Dodaj do ulubionych

Internetowe łańcuszki

IP: 195.33.129.* 22.09.08, 10:39
Cóż to za prostacka diagnoza, że w dzisiejszych skomplikowanych czasach ludzie (w domyśle) nie radzący sobie wracają do religii. A co to ma do rzeczy?! Ja jestem informatykiem pracującym w dużej firmie, nieźle zarabiam, mam szczęśliwą rodzinę i jednocześnie jestem wierzącym i praktykującym katolikiem. Nie widzę tu żadnej sprzeczności i zdecydowanie nie czuję się przytłoczony dzisiejszymi czasami. Miało wyjść ładne okrągłe zdanie, a powstało obraźliwe uogólnienie.
Obserwuj wątek
    • Gość: nitrob Re: Internetowe łańcuszki IP: *.gl.digi.pl 23.09.08, 07:12
      JMaciek, oczywiście jest tak ze ludzie nie radzący sobie wracają do religii. I to nie tylko w dzisiejszych czasach, ale od zawsze. Bo zadaj sobie pytanie po co wierzysz w boga i porownaj sobie to z wiara w np. pieniadze. Otóż bóg jest ludziom potrzebny do 2 rzeczy:
      a)żeby mieli sie do kogo zwrocic gdy cos im w zyciu nie wychodzi (jesli nie to po co ludzie sie modla)
      b)zeby mieli komu podziekowac gdy coś im sie uda osiagnac w zyciu.
      Obydwie sytuacje sprawiaja ze czlowiek zamiast wierzyc w siebie i w swoje mozliwosci, opiera sie na (wg.mnie bzdurnej) teori ze wszystko jest dzielem boga, i zamiast sam brac sprawy w swoje rece wierzy ze "jakos to bedzie, bo bog tak chce"
    • Gość: zdrowa Re: Internetowe łańcuszki IP: *.crowley.pl 23.09.08, 08:34
      Przeciez tu nie ma nic o religii, jest tylko o przesądach i magicznym myśleniu.
      Zresztą - 'jak trwoga, to do Boga'. Proste. Jak magiczne myślenie.
    • Gość: JMaciek Re: Internetowe łańcuszki IP: 195.33.129.* 23.09.08, 13:40
      Po pierwsze, nitrob, nie widzę sensu w dyskusji, w której moje zdanie z góry nazywasz "bzdurnym" - na tym poziomie nie będziemy rozmawiać. Po drugie Twój wniosek, że człowiek wierzący nie wierzy w siebie jest w moim przypadku całkowicie nieuzasadniony, więc znów błędne uogólnienie. Poza tym Twoja argumentacja jest baaardzo płytka. Nie będę uderzał tu w dysputy teologiczne, ale dwa przykłady do czego "potrzebny" jest Bóg są żenująco dziecinne. Nie namawiam Cię do nawrócenia (choć właściwie powinienem), ale oczekuję szacunku i sprzeciwiam się takim tezom jak postawione przez autorkę we wpisie. Jednocześnie zgadzam się z całą resztą artykułu. Fakt, że jest on skrajnie wtórny to zupełnie inna sprawa. ;)
    • Gość: krytykant Re: Internetowe łańcuszki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.08, 14:05
      Wysłanie promocyjnej oferty, bo na taką wyglądały owe mejle, nie ma nic wspólnego z amuletami czy magicznym myśleniem. Absolutnie nic! Czy wysyłając kod na numer taki a taki celem wzięcia udziału w konkursie myślimy przy tym hokus pokus? Nie. Autor najwyraźniej nie przemyślał dokładnie swojego stanowiska. A szkoda...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka