Dodaj do ulubionych

Bezuzuteczna inteligencja

03.07.08, 20:58
Mozg ludzki pochlania 20% emergii metabolicznej.
Czlowiek przed 70 tysiacami lat mial intelektualny potencjal rowny
czlowiekowi dzisiejszemu.
I ta inteligencja 70 tysiecy lat temu okazala sie calkowicie
bezuzyteczna i Homo Sapiens stanal na krawedzi ekstynkcji. Liczba
ludzi w Afryce spadla do 4 tysiecy ludzi. A bylo to przed wedrowkami
homo sapiens i Afryka byla jedynym kontynentem zamieszkanym przez
ludzi.
A wiec kilkaset tysiecy lat ewolucji intelektu bylo wbrew ewolucyjym
zasadom rozwoju cech zwiekszjacych szanse na przezycie gatunku .
Bylo to wprost samobojcze dla gatunku - wyksztalcanie bezuzytecznego
w rywalizacji organu-mozgu ,kosztem olbrzymiego 20% wysilku
metabolicznego i 20% wiekszego zapotrzebowania ludzi na pokarm.
Prawdziwy pozytek z mozgu mielismy dopiero 10 tysiecy lat temu wraz
z poczatkiem ewolucji kulturowej.
Ta Ewolucja Darwinowska Czlowieka to przypomina jakiegos okrutnego
bozka ateistow, ktory przez kilkaset tysiecy lat , znecal sie nad
ludzmi, dajac im bezuzyteczny organ ,ktory okazal sie uzuteczny
dopiero "przedwczoraj"
Obserwuj wątek
    • jack79 Re: Bezuzuteczna inteligencja 03.07.08, 21:59
      a skąd dogmat że bez tego mózgu ilośc ludzi w Afryce nie spadałby
      do 4 tysięcy osobników?
      a może bez tego mózgu ludzie wygineliby całkowicie?
      może właśnie dzięki niemu te 4 tysiące przetrwały?
      • dvdttvp1 Re: Bezuzuteczna inteligencja 03.07.08, 22:10
        Jezeli w czasach glodu, czlowiek musial zjesc wiecej o 1/5 tylko po
        to aby utrzymac pasozytniczy, bezuzteczny mozg - to dziekuje postoje.
        Einstein ze swoim intelektem nie przetrwalby jednego dnia w warunkach
        70 tysiecy lat temu.
        Mozg stal sie dopiero uzyteczny 10 tysiecy lat temu w czasach
        ewolucji kulturowej.
        Cholernie przewidujaca ta "ewolucja Darwinowska" ha,ha,ha,ha,ha
        • jack79 Re: Bezuzuteczna inteligencja 04.07.08, 13:04
          > Jezeli w czasach glodu, czlowiek musial zjesc wiecej o 1/5 tylko
          po
          > to aby utrzymac pasozytniczy, bezuzteczny mozg - to dziekuje
          postoje.

          nie...
          to na pewno było tak :)
          dzięki dodatkowemu zuzyciu 20% energii pozyskiwał jej dwukrotnie
          więcej bo jego intelekt podopwiadał mu gdzie schroniła sie zwierzyna
          intelekt podpowiadał mu jak ja podejść
          a także gdzie i jak ukryć zapasy żywności które chwilowo zdobył tak
          by żadne zwierz mu ich nie podebrał i aby one nie uległy zepsuciu?

          bez intelektu więc zuzywał by trochę mniej energii a pozyskiwał by
          jej dwukrotnie mniej :)
          • tvnpolprw281 Re: Bezuzuteczna inteligencja 04.07.08, 20:24
            A jednak inteligencja i ludzki mozg byly nieskutecznym i zbednym
            balastem w przezyciu gatunku 70 tysiecy lat temu. Malpy bez
            intelektu osiagnely w tym czasie liczbe kilkuset tysiecy. Tylko
            Homos Sapiens z trudem balansowal na skraju ekstynkcji w liczbie 4
            tysiecy.
            • petrucchio Re: Bezuzuteczna inteligencja 04.07.08, 20:47
              tvnpolprw281 napisała:

              > Tylko Homos Sapiens z trudem balansowal na skraju ekstynkcji w
              > liczbie 4 tysiecy.

              Wiele innych hominidów po prostu wymarło bezpotomnie. Pionierom zawsze jest
              trudno ;)
              • tvnpolprw281 Re: Bezuzuteczna inteligencja 04.07.08, 21:43
                Tym bardziej trudno zrozumiec dlaczego przez kilkaset tysiecy
                lat ,"bozek ewolucji" karal hominidow pasozytniczym organem-mozgiem
                tak bezsensownie wielkim, ze utrudnial przezycie i rywalizacje
                marnujac 20% metabolicznej energii. Pierwsze namacalne zalety
                gigantycznego mozgu pojawily sie dopiero w trakcie ewolucji
                kulturowej (ok 20 tys lat temu). Cholernie przewidujaca ta
                Darwinowska Ewolucja.
        • kala.fior (c) Myślę wiec chudnę ! 04.07.08, 15:45

          Leoś, nowa cudowna dieta, znów zrobisz miliony !
      • tvnpolprw281 Re: Bezuzuteczna inteligencja 04.07.08, 20:33
        4 tysiace ludzi w Afryce 70 tysiecy lat temu, balansujacych na
        granicy ekstynkcji to ustalenia izraelskich naukowcow.*
        Dla porownania malpy bez intelektu z latwoscia osiagaly liczby
        kilkuset tysiecy osobnikow w Afryce.
        * Wiecej szczegolow zamieszcza ostatnia Polityka
    • asteroida2 Re: Bezuzuteczna inteligencja 03.07.08, 22:20
      > Mozg ludzki pochlania 20% emergii metabolicznej.

      Obawiam się że więcej. Chyba że się go oszczędza...

      > Ta Ewolucja Darwinowska Czlowieka to przypomina jakiegos okrutnego
      > bozka ateistow, ktory przez kilkaset tysiecy lat , znecal sie nad
      > ludzmi, dajac im bezuzyteczny organ ,ktory okazal sie uzuteczny
      > dopiero "przedwczoraj"

      Co w tym dziwnego? Występowanie kosztownych organów, służących wyłącznie
      patologicznej selekcji płciowej, jest czymś bardzo powszechnym w przyrodzie.
      Wystarczy chociażby wspomnieć barwne ogony wielu ptaków czy gigantyczne poroża
      różnych parzystokopytnych.

      Rozwinięty mózg jest po prostu jednym z takich organów. To, że spośród tysięcy
      dziwacznych rozwiązań ewolucji, jedno wywołało zupełnie nieoczekiwany skutek,
      nie jest niczym specjalnie niezwykłym. To była po prostu kwestia czasu.
      • bonobo44 Re: Bezuzuteczna inteligencja 03.07.08, 22:27
        > ludzmi, dajac im bezuzyteczny organ ,ktory okazal sie uzuteczny
        > dopiero "przedwczoraj"

        a i w to śmiem powątpiewać:
        • dvdttvp1 Re: Bezuzuteczna inteligencja 03.07.08, 23:15
          No niektorym forumowiczom ateistom, mozg zdecydowanie w zyciu
          przeszkadza, wiec bez zalu z niego rezygnuja.
          • bonobo44 Re: Bezuzuteczna inteligencja 04.07.08, 14:47
            oh, jakżeż ja lubię być atakowany z powodu braku przekonań...
            religijnych 8-)
      • tvnpolprw281 Re: Bezuzuteczna inteligencja 04.07.08, 20:28
        Wysokie czolo czlowieka inteligentnego na pewno nie bylo skuteczne
        w celu wabienia samic. Nie bylo wtedy fryzjerow i czolo bylo
        niewidoczne pod kudlami. Nie mozna tego porownywac z ogonem pawia
        czy porozem jelenia.
    • llukiz Jeśli to prawda 03.07.08, 22:28
      > bezuzyteczna i Homo Sapiens stanal na krawedzi ekstynkcji. Liczba
      > ludzi w Afryce spadla do 4 tysiecy ludzi

      Ale nie byle jakich ludzi. Te 4 tysiące, to byli najlepsi z najlepszych. U nich
      rozwinięty mózg sprawdzał się najbardziej. Szczyt kombinatorstwa, mistrzostwa,
      zaradności, wytrzymałości i chęci przetrwania. Prawdziwi kozacy. Mieli tak
      zajefajne geny intelektu i w ogóle, że ich potomkowie opanowali dziś ziemie.
      • dvdttvp1 Re: Jeśli to prawda 03.07.08, 23:17
        Prawdziwi kozacy? Raczej prawdziwi zydzi.
    • europitek Sprostowanie 04.07.08, 17:21
      Cytat:
      > I ta inteligencja 70 tysiecy lat temu okazala sie calkowicie
      > bezuzyteczna i Homo Sapiens stanal na krawedzi ekstynkcji. Liczba
      > ludzi w Afryce spadla do 4 tysiecy ludzi. A bylo to przed
      > wedrowkami homo sapiens i Afryka byla jedynym kontynentem
      > zamieszkanym przez ludzi.

      Homo sapiens opuścił Afrykę o wiele wcześniej niż doszło do wybuchu superwulkanu Toba (Sumatra). Ślady osadnictwa na Bliskim Wschodzie są starsze o wieeele tysiącleci. Populacja ta jednak wymarła lub się przemieściła (możliwe, że do południowej Azji), a kolejne ślady osadnictwa na tym terenie pochodzą z okresu ok. 50000 lat temu.

      Cytat:
      > Prawdziwy pozytek z mozgu mielismy dopiero 10 tysiecy lat temu
      > wraz z poczatkiem ewolucji kulturowej.

      Wystarczy popatrzeć na silne zróżnicowanie kultur materialnych na terenie Europy 10-30 tys. lat przed wyżej podaną datą, by zrozumieć błędność tego stwierdzenia.
      • tvnpolprw281 Sprostowanie czy dezinformacja 04.07.08, 19:02
        Sam sobie zaprzeczasz. Faktem jest, ze wszystkie wczesniejsze proby
        opuszczenia afryki zkonczyly sie fiaskiem i populacje wymarly.
        70 tysiecy lat temu bylo 4 tylko tysiace ludzi, czyli liczba grubo
        ponizej liczby wspolczesnie uznawanej za zagrozenie calkowita
        ekstynkcja gatunku
        • petrucchio Re: Sprostowanie czy dezinformacja 04.07.08, 20:45
          tvnpolprw281 napisała:

          > Sam sobie zaprzeczasz. Faktem jest, ze wszystkie wczesniejsze proby
          > opuszczenia afryki zkonczyly sie fiaskiem i populacje wymarly.
          > 70 tysiecy lat temu bylo 4 tylko tysiace ludzi, czyli liczba grubo
          > ponizej liczby wspolczesnie uznawanej za zagrozenie calkowita
          > ekstynkcja gatunku

          Jeśli nawet "wąskie gardło" było aż tak wąskie (rozrzut oszacowań jest znaczny),
          to liczba 4000 jest dość _bliska_ ocenom minimalnej bezpiecznej liczebności dla
          gatunków o strategii reprodukcyjnej podobnej do ludzkiej; na pewno nie jest
          _grubo poniżej_. Wiele gatunków (gepardy, bizony, chomiki syryjskie) przeszło
          przez dużo węższe gardła populacyjne i jakoś uniknęło wymarcia. W takich
          przypadkach jak np. eoceńska kolonizacja Nowego Świata przez małpy i gryzonie,
          które prawdopodobnie przepłynęły młody i jeszcze dość wąski Atlantyk na
          naturalnych tratwach, populacje założycielskie były z pewnością bardzo małe.
          Mimo wszystko udało im się przeżyć i zróżnicować w dziesiątki gatunków.
          • tvnpolprw281 Re: Sprostowanie czy dezinformacja 04.07.08, 21:35
            No wiec potwierdzamy, ze ludzie 70 tysiecy lat temu byli na granicy
            ekstynkcji z populacja liczaca 4 tysiace osobnikow.
            • petrucchio Re: Sprostowanie czy dezinformacja 05.07.08, 09:58
              tvnpolprw281 napisała:

              > No wiec potwierdzamy, ze ludzie 70 tysiecy lat temu byli na granicy
              > ekstynkcji z populacja liczaca 4 tysiace osobnikow.

              Tego nie wiadomo na pewno. To jedna z interpretacji wyników badań molekularnych.
              W szczególności data jest niepewna
              • tvnpolprw281 Re: Sprostowanie czy dezinformacja 05.07.08, 10:39
                Neandertalczyk mial mozg wiekszy od czlowieka i wymarl.
                I o to chodzi, bo pokazuje ze duzy mozg nie sluzyl przetrwaniu
                gatunku ale jego samobojstwu. Bo przetrwac to znaczy nie zginac z
                glodu. Bo hominidzi wymarli z glodu.
                Bo pasozytniczy mozg zabieral 1/5 energii metabolicznej a
                ciezka i duza czaszka zwiekszala ciezar cial a dziwaczne kregi szyjne
                zmniejszaly szybkosc.
                Samice nie mialy szans rozpoznac duzych mozgow , wiec i propagacja
                inteligencji droga plciowa odpada i Einstain nigdy by sobie samicy
                nie znalazl. Einstein dostal by kopa w mozg od umiesnionego,
                dyskotekowego hominida i zmarl bezptomnie. ha,ha,ha,ha,ha
                To dopiero w ewolucji kulturowej mozgowy kurdupel z Rols Roycem
                mogl poderwac babe miesniakowi i miec szanse na potomstwo.
                • petrucchio Re: Sprostowanie czy dezinformacja 05.07.08, 15:26
                  tvnpolprw281 napisała:

                  > Neandertalczyk mial mozg wiekszy od czlowieka i wymarl.

                  Ale linia rozwojowa neandertalczyków przeżyła w Europie ponad pół miliona lat.

                  > I o to chodzi, bo pokazuje ze duzy mozg nie sluzyl przetrwaniu
                  > gatunku ale jego samobojstwu.

                  Nonsens. Nie istnieje gatunek nieprzystosowany do środowiska, w którym
                  wyewoluował, a i tak przeważająca liczba gatunków żyjących w danym czasie
                  prędzej czy później wymiera. Nie dlatego, że mają "cechy samobójcze", tylko
                  dlatego, że przeżyć jest trudno, zginąć łatwo. Nie tylko stały nacisk selekcyjny
                  eliminuje z procesu ewolucji. Zdarzają się katastrofalne wypadki, na które nikt
                  nie jest przygotowany przez wykształcenie cech przystosowawczych: upadki
                  planetoid, erupcje superwulkanów, gwałtowne zmiany klimatu, inwazje organizmów z
                  innego kontynentu. Nawiasem mówiąc, żadna cecha nie służy przetrwaniu gatunku.
                  Nie ma czegoś takiego jak selekcja ze względu na "dobro gatunku".

                  > Bo przetrwac to znaczy nie zginac z glodu. Bo hominidzi wymarli z
                  > glodu. Bo pasozytniczy mozg zabieral 1/5 energii metabolicznej a
                  > ciezka i duza czaszka zwiekszala ciezar cial a dziwaczne kregi
                  > szyjne zmniejszaly szybkosc.

                  _Homo_ zrekompensował to sobie, doskonaląc metody zdobywania
                  wysokoenergetycznego pożywienia i otaczając się wytworami swojej kultury
                  (narzędzia, broń, odzież, sztuczne schronienia
                  • tvnpolprw281 Re: Sprostowanie czy dezinformacja 05.07.08, 18:44
                    Stereotyp na stereotypie stereotypem pogania.
                    A jakimi to wytworami mozgu otoczyl sie czlowiek pred 70 tysiacami
                    lat ,krore mu ulatwialy pzezycie? ZADNYMI!!1 A mowimy o czlowieku
                    ktory, posiadal potencjal intelektualny rowny Petrucchio.
                    Niemowle czlowieka sprzed 70 tysiecy lat wychowane w wspolczesnej
                    rodzinie europejskiej moglo by sie stac profesorem uniwersytetu.
                    I wlasnie petruccio-hominid stanal na krwedzi ekstynkcji ,bo na
                    calym kontynencie afrykanskim liczba ludzi spadla do 4 tysiecy.
                    Dla kontarstu podajmy , ze liczba glupich ale za to szybkich i
                    silnych malp nigdy nie spadla ponizej kilkuset rysiecy osobnikow w
                    kazdych warunkach. Wiec co my trujemy? Ewolucja budowala
                    gigantyczny mozg ,ktory utrudnial przezycie hominidow przez kilkaset
                    tysiecy lat, niepodlegajacy doborowi naturalnemu, tylko po to
                    aby skorzystac po raz pierwszy z potencjalu mozgu w ewolucji
                    kulturowej ktora zaczela sie najwczesniej 30 tysiecy lat temu a
                    prawde mowiac 10 tysiecy lat temu.
                    To nie jest zadna teoria naukowa a czysta metafizyka , usilujaca
                    ukryc za slowotokiem brak zrozumienia.
                    • petrucchio Re: Sprostowanie czy dezinformacja 05.07.08, 20:05
                      tvnpolprw281 napisał:

                      > Stereotyp na stereotypie stereotypem pogania.
                      > A jakimi to wytworami mozgu otoczyl sie czlowiek pred 70 tysiacami
                      > lat ,krore mu ulatwialy pzezycie? ZADNYMI!!

                      Z całą pewnością istniał już język, umożliwiający precyzyjną komunikację,
                      planowanie wspólnych przedsięwzięć, podział zadań, przekazywanie skomplikowanych
                      komunikatów (zgromadzonej wiedzy, tradycji plemiennej, rytuałów, wierzeń) z
                      pokolenia na pokolenie, itp. To, plus rozwój narzędzi (w tym broni, zwłaszcza
                      miotanych oszczepów z krzemiennymi grotami, a od co przynajmniej 30 tys. lat --
                      łuków i strzał) pozwalało ludziom środkowego paleolitu organizować polowania na
                      duże zwierzęta. Co najmniej ćwierć miliona lat temu (tzn. jeszcze przed
                      wyodrębnieniem się naszego gatunku) używano już ognia do pieczenia i gotowania;
                      używano też skór zwierzęcych jako okryć. Pół miliona lat temu _Homo erectus_
                      potrafił sobie sklecić całkiem solidny szałas, a być może nawet tratwę (w każdym
                      razie kolonizował wyspy).

                      > 1 A mowimy o czlowieku
                      > ktory, posiadal potencjal intelektualny rowny Petrucchio.

                      A nawet Leonardowi. Ale potencjał to nie wszystko. Fizycy i inżynierowie w
                      osiemnastym wieku mieli mózgi i zdolności intelektualne w niczym nie ustępujące
                      dzisiejszym. Dlaczego więc nie wymyślili od razu reaktorów jądrowych, laserów i
                      układów scalonych? Bo nie od razu Kraków zbudowano. Postęp w nauce jest
                      stopniowy i (w najlepszym razie) kumulatywny, od czegoś trzeba zacząć i małymi
                      kroczkami posuwać się do przodu. Jeśli wszystko idzie dobrze, postęp napędza się
                      sam, przyśpiesza, przełomowe odkrycia i wynalazki następują jedne po drugich.
                      Nie dlatego, że mamy lepsze mózgi, ale dlatego, że gromadząc wspólnie wiedzę i
                      cały związany z nią know-how trafiliśmy na właściwy trop. Tak bywało też w
                      przeszłości, np. w trakcie "rewolucji neolitycznej", po wynalezieniu pisma, itp.

                      Fakt, że od stu tysięcy lat rozwój anatomiczny mózgu stanął, oznacza osiągnięcie
                      jakiegoś biologicznego optimum

                      > Niemowle czlowieka sprzed 70 tysiecy lat wychowane w wspolczesnej
                      > rodzinie europejskiej moglo by sie stac profesorem uniwersytetu.

                      Oczywiście. Ale nie myl ewolucji biologicznej z kulturową. 70 tys. lat temu nie
                      mogło zostać profesorem, bo nie istniało odpowiednie środowisko kulturowe i
                      "memetyczne". Gdyby Leonard urodził się 70 tys. lat temu, nie zostałby geniuszem
                      sławnym na całe FN, ale być może byłby ceniony jako bajarz, snujący przy
                      wieczornych ogniskach ucieszne opowieści o młodych kobietach, którym przysporzył
                      ślicznych malutkich córeczek, niedźwiedziach, które udusił własnymi ręcami, i
                      duchach mieszkających w głębi jaskini zwanej Czarną Dziurą.

                      > I wlasnie petruccio-hominid stanal na krwedzi ekstynkcji ,bo na
                      > calym kontynencie afrykanskim liczba ludzi spadla do 4 tysiecy.
                      > Dla kontarstu podajmy , ze liczba glupich ale za to szybkich i
                      > silnych malp nigdy nie spadla ponizej kilkuset rysiecy osobnikow w
                      > kazdych warunkach.

                      Mnóstwo "głupich i silnych małp" wymarło w przeszłości. Po gigantopiteku
                      pozostało kilkaset zębów i kilka żuchw. Nic nie wskazuje na to, żeby populacje
                      gigantopiteków były szczególnie liczne. Inteligencja nie jest jakąś uniwersalną
                      Wunderwaffe, ale jednym z wielu sposobów na przeżycie.

                      > Wiec co my trujemy? [etc.]

                      Mów we własnym imieniu.
                      • petrucchio Pardon, nie dokończyłem zdania 05.07.08, 20:17
                        petrucchio napisał:

                        > Fakt, że od stu tysięcy lat rozwój anatomiczny mózgu stanął,
                        > oznacza osiągnięcie jakiegoś biologicznego optimum...

                        ... czyli mózgu na tyle plastycznego i "uniwersalnego", że dalszy rozwój
                        kulturowy stał się możliwy bez usprawnień sprzętowych, a zatem mógł przyśpieszyć
                        niezależnie od ewolucji biologicznej. Bez tego uniezależnienia się kultury od
                        biologii nie zdarzyłoby się nic z tego, co działo się później. A działo się nie
                        dlatego, że coś przewidziało przyszłe potrzeby człowieka, tylko dlatego, że po
                        przekroczeniu pewnego progu złożoności funkcjonalnej mózg stał się praktycznie
                        "zdolny do wszystkiego". Trzeba było tylko czasu, żeby konsekwencje tej
                        zdolności zdołały się skumulować.
                    • europitek Re: Sprostowanie czy dezinformacja 05.07.08, 22:17
                      Cytat:
                      > Ewolucja budowala gigantyczny mozg (...)

                      Rzecz w tym, iż prawdopodobnie ewolucja w ogóle się tym "nie zajmowała" w przypadku hominidów ... Przerośnięty mięsień myślowy nie jest efektem żadnych znanych mutacji bezpośrednio wywołujących jego przyrost. Jego rozrost jest wynikiem zmian w budowie czaszki, które zostały wywołane ok. 2-2,5 mln lat temu mutacją genu odpowiedzialnego za "muskulaturę" twarzoczaszki. Gdyby w tym samym czasie nie miał miejsca szczęśliwy zbieg okoliczności,polegający na zmianach w środowisku naturalnym (niedawno odkryto ich ślady badając osady denne z jednego z afrykańskich jezior) to pewnie południowe piteki byłyby szczytowym osiągnięciem w ewolucji intelektu. Dzięki tym zmianom dużomózgie (jeszcze nie <wielko>) a słaboszczękie osobniki mogły przetrwać zagospodarowując nowe nisze ekologiczne.
                      To tyle w kwestii gigantobudownictwa.

                      A czy tenże mózg utrudniał życie przez wysokie koszty otrzymania, to też można się trochę pozastanawiać. Ręce i nogi też wymagają "karmienia" ... Nie prościej (i ekonomiczniej) byłoby się ich pozbyć ... i zająć się fotosyntezą ... prowadząc długie i spokojne życie.
                      • tvnpolprw281 Re: Sprostowanie czy dezinformacja 05.07.08, 22:43
                        Nie wydaje mi sie racjonalne , ze mutacja genu tworzacego
                        twarzoczaszke mogla zistniec, gdyz bylalby to lethal mutation.
                        Kazdy kto odbieral porod , wie, ze dysporoporcja pomiedzy wielkoscia
                        czaszki a wielkoscia otworu miednicy zabija rodzace sie dziecko.
                        A malpoludy nie znaly cesarskiego ciecia.
                        • europitek Re: Sprostowanie czy dezinformacja 05.07.08, 23:25
                          Mutacja wpływała na wielkość mózgoczaszki poprzez osłabienie ściskających ją mięśniowych "kleszczy" w czasie rozwoju osobniczego. Efekt przy samym porodzie nie musiał być aż tak duży, jak to się wydaje na pierwszy rzut oka.
                          Prawdopodobnie też inne geny z czasem "musiały" dostroić się do nowej sytuacji dzięki doborowi - homo habilis i potem erectus powoli większały rozmiary mózgu. Zasadnicza kwestia, to pojawienie się "okazji", która nie miała bezpośredniego związku z mutacjami odnoszącymi się do samego mózgu. Przebuwowa czaszki dawała możliwośc wyhodowania większego mózgu i ten sobie rósł ile mógł, bo tak właśnie działają zapisy genetyczne. Organizm nie jest wielkością skalarną, lecz wektorową.
                          • tvnpolprw281 Re: Sprostowanie czy dezinformacja 05.07.08, 23:29
                            Wielkosc otworu miednicy w ciagu ostnich generacji systematycznie
                            sie zmniejsza. Miednice kobiet wspolczesnych preferuja maloglowych,
                            malomozgowych. Przyczyna tego zjawiska nie jest wyjasniona do konca.
                            • europitek Re: Sprostowanie czy dezinformacja 06.07.08, 01:01
                              Może taka tendencja istniała też wcześniej, lecz była hamowana przez wyższą śmiertelność "małootworowców miednicznych" pozbawionych dzisiejszej opieki medycznej. A jak wielkość tego otworu wiąże się z szerokością bioder kobiet oraz ich ogólną budową ciała? Może generalnie stają się drobniejsze i szczuplejsze?
                              • tvnpolprw281 Skad nazwa jajoglowy? 06.07.08, 21:00
                                Juz od dawna zauwazono, ze duza liczba ludzi wybitnie zdolnych i
                                inteligentnych ma czaszki w ksztalcie jaja.
                                Bierze sie to z tego , ze u niemowlat z duza glowa , w czasie
                                przejscia przez otwor miednicy ,czaszka ulega silnemu
                                znieksztalceniu w ksztalt jaja. Czesciowo wraca ona do poprzedniego
                                ksztaltu, dzieki istnieniu ciemiaczek, ale ogolny ksztalt jaja
                                pozostaje. Jest to dowod na korelacje pomiedzy rozmiarem mozgu
                                (czaszki) a inteligencja i zdolnosciami.
        • europitek Re: Sprostowanie czy dezinformacja 05.07.08, 20:28
          Niekoniecznie zaprzeczam - wymarły (lub nie znaleźliśmy ich pozostałości) na Bliskim Wschodzie, ale np. mogły przesuwając się na wschód dotrzeć do południowej Azji i Sahulu. Nie jest to takie nierealne, gdyż data pierszego osadnictwa na kontynencie australijskim przesuwa się ciągle "do tyłu" i niektóre znaleziska są datowane na starsze niż druga fala ludzi (z Afryki) na Bliskim Wschodzie.
          Zresztą pewna identyfikacja stanowisk najstarszych Homo sapiens na Bliskim Wschodzie jest trudna, ponieważ ich kultura materialna praktycznie nie różniła się od neandertalskiej. Nie znajdziesz "gnata", to nie masz pewności, którego gatunku dotyczy stanowisko.

          Co do daty rozpoczęcia ewolucji kulturowej, to chyba wybrałeś sobie termin wygodny dla aktualnych potrzeb. W rzeczywistości trwała ona od samego początku istnienia gatunku, choć na jej rozpoczęciu nikt nie przecinał żadnej wstęgi i nie wmurował kamienia węgielnego.
          • petrucchio Re: Sprostowanie czy dezinformacja 05.07.08, 20:49
            europitek napisał:

            > Zresztą pewna identyfikacja stanowisk najstarszych Homo sapiens na
            > Bliskim Wschodzie jest trudna, ponieważ ich kultura materialna
            > praktycznie nie różniła się od neandertalskiej. Nie znajdziesz
            > "gnata", to nie masz pewności, którego gatunku dotyczy stanowisko.

            Równiutki rok temu doniesiono w "Nature", że w południowych Indiach (Jwalapuram)
            jacyś "homines" żyli sobie spokojnie i przed, i po supererupcji sprzed 74 tys. lat.

            www.nature.com/news/2007/070702/full/news070702-15.html

            Znaleziono tylko narzędzia, żadnych kości, więc choć narzędzia są praktycznie
            nieodróżnialne od tych, jakie wytwarzał ówczesny _H. sapiens_ w Afryce, trudno
            wykluczyć, że zrobił je jakiś inny _Homo_. W każdym razie superwulkan Toba nie
            mógł być aż tak zabójczy, jak twierdzą niektórzy.
            • europitek Re: Sprostowanie czy dezinformacja 05.07.08, 22:59
              Poniekąd to znalezisko (oraz niektóe daty - choć niepewne - z Australii) miałem na myśli pisząc pierwszy post w tym wątku.
              Ale sam problem z identyfikacją znalezisk jest, co przejawia się nawet w podejrzeniach o neandertalski charakter znalezisk z południowej Afryki i Azji Południowo-Wschodniej. Czasami odnoszę wrażenie, że przypisuje się niektóre znaleziska trochę "na czuja" - np. w oparciu o potwierdzony zasięg osadnictwa neandertalskiego.

              Jednak chyba nie doceniasz wpływu Toby i podobnych zjawisk z czasów późniejszych na życie hominidów. Homo sapiens przetrwał ten kataklizm z niezłej formie (szybko się odbudował) dzięki bardzo dobrej "miejscówce" w Afryce, gdzie znajdowała się główna jego populacja. Neandertalczyk miał pod tym względem znacznie gorzej i uboczne skutki klimatyczne wybuchu Toby mogły być dla niego bardziej dotkliwe. Zresztą w Europie mogła mieć miejsce "poprawka" ze strony natury - w Rosji znaleziono na jednym ze stanowisk archeo solidną wartwę osadów wulkanicznych datowanych na jakieś 40000 lat temu i przypisywaną jednemu z włoskich wulkanów. Przy takim zasięgu "efektów specjalnych" (ok. 3000 km) musiał być wtedy na kontynencie niezłe "zamieszanie".
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka