stefan4 04.02.09, 00:54 Z czego składa się materia? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
asteroida2 Re: Dokopmy się do podstaw realności 04.02.09, 09:27 > Realny świat fizyczny zbudowany jest z czystej matematyki... Ale to chyba truizm? Mówi tylko że świat jest z _czegoś_ zbudowany, że rządzą nim jakieś poznawalne prawa. My sobie te prawa wymyślamy, testujemy i potem jakoś nazywami: matematyką, fizyką czy czymś tam jeszcze. Do fizyki wrzuciliśmy te prawa które zależą od jakichś doświadczeń (więc się z czasem mogą zdezaktualizować), a do matematyki te które nie zależą, czyli są niezmienne. To co napisałeś, można więc sparafrazować mówiąc że "realny świat jest zbudowany z niezmiennych praw". Odpowiedz Link Zgłoś
kala.fior Re: Dokopmy się do podstaw realności 04.02.09, 22:47 no wychyle się... Pod koniec wykladu (seminarium o CD w MIT) prof. A.Guth stwierdził ze jest to bardzo prawdopodobne, ze globalna suma całej masa/energia/grawitacji, ładunku i moment pędu jest zero. I od tego się zaczęło. I ta "próżnia" (słowo 'nicość' zostało doszczetnie skompromitowane przez Leosia) w wyniku jakiegoś nieznanego mechanizmu rozerwała się na energie (pozytywna/negatywna), ładunek (+/-) etc. Wiec wyglada bardzo prawdopodobnie ze wystarczy mniej więcej nic + pare praw; "realny świat jest zbudowany z niezmiennych praw" Fascynująca perspektywa. Odpowiedz Link Zgłoś
losiu4 Re: Dokopmy się do podstaw realności 10.02.09, 17:06 kala.fior napisał: > no wychyle się... > > Pod koniec wykladu (seminarium o CD w MIT) prof. A.Guth stwierdził > ze jest to bardzo prawdopodobne, ze globalna suma całej > masa/energia/grawitacji, ładunku i moment pędu jest zero. I od > tego się zaczęło. no to gość poszedł na łatwiznę. Coś tam se poiewidział, ale niby czemu od zera cokolwiek miałoby zacząć być? I co on tak naprawdę uważał za "zero"? Pozdrawiam Losiu Odpowiedz Link Zgłoś
kala.fior Re: Dokopmy się do podstaw realności 10.02.09, 21:29 ...te zera wynikały z obliczeń, ciekawe by było dowiedzie się jak się coś takiego liczy. mogę cie tylko odesłać na poszukiwanie prac źródłowych... Odpowiedz Link Zgłoś
marksistowski A ja mam ine zdanie 04.02.09, 14:01 Każde rozmnowanie warto zakotwiczyc w obserwacji kosmosu i kosmicznej empirii. 1) Wszystkie elementy kosmosu daja sie zredukowac do masy. Dowodem jest BH. 2)Big Bang ma swoj poczatek w nierownowadze masy/antymasy Masa/antymasa w rownowadze to nicosc wzgledna. Rzeczywistosc jest zakorzeniona w nicosci. Odpowiedz Link Zgłoś
pies_na_teorie Re: A ja mam ine zdanie 04.02.09, 22:07 marksistowski napisał: > Każde rozmnowanie warto zakotwiczyc w obserwacji kosmosu i > kosmicznej empirii. > Słusznie i naukowo :) > 1) Wszystkie elementy kosmosu daja sie zredukowac do masy. > Dowodem jest BH. > W zasadzie można i tak powiedzieć... > 2)Big Bang ma swoj poczatek w nierownowadze masy/antymasy > Masa/antymasa w rownowadze to nicosc wzgledna. > Rzeczywistosc jest zakorzeniona w nicosci. > To też jest do przełknięcia, po przygotowaniu... Odpowiedz Link Zgłoś
dr.niekoszerny Re: A ja mam ine zdanie 06.02.09, 12:18 Masa to tylko jedna z mozliwych postaci energii, podstawowego budulca naszej rzeczywistosci (E=m*c^2). Odpowiedz Link Zgłoś
marksistowski Łacina - podstawowym budulcem kosmosu 04.02.09, 16:12 Jezeli Stefan twierdzi , że podstawowym budulcem kosmosu jest matematyka, to ja z rowną pewnoscią twierdzę , ze podstawowym budlcem kosmosu jest łacina. O Boziu, daj mi cierpliwosc. Odpowiedz Link Zgłoś
stefan4 Re: Łacina - podstawowym budulcem kosmosu 04.02.09, 19:17 marksistowski: > ja z rowną pewnoscią twierdzę , ze podstawowym budlcem kosmosu > jest łacina. ...in principio erat Verbum... - Stefan www.ipipan.gda.pl/~stefan/oswiadczenie_antylustracyjne.html Odpowiedz Link Zgłoś
dr.niekoszerny Hebrajski - podstawowym budulcem kosmosu 06.02.09, 12:21 A ja pojde dalej: oswiadcze, iz podstawowym budulcem kosmosu jest jezyk Hebrajski, zgodnie z twierdzeniami zawartymi w Kabale (np. w Ksiedze Zohar) i ze swiat spoczywa na ramionach 12 cadykow. I ze cala tajemnica Wszechswiata zawarta jest w 4 literach hebrajskiego alfabetu: jod, heh, waw, heh... Odpowiedz Link Zgłoś
facet123 Re: Dokopmy się do podstaw realności 06.02.09, 12:02 Masz rację. Na najbardziej elementarnym i analitycznym poziomie cała fizyka jest jedynie matematyką. Energie, siły, pola to tylko matematyczne metody opisu zjawisk które pozwalają bardzo skutecznie usystematyzować obserwacje i wyniki doświadczeń. Teroia naukowa nie robi nic więcej niż systematcznie ujmuje obserwacje we wzory. Dlatego teorię naukową można tylko obalić - przez wykazanie, że model świata jaki ona tworzy różni się od tego co mozna zaobserwować. Nie sposób udowodnić prawdziwości teorii fizycznej bo nie sposób przewidzieć z absolutną pewnością jakie obserwacie i eksperymenty przyniesie przyszłość. W zasadzie nie wiem jak mozna by taką "prawdziwość" teorii naukowej zdefiniować... Często laicy, domorośli filozofowie, ale też i sami fizycy dają się wciągnąć w polowanie na absolutną substancję która buduje naszą przestrzeń, czas, materię i energię. Zapominają, że bez względu na nazwę (kwarki, struny, pola, membrany, piana kwantowa itp...) jedyne czym dysponujemy (jedyny czym możemy dysponować!) to opis matematyczny abstrakcyjnych bytów. Jeżeli np. zespolone amplitudy prawdopodobieństwa stanowią poprawny aparat do opisu świata kwantów, to pytanie czy aplitudy prawdopodobieństwa są "rzeczywiste" jest jest pozbawione sensu. Są one tak bardzo "rzeczywiste" jak tylko mogą być przy obecnym poziomie naszej fizyki eksperymentalnej. Być może kiedyś odkryjemy jakieś dodatkowe zasady (uściślimy opis) które pozwolą wyeliminować amplitudy i zastąpić je czymś innym, ale wtedy podownie - pytanie czy to coś nowego jest "rzeczywiste" będzie równie pozbawione sensu. Chyba najlogiczniejsze co można stwierdzić to to, że byty matematyczne opisujące swiat fizyczny są tak rzeczywiste jak precyzyjnie opisują zdarzenia w nim zachodzące. Odpowiedz Link Zgłoś
dr.niekoszerny Re: Dokopmy się do podstaw realności 06.02.09, 12:24 1. Matematyczne byty sa z definicji czysta abstrakcja, nie majaca zadnych realnych odpowiednikow. 2. Realny swiat to energia w jej roznych postaciach. 3. Zlozonosc naszego swiata nigdy sie nie da zredukowac do numerycznych modeli matematycznych, poniewaz (1). Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
facet123 Re: Dokopmy się do podstaw realności 06.02.09, 12:57 > 1. Matematyczne byty sa z definicji czysta abstrakcja, nie majaca > zadnych realnych odpowiednikow. > 2. Realny swiat to energia w jej roznych postaciach. > 3. Zlozonosc naszego swiata nigdy sie nie da zredukowac do > numerycznych modeli matematycznych, poniewaz (1). ad.1 : Zgagzam się w pełni. ad.2 : A co to jest energia? Uwaga to pytanie podchwytliwe. Właśnie o nieistotności takich pytań pisałem wcześniej. Energia to pewien byt i powiedzmy, że nie jest on nawet matematyczny. Ale wszystko co możemy o nim powiedzieć to już matematyka, a w każdym razie systematyczne i logiczne reguły zgodnie z którymi ten byt się zachowuje. Każde nasze pojęcie tego czym jest energia będzie jedynie matematycznym opisem. Czy jest zatem sens twierdzić, że w energii jest coś więcej niż to co da się wyrazić poprzez prawa jakie nią rządzą? ad.3 Nie widzę wynikania tutaj. Dlacze z tego, że matematyka jest abstrakcyjna miało by wynikać, że nie da się za jej pomoca wyrazić precyzyjnie zjawisk w naszym swiecie? Odpowiedz Link Zgłoś
dr.niekoszerny Re: Dokopmy się do podstaw realności 06.02.09, 13:06 1. OK. 2. Energie mozemy obserwowac. Do dzis pamietam jak w laboratorium elektrycznym "popiescilo" mnie dosc wysokie napiecie... I mozemy ja zmierzyc. I jest ona rownowazna materii: E=m*c^2 (Ein Stein). Coz nam wiecej trzeba, by sie przekonac co do jej realnosci? 3. Matematyka zawodzi przy pomiarze i ocenie jakosci. A z tym problemem zetknalem sie ponad 30 lat temu piszac ma prace mgr z ekonomii... Odpowiedz Link Zgłoś
facet123 Re: Dokopmy się do podstaw realności 06.02.09, 13:34 > 2. Energie mozemy obserwowac. Do dzis pamietam jak w laboratorium > elektrycznym "popiescilo" mnie dosc wysokie napiecie... I mozemy ja > zmierzyc. I jest ona rownowazna materii: E=m*c^2 (Ein Stein). Coz > nam wiecej trzeba, by sie przekonac co do jej realnosci? Nic więcej. Ja nie twierdzę, że energia nie jest realna. Twierdzę jedynie, że ta jej realność to właśnie jej cechy które da się zmierzyć i opisać matematyką. Może to nie energię staramy się tutaj zdefiniować, a realność właśnie. > 3. Matematyka zawodzi przy pomiarze i ocenie jakosci. A z tym > problemem zetknalem sie ponad 30 lat temu piszac ma prace mgr z > ekonomii... Przecież matematyka to właśnie praca na różnych wielkościach. Jakość (jakakolwiek) to jedna z wielkości. Gdzie tu zatem problem? Odpowiedz Link Zgłoś
dr.niekoszerny Re: Dokopmy się do podstaw realności 06.02.09, 14:39 2. NIEKTORE cechy energii mozna zmierzyc i opisac "matematycznie", ale tylko niektore. 3. Jakosc ma wiele wymiarow, a kazdy z nich wyrazony jest w innych jednostkach, a niektore z nich (np. walory estetyczne) sa z def. niemierzalne. Jakosc to taki wektor, ktorego kazdy element jest wyrazony w innej jednostce. Takiego wektora nie mozna wiec w zaden sposob przetworzyc na skalar i powiedziec, ze A ma lepsza (wieksza) jakosc niz B. W ogole jakosc nie ma swej jednostki ('jak' to taki sam zart jak 'czuj')... Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
facet123 Re: Dokopmy się do podstaw realności 09.02.09, 09:22 > 2. NIEKTORE cechy energii mozna zmierzyc i opisac "matematycznie", > ale tylko niektore. Wszystko co stanowi rzeczywistość fizyczną da się zmierzyć i opisać matematycznie. To czego się nie da w ścisły sposób opisać zwykle odnosi się do wytworów ludzkiego umysłu (emocje, uczucia, subiektywne sądy dotyczące np. estetyki). Pewiedziałbym nawet, że to czy jakieś zwjawisko da się obiektywnie zmierzyć/opisać jest wyróżnikiem tego czy należy ono do rzeczywistości fizycznej czy nie. Jakich cechy energii nie da się wg Ciebie opisać matematycznie? > 3. Jakosc ma wiele wymiarow, a kazdy z nich wyrazony jest w innych > jednostkach, a niektore z nich (np. walory estetyczne) sa z def. > niemierzalne. Jak pisałem estetyka to subiektywne kryterium stworzone tylko przez ludzki mózg, który nie został bynajmniej ewolucyjnie stworzony do tego aby odkrywać elementarne prawa fizyki, ale do tego aby przeżyć w świecie pomiędzy drapiżnikami a jedzeniem. > Jakosc to taki wektor, ktorego kazdy element jest > wyrazony w innej jednostce. Takiego wektora nie mozna wiec w zaden > sposob przetworzyc na skalar i powiedziec, ze A ma lepsza > (wieksza) jakosc niz B. W ogole jakosc nie ma swej jednostki Ok. Istnieją więc byty dla których nie ma liniowego porządku zupełniego. Ale to przecież nie oznacza że nie rządzą nimi żadne ścisłe reguły. Że nie można z nich budowac zdań i wnioskować o nich logicznie. Odpowiedz Link Zgłoś
europitek Re: Dokopmy się do podstaw realności 10.02.09, 17:49 Chcę zwrócoć Twoją uwagę na to, że przesadnie "boisz się" różnych abstrakcji. Praktycznie każda dziedzina wiedzy jest przesycona abstrakcjami w stopniu niewiele mniejszym. Nawet nasza wiedza potoczna jest z gruntu abstrakcyjna. Tak "konkretne" terminy, jak <słoń>, <neutron> czy <woda>, to _abstrakcje_, będące opisami klas obiektów, a nie konkretnych jednostkowo występujących. W realnym świecie nie istnieje <słoń> - są tylko obiekty, o których można powiedzieć <ten słoń> (konkretny egzemplarz). Abstrakcyjność matematyki nie jest wcale jej "grzechem pierworodnym", lecz cechą całej naszej wiedzy, która jest oparta na kategoryzacji rzeczywistości. Odpowiedz Link Zgłoś
marksistowski Alan Guth się myli 10.02.09, 21:17 Alan Guth myli sie mowiac, ze suma energi, grawitacji, ładunku,momentu pędu rowna sie zero. Jest to kardynalny bład. 1) wynikiem takiego stanu rzeczywistosci byłby kosmos STATYCZNY. 2) Od początku kosmos jest DYNAMICZNY ulegajac od 13.7 lat ciągłemu rozszerzaniu. 3) Zrodlem rozszrzania i dynamiki sekwencji kosmosu jest nierownowaga masy/antymasy na korzysc antymasy. Nierownowaga ta jest cechą początku, trwania i konca kosmosu. 4) Kosmos to lokalna fluktuacja Nicosci Wzglednej masy/antymasy w rownowadze Odpowiedz Link Zgłoś
stefan4 Re: Dokopmy się do podstaw realności 06.02.09, 15:09 facet123: > Jeżeli np. zespolone amplitudy > prawdopodobieństwa stanowią poprawny aparat do opisu świata kwantów, > to pytanie czy aplitudy prawdopodobieństwa są "rzeczywiste" jest > jest pozbawione sensu. Są one tak bardzo "rzeczywiste" jak tylko > mogą być przy obecnym poziomie naszej fizyki eksperymentalnej. Wyraziłeś to znacznie ładniej ode mnie. Dziękuję. - Stefan www.ipipan.gda.pl/~stefan/oswiadczenie_antylustracyjne.html Odpowiedz Link Zgłoś
dr.niekoszerny Re: Dokopmy się do podstaw realności 06.02.09, 12:17 Daj sobie spokoj z ta "czysta matematyka", ktora jest niczym wiecej niz kolejnym dogmatycznym, para-religijnym systemem, nie majacym praktycznie nic do naszej realnej rzeczywistosci... Odpowiedz Link Zgłoś