keanein
14.03.09, 01:00
Myślę, że to ostatnia chwila, by podyskutować o temacie na spokojnie i bez
komentarzy panikarzy i dowcipnisiów, bo pewnie już za jakieś półtora roku
wszyscy będą mieli temat powyżej uszu (zakłądajac, że nikt nie potwierdzi, że
kataklizm będzie). Chodzi mi o oczywiście o wieszczony przez niektórych
kataklizm w roku 2012, który to miałby skutkować przesunięciem biegunów
magnetycznych ziemi (a więc podobno też zniszczeniem wszelkiej elektroniki)
oraz olbrzymimi powodziami (fale tsunami) i w efekcie zmianami klimatycznymi.
Tak się nad tym zastanawiałem, niektóre zagadnienia wydały mi się bardzo
frapujące i szukam paru racjonalnych odpowiedzi (lub dyskusji :) ) na takie
pytania:
- jaka jest możliwość, by w wypadku takiego kataklizmu przeżyły jakiekolwiek
zwierzęta (nie mówiąc już o ludziach) Czy, zakładając, że nie byłoby drugiej
Arki Noego, zwierzęta mają jakąkolwiek szansę na przezycie? Podobno nawet
ryby, w przypadku pomieszania się wód słodkich i słonych, miałyby ciężko. Czy
w takim razie ewolucja musiałaby zacząć pracę od początku (zakładając, że
początkowo całość Ziemi znajdzie się pod wodą)?
- Co w przypadku ogólnoświatowej powodzi stałoby się z roślinami? Tak sobie
myślę, że jeśli taka powódź rzeczywiście kiedyś była, a wiele źródeł wspomina
o jakiejś wielkiej powodzi w przeszłości (nie tylko Biblia), to jak mogła
odbywać się "regeneracja" planety? I jak wielkie musiały to być zmiany?
- Czy rzeczywiście nie byłoby sposobu na uchronienie zdobyczy cywilizacji
przed zniszczeniem? Czy możliwe byłoby, relatywnie szybkie, odbudowanie starej
infrastruktury? Co uległoby zniszczeniu?
- Zastanawia mnie też kwestia skażenia - czy taki kataklizm nie wywołałby
masowych wybuchów elektrowni/arsenałów atomowych? Czy planeta zostałaby wtedy
całkowicie "oczyszczona" z wszelkiego życia?
- Co z ogólnych skażeniem wynikającym z wymieszania się wszelkich wód z
odpadami itp a w rezultacie skażenia np. roślin, ryb, gleby. Jak wielkie
byłoby to skażenie? Czy nawet, jeśli ktoś by przezył, miałby w ogóle szanse
cokolwiek użytkować, zdobyć pożywienie, źródła czystej wody bez szkody dla siebie?
Na razie tyle rzeczy przyszło mi do głowy. Bardzo proszę potraktować ten temat
czysto naukowo, bo w tym sensie to mnie interesuje.
Dziękuję za zainteresowanie tematem i pozdrawiam!