Dodaj do ulubionych

Jakiej reformy nauki potrzebujemy w Polsce?

06.06.08, 10:23
Moim skromnym zdaniem to pilnie potrzebujemy w Polsce (jak i w całej
prawie UE) gruntownej reformy nauki i szkolnictwa wyższego, w tym
likwidacji takich iście feudalnych instytucji, wciąż obecnych w
wielu krajach Unii, jak:
- państwowe akademie nauk,
- habilitacja i
- dożywotnia profesura z państwowej nominacji, a także:
- pełnego otwarcia instytucji naukowych w krajach-członkach UE dla
zagranicznych naukowców oraz
- liberalizacji przepisów w celu zwiększenia wewnątrz-krajowej i
wewnątrz-unijnej mobilności kadry naukowej zarówno pionowej jak i
poziomej.
I jaki juz pisalem: w nauce powinni zostac tylko jej entuzjasci,
stad postulat wyzszych plac dla naukowcow uwazam za chybiony.
Polsce trzeba nie wiecej pieniedzy na nauke, a prywatyzacji 90%
panstwowych uczelni, to jest wszystkich poza czolowymi
uniwersytetami w glownych osrodkach akademickich kraju (W-wa,
Krakow, Wroclaw, Poznan, Lodz, Lublin, Torun, Gdansk, Katowice i
Szczecin). Najlepsze politechniki (W-wa, AGH, Gliwice, Wroclaw i
kilka jeszcze innych) oraz SGH i SGGW powinny byc polprywatne
(panstwo powino finansowac na nich tylko tzw. badania podstawowe), a
reszta wyzszych uczelni (poza artystycznymi) w RP powinna byc
zamknieta badz sprywatyzowana, aby nie obciazac nad miare
podatnikow. A z podatkow powinno sie finansowac studentow, w
zaleznosci od ich wynikow, a nie uczelnie. I wilk (student i
wykladowca) i owca (podatnik) beda wtedy zadowoleni...


Obserwuj wątek
    • mrzorba Re: Jakiej reformy nauki potrzebujemy w Polsce? 06.06.08, 20:24
      1. Na marchewke to polscy naukowcy nie zasluguja, t.j. zasluguje na
      nia gora 10%, reszta zasluguje tylko na bicie kijem...
      2. Placimy za efekty pracy a nie za jej naklad i dobre checi. A ze
      efektow polska nauka nie ma, to nie ma tez za co jej placic.
      3. Pieniedzy na nauke przeznacza sie w Polsce obecnie ZA DUZO.
      Wystarczy zlikwidowac PAN (to znaczy zlikwidowac administarcje
      centralna i czesc instytutow, wyslac na emertury profesorow z
      nominacjami PRLowskimi i doktorow z czasow PRLu i na ich miejsce
      przyjac mlodych ludzi, najlepiej po studiach na Zachodzie).
      Instytuty i uczelnie panstwowe bez znaczych osiagniec nalezy
      natychmist zamknac badz sprywatyzowac, ale nie na zasadzie przejecia
      ich przez dotychczasowa dyrekcje, ktora nalezy po prostu usunac i
      zastapic zarzadem komisarycznym.
      4. Szkoły pedagogiczne, politechniki, wydziały filozoficzne
      uniwersytetów: czesc od razu zamknac, czesc sprywatyzowac, a
      zostawic na panstwowym garnuszku tylko te najlepsze. W Polsce widze
      miejsce na 3-4 wydzialy filozofii, 5-6 politechnik i gora 10
      wyzszych szkol pedagogicznych (wliczajac wydzialy pedagogiki na
      uniwersytetach).
      5. Prywatne osrodki badwcze musza byc w 100% komercyjne, panstwo
      powinno zas skoncentrowac sie na kilku dziedzinach badan
      podstawowych w kilku osrodkach, ale po czystce w tych osrodkach,
      czyli pozbycia sie z nich PRLowskiej profesury.
      6. Bon edukacyjny jest koniecznoscia na wyzszych studiach. Mysle tu
      o systemie typu australijskiego HECS a nie o zmuszaniu studentow do
      zaciagania pozyczek w prywatnych bankach.
      7. I jeszcze raz: Mam na mysli prawdziwa prywatyzacje a nie oddanie
      majatku uczelni za darmo pracownikom, ktorzy owa uczelnie
      doprowadzili do skraju plajty. Ja np. zrobilbym z takiego SGH
      uczelnie swiatowej klasy poprzez wymiane 80-90% kadry, zatrudnienie
      wiekszej ilosci asystentow i doktorow niz profesorow, wprowadzenie
      studiow glownie po angielsku i za pelna odplatnoscia (dla ubogich
      studentow stypendia, ale rzadowe - stypendia uczelniane tylko dla
      studentow rokujacych najlepsze perspektywy, czyli niekoniecznie tych
      z najlepszymi wynikami, ale tych najbardziej kreatywnych).
      Pozdr.
      lech.keller@gmail.com

      • mis22 Pochodzenie nie powinno być podstawą oceny 15.06.08, 21:43
        mrzorba napisała:
        > wyslac na emertury doktorow z czasow PRLu

        Polska miała w swojej historii i królów, i feudałów, i egoizm
        szlachecki, i PRL, i teraz ma ciągle prezydenta Kaczyńskiego.
        Historii się nie zmieni. A pozostałości feudalnych trzeba się pozbyć
        ale mentalność Polaków nie zmieni się z dnia na dzień. Szczególnie,
        że ksiądz w niedzielę i katecheta w szkole uczy, że monarchia i
        feudalizm to dany przez Boga system rządzenia w niebie i na ziemi.

        Sam zrobiłem doktorat w PRL. Nie podoba mi się więc jak mnie się
        czepiasz ponieważ urodziłem się i żyłem w PRL. Gdy udało mi się - to
        wyjechałem, dorobiłem się emerytury w Stanach i do Polski nie wrócę.
        Obawiam się, że wielu młodych Polaków będzie się mnie czepiać jak
        trędowatego. Polscy hunwejbini z LPR i PiS mogą kazać mi publicznie
        spowiadać się z grzechów popełnionych w PRL. A w Stanach przez ponad
        20 lat moi pracodawcy byli ze mnie zadowoleni. Oceniali jak pracuję,
        a nie kiedy i gdzie się urodziłem.

        Przykro mi ale MrZorba też masz mentalność feudalną czy
        komunistyczną, bo chcesz oceniać pracowników naukowych na podstawie
        ich pochodzenia, a nie wiedzy i umiejętności.
        • kaganovvitch Re: Pochodzenie nie powinno być podstawą oceny 15.06.08, 21:49
          Atakujesz mnie ad personam. A tymczasem olbrzymia wiekszosc polskich
          doktoratow z czasow PRLu jest nic nie warta. Co warte sa np.
          doktoraty uzyskane na SGPiS, UW czy inym UJ z ekonomii politycznej
          socjalizmu, wulgarnego marksizmu czy z socjalistycznego prawa pracy?
          I to mialem na mysli. Gdzie drwa rabia, tam wiory leca...
          • mis22 Mentalność stosowania odpowiedzialności zbiorowej 16.06.08, 19:01
            kaganovvitch napisała:
            > Atakujesz mnie ad personam. A tymczasem olbrzymia wiekszosc
            > polskich doktoratow z czasow PRLu jest nic nie warta.

            Masz rację! Twoja odpowiedź potwierdza, że słusznie Ciebie
            atakowałem. Uważam, że lepiej jest krytykować i potępiać człowieka,
            który jest zwolennikiem stosowania zbiorowej odpowiedzialności
            uzasadniając to "Gdzie drwa rabia, tam wiory leca". Taka postawa
            zapewniła sukces faszystów z hitlerowskich Niemiec i komunistów ze
            stalinowskiego ZSRR. Fakt, że w PRL stosowano tę samą propagandę co
            w ZSRR nie usprawiedliwa kontynuacji tolerowania tej mentalności we
            współczesnej Polsce. Szczególnie, że początkowym tematem tego wątku
            było jak zreformować, w domyśle na lepsze, polską naukę.
            • kaganovvicz Mentalność stosowania odpowiedzialności zbiorowej? 16.06.08, 20:02
              A jak przeprowadzisz reforme bez pogorszenia sytuacji pasozytow,
              ktorzy zeruja obecnie na moich podatkach? Kazda zmiana pociaga za
              soba ofiary: nie ma tak, aby poprawic sytuacje kazdego, szczegolnie
              gdy reforma dotyczy sporej grupy ludzi... Pytam sie wiec ciebie: jak
              naprawic polska nauke bez pozbycia sie calkiej sporej grupy "lesnych
              dziadkow" rodem z PRLu, ktorzy majac habilitacje i belwederskie
              profesury blokuja moja nostryfikacje, a "przy okazji" marnuja srodki
              przekazywane im z budzetu panstwa, srodki,ktore przeciez pochodza z
              podatkow, w tym i moich (pracuje glownie w sektorze prywatnym)...
              • mis22 Trzeba zatrudniać tylko potrzebnych naukowców 17.06.08, 05:18
                kaganovvicz napisała:
                > A jak przeprowadzisz reforme bez pogorszenia sytuacji pasozytow

                Nigdzie nie pisałem aby gwarantować do końca życia zatrudnienie dla
                wszystkich obecnych pracowników instytutów tzw. naukowych
                odziedziczonych z PRL. Pisałem jedynie, że byłoby niesprawiedliwe i
                nieetyczne zwalnianie pracowników tylko dlatego, że urodzili się i
                wykształcili w PRL.

                Sądzę, że byłoby rozsądne przyznawanie funduszy na badania potrzebne
                gospodarce czy społeczeństwu. Nie widzę sensu finansowania tematów,
                bo są potrzebna do robienia bezużytecznych habilitacji. Czyli
                pracownicy do potrzebnych tematów i projektów, a nie tematy aby
                pracownicy mogli dorabiać się kolejnych tytułów i mieć zatrudnienie
                aż do emerytury bez względu na użyteczność lub sensowność
                wykonywanej pracy.
                • kaganovvicz Re: Trzeba zatrudniać tylko potrzebnych naukowców 17.06.08, 09:49
                  1. Ja tez sie wyksztalcilem w PRLu (SGPiS 1968-1973), ale jak
                  wyjechalem na Zachod to sie zorientowalem, ze potrzebuje "update",
                  mimo iz oficjalna nosytryfikacje otrzymalem w tydzien. Stad zrobilem
                  w Australii Masters z ekonomii i PhD z nauk politycznych.
                  2. Co do drugiejs czesci to pelna zgoda. Ale to znaczy, ze olbrzymia
                  wiekszosc projektow badawczych powinna byc finansowana przez rynek,
                  czyli ze potrzebujemy wielkich, nowoczesnych POLSKICH firm, ktore by
                  finansowaly badania (R&D). Z budzetu mozna finansowac tylko
                  nieliczne projekty z tzw. badan podstawowych, ale tez w konkurencji
                  z innymi uczelniami, w tym zagranicznymi (conajmniej unijnymi).
                  Trzeba z polskiej nauki wyeliminowac kolesiostwo i otworzyc ja na
                  Zachod. A to wymaga tez uproszczenia procesu nostryfikacji i
                  odebrania go uczelniom, ktore bojac sie konkurencji, nie chca
                  nostryfikowac zachodnich doktoratow.
                  Pozdr :)
                  • kaganovvicz Re: Trzeba zatrudniać tylko potrzebnych naukowców 17.06.08, 09:51
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=72016465
    • mrzorba Re: Jakiej reformy nauki potrzebujemy w Polsce? 06.06.08, 20:33
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16566&w=80501601
    • mrzorba Re: Jakiej reformy nauki potrzebujemy w Polsce? 08.06.08, 14:22
      Tylko rynek moze OBIEKTYWNIE zweryfikowac wyzsze uczelnie (nie tylko
      w Polsce). Inaczej mozna miec dobre panstwowe uczelnie, ale tylko za
      cene nakladow niewspolmiernie wiekszych, niz to jest spolecznie
      niezbedne (marnotrawstwo nakladow). Jak inaczej, jak nie przez
      rynek, mozna obiektywnie porownac EFEKTYWNOSC EKONOMICZNA nakladow
      na wyzsze uczelnie? Skad biurokrata ma wiedziec, ze nalezy lozyc na
      uczelnie X a nie Y, jesli jakakolwiek urzedowa ocena tychze uczelni
      oparta jest na zestawie niekompatybilnych wskaznikow (lepszy
      stosunek pracownikow naukowych do studentow okupiony musi byc np.
      gorszymi wskaznikami kosztow). Stad jedyna rada to sprywatyzowac
      wyzsze uczelnie - wytworzy sie wtedy miedzy nimi realna rywalizacja:
      jedne beda wtedy naturalnie szukac sukcesu w niszy wysokiej jakosci
      edukacji i wysokiego czesnego (Harvard, Yale, MIT dla "upper class"
      i "upper middle class") a inne w niszy niskiej jakosci edukacji i
      niskiego czesnego (male prowincjonalne koledze dla "working class"
      i "lower midle class"). Inaczej wszystko bedzie zalezec, jak dzis,
      od znajomosci i ukladow, a nie od kwalifikacji kadry naukowej...
      Biurokraci sa bowiem z natury przekupni i omylni, a tylko rynek nie
      jest mozliwy do przekupienia... A dowod empiryczny jest taki, ze
      najlepsze uczelnie na swiecie sa prywatne: W rankingu 2008 U.S. News
      & World Raport, 20 pierwszych miejsc zajmują uczelnie prywatne, a
      dopiero na 21 miejscu jest Uni. California w Berkeley (stanowy).
      Podobne wyniki ma tez ranking TES i inne liczace sie swiatowe
      rankingi. Z checia sie zajme dokladniejsza analiza tego zagadnienia,
      ale to wymaga wiecej czasu i wspolpracy...
      • latarnick Re: Jakiej reformy nauki potrzebujemy w Polsce? 09.06.08, 02:51
        wolny rynek powiadasz? jak Niemcy kupia polskie uczelnie, to je
        zamkna i powtorzy sie reforma Balcerowicza
        • mrzorba Re: Jakiej reformy nauki potrzebujemy w Polsce? 09.06.08, 10:31
          1. Najlepsze uczelnie na swiecie sa wciaz amerykanskie i prywatne,
          stad Strategia Lizbonska (dogonienia przez UE owego USA).
          2. Finansowanie i zarzadzanie Oxbridge jest zupelnie inne niz
          polskich wyzszych uczelni. Oxford to jest wlasciwie nie jeden
          uniwersytet, a federacja ekskluzywnych koledzow (podobnie jak Lloyds
          of London nie jest takim samym towarzystwem ubezpieczeniowym jak np.
          PZU).
          3. Wniosek? Diabel siedzi w szczegolach, ale tez nie nalezy a priori
          odrzucac postulatu prywatyzacji edukacji na poziomie akademickim.
          Nie jestem za bezkrytycznym kopiowaniem modelu amerykanskiego, ale
          fakt, ze przytlaczajaca wiekszosc najlepszych amrykanskich
          uniwersytetow jest prywatna, powinien nam dac sporo do myslenia...
          • moherfucker1 Re: Jakiej reformy nauki potrzebujemy w Polsce? 09.06.08, 17:47

            Sam ze soba gada... Co za wariat.
            • kaganowitch Re: Jakiej reformy nauki potrzebujemy w Polsce? 09.06.08, 21:52
              Wcale nie. Lekarze zalecaja gadanie z soba jako dobra metode
              rozladowania stresu...
    • moherfucker1 Nuda! 09.06.08, 00:53
      Ziew....
      • mrzorba Re: Nuda! 09.06.08, 10:30
        Idz wiec na forum SEX and CRIME!
        • mrzorba Re: Nuda! 09.06.08, 10:53
          A wiec aby cie doszczetnie DONUDZIC:
          1. Najlepsze uczelnie wyzsze na swiecie sa wciaz amerykanskie i
          prywatne, stad Strategia Lizbonska (dogonienia przez UE owego USA).
          2. Finansowanie i zarzadzanie Oxbridge jest zupelnie inne niz
          polskich wyzszych uczelni. Oxford to jest wlasciwie nie jeden
          uniwersytet, a federacja ekskluzywnych koledzow (podobnie jak Lloyds
          of London nie jest takim samym towarzystwem ubezpieczeniowym jak np.
          PZU). 3. Wniosek? Diabel siedzi w szczegolach, ale tez nie nalezy a
          priori odrzucac postulatu prywatyzacji edukacji na poziomie
          akademickim. Nie jestem za bezkrytycznym kopiowaniem modelu
          amerykanskiego, ale fakt, ze przytlaczajaca wiekszosc najlepszych na
          swiecie uniwersytetow jest prywatna i amerykanska (to jest z USA),
          powinien nam dac sporo do myslenia... Pozdrawiam! :) Kagan czyli
          lech.keller@gmail.com
          • moherfucker1 Re: Nuda! 09.06.08, 17:49

            Klamstwo powtorzone 100 razy nie staje sie prawda. akladanie nowych watkow i
            wklejanie tych samych glupot nie nada im statusu prawdy objawionej. Jedzze pan
            do tej Australii z kangurami o Lemie dysputuj i daj nam spokojnie zyc tak jak
            chcemy!

            Z habilitacja, nieduczonymi doktorami, co to Lema nie znaja i na konferencje nie
            jezdza.
            • kaganowitch Re: Nuda! 09.06.08, 17:53
              Nie musisz tego czytac. Spojrz za okno - ladna pogoda. Ja gotuje
              obiad, wiec musze siedziec w domu...
            • kaganowitch Re: Nuda! 09.06.08, 17:54
              A habilitacje nalezy, swoja droga, zniesc... ;)
              • ziutek-kowalski kaganwitch=mrzozba=Keller=kagan=n fao=zorba=hoj 09.06.08, 18:40
                Ten czlowieczek dyskutuje niezmordowanie sam z soba na jeden temat
                od 8 lat.
              • latarnick a prawdziwa Nuda jest tu 13.06.08, 12:21
                ...
                forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=24573
                • kaganovvitch Re: a prawdziwa Nuda jest tu 13.06.08, 12:27
                  ;)
    • kaganovvitch Re: Jakiej reformy nauki potrzebujemy w Polsce? 11.06.08, 16:55
      "Cus" z NFA:
      Milczenie uwazam za przyznanie sie prof. Adama Pronia do tego, ze
      nie ma on najmniejszego pojecia o metodyce badan naukowych. Pytam
      sie wiec, jak to jest mozliwe, ze ktos z takimi elementarnymi
      brakami wiedzy jak pan A. Pron mogl zostac w Polsce prof. zw.
      (belw.) dr hab. i zajmowac, i to latami, kierownicze stanowiska w
      PANowskim instytucie? Jakie w ogole ten jego instytut ma
      osiagniecia? Ile mln zl z naszych podatkow w nim utopiono i jakie
      dal on efekty? Ile przyniosl on nagrod Nobla, ile patentow, w tym w
      rozbiciu na krajowe i zgraniczne, ile licencji zostalo przez ten
      instytut sprzedanych i jakie byly wplywy NETTO za te licencje w
      ciagu ostatnich, powiedzmy, 10 lat? Czemu wciaz utrzymujemy z
      naszych podatkow ten caly PAN i tych roznych pseduo-prof. Proniow?
      autor: ~Keller
      @Pron - 2008-06-11 16:10:58
      A co z tego zrozumie ktos, kto nie jest od chemii fizycznej czy
      innej fizyki chemicznej? NIC. Wiec jedyna droga, to weryfikacja
      przez rynek, ktory jest jedynym obiektywnym sedzia, i ktory wyraznie
      nam wskaze, ktora uczelnia ma absolwentow rozchwytywanych przez
      pracodawcow, a ktora nie, a wiec i posrednio, ktora ma dobra, a
      ktora zla kadre naukowa. Poza tym - calkowac mozna roznie, i nie
      napisal byl pan o najwazniejszym, a mianowicie o szacunku bledu
      pomiaru. Czy to sa np. 3 protony plus minus 2 z prawdopodobienstwem
      powiedzmy ok. 50% czy tez moze 3 protony plus minus 1 z
      prawdopodobienstwem ok. 90%? Tylko w drugim wypadku wynik mozna
      uznac za majacy jakikolwiek sens praktyczny...
      autor: ~Keller
      odpowiedz Khmarze i Interdyscylinarnym - 2008-06-11 15:42:48
      1. Komentujac moj tekst Khmara napisal (napisala?): "Moze ta
      negatywna recenzja jednak nie nalezalo sie chwalic? Skoro nie
      poznanmy powodow, dla ktorych recenzje byly negatywne? " Podaje
      powody. Przeczytalem dokladnie wszystkie artykuly dwoch kandydatow
      do tytulu profesora, opublikowane po habilitacji. W pierwszym
      przypadku praktycznie wszystkie prace byly bledne: widma NMR
      niewlasciwie interpretowane zarowno jesli chodzi o przypisanie pikow
      jak i ich calkowanie; pomiary elektrochemiczne niepoprawne
      metodologicznie itd. W drugim przypadku poza IR nie stosowano
      zadnych innych metod badawczych, a przeciez mamy juz wiek XXI. Nie
      wyznaczano masy molowej polimerow, ani jej rozkladu. Prace
      opublikowano w czasopismach listy filadelfijskiej, ale tych IV
      kategorii. Byly dosyc czesto cytowane, ale w 90% przez naukowcow
      piszacych podobnie zle prace (co sprawdzilem). Dlatego moje
      krytyczne recenzja byly kilkunastostronicowe, bo wszystkie te braki
      i bledy musialem szczegolowo omowic. Powtarzam, recenzje byly w 100%
      merytoryczne typu: "autor twierdzi, ze w otrzymanym polimerze jest 9
      rownocennych protonow, tymczasem calkowanie pikow pokazuje, ze
      takich protonow jest 3". Po takiej recenzji obydwie rady wydzialu
      wstrzymaly procedure i nigdy wnioskow do C.K. nie wyslaly.
      2.Odpowiedz "Interdyscyplinarym" Interdyscyplinarni
      pisza: "Obrzydliwe -bo [Pron] wciąga od siebie uzależnionych młodych
      ludzi w politykę, w orbitę własnych poglądów, czyli na starcie
      zapobiegając aby dopracowali się własnych poglądów" Po pierwsze,
      wspolautorka wielu moich artykulow, Halina Szatylowicz, nie jest ode
      mnie zalezna. Pracuje w innym niz ja zakladzie (Zaklad Chemii
      Fizycznej), zajmuje sie innymi zaganieniami naukowymi (wiazaniem
      wodorowym). Nie mamy ani jednej wspolnej publikacji naukowej. Po
      drugie,Pawel Horeglad i Joanna Horeglad tez nie sa moimi
      podwladnymi. Pawel Horeglad zrobil doktorat u prof. Lewinskiego i
      pracuje w laboratorium Marinelli Mazzanti, a nie w moim. Zajmuje sie
      zupelnie inna dziedzina chemii, nie ma ze mna wspolnych prac, co
      zreszta latwo sprawdzic. To samo dotyczy Joanny Zachary, ktora
      zrobila doktorat u prof. Krygowskiego, a nie u mnie. Przyznaje
      natomiast,ze z malzenstwem Horegladow chodze na wycieczki gorskie.
      Dyskusje na tych wycieczkach stanowily inspiracje do napisania tego
      artykulu o reformie oswiaty.
      autor: ~Adam Pron
      www.nfa.alfadent.pl/skomentuj.php?what=article&id=537

    • kaganovvitch Re: Jakiej reformy nauki potrzebujemy w Polsce? 11.06.08, 20:29
      www.dlaczego.korba.pl/stale_dzialy/raport/31055,24,drukuj.html
    • kaganovvitch Re: Jakiej reformy nauki potrzebujemy w Polsce? 13.06.08, 12:02
      Jak widze, dyskusja na tym forum, podobnie jak i na NFA, schodzi na
      manowce. Zajmujemy sie tu, drugo, a nawet trzeciorzednymi
      duperelami zamiast proba odpowiedzi na takie kluczowe pytanie jak:
      Jaki ma byc model polskiej nauki i polskiego szkolnictwa wzyszego:
      propagowany n. in. przeze mnie na tym forum i na NFA "amerykanski"
      (prywatyzacja uczelni, zniesienie habilitacji i dozywotnich,
      belwedwerskich profesur), czy tez ten propagowany przez Pana
      Prezydenta L. Kaczynskiego, czyli "prusko-sowiecki" z panstwowymi,
      silnie zbiurokratyzowanymi i niewydolnymi uczelniami i Panstwowa
      Akademia Nauk, habilitacja i dozywotnimi, belwedwerskimi
      profesurami, czyli dokladnie jak w tym, tak (wbrew pozorom)
      ukochanym przez PiSuarow, PRLu... :(
      • kaganovvitch Re: Jakiej reformy nauki potrzebujemy w Polsce? 13.06.08, 13:55
        1. O producencie swiadczy jego produkt, a produktem uniwersytetu sa
        glownie absolwenci.
        2. W UK absolwenci np. historii starozytnej z Oxbridge robia
        zawrotne kariery w administacji i w biznesie.
        3. Bowiem studia wyzsze to glownie nauka METODY, a nie wchlananie w
        siebie, jak to sie dzieje wciaz na UJ czy UW, zbioru luzno ze soba
        powiazanych faktow...
        3. Uwazam, ze naukowiec powinen pracowac dla wlasnej satysfakcji,
        ale uczyc powinien tak, by jego studenci byli "employable"
        (zatrudnialni)...


        • ziutek-kowalski Re: Jakiej reformy nauki potrzebujemy w Polsce? 13.06.08, 14:41
          Profesor archeologii wedlug kellera-mrozby powinien uczyc studentow
          ogrodnictwa . Niewielu archeologow znajdzie prace,
          ale jako ogrodnik- natychmiast.
          Mowilem ci keller, jak bys nuczyl sie murarki, to bys zyl jak
          czlowiek i nie robil z siebie durnia na forach.
          Nie zmienisz swiata tak,zeby facecik jak ty, ktory napisal
          wypracowanie o Stasiu Lemie zrobil kariere jak "Lemolog". Wiec co
          uczciwej roboty sie zabierz leniu.
    • kaganovvitch Re: Jakiej reformy nauki potrzebujemy w Polsce? 15.06.08, 20:57
      Takze: Czemu mamy marnowac pieniadze podatnikow na obecny
      skorumpowany system zarzadzany przez PRLowska profesure? Najpierw
      czystka wsrod profesury, komisaryczny zarzad uczelni panstwowych
      przez fachowcow (najlepiej zagranicznych) albo ich prywatyzacja, a
      pozniej dopiero wiecej srodkow z budzetu na nauke! Na czele wyzszej
      uczelni powinien stac zawodowy menedzer, a nie naukowiec!
    • kaganovvicz Re: Jakiej reformy nauki potrzebujemy w Polsce? 16.06.08, 18:29
      Tylko mechanizm rynkowy jest obiektywnym weryfikatorem, albowiem NIE
      kieruje sie on swymi sympatiami i antypatiami (bardzo czesto
      nieuswiadomionymi i bedacymi wynikiem wychowania w okreslonym kregu
      kulturowym), jak to bywa z ludzmi, nawet tymi najuczciwszymi i
      najlepiej wyksztalconymi, a tylko neutralnymi z punktu widzenia
      czlowieka prawami rzadzacymi spoleczenstwem...
      • dalatata Re: Jakiej reformy nauki potrzebujemy w Polsce? 16.06.08, 18:46
        Lech Keller, Mysli zlote, t I, str. 1.

        eh panie Lesiu, jak ja panu zazdroszcze tej prostoty widzenia swiata. jasno
        prosto i bez zawahan. jak prawdziwy medrzec!
        • kaganovvicz Re: Jakiej reformy nauki potrzebujemy w Polsce? 16.06.08, 19:57
          Ta prostota jest tylko pozorna...
          • dalatata Re: Jakiej reformy nauki potrzebujemy w Polsce? 16.06.08, 20:23
            ma pan racje. pod ta prostota sa tylko urojenia i wiele pana kompleksow. i mowie
            to z zatroskaniem.
            • kaganovvicz Re: Jakiej reformy nauki potrzebujemy w Polsce? 16.06.08, 22:43
              Jak juz ci sie skonczyly argumenty ad rem, to wyciagasz z szamba te
              ad personam i czynisz projekcje swych urojen i kompleskow na
              mnie... :(
    • nie-poprawny Re: Jakiej reformy nauki potrzebujemy w Polsce? 21.06.08, 09:48
      Tylko rynek jest obiektywnym arbitrem, ale też nie jest arbitrem
      idealnym. Stąd należy urynkowić polską naukę, co bynajmniej nie
      oznacza jej kompletnej prywatyzacji. Prywatne powinny być więc
      wszystkie uczelnie dające konkretne kwalifikacje (to
      jest „sprzedające się” na rynku), czyli na 100% politechniki,
      akademie medyczne, wyższe uczelnie rolnicze, ekonomiczne i
      pedagogiczne. I oczywiście wszystkie szkoły biznesu. Tradycyjne
      wydziały uniwersyteckie typu filozofii, archeologii, historii,
      fizyki, chemii itp. oraz uczelnie wojskowe, policyjne i artystyczne
      powinny pozostać w gestii państwa, ale powinny być one w 100%
      otwarte na konkurencję ze strony innych uczelni, w tym szczególnie
      zagranicznych. Oznacza to pełną otwartość w przyjmowaniu
      pracowników, wymóg prowadzenia co najmniej 50% zajęć w językach
      obcych (to jest angielski, niemiecki, francuski, hiszpański, włoski,
      rosyjski, chiński i japoński) oraz automatyczną uznawalność
      kwalifikacji (stopni naukowych) otrzymanych na czołowych
      zagranicznych uczelniach (np. pierwsza 500ka rankingu ‘Times
      Educational Supplement’). I oczywiście finansowanie przez panstwo
      tylko studentów i projektów badawczych, a nie uczelni jako takich,
      co wymusiło by zorientowanie się uczelni na studentów i badania, a
      nie, jak dziś, na dobrobyt jej profesury.
    • nie-poprawny Re: Jakiej reformy nauki potrzebujemy w Polsce? 21.06.08, 10:41
      Moim zdaniem w nauce powinni zostać tylko jej entuzjaści, stad
      postulat wyższych plac dla naukowców uważam za chybiony. Norbert
      Wiener (twórca cybernetyki) napisał, iż „ściśle biorąc, artysta
      pisarz i uczony powinni odczuwać tak nieprzeparte pragnienie pracy
      twórczej, nawet gdyby im za nią nie płacono, że gotowi byliby
      zapłacić za samą sposobność takiej pracy” („Cybernetyka i
      społeczeństwo” Warszawa 1961 str. 145). Polsce trzeba więc nie
      więcej pieniędzy na naukę, a raczej prywatyzacji 90% państwowych
      uczelni, to jest wszystkich poza czołowymi uniwersytetami w głównych
      ośrodkach akademickich kraju (Warszawa, Kraków, Wrocław, Poznań,
      Łódź, Lublin, Toruń, Gdańsk, Katowice i Szczecin). Najlepsze
      politechniki (Warszawa, AGH, Gliwice, Wrocław i kilka jeszcze
      innych) oraz SGH i SGGW powinny być co najwyżej półprywatne (państwo
      powinno finansować na nich tylko tzw. badania podstawowe), a reszta
      wyższych uczelni (poza artystycznymi i wojskowymi) w RP powinna być
      zamknięta bądź sprywatyzowana, aby nie obciążać ponad miarę
      podatników. Z podatków powinno się zaś finansować naukowców i
      studentów, w zależności od ich wyników (pracy i nauki), a nie
      uczelnie. I wilk (student i wykładowca) i owca (podatnik) będą wtedy
      zadowoleni.
    • nie-poprawny Jakiej reformy nauki potrzebujemy w Polsce? (1) 21.06.08, 10:56
      Opiera się ona w wielkim skrócie na jej urynkowieniu, co oznacza w
      dużej części jej prywatyzację. Moim zdaniem polska nauka i polskie
      szkolnictwo wyższe upadły obecnie tak nisko, iż żadne połowiczne
      reformy niczego nie poprawią, tak więc nadszedł czas, aby w polskiej
      nauce i w polskim szkolnictwie wyższym wprowadzić radykalne zmiany
      porównywalne z tzw. Planem Balcerowicza, ale lepiej przygotowane
      (jako iż możemy obecnie korzystać z doświadczeń: zarówno pozytywnych
      jak i negatywnych, przeprowadzonej prawie 20 lat temu dogłębnej
      reformy gospodarczej).

      Obraz polskich naukowców, przedstawiony przez Europejską Radę do
      spraw Badań Naukowych (European Research Council - ERC), która
      promuje naukę i wspiera najzdolniejszych uczonych jest bowiem wręcz
      tragiczny: „Mizerny dorobek naukowy, brak oryginalnych pomysłów,
      śladowa liczba publikacji w prestiżowych pismach naukowych, a do
      tego słaba znajomość języków obcych.”
      (www.polskatimes.pl/2,39417.htm).

      Według oficjalnego raportu Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego
      na temat tego, jak w rywalizacji o granty z ERC poradzili sobie
      młodzi polscy uczeni (tu definiowani jako będący od 2 do 9 lat po
      doktoracie), do podziału w unijnym konkursie była dość spora suma, a
      mianowicie około 335 milionów euro, o którą konkurowali naukowcy z
      88 państw. Polacy złożyli nieco ponad 2% projektów (210 na 9196).
      Komisja konkursowa zaakceptowała zaledwie trzy polskie wnioski
      (niecałe półtora procenta), ale żaden nie będzie realizowany na
      polskiej uczelni. Badania te zostaną przeprowadzone w Italii i
      Niemczech, albowiem na polskich uniwersytetach brakuje odpowiedniego
      wyposażenia. Przepadły m. in. wnioski z naszych czołowych
      uniwersytetów - Warszawskiego i Jagiellońskiego (oba zgłosiły po 21
      projektów). Nasi naukowcy przegrali nie tylko z reprezentantami
      takich tradycyjnych naukowych potęg, jak Francja czy Wielka
      Brytania, ale też z naukowcami z krajów, z którymi do niedawna
      mogliśmy się równać, np. z Węgier i Czech. Tak więc z 335 mln
      unijnych euro, ani jeden cent nie trafi do polskich uczelni, jako
      iż ERC uznał nasze projekty za „mało ambitne, marginalne i nie
      wnoszące nic nowego”.

      Cóż więc należy zrobić a by zmienić ten katastrofalny wręcz stan
      rzeczy? Nie ma chyba wątpliwości, iż potrzebujemy w Polsce (jak i w
      całej prawie UE) gruntownej reformy nauki i szkolnictwa wyższego, w
      tym likwidacji takich iście feudalnych instytucji, wciąż obecnych w
      wielu krajach Unii, jak państwowe akademie nauk, habilitacja i
      dożywotnia profesura z państwowej nominacji, a także potrzebujemy
      pełnego otwarcia instytucji naukowych w krajach-członkach UE dla
      zagranicznych naukowców oraz liberalizacji przepisów w celu
      zwiększenia wewnątrz-krajowej i wewnątrz-unijnej mobilności kadry
      naukowej zarówno pionowej jak i poziomej.

      Moim zdaniem w nauce powinni zostać tylko jej entuzjaści, stad
      postulat wyższych plac dla naukowców uważam za chybiony. Norbert
      Wiener (twórca cybernetyki) napisał, iż „ściśle biorąc, artysta
      pisarz i uczony powinni odczuwać tak nieprzeparte pragnienie pracy
      twórczej, nawet gdyby im za nią nie płacono, że gotowi byliby
      zapłacić za samą sposobność takiej pracy” („Cybernetyka i
      społeczeństwo” Warszawa 1961 str. 145). Polsce trzeba więc nie
      więcej pieniędzy na naukę, a raczej prywatyzacji 90% państwowych
      uczelni, to jest wszystkich poza czołowymi uniwersytetami w głównych
      ośrodkach akademickich kraju (Warszawa, Kraków, Wrocław, Poznań,
      Łódź, Lublin, Toruń, Gdańsk, Katowice i Szczecin). Najlepsze
      politechniki (Warszawa, AGH, Gliwice, Wrocław i kilka jeszcze
      innych) oraz SGH i SGGW powinny być co najwyżej półprywatne (państwo
      powinno finansować na nich tylko tzw. badania podstawowe), a reszta
      wyższych uczelni (poza artystycznymi i wojskowymi) w RP powinna być
      zamknięta bądź sprywatyzowana, aby nie obciążać ponad miarę
      podatników. Z podatków powinno się zaś finansować naukowców i
      studentów, w zależności od ich wyników (pracy i nauki), a nie
      uczelnie. I wilk (student i wykładowca) i owca (podatnik) będą wtedy
      zadowoleni.
      • nie-poprawny Jakiej reformy nauki potrzebujemy w Polsce? (2) 21.06.08, 10:57
        Tak więc podsumowując w punktach:
        1. Polska nauka potrzebuje nie więcej pieniędzy a mniej. Przede
        wszystkim należy obniżyć pensje profesorom, rektorom i dziekanom
        tych uczelni państwowych, które osiągają wyniki poniżej średniej
        krajowej, ogólnie zmniejszyć ilość profesorów a na ich miejsce
        przyjąć asystentów i adiunktów, czyli tych, którzy naprawdę prowadzą
        badania naukowe i którzy są dobrymi dydaktykami (oczywiście nie
        dotyczy to ostatnie osób wykonujących wyłącznie badania).
        2. Drakońska kuracja w polskiej nauce polegać powinna głównie
        na zlikwidowaniu takich feudalno-bolszewicko-bizantyjskich
        instytucji jak:
        · PAN (to jest jej „góra” , czyli prezesi, sekretarki itp. a
        nie instytuty),
        · habilitacje i
        · dożywotnie, belwederskie profesury.
        3. Studenci powinni w olbrzymiej większości studiować na
        prywatnych uczelniach. Każdy student zdający egzaminy powinien
        otrzymać pożyczkę od rządu na pokrycie czesnego i kosztów życia.
        Podobnie jak australijskie HECS, pożyczka ta była by spłacana przy
        pomocy systemu podatkowego od chwili, gdy absolwent przekroczy
        średnie krajowe wynagrodzenie.
        4. Pełne otwarcie instytucji naukowych w krajach-członkach UE
        dla zagranicznych naukowców, co oznaczać musi radykalne uproszczenie
        procedury nostryfikacyjnej, która powinna być odebrana uczelniom,
        które utrudniając nostryfikację, blokują przypływ do Polski
        naukowców (w tym osób polskiego pochodzenia) z kwalifikacjami
        zdobytymi na najlepszych zachodnich uczelniach (szczególnie dotyczy
        to osób z kwalifikacjami uzyskanymi poza UE to jest w USA,
        Australii, Kanadzie, Nowej Zelandii i RPA).
        5. Liberalizacja przepisów w celu zwiększenia wewnątrz-krajowej
        i wewnątrz-unijnej mobilności kadry naukowej zarówno pionowej
        (awanse) jak i poziomej (zmiana uczelni).
        6. Prywatyzacja około 90% liczby państwowych uczelni, to jest
        praktycznie wszystkich poza czołowymi uniwersytetami w głównych
        ośrodkach akademickich kraju, takich jak Warszawa, Kraków, Wrocław,
        Poznań, Łódź, Lublin, Toruń, Gdańsk, Katowice i Szczecin. Najlepsze
        politechniki (Warszawska, AGH, Gliwicka, Wrocławska i może jeszcze
        kilka jeszcze innych) oraz SGH i SGGW powinny być półprywatne, to
        znaczy, że panstwo powinno finansować na nich tylko tzw. badania
        podstawowe, a reszta państwowych wyższych uczelni (poza
        artystycznymi i wojskowymi) powinna być zamknięta bądź
        sprywatyzowana, aby nie obciążać ponad miarę podatników. W Polsce
        widzę miejsce na góra 3-4 DOBRE wydziały filozofii, 5-6 DOBRYCH
        politechnik i góra 10 DOBRYCH wyższych szkol pedagogicznych
        (wliczając w to wydziały pedagogiki na uniwersytetach). Reszta
        uczelni (poza wspomnianymi artystycznymi i wojskowymi) może i
        powinna być prywatna.
        • nie-poprawny Jakiej reformy nauki potrzebujemy w Polsce? (3) 21.06.08, 10:58
          Weryfikacja kadr i uczelni powinna się zaś odbywać przez rynek,
          który jest jedynym obiektywnym i niekorumpowalnym arbitrem. Ci,
          którzy są przeciwni rynkowej weryfikacji są po prostu zwolennikami
          układów i układzików funkcjonujących w obecnym systemie, a które
          doprowadziły do jego obecnej zapaści.

          Zaznaczam tu, iż mam na myśli prawdziwą prywatyzację a nie oddanie
          majątku za darmo pracownikom (najczęściej dotychczasowemu
          kierownictwu), którzy firmę (tu uczelnię) doprowadzili do skraju
          upadku. Proponuje więc zrobienie na początek z SGH uczelni światowej
          klasy poprzez wymianę 80-90% jej kadry (głównie profesorskiej),
          zatrudnienie większej ilości asystentów i doktorów niż profesorów,
          wprowadzenie studiów głownie w języku angielskim i za pełną
          odpłatnością (dla ubogich studentów proponuję stypendia, ale
          rządowe - stypendia uczelniane powinny być tylko dla studentów
          rokujących najlepsze perspektywy, czyli niekoniecznie tych z
          najlepszymi wynikami, ale dla tych najbardziej kreatywnych). A co do
          reszty: uważam, iż lepiej jest kształcić DOBRYCH hydraulików i
          glazurników niż marnych inżynierów, magistrów czy innych doktorów W
          skrócie: państwo powinno finansować konkretnych naukowców, konkretne
          programy badawcze i konkretnych studentów, a nie, jak dziś,
          uczelnie, jako iż naukę robią ludzie, a nie mury, biurka i kwestury.

          Bowiem tylko wolny rynek jest obiektywnym arbitrem, ale też nie jest
          też on arbitrem idealnym. Stąd należy urynkowić polską naukę, co
          bynajmniej nie oznacza jej kompletnej prywatyzacji. Prywatne powinny
          być więc wszystkie uczelnie dające konkretne kwalifikacje (to
          jest „sprzedające się” na rynku), czyli na 100% politechniki,
          akademie medyczne, wyższe uczelnie rolnicze, ekonomiczne i (tu nie
          jestem do końca przekonany w 100%) pedagogiczne, oraz oczywiście
          wszystkie szkoły biznesu. Tradycyjne wydziały uniwersyteckie typu
          filozofii, archeologii, historii, fizyki, chemii itp. oraz uczelnie
          wojskowe, policyjne i artystyczne powinny pozostać w gestii państwa,
          ale powinny być one w 100% otwarte na konkurencję ze strony innych
          uczelni, w tym szczególnie zagranicznych. Oznacza to pełną otwartość
          w przyjmowaniu pracowników, wymóg prowadzenia co najmniej 50% zajęć
          w językach obcych (to jest angielski, niemiecki, francuski,
          hiszpański, włoski, rosyjski, chiński i japoński) oraz automatyczną
          uznawalność kwalifikacji (stopni naukowych) otrzymanych na czołowych
          zagranicznych uczelniach (np. pierwsza 500ka rankingu ‘Times
          Educational Supplement’). I oczywiście finansowanie przez państwo
          tylko konkretnych studentów i konkretnych projektów badawczych, a
          nie uczelni jako takich, co wymusiło by zorientowanie się polskich
          państwowych wyższych uczelni na studentów i badania, a nie, jak
          dziś, na dobrobyt jej profesury.
    • gejpolski Re: Jakiej reformy nauki potrzebujemy w Polsce? 26.06.08, 19:45
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=80855929&wv.x=2&a=81396546
      • gejpolski Re: Jakiej reformy nauki potrzebujemy w Polsce? 26.06.08, 19:46
        Re: Ideologia reformy
        Autor: nie-poprawny 26.06.08, 19:44
        To samo pisalem jako Kagan-Keller na NFA oraz na forum NAUKA GW. Na
        NFA zostalem z tego powodu zabanowany (Dr Wieczorek jest tylko za
        taka wolnoscia slowa, w ktorej on decyduje o jej granicach), a na
        forum Nauka GW moj watek o korupcji na polskich panstwowych
        uczelniach wyzszych po prostu zniknal, mimo iz mial on najwiecej
        postow...
        A napisalem tylko, iz moim skromnym zdaniem to pilnie potrzebujemy w
        Polsce (jak i w całej prawie UE) gruntownej reformy nauki i
        szkolnictwa wyższego, w tym likwidacji takich iście feudalnych
        instytucji, wciąż obecnych w wielu krajach Unii, jak:
        - państwowe akademie nauk,
        - habilitacja i
        - dożywotnia profesura z państwowej nominacji, a także:
        - pełnego otwarcia instytucji naukowych w krajach-członkach UE dla
        zagranicznych naukowców oraz
        - liberalizacji przepisów w celu zwiększenia wewnątrz-krajowej i
        wewnątrz-unijnej mobilności kadry naukowej zarówno pionowej jak i
        poziomej.
        I jaki juz pisalem: w nauce powinni zostac tylko jej entuzjasci,
        stad postulat wyzszych plac dla naukowcow uwazam za chybiony.
        Polsce trzeba nie wiecej pieniedzy na nauke, a prywatyzacji 90%
        panstwowych uczelni, to jest wszystkich poza czolowymi
        uniwersytetami w glownych osrodkach akademickich kraju (W-wa,
        Krakow, Wroclaw, Poznan, Lodz, Lublin, Torun, Gdansk, Katowice i
        Szczecin). Najlepsze politechniki (W-wa, AGH, Gliwice, Wroclaw i
        kilka jeszcze innych) oraz SGH i SGGW powinny byc polprywatne
        (panstwo powino finansowac na nich tylko tzw. badania podstawowe), a
        reszta wyzszych uczelni (poza artystycznymi) w RP powinna byc
        zamknieta badz sprywatyzowana, aby nie obciazac nad miare
        podatnikow. A z podatkow powinno sie finansowac studentow, w
        zaleznosci od ich wynikow, a nie uczelnie. I wilk (student i
        wykladowca) i owca (podatnik) beda wtedy zadowoleni...
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=80501782


        • nfaporanek Cenzura na NFA 27.06.08, 12:27
          Czyli dr. Wieczorek - wstydz sie Pan!
          gejpolski napisała: Re: Ideologia reformy
          Autor: nie-poprawny 26.06.08, 19:44
          To samo pisalem jako Kagan-Keller na NFA oraz na forum NAUKA GW. Na
          NFA zostalem z tego powodu zabanowany (Dr Wieczorek jest tylko za
          taka wolnoscia slowa, w ktorej on decyduje o jej granicach), a na
          forum Nauka GW moj watek o korupcji na polskich panstwowych
          uczelniach wyzszych po prostu zniknal, mimo iz mial on najwiecej
          postow...
          A napisalem tylko, iz moim skromnym zdaniem to pilnie potrzebujemy w
          Polsce (jak i w całej prawie UE) gruntownej reformy nauki i
          szkolnictwa wyższego, w tym likwidacji takich iście feudalnych
          instytucji, wciąż obecnych w wielu krajach Unii, jak:
          - państwowe akademie nauk,
          - habilitacja i
          - dożywotnia profesura z państwowej nominacji, a także:
          - pełnego otwarcia instytucji naukowych w krajach-członkach UE dla
          zagranicznych naukowców oraz
          - liberalizacji przepisów w celu zwiększenia wewnątrz-krajowej i
          wewnątrz-unijnej mobilności kadry naukowej zarówno pionowej jak i
          poziomej.
          I jaki juz pisalem: w nauce powinni zostac tylko jej entuzjasci,
          stad postulat wyzszych plac dla naukowcow uwazam za chybiony.
          Polsce trzeba nie wiecej pieniedzy na nauke, a prywatyzacji 90%
          panstwowych uczelni, to jest wszystkich poza czolowymi
          uniwersytetami w glownych osrodkach akademickich kraju (W-wa,
          Krakow, Wroclaw, Poznan, Lodz, Lublin, Torun, Gdansk, Katowice i
          Szczecin). Najlepsze politechniki (W-wa, AGH, Gliwice, Wroclaw i
          kilka jeszcze innych) oraz SGH i SGGW powinny byc polprywatne
          (panstwo powino finansowac na nich tylko tzw. badania podstawowe), a
          reszta wyzszych uczelni (poza artystycznymi) w RP powinna byc
          zamknieta badz sprywatyzowana, aby nie obciazac nad miare
          podatnikow. A z podatkow powinno sie finansowac studentow, w
          zaleznosci od ich wynikow, a nie uczelnie. I wilk (student i
          wykladowca) i owca (podatnik) beda wtedy zadowoleni...
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=80501782

          >
    • nfaporanek Re: Jakiej reformy nauki potrzebujemy w Polsce? 28.06.08, 09:08
      Tylko niewidzialna reka rynku (czyli slynna "invisible hand of
      market" - A. Smith sie tu klania) moze uratowac polska nauke.
      Oczywiscie, wszedzie na swiecie mamy do czynienia z
      interewencjonizmem panstwowym, tyle ze na rozna skale. W USA rzad
      np. wplywa na gspodarke po keynesowsku, poprzez olbrzymie zamowienia
      rzadowe, glownie dla wojska, i stad wystepuje tak wysokie
      finansowanie nauki w USA - olbrzymia wiekszosc tego finansowania
      idzie bowiem na projekty zwiazane z wojna i wojskiem (armia, flota,
      lotnictwo, piechota morska czyli marines). To sie nazywa militarny
      keynesizm. Ale najlepsze wyzsze uczelnie na swiecie sa wciaz w USA,
      i sa one glownie prywatne. Sa one az tak dobre, poniewaz konkuruja
      miedzy soba na wolnym rynku, a nie sa oceniane, jak np. w Polsce,
      przez tepych biurokratow na podstawie idiotycznych wskaznikow...
      • stalybywalec Re: Jakiej reformy nauki potrzebujemy w Polsce? 28.06.08, 18:51
        Skad masz tak bezgraniczną pewność,iż w polskich realiach i
        uwarunkowaniach kadrowych(!!),badawczych, no i głównie
        intelektualnych (w szerokim tego słowa znaczeniu)- polska nauka
        podżwignie sie z zapaści,i jak za dotknieciem różdżki, pełna
        prywatyzacje ją uzdrowi ? Czy oby, nie determinuje tej zapaści sfera
        mentalna Polaków ukierunkowana na przeciętność?
        • nfaporanek Re: Jakiej reformy nauki potrzebujemy w Polsce? 28.06.08, 19:15
          Nie uwazam pryatyzacji za zadne magiczne zaklecie. Uwazam tylko, ze
          dzis to tylko niewidzialna reka rynku (czyli slynna "invisible hand
          of market" - A. Smith'a) moze jeszcze uratowac polska nauke.
          Oczywiscie, ze wszedzie na swiecie mamy do czynienia z
          interewencjonizmem panstwowym, tyle ze na rozna skale. W takim np.
          USA rzad np. wplywa na gspodarke po keynesowsku, poprzez olbrzymie
          zamowienia rzadowe, glownie dla wojska, i stad wystepuje tam tak
          wysokie finansowanie nauki - olbrzymia wiekszosc tego finansowania
          idzie bowiem na projekty zwiazane z wojna i wojskiem (armia, flota,
          lotnictwo, piechota morska czyli marines). To sie nazywa militarny
          keynesizm.
          Ale, wracajac do tematu: najlepsze wyzsze uczelnie na swiecie sa
          wciaz w USA, i sa one glownie prywatne. Sa one tak dobre w USA,
          poniewaz konkuruja one miedzy soba na wolnym rynku, a nie sa
          oceniane, jak w Polsce, przez tepych biurokratow na podstawie
          idiotycznych wskaznikow... Stad ta ma pewnosc, ze jesli prywatyacja
          nie uzdrowi polskiej nauki, to NIC jej nie uzdrowi... Amerykanie sa
          pezeciez w swej wiekszosci znacznie tepsi od Polakow, ale maja
          lepsze elity i lepszy sytem zarzadzania nauka. Stad nalezy w Polsce
          nasladowac najlepszy system zarzadzania nauka, czyli amerykanski,
          ktory wylonil wysokiej jakosci elity intelektualne z na ogol
          glupawego spoleczenstwa.
          Pozdr. :)
    • nfaporanek Re: Jakiej reformy nauki potrzebujemy w Polsce? 29.06.08, 10:42
      Z NFA www.nfa.alfadent.pl/
      Naukowcy w służbie zamordyzmu! - 2008-06-28 22:01:20
      Poznańskie Centrum Praw Człowieka Instytut Nauk Prawnych PAN wydało
      sporządzony na zamówienie polskiego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych
      i Administracji raport na temat ksenofobii, rasizmu i antysemityzmu
      w publikacjach ukazujących się w Polsce. Raport nosi
      nazwę "Monitorowanie treści rasistowskich, ksenofobicznych i
      antysemickich w polskiej prasie" i można go znaleźć na stronach
      MSWiA. Jest to pozycja porażająca - powinna uświadomić wszystkim,
      jakie zagrożenia czyhają na naszą wolność i co kryje się za pięknie
      brzmiącymi hasłami o tolerancji i "walce z ksenofobią". Raport
      wysmażyło troje naukowców, z których najgodniejszy uwagi jest prof.
      dr hab. Roman Wieruszewski, specjalista od tzw. "praw człowieka". W
      specjalności tej realizuje się Pan Profesor od dawna, zajmując się
      nie tylko kwestią "praw człowieka", ale i jego obowiązków, czego
      dowodem książka "Podstawowe obowiązki obywateli PRL", wydana w
      Warszawie w roku 1984.
      autor: ~Maciej Horowski
      Big Brother is watching you... A swoja droga, to co ten prof. dr
      hab. Roman Wieruszewski, specjalista od tzw. "praw człowieka", autor
      książki "Podstawowe obowiązki obywateli PRL", wydanej w Warszawie w
      roku 1984 robi jeszcze na polskich wyzszych uczelniach i w PAN? I
      czemu taki prof. dr hab. Tadeusz Mołdawa, autor takich 'dzieł' jak: -
      Konstytucja Republiki Kuby (red.), Wrocław 1978, - Państwo
      socjalistyczne w myśli marksistowskiej, Warszawa 1981, - Ustrój
      polityczny socjalistycznej Kuby, Warszawa 1982 oraz - Sejm Polskiej
      Rzeczypospolitej Ludowej, Warszawa 1987 jest wciaz dziekanem
      wydzialu Nauk Politycznych i Dziennikarstwa UW? Nic dziwnego, ze
      tacy "profesorowie" jak Wieruszewski czy Mołdawa sa przeciwko
      uznaniu w Polsce kwalifikacji akademickich uzyskanych na
      Zachodzie...
      autor: ~Kagan
    • nfaporanek Jaka prywatyzacja? 04.07.08, 10:51
      Prywatyzacja polskich wyzszych uczelni nie ma polegac na tym, ze
      zostana one oddane za darmo obecnym senatom. One maja byc sprzedane
      na otwartej aukcji, a nabywcami beda mogly zostac tylko firmy
      zarzadzajace juz uczelniami wyzszymi, najlepiej zagraniczne,
      zarzadzajace uniwersytetami lokujacymi sie w pierwszej setce
      rankingow typu rankingu londynskiego Times'a, aby zapewnic
      odpowiednia jakosc edukacji. I oczywiscie pod warunkiem, ze przejete
      mienie bedzie dalej sluzyc nauce. Podobnie jak sie prywatyzuje np.
      lotniska - moga je kupic tylko firmy juz zarzadzajace podobnymi
      lotniskami i tylko po to, aby je dalej prowadzic jako lotniska... To
      nic nowego!
    • nfaporanek Re: Jakiej reformy nauki potrzebujemy w Polsce? 07.07.08, 10:16
      Na pewno nie typu PRLowskiego - tu zmienimy limit godzin, tam
      zmienimy definicje minimum kadrowego i wszystko sie zrobi cacy.
      Przypominam, ze w podobny sposob (to jest manipulujac arbitralnymi
      wskaznikami) probowano bezskutecznie "naprawiac" polska gospodarke w
      latach 1948-1988. I dopiero jej urynkowienie znioslo chroniczne
      niedobory towarow i uslug. Oczywiscie, owo urynkowienie gospodarki
      przeprowadzono w Polsce wyjatkowo nieudolnie, ale mozemy przeciez,
      urynkowiajac szkolnictwo wyzsze, uczyc sie na bledach Balcerowicza...
      • nfaranek Re: Jakiej reformy nauki potrzebujemy w Polsce? 10.07.08, 09:50
        Moim skromnym zdaniem to pilnie potrzebujemy w Polsce (jak i w całej
        prawie UE) gruntownej reformy nauki i szkolnictwa wyższego, w tym
        likwidacji takich iście feudalnych instytucji, wciąż obecnych w
        wielu krajach Unii, jak:
        - państwowe akademie nauk,
        - habilitacja,
        - dożywotnia profesura z państwowej nominacji, a także:
        - pełnego otwarcia instytucji naukowych w krajach-członkach UE
        dla zagranicznych naukowców oraz
        - liberalizacji przepisów w celu zwiększenia wewnątrz-krajowej
        i wewnątrz-unijnej mobilności kadry naukowej zarówno pionowej
        (awanse) jak i poziomej (zmiana uczelni).

        Ponadto, moim zdaniem, w nauce powinni zostać tylko jej entuzjaści,
        stad postulat wyższych plac dla naukowców uważam za chybiony.
        Norbert Wiener (twórca cybernetyki) napisał, iż „ściśle biorąc,
        artysta pisarz i uczony powinni odczuwać tak nieprzeparte pragnienie
        pracy twórczej, nawet gdyby im za nią nie płacono, że gotowi byliby
        zapłacić za samą sposobność takiej pracy” („Cybernetyka i
        społeczeństwo” Warszawa 1961 str. 145).

        Polsce trzeba nie więcej pieniędzy na naukę, a prywatyzacji około
        90% państwowych uczelni, to jest wszystkich poza czołowymi
        uniwersytetami w głównych ośrodkach akademickich kraju (Warszawa,
        Kraków, Wrocław, Poznań, Łódź ,Lublin, Toruń, Gdańsk, Katowice i
        Szczecin). Najlepsze politechniki (to jest warszawska, krakowska
        AGH, gliwicka, wrocławska i ew. kilka jeszcze innych) oraz SGH i
        SGGW powinny być półprywatne (panstwo powinno finansować na nich
        tylko tzw. badania podstawowe), a reszta wyższych uczelni (poza
        artystycznymi) w RP powinna być zamknięta bądź sprywatyzowana, aby
        nie obciążać nad miarę podatników. A z podatków powinno się
        finansować studentów, w zależności od ich wyników, a nie uczelnie. I
        wilk (student i wykładowca) i owca (podatnik) będą wtedy
        zadowoleni...

        Albowiem tylko rynek może OBIEKTYWNIE zweryfikować wyższe uczelnie
        (nie tylko w Polsce). Inaczej można mięć dobre państwowe uczelnie,
        ale tylko za cenę nakładów niewspółmiernie większych, niz. to jest
        społecznie niezbędne (marnotrawstwo nakładów). Jak inaczej, jak nie
        przez rynek, można obiektywnie porównać EFEKTYWNOŚĆ EKONOMICZNĄ
        nakładów na wyższe uczelnie? Skąd biurokrata ma wiedzieć, ze należy
        łożyć na uczelnię X a nie Y, jeśli jakakolwiek urzędowa ocena tychże
        uczelni oparta jest na zestawie niekompatybilnych wskaźników (lepszy
        stosunek pracowników naukowych do studentów okupiony musi być np.
        gorszymi wskaźnikami kosztów). Stad jedyna rada to sprywatyzować
        wyższe uczelnie - wytworzy się wtedy miedzy nimi realna rywalizacja:
        jedne będą wtedy naturalnie szukać sukcesu w niszy wysokiej jakości
        edukacji i wysokiego czesnego (jak to robi w Ameryce np. Harvard,
        Yale czy MIT dla „upper class” i „upper middle class”) a inne w
        niszy niskiej jakości edukacji i niskiego czesnego (małe
        prowincjonalne koledze dla „working class” i „lower midle class”).
        Inaczej wszystko będzie zależeć, jak dziś, od znajomości i układów,
        a nie od kwalifikacji kadry naukowej...

        Biurokraci są bowiem z natury przekupni i omylni, a tylko rynek nie
        jest możliwy do przekupienia... A dowód empiryczny jest taki, ze
        najlepsze uczelnie na swiecie są prywatne: W rankingu 2008 U.S. News
        & World Raport, 20 pierwszych miejsc zajmują uczelnie prywatne, a
        dopiero na 21 miejscu jest Unii. California w Berkeley (stanowy).
        Podobne wyniki ma tez ranking TES i inne liczące się światowe
        rankingi.

        Ponadto trzeba wreszcie co zrobić, aby można było w Polsce
        bezproblemowo i szybko nostryfikować dyplomy czołowych zachodnich
        uczelni. Potrzebne jest nam, i to pilnie, pełne otwarcie instytucji
        naukowych w krajach-członkach UE (a wiec i w Polce) dla
        zagranicznych naukowców, co oznaczać musi radykalne uproszczenie
        procedury nostryfikacyjnej, która powinna być odebrana uczelniom,
        które utrudniając nostryfikację, blokują przypływ do Polski (a wiec
        i do UE) naukowców (w tym osób polskiego pochodzenia) z
        kwalifikacjami zdobytymi na najlepszych zachodnich uczelniach
        (szczególnie dotyczy to osób z kwalifikacjami uzyskanymi poza UE to
        jest w USA, Australii, Kanadzie, Nowej Zelandii i RPA). Wiem o tym
        dobrze, ponieważ od kilku lat, z powodu oporu polskiej profesury,
        nie mogę nostryfikować doktoratu (PhD) z nauk politycznych,
        otrzymanego na australijskim Monash University (trzeci w Australii i
        33 na swiecie wedlug rankingów autorytatywnego brytyjskiego The
        Times Higher Education Supplement).
        • adept_ltd Re: Jakiej reformy nauki potrzebujemy w Polsce? 10.07.08, 10:28
          z resentymentu to sobie można...a nie naukę reformować. Dziwne tylko, że innym
          nostryfikują, a Lesiowi nie chcą... I jeszcze jedno - może w końcu przestaniesz
          zaśmiecać fora swoją czkawką - bo wszyscy to już czytali i dawno obśmiali...
          • nfaranek Re: Jakiej reformy nauki potrzebujemy w Polsce? 10.07.08, 10:32
            Komu nostryfikuja? Konkrety prosze. Ministerstwo przyznalo mi racje,
            tyle, ze twierdzi, ze ma zwiazane rece obecnymi przepisami, ktore
            jednak maja byc wkrotce (to jest do konca roku) zmienione.
            Czyzbys uwazal, ze nic nie trzeba zmienic w systemie polskiej
            edukacji i nauki? I czyzbys uwazal, ze doktorat z Monash, ktory to
            uniwersytet jest klasyfikowany zawsze o kilka kategorii wyzej niz
            najlepsze polskie (t.j. UW i UJ) jest gorszy niz polski?
            Jak nie masz nic do powiedzenia na temat, to mnie nie atakuj ad
            pęrsonam!
            • adept_ltd Re: Jakiej reformy nauki potrzebujemy w Polsce? 10.07.08, 10:35
              Ludziom nostryfikują Lesiu... I może w końcu przestań zasłaniać się tym Monash
              (i w takich uniwersytetach zdarzają sie wpadki), czytałem twoją pracę i jest po
              prostu kiepska, nigdy nie dopuściłbym jej do obrony, może jako magisterium.
              Miłego dnia
              • nfaranek Re: Jakiej reformy nauki potrzebujemy w Polsce? 10.07.08, 10:43
                Konkretnie to komu? I jak moglbys czytac moja prace, jesli jest ona
                po angielsku i dosytepna tylko w Australii? Poza tym byla ona
                recenzowana przez 3 recenzentow, z ktorych 2 bylo z poza Monash.
                Wiec przstac mnie tu oczerniac. Obecny polski skorumpowany system
                nostryfikacji jest przeciez nastawiony na eliminacje konkurencji ze
                strony lepiej wyksztalconych osob, niezgodny z unijnymi zaleceniami
                i wrecz korupcjogenny. Nic dziwnego, ze nie masz odwagi bronic go
                podpisujac sie wlasnym imieniem i nazwiskiem... :(
                • adept_ltd Re: Jakiej reformy nauki potrzebujemy w Polsce? 10.07.08, 10:50
                  jakiej konkurencji głąbie? przesłałeś mi swoją pracę (czy raczej zestaw
                  streszczeń utworów Lema), nie pamiętasz?
                  • nfaranek Re: Jakiej reformy nauki potrzebujemy w Polsce? 10.07.08, 10:58
                    Ales ty kulturalny...:(
                  • nfaranek Re: Jakiej reformy nauki potrzebujemy w Polsce? 10.07.08, 10:59
                    Z anonimami nie koresponduje...
                    • adept_ltd Re: Jakiej reformy nauki potrzebujemy w Polsce? 10.07.08, 11:01
                      znów kłamiesz...
                      • nfaranek Re: Jakiej reformy nauki potrzebujemy w Polsce? 10.07.08, 11:02
                        Nie mam czasu na odpowiadanie na chamskie zaczepki "adepta"...
                        • nfaranek Re: Jakiej reformy nauki potrzebujemy w Polsce? 10.07.08, 11:03
                          I nie zasmiecaj 'adept' tego watku!
                • adept_ltd Re: Jakiej reformy nauki potrzebujemy w Polsce? 10.07.08, 10:51
                  chyba że przez pomyłkę wysłałeś notatki do doktoratu, wtedy zwracam honor
                  • nfaranek Re: Jakiej reformy nauki potrzebujemy w Polsce? 10.07.08, 10:58
                    Nie stac cie na nic wiecej tylko na zestaw zlosliwosci?
                • dalatata Re: Jakiej reformy nauki potrzebujemy w Polsce? 10.07.08, 11:41
                  Lesiatko drogie, przeciez wysylales nam swoja prace.
                  mnie sie nie chcialo czytac.
                  • nfaranek Re: Jakiej reformy nauki potrzebujemy w Polsce? 10.07.08, 11:47
                    To po co o nia prosiles? Ja sie nie wstydze tego, co napisalem, bo i
                    niby czemu?
                    Pozdr. :)
                    • dalatata Re: Jakiej reformy nauki potrzebujemy w Polsce? 10.07.08, 11:50
                      Lesiuniu, malpeczko, otoz ja wcale o nia nie prosilem. ty obiecywales przyslac
                      swoja recenzje. a przyslales prace. nie wiadomo po co. ja nacisnalem delete.
                      adept, tez nie wiadomo po co, przeczytal.a jak ze on profesur, no to widzisz cos
                      narobil ta przesylka.
                      • nfaranek Re: Jakiej reformy nauki potrzebujemy w Polsce? 10.07.08, 11:59
                        O recenzje to popros prof. Suvina i Ikina. Dalem ci namiary na nich.
                        Jak bardzo je chcesz, to moge ci zrobic skany. Napisz na
                        lech.kellr@gmail.com jesli bez tych recenzji zyc nie mozesz...
                        • adept_ltd Re: Jakiej reformy nauki potrzebujemy w Polsce? 10.07.08, 12:04
                          Leś, ale jedyny znawca Lema spośród twoich recenzentów (dziwna praktyka na tym
                          Monash, dobierają niekompetentnych rec.)napisał ci pozytywa z łaski, a ty go
                          jeszcze opluwasz...
                          • nfaranek Re: Jakiej reformy nauki potrzebujemy w Polsce? 10.07.08, 12:49
                            Darko Suvin i Van Ikin niekompetentni? Ciekawe...
                            en.wikipedia.org/wiki/Darko_Suvin
                            en.wikipedia.org/wiki/Van_Ikin
                            • adept_ltd Re: Jakiej reformy nauki potrzebujemy w Polsce? 10.07.08, 12:59
                              no nie jest to powalający dorobek (twój polski recenzent ma większy od ich obu
                              jednocześnie), no i nie widzę tu prac o Lemie...
                              • nfaranek Re: Jakiej reformy nauki potrzebujemy w Polsce? 10.07.08, 13:18
                                Smieszny jsestes porownujac takiego Jarzebskiego do Suvina czy nawet
                                Ikina... Oniz sa jak z ekstraklasy swiatowej, Jarzebski to zas
                                zaledwie prowincjonalna krakowska liga, na dodatek znana z
                                przekretow i korupcji... Zobacz gdzie jest w rankingach McGill Uni i
                                Uni of WA, a gdzie UJ!
                                I jesli nie znasz wkladu Suvina czy Ikina do lemologii, to juz nie
                                moja wina... Wikipedie zacytowalem jako punkt wyjscia, ale dla
                                ciebie wiedza sie na Wikipedii konczy... :(
                                • nfaranek Re: Jakiej reformy nauki potrzebujemy w Polsce? 10.07.08, 13:20
                                  PS: Podobno czytales moja prace, wiec powinienes tam znalezc cytaty
                                  z Suvina!
                                  • adept_ltd Re: Jakiej reformy nauki potrzebujemy w Polsce? 10.07.08, 14:33
                                    to nie wklejaj głąbie Wikipedii...
                                    • nfaranek Re: Jakiej reformy nauki potrzebujemy w Polsce? 10.07.08, 17:25
                                      Znow nie stac cie na nic wiecej niz na chamskie odzywki?
                                  • adept_ltd Re: Jakiej reformy nauki potrzebujemy w Polsce? 10.07.08, 14:49
                                    Leś, nie chce mi się tego podliczać, zresztą i tak za chwilę nakłamiesz, ale
                                    choćby w przypisach w twoim wstępnym rozdziale jest chyba z 7 razy więcej
                                    Jarzębskiego niż Suvina, więc co zapomniałeś, od kogo się uczyłeś (z miernym
                                    skutkiem zresztą)?
                                    • nfaranek Re: Jakiej reformy nauki potrzebujemy w Polsce? 10.07.08, 17:28
                                      Ilosc cytatow nie ma nic do wagi tych cytatow, o czym powinienes
                                      wiedziec... To, ze kogos cytuje, nie znaczy zreszta, ze sie z nim
                                      zgadzam. Jesli kogos krytykuje, to go tez przeciez cytuje. Od razu
                                      widac, zes swa edukacje zakonczyl gora na gimnazjum im. Lecha Walesy
                                      w Pupach Waskich.
                                • adept_ltd Re: Jakiej reformy nauki potrzebujemy w Polsce? 10.07.08, 14:30
                                  Lesiu, o jakości badacza świadczy nie ranking uczelni (np. w przypadku takiego
                                  głąba jak ty Monash nic nie pomaga...), tylko jakość prac, a to Jarzębski jest
                                  cenionym na całym świecie wybitnym Lemologiem, uznanym również przez Lema (w
                                  przeciwieństwie do ciebie...). I znów jesteś nieuczciwy, bo znasz jako
                                  bibliograf amator bibliografię Jarzębskiego (a jest ona pokaźna również w innych
                                  działkach niż Lem i dalej piszesz te swoje bzdury, tylko, że ludzie potrafią
                                  myśleć i mogą to posprawdzać). I przestań z oszczerstwami, bo nawet papiery
                                  psychiatryczne ci potem nie pomogą w sądzie
                                  • nfaranek Re: Jakiej reformy nauki potrzebujemy w Polsce? 10.07.08, 17:24
                                    Odkad to Jarzebski jest ceniony poza UJ? Przeciez to typowy PRLowski
                                    glab, o niczym pojecia nie majacy, na dodatek znany z podkladania
                                    swin kolegom i ze sluzalczosci dla swych przelozonych. Innymi slowy
                                    typowa polska habilitowana gnida....
                                    A ze zdrowiem psychicznym to chyba u ciebie cos nie tak, skoro mnie
                                    z taka wsciekloscia atakujesz...
                        • adept_ltd Re: Jakiej reformy nauki potrzebujemy w Polsce? 10.07.08, 12:22
                          Lesiu, pomyśl, przecież jesteś reformatorem nauki polskiej, co lepiej czytać -
                          Książki Lema, czy streszczenia tych książek przedstawione przez ciebie jako
                          doktorat??? hm? - zostawiam cię z tą zagadką na resztę dnia, pa
                          • nfaranek Re: Jakiej reformy nauki potrzebujemy w Polsce? 10.07.08, 12:53
                            Ciekawe jak napiszesz np. ksiazke o ekonomii Adama Smitha nie
                            streszczajac przy tym jego pogladow? Nie moja wina, ze jedyne co
                            zrozumiales z mej rozprawy to krotkie streszczenia fabuly jego
                            utworow tam (m. in.) zawarte. No coz, takie np. 'Bajki Robotow' Lema
                            mnozna odczytac jako bajke dla dzieci i jako aluzje do sytuacji
                            politycznej nie tylko w PRLu, ale tez w kazdym panstwie
                            totalitarnym - od starozytnosci, przez sredniowiecze do dalekiej
                            przyszlosci...
                            • adept_ltd Re: Jakiej reformy nauki potrzebujemy w Polsce? 10.07.08, 12:56
                              problematyzuje się Lesiu, a nie streszcza, a to co poza streszczeniami (w ilości
                              wątłej) przypomina twoje bredzenie na forum, więc wolałem to już pominąć...
                              • nfaranek Re: Jakiej reformy nauki potrzebujemy w Polsce? 10.07.08, 13:13
                                "Problematyzuje" to sie moze w Polsce. Na Zachodzie stawia sie tzw.
                                research questions i odpowiada na nie systematycznie po dokonaniu
                                tw. litrarature review...
                                I jakie masz kwalifikacje aby oceniac czyjs doktorat? Chcialbym
                                zobaczyc twe CV!
                                • adept_ltd Re: Jakiej reformy nauki potrzebujemy w Polsce? 10.07.08, 14:27
                                  Magistrze Keller, jak będziecie mieli kompetencje do oglądania mego CV, to wam
                                  je pokażę, a jak na razie to uczyć się i nie kompromitować Monash streszczeniami
                                  literatury (tego oducza się studentów na I roku...)
                                  • nfaranek Re: Jakiej reformy nauki potrzebujemy w Polsce? 10.07.08, 17:21
                                    A wiec nie masz CV?
        • dalatata Re: Jakiej reformy nauki potrzebujemy w Polsce? 10.07.08, 11:39
          Lesiu, twoje zdanie ma wiele cech, ale skromne to ono nie jest.

          nfaranek napisała:

          > Moim skromnym zdaniem to pilnie potrzebujemy w Polsce (jak i w całej
          > prawie UE) gruntownej reformy nauki i szkolnictwa wyższego, w tym
          > likwidacji takich iście feudalnych instytucji, wciąż obecnych w
          • nfaranek Re: Jakiej reformy nauki potrzebujemy w Polsce? 10.07.08, 11:46
            Przeciez masz prawo do swojego zdania! ;)
            dalatata napisała: Lesiu, twoje zdanie ma wiele cech, ale skromne to
            ono nie jest.
    • adept_itd Re: Jakiej reformy nauki potrzebujemy w Polsce? 13.07.08, 11:25
      Dziekuje Panu Tomaszowi Barbaszewskiemu za przypomnienie na NFA
      (www.nfa.alfadent.pl/skomentuj.php?what=article&id=546) Lema,
      a szczegolnie jego 'Altruizyny' (przestroga przed uszczesliwianiem
      kogokolwiek "na sile") a przede wszytkim, bardzo aktualnego dla
      toczacej sie tu dyskusji, "Glosu Pana", ktory ja odczytalem jako
      satyre na polityke uprawiana przez naukowcow w ramch uczelni badz,
      jak w przypadku "Glosu Pana", wielkiego projektu badawczego,
      finansowanego za olbrzymie pieniadze pochodzace oczywiscie od
      podatnikow. Stad pewnie, za takie nieprawomyslne odczytanie
      Lema, 'filozofowie' z UW (szkola 'hunwejbinow' typu Baczki i
      Kolakowskiego oraz Baumana) utracili zlosliwie moj doktorat. I
      wracajac do humow i fizow - ja jestem wlasciwie z dyscypliny
      posredniej: bedacej zasadniczo nauka spoleczna (a wiec i
      humanistyczna) ale z pretensjami do naukowej scislosci i nawet z
      wlasnym Noblem (latwo zgadnac ze to ekonomia). A to, czego ucze,
      czyli tzw. ekonomiki branzowe, finanse, zarzadzanie itp. jest bardzo
      przyziemne i praktyczne, a jednak wymaga solidnej podbudowy
      teoretycznej, ktora moga dac tylko badania podstawowe. Tyle, ze
      wcale nie musza byc one finansowane przez podatnikow (moze poza
      projektami z dziedziny obronnosci tak doskonale opisanymi przez Lema
      wlasnie w "His Master's Voice")...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka