Dodaj do ulubionych

Zmartwiona-Trudne dziecko.

18.11.09, 09:18
Od dawna mam problemy z 16 letnią córką. Strasznie pyskuje, mało się uczy, nie
słucha, ostatnio zaczęła przychodzić późno do domu, a wczoraj nawet przyznała
się wypiła piwo. Tłumaczenia i rozmowy to jak grochem o ścianę. Mieszkamy z
moją mamą, która często pije i robi awantury strasznie przy tym nas wyzywając
. Jest to nie do zniesienia. Na wyprowadzkę nie ma szans, a marzy nam się
spokój. Córka nie chce iść do psychologa, siłą nie zaciągnę. Myślę, aby
zaprosić psychologa do domu lecz nie wiem czy to zda egzamin. Jeśli ktoś ma
problemy podobnego typu to proszę się odezwać i napisać.
Obserwuj wątek
    • emma30 Re: Zmartwiona-Trudne dziecko. 18.11.09, 09:33
      spróbuj spytać tu, może ci pomogą

      forum.gazeta.pl/forum/f,898,Zycie_rodzinne.html
      • malaga-20 Re: Zmartwiona-Trudne dziecko. 18.11.09, 10:30
        Dziękuję.
        • 1anka Re: Zmartwiona-Trudne dziecko. 18.11.09, 17:41
          Możesz też sama pójśc do psychologa -polecem z całego serca panią
          Joannę Kośmińską z tyskiej Poradni Pedagogiczno- Psychologicznej.
          Będziesz wiedziała jak sobie radzić z córką, a ona może z czasem będzie
          chciała pomocy.Tak mi podpowiada doświadczenia. Ale radzę koniecznie
          skorzystać z pomocy specjalisty.
    • bomblina Re: Zmartwiona-Trudne dziecko. 19.11.09, 10:06
      Witam:)
      Ja co prawda mam trochę młodszy "problem"córka ma dopiero 5 lat ale od prawie
      początku jest nieco trudnym dzieckiem.Na początku starałam się sama rozwiązać
      problem ale efekt był opłakany...wręcz odwrotny,wtedy w telewizji pokazał się
      program "Super niania"-i to był strzał w dziesiątkę,obejrzałam wszystkie
      programy-razem z córką i stosowałam metody pokazywane przez panią Dorotę.Muszę
      dodać że bezwzględnie!Był płacz,protest,pojawiły się nerwowe triki ale powoli
      córka zorientowała się że jej protesty nic nie dają.Powolutku pojawiły się dobre
      strony medalu.Córka w końcu wie co ją czeka za złe zachowanie(bez
      bicia,szarpania,krzyków ucisza się w 5 min a na początku było 60 min!)A ja wiem
      jak postępować w trudnej sytuacji.
      Myślę że jeżeli twoja córka nie chce iść do psychologa to idź sama(popieram
      osobę która to napisała)tam dowiesz się co robić ,twoja córka jest już prawie
      dorosła,ma własne zdanie,chce decydować za siebie i na pewno pani(pan)psycholog
      da ci wskazówki jak sobie radzić w takiej sytuacji.Poszukaj na forum innych osób
      z podobnymi problemami,czasami daleko szukamy a mamy blisko
      rozwiązanie,porozmawiaj może z mamą która ma dziecko w podobnym wieku,może też
      ma podobny problem a wie już jak postępować.No i życzę powodzenia ,na pewno się
      uda choć to może trochę potrwać ,grunt to nie zniechęcić się! A z mamą
      porozmawiaj jak będzie w dobrym nastroju,poproś ją żeby cię wspierała i
      pomogła,może zrozumie i zmieni się,albo przynajmniej będzie się starała...:)
      Jeszcze raz życzę powodzenia,wszystko zależy przede wszystkim od ciebie i twojej
      wytrwałości:)
      • magi104 Re: Zmartwiona-Trudne dziecko. 19.11.09, 12:59
        Bomblina, jeśli przeczytasz wątek tej samej autorki na Życiu rodzinnym, dowiesz
        się czemu jej córka jest "trudna" i jak bardzo autorka broni się przed
        rozwiązaniem problemu....począwszy od tego, że widzi go nie tam, gdzie on
        faktycznie jest...
        • bomblina Re: Zmartwiona-Trudne dziecko. 19.11.09, 18:54
          rzeczywiście,trudna sprawa,w takim razie mogę tylko życzyć autorce żeby
          posłuchała tych wszystkich i życzliwych i mniej życzliwych i pomogła sobie
          samej.Na początek.Jak zrozumie że sytuacja może się zmienić ale to ONA musi
          wykonać pierwszy krok to może im się uda.Życzę jej tego.
    • 1-achna Re: Zmartwiona-Trudne dziecko. 20.11.09, 07:29
      Witam.Byłaś u pedagoga w szkole?Ja tak zrobiłam ponieważ miałam ten sam problem
      i teraz jest już ok.Pozdrawiam
      • inka117 Re: Zmartwiona-Trudne dziecko. 04.12.09, 00:37
        W tej opisanej sytuacji .. .....pomóc może tylko zmiana
        mieszkania.Wg mnie sytuacja jest trudna i dla 16-latki i jej
        matki.....tylko osobne mieszkanie i spokój w tej chwili jest
        potrzebny najbardziej.Wizyta u pedagoga szkolnego też,ale najpierw
        poprawić warunki mieszkaniowe.Powodzenia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka