tanebo
08.07.10, 13:05
Mieszkam i żyję w Tychach. Ale czasami ruszam w świat. I gdy wracam to
mam wrażenie że mieszkam na pustyni. Pustyni kulturalnej. Teatru tak
jakby nie ma. Kino jest, ale też nic rewelacyjnego. Jeśli ktoś ma inne
gusta niż kino popularne to nie poogląda. Dobrej restauracji w Tychach
też ze świecą szukać. W sumie najlepszy jest... McDonald's. Poza
kebabem i pizzą nie wiele da się tu zjeść. Porównuję oczywiście z
takimi miastami jak Kraków czy Warszawa. Co gorsza w Katowicach też nie
jest lepiej...