Dodaj do ulubionych

Urodzony, by latać

23.01.09, 10:04
Jestem zdumiona. Trzeba więc zweryfikować pogląd, że ptaki w czasie
migracji zawsze starają się trzymać nad lądem, a unikają przelotów
nad otwartą wodą. Druga kwestia do weryfikacji to to, że na
lęgowiska bardziej się spieszą niż w drodze powrotnej. Od dawna zaś
zastanawia mnie, jak ptaki radzą sobie z deficytem tlenu, lecąc - a
więc wydatkując ogromną energię - na bardzo dużych wysokościach.
Obserwuj wątek
    • dala.tata ale fajoski ptok! 23.01.09, 10:37
      nic madrzejszego nie mam do powiedzienia o ornitologii. ale ten ptok jest
      superowy!
      • jotembi ale fajoski komentarz! 27.01.09, 19:51
        ze mną jest tak samo, zero wiedzy z ornitologii ale ptoka podziwiam
        bardzo
        dzięki za tego komenta, dala.tata!

        pozdr, jotembi
      • dgrey Re: ale fajoski ptok! 27.01.09, 21:52
        nic dodać nic ująć. :D pozdrawiam
    • tratwa100 Urodzony, by latać 23.01.09, 10:47
      Teraz niech im wyciagna te nadajniki i sobie wszczepia nadajnik z wystajaca
      antena proporcjonalny do swojej masy ciala i niech biegaja cwaniaczki kto
      dluzej.Debile.
      • nroht Re: Urodzony, by latać 23.01.09, 11:31
        wymysl inny sposob na zbadanie tego o czym mowa w artykule.
        • nonieee Re: Urodzony, by latać 23.01.09, 17:13
          nroht napisał:

          > wymysl inny sposob na zbadanie tego o czym mowa w artykule.

          Niech najpierw się pochwalą ilu ptakom wszczepili 'bateryjki' i ile z nich
          wykorkowało przez to. 'Naukowcy'.
          • eptesicus a to jakaś tajemnica? 23.01.09, 18:06
            > Niech najpierw się pochwalą ilu ptakom wszczepili 'bateryjki' i
            ile z nich
            > wykorkowało przez to. 'Naukowcy'.

            przecież już się pochwalili. Kto ciekaw, niech zajrzy do oryginalnej
            publikacji naukowej, do której odnosi się powyższe doniesienie
            prasowe. Jest tam dokładnie opisana metodyka badań, liczba
            oznakowanych osobników itp.

            miłej lektury

            journals.royalsociety.org/content/224x500552515823/fulltext.pdf
            • kokoroko09 Re: a to jakaś tajemnica? 25.01.09, 17:37
              dzieki za link.
              Nie wyglada zeby ktorys z nich padl w yniku tego experymentu.
              Ale musialo byc to dla ptaszkow niespodzianka jak sie obudzily po
              operacji i wazyly o 6% wiecej nic wczesniej lol
              • jerry21 Re: a to jakaś tajemnica? 27.01.09, 18:17
                no i qwa te bateryjki tez musialy te biedne ptaszki targac w ta i
                we wta!
                ja tam bym tych naukowcow wytargal za jaja - bynajmniej nie
                ptasie - lub przetrzepal ich ptasie mozdzki ..
          • lajniak Re: Urodzony, by latać 27.01.09, 21:03
            nonieee napisała:

            > nroht napisał:
            >
            > > wymysl inny sposob na zbadanie tego o czym mowa w artykule.
            >
            > Niech najpierw się pochwalą ilu ptakom wszczepili 'bateryjki' i ile z nich
            > wykorkowało przez to. 'Naukowcy'.
            >

            bo to m.in. a nie wrzeszczenie i przypinanie się do drzew, włącza się do
            ekoLOGII dzieciaku...
    • dr.niekoszerny Re: Urodzony, by latać 23.01.09, 13:34
      Mysle, za ta rekordzistka duzo czasu szybowala. Koliber daleko nie
      uleci z jego energorozrzutna technika latania a la helikoter, ale za
      to zurawie czy dzikie gesi albo bocki lataja jak mistrzowie
      szybownictwa...
      • uwazna Re: Urodzony, by latać 23.01.09, 17:08
        Szlamniki nie szybują.
      • eptesicus siewkowce nie szybują 23.01.09, 18:10
        a kolibry migrują z Kanady do Meksyku (3200 km)
        • darr.darek Re: siewkowce nie szybują 25.01.09, 16:35
          eptesicus napisał:
          > a kolibry migrują z Kanady do Meksyku (3200 km)

          A nie pomyliłeś tego przypadkiem z motylami ?

          • eptesicus Re: siewkowce nie szybują 25.01.09, 19:16
            > A nie pomyliłeś tego przypadkiem z motylami ?

            nie. Motyle monarchy (Danaus plexippus) to jedno. A sięgające
            najdalej na północ gatunki kolibrów (odbywające lęgi w Kanadzie) to
            drugie
    • dar61 Urodzony, by umrzeć 23.01.09, 13:51
      Brak ważnej informacji w artykule.
      O tym, jak DŁUGO przeciętnie żyje to ptaszę.
      Z nadajnikiem/ bez nadajnika

      Jak mam się zachwycać takim, za przeproszeniem, Pudzianowskim -
      skoro wiadomo, że skona on o dekadę, dwie dekady lat wcześniej niż
      przeciętny nie-Pudzianowski?

      * * *

      Nosić opony a oponę mózgową mieć - oto jest pytanie.
      • bombullo Re:A ty urodzony by pier... 23.01.09, 18:10
        ...dolic od rzeczy.
        Gdyby wiecej takich "naukowcow" jak 2 tutaj to rzeczywiscie marnie
        bysmy wygladali.Ale coz nawet Stworca jest omylny chociaz ob.Papiez
        juz nie!

        Dziekuje za taka interesujaca informacje.A przed szlamikami czapki z
        czerepaqw!
        A czy nasze(znane 2)i ich qzyni potrafia cos takiego usqtwcznic.
        Czy tylko Hel-Zoliborz?
      • eptesicus Re: Urodzony, by umrzeć 23.01.09, 18:16
        > Brak ważnej informacji w artykule.
        > O tym, jak DŁUGO przeciętnie żyje to ptaszę.

        rekord to 31.3 lat, ile przeciętnie nie wiem. Ile z nadajnikiem,
        jeszcze nie wiadomo
      • kokoroko09 Re: Urodzony, by umrzeć 25.01.09, 17:38
        prawdopodobnie te nadajniki zostaly usuniete po tym przelocie
    • kornel-1 Zastanawia mnie parę rzeczy... 23.01.09, 18:24
      1. Oszczędność 17% energii ptaka przy locie w kluczu w stosunku do samotnego
      lotu. Wartość wydaje mi się przesadnie duża. Czy ktoś zna prace naukowe na ten
      temat?

      2. Sposób określania przyrostu masy serca przed i po locie. Czy technika usg?
      rtg? jest na tyle precyzyjna by to określić?
      Alternatywa - sekcja grupy ptaków (w ilości statystycznie odpowiednio dobranej -
      przecież nie da się jednego ptaka pokroić dwukrotnie) - musiałaby być istną rzezią.

      3. Wykorzystanie sztormów. Ptaki te lecą (ponoć) na wysokości do 7 km, czy tam
      też jest ruch powietrza związany ze sztormem?

      4. Zdumiewająca jest przeciętna prędkość 60 km/h Interesujące byłoby wyznaczenie
      ilości energii potrzebnej do tak aktywnego lotu i skonfrontowanie tej wartości z
      wartością energetyczną tłuszczu o masie równej połowie masy ciała ptaka.

      Kornel
      • jezdziec_apokalipsy Re: Zastanawia mnie parę rzeczy... 24.01.09, 01:17
        Z rekordami w przyrodzie to zawsze są kłopoty. Trzeba by ustalić
        bardzo konkretne kryteria a i tak zawsze coś umknie. Według mnie są
        ptaki, które latają dalej lub dłużej zostają w powietrzu i są takie,
        co latają i dalej i dłużej do tego całkiem szybko. Taki np. Albatros
        wędrowny potrafi przelecieć na "obiad" 10 000km, tak dla "rozrywki".
        Rybitwa popielata przelatuje co roku z jednego bieguna na drugi i
        spowrotem - jakieś 40 000km a jerzyk zaraz po opuszczeniu gniazda
        pozostaje bez przerwy w locie nawet 3 lata. Gdy przysiada,to tylko w
        okresie lęgowym po osiągnięciu dojrzałości. Oczywiście nikt nie
        zmierzy ile w tym czasie nabije kilometrów. Niemniej jednak wyczyn
        szlamika imponujący.
        • jezdziec_apokalipsy Re: Zastanawia mnie parę rzeczy... 24.01.09, 01:48
          Dodam, że najdłuższy nieprzerwany lot albatrosa o jakim czytałem, to
          9300 mil czyli jakieś 15000km. Z tym, że one po drodze jednak coś
          jedzą. Więc szlamik pozostaje rekordzistą w locie na głodnego ;)
          • pies_na_teorie [...] 24.01.09, 21:45
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • eptesicus możesz wyjaśnić na poważnie, o co ci chodzi? 25.01.09, 01:29
              to taki styl dyskusji, że jak ktoś się merytorycznie wypowiada, to
              trzeba go z...c?

              > Jedź bezgłowy może na jakieś forum ornitologiczne,
              > nie zasrywaj forum nauka ptasimi odchodami, ok ?
              • pies_na_teorie Re: możesz wyjaśnić na poważnie, o co ci chodzi? 25.01.09, 11:45

                eptesicus napisał:

                > to taki styl dyskusji, że jak ktoś się merytorycznie wypowiada,
                > to trzeba go z...c?
                >
                > > Jedź bezgłowy może na jakieś forum ornitologiczne,
                > > nie zasrywaj forum nauka ptasimi odchodami, ok ?

                W chwilach słabości i znużenia ulegam irytacji widząc marnotrawstwo
                intelektualne przy drążeniu marginalnych kwestii zamiast fundamentalnych.
                • eptesicus nauka to małe cegiełki, duże bloki... 25.01.09, 16:10
                  ...i kolumny. Bez małych cegiełek, każdy mur jest pełen dziur.
                  Głupotą jest myślenie w kategoriach "zamiast", każda budowla
                  potrzebuje i kolumn i cegiełek w murze. Nauka rozwija się bowiem jak
                  krzak - państwo tylko go podlewa, a nie ciągnie za gałęzie, żeby
                  zmusić aby rosło w tym kierunku, który ktoś sobie ubzdurał.
                  Przynajmniej tak jest w krajach cywilizowanych, mających największe
                  osiągnięcia w nauce. W Kacapii owszem próbowano planować naukowcom
                  czym mają się zajmować, co śmieszniejsze, planowali im to
                  urzednicy ;-) efekt był taki, że ów absurdalny system zapadł się w
                  otchłań jeszcze szybciej, niż było mu to pisane. Dlatego warto
                  unikać pokus ręcznego sterowania nauką. Tam gdzie jej nie było,
                  lepiej na tym wyszli

                  ten wątek jest o szlamniku - gatunku ptaka z rzędu Charadriiformes.
                  Logiczne więc, że wypowiedzi dotyczą jego rekordowej migracji
                  transpacyficznej, a nie czegokolwiek innego. Zdziwiłbym się, gdyby
                  np. pod tym wątkiem były wypowiedzi o budowie atomu czy lotach
                  międzygwiezdnych

                  > W chwilach słabości i znużenia ulegam irytacji widząc marnotrawstwo
                  > intelektualne przy drążeniu marginalnych kwestii zamiast
                  fundamentalnych.

                  marginalnych, ale ciekawych. A fundamentem nauki jest ciekawość, nie
                  potrzeba

                  • stalybywalec Re: nauka to małe cegiełki, duże bloki... 25.01.09, 17:53
                    eptesicus napisał: A fundamentem nauki jest ciekawość, nie
                    > potrzeba.

                    Święte słowa, można dodać jeszcze, że tym motorem napędowym powinno być
                    marzenie i wyobrażnia, bez tego nie ma postępu w nauce, zostałoby jedynie
                    monotonne rzemiosło.

                    Musisz wybaczyć naszemu forumowemu pieskowi teoretycznemu, jego irytację, on
                    nieustannie przebywa pośród rzeczy największych i nieosiągalnych, na najwyższej
                    półce kosmologii.

                    PS Niestety nie jestem biologiem, lecz mnie również fascynuje biologia ptaków a
                    zwłaszcza ich niesamowicie wysoki metabolizm. Dlaczego, skoro są to zwierzęta
                    ewolucyjnie wywodzące się od dinozaurów, natura zmusza je do tak wielkich
                    wędrówek, w jakim określonym celu ? Odnosi się wrażenie, iż w przypadku
                    niewątpliwie czekającego nas prędzej, czy póżniej, impactu, lub innej przyczyny
                    wielkiego wymierania - to właśnie wszędobylskie ptaki mogą przetrwać.
                    • eptesicus Re: nauka to małe cegiełki, duże bloki... 25.01.09, 19:20
                      >>Dlaczego, skoro są to zwierzęta
                      > ewolucyjnie wywodzące się od dinozaurów, natura zmusza je do tak
                      wielkich
                      > wędrówek, w jakim określonym celu ?

                      przecież właśnie to zwiększa ich szanse przeżycia zimy w strefach
                      umiarkowanych, subpolarnych i polarnych (poprzez ucieczkę stamtąd) -
                      a sama możliwość zasiedlenia takich ogromnych obszarów jest przecież
                      ewolucyjną przewagą nad tymi, którzy tego nie potrafią
                      • stalybywalec Re: nauka to małe cegiełki, duże bloki... 25.01.09, 20:27
                        eptesicus napisał:
                        a sama możliwość zasiedlenia takich ogromnych obszarów jest przecież
                        > ewolucyjną przewagą nad tymi, którzy tego nie potrafią

                        Mechanizmy ewolucyjne są racjonalne i w miarę jasne, choć niekiedy, jak na
                        razie, nie do końca oczywiste. Przecież, gdyby w przypadku tychże szlamników,
                        siła pchająca je do tych globalnych wędrówek, było jedynie trywialne papu, toć
                        przecież na tak długim odcinku znalazły by sobie bliższe o wiele, miejsca
                        żerowania, czy rozrodu, bez zbędnego oblatywania prawie połowy planety.
                        Prawdopodobnie, takie wojaże mają całkiem inne podłoże, nie tylko biologiczne.
                        Przecież wiele gatunków ptaków migruje okresowo z różnych względów, lecz na
                        odległości i w celach wytłumaczalnych racjonalnie, czyż nie? No, ale to chyba za
                        daleko idące przypuszczenia laika, lecz jeśli to "sprawka" ewolucyjnych
                        mechanizmów, to muszą one być niezwykłe, aby zakodować w genach mapę
                        geograficzna całej planety i kiedy by to miało miejsce w skali czasowej.
                        • eptesicus Re: nauka to małe cegiełki, duże bloki... 26.01.09, 19:34
                          > Mechanizmy ewolucyjne są racjonalne i w miarę jasne, choć
                          niekiedy, jak na
                          > razie, nie do końca oczywiste. Przecież, gdyby w przypadku tychże
                          szlamników,
                          > siła pchająca je do tych globalnych wędrówek, było jedynie
                          trywialne papu, toć
                          > przecież na tak długim odcinku znalazły by sobie bliższe o wiele,
                          miejsca
                          > żerowania, czy rozrodu, bez zbędnego oblatywania prawie połowy
                          planety.

                          tak, ale do użytkowania tamtych miejsc jest masa innych chętnych.
                          Konkurencji unika się zajmując NOWE nisze ekologiczne, NIEDOSTĘPNE
                          dla innych z uwagi na brak odpowiedniej specjalizacji. Nie wszyscy
                          są w stanie lęgnąć się w arktycznej tundrze, bo nie wszyscy potrafią
                          wiać stamtąd na zimę.

                          oczywiście, że wojaże (i inne zjawiska biologiczne - tylko bez
                          polityki proszę ;-) nie zawsze mają znaczenie adaptacyjne, ale są
                          pozostałościami jakiśch historycznych zaszłości, np. odzwierciedlają
                          drogi kolonizacji po ustąpieniu lądolodu
                          • stalybywalec Re: nauka to małe cegiełki, duże bloki... 26.01.09, 21:17
                            eptesicus napisał:
                            > oczywiście, że wojaże (i inne zjawiska biologiczne - tylko bez
                            > polityki proszę ;-) nie zawsze mają znaczenie adaptacyjne, ale są
                            > pozostałościami jakiśch historycznych zaszłości, np. odzwierciedlają
                            > drogi kolonizacji po ustąpieniu lądolodu

                            Tu pełna zgoda, ewolucja działa racjonalnie i jakby wielko i wieloskalowo,
                            tylko skoro od ustapienia ostatniego lądolodu i zlodowacenia, minęło sporo
                            czasu, to dlaczegóż nie działają czynniki adaptacyjne do zmienionych warunków
                            klimatycznych? Czyżby szlamniki, ewolucja, przygotowała zawczasu, do zmian
                            klimatu orebour i każe im non stop odbywać te mordercze wędrówki?
                            • pensioner63 Ewolucja nie myśli. Migracja za pożywieniem 27.01.09, 20:51
                              stalybywalec napisała:
                              > ewolucja działa racjonalnie i jakby wielko i wieloskalowo,
                              > ... Czyżby szlamniki, ewolucja, przygotowała zawczasu, do zmian
                              > klimatu orebour i każe im non stop odbywać te mordercze wędrówki?

                              Nie rozumiem dlaczego antropomorfizujesz ewolucję? Ewolucja nie ma mózgu, nie
                              myśli, nie planuje, nie przewiduje. Działa na zasadzie, że zwierzęta i ptaki,
                              które miały szczęście dobrze przystosować się do środowiska żyją. Źle
                              przystosowane wymarły.

                              Szlamniki znalazły dobre środowisko do życia w lecie. Ponieważ potrafią w mniej
                              niż w dwa tygodnie przesiedlić się wiosną i jesienią więc żyją mając dwa lata w
                              ciągu roku i ani jednej zimy. Mgr Robert Gill z kolegami zbadali i opisali ich
                              migrację. My z zainteresowaniem przeczytaliśmy streszczenie ich publikacji.
                              • stalybywalec Re: Ewolucja nie myśli. Migracja za pożywieniem 27.01.09, 23:52
                                pensioner63 napisał:
                                > Nie rozumiem dlaczego antropomorfizujesz ewolucję?

                                Nie przesadzamy, my też, ale już bez mgr.Gilla, mamy swoje poglądy na
                                wewnątrz-planetarne migracje.

                                Ewolucja nie ma mózgu, nie
                                > myśli, nie planuje, nie przewiduje. Działa na zasadzie, że zwierzęta i ptaki,
                                > które miały szczęście dobrze przystosować się do środowiska żyją. Źle
                                przystosowane wymarły.

                                Masz poniekąd rację, ewolucja jest "ślepa", a o czym niewątpliwie świadczy jej
                                szczytowy wytwór panujący, który równie w ślepy sposób potrafi wszystko
                                zinterpretować, ale i sknocić też potrafi. My nie radzimy doszukiwać się
                                nadmiernie ukrytych podtekstów, bo my nie jesteśmy magistrami biologii, niestety.
                    • funstein Re: nauka to małe cegiełki, duże bloki... 28.01.09, 00:21
                      wydajny i niezniszczalny metabolizm ptaków latających jest związany z wysokim
                      poziomem miedzi w komórkach mięśni. Wszystkie przemiany energetyczne są
                      katalizowane przez miedź.

                      dlatego ptaki latające są uznawane przez ludy hebrajskie za koszerne a taki np.
                      struś już nie. Szkoda wysiłku i pieniędzy na jedzenie mięsa bez miedzi. Ciekawe,
                      ze wiedziano to tysiace lat temu a dzisiaj "amerykańscy naukowcy" o tym nie wiedzą.
            • madcio Te, pies. 26.01.09, 17:45
              To, że cię nie obchodzą szlamniki, nic nie znaczy. To forum jest dla wszystkich,
              nie tylko dla wyznawców popapranych teorii fizycznych.

              Innymi słowy, grzeczniej, please.
      • kornel-1 Re: Zastanawia mnie parę rzeczy... 24.01.09, 21:39
        kornel-1 napisał:

        > 1. Oszczędność 17% energii ptaka przy locie w kluczu
        > w stosunku do samotnego lotu. Wartość wydaje mi się
        > przesadnie duża. Czy ktoś zna prace naukowe na ten
        > temat?

        Hm. Sam sobie odpowiem :D
        Wikipedia en.wikipedia.org/wiki/Bird_migration podaje, że "individual
        energy savings have been estimated in the range 12–20 %". To przykład ma
        nierzetelność autorów hasła. W cytowanej publikacji [9]
        jeb.biologists.org/cgi/reprint/189/1/251.pdf czytam:
        "The saving in total power might be as low as 2.4 %."

        Moim zdaniem główną korzyścią z formowania klucza jest ułatwienie orientacji
        (poprzez kontakt wzrokowy i/lub zmiany ciśnienia za przewodnikiem) i zwiększenie
        bezpieczeństwa przelotu.

        No, ale studiów ornitologicznych nie ukończyłem. Może wypowie się tu ktoś od
        aerodynamiki?

        Kornel
        • kokoroko09 Re: Zastanawia mnie parę rzeczy... 25.01.09, 17:53
          ci kolesie zwerifikowali swoje rezultaty i podali nowe liczby 4.5–9%.
          Ale to tylko dla gesi.
    • kpt_kloss Brawo szlemniki ! Tak trzymac ! 25.01.09, 14:55
      • kpt_kloss Szlamiki !!! Chcialem powiedziec brawo szlamiki ! 25.01.09, 15:02
        • kornel-1 Szlamiki !!! Chcialem powiedziec brawo szlamiki 25.01.09, 16:49
          Niezależnie od tego, co powiesz, ptak z artykułu nosi nazwę szlamnik.
          pl.wikipedia.org/wiki/Szlamnik

          Kornel
          • jezdziec_apokalipsy Re: Szlamiki !!! Chcialem powiedziec brawo szlam 25.01.09, 23:41
            Prawda ja też zjadłem "n" i to dwa razy :D
            • uwazna Re: Szlamiki !!! Chcialem powiedziec brawo szlam 26.01.09, 12:33
              Nie przejmuj się :-). Obie nazwy są poprawne i stosowane zamiennie,
              co potwierdza słownik języka polskiego. W mojej starszej literaturze
              ornitologicznej jest "szlamnik". W nowszej i "szlamnik", i "szlamik".
              • kornel-1 Re: Szlamiki !!! Chcialem powiedziec brawo szlam 29.01.09, 16:44
                uwazna napisała:

                > W mojej starszej literaturze ornitologicznej jest "szlamnik".
                > W nowszej i "szlamnik", i "szlamik".

                Hipoteza. Ktoś popełnił kiedyś błąd. I tak zostało.

                Lepiej usankcjonować oboczność, czy naprawić błąd??

                k.
    • kolejnebezpoczty ależ one odpoczywają w locie 27.01.09, 19:49
      kiedy sobie wykorzystują prądy powietrzne
    • kolejnebezpoczty Re: Urodzony, by latać 27.01.09, 20:01
      uwazna napisała:

      > zastanawia mnie, jak ptaki radzą sobie z deficytem tlenu, lecąc -

      tak w uproszczeniu : Atmosfera wraz z wysokością zmienia swój skład chemiczny i
      cechy fizyczne – temperaturę, ciśnienie i gęstość powietrza. Odmienne są również
      zjawiska w niej zachodzące. Zmiany temperatury w przekroju pionowym atmosfery są
      podstawą wydzielenia warstw, zwanych sferami. Mieszanie się powietrza powoduje,
      że nie można między nimi wyznaczyć wyraźnych, liniowych granic. Granicami są
      cienkie strefy przejściowe, zwane pauzami. Ustalono, że nazwa pauzy pochodzi od
      nazwy sfery leżącej poniżej. Zaczynając od powierzchni Ziemi, w atmosferze
      wyróżniane są:

      – troposfera – jej górną granicę wyznaczają pionowo wznoszące się prądy
      powietrza, których natężenie ulega zmianie w zależności od siły ciężkości, siły
      odśrodkowej i temperatury powietrza. Z tego względu troposfera sięga do
      wysokości 6-8 km nad biegunami, 10-11 km w średnich szerokościach geograficznych
      i 17-18 km nad równikiem. Najbardziej charakterystyczną cechą troposfery jest
      spadek temperatury wraz z wysokością średnio o 0,6° C na każde 100 m. Przy
      górnej granicy troposfery temperatura wynosi ok. –55 (–60)° C. Wraz z wysokością
      spada również ciśnienie średnio o 1 hPa na 11 metrów. Gęstość powietrza w
      troposferze jest bardzo duża, ponieważ skupia się w niej ok. 80% całej masy
      powietrza atmosferycznego oraz niemal 100% atmosferycznej pary wodnej i pyłów.
      Zachodzą tu procesy kształtujące pogodę i klimat, tj. kondensacja pary wodnej,
      tworzenie się chmur i powstawanie opadów, oraz występują poziome i pionowe ruchy
      mas powietrza;
      • kornel-1 Re: Urodzony, by latać 29.01.09, 16:53
        kolejnebezpoczty napisała:

        > uwazna napisała:
        > > zastanawia mnie, jak ptaki radzą sobie z deficytem tlenu, lecąc -
        >
        > tak w uproszczeniu : Atmosfera wraz z wysokością zmienia swój
        > skład chemiczny

        No... stężenie tlenu w troposferze (a poza nią rozważania w tym wątku są
        niepotrzebne) jest stałe :)

        Chyba, że zaczniemy dywagacje o ppb ;-)
        Kornel
        • kolejnebezpoczty Re: Urodzony, by latać 30.01.09, 11:37
          kornel-1 napisał:

          > kolejnebezpoczty napisała:
          >
          > > uwazna napisała:
          > > > zastanawia mnie, jak ptaki radzą sobie z deficytem tlenu, lecąc -
          > >
          > > tak w uproszczeniu : Atmosfera wraz z wysokością zmienia swój
          > > skład chemiczny
          >
          > No... stężenie tlenu w troposferze (a poza nią rozważania w tym wątku są
          > niepotrzebne) jest stałe :)

          No proszę, to skoro tak się dobrze orientujesz, podasz nam więc to stałe
          stężenie tlenu w troposferze? I mnie by interesowało w kontekście tego co
          napisała Uważna, to może rozwiniesz w tym kierunku wątek?

          >
          > Chyba, że zaczniemy dywagacje o ppb ;-)
          > Kornel
          • kornel-1 Re: Urodzony, by latać 30.01.09, 13:56
            kolejnebezpoczty napisała:
            > No proszę, to skoro tak się dobrze orientujesz, podasz nam więc to
            > stałe stężenie tlenu w troposferze?

            Sienko i Plane w "Chemia. Podstawy i własności" podają stężenie tlenu 209500 ppm.

            Teraz kolej na ciebie. Podaj zależność stężenia tlenu od wysokości (w troposferze).

            Może być wykres. Lubię wykresy.

            Kornel
            • kolejnebezpoczty Re: Urodzony, by latać 31.01.09, 20:51
              kornel-1 napisał:

              > kolejnebezpoczty napisała:
              > > No proszę, to skoro tak się dobrze orientujesz, podasz nam więc to
              > > stałe stężenie tlenu w troposferze?
              >
              > Sienko i Plane w "Chemia. Podstawy i własności" podają stężenie tlenu 209500 pp
              > m.
              >
              > Teraz kolej na ciebie. Podaj zależność stężenia tlenu od wysokości (w troposfer
              > ze).

              Hahaha, dobre, a dlaczego uważasz, że będe się z tobą bawić? :-)

              Ja tam wolę żebyś ty wszystko ładnie opisał co i jak z tym tlenem i ptakiem w
              górze, to może się czegoś dowiem w tym temacie :-) bo wyglądasz na mocno
              zorientowanego (jeśli o Ptaki w Górze chodzi)
              :-) Może też coś więcej dorzucisz z fizjologii ptasiej :-)
              • kornel-1 Re: Urodzony, by latać 31.01.09, 21:37
                kolejnebezpoczty napisała:
                >> Teraz kolej na ciebie. Podaj zależność stężenia tlenu od
                >>wysokości (w troposferze).
                >
                > Hahaha, dobre, a dlaczego uważasz, że będe się z tobą bawić? :-)

                Nie musisz. Moja prośba o podanie składu powietrza w zależności od wysokości
                mogła uwiarygodnić twoją pisaninę. Napisałaś, że skład atmosfery zależy od
                wysokości, gdy zapytałem o szczegóły - wykręciłaś się sianem.

                Niektórzy tak mają.

                > Ja tam wolę żebyś ty wszystko ładnie opisał co i jak z tym tlenem
                > i ptakiem w górze, to może się czegoś dowiem w tym temacie :-)

                Źle adresujesz pytanie. Zachęcam do ponownej lektury artykułu i przeczytania
                dyskusji na forum.

                Kornel
                • kolejnebezpoczty Re: Urodzony, by latać 01.02.09, 01:57
                  kornel-1 napisał:

                  > kolejnebezpoczty napisała:
                  > >> Teraz kolej na ciebie. Podaj zależność stężenia tlenu od
                  > >>wysokości (w troposferze).
                  > >
                  > > Hahaha, dobre, a dlaczego uważasz, że będe się z tobą bawić? :-)
                  >
                  > Nie musisz. Moja prośba o podanie składu powietrza w zależności od wysokości
                  > mogła uwiarygodnić twoją pisaninę. Napisałaś, że skład atmosfery zależy od
                  > wysokości, gdy zapytałem o szczegóły - wykręciłaś się sianem.


                  :-))))) uwiarygodnić moja pisaninę, a to dobre. dawno tak się nie uśmiałam.
                  pees, to co wkleiłam o atmosferze, gdzie nadmieniłam 'w uproszczeniu' było
                  skopiowane skądś w necie, jako prosty tekścik na temat interesujący kogoś kto
                  pisał zdaje się o niedoborze tlenu.

                  >
                  > Niektórzy tak mają.

                  płaczę ze śmiechu. coś w rodzaju gdy śpiewam czasami mszę naśladując marnej
                  jakości wzmacniacz.
                  >
                  > > Ja tam wolę żebyś ty wszystko ładnie opisał co i jak z tym tlenem
                  > > i ptakiem w górze, to może się czegoś dowiem w tym temacie :-)
                  >
                  > Źle adresujesz pytanie. Zachęcam do ponownej lektury artykułu i przeczytania
                  > dyskusji na forum.

                  Naaaaprawdę? :-)
                  Nieeeeeeeeeeeeeemożliwe... :-)

                  Nie no chyba padnę na wznak. Właśnie tak! pytania to ja ci dopiero mogę zadać
                  kotek, ale gwarantuję że ich nie zrozumiesz a co dopiero o odpowiadaniu na nie.
                  serdeczności ślę. TAK mnie ubawiłeś.
                  >
                  > Kornel
                  • kolejnebezpoczty no takeś mnie rozbawił że 01.02.09, 09:25
                    aż powracam i zaglądam, czy mi aby nie odbazgrałeś! Korneliuszu.
                  • kornel-1 Re: Urodzony, by latać 01.02.09, 10:29
                    kolejnebezpoczty napisała:

                    > pees, to co wkleiłam o atmosferze, gdzie nadmieniłam 'w
                    > uproszczeniu' było skopiowane skądś w necie, jako prosty tekścik
                    > na temat interesujący kogoś kto pisał zdaje się o niedoborze
                    > tlenu.

                    TERAZ to możesz sobie pisać wszystko :) W sieci jest pełno nieprawdziwych
                    informacji, przedstawianie ich jako swoich (nie zaznaczyłaś, że to cytat) jest
                    traktowane jako wyrażenie własnych opinii.

                    OCZYWIŚCIE, teraz możesz sobie pisać, co chcesz :) Nawet, że to był żart.

                    > płaczę ze śmiechu. [...]
                    > Naaaaprawdę? :-)
                    > Nieeeeeeeeeeeeeemożliwe... :-)
                    > Nie no chyba padnę na wznak. [...]
                    > gwarantuję że ich nie zrozumiesz [...]
                    > TAK mnie ubawiłeś.

                    Merytoryczność twojej wypowiedzi 2%(+/-3%)

                    Kornel
                    • kolejnebezpoczty bu rozczarowałeś mnie, bu! 01.02.09, 13:06
                      kornel-1 napisał:

                      > kolejnebezpoczty napisała:
                      >
                      > > pees, to co wkleiłam o atmosferze, gdzie nadmieniłam 'w
                      > > uproszczeniu' było skopiowane skądś w necie, jako prosty tekścik
                      > > na temat interesujący kogoś kto pisał zdaje się o niedoborze
                      > > tlenu.
                      >
                      > TERAZ to możesz sobie pisać wszystko :) W sieci jest pełno nieprawdziwych
                      > informacji, przedstawianie ich jako swoich (nie zaznaczyłaś, że to cytat) jest
                      > traktowane jako wyrażenie własnych opinii.

                      Korneliusz, nie o to chodzi, jeju, czy ty naprawdę jesteś aż tak zwichnięty?
                      Wkleiłam bo podzielam, to nie są nieprawdziwe info, ale nie było to z jakiegoś
                      'megazaawansowanego' źródła. Czemu nie nawiążesz do mojego 'w uproszczeniu'? :-)

                      A propos. Ja nawiązałam do posta niejekiej 'Uważnej' na temat ptaków i tlenu,
                      ale ona w ogóle nie odpisała. Ale odpisałeś ty. No więc, skoro wiesz coś więcej
                      na ten temat, to cię podpytywałam, bo ja np. na temat przystowosowań
                      fizjologicznych ptaków do wymiany gazowej na wysokościach to nic nie wiem.
                      Kornel, czy ty nie pisałeś wcześniej jako 'Uważna'? Bo tak jakoś chyba poczułeś
                      się zaatakowany moim postem z info na temat troposfery, że ojej. Ale o co
                      chodziło, odnalazełś w nim jakąś negatywną sugestię? Może zupełnie błędnie?

                      >
                      > OCZYWIŚCIE, teraz możesz sobie pisać, co chcesz :) Nawet, że to był żart.

                      Koniś, ja zwsze mogę pisać co tylko chcę, nie tylko teraz, ale i wcześniej,
                      później i w ogóle :-)

                      >
                      > > płaczę ze śmiechu. [...]
                      > > Naaaaprawdę? :-)
                      > > Nieeeeeeeeeeeeeemożliwe... :-)
                      > > Nie no chyba padnę na wznak. [...]
                      > > gwarantuję że ich nie zrozumiesz [...]
                      > > TAK mnie ubawiłeś.
                      >
                      > Merytoryczność twojej wypowiedzi 2%(+/-3%)

                      Ależ nie zawsze wypowiedzi/odpowiedzi są w stanie dogodzić pytającemu! No i nie
                      zawsze są tak skonstruowane aby pytającemu dogodzić.
                      :-)
                      • kornel-1 Re: bu rozczarowałeś mnie, bu! 01.02.09, 19:05
                        kolejnebezpoczty napisała:
                        > Wkleiłam bo podzielam, to nie są nieprawdziwe info, ale nie
                        > było to z jakiegoś 'megazaawansowanego' źródła. Czemu nie
                        > nawiążesz do mojego 'w uproszczeniu'? :-> )

                        Twój skopiowany nie-wiadomo-skąd tekst nie odpowiadał na pytanie Uważnej. Po
                        prostu tak sobie posurfowałaś po sieci, coś tam znalazłaś i plask! wkleiłaś. Ale
                        po co?

                        Z lekcji przyrody w klasie IV szkoły podstawowej wiemy, że skład powietrza w
                        troposferze jest stały, jeno ciśnienie obniża się. Pytanie Uważnej odnosi się do
                        fizjologii ptaków a nie meteorologii czy chemii atmosfery.

                        PROSZĘ: nie wklejaj tekstów na łapu-capu jeśli nic nie wyjaśniają. Poczytaj,
                        przemyśl i napisz coś od siebie :)

                        > A propos. Ja nawiązałam do posta niejekiej 'Uważnej' na temat
                        > ptaków i tlenu, ale ona w ogóle nie odpisała. Ale odpisałeś ty.
                        > No więc, skoro wiesz coś więcej na ten temat, to cię
                        > podpytywałam,

                        Bla bla bla!

                        Najwyraźniej nie rozumiesz struktury dyskusji prowadzonej pod artykułem. Jest
                        tylko JEDEN POST inicjujący dyskusję (w tym wypadku Uważnej) KOLEJNE POSTY są
                        bądź odpowiedziami do postu otwierającego.

                        JEŚLI chcesz się odnieść do wypowiedzi Uważnej rób to pod JEJ postem a nie
                        mieszaj pod postami innych. Wprowadza to bałagan na forum.

                        Ja zadałem kilka pytań w swoim poście. Jeśli masz coś do powiedzenia w tym
                        względzie - śmiało pisz w tej gałęzi drzewa dyskusji. Jeśli nie - papa!

                        Kornel
                        • uwazna lepiej późno niż wcale :) 06.02.09, 22:23
                          kornel-1 napisał:

                          > kolejnebezpoczty napisała:
                          > > Wkleiłam bo podzielam, to nie są nieprawdziwe info, ale nie
                          > > było to z jakiegoś 'megazaawansowanego' źródła. Czemu nie
                          > > nawiążesz do mojego 'w uproszczeniu'? :-> )
                          >
                          > Twój skopiowany nie-wiadomo-skąd tekst nie odpowiadał na pytanie
                          Uważnej. Po
                          > prostu tak sobie posurfowałaś po sieci, coś tam znalazłaś i plask!
                          wkleiłaś. Al
                          > e
                          > po co?
                          >
                          > Z lekcji przyrody w klasie IV szkoły podstawowej wiemy, że skład
                          powietrza w
                          > troposferze jest stały, jeno ciśnienie obniża się. Pytanie Uważnej
                          odnosi się d
                          > o
                          > fizjologii ptaków a nie meteorologii czy chemii atmosfery.
                          >
                          > PROSZĘ: nie wklejaj tekstów na łapu-capu jeśli nic nie wyjaśniają.
                          Poczytaj,
                          > przemyśl i napisz coś od siebie :)
                          >
                          > > A propos. Ja nawiązałam do posta niejekiej 'Uważnej' na temat
                          > > ptaków i tlenu, ale ona w ogóle nie odpisała. Ale odpisałeś ty.
                          > > No więc, skoro wiesz coś więcej na ten temat, to cię
                          > > podpytywałam,
                          >
                          > Bla bla bla!
                          >
                          > Najwyraźniej nie rozumiesz struktury dyskusji prowadzonej pod
                          artykułem. Jest
                          > tylko JEDEN POST inicjujący dyskusję (w tym wypadku Uważnej)
                          KOLEJNE POSTY są
                          > bądź odpowiedziami do postu otwierającego.
                          >
                          > JEŚLI chcesz się odnieść do wypowiedzi Uważnej rób to pod JEJ
                          postem a nie
                          > mieszaj pod postami innych. Wprowadza to bałagan na forum.
                          >
                          > Ja zadałem kilka pytań w swoim poście. Jeśli masz coś do
                          powiedzenia w tym
                          > względzie - śmiało pisz w tej gałęzi drzewa dyskusji. Jeśli nie -
                          papa!
                          >
                          > Kornel

                          Przepraszam, że tak zamilkłam, wyjechałam na trochę i nie miałam
                          dostępu do netu. Wracam, a tu dyskusja toczy się dalej :-
                          ).Kolejnebezpoczty - czuję się trochę nieswojo, gdy piszesz o
                          mnie "niejaka" ;-). W każdym razie dziękuję za próbę kontynuacji
                          tematu, choć, jak słusznie zauważył Kornel, wklejony tekst jest
                          jakby nie na temat. Mnie chodziło o to, jak to jest, że himalaiści
                          po dotarciu do pewnej wysokości, muszą zakładać aparaty tlenowe, a
                          zwykły ruch ręką na wysokości 8.000 m n.p.m. urasta do rangi
                          gigantycznego wysiłku. Ludziom wysiadają płuca, mają zaburzenia w
                          pracy mózgu. Tymczasem takie np. gęsi śnieżne dwa razy w roku
                          przelatują nad Himalajami lotem aktywnym, bardzo energochłonnym
                          jakby nigdy nic. Nie tracą orientacji, normalnie oddychają i jeszcze
                          machają nieustannie skrzydłami. Nie mogę tego pojąć.
                          I jeszcze jedno, retoryczne ;-) pytanie. Czy Wy dwoje musicie tak
                          sobie dogryzać? Czy nie fajniej byłoby pogadać sobie merytorycznie
                          na jakiś ciekawy temat i nauczyć sie czegoś nawzajem od siebie :-)?
                          Proooszę.
                          • kala.fior Wiatr pod skrzydłami ! 07.02.09, 10:13
                            uważna napisała:

                            > Tymczasem takie np. gęsi śnieżne dwa razy w roku
                            > przelatują nad Himalajami lotem aktywnym, bardzo energochłonnym
                            > jakby nigdy nic. Nie tracą orientacji, normalnie oddychają i jeszcze
                            > machają nieustannie skrzydłami. Nie mogę tego pojąć.

                            Zadaje sobie podobne pytania. Tam jest zimno, mało tlenu, rzadkie powietrze
                            (mniej nosi) a te ptaszki maja średnią prędkość 60 km/h !

                            Zaryzykowałbym twierdzenie że podstawowym sposobem przenoszenia się jest
                            znalezienie wiatru w dobrym kierunku, a latanie ma za zadanie utrzymanie się w nim.

                            pozdrowinie
                            K
                            • uwazna Re: Wiatr pod skrzydłami ! 07.02.09, 12:02
                              kala.fior napisał:


                              > Zaryzykowałbym twierdzenie że podstawowym sposobem przenoszenia
                              się jest
                              > znalezienie wiatru w dobrym kierunku, a latanie ma za zadanie
                              utrzymanie się w
                              > nim.
                              > K

                              OK. Korzystny wiatr z pewnością ułatwia zadanie. Ale człowiek na tej
                              wysokości, jeśli nawet nic nie musiałby robić, to z braku tlenu
                              traci przytomność. Dlaczego ptaki jej nie tracą? Dlaczego człowiek
                              już po przekroczeniu 2500 m n.p.m zaczyna z reguły zdradzać objawy
                              choroby wysokościowej, a ptaki mają to w nosie? Właśnie. Gdzie one
                              to mają? Co konkretnie w ich budowie powoduje, że zdarza się, iż
                              latają na pułapach samolotów pasażerskich bez szkody dla siebie ;-)?
                              • uwazna Re: wiem... 08.02.09, 12:10
                                Wreszcie się dowiedziałam. Lepiej późno niż wcale ;-). Kto chce,
                                niech słucha:
                                Otóż ptaki mają znacznie bardziej wydajny układ oddechowy niż ssaki,
                                a to za sprawą worków powietrznych. Z każdym oddechem pobierają
                                powietrze zarówno do płuc, jak i do worków. W czasie, gdy z płuc
                                wydychają zużyte powietrze, na to miejsce wtłaczane jest "czekające"
                                powietrze z worków. Dzięki temu wymiana gazowa następuje non-stop i
                                w czasie wydechu nie ma strat energii, tak jak dzieje się to u nas.
                                Rekord wysokości lotu należy do sępa plamistego, który miał
                                nieszczęście wpaść do silnika samolotu na wysokości ponad 11,5 tys.
                                metrów! Samolot udało się sprowadzić na ziemię i szczegółowo
                                sprawdzić przyczynę awarii, w tym ustalić gatunek nieszczęśnika.
                                Jeśli chodzi o gęsi śnieżne, które wszak nie szybują jak sępy, tylko
                                lecą aktywnie, to mają one szczególne przystosowanie dające im
                                przewagę na dużych wysokościach w stosunku do innych ptaków. Mają
                                mianowicie specjalny rodzaj hemoglobiny, która na dużych
                                wysokościach bardzo szybko absorbuje tlen, a ich naczynia
                                włoskowate szczególnie głęboko penetrują mięśnie, przekazując tlen
                                do włókien mięśniowych. To tak w wielkim skrócie.
    • 737ng Urodzony, by latać 27.01.09, 20:42
      Nie ma Boeinga 747-700. Zgadujac po zasiegu chyba chodzilo o -400?

      K.
    • pocalujta_wujta A ile by przelecial gdyby calkowicie sie wypalil? 27.01.09, 21:26
      No to jeszcze mozna sie calkiem spalic.


      To jeszcze nic, bo Chuck Norris...
      • kolejnebezpoczty Re: A ile by przelecial gdyby calkowicie sie wypa 28.01.09, 07:16
        pocalujta_wujta napisał:

        > No to jeszcze mozna sie calkiem spalic.
        >
        >
        > To jeszcze nic, bo Chuck Norris...

        Podobno Kazik "spalał się" , więc Chuck już nie jest taki heja.
    • eeeee1 Urodzony, by latać 27.01.09, 23:32
      i nigdy już nie dowiemy się jak dużo większy dystans pokonałby nasz
      dzielny ptaszek gdyby naukowcy nie zainstalowali mu ciężkiego
      nadajnika w tyłku


      • eptesicus Re: Urodzony, by latać 28.01.09, 18:47
        > i nigdy już nie dowiemy się jak dużo większy dystans pokonałby
        nasz
        > dzielny ptaszek gdyby naukowcy nie zainstalowali mu ciężkiego
        > nadajnika w tyłku

        i tak nie dowiedzielibyśmy się. Bo jak się dowiedzieć BEZ NADAJNIKA?

        w telemetrii zwierząt latających - czy to ptak, czy nietoperz -
        reguła jest prosta, nie można przekroczyć 5% masy ciała
        • kornel-1 Re: Urodzony, by latać 29.01.09, 16:40
          eptesicus napisał:
          > w telemetrii zwierząt latających - czy to ptak, czy nietoperz -
          > reguła jest prosta, nie można przekroczyć 5% masy ciała

          Dlaczego 5% a nie 5.2%?

          Uwielbiam proste reguły :D

          Kornel
    • perculator na skrzydlach samolotu 28.01.09, 03:12
      czasem ptaki przelatuja tysiace kilometrow na samolocie. Czasem sa
      to osobniki, ktore "wsiadly" nie na ten samolot i znajda sie w
      stronach w ktorych naturalnie nigdy nie przebywaja.
      • kala.fior Re: na skrzydlach samolotu 29.01.09, 16:53
        Ciekawe, a skąd to wiesz? Możne jakieś fotki? Jeżeli nie ma zdjęć to to są
        napewno nietoperze podczepione pod skrzydłami samolotu.
      • eeeee1 Re: na skrzydlach samolotu 31.01.09, 22:06
        świetna uwaga!
        pozdrawiam

        (p.s.: nie tylko na samolotach ale takze na statkach)
    • kolejnebezpoczty Kornrl dzie ty? 01.02.09, 18:50
      siem podziaueś???
      Już miauam nadziejem na więcej zabawy, a ty taki! echhhhhhh
      Zapodaj jaki drażliwy temat, ciom?
    • kolejnebezpoczty ale bredzisz, nawet czytać się nie chce 02.02.09, 02:31
      widać jakie masz pojęcie o czymkolwiek... w każdym razie te twoje wywody są
      tragiczne. dalej b.k.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka