Dodaj do ulubionych

Czy mikro czarne dziury promieniują?

19.12.08, 17:46
Przybliżenia jakich użyto
"by wykazać, iż czarna dziura promieniuje, są odpowiednie, jeśli jej
masa jest większa niż ułamek grama. Gdy jednak życie czarnej dziury
[wg tych przybliżeń] dobiega kresu, jej masa staje sie mniejsza i
przybliżeniom tym nie można ufać."

Zatem mikro czarne dziury generowane od przyszłego roku przez LHC
pod Genewą równie dobrze mogą się nie rozpaść, a posiadając bogactwo
materii w swym otoczeniu szybko nabrać owej masy ułamków grama i
zwiększać ją szybciej niż będą ją tracić nawet wówczas, gdy
promieniowanie Hawkinga w ogóle istnieje.
Obserwuj wątek
    • ap13579 Re: Czy mikro czarne dziury promieniują? 19.12.08, 18:04
      Teoretyczne rozważania na temat promieniowania BH były dla Stevena
      intelektualna zabawą. Wiem prywatnie, że Steven zrozpaczony z
      uzytku jakie hohssztaplerzy robią z jego matematycznego wywodu.
      • bonobo44 To napisał Stephen Hawking 20.12.08, 13:19
        Teraz dopiero widzę, skąd te ataki...
        Zdziwi może wielu dyskutantów, ale to nie Dr. Rossler, a sam Stephen
        Hawking napisał te słowa, które podałem w poście otwierającym. Przez
        niedopatrzenie nie zwróciłem uwagi na to, że w ferworze nie podałem
        jego nazwiska, zwłaszcza że ap13579 w swoim poście od razu odniósł
        się do niego, i któremu w tej sytuacji wypada pogratulować
        przenikliwości, oczytania i znajomości (prac) Hawkinga.
        Pozostałych dyskutantów z tego tytułu przepraszam. Tytułem
        rekompensaty wszystkim pragnę też wręczyć ten drobny gwiazdkowy
        upominek, z którego właśnie pochodzi cytat z postu otwierającego:
        www.cybertech.net.pl/online/astro/khc/@inetBook/rozdzial07/07.htm
        • kala.fior Wrzesien 2008, Hawking o mCD i LHC 25.12.08, 13:16
          spora ość w świątecznym karpiu Bonobo i Leosia :


          "If the collisions in the LHC produced a micro black hole, and this is unlikely,
          it would just evaporate away again, producing a characteristic pattern of
          particles. Collisions at these and greater energies occur millions of times a
          day in the Earth's atmosphere, and nothing terrible happens."

          news.bbc.co.uk/today/hi/today/newsid_7598000/7598686.stm

          • petrucchio Re: Wrzesien 2008, Hawking o mCD i LHC 25.12.08, 20:03
            kala.fior napisał:

            > "...Collisions at these and greater energies occur millions of
            > times a day in the Earth's atmosphere, and nothing terrible
            > happens."

            Nic okropnego? A skąd pewność, że stany lękowe Bonobo i mitomania Leonarda nie
            są skutkiem uszkodzeń spowodowanych przez dziwadełka powstające w takich kolizjach?

            Niemniej, Wesołych Świąt wszem wobec.
            • kala.fior Re: Wrzesien 2008, Hawking o mCD i LHC 25.12.08, 20:32
              ...nie można tego wykluczyć, był nawet o tym świetny artykuł w polskiej wiki,
              pod tytule "hadrochondria"...
              • petrucchio Melanotrypofobia (bonobizm) 25.12.08, 21:05
                kala.fior napisał:

                > ...nie można tego wykluczyć, był nawet o tym świetny artykuł w polskiej wiki,
                > pod tytule "hadrochondria"...

                Ogólny lęk przed czarnymi dziurami nie ma jeszcze oficjalnej nazwy naukowej, ale
                niewątpliwie cierpi nań wiele osób i wypadałoby zasugerować jakiś termin.
                Proponuję j.w. w tytule.
    • madcio Kelner! Jeszcze raz to samo! 19.12.08, 18:27
      Po pierwsze, "zapomniałeś" podać źródło cytatu. Quote mining potrafi każdy głupi
      (jak to udowadniają kreacjoniści).

      > posiadając [mikro czarne dziury] bogactwo
      > materii w swym otoczeniu szybko nabrać owej masy ułamków grama

      Już było. Wielokrotnie. Że materia jest cholernie rozrzedzona i mCD, mająca
      raczej małe rozmiary[1] ni chu chu nie nabierze masy, gdyż zwyczajnie nie ma
      skąd. Jedyne, na co moze liczyć, to bezpośrednie czołowe trafienie w jakąś
      cząstkę materii.

      Ściślej mówiąc, będzie nabierać masy tak powoli, że słońce dawno się zmieni w
      białego karła, zanim nabierze ona choćby grama masy. Co, nawiasem mówiąc,
      czyniłoby ją niewiele większą. I ciagle o wiele, wiele rzędów wielkości za małą,
      by jej pole grawitacyjne robiło jakąkolwiek różnicę.

      [1] "Raczej małe" to tutaj niedomówienie stulecia, ale co tam.
      • bonobo44 proszę bardzo 19.12.08, 18:33
        wg obliczeń Dr. Rosslera,
        (Visiting Professor of Physics Dr. Otto E. Rössler, University of
        Türbingen, F.R.G.) który bez wątpienia uwzględnił większą gamę
        czynników, niż proste wymazywanie geometryczne, które przyjęliśmy
        onegdaj w naszych tu niezwykle amatorskich szacowaniach na FN,
        opartych na czystej geometrii, mikro czarnym dziurom (które MAJĄ
        BYĆ! produkowane w Large Hadron Collider co sekundę) może zająć od
        50 m-cy do 50 lat, aby urosły na tyle, by zniszczyć Ziemię!
        Wg niego pierwsze nieodwracalne już efekty mogą wystapić w miesiące
        do lat po pierwszych udanych kolizjach protonów w układzie środka
        masy (w przeciwbieżnych wiązkach w LHC).

        zanim znowu zaczniesz swoje, racz zauważyć, madciu, że dyskutujesz z
        doktorem fizyki i profesorem Universytetu Türbingen
        • kala.fior Tübingen jak już, 19.12.08, 18:44
          ... "r" już zjadła mała czarna

          • bonobo44 Türbingen czy Tübingen? 19.12.08, 19:43
            Profesor fizyki Uniwersytetu Türbingen wg:
            www.lhcfacts.org/
            --
            "Professor Dr. Otto E. Roessler warns that the scientific community
            claims the success of the experiment may result in the black hole
            destroying the planet within 50 million years [reducing the
            remaining life expectancy of Earth by 99%]. His own calculations
            indicate that this time frame may in fact be closer to 50 months."
            www.wiki1.net/groups/pmwiki.php?n=LargeHadronCollider.HomePage
            • charioteer Tübingen 20.12.08, 11:48
              www.uni-tuebingen.de/Chemie/Chemie/PC/Profs/roessler.html
              • kala.fior zamiast karpia .-) 21.12.08, 19:06
                O Bonobo,

                czy znasz ten "papier", co o tym sądzisz ?

                tinyurl.com/6qbqj9

                • bonobo44 To jest dowód na brak promieniowania CD ! 22.12.08, 12:53
                  O wielkie Ci dzięki, Kala.fior!
                  Oby też Duch tych Świąt czuwał nad Tobą i nami wszystkimi w tej
                  godzinie najwyższej próby (bo no bo następnych może już nie być 8(
                  tinyurl.com/6qbqj9

                  "Rossler argumentuje, że na bazie swojej reinterpretacji metryki
                  Schwarzchilda, może wyciągnać wniosek, że Czarne Dziury nie emitują
                  promieniowania Hawkinga, a zatem będą istniały na zawsze."


                  a jakie argumenty mają panowie Domenico Giulini i Hermann Nicolai
                  przeciwko?
                  posłuchajmy tego:

                  "jego [Rosslera] argument dotyczy jedynie Ogólnej Teorii Względności
                  (OTW), a nie ma żadnego logicznego związku z fizyką LHC;"

                  no comment

                  reinterpretacja Rosslera metryki Schwarzchilda sprowadza się do
                  tego, że:
                  "co jest nieskończenie daleko, nie może promieniować"

                  a ma to następujące logiczne uzasadnienie:
                  ponieważ z punktu widzenia dowolnego obserwatora na zewnętrz
                  horyzontu Schwarzchilda wszelkie promieniowanie, jakie mogłoby
                  stamtąd zostać wyemitowane dotrze do niego po czasie nieskończonym,
                  oznacza to, że tak naprawdę pozostanie ono w obrębie czarnej dziury
                  na zawsze !!!

                  Moim zdaniem jest to argument zarówno logicznie (matematycznie)
                  jak i fizycznie niepodważalny. Dotąd sądziłem, że może mamy jakieś
                  szanse na to, że być może tak nie jest i że to Hawking ma rację.
                  Teraz widzę dobitnie, że niestety popełnił on kardynalny błąd
                  logiczny.
                  Hawking powinien był bowiem napisać:
                  'Przybliżenia jakich użyłem, by wykazać, iż czarna dziura USIŁUJE
                  PROMIENIOWAĆ, są odpowiednie, jeśli jej masa jest większa niż ułamek
                  grama. Gdy jednak WIELKOŚĆ (a co za tym idzie) masa czarnej dziury
                  JEST MAŁA - przybliżeniom tym nie można ufać.'

                  w tej sytuacji dla mnie w najwyższym stopniu żałosne jest, w jaki
                  sposób w obliczu oczywistości, zaślepieni "technicy" i beneficjenci
                  LHC, bronią swoich pozycji 8-(
                  • stefan4 Re: To jest dowód na brak promieniowania CD ! 22.12.08, 13:46
                    bonobo44:
                    > reinterpretacja Rosslera metryki Schwarzchilda sprowadza się do
                    > tego, że:
                    > "co jest nieskończenie daleko, nie może promieniować"
                    >
                    > a ma to następujące logiczne uzasadnienie:
                    > ponieważ z punktu widzenia dowolnego obserwatora na zewnętrz
                    > horyzontu Schwarzchilda wszelkie promieniowanie, jakie mogłoby
                    > stamtąd zostać wyemitowane dotrze do niego po czasie nieskończonym,
                    > oznacza to, że tak naprawdę pozostanie ono w obrębie czarnej dziury
                    > na zawsze !!!
                    >
                    > Moim zdaniem jest to argument zarówno logicznie (matematycznie)
                    > jak i fizycznie niepodważalny.

                    Że niepodważalny, to muszę Ci wierzyć na słowo, bo sam nie jestem fizykiem. Ale w dodatku jest obosieczny.

                    Skoro od horyzontu dziury do świata pozadziurowego jest zbyt daleko (nieskończenie daleko), żeby w skończonym czasie doszło jakieś promieniowanie, to również od świata pozadziurowego do horyzontu jest zbyt daleko (nieskończenie daleko), żeby w skończonym czasie coś mogło tam wpaść.

                    Dlaczego więc, Bonobo, boisz się tych dziur?

                    - Stefan

                    www.ipipan.gda.pl/~stefan/oswiadczenie_antylustracyjne.html
                    • bonobo44 Król jest nagi 22.12.08, 14:54
                      stefan4 napisał:

                      > Że niepodważalny, to muszę Ci wierzyć na słowo, bo sam nie jestem
                      > fizykiem. Ale w dodatku jest obosieczny.
                      > Skoro od horyzontu dziury do świata pozadziurowego jest zbyt
                      > daleko (nieskończenie daleko), żeby w skończonym czasie doszło
                      > jakieś promieniowanie, to również od świata pozadziurowego do
                      > horyzontu jest zbyt daleko (nieskończenie daleko), żeby w
                      > skończonym czasie coś mogło tam wpaść.


                      Czarną dziurę otacza przestrzeń, w której zaczynają dominować efekty
                      zakrzywienia tak do 1000 km od jej centrum.
                      Reszta, to przestrzeń w miarę płaska, gdzie wszystko podróżuje w
                      przybliżeniu "równocześnie".
                      Ale wszystko co dostanie się w ten obszar 1000 km można uznać za
                      JEDNO punktowe źródło grawitacji.
                      I to pokonanie tego marnego tysiąca km zajmie materii (światłu)
                      nieskończoność czasu (zarówno do jak i od horyzontu Schwarzschilda)
                      z punktu widzenia obserwatora z zewnątrz. tzn., że wszystko, co
                      zbliży się wystarczajaco blisko tego horyzontu pozostanie tam dłużej
                      niż wiek wszechświata i będzie mogło w tym czasie być traktowane jak
                      praktycznie punktowe źródło grawitacji.


                      > Dlaczego więc, Bonobo, boisz się tych dziur?


                      pisałem Ci już:
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12172&w=80894103&a=88532096
                      pierwszą falę "strasznej grawitacji" odczujemy w momencie, gdy siły
                      pływowe zaczną rozrywać nasze ciała na kawałki... w parę chwil
                      później atomy w naszym ogarniętym agonią mózgu w zdekapitalowanej i
                      nadal rozciąganej w potwornym bólu głowie zaczną się losowo wyzwalać
                      ze swoich wiązań cząsteczkowych i zmierzać w stronę otchłani już
                      oddzielnie... będzie to przypominało mękę towarzyszącą śmierci w
                      potężnym promieniowaniu bomby neutronowej... faza rzeszota będzie
                      przypominała opadającego nas w parę chwil Alzheimera zakłócanego
                      bólem nie do zniesienia... byc może w ostatnich sekundach stracimy
                      przytomność i oba te czynniki będą ostatnim błogosławieństwem naszej
                      fizjologii, jakie otrzymamy na wieczną mękę naszego ducha w
                      udręczonym konającym ciele, rozciągniętą na eony dla obserwatorów z
                      zewnątrz...
                      zatem: przydałoby się nam... więcej pokory w obliczu nieznanego -
                      nie uważasz?

                      >

                      Dlaczego inni fizycy nie dostrzegli tej oczywistości? - padnie tu
                      zaraz pytanie.
                      Bo no bo król (HawKing) twierdził, że jest ubrany w nowe szaty
                      cesarza. Tysiące fizyków, w tej liczbie to oto tu bonobo, patrzyło
                      na tę granicę czarnej dziury jako te sroki w gnat i żaden nie
                      dostrzegł rzeczy oczywistej, którą próbuje teraz wykrzyczeć "mały
                      chłopiec z Tübingen" w stosunku do How(big)Kinga, jakim jest Dr.
                      Otto E. Rössler.

                      To tu bonobo również bliskie było tego rozumienia:
                      "co z tego jednak, skoro z naszego punktu widzenia (patrząc z
                      zewnątrz), dla każdej takiej cząstki stanie się to w...
                      NIESKOŃCZENIE ODLEGŁYM MOMENCIE PRZYSZŁOŚCI...
                      zarówno dla nas, jak i obserwatorów z wnętrza gigantycznej CD,
                      wszystko, co dzieje się na horyzoncie zdarzeń ZAMARZA bowiem
                      ABSOLUTNIE - nieruchomieje..."
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12172&w=80894103&a=88749535
                      a jednak nie potrafiło postawić przysłowiowej kropki nad i.

                      Fizycy w większości niewiele z tego wszystkiego rozumieją
                      (przypominam anegdotyczne: długo szukano tego drugiego, który poza
                      Einsteinem jako tako rozumie jego teorię)
                      i dopiero pokazanie im palcem (jak dzieciom) rozwiązania, które mają
                      przed oczami potrafi do neigo przekonać wielu z nich.
                      Większość polega na interpretacjach autorytetów w ich wąskich
                      dziedzinach, którymi ta większość z oczywistych względów się nie
                      zajmuje.
                      To jednak wymaga czasu, którego zwyczajnie zaczyna nam brakować:
                      • stefan4 Za to królowa cała opatulona w dylatację 22.12.08, 15:23
                        bonobo44:
                        > Czarną dziurę otacza przestrzeń, w której zaczynają dominować efekty
                        > zakrzywienia tak do 1000 km od jej centrum.
                        > Reszta, to przestrzeń w miarę płaska, gdzie wszystko podróżuje w
                        > przybliżeniu "równocześnie".

                        Dlaczego akurat 1000 km? Dla całych skolapsowanych galaktyk 1000 i dla
                        mikrodziur też 1000? Nad czym dominować? Tam, gdzie dziura potężnie przyciąga,
                        tam już jest potężne zakrzywienie przestrzeni i potężna dylatacja czasu. Nie
                        może być silnej grawitacji, nieodparcie wciągającej materię, bez silnego
                        zwolnienia wszystkich procesów
                        • bonobo44 królewna Dylatacja też jest zgoła goła 22.12.08, 16:04
                          gigantyczna CD to góra... kilkadziesiąt km średnicy (dlatego tak
                          trudno ją zobaczyć i dlatego dowodzi się ich istnienia w
                          obserwacjach pośrednich)... 1000 km w tej skali to może nie za dużo,
                          ale tak jest naprawdę - dopiero od tej granicy efekty dylatacji
                          czasu zaczynają mieć istotne (narastająco istotne) znaczenie...
                          ktoś to sprawdził... jak chcesz spróbuję odszukać źródło...

                          > Jeśli coś jest na zewnątrz horyzontu zdarzeń, to nie należy do
                          > dziury i nie zwiększa jej mocy.

                          mylisz się - jeśli coś nieodwracalnie podąża/wpada do czarnej dziury,
                          to już do niej (praktycznie) należy...
                          jeśli na dodatek znajduje się w (zgoda) dość arbitralnie przyjętym
                          obszarze 1000 km od niej, to już (również praktycznie) na zawsze
                          stanowi przyczynek do jej masy grawitacyjnej...
                      • madcio Re: Król jest nagi 22.12.08, 19:50
                        > [Ciach pokazowy obraz agonii]
                        Och, tego właśnie brakowało. Należytego straszenia apokaliptycznym piekłem za
                        pomocą obrazowych opisów[1]. Czy jeszcze coś zostało, odróżniającego cię od
                        setek tysięcy w historii innych, podobnych tobie ciemnych, bezmyślnych,
                        opętanych wizją zagłady świrów i wieszczów końca świata?

                        Którymi nawiasem mówiąc szczerze pogardzam, jako całkowite przeciwieństwo
                        wartości, które uznaję za istotne i ważne dla mnie samego, jak też uznaję za
                        pożyteczne dla ludzkości jako takiej.

                        [1] Które nawiasem mówiąc nijak się mają do efektów rzeczywistej katastrofy,
                        gdyby ta jednak jakimś cudem nastąpiła. Ale kogo obchodzą takie drobiazgi?
                        FUDzenie jest najważniejsze.
                  • kala.fior Karp to jest nasz ostatni (a la Międzynarodówka) ! 22.12.08, 14:05
                    O Bonobo,

                    wydaje mi się ze Ty tylko przeczytałeś podsumowanie argumentu OR a nie nie
                    dalsza krytykę tegoż.
                    O ile rozumiem, to rozszerzenie pewnej metody "wtórnej" a owocnej w optyce nie
                    daje się, nie można jej uogólnić.

                    No, mam nadzieje ze sam zrozumiesz ze mój profesor jest mocniejszy od Twojego .-))

                    A poza tym, zdecydowałem zrobić rodzinie karpia (u nas to się tylko znajduje w
                    akwariach chińskich restauracji, wiec związane jest to z pewnym ryzykiem...). No
                    bo może nie być już okazji, a pamięć babcinego karpuszki jest już bardzo blada!!!
                    • bonobo44 Re: Karp to jest nasz ostatni (a la Międzynarodów 22.12.08, 15:15
                      kala.fior napisał:

                      > O ile rozumiem, to rozszerzenie pewnej metody "wtórnej"
                      > a owocnej w optyce nie daje się, nie można jej uogólnić.

                      dobrze rozumiem na czym polega sama metoda optyczna
                      oraz jej paralelne zastosowanie... dlatego bez wgłębiania się
                      w argumentację obu stron (która jest dla mnie czytelna jak na
                      dłoni), mogłem sobie pozwolić na jej sprowadzenie do oczywistości
                      jasnej dla każdego średnio rozgarniętego fizyka...
                      mam nadzieję, że też już kumasz o co tu biega?


                      najlepsze życzenia świąteczne dla Ciebie, Kala.fiorze,
                      całej Twej przedmorskiej i zamorskiej rodzinie
                      (oby przetrwała wraz z resztą nie tylko tę próbę z chińskim karpiem),
                      oraz dla wszystkich ludzi i bonobo dobrej woli

                      niestety, ponieważ nad wyraz dobrze rozumiem (patrz poprzedni post):

                      > sam zrozumiesz ze mój profesor jest mocniejszy od Twojego .-))


                      to szanse dotrwania nas wszystkich do następnego karpia uważam za
                      mizerne 8-(
        • madcio I lipa. 19.12.08, 22:31
          Dalej nie podałeś źródła swoich rewelacji.

          "Visiting Professor of Physics"
          Mam nadzieję, że ten "visiting" nie oznacza jakiegoś honorowego profesora czy
          coś podobnego. :> Mniejsza o to.

          Autora podałeś, ale niestety nie dzieła, na których podstawie napisałeś to, co
          napisałeś.

          > zanim znowu zaczniesz swoje, racz zauważyć, madciu, że dyskutujesz
          > z doktorem fizyki i profesorem Universytetu Türbingen
          Coś ci się cholernie pomyliło, małpeczko. Dyskutuję z TOBĄ, nie z jakimś
          gościem, który nawet nie wie, że istnieję.

          A że ty masz poważny problem z moim argumentem (do którego się zresztą wcale nie
          odniosłeś - i wcale nie jestem tym zdziwiony), to już nie moja wina. :>
    • kala.fior Re: Czy mikro czarne dziury promieniują? 19.12.08, 19:53
      de.wikipedia.org/wiki/T%C3%BCbinge
      • bonobo44 Re: Czy mikro czarne dziury promieniują? 19.12.08, 23:34
        Istotnie, to University of Tübingen
        (Tübringen to literówka) - nie jest to jednak istotne...
        odnoszenie się przez oponentów jedynie do niej (jak do jakiejkolwiek
        innej literówki) jest wyrazem bezsilności w poszukiowaniu rzeczowych
        kontrargumentów...

        Profesor Dr. Otto E. Roessler ma znakomite przygotowanie do
        analizy chaotycznego zachowania się setek tysięcy powolnych mikro CD,
        jakie w myśl wszelkiego prawdopodobieństwa powstaną w LHC (i w
        świetle postu otwierającego, bynajmniej nie muszą wyparować, a wręcz
        przeciwnie) - od 1975 zajmuje się on teorią chaosu, z niemałym
        dorobkiem:
        --
        "One year later he published his paper on the "simplest" chaotic
        attractor (as Ed Lorenz later put it). Three years after, hyperchaos
        followed, which was equally simple. He is a member of the Santa Fe
        Institute and a fellow of the International Institute for Advanced
        Studies in Systems Research and Cybernetics. In 2003, he received
        the Chaos Award of the University of Liège and in 2003 the René
        Descartes Award. In 1999 he obtained a honorary doctorate from the
        International Institute for Advanced Studies in Systems Research and
        Cybernetics.

        Throughout his career Dr. Rössler has authored around 500 scientific
        papers in fields as wide-ranging as Biogenesis, deductive biology,
        origin of language, differentiable automata, bacterial brain, brain
        equations, chaotic attractors, dripping faucet, heart chaos (with
        Reimara Rössler), hyperchaos, nowhere-differentiable attractors
        (with Jack Hudson and Ichiro Tsuda), flare attractors, endophysics,
        micro relativity, Platonic computers, micro constructivism,
        recursive evolution, limitology, interface theory, artificial
        universes, the hypertext encyclopedia, Lampsacus hometown of all
        persons, blind-sight experiments in physics, world-change
        technology. He wrote four books: Encounter with Chaos (1992),
        Endophysics: The world As an Interface (1992), Jonas World - The
        Thinking of Child (1994, in German), and The Flaming Sword (1996 in
        German), as well as the CD Descartes' Traum (in German)."

        "Professor Dr. Otto E. Rössler: Is "a prestigious scientist" as you
        concede with apparent difficulty, and one of a growing list of
        esteemed top scientists who are warning clearly that there is a real
        and present risk of danger to the planet from operation of the Large
        Hadron Collider."

        • kala.fior maść na czarne dziury 20.12.08, 10:16
          ...he, he też mi się wydawało że to tylko taki drobny detal, ale jest w tym
          szaleństwie (szacunku do faktów) pewna metoda.
          może jutro znajdę trochę czasu żeby o tym postukać.
          Ale na przystawkę,

          O Bonobo,
          Naśladując wyrafinowanych polityko czy naciągaczy rożnych naści, przemycasz
          najbardziej kontrowersyjne pomysły jako oczywiste przesłanki Twojego rozumowania.

          1. powstanie mCD w LHC to daleko idące konsekwencja spekulatywnej i zupełnie nie
          sprawdzonej teorii. Sam doskonale wiesz że wiele takich teorii istnieje i często
          jako pokazanie pewnych sposobów opisu rzeczywistości a niekoniecznie jako opisy
          tejże.

          2. parowanie Hawkings to jest w IMHO main stream fizyki, z wieloma publikacjami,
          jest to tak solidne, że wydaje się grube miliony zielonych na ekstrawaganckie
          eksperymentalne potwierdzanie.

          3. Dziesiątki najbardziej kompetentnych w tej materii fizyków stwierdziło ze NIE
          MA ryzyka powstanie mCD.
          ZERO ZERO ZERO ZERO - "We find no basis for any conceivable threat" ,
          może tego nie rozumiesz? może chcesz żeby piętnastu facetów w białych fartuchach
          unisono pieprznęło pięścią w stół i krzyknęło "NIE MA RYZYKA" .

          3. Twoj prof. z T..gen nie jest, o ile dobrze to rozumiem, nowym Kopernikiem,
          nie proponuje jakiejś radykalnej zmiany paradygmatu, tylko argumentuje wewnątrz
          "main streamu" fizyki i jako pól-amator. Wiesz, trudno uwierzyć ze jest lepszy w
          te klocki niż setki specjalistów mających cały dorobek w tej wąskiej dziedzinie.
          Wiki mówi ze opublikował swoje pomysły i zostały odparte,

          (może ktoś przeczyta to naszemu Bonobo i waląc piąchą w stół, akcentując każdy
          czasownik):

          He based his warnings on a known but hardly noticed proposition made by Max
          Abraham in 1912 surrounding Albert Einstein's theory of relativity as well as
          his own, yet theoretically disputed [2][3][4], gothic - ℜ theorem and its
          implications.[5] He also questioned the existence of the Hawking radiation which
          in theory should lead to the decay of micro black holes. A majority of experts
          in these fields dismissed his claims as substantial misconceptions of the
          general theory of relativity, as well as being inconsistent and disproved
          through measurement experiments. [6][7][8][9]

          -----
          • ap13579 LHC wykastrowany 20.12.08, 10:39
            Ponieważ tak się dziwnie słada, ze entyzjastyczne zapewnienia o
            bezpieczenstwie LHC popchodzą od ludzi ktorzy dla CERN pracują - LHC
            został wykastrowany. No i po ptaku. ha,ha,ha,ha,ha,ha
            • petrucchio Re: LHC wykastrowany 20.12.08, 11:47
              ap13579 napisał:

              > Ponieważ tak się dziwnie słada, ze entyzjastyczne zapewnienia o
              > bezpieczenstwie LHC popchodzą od ludzi ktorzy dla CERN pracują - LHC
              > został wykastrowany. No i po ptaku. ha,ha,ha,ha,ha,ha

              Zostało ci jeszcze 100 dni. Wykorzystaj jej jakoś z sensem, zamiast zaśmiecać
              forum głupotami.
              • ap13579 mafia językoznawców i polyglutów 20.12.08, 14:02
                Mafia językloznawcow i polyglutow znana jako gang petrucchia, wydała
                na oficera SICIS wyrok , za zabotaż na LHC. Wszystko to dla nas
                normalka. zdumiewa as tylko przywiązanie grupy zawodowej polyglutów
                i językoznawcow do samobojstwa w katastrofie CERN.
                No ale z drugiej strony , jeslibyscie miali baznadziejne życie
                polygluta P ,to też życie byłoby wam niemiłe. Ten P. wegetuje w
                kurnej chatce na skraju podpoznanskiego lasu, na nudnej i malej
                nauczycielskiej pensyjce z żona , która go regularnie bije.
                Oj trzeba bedzie polygluta rozweselic, odwiedzic i połachotac lufą
                Uzi. ha,ha,ha,ha,ha,ha,ha,ha
                • petrucchio Re: mafia językoznawców i polyglutów 20.12.08, 23:44
                  ap13579 napisał:

                  > Mafia językloznawcow i polyglutow znana jako gang petrucchia, wydała
                  > na oficera SICIS wyrok , za zabotaż na LHC.

                  Jakiego oficera? Jakiego SICIS? Jaki wyrok? Prawda, że gdyby SICIS istniało poza
                  twoją niezbyt zdrową wyobraźnią, załatwiłoby cię samo za nietrzymanie jęzora za
                  zębami. I oczywiście wyglądałoby to na nieszczęśliwy wypadek. Ale nikt nie wydał
                  na ciebie wyroku. Po prostu kopniesz w kalendarz za sto dni i tyle. Zwykła
                  sprawa. Jest to ściśle naukowe, precyzyjne przewidywanie, a nie mętna
                  przepowiednia w rodzaju "tego lata coś się zdarzy z LHC", do której można
                  dopasować tysiąc różnych faktów.

                  > Wszystko to dla nas normalka.

                  Dla was? Ilu was jest w tym jednym rozstrojonym mózgu?

                  > zdumiewa as tylko przywiązanie grupy zawodowej polyglutów
                  > i językoznawcow do samobojstwa w katastrofie CERN.
                  > No ale z drugiej strony , jeslibyscie miali baznadziejne życie
                  > polygluta P ,to też życie byłoby wam niemiłe. Ten P. wegetuje w
                  > kurnej chatce na skraju podpoznanskiego lasu, na nudnej i malej
                  > nauczycielskiej pensyjce z żona , która go regularnie bije.
                  > Oj trzeba bedzie polygluta rozweselic, odwiedzic i połachotac lufą
                  > Uzi. ha,ha,ha,ha,ha,ha,ha,ha

                  O, denerwujesz się i ciskasz jak przygwożdżony troll :-)))
                  • ap13579 Re: mafia językoznawców i polyglutów 21.12.08, 15:15
                    Boj sie Boga polygluto, to ty przygważdzasz gwosdziem moją laleczke
                    woodu? A co wy jeszcze ze swoja cyganeczką wyrabiacie? Oj, bo twojej
                    żonie powiem.
                    Zaiste powiadam ci - LHC to najgłupszy pomysł w dziejach ludzkosci i
                    dowod degenaracji byłej nauki zwanej fizyką. Fizyka obecnie to
                    tylko rzemiosło podobne do garncarstwa.
                    Tylko kosmologia daje obiektywną wiedzę na temat kosmosu.
    • zwyczajny O czarnych dziurach niewiele wiadomo. Mogą 23.12.08, 14:00
      zachowywać się inaczej niż teoria i wtedy będzie problem :-)
    • gazetapl.online Re: Czy mikro czarne dziury promieniują? 25.12.08, 11:36
      NIE. Gdyz ich nie ma w "realu"...
    • losiu4 Re: Czy mikro czarne dziury promieniują? 25.12.08, 19:00
      pytanie powinno być inne: czy czarne dziury _w ogóle_ istnieją.

      Pozdrawiam

      Losiu
      • ap13579 Wy se lepiej posiedzcie na sedesie 25.12.08, 23:47
        Czy BH istnieja? Wiadomo , że swiateczne obżarstwo zamyka korę
        mozgową, bo cala krew jest w jelicie grubym.
        • gazetapl.online Re: Wy se lepiej posiedzcie na sedesie 26.12.08, 11:27
          A na nic madrzejszego cie nie stac?
      • gazetapl.online Re: Czy mikro czarne dziury promieniują? 26.12.08, 11:27
        Uwazam, ze istnieja podobnie jak Bog Jahweh: w umyslach wierzacych
        odpowiednio w BH i w JHWH...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka