Dodaj do ulubionych

Zegarki są wieczne

17.08.08, 21:09
"Dlaczego nie ma w zegarkach np. termometru?"

Tak się składa że są i takie modele. Sam miałem taki wielofunkcyjny (czego to
on wówczas nie miał...) model Casio wiele lat temu. Mierzył temperaturę
bezwzględną (czyli normalnie) lub po uwzględnieniu temperatury ciała (nie był
może wówczas przez to super dokładny, ale mierzył całkiem nieźle). Chodził z 8
lat bez wymiany baterii i wszystko potrafił wytrzymać, aż raz pożyczyłem go na
chwilę bratu i koniec - nie wiem jakim cudem załatwił go na amen. :)
Obserwuj wątek
    • marcinmistral Zegarki są wieczne 18.08.08, 03:50
      finlandzkie suunto (suuntowatches.com) ma cala game zegarkow z termometrami.
      plus wysokosciomierz, barometr, kompas, no i termometr. profesor zapelne nie
      chcial deprymowac reportera zaprzeczajac tezie, ale ten mogl sie przygotowac
      • kosmosiki Szczęśliwi czasu nie mierzą 24.08.08, 02:33
        Szczęśliwi czasu nie mierzą. Jak to się mawia.

        Obecnie zegarek to *głównie* modowy gadżet. I bardzo dobrze, nie ma to jak ładny
        zegarek jako dopełnienie eleganckiego outfitu.

        Natomiast z funkcji utylitarnych to samo wyświetlanie czasu obecnie nie
        wystarczy. Jeżeli mówić o czasie to mówić i o zarządzaniu swoim czasem. Tutaj
        być może klasyczny notesik i zegarek się sprawdzą jak ktoś nie ma dużych wymagań.

        Ja wolę do tego (zarządzania czasem) sprytne urządzenia. Obecnie naturalnym
        wyborem jest komórka. Telefon (czy raczej sprytne urządzenie, które przy okazji
        jest i telefonem komórkowym) pokazuje mi czas, zadania jakie sobie zleciłem,
        kalendarz - osobisty, służbowy, rodzinny i kilka innych, które subskrybuję (od
        świąt po wydarzenia z Władcy Pierścienia).

        Dla wyjaśnienia dodam, że rodzinny kalendarz to jest źródło danych, do którego
        daty dopisuje rodzina (bliższa, dalsza) takie jak uroczystości, urodziny,
        imieniny etc. Kalendarz służbowy to taki w którym rejestrowane są służbowe
        wydarzenia np. spotkania, narady itp. które wpisuje sekretarka.

        Co z tego, że jest 24 sierpnia godzina 1 w nocy? Z takiej informacji nic nie
        wynika. Wolę informację "jest 24 sierpnia, za 4 dni babcia ma urodziny (udaj się
        po prezent), pojutrze masz dwa spotkania z tym i z tym w takiej i takiej sprawie
        (przygotuj się na nie)" etc.

        Czas sam w sobie jest wyjęty z kontekstu, o wiele ważniejszym niż określenie
        godziny/daty jest skojarzenie tego z tym co chcemy zrobić.

        Zegarek jaki by nie był ładny to nie oferuje mi takiej funkcjonalności. A nawet
        jakby oferował to jest zbyt mały jako interfejs użytkownika aby go wygodnie
        użytkować.
    • koniectegodobrego Zegarki są wieczne 18.08.08, 13:03
      "nie sądzę, by zegarek odgrywał mniejszą rolę" a wlasnie ze odgrywa mniejsza
      rolę. Ja rozumiem ze sa wielbiciele zegarków, są też snoby które chca się
      pokazac z czyms drogim na reku... ale tak naprawde po co komu w dzisiejszych
      czasach kolejne urzadzenie wskazujace czas? Do ozdoby! Tak naprawdę zegarek
      został spłycony do zwyklej biżuterii (nie mowie tu o wielofunkcyjnych
      urzadzeniach na reke)
      • and_nowak Właśnie, że nie 18.08.08, 14:01
        koniectegodobrego napisał:

        > "nie sądzę, by zegarek odgrywał mniejszą rolę" a wlasnie
        > ze odgrywa mniejsza rolę. Ja rozumiem ze sa wielbiciele
        > zegarków, są też snoby które chca się pokazac z czyms
        > drogim na reku... ale tak naprawde po co komu w dzisiejszych
        > czasach kolejne urzadzenie wskazujace czas? Do ozdoby!

        Nieprawda. Ludzie coraz częściej potrzebują dokładnego czasu, żyjemy coraz
        bardziej wg zegarka. I ten zegarek nosimy!
        Ja noszę jakiś zwyczajniutki, pomimo że mam komórkę z zegarkiem, pomimo że w
        wielu miejscach wiszą zegary.
        Sięganie po komórkę dla sprawdzenia godziny jest po prostu niewygodne.

        Inna sprawa, że faktycznie zegarek to 99% "prestiżu" i 1% "pomiaru czasu", bo
        przecież taki z 4zł zwykle jest nie mniej dokładny od mechanicznego szwajcara.

        Przy okazji: cyferblat NIE JEST bardziej ergonomiczny. To wyłącznie kwestia
        przyzwyczajenia. Osoby (np. dzicy?), które nigdy nie widziały cyferblatu, nie
        będą za nim tęsknić mając cyfry.
        Ja również wolę cyferki (jestem dziki ? ;-) )
        • dalatata Re: Właśnie, że nie 18.08.08, 22:03
          no ale to by wskazywalo ze ludzie sa bardziej punktualni. wszak potrzbea coraz
          dokladniejszego czasu wkazywalaby na potrzebe poslugiwania sie nim. a ja jakos
          nie zauwazylem, zeby ludzie, z ktorymi sie stykam stali sie jakos bardziej
          punktualni. jedni sa i zawsze byli, inni nie sa i pewnie nigdy nie beda.

          a co do dzikosci, to kategoria jest powalajaca.....i az mi sie zle zrobilo ze
          mam zegarek analogowy z cyferblatem, bo chetnie stalbym sie dzikim.
        • maruda.r Re: Właśnie, że nie 19.08.08, 00:14
          and_nowak napisał:

          > Nieprawda. Ludzie coraz częściej potrzebują dokładnego czasu, żyjemy coraz
          > bardziej wg zegarka. I ten zegarek nosimy!

          *******************************

          Ja nie noszę. Nie lubię biżuterii, więc nie noszę: medalika, obrączki czy
          zegarka. Dokładny czas mam w: samochodzie, komputerze, komórce, telefonie
          stacjonarnym, telewizorze, video, radio i kilku zegarach stojących. Zegarek
          pełni rolę gadżetu czy ozdoby - przynajmniej w środowisku miejskim.

          Co do cyferblatu, to swego czasu najbardziej podobały mi się Citizeny, które
          miały klasyczny cyferblat i małe okienko cyfrowe kombinowane: godzina, data, stoper.

          • m.szef Re: Właśnie, że nie 20.08.08, 12:15
            Ja nosze zegarek praktycznie przez cały dzień - zdejmuję go tylko na
            noc. Jeśli miałbym rozglądać się za jakimś zegarkiem, kiedy chce
            srawdzic godzinę, to byłoby to zdecydowanie mniej wygodne i
            ergonomiczne, niż skierowanie wzroku na lewy nadgarstek... Jeśli
            ktoś nie nosi zegarka, bo nie lubi, to niepotrzebnie dorabia do tego
            ideologię...
      • reymont666 Re: Zegarki są wieczne 18.08.08, 14:45
        niestety nie mogę się z Tobą zgodzić...
        zegarek jest w dzisiejszych czasach czymś szykownym i funkcjonalnym. oczywiście
        sporo ludzi korzysta z komórek jako czasomierzy ale niekiedy bywa to kłopotliwe.
        wygodniej jest wykonać jeden ruch ręką i wiedzieć która jest godzina. może takim
        skutkiem ubocznym noszenia zegarków jest ich znaczenie jako biżuterii ale myślę
        że tego akurat są warte.
    • speedy13 Zegarki są wieczne 18.08.08, 16:03
      Mówiąc że zegary atomowe są zbyt duże i skomplikowane do
      indywidualnego użytku, profesor nie wspomniał o jednym dosyć
      powszechnym dziś rozwiązaniu, w którym ów precyzyjny zegar atomowy
      połączony jest z nadajnikiem radiowym i wysyła taki "sygnał wzorcowy
      czasu"; a zegarki wyposażone w odbiorniki rejestrują ów sygnał i
      automatycznie odpowiednio do niego się regulują.
      • wj_2000 Re: Zegarki są wieczne 18.08.08, 16:55
        speedy13 napisał:
        > ...; a zegarki wyposażone w odbiorniki rejestrują ów sygnał i
        > automatycznie odpowiednio do niego się regulują.

        Mam taki zegarek od 6-ciu, czy siedmiu lat. Po wyłączeniu
        sterowania, "trzyma czas" z dokładnościa jednej sekundy na dwa
        tygodnie. Sprawdziłem to z ciekawości. Gdy regulacja jest "on",
        wtedy o 2, 4 i 6 godzinie zegarek "podwiązuje" się do nadajnika
        (koło Frankfurtu, czy Monachium) i koryguje o tę 1/10 sekundy, o
        którą przyspieszył w czasie ostatniej doby.
        Innymi słowy, naprawdę WIEM która jest godzina.
        Ale... Długo nie chciałem sprawiać sobie komórki. Już wszyscy mieli,
        a ja nie. Ale w końcu uległem. Mam akurat taką, że godzina (z
        minutami, choc bez sekund), jest wyraźnie widoczna cały czas.
        Komórkę noszę w kieszeni tak, by natychmiast po nią sięgnąć, gdy
        dzwoni. Odczytanie na niej czasu jest nawet szybsze, niż na zegarku,
        zwłaszcza, że lubię swetry i obcisłe koszulki zasłaniające zegarek.
        A więc, by odczytać godzinę na zegarku, potrzebuję często DWÓCH rąk.
        Prawej do odsunięcia ubrania i lewej do podniesienia jej do oczu.

        Dlatego zegarka prawie przestałem uzywać!!!
        Tylko czasem, gdy potrzebuje go jako stopera, zabieram ze sobą. (Np.
        zaczynam 15 minutową przerwę na wykładzie o nierównej godzinie.
        Włączam stoper i sobie idę do barku, na przykład. I zerkam ile minut
        i sekund zostało do końca. Albo smażę befsztyki. Jest wprawdzie
        zegar w kuchni, ale jeszcze NIGDY nie udało mi się z niego
        skorzystać. Spojrzę wrzucając befsztyk, która godzina, i po chwili
        już nie wiem ile było!!!!)
        • wj_2000 Re: Zegarki są wieczne 18.08.08, 17:01
          Chciałem jeszcze wyrazić swoją opinię o zegarkach mechanicznych.
          Jest to rodzaj zboczenia. Można na przykład próbować wejść na Rysy
          ze spętanymi nogami. ale po co???

          Chcąc mieć zegarek-biżuterię, można go przecież zrobić jako
          kwarcowy. Obsypać diamentami i brylować jego ceną. Ale jednocześnie
          wiedzieć, w razie czego, która jest godzina!!!!!!!!!
          Zegarek mechaniczny nie korygowany, po pół roku będzie miał błąd
          około pół godziny!!!!!!!!!!!!!!!!
          Ludzie, trzymajcie mnie!
          • lonelyboy1989 Re: Zegarki są wieczne 18.08.08, 18:27
            Zegarki mechaniczne generalnie są uważane za bardziej eleganckie, a z tym półgodzinnym opóźnieniem to się nie znam, ale wątpię ;)

            A w kwestii komórki... spróbuj wyciągnąć komórkę z kieszeni spodni gdy np. siedzisz w pociągu albo kierujesz samochodem - porażka! Za to na zegarek spojrzysz i od razu wiesz.
            • maruda.r Re: Zegarki są wieczne 19.08.08, 00:19
              lonelyboy1989 napisał:

              > A w kwestii komórki... spróbuj wyciągnąć komórkę z kieszeni spodni gdy np. sied
              > zisz w pociągu albo kierujesz samochodem - porażka! Za to na zegarek spojrzysz
              > i od razu wiesz.

              **********************************

              Gdy kieruję samochodem, to zegar mam w kokpicie. Jestem też osobą, która
              korzystam z komórki nawet kilkadziesiąt razy dziennie. Nie ma więc szans, bym
              utrudniał sobie życie chowając ją do kieszeni spodni. Równie dobrze mógłbym
              sobie założyć zegarek na nogę.

              • jednorazowy3 ok, wierzymy, ze Ci zegarek nie jest potrzebny 23.08.08, 16:36
                nie musisz kazdego z osobna o tym przekonywac

                ja nie mam komorki, wszedzie staram sie chodzic na piechote, nosze zegarek na rece 24 godziny na dobe - nie czuje juz ze go nosze, stal sie najwyrazniej czescia mojego ciala
            • kosmosiki I co Ci to da, że wiesz? 24.08.08, 02:50
              > A w kwestii komórki... spróbuj wyciągnąć komórkę z
              > kieszeni spodni gdy np. siedzisz w pociągu albo
              > kierujesz samochodem - porażka! Za to na zegarek
              > spojrzysz i od razu wiesz.

              No wiesz. Ale co z tego, że wiesz wynika? Bo nie wiem czy należy się podniecać.

              Bardziej zrozumiałbym, że np. na nudnym Bardzo Ważnym spotkaniu łatwiej jest
              dyskretnie zerknąć na zegarek niż wyciągać komórkę - ale w pociągu, w samochodzie?

        • tymon99 Re: Zegarki są wieczne 18.08.08, 21:30
          mainflingen koło frankfurtu. nadają sygnał czasu od 1959.
        • kosmosiki Co za różnica która jest minuta czy sekunda? 24.08.08, 02:46

          > Innymi słowy, naprawdę WIEM która jest godzina.

          Innymi słowy tysiące gospodyń domowych nie może się mylić. Sorry co Ci za
          różnicę robi taka dokładność? Taka dokładność człowiekowi nie jest potrzebna.
          Maszynom, w których czas jest krytyczny (w zasadzie każdy system komputerowy)
          jest potrzebna dlatego synchronizują się z wzorcami czasu.

          Istotną zaletą takiego zegarka jaki opisujesz (sam się ustawia do wzorca) jest
          nie to, że pokazuje dokładny czas (bo wcale nie musi być on dokładny, zależy o
          jaką dokładność Ci chodzi - to względne) tylko to, że nie musisz go ręcznie
          ustawiać na zmiany czasu i tym podobne.
    • zdzisiek_2 Miniaturowe zegary atomowe 18.08.08, 19:04
      Kto wie czy już niedługo nie da się zmieścić zegara atomowego w zegarku naręcznym:
      link: tf.nist.gov/ofm/smallclock/
      Wielkość już jest odpowiednia ale ciągnie zbyt dużo mocy.
      • andrew95 Re: Miniaturowe zegary atomowe 23.08.08, 16:33
        Z noszeniem szwajcarskiego, analogowego, mechanicznego zegarka jest
        jak z używaniem wiecznego pióra, paleniem cygar, czy piciem
        wytrawnych trunków. Do wszystkiego trzeba dojrzeć. No i mieć klasę,
        ale to pojęcie dzisiaj mało komu znane.
        • wersy Re: Miniaturowe zegary atomowe 23.08.08, 17:00
          andrew95 napisał:

          > Z noszeniem szwajcarskiego, analogowego, mechanicznego zegarka jest
          > jak z używaniem wiecznego pióra, paleniem cygar, czy piciem
          > wytrawnych trunków. Do wszystkiego trzeba dojrzeć. No i mieć klasę,
          > ale to pojęcie dzisiaj mało komu znane.

          Zwyczajne dorabianie teorii do swoich upodobań. Owszem, można się snobować, ale
          uiważanie innych za gorszych tylko dlatego, że tego nie robią, ociera się już
          lekko o bezczelność.
          • havokkk Re: Miniaturowe zegary atomowe 24.08.08, 16:09
            > Zwyczajne dorabianie teorii do swoich upodobań.

            Bzdura, andrew95 racje ma i basta!
    • wersy Zegarki są wieczne 23.08.08, 16:58
      Ale po co komu zegar atomowy na ręku, skoro ma je na orbicie?
      • billy.the.kid Re: Zegarki są wieczne 23.08.08, 17:14
        kury poszły spac? poszły. no to wieczór.
        kogut rano zapiał? zapiał.
    • kleomilka A jakie DOBRE zegarki polecicie? 23.08.08, 17:15
      :)
      Chce komus bliskiemu sprawic prezent, a nie znam sie, ktore bylyby
      warte uwagi.
      Mam na mysli cos eleganckiego, dla mezczyzny z upodobaniem do
      klasyki. Zadna tandeta. Jaka marke i ewentualnie kolor, fason
      polecacie?
      Doradzcie prosze. :)
      • grimperpl Re: A jakie DOBRE zegarki polecicie? 23.08.08, 17:18
        Hugo Boss lub Calvin Klein. Solidne, dobrze wykonane, eleganckie i w rozsadnej
        cenie.
        • yarecki21 Re: A jakie DOBRE zegarki polecicie? 23.08.08, 17:34
          pfff.. pospólstwo
          • krowa86 Re: A jakie DOBRE zegarki polecicie? 23.08.08, 17:44
            HB i CK są na pewno modne, ale ja bym poszedł w coś bardziej się w zegarkach
            właśnie specjalizującego ---> szwajcarski Atlantic na przykład.
            • kleomilka Re: A jakie DOBRE zegarki polecicie? 23.08.08, 18:35
              CK czy Hugo odpadaja. Chyba, ze dla mlodszego brata. ;)
              Sama mam straszy model Bvlgari, tez za rozsadna cene, szwajcarskie
              wykonanie, safir, wodoodporny. Trzeci rok nosze, jestem zadowolona z
              zakupu.
              Nie znam sie z kolei kompletnie na meskich zegarkach. Szukam czegos
              eleganckiego, klasycznego. No nie wiem, czarny pasek, okragla
              tarcza, ladne wykonanie. No i zeby mnie bylo stac na ten prezent. :)
              Wogole w jakich markach szukac?
              • r_mol A to zależy ile chcesz wydać; jak masz 1000 zł to 23.08.08, 18:44
                poszukaj jakiegoś tańszego atlantica, przyzwoite są też zegarki rosyjskie w tej
                cenie. Za 3-5 tys. będziesz miała już spory wybór zegarków średniej klasy. No a
                za kilkadziesiąt tysięcy można już mieć jakiegoś Patka bez bajerów - to już
                naprawdę górna półka.
                • kleomilka Re: A to zależy ile chcesz wydać; jak masz 1000 z 23.08.08, 19:34
                  Tja... Jakbym miala kilkadziesiat tysiecy, to bym zabrala swoje 4
                  litery + mojego pana w podroz dookola swiata. Wtedy czas nie mialby
                  znaczenia.
                  A tak co, kurcze, zegarek pozostaje. :D
                  • dzemski Re: A to zależy ile chcesz wydać; jak masz 1000 z 23.08.08, 20:32
                    z najtańszych polecam automaty Seiko. Są eleganckie, bez zbytnich bajerów,
                    trwałe i niezawodne. W cenie od 300 do 1000 zł, jest cała gama modeli. Trochę
                    droższe są Seiko Kinetic, ale to automaty z akumulacją, drogie, ale niesamowitej
                    budowy. Polecam poszukać w necie.
        • kosmosiki Re: A jakie DOBRE zegarki polecicie? 24.08.08, 02:25
          > Hugo Boss lub Calvin Klein.

          Raczej Omega czy Tissot. Polecać zegarek Hugo to tak jak polecać toster Ferrari.
          Równe bezguście. :)
    • mp.1976 Zegarki są wieczne 23.08.08, 17:53
      Jak na temat luksusu, funkcjonalnosci, oraz niezaprzeczalnej wartosci jaka jest czas moze wypowiadac sie osoba, ktora traktuje zegarek przedmiotowo ?
      Nie pisze o prawdziwych zegarkach, ale rozumiem ze nie ma o czym, majac w swojej kolekcji takie rodzynki jak: szwajcarski tytanowy Roamer, kwarcowegy Tissot, Longines, Seiko, Swatch ?

      Zegarek to nie tylko wskazanik czasu, to rowniez jest symbol.

      Prosze poczytac o histori, nowosciach, trendach, wydazeniach i ciekawostkach na stronie :

      www.hautehorlogerie.org/en/
      journal.hautehorlogerie.org/en/
      z tego moze Pan miec material na ksiazke.
    • dunskit Cykanie zegarka lagodzi mi nerwy ..... 23.08.08, 18:19
      .... lubie luksusowe urzadzenia mechaniczne.
    • krich1 Są zegarki z pomiarem temperatury 23.08.08, 18:53
      Produkuje je np. Casio pod nazwą PROTREK mierzy miedzy innymi temperaturę, ma
      wysokościomierz ciśnieniomierz . Temperatura jest mierzona przez zewnętrzny
      miernik który nie jest blisko ciała i jest w miarę dokładny.
    • profhenry Zegarki są wieczne 23.08.08, 18:59
      Dobry zegarek jest lepszy niż telefon komórkowy z wysokiej półki
      mam złoty zegarek (Moskiewski)nawet najdroższa komórka mu nie dorówna
      • jednorazowy3 sroczka 23.08.08, 19:19
        kazda sroczka swoj ogonek chwali

        co jak co ale ruscy zegarki robia byle jakie, a ze zloty? sory ale zloty zegarek to obciach szczegolnie na rece wiesniaka
        • profhenry Re: sroczka 23.08.08, 21:07
          moskiewski to nie znaczy że jest robiony w Moskwie
          ponieważ wszystkie firmy produkujące luksusowe zegarki mają rozszerzony wybór w
          Rosji bo Rosjanie kochają złoto. Mój jest zrobiony w Japonii
          Roman Abramowicz ma zegarek za 15 mil USD
        • anna9977 Re: sroczka 24.08.08, 02:28
          iednorazowy3 napisal: zloty zegarek to obciachszczegolnie na rece
          wiesniaka
          Ja jestem ze wsi i duzo ludzi mi mowi ze mam eleganckie rece i
          duzo innych komplememtow

          ale powaznie , czy ty dziecko wiesz ze takie ublizanie grupom
          ludzi ze wzgledu na pochodzenie w cywilizowanych krajach jest
          nielegalne i jest dowodem twojego slabego wyksztalcenia
          • jednorazowy3 Re: sroczka 24.08.08, 13:00
            mam slabe wyksztalcenie - polska uczelnia ze srodkowych pozycji w rankingach

            slowo wieśniak nie jest slowem obrazliwym

            komplementy otrzymujesz prawdopodobnie od ludzi pochodzacych rowniez ze wsi

            zauwaz tez, ze napisalem, ze obciachem jest noszenie zlotych zegarkow przez wszystkich
      • karagandak IWC zwany Schaffhausenem 23.08.08, 20:36
        To zegarek średniej klasy ,więc już poniektórym dostępny.
        Sprzedawany jest w nieco lepszych Salonach.
        Trafiłem przypadkiem na taki Salon - zegarek znam od dawna (marka
        sławna jeszcze od przedwojny w naszym Kraju).
        W warszawskim Salonie stoi duża gablota tych maszynek a subiekt gdy
        widzi klienta ,oferuje dwustustronicowy folder w twardej oprawie -
        niezwykle elegancki.Schaffhauseny zwykle były dziedziczone z
        pokolenia na pokolenie (inne, lepsze zegarki oczywiście też).
        Folder mam - widocznie mi przysługiwał - a gablota w Salonie robi
        wrażenie. Najniższa półka - najtańsze IWC : metalowe,z paskiem ze
        skóry w cenie około 15 000 PLN. Na coraz wyższych półkach coraz
        droższe egzemplaże.
        Życzę Państwu przyjemnych zakupów!

        • karagandak Re: IWC zwany Schaffhausenem 23.08.08, 21:47
          Mama zmusza mnie do poprawienia:
          Pisze się AGZEMPLARZE !
          • jednorazowy3 Re: IWC zwany Schaffhausenem 24.08.08, 13:02
            jestes pewien, ze tak to sie wlasnie pisze?
      • kosmosiki Jabłka i gruszki. 24.08.08, 02:43
        > Dobry zegarek jest lepszy niż telefon komórkowy z wysokiej półki

        Lepszy w czym? Chyba w szpanowaniu bo zegarkiem się mierzy czas, a telefonu się
        używa do dzwonienia. Jakby porównywać jabłka i gruszki.

        > mam złoty zegarek (Moskiewski)nawet najdroższa komórka
        > mu nie dorówna

        Nie dorówna mu w czym? W byciu złotym zegarkiem? No raczej oczywiście, że nie ma
        szans w tej dyscyplinie.
    • demeter2007 Zegarki binarne - nowość? 23.08.08, 20:15
      Profesor nie wspomniał o zegarkach binarnych, które widziałam w sklepie na
      Senatorskiej w Warszawie. Ciekawe, czy jest o nich w książce?
    • kukuryku20 Po co nosi się zegarek "do góry nogami"? 23.08.08, 21:54
      Nasz Pan Prezydent nosi zegarek w ten sposób. Widać to świetnie na
      zdjęciach zamieszczonych w ostatnim Newsweeku. U mnie w pracy
      wszyscy najpierw ryczeli ze śmiechu, ale potem zastanawiali się po
      co to? Jedni mówili, że on tylko słucha cykania. Inni uważali, że
      godzinę odczytuje mu lokaj. Jeszcze inni twierdzili, że to zepsuta
      pamiątka po komunii św. Ja uważam, że to dlatego, że szczęśliwi
      czasu nie liczą. Niestety, to są tylko przypuszczenia. Może ktoś
      wie, jak to jest naprawdę z naszym Panem Prezydentem?!
    • turbo-liberal Nie tak łatwo jest kupić zegarek... 23.08.08, 22:30
      Chciałem sobie kupić elektroniczny (jakoś bardziej do mnie cyfry trafiają) Wymagania:
      - coś, co nie rozleci się po pierwszym dniu
      - synchronizowany radiowo z nadajnikiem czasu wzorcowego
      - nie być wielki/fikuśny/pancerny/kolorowy

      Nie da kupić czegoś takiego.
      • grzeniu22 A tzw. gazomierze? 23.08.08, 23:16
        O tym nikt nie wspomniał. Pojawia się często kilka na aukcjach w necie.
        Mechanizm tradycyjny, ale zamiast wskazówek - obrotowe tarcze i okienka z
        cyframi godzina-minuty, czasem data. Chyba hit lat 70-tych to był?
        Ja osobiście lubię klasyczne zegarki, nie stać mnie co prawda na jakiś wypas (a
        nawet, gdyby- to wolę jednak inne wydatki), niemniej mam kilka starych,
        mechanicznych czasomierzy, które staram się nosić. Niestety, od jakiegoś czasu
        robi mi się wysypka pod paskiem/bransoletą i muszę korzystać z dobrodziejstw
        komórki...
        • kosmosiki Uczulenie na metale nieszlachetne 24.08.08, 02:41
          > Niestety, od jakiegoś czasu robi mi się wysypka pod
          > paskiem/bransoletą i muszę korzystać z dobrodziejstw
          > komórki...

          Albo wynika to z higieny i wrażliwości Twojej skóry albo nabrałeś uczulenia na
          metale nieszlachetne (albo to i to).

          Jednemu i drugiemu da się zaradzić. W pierwszym przypadku polecam wizytę u
          dermatologa, w drugim polecam zegarek z metalu szlachetnego. Nie bez powodu z
          takich metali robi się biżuterię, jednym aspektem jest snobizm innym aspektem
          jest to, że metale szlachetne bardzo niechętnie wchodzą w reakcje chemiczne,
          które (te reakcje) mogą powodować właśnie uczulenia, wysypkę itp.
      • widz.i.czytelnik Re: Nie tak łatwo jest kupić zegarek... 24.08.08, 00:14
        Polecam Junghans Mega 1000 Solidny zegarek, niemiecka jakosc.
        www.junghanswatches.co.uk/junghansmega1000watch.htm
        • jednorazowy3 Re: Nie tak łatwo jest kupić zegarek... 24.08.08, 13:04
          bardziej dla kobiet lub gejow niz dla prawdziwego mezczyzny
    • alterego4 Tłumaczę niekumającym 24.08.08, 00:39
      Zegarek mechaniczny to urządzenie mierzące czas (w ujęciu linearnym) z dość duża
      dokładnością za pomocą kółek zębatych napędzanych rozprostowującym się kawałkiem
      rozklepanego na płasko drutu zwiniętego w spiralę. Ta prostota stanowi o pięknie
      takiego mechanizmu, nic dodać, nic ująć. Cyferblat to tylko zewnętrzna powłoka
      (beauty is only skin deep), wybierasz taką, jaka Ci odpowiada. Chcesz być żigolo
      w zegarku Cerutti - Twój wybór. Stać Cię na oryginalność - korzystasz.

      Osobiście noszę Fortisa Spacematic GMT, nowy kosztuje ok. 800 EUR. Zarobiłem na
      niego sam, stać mnie i tak naprawdę gó.. komu do tego, co noszę na lewym
      nadgarstku. Albo w majtkach. Albo gdziekolwiek indziej.
      • jot-23 tez tlumacze, z angielskiego 24.08.08, 00:59
        uzyles powiedzenia "beauty is only skin deep".

        uzyles go w zlym kontekscie: powiedzenie znaczy mniej wiecej tyle ze
        to co jest piekne na zewnatrz wcale nie musi byc takie w srodku.
        tobie chodzilo o cos innego.
        • alterego4 Re: tez tlumacze, z angielskiego 24.08.08, 01:11
          Piękno to zaledwie zewnętrzna powłoka, chodziło mi dokładnie o to.
      • widz.i.czytelnik Re: Tłumaczę niekumającym 24.08.08, 01:03
        alterego4 napisał:

        > Zegarek mechaniczny to urządzenie mierzące czas (w ujęciu
        linearnym) z dość duż
        > a
        > dokładnością za pomocą kółek zębatych napędzanych rozprostowującym
        się kawałkie
        > m
        > rozklepanego na płasko drutu zwiniętego w spiralę. Ta prostota
        stanowi o piękni
        > e
        > takiego mechanizmu, nic dodać, nic ująć. Cyferblat to tylko
        zewnętrzna powłoka
        > (beauty is only skin deep), wybierasz taką, jaka Ci odpowiada.
        Chcesz być żigol
        > o
        > w zegarku Cerutti - Twój wybór. Stać Cię na oryginalność -
        korzystasz.
        >
        > Osobiście noszę Fortisa Spacematic GMT, nowy kosztuje ok. 800 EUR.
        Zarobiłem na
        > niego sam, stać mnie i tak naprawdę gó.. komu do tego, co noszę na
        lewym
        > nadgarstku. Albo w majtkach. Albo gdziekolwiek indziej.
        Gratuluje dobrego wyboru. ja juz zbieram na B-42 marinmaster
        chronograph :)
    • neiden Zegarki są wieczne 24.08.08, 06:31
      jaki zegarek pan nosil -cyma,oczywiscie tylko szwajcarski.a co
      nosili przecietni polacy? czy stac ich bylo na ruhle .mam nadzieje
      ze ten artykul nie popsuje mi reszty dnia.
    • japiech Pies chodzi na smyczy a człowiek na zegarku. 24.08.08, 07:12
      Swój zegarek wyrzuciłem jakieś 15 lat temu i nie odczuwam jego braku.
    • artisan4 Panie Profesorze dziekuję za książkę i ten wywiad, 31.08.08, 15:14
      mimo że w zasadzie dla człowieka interesującego się zegarkami raczej te
      informacje były oczywiste to bardzo przyjemnie się czytało ten wywiad :)
      poza tym po prostu pozytywnie wyróżnia się w codziennej papce jaką serwują nam
      współczesne media.
      cieszę się że przewodniczy Pan KMZiZ, pozdrawiam ciepło !
      • wobo1704 Re: Panie Profesorze dziekuję za książkę i ten wy 06.02.09, 22:09
        >Cała mikroelektronika zaczęła się dzięki zegarkom, bo potrzebne
        >były do nich mikroukłady scalone.

        Hi-hi-hi
    • rudy102_t_34_85 Kosmiczna nazwa i kosmiczne skompstwo... 07.02.09, 20:15
      Pierwszy na świecie elektroniczny zegarek na rękę wyprodukowała w
      1970 roku amerykańska f-ma "Hamilton".Nazywał się PULSAR był
      cholernie drogi a diodowy wyświetlacz zapalał się tylko po
      naciśnięciu guzika (inaczej baterie wyczerpałyby się
      błyskawicznie).Mimo tego zrobił karierę jako ekskluzywny gadget.
      crazywatches.w.interia.pl/photo/led/pulsar_led_p1.jpg
      Słowo PULSAR wymyślił słynny astrofizyk Fred Hoyle dla określenia
      rotującej z dokładnością zegara atomowego gwiazdy neutronowej
      (pierwszy tego typu obiekt odkryli w 1967 Burnell i Hewish).Ponieważ
      brzmiało kosmicznie,nowocześnie i "precyzyjnie" marketingowi spece
      od Hamiltona nazwali tak nowy wyrób.Hoyle poczuwając się do praw
      własności intelektualnej napisał do w/w firmy z list z pytaniem czy
      w ramach rekompensaty nie mógłby otrzymać nowego zegarka gratis.W
      odpowiedzi f-ma Hamilton oświadczyła że słowo PULSAR nie jest
      zastrzeżoną marką i należy do dziedzictwa lingwistycznego całej
      ludzkości więc jeśli Hoyle chce mieć taki zegarek to może go sobie
      kupić za własne pieniądze...
      • rudy102_t_34_85 Re: Kosmiczna nazwa i kosmiczne skompstwo... 08.02.09, 00:39
        Termin PULSAR wprowadził do języka nie Hoyle ale Frank Drake
        (artykuł w SCIENCE z 1968) i to on pisał potem monity
        do "Hamiltona" w/s zegarka.Obu panów przepraszam.
        Okazuje się że w kwestię praw do używania nazwy PULSAR producent
        zegarków zaangażował w sumie...65 prawników (tylu podpisało się pod
        orzeczeniem które przesłano Drake'owi).Odnoszę wrażenie że taniej
        byloby jednak dać mu ten zegarek!
    • delta121 Zegarki są wieczne 10.02.09, 14:08
      Czytam te miłosne pienia o wyzszosci komórki od całej reszty świata,
      i jest mi smutno. Ci ludzie nie rozumieja, że mechaniczny zegarek,
      dobrej firmy, do tego z własna historią ( np. po ojcu ) to dzieło
      sztuki, dowod niezwykłej sprawnosci rąk ludzkich.Jest coś, co można
      nazwać "duszą" zegarka. I dlatego, kolego komórkarzu, zawsze beda
      ludzie, o takiej wrazliwosci, że nie pozbędą sie tych "prymitywnych"
      czasomierzy.Do tego trzeba dorosnąć. I mieć klase.Nie ma to nic
      wspólnego ze snobizmem, to szacunek do przeszłości.Co Wy
      pozostawicie po sobie, pokolenie komórkowców ?
    • losiu4 Re: Zegarki są wieczne 10.02.09, 16:48
      scorpinor napisał:

      > "Dlaczego nie ma w zegarkach np. termometru?"
      > Tak się składa że są i takie modele. Sam miałem taki
      > wielofunkcyjny (czego to on wówczas nie miał...) model Casio wiele
      > lat temu. Mierzył temperaturę bezwzględną (czyli normalnie) lub po
      > uwzględnieniu temperatury ciała (nie był może wówczas przez to
      > super dokładny, ale mierzył całkiem nieźle). Chodził z 8
      > lat bez wymiany baterii i wszystko potrafił wytrzymać, aż raz
      > pożyczyłem go na chwilę bratu i koniec - nie wiem jakim cudem
      > załatwił go na amen. :)

      stary numer. Robiłem w firmie, która też "na pierwszy rzut" dawala baterie
      pierwszego sortu. I faktycznie chodziły ponadstandardowo. Dopiero potem kłopot
      był :) Bo chodziły "do czasu" a padały bardzo szybko.

      Pozdrawiam

      Losiu

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka