Dodaj do ulubionych

Wierszyki mniej lub bardziej znane :)

23.06.04, 15:12
Zapewne znacie jakieś zabawne wierszyki, podzielcie się nimi.
Na początek - pytające :)

***
Kto pyta nie błądzi (Brzechwa)

Którędy się idzie, by zejść na manowce?
Czy mańkut z natury już jest lewicowcem?
Skąd wiedzą sąsiedzi, czym chata bogata?
Czy cyrk to jest sztuka, czy raczej oświata?
Czy wszystkie drabiny należą do drabów?
Dlaczego babiarze udają nababów?
Czy każdy podatnik to człowiek podatny?
Czy pijak to człowiek, czy sektor prywatny?
Czy kolarz każdego potrafi kołować?
Dlaczrgo Rymkiewicz się nie chce rymować?
Czy każdy, kto orze - od razu jest chłop?
Dlaczego na listach pisuje się Ob?

Dlaczego, kolego?
Ja pytam - dlaczego?

Dlaczego łodzianie źle mowią o Łodzi?
Czy ktoś, kto jest świnia, od małpy pochodzi?
Czy dużo na świecie jest Chinek blondynek?
Dlaczego nie bywa z głowami sardynek?
Czy Budrys i Bryndas to krewni Brandysa?
Czy Nysa po polsku brzmi ładniej niż Nissa?
Dlaczego trzech bubków to zaraz ekipa?
Kto pierwszy powiedział, że wszystko jest "lipa"?
Gdzie można najłatwiej żyć z samych zaliczek?
Czy dostać po zębach to też jest policzek?
Gdzie diabeł nie może? Czy komar to ssak?
Dlaczego każdemu pieniędzy wciąż brak?

Dlaczego, kolego?
Ja pytam - dlaczego?

***
Pytania (Waśniowska )

Dlaczego but, chociaż ma nosek, na katar nie choruje ?
Dlaczego oko w tłustym rosole na boki nie zezuje ?
Dlaczego rączka od parasola z pięciu się palców nie składa ?
Dlaczego widelec zębami nie gryzie, skoro to innym się zdarza ?
Dlaczego igły maleńkie uszko nigdy nie marznie na mrozie ?
Dlaczego kielich na długiej nóżce w pończoszce chodzić nie może ?
Teraz na końcu mego wierszyka zadam ostatnie pytanie
Dlaczego łatwiej pytanie stawiać niż odpowiadać na nie ?
Obserwuj wątek
    • szczypior74 idiotyczno-makabryczny 23.06.04, 15:58
      Przypomniał mi się wczoraj, gdy byłam z mężem w parku.
      Chyba natchnęły mnie pływające po stawach łyski.
      Recytowały go dzieciaki z mojego podwórka.

      Ekhem, ekhem...

      "Po zielonym stawie
      babcia sobie pływa.
      Rybki lubią babcię
      bo babcia nieżywa."

      Wiem Salo, że zakładając ten wątek miałaś na myśli ambitniejsze teksty, ale to
      był pierwszy, który przyszedł mi do głowy.
      Kolejny w mojej głowie jest autorstwa Garcii Federico Lorci.
      Przytoczę go next time, bo musze już zamykać komputerek.
    • katek18 Re: Wierszyki mniej lub bardziej znane :) 23.06.04, 20:51
      Z tych mniej znanych,
      dla miłośników psów

      Ogden Nash (tłum. S. Baraańczak)

      Pies

      Psa zdefiniuję jednym słowem:
      Pies jest stworzeniem uczuciowem.
      Wiem też (z doświadczeń własnych, owszem)
      Pies mokry jest najuczuciowszem.
    • katek18 Re: Wierszyki mniej lub bardziej znane :) 23.06.04, 21:06
      Z tych bardziej znanych
      K.I.Gałczyński

      Na pewnego Polaka

      - Patrz, Kościuszko, na nas z nieba! -
      raz Polak skandował
      i popatrzył nań Kościuszko,
      i się zwymiotował.
      • szczypior74 Sztaudynger 24.06.04, 08:03
        też go noszę w pamięci. I jego fraszkę:

        Boże, mój Boże
        czemu tak się dzieje
        że każdy głupi
        ma matkę nadzieję.
        • Gość: zyta Re: autor:: grupa Pogodno IP: *.tychy.pl / *.bioskomp.com.pl 24.06.04, 08:07
          Słońce jest zawsze tam, gdzie pada deszcz -
          Więc nie bój się deszczu,bo ja jestem deszczem,
          Co pada na Twoje włosy i na Twoje ręce.

          Uśmiech się!

          To będzie przebój! Płyta wyjdzie na jesień
          • zyta_1 Re: autor:: grupa Pogodno 03.10.05, 11:01
            Gość portalu: zyta napisał(a):

            > Słońce jest zawsze tam, gdzie pada deszcz -
            > Więc nie bój się deszczu,bo ja jestem deszczem,
            > Co pada na Twoje włosy i na Twoje ręce.
            >
            > Uśmiech się!
            >
            > To będzie przebój! Płyta wyjdzie na jesień



            myślałam że to będzie przebój, no cóż ja słuchałam wersji pierwszej,może
            trochę bardziej "miękkiej" bez Sojki, mnie się bardzie podobała, ale cóż ktoś
            tam w marketingu myślał inaczej , czy lepiej? nie wiem.

        • salo Re: Sztaudynger 24.06.04, 09:36
          Jeden z moich ulubieńców :)

          Korekta:
          Ach Boże, Boże , czemu tak się dzieje,
          Że tylko głupi ma matkę nadzieję?

          I parę innych:

          Małżeństwo
          Ten pan, ta pani
          Byli na siebie skazani.

          Mus
          Musi mamę kochać tata,
          Małżeństwo - to prenumerata.

          Miłość
          Wdzięczność bez granic
          Za wszystko i - za nic.

          Moje plany
          Moje życiowe plany ?
          Kochać i być kochany.

          Reduta
          Wstąpiłem na ciało !
          Samo tego chciało.
          • szczypior74 Re: Sztaudynger 24.06.04, 11:32
            Oooo...
            Dzieki za korektę :o)
            Jak widać pamięć jest zawodna.
            A ja mam skłonnosci do przekręcania.
            • salo Szczypiorku 24.06.04, 14:35
              moja pamięć też mnie zwodzi czasami, ale coś mi w tej fraszce nie pasowało więc
              sprawdziłam w książce, temu się tak mogłam powymądrzać ;)
              • szczypior74 wydało się ;o) 30.06.04, 15:05
                Niestety nie mam wierszy Sztaudyngera w domku.
                A ten nosiłam w pamięci od momentu jak go przeczytałam. Najważniejsze, że jak
                na jedno przeczytanie puenta jest prawidłowa ;o)
            • salo Jeszcze troszkę Brzechwy :) 24.06.04, 14:37
              PYTANIE
              Prasa o brakoróbstwie grzmi na wszystkie strony,
              Marnuje się surowiec, tracimy miliony,
              Lecz opinia na próżno czeka odpowiedzi
              Na to proste pytanie: "A kto za to siedzi?"

              MYSZ I NIETOPERZ
              Nie każdy przyrodniczym zjawiskom dowierza.
              Mała myszka ujrzała w nocy nietoperza;
              Ze strachu więc do nory fiknęła koziołka
              Wołając: "Mamo, mamo, widziałam aniołka!"

              POD STRZECHY
              Dziś wreszcie hasło wieszcza znalazło swe echo:
              Poetów polskich czyta polski chłop pod strzechą.
              Jedna strzecha dotychczas nie wypełnia luki -
              To strzecha Ministerstwa Kultury i Sztuki.

              NA JEDNĄ ŻONĘ
              Rzekł pewien facet do żony:
              "Jestem dziś całkiem rozklejony!"
              Na co to złośliwe babsko
              Wysmarowało go gumą arabską.
    • radexior Re: Wierszyki mniej lub bardziej znane :) 24.06.04, 09:34
      Fajny wątek. Szkoda, że sam nic z pamięci nie kojarzę.
    • salo Re: Wierszyki mniej lub bardziej znane :) 30.06.04, 09:50
      Dawno temu dzieciom taki czytałam:

      idą gęsi za gęsią gęsiego,
      aż się żaba zdziwiła - dlaczego ?
      czy nie umiecie inaczej ?
      łatwiej się żabką skacze
      żaba żabką, aż do dna sięga
      żabka to styl nad style !
      a gęś na to: no to nie gęgaj

      Niestety autora nie pamiętam :)

      spływaj stąd i tyle.
    • salo Troszkę Tuwima 30.06.04, 14:24
      Figielek
      Raz się komar z komarem przekomarzać zaczął
      Mówiąc, że widział raki, co się winkiem raczą.
      Cietrzew się zacietrzewił słysząc takie słowa,
      Sęp zasępił się strasznie, osowiała sowa,
      Kura dała drapaka, że aż się kurzyło,
      Zając zajęczał smętnie, kurczę się skurczyło.
      Kozioł fiknął koziołka, słoń się cały słaniał,
      Baran się rozindyczył, a indyk zbaraniał.

      Trudny rachunek
      Szły raz drogą trzy kaczuszki,
      Grzeczne, że aż miło:
      Pierwsza biała, druga czarna,
      A trzeciej nie było.
      Na spotkanie tym kaczuszkom
      Dwie znajome wyszły:
      Pierwsza z krzaków, druga z sieni,
      Trzecia prosto z Wisły.
      Aż tu jeszcze jedna idzie,
      Bardzo wesolutka,
      Idzie sobie, podskakuje,
      A ta druga - smutna.
      Siadły wszystkie na ławeczce,
      Wtem dziewiąta krzyczy:
      "Pięć nas było, a jest osiem!
      Kto nas wreszcie zliczy?"
      Na to mówi jej ta trzecia:
      "Sprawa bardzo trudna!
      Wyszłam pierwsza, przyszłam szósta,
      Teraz jestem siódma!"
      I nie mogły się doliczyć,
      Nic nie wyszło z tego,
      Więc do domu, choć to kaczki,
      Wróciły gęsiego.

      Cuda i dziwy
      Spadł kiedyś w lipcu
      Śnieżek niebieski,
      Szczekały ptaszki,
      Ćwierkały pieski.
      Fruwały krówki
      Nad modrą łąką,
      Śpiewało z nieba
      Zielone słonko.
      Gniazdka na kwiatach
      Wiły motylki.
      Trwało to wszystko
      Może dwie chwilki.
      A zobaczyłem
      Ten świat uruczy,
      Gdy miałem właśnie
      Przymknięte oczy.
      Gdym je otworzył,
      Wszystko się skryło
      I znów na świecie
      Jak przedtem było.
      Wszystko się pięknie
      Dzieje i toczy...
      Lecz odtąd - często
      Przymykam oczy.
    • salo 13 maja w piątek :) 13.05.05, 14:27
      W nawiązaniu do daty taka pioseneczka mi sie przypomniała:

      13 maja w piątek urodziła 5 kociątek
      trzeba kupić 5 kołysek,
      pięć par butów i pięć misek.
      Żadnej biedy by nie było,
      gdyby synów urodziła.
      Każdy dostałby gitarę
      i na drogę groszy parę.
      Chrzestnych ojców trzeba pięciu,
      a w przyszłości pięciu zięciów,
      pięć posagów trzeba zebrać,
      coś ze złota, coś ze srebra.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka