Dodaj do ulubionych

Wykluczenie z grupy wywołuje identyczną reakcję...

IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 09.10.03, 16:53
Chyba coś w tym jest...sam nie raz doświadczyłem uczucia
odrzucenia w życiu osobistym i zawodowym. To doświadzenie jest
czasami bardziej bolesne, niż "oberwanie w policzek", gdyż trwa
dłużej i ciężko sobie z nim poradzić.
Obserwuj wątek
    • Gość: SZREDERBOT Re: Wykluczenie z grupy wywołuje identyczną reakc IP: *.acn.waw.pl 09.10.03, 17:05
      BO BRZUSZNA KORA CI SIADLA :)
      • Gość: ANka Brzuszna czesc kory przedczolowej IP: *.ifn-magdeburg.de 09.10.03, 17:26
        Troche to glupio brzmi. To okreslenie anatomiczne. W anatomii
        cztery strony dzieli sie na ventral- lateral, i do przodu do tylu
        odp. rostral i caudal. TAk na prawde to obszary kory
        przedczolowej nie do konca sa scharakteryzowane funkcjonalnie..
        No i nie swieca w funkcjonalnym MRI. W tych badaniach
        wykorzystuje sie przede wszystkim tzw BOLD fMRI (blood
        oxygenation level dependent) i wykorzystuje do pomiarow
        najsilniejsza skladowa sygnalu, ktora jest interpretowana jako
        zalezna od zmniejszenia lokalnego poziomu deoksyhemoglobiny
        (krotko mowiac w trakcie pracy danego obszaru kory tlen jest
        pobierany do tworzenia ATP - a ten sluzy do napedzania kanalow
        jonowych niezbednych w pracy synaps i przekazywaniu impulsu
        nerwowego). Sygnal BOLD jest ´wrazliwy´na stosunek lokalnej
        objet. deoksyhemoglobiny do otaczajacej go wewnatrznaczyniowej i
        zewnatrznaczyniowej wody. Pozytywny sygnal BOLD jest wiec tez
        czesciowo efektem wzrostu objetosci frakcji wodnej wokol obecnej
        deoksyhemoglobiny- ale to szczegol.
        Generalnie sygnal mierzy sie w konkretnym voxelu- konkretnej
        jednostce przestrzennej. Ale to co widac na obrazku to raczej
        efekt przedstawienia i zobrazowania analizy statystycznej.. Wiec
        nie za bardzo mozna mowic o swieceniu (zwlaszcza w kolorach)..
        Przepraszam za wyklad ale pomyslalam, ze moze sie przydac - bo
        nie zdazylam w Noblach a troszke jestem zajeta...
        No i z tym bolem somatycznym (prawdziwym) to nie tak szybko. w
        tym doswiadczeniu go chyba nie bylo - ale sprawdze pracke...
        Usciski dla cierpiacych...
        Zawsze jest nadzieja w PFC - ostatecznie jak to ktos ujal to
        ´szef mozgu´. Oczywiscie nie wolno tak mowic - ale niewatpliwie
        dzieki tej czesci odbierajacej sygnaly ze wszystkich obszarow
        odpowiadajacych za analize z roznych modalnosci (zmyslow) mozemy
        - z grubsza mowiac uporzadkowac sobie doznania z dzialan z
        planowanym celem- to wbrew pozorom b. istotne..
        A z ciekawostek- brzuszna czesc kory jest b. aktywna przy
        odczuwaniu przyjemnosci (jemy czekoladke, kochamy sie lub
        zazywamy prozac) oraz wowczas gdy naprawde czegos sie uczymy...
        Unerwiana jest przez uklad dopaminergiczny...
        No to milych doznan....
        • Gość: ANka PS. IP: *.ifn-magdeburg.de 09.10.03, 17:27
          Zawsze mozna wiec wybrac czekolade....
          • Gość: ANka Zapomnialam IP: *.ifn-magdeburg.de 09.10.03, 17:35
            Prawej polkuli. A wiec jest jeszcze lateralizacja.. To dla
            przypomnienia - tez istotne i ciekawe - nieprawdaz? NO bo gdyby
            sie tak zastanowic to dlaczego? Przeciez bol psychiczny nie ma
            strony w ciele.. Nikogo to nie interesuje? A mnie bardzo...
            • Gość: lancet Zapomnienie.. IP: *.telia.com 09.10.03, 22:34
              Gość portalu: ANka napisał(a):

              > Prawej polkuli. A wiec jest jeszcze lateralizacja.. To dla
              > przypomnienia - tez istotne i ciekawe - nieprawdaz? NO bo gdyby
              > sie tak zastanowic to dlaczego? Przeciez bol psychiczny nie ma
              > strony w ciele.. Nikogo to nie interesuje? A mnie bardzo...
              --------------
              Hehehe..(sympatyczny to rechot..) - Interesuje interesuje
              "coniektorych"..
              Ale nie wiem czy zadalbym sobie trud wyjasniania chocby tego:
              (...)"No i z tym bolem somatycznym (prawdziwym) to nie tak
              szybko." - mimo iz usmiechalem sie "pod wasem" kpiaco,
              czytajac.. :))

              lancet
              • Gość: ANka Do sympatycznego rechotka.. IP: *.ifn-magdeburg.de 09.10.03, 23:00
                Nie trzeba - ja wyjasnie. NIe bylo doswiadczenia z bolem z proprioreceptorow na
                ten przyklad. Z ukladu somato- sensorycznego.. Mam nadzieje, ze nawet
                weterynarze to rozumieja.. Bo psy tez cierpia- psychicznie...
                Pozdrowienia....
                • Gość: ANka Ups IP: *.ifn-magdeburg.de 09.10.03, 23:20
                  Z aferentow ukladu somatosensorycznego. Czy o to lancetom chodzilo?
        • Gość: SABAŁA Re: Brzuszna czesc kory przedczolowej IP: *.cg.shawcable.net 09.10.03, 17:57
          SKĄD TO WSZYSTKO ANIU WIESZ? CZY SIĘ ZAJMUJESZ MEDYCYNA? MNIE
          SIĘ CIĄGLE JESZCZE WYDAJE, ŻE TA CAŁA PSYCHOLOGIA, TO JEDEN
          WIELKI BULLSHIT.

          Gość portalu: ANka napisał(a):

          > Troche to glupio brzmi. To okreslenie anatomiczne. W anatomii
          > cztery strony dzieli sie na ventral- lateral, i do przodu do
          tylu
          > odp. rostral i caudal. TAk na prawde to obszary kory
          > przedczolowej nie do konca sa scharakteryzowane
          funkcjonalnie..
          > No i nie swieca w funkcjonalnym MRI. W tych badaniach
          > wykorzystuje sie przede wszystkim tzw BOLD fMRI (blood
          > oxygenation level dependent) i wykorzystuje do pomiarow
          > najsilniejsza skladowa sygnalu, ktora jest interpretowana jako
          > zalezna od zmniejszenia lokalnego poziomu deoksyhemoglobiny
          > (krotko mowiac w trakcie pracy danego obszaru kory tlen jest
          > pobierany do tworzenia ATP - a ten sluzy do napedzania kanalow
          > jonowych niezbednych w pracy synaps i przekazywaniu impulsu
          > nerwowego). Sygnal BOLD jest ´wrazliwy´na stosunek lokalnej
          > objet. deoksyhemoglobiny do otaczajacej go
          wewnatrznaczyniowej i
          > zewnatrznaczyniowej wody. Pozytywny sygnal BOLD jest wiec tez
          > czesciowo efektem wzrostu objetosci frakcji wodnej wokol
          obecnej
          > deoksyhemoglobiny- ale to szczegol.
          > Generalnie sygnal mierzy sie w konkretnym voxelu- konkretnej
          > jednostce przestrzennej. Ale to co widac na obrazku to raczej
          > efekt przedstawienia i zobrazowania analizy statystycznej..
          Wiec
          > nie za bardzo mozna mowic o swieceniu (zwlaszcza w kolorach)..
          > Przepraszam za wyklad ale pomyslalam, ze moze sie przydac - bo
          > nie zdazylam w Noblach a troszke jestem zajeta...
          > No i z tym bolem somatycznym (prawdziwym) to nie tak szybko. w
          > tym doswiadczeniu go chyba nie bylo - ale sprawdze pracke...
          > Usciski dla cierpiacych...
          > Zawsze jest nadzieja w PFC - ostatecznie jak to ktos ujal to
          > ´szef mozgu´. Oczywiscie nie wolno tak mowic - ale
          niewatpliwie
          > dzieki tej czesci odbierajacej sygnaly ze wszystkich obszarow
          > odpowiadajacych za analize z roznych modalnosci (zmyslow)
          mozemy
          > - z grubsza mowiac uporzadkowac sobie doznania z dzialan z
          > planowanym celem- to wbrew pozorom b. istotne..
          > A z ciekawostek- brzuszna czesc kory jest b. aktywna przy
          > odczuwaniu przyjemnosci (jemy czekoladke, kochamy sie lub
          > zazywamy prozac) oraz wowczas gdy naprawde czegos sie
          uczymy...
          > Unerwiana jest przez uklad dopaminergiczny...
          > No to milych doznan....
          • Gość: ANka Jem troche salatek, czekolade i pije kawe... IP: *.ifn-magdeburg.de 09.10.03, 18:12
            Probowalam ostatnio muszelki ale nie wchodza bez dobrego wina. A szkoda mi
            neuronow.
            To neurofizjologia. O psychologii wiem malo. Ale sa tu tez tacy i to sie b.
            przydaje- do tych eksperymentow..
            Jezeli twierdzic ze tego nie ma to uszkodz sobie prawa czesc glowy w rejonie
            skroni- troszke do przodu. Zobaczysz jak fajnie bedziesz wtedy czytal.. Nie
            zauwazysz nawet ze w zdaniu: po awarii elektrycznosci w mieszkaniu zrobilo sie
            ----brudno cos nie pasuje ....
            • Gość: ANka Dodam tylko IP: *.ifn-magdeburg.de 09.10.03, 18:23
              ze to b. nudne i nieciekawe badania oczywiscie. Lepiej zajmowac sie biol.
              molekularna w komorkach drozdzy.. Ja - poniewaz tu sprzatam - po cichu
              przepisalam ten tekst z jakiegos lisciku szefa (to nic ze nie zna polskiego).
              W Polsce w zadnym razie nie nalezy sie za nie brac gdyz a- nie mamy szans, b-
              Polacy tradycyjnie sa fatalnymi fizykami wiec lepiej niech uprawiaja marchewke..
              Oczywiscie skannery sa drogie a fundusze europejskie nalezy przeznaczyc obecnie
              dla ogromnie potrzebujacej administracji naukowej...
              Najlepsza jest ta prawdziwa czekolada...
              • Gość: SABAŁA Re: Dodam tylko IP: *.cg.shawcable.net 09.10.03, 18:50
                COŚ WYDAJE MI SIĘ, ŻE PRZESADZASZ. PRZYNAJMNIEJ JEŚLI CHODZI O
                CZEKOLADĘ. JA TEŻ LUBIE CZEKOLADE, ALE ZAWIERA DUZO TŁUSZCZU
                NASYCONEGO I PODNOSI BARDZO POZIOM LEKKIEGO CHOLESTEROLU.
                OSTATNIO SMAKUJĘ "LINDTA", KTORY MA 80% KAKAO I WYDAJE SIE
                MNIEJ TŁUSTY. JAKA TAM U WAS TERAZ, Z GORZKICH, CZEKOLADA
                NAJLEPSZA? ŻONA LECI W SOBOTE WASZE STRONY, MOGŁABY MI
                PRZYWIEŹĆ. BARDZO BYM CHCIAŁ POŁAZIĆ NAD SEKWANA I POSZPERAC U
                BUKINISTÓW. NIESTETY...

                Gość portalu: ANka napisał(a):

                > ze to b. nudne i nieciekawe badania oczywiscie. Lepiej
                zajmowac sie biol.
                > molekularna w komorkach drozdzy.. Ja - poniewaz tu sprzatam -
                po cichu
                > przepisalam ten tekst z jakiegos lisciku szefa (to nic ze nie
                zna polskiego).
                > W Polsce w zadnym razie nie nalezy sie za nie brac gdyz a-
                nie mamy szans, b-
                > Polacy tradycyjnie sa fatalnymi fizykami wiec lepiej niech
                uprawiaja marchewke.
                > .
                > Oczywiscie skannery sa drogie a fundusze europejskie nalezy
                przeznaczyc obecnie
                > dla ogromnie potrzebujacej administracji naukowej...
                > Najlepsza jest ta prawdziwa czekolada...
                • Gość: ANka Drogi Sabalo - ja jestem nad Elba (Laba po polsku) IP: *.ifn-magdeburg.de 09.10.03, 19:03
                  Nad sekwana jest Cotes d´Ivoire.
                  Tutaj roznie poczynajac od Rittersa konczac na kuleczkach Mozart - ale to troche
                  co innego.
                  Jezeli jesz mleczna to podnosisz nie L a H cholesterol. Ten ´rzadki´ jak wiesz
                  sie przydaje bo ´rywalizuje´ z ´gestym´ a ja go sobie dozuje z oliwy z oliwek
                  (czasem zagryzam suszonym pomidorem). W czekoladzie (czarnej) najwazniejsze sa
                  antyutleniacze i wplyw na dopaminke. Nie jestem wogole lekarzem ale zapytaj sie
                  lekarzy- pewno wiedza wiecej. (Moj szef byl - ale jest biologiem).
                  Najlepsze zawsze szwajcarskie a praliny belgijskie. Kiedys byla taka firma
                  Droste ale teraz wypuszcza glownie kakao.
                  Pozdrowienia dla zony. Mam nadzieje, ze zostawi cos dla Ciebie...
                  A moze pojdzie do bouquinistow? na Pont St Michel?
                  • Gość: SABAŁA DROGA ANko IP: *.cg.shawcable.net 09.10.03, 19:45
                    SZKODA, ŻE NIE JESTEŚ NAD SEKWANĄ, BO BYŚ MI POSZUKAŁA GRAWIUR
                    STARYCH. INTERESUJĄ MNIE ZWŁASZCZA MARSZAŁKOWIE NAPOLEONA
                    (WŁĄCZNIE Z PONIATOWSKIM). RÓWNIEŻ STARE MAPY ALGERII. ŻONA
                    NIE POSZUKA MI NICZEGO, BO BĘDZIE UWIĄZANA Z DZIEĆMI
                    (SZKOLNYMI). KIEDYŚ BYŁEM NAD ELBĄ, W ELBSANDSTEIN GEB., GDZIE
                    BYŁO ŚWIETNE WSPINANIE PO PIASKOWCACH. TERAZ JESTEM NAD BOW
                    RIVER. ZGADNIJ, DO JAKIEGO MORZA ONA NALEŻY?

                    Gość portalu: ANka napisał(a):

                    > Nad sekwana jest Cotes d´Ivoire.
                    > Tutaj roznie poczynajac od Rittersa konczac na kuleczkach
                    Mozart - ale to troch
                    > e
                    > co innego.
                    > Jezeli jesz mleczna to podnosisz nie L a H cholesterol. Ten
                    ´rzadki´ jak wiesz
                    > sie przydaje bo ´rywalizuje´ z ´gestym´ a ja go sobie dozuje
                    z oliwy z oliwek
                    > (czasem zagryzam suszonym pomidorem). W czekoladzie (czarnej)
                    najwazniejsze sa
                    > antyutleniacze i wplyw na dopaminke. Nie jestem wogole
                    lekarzem ale zapytaj sie
                    > lekarzy- pewno wiedza wiecej. (Moj szef byl - ale jest
                    biologiem).
                    > Najlepsze zawsze szwajcarskie a praliny belgijskie. Kiedys
                    byla taka firma
                    > Droste ale teraz wypuszcza glownie kakao.
                    > Pozdrowienia dla zony. Mam nadzieje, ze zostawi cos dla
                    Ciebie...
                    > A moze pojdzie do bouquinistow? na Pont St Michel?
                    • Gość: ANka Nie wiem gdzie jest zlewisko IP: *.ifn-magdeburg.de 09.10.03, 20:31
                      Wiem ze jest w Albercie i zlewa sie z saskatchevan river- moze wplywa do stanow?
                      No to gdzie jest ujscie - w Atlantyku? Moze mi powiesz- nie ma tu map i troszke
                      czasu na zabawe. Stare mapy tez lubie, ale do Francji wybieram sie dopiero w
                      przyszlym roku. Tu sa ale niemieckie ale te Cie pewno nie interesuja..
                      • Gość: SABAŁA Re: Nie wiem gdzie jest zlewisko IP: *.cg.shawcable.net 09.10.03, 20:47
                        TAK, ZGADZA SIE. BOW WPADA DO SOUTH SASKATCHEWAN RIV. POTEM
                        WSZYSTKO TO DO JEZ. WINNIPEG I KOŃCZY SIE W HUDSON BAY. ZNASZ
                        JEDNAK GEOGRAFIĘ. CHCIAŁBYM TEZ W PRZYSZŁE LATO POLECIEĆ DO
                        FRANCJI. JAK CHCESZ, NAPISZ DO MNIE BEZPOŚREDNIO
                        <tatramin@shaw.ca>

                        Gość portalu: ANka napisał(a):

                        > Wiem ze jest w Albercie i zlewa sie z saskatchevan river-
                        moze wplywa do stanow
                        > ?
                        > No to gdzie jest ujscie - w Atlantyku? Moze mi powiesz- nie
                        ma tu map i troszke
                        > czasu na zabawe. Stare mapy tez lubie, ale do Francji
                        wybieram sie dopiero w
                        > przyszlym roku. Tu sa ale niemieckie ale te Cie pewno nie
                        interesuja..
                        • Gość: ANka No niezupelnie IP: *.ifn-magdeburg.de 09.10.03, 21:05
                          Nie wiedzialam, ze az tak na polnocy.. Czy zdaje jakies testy? Moze mi sie nie
                          udac.. Geografie juz troche zapomnialam a mam opanowana nie najgorzej taka
                          troszke inna...
                          Z Francja i pisaniem zobaczymy. Jestem troszke krnabrna ...
                          Ale dzieki...
                          Ide na kolacje.. i moje weglowodany..
                          • Gość: SABAŁA WSZYSTKIE IP: *.cg.shawcable.net 09.10.03, 21:10
                            DZIEWCZYNY SĄ KRNĄBNE.
                            A ZATEM SMACZNEGO.

                            Gość portalu: ANka napisał(a):

                            > Nie wiedzialam, ze az tak na polnocy.. Czy zdaje jakies
                            testy? Moze mi sie nie
                            > udac.. Geografie juz troche zapomnialam a mam opanowana nie
                            najgorzej taka
                            > troszke inna...
                            > Z Francja i pisaniem zobaczymy. Jestem troszke krnabrna ...
                            > Ale dzieki...
                            > Ide na kolacje.. i moje weglowodany..
                  • Gość: bezrobotna Re: Drogi Sabalo - ja jestem nad Elba (Laba po po IP: *.unregistered.net.telenergo.pl 10.10.03, 11:07
                    hahaha... a potraficie jeszcze zjesc zwykły chleb ze zwykłym
                    masłem i nie dorabiać do tego teorii czego wam przybywa, a czego
                    ubywa???
                    Ja nie mogę, ludzie to mają ciężkie życie, jaki rodzaj czekolady
                    zeżreć, i czy im aby IQ w efekcie nie zaszwankuje...
                    ja mam ostanie 150 zl w kieszeni i tylko się zastanawiam , czy
                    już zacząć chodzić po smietnikach, czy zaczekać aż je wydam?
                    Miłego przeżuwania Wam życzę .... przeżuwajcie także za tych co
                    nie mają już za co? I niech Wam rośnie to co najlepsze ...
                    • Gość: ANka Wersja dla ubogich IP: *.ifn-magdeburg.de 10.10.03, 15:36
                      tych od chleba..
                      Przy okazji dla informacji- czekolada nie jest wcale taka droga. Nie drozsza od
                      schabowego. Ja prawie nie jadam miesa i jadam cholernie tanio- jestem b.
                      niedroga w utrzymaniu - ok 15 euro na tydzien - przy tutejszych cenach to
                      wychodzi na pani sumke.. W trudnych syt. w Polsce jadalam z przyjemnoscia dobry
                      chleb(ktorego obecnie coraz mniej) twarog i marchewki.. Oczywiscie zmienialam
                      przyprawy do twarogu..
                      Ja twierdze ze zawsze da sie zyc - a szanownej Pani wyjasnie, ze swiezy chleb i
                      dobre ziemniaki z pieca to to co uwazam za najlepsze... TYlko nie moglabym jest
                      codziennie TEJ SAMEJ zupy ale to juz wlasnie zalezy od Pani wlasnej inwencji. Sa
                      tacy co narzekaja i na to co tutaj jest..
                      Ach bylam jeszcze na wyprawie nurkowej - ktora wspominam wspaniale- za 50
                      dolarow....
                      To jakis czas temu. Z frykasow byl chleb z puszki wojskowy i mielonka...
                      Wie Pani ile ciekawych potraw mozna zrobic z mielonki?
                      I bylo super !!!!!!

                      Chleba mozna tez jesc za duzo albo akurat...

                      I dodam, ze tez bylabym bezrobotna gdybym sie od 5-ego roku zycia do dzis wciaz
                      nie uczyla.. wszystkiego, czego sie da..
                      Takze b. mi przykro - jutro moge zginac w wypadku albo zostac kaleka na wozku
                      czy dostac jaskry.. Dlaczego mam jeczec i uzalac sie nad soba? Czy tego Pani
                      zdaniem slucha sie przyjemniej? NO to - dodatek - dzis zjadlam 2 aspiryny, dwa
                      ibupromy wlalam w siebie kawe, spalam normalnie a i tak mialam cholerna
                      migrene... ha, ha....i mimo to musialam sie zapiac na guziczki i leciec do pracy...
                      Takze zycze szczescia i wiecej pogody ducha mimo wszystko- latwiej bedzie moze
                      samemu cos w swoim zyciu zmienic na lepsze...
                    • Gość: SABAŁA Re: Drogi Sabalo - ja jestem nad Elba (Laba po po IP: 68.147.108.* 12.10.03, 20:23
                      KOCHANA, NIE MARTW SIĘ, ZE MASZ OSTATNIE 150 ZŁOTYCH W
                      KIESZENI. BĘDZIESZ ZA TO DŁUŻEJ I ZDROWIEJ ŻYŁA. NAS TUTAJ OD
                      TEJ CZEKOLADY I CHOLESTEROLU PRĘDZEJ SZLAG TRAFI NIŻ SOBIE
                      MYŚLISZ. ZAZDROSZCZĘ CI ZWYKŁEGO CHLEBA, BO TAKIEGO JAK TY, TO
                      MY TU NIE MAMY.
                      NIE BĄDŹ BEZROBOTNA. WYMYŚL COŚ CO CHWYCI I BĘDZIESZ MIEĆ
                      CORAZ WIĘCEJ PIENIĘDZY. ALE NIE WYDAWAJ ICH NA TŁUSTE ŻARCIE.
                      ZOSTAŃ PRZY CHLEBIE I HERBACIE.

                      Gość portalu: bezrobotna napisał(a):

                      > hahaha... a potraficie jeszcze zjesc zwykły chleb ze zwykłym
                      > masłem i nie dorabiać do tego teorii czego wam przybywa, a
                      czego
                      > ubywa???
                      > Ja nie mogę, ludzie to mają ciężkie życie, jaki rodzaj
                      czekolady
                      > zeżreć, i czy im aby IQ w efekcie nie zaszwankuje...
                      > ja mam ostanie 150 zl w kieszeni i tylko się zastanawiam ,
                      czy
                      > już zacząć chodzić po smietnikach, czy zaczekać aż je wydam?
                      > Miłego przeżuwania Wam życzę .... przeżuwajcie także za tych
                      co
                      > nie mają już za co? I niech Wam rośnie to co najlepsze ...
                      • Gość: ANka A co z przyjaznia i ciekawymi ludzmi? IP: *.ifn-magdeburg.de 12.10.03, 21:19
                        Jak to sie ma do zdrowia sabalo?
                        • Gość: SABAŁA Re: A co z przyjaznia i ciekawymi ludzmi? IP: 68.147.108.* 12.10.03, 21:41
                          SZUKAŁEM CIEBIE DZISIAJ.
                          ŻAL MI TEJ BEZROBOTNEJ, NIE ZE WZGLĘDU NA TE 150 ZŁOTYCH, ALE
                          ŻE NIE MA INICJATYWY, ABY COŚ ROBIĆ Z KORZYŚCIĄ DLA SIEBIE.
                          ODEZWIJ SIĘ, JEŚLI TAM JESTEŚ. PRZECIEŻ WIESZ, ŻE CIĘ LUBIĘ.

                          Gość portalu: ANka napisał(a):

                          > Jak to sie ma do zdrowia sabalo?
                          • Gość: ANka NO jestem IP: *.ifn-magdeburg.de 12.10.03, 21:55
                            Co moge dla Ciebie zrobic?
                            Doradzic prezent dla najblizszych na swieta?
                            Cholender bezrobotnych wszedzie pelno.
                            Ale powiem Ci cos lepszego. Czy wiesz, ze tutaj pracownicy techniczni zarabiaja
                            znacznie wiecej niz doktoranci? Szalenstwo, a my siedzimy zwykle 2 razy dluzej
                            niz to mamy w kontrakcie. No bo mamy cel.
                            • Gość: SABAŁA Re: NO jestem IP: 68.147.108.* 12.10.03, 22:11
                              NIC NIE MOŻESZ ZROBIĆ. DALEKA WODA POŻARU NIE UGASI.
                              JUTRO MAMY ŚWIĘTO DZIĘKCZYNIENIA. O MIESIĄC WCZEŚNIEJ NIŻ W
                              AMERYCE. JESTEM ZAPROSZONY NA INDYKA DO MOJEGO KOLEGI Z LAT
                              STUDENCKICH. RANO CHYBA POJEDZIEMY NA KONIE. TAM ROSNA GRZYBY
                              PRZYPOMINAJĄCE NASZE KANIE. NAZYWAJĄ SIĘ CZERNIDLAKI (COPRINUS
                              COMATUS). ZNAKOMITE MARYNOWANE.
                              WCZORAJ ZAWIOZŁEM ŻONĘ NA LOTNISKO. DZIŚ PRZYSŁAŁA E-MAIL Z
                              LYONU. TAK WIĘC JESTEM SAM PRZEZ TRZY TYGODNIE. MAM W PLANIE
                              WYJECHAĆ NA JAKIŚ CZAS DO OKANAGAN, GDZIE JESZCZE CIEPŁO I
                              WINNICE. POŻARY JUŻ WYGASŁY. SZKODA, ŻE CIEBIE TU NIE MA.

                              Gość portalu: ANka napisał(a):

                              > Co moge dla Ciebie zrobic?
                              > Doradzic prezent dla najblizszych na swieta?
                              > Cholender bezrobotnych wszedzie pelno.
                              > Ale powiem Ci cos lepszego. Czy wiesz, ze tutaj pracownicy
                              techniczni zarabiaja
                              > znacznie wiecej niz doktoranci? Szalenstwo, a my siedzimy
                              zwykle 2 razy dluzej
                              > niz to mamy w kontrakcie. No bo mamy cel.
                              • Gość: ANka Wciaz mnie zadziwiasz.. IP: *.ifn-magdeburg.de 12.10.03, 22:31
                                Masz racje u was przeciez legi.. Ale przyznaje zanim napisales nie znalam go. Ja
                                nawet na kanie sie nie rzucam. NO i nie zbieraj ich z konia. To potrafia tylko
                                starzy ulani.. i niektore dziewczyny kiedys potrafily zanim im nie siadl kregoslup.
                                (uhm - nie wiedzialam ze w Lyonie tez sa bukinisci :)
                                Ale jest co ogladac i tak.. No i te moule.. Wyslij tez zone do Venice. To b.
                                blisko Lyonu a jest tam pare ciekawych rzeczy do obejrzenia..wlacznie z rzymskim
                                grobem pary kochankow (cos jak Romeo i Julia)..
                                Ale sa ciekawsze rzeczy zamek na zboczu gory w meandrach rzeki (choc niedostepny
                                troche teraz) i katedra.
                                No ale sam Lyon jest naprawde piekny...
                                Poza tym jako slomiany wdowiec nie powinienes chyba zaczepiac w TEN sposob
                                innych kobiet.. Tez chcialabym pojechac do Kanady. Mam w roznych miejscach
                                troche bliskich ale nigdy jakos nie dojechalam..
                                Poza tym wsrod wielu rzeczy, ktorych sie boje jest latanie samolotami.
                                Oczywiscie latam ale musi byc cos b. atrakcyjnego.. Wole niebezpieczne sporty bo
                                tam mam choc zludzenie, ze odrobine panuje nad sytuacja...
                                • Gość: ANka Ojej IP: *.ifn-magdeburg.de 12.10.03, 23:01
                                  znowu rozrabiam..
                                  Sabalo ty jestes prawdziwy!!!!
                                  Ide spac. Bo jutro od rana praca ale juz intensywniejsza. Opowiesz mi przy
                                  okazji o tych grzybach i bierz sprytnego konia, zebys nie wyladowal na drzewie..
                                  Ja lubie zwlaszcza takie niepokorne..Zawsze mi takie dawali bo jakos sie z nimi
                                  dogadywalam..
                                  Do wkrotce
                                  ANka
                                • Gość: SABAŁA RZYMSKIE ZABYTKI POD LYONEM IP: 68.147.108.* 12.10.03, 23:01
                                  NIE PAMIĘTAM, CZY JUŻ W VENICE KIEDYŚ NIE BYLIŚMY. CZY TO TAM
                                  SĄ POZOSTAŁOŚCI TEATRU? MOŻE MI JESZCZE KIEDYŚ NAPISZESZ, GDZIE
                                  DOKŁADNIE TEGO SZUKAĆ. ONA JEST NAUCZYCIELKĄ W TUTEJSZEJ
                                  SZKOLE FRANCUSKIEJ I CO ROKU ZABIERA JEDNĄ KLASĘ DO FRANCJI.
                                  DZIECI MIESZKAJĄ PO RODZINACH FRANCUSKICH, A ONA U NASZYCH
                                  PRZYJACIÓŁ, Z KTORYMI NIEGDYŚ MIESZKALIŚMY W ALGERII DRZWI W
                                  DRZWI. TO NIESTETY NIE PORA NA ZWIEDZANIE, BO TRZEBA TE DZIECI
                                  MIEĆ POD BEZUSTANNYM NADZOREM . PO TYGODNIU JADĄ DO PARYŻA,
                                  ALE TEŻ PROGRAM NIE POZWOLIŁBY JEJ POSZUKAĆ CZEGOKOLWIEK.
                                  ZRESZTĄ, ZOBACZYMY. GDY BYŁEM W PARYŻU ZAWSZE ZATRZYMYWAŁEM SIĘ
                                  U MEGO PRZYJACIELA, ALE OD ROKU TO JUŻ NIE MOŻLIWE, BO DZIŚ
                                  WŁAŚNIE ROCZNICA JAK ZMARŁ POD MOUNT MAUDIT W MASYWIE MONT
                                  BLANC. ZROBIŁ, DOKŁADNIE JAK CHCIAŁ.
                                  ANIU, WSZYSTKO JEST POD KONTROLĄ, PRZECIEŻ NIE ZACZEPIAM.
                                  WYOBRAŻAM SOBIE CIEBIE NA KONIU, Z DŁUGIMI WŁOSAMI.

                                  Gość portalu: ANka napisał(a):

                                  > Masz racje u was przeciez legi.. Ale przyznaje zanim
                                  napisales nie znalam go. J
                                  > a
                                  > nawet na kanie sie nie rzucam. NO i nie zbieraj ich z konia.
                                  To potrafia tylko
                                  > starzy ulani.. i niektore dziewczyny kiedys potrafily zanim
                                  im nie siadl kregos
                                  > lup.
                                  > (uhm - nie wiedzialam ze w Lyonie tez sa bukinisci :)
                                  > Ale jest co ogladac i tak.. No i te moule.. Wyslij tez zone
                                  do Venice. To b.
                                  > blisko Lyonu a jest tam pare ciekawych rzeczy do
                                  obejrzenia..wlacznie z rzymski
                                  > m
                                  > grobem pary kochankow (cos jak Romeo i Julia)..
                                  > Ale sa ciekawsze rzeczy zamek na zboczu gory w meandrach
                                  rzeki (choc niedostepn
                                  > y
                                  > troche teraz) i katedra.
                                  > No ale sam Lyon jest naprawde piekny...
                                  > Poza tym jako slomiany wdowiec nie powinienes chyba zaczepiac
                                  w TEN sposob
                                  > innych kobiet.. Tez chcialabym pojechac do Kanady. Mam w
                                  roznych miejscach
                                  > troche bliskich ale nigdy jakos nie dojechalam..
                                  > Poza tym wsrod wielu rzeczy, ktorych sie boje jest latanie
                                  samolotami.
                                  > Oczywiscie latam ale musi byc cos b. atrakcyjnego.. Wole
                                  niebezpieczne sporty b
                                  > o
                                  > tam mam choc zludzenie, ze odrobine panuje nad sytuacja...
                                  • Gość: ANka TAk jest - teatr IP: *.ifn-magdeburg.de 13.10.03, 01:10
                                    No to jeden okret zatopiles. I prosze nie tak tragicznie w kwestii pozarow.
                                    Ja tu nie mam najswiezszych wiadomosci - bo nie wiem czy mowilam Sabalo ale nie
                                    mam telewizora.
                                    Oczywiscie ze napisze gdzie szukac- najdokladniej jak umiem.
                                    Rozumiem ze dlugie wlosy sa niezbedne do jazdy konnej dlatego dotad ich nie
                                    scielam - (ale jest jeszcze inny- nie chce mi sie chodzic do fryzjera).
                                    Ide spac definitywnie i tez sprobuje sobie cos powyobrazac. Np piekne podroze,
                                    czyste zrodla, i takie tam..
                                    • Gość: SABAŁA POŻARY IP: 68.147.108.* 13.10.03, 05:16
                                      TRAGEDII NIE MA, SĄ TYLKO STRATY. CAŁE LATO NIE WIDZIAŁEM GÓR
                                      Z MEGO BALKONU. SMRÓD OKROPNY. W OKANAGAN, GDY POJECHALIŚMY DO
                                      PRZYJACIÓŁ, MOŻNA BYŁO WĘDZIĆ ŁOSOSIE W OKNIE. POSZŁY Z OGNIEM
                                      PIĘKNE ZABYTKOWE MOSTY KOLEJOWE. A ZACZĘŁO SIĘ BANALNIE.
                                      UDERZYŁ PIORUN W DRZEWO. ONI W B.C. MAJĄ ZBYT WIELU LEWICOWCÓW
                                      I INNYCH SOCJALISTÓW, KTÓRYM DO DZIAŁANIA STRASZNIE TRUDNO DUPĘ
                                      RUSZYĆ. NASTĘPNEGO DNIA WYSŁALI KOŁO POŁUDNIA DWA SAMOCHODY Z
                                      SIKAWKAMI. JUŻ NIE PORADZILI. W TYDZIEŃ POTEM SPŁONĘŁY SETKI
                                      HEKTARÓW LASU I OKOŁO TRZYSTA DOMÓW NAD BRZEGAMI JEZIORA. DOMY
                                      WYPALONE DO BETONOWYCH FUNDAMENTÓW. WIDOK Z PRZECIWNEJ STRONY
                                      JEZIORA JAK PO WYBUCHU NAD HIROSHIMĄ. JAK KUPIĘ WE CZWARTEK
                                      NOWY SCANNER, TO CI WYŚLĘ FOTOGRAFIE TEGO. MIMO WSZYSTKO, NIE
                                      ZGINĘŁA NAWET JEDNA OSOBA. NAPALIŁO SIĘ LASÓW W TO LATO
                                      OGROMNE ILOŚCI.

                                      Gość portalu: ANka napisał(a):

                                      > No to jeden okret zatopiles. I prosze nie tak tragicznie w
                                      kwestii pozarow.
                                      > Ja tu nie mam najswiezszych wiadomosci - bo nie wiem czy
                                      mowilam Sabalo ale nie
                                      > mam telewizora.
                                      > Oczywiscie ze napisze gdzie szukac- najdokladniej jak umiem.
                                      > Rozumiem ze dlugie wlosy sa niezbedne do jazdy konnej dlatego
                                      dotad ich nie
                                      > scielam - (ale jest jeszcze inny- nie chce mi sie chodzic do
                                      fryzjera).
                                      > Ide spac definitywnie i tez sprobuje sobie cos powyobrazac.
                                      Np piekne podroze,
                                      > czyste zrodla, i takie tam..
                                      • Gość: ANka Re: POŻARY IP: *.ifn-magdeburg.de 13.10.03, 11:59
                                        Sabalo dbaj o zone (zazdroszcze jej troche :)) i badz dla niej zawsze
                                        wspanialomyslny i kochany.. Jak lubisz dlugie wlosy to popros zeby zapuscila..
                                        Zdjec nie wysylaj bo przeciez nie znasz mojego adresu.
                                        Ja tak nie potrafie..
                                        Strasznie lubie ciekawych mezczyzn i cenie ciekawe kobiety. Ale nie lubie siebie
                                        i innych oszukiwac.
                                        ´Parait que le bonheur est a portee de main,
                                        Alors on tend la main et on se retrouve fou...
                                        ...Mais qui est-ce qui m´a dit...
                                        Je ne me souviens plus, c´etait tard dans la nuit,
                                        J´entends encore la voix, mais je ne vois plus les traits,...
                                        ..On dit que le destin se moque bien de nous,
                                        Qu´il ne nous donne rien, et qu´il nous promet tout.
                                        Ach i cos jeszcze - powiedzialabym dokladnie to samo gybys stal przede mna i
                                        patrzyl mi w oczy, byl postury krasnoludka a na nosie mial wielkiego brzydkiego
                                        pryszcza. Bo jakos tak jest ze to co ludzie robia i jak robia odbija sie na ich
                                        powierzchownosci i nawet gybys byl ufoludkiem to jestem przekonana, ze nic nie
                                        przeszkodziloby mi mowic wprost to samo co teraz pisze (nawet zielony ufoludek z
                                        czasem staje sie calkiem przystojnym ufoludem jesli robi cos ciekawego i
                                        wartosciowego.. I na odwrot).
                                        Mam nadzieje, ze to nie ty pisales ten artykul. Na grzyby nie za bardzo mam czas
                                        choc bardzo je lubie..
                                        Nie uzalezniam sie - jestem tylko troszke jeszcze marzycielka. Ale umiem sie
                                        zdystansowac. Czesc i czolem..
                                        U was pozary - u nas powodzie..Ale teraz piekna jesien. (troche zimna wieczorami)
                • Gość: Łukasz Cholesterol?! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.10.03, 20:44
                  Gość portalu: SABAŁA napisał(a):

                  > COŚ WYDAJE MI SIĘ, ŻE PRZESADZASZ. PRZYNAJMNIEJ JEŚLI CHODZI
                  O
                  > CZEKOLADĘ. JA TEŻ LUBIE CZEKOLADE, ALE ZAWIERA DUZO TŁUSZCZU
                  > NASYCONEGO I PODNOSI BARDZO POZIOM LEKKIEGO CHOLESTEROLU.
                  > OSTATNIO SMAKUJĘ "LINDTA", KTORY MA 80% KAKAO I WYDAJE SIE
                  > MNIEJ TŁUSTY.
                  Dietetycy po cichu i rakiem wycofują się z tępienia cholesterolu
                  i tłuszczów nasyconych, wsiedli na nowego "konia" są nimi
                  węglowodany. Cholesterol nie zniknie jednak z poczetu strachów,
                  fiemy farmaceutyczne wydały za dużo pieniędzy na leki obniżające
                  jego poziom i testy do oznaczeń.
                  • Gość: ANka Nie oczywiscie IP: *.ifn-magdeburg.de 09.10.03, 20:48
                    O miazdzycy tez tylko komus sie snilo...
                    Weglowodany sa pyszne i potrzebne - zwlaszcza te ze zboz i kasz.... Polecam
                    batoniki wieloziarniste...
                    I czasami kolacje.. Smacznego - ja wlasnie ide.. I mam nadzieje, ze doczekam sie
                    tego zlewiska.. Jak juz ktos lowi pstragi to moglby skutecznie..
                    • Gość: SABAŁA NO TO PRZECIEZ IP: *.cg.shawcable.net 09.10.03, 21:02
                      JUZ NAPISAŁEM. TAK, CZY SIAK, BEZ CHOLESTEROLU NIC MI NIE
                      SMAKUJE. DZISIAJ ZJADLEM WSPANIAŁE JAJKO NA MIĘKKO. OSTATNIĄ
                      CZEKOLADE ŻONA MI WCZORAJ WRĄBAŁA. CHOLESTEROL UTRZYMUJĘ TYLKO
                      CZERWONYM MERLOT (1/3 BUTELKI EVERY DAY). CIEKAWE JEDNAK CZY TO
                      LUBI WĄTROBA?

                      Gość portalu: ANka napisał(a):

                      > O miazdzycy tez tylko komus sie snilo...
                      > Weglowodany sa pyszne i potrzebne - zwlaszcza te ze zboz i
                      kasz.... Polecam
                      > batoniki wieloziarniste...
                      > I czasami kolacje.. Smacznego - ja wlasnie ide.. I mam
                      nadzieje, ze doczekam si
                      > e
                      > tego zlewiska.. Jak juz ktos lowi pstragi to moglby
                      skutecznie..
                      • Gość: ANka Jak nie na glodniaka IP: *.ifn-magdeburg.de 09.10.03, 21:12
                        to powinna wytrzymac.. No moze nie codziennie...Zalezy od innych czynnikow..
                        NO to ide juz. Zony tak zawsze.. Dlatego trzeba robic zapasy. Ale jakie sa mile
                        po czekoladzie.. Zwlaszcza z wisienka w alkoholu..
                    • Gość: Łukasz Miażdżyca niestety jest IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.10.03, 22:42
                      Gość portalu: ANka napisał(a):

                      > O miazdzycy tez tylko komus sie snilo...
                      > Weglowodany sa pyszne i potrzebne - zwlaszcza te ze zboz i
                      kasz.... Polecam
                      > batoniki wieloziarniste...
                      > I czasami kolacje.. Smacznego - ja wlasnie ide.. I mam
                      nadzieje, ze doczekam si
                      > e
                      > tego zlewiska.. Jak juz ktos lowi pstragi to moglby
                      skutecznie..
                      Miażdżyca niestety jest, ale przyczyną jest stan ścian naczyń a
                      nie sam cholesterol ( w tradycyjnej diecie eskomosów było go
                      dużo a na miażdżycę nie chorowali). To tak jak z dziurawym
                      wazonem, przyczyną wydostawania wody jet dziura a nie woda,
                      można oczywiście zalecać nie wlewanie wody. A
                      wędlowodany "tępione" teraz to te, które szybko podnoszą poziom
                      glukozy np. ziemniaki i płatki kukurydziane mają być gorsze od
                      cukru buraczanego.
                      PS. 1 BEZPIECZEŃSTWO W RÓŻNORODNOŚCI
                      PS. 2 CHUDZI ŻYJĄ DŁUŻEJ, ALE GRUBI PRZYJEMNIEJ (WYBÓR NALEŻY DO
                      CIEBIE)
                      • Gość: SABAŁA Re: Miażdżyca niestety jest IP: *.cg.shawcable.net 09.10.03, 23:03
                        A JAKA JEST RÓŻNICA Z CUKREM NIEOCZYSZCZANYM (BRĄZOWYM)?
                        NIE JESTEM PEWIEN, CZY GRUBI ŻYJĄ PRZYJEMNIEJ, GDY NP.NIE MOGĄ
                        ZAWIĄZAĆ SOBIE SZNUROWADEŁ NA STOJĄCO. NIE MÓWIĄC O INNYCH
                        PROBLEMACH TECHNICZNYCH ZE SWOIM CIAŁEM. GDYBY NIE OBECNOŚĆ
                        PANI ANki, TO OPOWIEDZIAŁBYM DOWCIP NA TEN TEMAT.


                        Gość portalu: Łukasz napisał(a):

                        ziemniaki i płatki kukurydziane mają być gorsze od
                        > cukru buraczanego.
                        > PS. 2 CHUDZI ŻYJĄ DŁUŻEJ, ALE GRUBI PRZYJEMNIEJ (WYBÓR NALEŻY
                        DO
                        > CIEBIE)
                        • Gość: ANka Najniebezpieczniejsze IP: *.ifn-magdeburg.de 09.10.03, 23:08
                          sa i tak gwaltowne zmiany. NP chudniecie. I tu sie zgadzam. Poza tym ja lubie
                          okropnie tluste sery tyle ze jem ich malo - to przyprawa.. Ale sa takie pyszne..
                        • Gość: ANka Coz cos takiego sie krzyczy IP: *.ifn-magdeburg.de 09.10.03, 23:24
                          rzeczywiscie diabelku. Ja tam zawsze lubilam platki i mlode ziemniaki zwlaszcza
                          pieczone w piecu ze skorka.. No ale tu juz pozno... Troche w te akurat rewelacje
                          nie wierze. Zreszta to nie moja dziedzina..
                          NO a eskimosem byc nie chce. LUbie jednak cieple kraje choc nad rzeka pelna
                          pstragow moze byc pewnie tez pieknie.. Zwlaszcza gdy wokol nie szwankuje
                          ogrzewanie...
                          • Gość: SABAŁA JUŻ NIE TAK PIĘKNIE IP: *.cg.shawcable.net 09.10.03, 23:36
                            JAK BYŁO TYDZIEŃ TEMU. W JEDNĄ NOC LIŚCIE Z JESIONA SPADŁY W
                            OGRÓDKU. ZA DWA DNI WSZYSTKIE KOLORY DIABLI WEZMĄ. JESIEŃ
                            KOLOROWA TRWA TU BARDZO KRÓTKO. TRZEBA OSTRZYĆ NARTY.

                            Gość portalu: ANka napisał(a):

                            LUbie jednak cieple kraje choc nad rzeka pelna
                            > pstragow moze byc pewnie tez pieknie.. Zwlaszcza gdy wokol
                            nie szwankuje
                            > ogrzewanie...
                            • Gość: ANka Sabalo zawsze jest pieknie gdy pojawia IP: *.ifn-magdeburg.de 10.10.03, 15:21
                              sie urokliwe osoby na dwoch nogach wokol nas. Wtedy nawet dobrze sie pracuje.
                              Gorzej, gdy kreca sie takie, ktorym faktycznie doskwiera watroba...
                              Ja na ten przyklad nawet, gdy widze dziure nie krzycze dziura - tylko mowie
                              popatrzcie jak ladnie by bylo gdyby np cos z nia zrobic..
                              Sa zas tacy co widza kwiatek a wrzeszcza juz z daleka - wyrwac ten chwast...
                              I to nic ze potem sie okazuje, ze to sliczna, kwitnaca wiosna dzika wisienka..

                              Proponuje tym z watroba wyjazd do Japonii na doksztalcanie ze sztuki dyplomacji
                              i obcowania z ludzmi....

                      • Gość: ANka W ktorym momencie przyjemniej? IP: *.ifn-magdeburg.de 09.10.03, 23:03
                        Gdy siadaja im stawy? Gdy dluzej siedza na dekompresji? Czy gdy nie moga sie
                        schylic zeby zawiazac sznurowadla?
                        Ja tam zyje b. przyjemnie od czasu do czasu (jak nie mam migreny) i nie tesknie
                        ...Poza tym nie tepie programowo grubych.. Uwazam tylko ze cos tam marnotrawia..
                        Ja wole udoskonalac co mam od natury a nie psuc.. Ale kazdy robi co moze..
                      • Gość: ANka I Eskimosi IP: *.ifn-magdeburg.de 09.10.03, 23:05
                        Nie jestem pewna ale wogole zyli chyba dosc krotko? Wiec co tu mowic o
                        miazdzycy.. rAka w sredniowieczu tez nie znano bo wszyscy dozywali co najwyzej
                        40-tki. To juz byli staruszkowie...
                        Owszem nie lubie smietany..
                        A mam w genach zamilowanie do diety srodziemnomorskiej. Jest cholernie smaczna a
                        tam jest malo cholesterolu - tego zlego..
        • Gość: tolek Anka ciekawie piszesz, i artykul ARCYciekawy !!! IP: *.ght.iadfw.net 09.10.03, 19:04
        • Gość: Eli Re: Brzuszna czesc kory przedczolowej IP: *.phils.uj.edu.pl 10.10.03, 11:59
          Nie dość że masz rację co do anatomii DLPFC to jeszcze mamy
          problem zróżnicowania funkcjonalnego - to tam niektórzy sytuują
          pamięć roboczą a niektórzy uwagę. Tym samym trudno wnioskować,
          że ten obszar jest związany z przeżyciem jako takim skoro może
          być raczej odpowiedzialny za przygotowywanie reakcji na
          sytuację (np aktywację struktur motorycznych + manipulacja na
          materiale pamięciowym) a te procesy mogą być równie INTENSYWNE
          (bo to w końcu tylko BOLD) zarówno w sytuacji odrzucenia
          społecznego jak i podczas odczuwania bólu. Trzeba zajrzeć do
          Science a nie czytać wyjątkowo wybiórczej li tylko.
          • Gość: ANka Wczoraj IP: *.ifn-magdeburg.de 10.10.03, 15:16
            jeszcze nie bylo pracki w sieci dostepnej dla mnie, a nie chcialo mi sie isc do
            biblioteki..
            Zreszta czytam raczej w piatki :)))
            POzdrawiam..
            Poza tym oni tu pisza o ventral a nie dorsolateral.. A to duza roznica- Chyba
            Pan tez cos przeoczyl. Dorso- lateral to fatkycznie w duzej mierze working memory..
            Poza tym ja zagladam ale czasem lubie sie tez zrelaksowac.. Tekstow o swieceniu
            nie mozna przeciez traktowac powaznie.. A ja nawet lubie ten aspekt...

            (to ostatnie to do pseudo - Gosi)
    • Gość: gosc nieprawda IP: *.arnet.net.ar 09.10.03, 17:33
      gowno prawda
      nikt nie zrozumie poetow
      nikt nikt nikt
      (tup tup nogami)
      • Gość: ANka A jak zrozumiec tych ktorzy morduja choc maja normalne IP: *.ifn-magdeburg.de 09.10.03, 17:40
        rodziny?
        Ale nikt nie robi tego dla zabawy. Jest pare sytuacji w ktorych
        taka wiedza cholernie pomaga.. Wiele chorob leczy sie dzis
        farmakologicznie. Warto wiedziec - gdzie jest ich zrodlo zeby nie
        truc niepotrzebnie calego organizmu a dzialac jak najbardziej
        lokalnie..
        A mysle ze poeci maja wieksza niz przecietna potrzebe dzielenia
        sie swymi dozaniami z innymi...
        Poeci tez nie moga jak za duzo czekolady.. (pewno dlatego warto
        troche pocierpiec- ale to juz moje ´spekulacje´) :))))
    • Gość: pimpek Re: Wykluczenie z grupy wywołuje identyczną reakc IP: *.jgora.dialog.net.pl 09.10.03, 23:07
      Ludzi z grupy trzymającej władzę nie będzie łatwo z niej
      wykluczyć.
      • Gość: ANka Re: Wykluczenie z grupy wywołuje identyczną reakc IP: *.ifn-magdeburg.de 09.10.03, 23:11
        Tego akurat nie trzeba odkrywac.. To jak w stadzie wilkow. Trzeba zeby sie cale
        stado zbuntowalo.. A skad tu takie jednoglosne stado wziasc.. Znam taka opowiesc
        o opiekunie wilkow z zoo. Gdy przybyl do klatki po chorobie. No ale te pewno Pan
        Lancet zna....
    • Gość: guest Re: Wykluczenie z grupy wywołuje identyczną reakc IP: *.tarnow.cvx.ppp.tpnet.pl 10.10.03, 07:19
      Mimochodem chciałbym ostrzec że jak po wszystkich "wątpliwych
      przyjemnościach" łatwo jest popaść w inteligencję zbyt
      sielankową.
    • Gość: inny Ja też odczuwam ból ale w odbycie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.03, 10:51
      Gdy nad ranem grupa mych kochanków opuszcza mnie po całonocnej
      orgii, całego obślimaczonego i obspermionego też odczuwam wielki
      ból lecz nie w mózgu a w odbycie. I tu pada dramatyczno-
      egzystencjonalne pytanie: Czemu qurwa, czemu? Teraz jestem
      szczęśliwy. Dzięki tym genialnym naukowcom wiem skąd ten ból -
      to odrzucenie od grupy, która mnie wykorzystała i porzuciła.
      Jestem bardzo wdzięczny za uświadomienie mi podłoża mego
      proktologicznego bólu.
      • Gość: Gosia Kończcie ten naukowy bełkot. IP: *.pedhemat.am.wroc.pl 10.10.03, 12:05
        Zarówno psyche jak i soma posługują się tym samym układem
        wegetatywnym i dlatego trudno czasem rozgraniczyć co właściwie
        nas boli - dusza czy ciało. I tą oczywistą prawdą radzę
        zakończyć pseudonaukowe dysputy teoretyków, zawile i górnolotnie
        rozpoczęte przez niejaką ANkę.
        • Gość: ANka Pseudo - to jest to co Pani w tej chwili napisala. IP: *.ifn-magdeburg.de 10.10.03, 15:08
          Jaka czescia ukl. wegetatywnego (czyli skad plyna impulsy mowiac mniej
          ´gornolotnie´posluguje sie Pani gdy dowiaduje sie ze maz pania zdradza?
          Potem moze pani z tej okazji wymiotowac ale raczej nie wczesniej (zanim pani sie
          dowie)

          No to tak aby bylo weselej...
    • Gość: czarownica Re: Wykluczenie z grupy wywołuje identyczną reakc IP: *.032-67-6c756e2.cust.bredbandsbolaget.se 10.10.03, 11:47
      no to mialam racje wierzac w woodo!
    • Gość: cctv@chello.pl Zawod autoryteu to tez bol podobny do odrzucenia IP: *.koszalin.cvx.ppp.tpnet.pl 10.10.03, 13:35
      Odrzucenie, beznadziejnosc, sa rownoznaczne z
      ubezwlasnowolnieniem. Nadziej umiera zawsze ostatnia.
      Najwiekszym odrzyceniem jest niemoc egzekucji prawa. Profesor
      Andrzej Zoll jako Rzecznik Praw Obywatelskich mowi jestem.
      Zwroc sie do mnie. Wystarczy wyslac pismo do Rzecznika by
      stwierdzic, iz RPO Andrzej Zoll jest ubezwlasnowolniony przez
      wlasne Biuro. Przyklad. Obywatel sklada skarge do
      Rzecznika ...na wlasne rece... na pracownika Biura Grzegorza
      Rzase. W odpowiedzi otrzymuje pismo RPO-444664-IV/03/GR od
      Grzgorza Rzsy, ktory informuje obywatela ... ze kolejne pisma
      kierowane do Rzecznika pozostawione zostana w aktach bez
      odpowiedzi... Sedzia we wlasnej sprawie Grzegorz Rzasa
      informuje obywatela, iz ...Rzecznik jest w swej dzialalnosci
      niezawisly, niezalezny od innych organow panstwowych... Z
      niezawislosci wynika to, ze Rzecznik samodzielnie uzasadnia
      zasadnosc skarg do niego kierowanych... Grzegorz Rzasa
      informuje obywatela, iz to on jest Rzecznikiem Praw
      Obywatelskich. On sam rozpatruje skarge na samego siebie.
      Zadalem sobie pytanie czy to mnie ubezwlasnowolnil Rzecznik
      Praw Obywatelski, czy Rzecznika ubezwlasnowolnili urzednicy.
      Nadzieja umiera zawsze ostatnia. Skarga, ktora miala trafic do
      Andrzeja Zolla trafi do Trybunalu Europejskiego na Andrzeja
      Zolla. Zarzut: Brak odpowiedzialnosci za prace Biura, ktore
      swym dzialaniem lamie prawo obywatela do do przyslugujacych mu
      praw. W sprawie, o ktorej obywatel napisal w skardze, Rzecznik
      Praw Obywatelskich przetrzymujac akta sprawy uniemozliwil
      obywatelowi w terminie zlozyc kasacji do Sadu Najwyzszego. Te
      wszystkie stwierdzenia o prawacz Rzecznika dotycza tego faktu.
      Rzecznik ubezwlasnowolnil prawa obywatela, a Grzegorz Rzasa
      ubezwlasnowolnil obywatela do zlozenia na Grzegorza Rzase
      skargi.
      To boli. Boli. Boli. ... ...
    • Gość: Jdr Re: Wykluczenie z grupy wywołuje identyczną reakc IP: *.renf.cable.ntl.com 11.10.03, 16:34
      "To be sent to Coventry" w jezyku angielskim oznacza
      totalne "wykluczenie". To jest ta skuteczna bron przed przed
      wulgaryzmami i niedostosowanymi spolecznie osobnikami, z ktorej
      internauci zupelnie nie korzystaja, w okreslonych
      przypadkach. A powinni.

      Jdr
      • Gość: ANka Re: Wykluczenie z grupy wywołuje identyczną reakc IP: *.ifn-magdeburg.de 11.10.03, 18:07
        :)
        • Gość: Piast Re: Wykluczenie z grupy wywołuje różne reakcje IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 12.10.03, 21:35
          > Te wszystkie anatomiczne szczegóły są mało istotne. Tak naprawdę był to
          > przecież experyment psychologiczny, tyle że autor artykułu nie słyszał
          > o nuropsychologii i sprowadził istotę sprawy do nuerobiologii. A szkoda, bo
          > w kontekście tego odkrycia inaczej można spojrzeć np. na głośny ostatnio
          > proces karny w USA wobec matki, której syn popełnił samobójstwo. Śledztwo
          > wykazało notoryczny brak zaineresowania matki synem, a także permamentne
          > odrzucanie go przez rówieśników w szkole. W tym kontekście można też lepiej
          > zrozumieć fakt, że wielu młodych ludzi miało kontakt z narkotykami, lecz
          > tylko niewielki % z nich uzależnia się. Wszak narkotyki mają potencjał
          > przeciwbólowy. Sprowadzanie zagadnienia do anatomi przeszkadza zobaczyć
          > rzeczywiste walory tego experymentu.
          • Gość: ANka Tak to prawda... IP: *.ifn-magdeburg.de 12.10.03, 22:09
            Mowi sie o dziedzicznej niejako predyspozyji do uzaleznien.. To w medycynie...
            Ludzie obciazeni takim dziedzictwem (zwykle nadwrazliwi) musza na siebie po
            prostu bardziej uwazac..
            Ratunku znow mowie jakies koszmarne banaly..
            Za co przepraszam.. Ale uzaleznienia w sumie dzis stanowia wciaz nie maly
            problem i nie ma takiej grupy, ktorej nie dotycza..
            • Gość: Piast Re: Tak to prawda... IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 14.10.03, 22:13
              > Pytanie w jakim sensie dziedzicznej predyspozycji, genetycznej czy społecznej?
              > Wybacz, ale to oczywiste, że są grupy, których uzależnienia nie dotyczą.
              > W przeciwnym wypadku wszyscy bylibyśmy uzależnieni. To tylko kwestia
              > doboru odpowiednich kryteriów dla różnych zbiorów.
              pozdr.
    • Gość: NEO M a t r i x ? IP: *.opole.sdi.tpnet.pl 14.10.03, 14:02
      czyszby MATRIX ? :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka