Dodaj do ulubionych

W koło Macieju

26.08.09, 11:19

"Ludzką skłonnością do błądzenia zajął się też tygodnik "New Scientist".
Czytamy w nim, że to jedna z cech, która - oprócz inteligencji i mowy -
odróżnia nas od zwierząt."

****************************

Czy rzeczywiście jest to błądzenie? Jeżeli próbujemy spenetrować nieznany
teren wokół charakterystycznego miejsca, to zakładamy trasę po okręgu i powrót
do punktu wyjścia. Jeżeli zmienimy tezę doświadczenia, to uzyskujemy z wyników
eksperymentów cechę wielce przydatną dla przetrwania: eksplorację skrawka
terenu i powrót do bazy. Może więc w sytuacji zagubienia instynkt podpowiada
nam drogę do najbezpieczniejszego miejsca: domu.


Obserwuj wątek
    • dar61 Re: inuic-kich Her-zogów 27.08.09, 10:14
      Dzięki, że naukowcom nie uroiło się porównywać płci człowieczych w
      tym błądzeniu. Nie raz już mawiali, że kobieta łatwiej błądzi,
      zmysłu zapewne tego szóstego nie mając...

      Aż się prosi o zacytowanie badań, niedawno w tym zakątku
      przedstawianych, o domniemanym magnetycznym zmysle ludzi - i
      nietylko ludzi.
      O tych ciekawych eksperymentach, gdzie studentom [cóż to, inni nie-
      studenci niewarci badań?] po dłuższej przejażdżce autobusem z
      zasłoniętymi oknami kazano wskazywać północ. Części z nich
      zasłaniano oczy - ci pono w wiekszym odsetku wskazywali prawidłowo
      kierunek północy...


      Dając pomysł swój {Maruda} przypomniał metodykę szukania zdobyczy
      przez wilcze stada - szukających ją sposobem zataczania coraz
      większych kręgów z punktu wyjściowego.
      Logicznie - to daje zawsze trafienie. Ino, że wilk dziennie
      przebieża setki kilometrów, a człek kilka autobusów czy samochodów
      zwykle wtedy testuje.

      ---

      Inuic-kich Her-zogów to m-nie oso-biście już, pa-nie dzienik-
      arzu czy-tać jest ha-dko...

      Jeśli modnie i intelektualnie się pan snobuje na oberredaktora Mich-
      nika, to ja się już nie cze-piam :-)
      • maruda.r Re: inuic-kich Her-zogów 27.08.09, 14:07
        dar61 napisał:

        > Aż się prosi o zacytowanie badań, niedawno w tym zakątku
        > przedstawianych, o domniemanym magnetycznym zmysle ludzi - i
        > nietylko ludzi.

        *****************************

        Chyba nie trzeba ich szukać w innych artykułach. Przypadek Innuitów z GPS-em
        powinien dać do myślenia. Wszak na tych szerokościach geograficznych słońca nie
        widać przez pół roku, padający śnieg zmienia krajobraz i brakuje stałych punktów
        odniesienia. A jednak Innuici potrafili polować i wracać do domu przez tysiące
        lat bez odbiorników GPS.

        • pensioner63 maruda.r lepiej myśli niż "naukowcy" 28.08.09, 16:27
          maruda.r napisał:
          > Przypadek Innuitów z GPS-em powinien dać do myślenia. Wszak
          > na tych szerokościach geograficznych słońca nie widać przez
          > pół roku, padający śnieg zmienia krajobraz i brakuje stałych
          > punktów odniesienia. A jednak Innuici potrafili polować i
          > wracać do domu przez tysiące lat bez odbiorników GPS.

          No właśnie! Czyli nie tylko zwierzęta, ale również ludzie potrafią nie błądzić
          nie mając ani map an GPS.

          Jest to problem ze znaczną większością współczesnych artykułów "naukowych".
          Ludzie kształcą się, zatrudniają w placówkach "naukowych", piszą publikacje.
          Tylko, że nie potrafią kojarzyć od dawna znanych faktów. W efekcie lawinowo
          rośnie liczba bezwartościowych bublikacji.

          Zgadzam się więc z Marudą.R, że to tylko człowiek żyjący w cywilizacji nigdy nie
          uczy się umiejętności orientacji w terenie. Natomiast ludzie żyjący w bardziej
          naturalnych warunkach uczą się umiejętności orientacji, podobnie jak dzikie
          zwierzęta.
          • wujaszek_joe Re: maruda.r lepiej myśli niż "naukowcy" 30.08.09, 18:35
            przecież o tym pisze "New Scientist".
            "stawia pytanie: czy łatwa orientacja w przestrzeni to umiejętność, którą
            zatraciliśmy w procesie ewolucji wraz z rozwojem cywilizacji?"
            • kosmiczny_swir Cywilizacja nas psuje? 30.08.09, 21:38
              Cywilizacja nas psuje? Chyba tak. Nadmiar czystości, niedostatek zarazków
              powodoują alergie. Brak treningu orientacji w terenie czyni nas ofermami które
              potrafią sie zgubić na płycie lotniska. Jeśli nic z tym nie zrobimy za 1000 lat
              będziemy gatuniem kretynów i oferm.
    • wnec2005 W koło Macieju 27.08.09, 19:13
      Zwierzeta posluguja sie zapachem, w labiryncie lub gdzies tam znacza
      drogi zapachami to jest ich drogowskaz np: bylem tu ale nie bylem
      tam i proste jak sznurek w kieszeni. Jakby czlowiek to samo robil
      zorientowal by sie szybko gdzie byl a gdzie nie. W terenie otwartym
      jest to samo idac znacza drogi, nie widoczne dla ludzi drogi sa
      widoczne dla zwierzat to nie jest tak ze zwierze sobie lazi bez celu
      i sensu. Jezeli zwierze wchodzi na nowy teren wie kto rzadzi gdzie
      moze przejsc i czy moze zginac bowiem jest tysiace drog a na nich
      drogowskazy w formie zapachow.
    • lubat W koło Macieju 27.08.09, 20:34
      Już wiele lat temu oglądałem na Discovery film poświęcony temu zagadnieniu
      wśród zwierząt. Wynikało z niego, że w drodze ewolucji wykształcił się u
      zwierząt mechanizm "zataczania kręgów" w terenie, mimo iż one idą ciągle na
      wprost, a przynajmniej tak im się wydaje. Jest to związane z tym, iż są one
      "przywiązane" w różny sposób do pewnego terytorium i przekroczenie go wiązało
      się z różnymi kłopotami.
      Kręgi wychodzą automatycznie, bez udziału "woli" zwierząt, ponieważ z jednej
      strony (chyba lewej) nogi są nieznacznie krótsze.
      • kala.fior Re: W koło Macieju 27.08.09, 21:30
        > Kręgi wychodzą automatycznie, bez udziału "woli" zwierząt, ponieważ z jednej
        > strony (chyba lewej) nogi są nieznacznie krótsze.

        Nieznacznie?

        Chyba masz na myśli Haggisa, to takie rzadkie szkockie zwierzątko, ma krótsze
        nogi z jednej strony co ułatwia mu szybkie bieganie dookoła szkockich górek.
    • majself Re: W koło Macieju 30.08.09, 22:50
      Jeśli się zgubisz na pustyni czy w lesie, takie okręgi nie mają sensu - bo
      powrót do punktu wyjścia nie jest powrotem do domu czy bazy.
      • joly.roger Re: W koło Macieju 31.08.09, 04:14
        Pod warunkiem że masz bazę :) Zwierze zwykle nie ma. Spójrz na to inaczej -
        zataczając okręgi przeszukuje najefektywniej teren (stosunek obwodu koła do
        powierzchni) i ma największą szansę znaleźć coś co pomoże mu przeżyć.
        Oczywiście nie idealnie w tym samym miejscu, ale przecież tak się nie da.
        • stefan4 Re: W koło Macieju 31.08.09, 08:50
          joly.roger:
          > Pod warunkiem że masz bazę :) Zwierze zwykle nie ma.

          Jakie zwierzeta masz na myśli? Wiekszość kręgowców, jakie przychodzą mi do głowy, łącznie z rybami, to zwierzęta terytorialne. Jednym z głównych mechanizmów rozwoju agresji jest walka o zasoby, z których głównym dla bardzo wielu gatunków jest terytorium; dopiero potem zaczyna się staranie o partnera seksualnego i o inne konfitury.

          Skąd więc pomysł, jakoby zwierzęta nie miały bazy?

          joly.roger:
          > Spójrz na to inaczej - zataczając okręgi przeszukuje najefektywniej teren
          > (stosunek obwodu koła do powierzchni)

          Chodzenie po spirali (metodą Karuska) nie jest najefektywniejszym sposobem przeszukiwania terenu. Stosunek obwodu do powierzchni nic tu nie ma do rzeczy
          • dar61 Re: skibologia 31.08.09, 11:56
            Pomijając kierunki prądu czy wiatru w czas morskich poszukiwań
            podkreślmy, że metoda bustrofedonu jest wymuszona ilością paliwa
            statków poszukiwawczych.
            Podobnie z przeczesywaniem tyralierą chaszczy.
            Już zwierzęta mają zdrowsze podejście do takich poszukiwań
            preferując jednak zmysł węchu i znaczenia terenu.
            Samo poszukiwanie partnerów w czas rui już nie trzyma się żadnych
            reguł ;-)

            {Stefana} słowa:
            [...Szukanie po spirali nigdy nie jest stosowane przez służby
            ratownicze na morzu. Jeśli poszukiwania prowadzi pojedynczy statek,
            to porusza się raczej jak chłop za konnym pługiem - skiba w jedną
            stronę, potem obok skiba w drugą stronę. ...].
    • kornel-1 W koło Macieju 31.08.09, 11:26
      Opinia autora, że błądzenie jest wyłącznie ludzką domeną wynika z
      przeświadczenia, iż przyroda jest "mądra". Faktycznie, patrząc na
      "zorganizowaną" pracę mrówek, można by pomyśleć, że każdy owad "zna swoje
      miejsce", "wie co robi" i "dokąd idzie". Niejednokrotnie jednak udowadniano,
      że zwierzęta też się mylą, zapominają, podejmują zbędne wysiłki, źle
      organizują działania.

      Zwierzęta też błądzą. I nie trzeba tu podawać przykładów Lassie, Szarika,
      Cywila czy Psa, Który Jeździł Koleją (w poszukiwaniu drogi do domu).

      Sądzę, że nawet ptakom wykorzystującym swój zmysł magnetyczny podczas swych
      wędrówek zdarza się pomylić drogę. Jeśli bocian nie wróci do swego gniazda za
      rok - to znudziła mu się okolica, czy zabłądził? Tego nie będziemy wiedzieć.

      Jeśli lampart wróci głodny do domu - to nie było pożywienia na skomplikowanej
      trasie poszukiwania? Czy też gubił drogę i poruszał sie "bez sensu"? Tego znów
      nie możemy być pewni.

      Tam, gdzie brakuje instynktownych zachowań - przychodzi z pomocą inteligencja
      - ładnym przykładem jest zachowanie dr. Masona z Nocy bez brzasku ;-)

      Wracając do artykułu. Kółeczka kręcone przez KS nie zawsze tak ładnie
      wyglądają. W lesie poruszał się tak:
      Orientation experiment in
      Bienwald forest

      Prawdę mówiąc, trochę sie dziwię tak krętym drogom - zastosowanie drzew, jako
      tyczek wyznaczających linie prostą wydaje mi się oczywistością (orientacja
      zawsze na trzy drzewa w jednej linii).

      Muszę spróbować sam pobłądzić :-p

      Chciałbym jeszcze zachęcić do obejrzenia zmyślnej maszynki używanej w Tubindze:
      One virtual step for man, one
      real leap for mankind

      oraz na
      Youtube

      Kornel

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka