pomruk 30.09.08, 18:58 Jules Verne, "kosmiczna ciężarówka" ATV, po wypełnieniu swej misji spłonęła nad Oceanem Spokojnym. Na stronie ESA News jest piękne wideo, pokazujące spektakularny koniec ciężarówki. www.esa.int/esaCP/SEMI696EJLF_index_0.html Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
hammeronidiots Re: Jules Verne płonący 30.09.08, 20:46 Wybitnie nieekologiczne marnotrastwo deficytowych materialow... :( Odpowiedz Link Zgłoś
pies_na_teorie Jules Verne płonący ze wstydu... 30.09.08, 21:00 No cóż, cywilizacja jest jeszcze na etapie kosmicznego barbarzyństwa :[ Odpowiedz Link Zgłoś
hammeronidiots Re: Jules Verne płonący ze wstydu... 01.10.08, 14:02 Tylko aparaty zdolne w calosci (t.j. minus paliwo) do powrotu na Ziemie badz ladowania na innej planecie powinny miec prawo byc umieszczone w przestrzeni kosmicznej. Inaczej to tylko smiecimy i marnujemy ograniczone zasoby. To cale badanie kosmosu dzis jest tylko pesudonauka uprawiana przez pseudouczonych... :( Odpowiedz Link Zgłoś
pies_na_teorie Re: Jules Verne płonący ze wstydu... 02.10.08, 22:07 hammeronidiots napisała: ... > To cale badanie kosmosu dzis jest > tylko pesudonauka uprawiana przez pseudouczonych... :( > Ciekaw jestem kiedy to wszystko perdolnie. Jakie karkołomne sztuczki i desperackie działania zostaną jeszcze podjęte w celu niwelacji przepaści między doswiadczeniami/obserwacjami a teoretycznym dnem ??? Odpowiedz Link Zgłoś
losiu4 Re: Jules Verne płonący ze wstydu... 03.10.08, 20:17 hammeronidiots napisała: > Tylko aparaty zdolne w calosci (t.j. minus paliwo) do powrotu na > Ziemie badz ladowania na innej planecie powinny miec prawo byc > umieszczone w przestrzeni kosmicznej. no przecież zazwyczaj w końcu wracają. Ledwo parę ton poleciało na tyle daleko, że już nie wróci. Pozdrawiam Losiu Odpowiedz Link Zgłoś
pomruk Re: Jules Verne płonący 30.09.08, 21:23 No nie, taki ładny sukces ESA a wy narzekacie... Nie wszystko można załatwić elegancko za pomocą pojazdów wielokrotnego użytku! Zaraz, czy to nie hammeronidiots (po innym nickiem, oczywizda) nie twierdził że wahadłowce to ślepa uliczka? Odpowiedz Link Zgłoś
madcio Re: Jules Verne płonący 30.09.08, 23:36 > Zaraz, czy to nie hammeronidiots (po innym nickiem, oczywizda) nie > twierdził że wahadłowce to ślepa uliczka? Trolla i neoluddysty zarazem niczym nie zadowolisz. I tak źle, i tak niedobrze. :D:D:D Odpowiedz Link Zgłoś
hammeronidiots Re: Jules Verne płonący 01.10.08, 14:05 OK. Wahadlowce wydawaly sie dobrym pomyslem, ale one tez odzrzucaja rakiety jednorazowego uzytku i sa po prostu zbyt niebezpieczne. Potrzebujemy raczej pojazdu zdolnego do bezpiecznego, wielokrotnego startu i ladowania, i to, jak samoloty bojowe, w kazdych warunkach atmosferycznych. Dopoki tego nie mamy, nie ma sensu dalsza eksploatacja kosmosu... Odpowiedz Link Zgłoś
pomruk Re: Jules Verne płonący 01.10.08, 16:19 Jedyną częścią jednorazową w wahadłowcach jest tani zbiornik paliwa. Nie mają one żadnych jednorazowych rakiet! Silniki wspomagające na paliwo stałe wykorzystywane są wielokrotnie! Odpowiedz Link Zgłoś
hammeronidiots Re: Jules Verne płonący 01.10.08, 17:37 1. Ten zbiornik jest wiekszy niz sam wahadlowiec. 2. Paliwo we wszystkich zbiornikach wahadlowca jest z def. jednorazowe, jak w "tradycyjnych" rakietach... Odpowiedz Link Zgłoś
pomruk Re: Jules Verne płonący 01.10.08, 17:44 hammeronidiots napisał: > Paliwo we wszystkich zbiornikach wahadlowca jest z def. > jednorazowe, jak w "tradycyjnych" rakietach... A tobie co - marzy ci się paliwo wielorazowe? :) Odpowiedz Link Zgłoś
spejsmen Re: Jules Verne płonący 01.10.08, 19:06 Oczywiscie, ze tylko paliwo praktycznie niewyczerpalne ma szanse zawiezc nas w rozsadnym czasie do gwiazd. Mam tu na mysli antymaterie, czarne dziury, antygrawitacje, energie kwantowa prozni, itp. Oczywiscie, na razie to SF... Pozdr. :) Odpowiedz Link Zgłoś
losiu4 Re: Jules Verne płonący 04.10.08, 11:30 spejsmen napisała: > Oczywiscie, ze tylko paliwo praktycznie niewyczerpalne ma szanse > zawiezc nas w rozsadnym czasie do gwiazd. Mam tu na mysli > antymaterie, czarne dziury, antygrawitacje, energie kwantowa prozni, > itp. Oczywiscie, na razie to SF... czyżby Star Treka czy inny Kosmos 1999 gdzieś znowu puszczali? Pozdrawiam Losiu Odpowiedz Link Zgłoś
pomruk Re: Jules Verne płonący 01.10.08, 16:25 No i oczywiście eksploracja Kosmosu ma sens mimo braku "myśliwskich" pojazdów. Polecieliśmy wiele razy na Marsa, lecimy na Plutona, krązymy wokół Saturna... Nie podnieca Cię to? Odpowiedz Link Zgłoś
hammeronidiots Re: Jules Verne płonący 01.10.08, 17:38 Absolutnie mnie nie podnieca, ze deficytowe zasoby sa marnowane przez pseudnaukowcow do uprawiania pseudonauki. Odpowiedz Link Zgłoś
pomruk Re: Jules Verne płonący 01.10.08, 17:59 Cóz, podatników jakoś podnieca :) Pokażę Ci, co mnie podnieca: www.nasa.gov/images/content/192016main_100907_11.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
spejsmen Re: Jules Verne płonący 01.10.08, 19:16 Obrazek ladny. Ale ja znam ciekawsze: en.wikipedia.org/wiki/Solaris_(novel) Odpowiedz Link Zgłoś
losiu4 Re: Jules Verne płonący 03.10.08, 20:27 hammeronidiots napisała: > OK. Wahadlowce wydawaly sie dobrym pomyslem, nie wiem komu, bo mnie niekoniecznie. Jako idea - niewykluczone, ale widząc co się potrafi zrobić - niekoniecznie to był dobry pomysł. > ale one tez odzrzucaja > rakiety jednorazowego uzytku i sa po prostu zbyt niebezpieczne. no to łapac, przerobić na to samo bądź coś innego i będzie dobrze :) A ze niebezpieczne - fakt. > Potrzebujemy raczej pojazdu zdolnego do bezpiecznego, wielokrotnego > startu i ladowania, i to, jak samoloty bojowe, w kazdych warunkach > atmosferycznych. nieprawda. Wcale czegoś takiego nie potrzebujemy (w sensie czegoś wielokrotnego startu i lądowania) choć jakby coś sensownego powstało to nikt by się nie obraził. Zupełnie na nasze potrzeby wystarczą "jednorazowe" rakiety. Co do przykładu z samolotami bojowymi... hmmm, jakby tu napisać... może tak: wcale nie są zdolne do lotu w każdych warunkach atmosferycznych. Pozdrawiam Losiu Odpowiedz Link Zgłoś
madcio Re: Jules Verne płonący 30.09.08, 23:35 > Wybitnie nieekologiczne marnotrastwo deficytowych materialow... :( Aktualny stan technologii kosmicznej powoduje, że statki kosmiczne wielokrotnego użytku są mniej lub bardziej nieopłacalne. Każdy kilogram na orbitę kosztuje tysiące i dziesiatki tysięcy dolarów, a osłony przed spłonięciem w atmosferę to dodatkowe setki kilogramów, co najmniej. Statki i kapsuły kosmiczne dostosowane do przetrwania powrotu na Ziemię mają pzoa tym zupełnie inną konstrukcję, więc z tą pretensją do ATV spóźniłeś się jakieś 10 lat. Pomijam już ten śmieszny fragment o "deficytowych" materiałach (ATV jest zdaniem Kagana z platyny czy co?)... Odpowiedz Link Zgłoś
hammeronidiots Re: Jules Verne płonący 01.10.08, 14:08 Wszystkie materialy sa madciu deficytowe, bowiem mamy ich ograniczona ilosc, a ich produkcja pochalania energie, ktora jest jak najbardziej deficytowa. Gyby bylo inaczej, to materialy do produkcji rakiet i energie rozdawano by za darmo... Ekonomia to ponura nauka (dismal science). Poczytaj sobie madciu czemu... Pozdr. :) Odpowiedz Link Zgłoś
madcio Re: Jules Verne płonący 01.10.08, 18:26 > Wszystkie materialy sa madciu deficytowe Biorąc pod uwagę twój ulubiony system ekonomiczny zgodzę się - w nim wszystko było, jest i będzie deficytowe, od papieru toaletowego poczynając... Dyskusja o ekonomii jest już za bardzo offtopic, więc odniosę się tylko do "deficytowych" materiałów jako takich: dzięki eksploracji kosmosu i lotom kosmicznym możemy uzyskać dostęp do nowych zasobów. Każda asteroida NEO to zupełnie niczyje tryliony dolarów materiałów krążących sobie w kosmosie. Na wiele z nich łatwiej polecieć, niż na Księżyc. Jedyne, czego brakuje, to pewnej i dojrzałej technologii kosmicznej w prywatnych rękach, a ta nie powstanie z dnia na dzień. Wedle mojej oceny, jeszcze kilka dekad potrwa, zanim komercyjne loty w celu wydobycia materiałów z asteorid staną się opłacalne. Wymaga to postępów nie tylko w dziedzinie redukcji kosztów lotów kosmicznych, ale i znacznie lepiej rozwiniętej automatyki. Odpowiedz Link Zgłoś
hammeronidiots Re: Jules Verne płonący 01.10.08, 17:40 Jak kazda ciezarowka, ta tez jest na bakier z ekologia... Odpowiedz Link Zgłoś
losiu4 Re: Jules Verne płonący 04.10.08, 11:36 hammeronidiots napisała: > Jak kazda ciezarowka, ta tez jest na bakier z ekologia... nie lubię "ekologów". Szczególnie jak twierdzą ze nieekologiczne jest to, co jest ekologiczne. W sensie takim że mniej szkodzi środowisku niż pomysły "ekologów". Bo w ich rozumieniu najekologiczniej to by było, jakby ludzkość popełniła masowe seppuku. Pozdrawiam Losiu Odpowiedz Link Zgłoś