
      > kurzy". Najcięższy obiekt w naszej galaktyce, jej centrum ma masę
      > rzędu 10^35 kg (tą daną publikuje się po raz pierwszy w świecie)
      > i ... też świeci.

      niekoniecznie o masę chodzi w czarnej dziurze. Czarna dziura może
      teoretycznie mieć masę 1 kg (mówię teoretycznie, bo pojęcie czarnej
      dziury to interpretacja OTW w sytuacji, gdzie ta OTW właściwie
      niekoniecznie ma zastosowanie). Co do samego świecenia: gdyby nawet
      cz.dz. istniały, to bedą świecić: raz z powodu świecenia rozpędzonej
      plazmy wchłanianej przez cz.dz. dwa: z powodu opisanego przez p.
      Hawkinga - kreacji par cząstka - antyczastka na granicy promienia
      Schwarzchilda

      > 3. Najcięższa cząsteczka, z jaką będą mieli do czynienia w LHC (i
      > wszystkich innych akcelaratorach świata) to elektron. W przyrodzie
      > nie istnieje materia o gęstości większej od od gęstości elektronu.

      raz: mylisz gęstość z masą, dwa: są cięższe, np. proton.

      > 4. Najmniejsza cząsteczka, z jaką będą mieli do czynienia w LHC to
      > elektrino.

      co znaczy "najmniejsza"?

      > 5. Prędkość, jaką musi osiągnąć proton, żeby się rozpadł przy
      > zderzeniu z drugim protonem wynosi 3,73975252095*10^14 m/s, a więc
      > jest milion razy większa od prędkości światła!!!

      wg jednej z hipotez proton - o ile ma się rozpaść - rozpadnie się
      sam z siebie po niewyobrażalnej liczbie lat. Prędkość nie ma tu nic
      do rzeczy, a kwarki są - że się zaposiłkuję zwrotem - asymptotycznie
      swobodne.

      > Ponieważ, jak twierdzą badacze, protony rozpadają się, to chyba
      > wszyscy zdają sobie sprawę z tego, jak fałszywe jest twierdzenie o
      > granicznej prędkości równej 3*10^8 m/s?

      którzy badacze? i co ma do tego prędkość światła?

      > Nie piszcie jednak żadnych pozwóch do sądów. Zaraz wszystko stanie
      > na swoim miejscu. Przy zderzeniu protonów, od nich oderwą się
      > swobodne elektrony

      nie żeby co, ale skąd w protonie znalazły się owe "swobodne
      elektrony"?

      > Elektron ma taki ładunek i masę, że przyciąga do siebie elektrino
      > i już go nie odpuszcza.

      którą siła przyciąga? grawitacją (masa), siłą elektromagnetyczną
      (ładunek), czy jeszcze czymś innym?

      Pozdrawiam

      Losiu
      • bonobo44 Re: Skończyć ten cyrk z czarnymi dziurami 30.04.08, 10:20
        losiu4 napisał:

        > tego to sami fizycy nie wiedzą, dlatego chcą to sprawdzić bazując
        > na odpowiedniej teorii, która się sprawdzi, albo nie.

        dokładnie tak!
        zapominasz jednak dodać, że gdy się nie sprawdzi, sprawdzających
        może nie być i wraz z nimi całej... reszty przyglądajacych się lub
        takich, którym jest to obojętne lub takich, którzy nawet nic o tym
        nie wiedzą...
        • losiu4 Re: Skończyć ten cyrk z czarnymi dziurami 30.04.08, 11:02
          bonobo44 napisał:

          > zapominasz jednak dodać, że gdy się nie sprawdzi, sprawdzających
          > może nie być i wraz z nimi całej... reszty

          a dlaczego miałoby nie być? Bo coś o promieniu rzędu bodajże 10^-30
          [m] powstanie, albo i nie?

          Pozdrawiam

          Losiu
      • patman Czytając Waldemara.M pomyślałem sobie 30.04.08, 10:49
        że ja już chyba nic nie wiem z fizyki, albo fizyka musiała się drastycznie zmienić w ostatnim czasie, bo już nic z tego nie rozumiałem, zwłaszcza jak się dowiedziałem, że z protonu wyskoczą elektrony (mega lol). Ja się tylko pytam - czy Pan wie, o czym Pan pisze?
        • waldemar.m Re: Czytając Waldemara.M pomyślałem sobie 30.04.08, 13:25
          patman napisał:

          > że ja już chyba nic nie wiem z fizyki, albo fizyka musiała się
          drastycznie zmie
          > nić w ostatnim czasie, bo już nic z tego nie rozumiałem, zwłaszcza
          jak się dowi
          > edziałem, że z protonu wyskoczą elektrony (mega lol). Ja się tylko
          pytam - czy
          > Pan wie, o czym Pan pisze?

          Jak to nie dziwnie zabrzmi, w odróżnieniu od tych, których Pan
          czyta, ja wiem co mówię. Proton to neutron z przyklejonym do niego,
          nie tworzącym struktury neutronu, elektronem.
          Wniosek: elektron nie wyskoczy z protonu, tylko się od niego ODERWIE!
          Drugi wniosek, może jeszcze ważniejszy dla Pana: proton jest
          elektroujemną cząstką!!!
      • waldemar.m Re: Skończyć ten cyrk z czarnymi dziurami 30.04.08, 13:31
        losiu4 napisał:

        > którą siła przyciąga? grawitacją (masa), siłą elektromagnetyczną
        > (ładunek), czy jeszcze czymś innym?
        >
        > Pozdrawiam
        >
        > Losiu

        Odpowiedź na to wszystkie inne Pańskie pytania - na mojej stronie.
        Jeśli będą dodatkowe pytania - proszę je tam zadać Bez chamienia
        gdyż udalę wpis bez odpowiedzi.
    • jack79 Re: Skończyć ten cyrk z czarnymi dziurami 02.05.08, 13:12
      > Czarne dziury nie istnieją w przyrodzie. Nasze słońce ma masę
      >(podaję tylko rząd) 10^30 kg i światło z niej leci, że "aż się
      >kurzy". Najcięższy obiekt w naszej galaktyce, jej centrum ma masę
      >rzędu 10^35 kg (tą daną publikuje się po raz pierwszy w świecie)
      >i ... też świeci.

      to czy dany obiekt jest czarna dziura zalezy nie od jego masy lecz
      od jego gęstości
      więc duża gwiazda może być o wiele cięższa od czarnej dziury
      • waldemar.m Re: Skończyć ten cyrk z czarnymi dziurami 02.05.08, 13:38
        jack79 napisał:

        > to czy dany obiekt jest czarna dziura zalezy nie od jego masy lecz
        > od jego gęstości
        > więc duża gwiazda może być o wiele cięższa od czarnej dziury

        Dziękuję za zwrócenie uwagi na niefortunnie dobrany przykład. Nie
        zmienia to mojego stanowiska o tym, że czarne dziury nie istnieją,
        ponieważ nie mogą istnieć obiekty złożone z samych elektronów.
        • asteroida2 Re: Skończyć ten cyrk z czarnymi dziurami 02.05.08, 13:59
          > ponieważ nie mogą istnieć obiekty złożone z samych elektronów.

          Czy sam elektron nie jest takim obiektem?
          • waldemar.m Re: Skończyć ten cyrk z czarnymi dziurami 03.05.08, 19:50
            asteroida2 napisał:

            > > ponieważ nie mogą istnieć obiekty złożone z samych elektronów.
            >
            > Czy sam elektron nie jest takim obiektem?

            Nie, nie jest. Elektron jest cząsteczką elementarną, tak jak i
            elektrino. Innych cząsteczek elementarnych w przyrodzie nie ma.
            • pies_na_teorie Re: Skończyć ten cyrk z czarnymi dziurami 03.05.08, 19:58
              ...
              > Elektron jest cząsteczką elementarną, tak jak i
              > elektrino. Innych cząsteczek elementarnych w przyrodzie nie ma.
              >
              >

              A to elektrino to elektrino neutronowe, tak ?
              W odpowiedzi na neutrino elektronowe ?
              • waldemar.m Re: Skończyć ten cyrk z czarnymi dziurami 04.05.08, 05:43
                pies_na_teorie napisał:

                > A to elektrino to elektrino neutronowe, tak ?
                > W odpowiedzi na neutrino elektronowe ?

                Błogosławieni, którzy czytają Pismo Boże!
                Zbawieni, którzy czytają www.electrino.pl

                Przeczytaj uważnie choć raz. Potem pogadamy, jeśli jeszcze będą
                pytania.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka