Dodaj do ulubionych

budowlany boom w Tychach??!!

05.04.06, 21:33

nie zauważyliście, że ostatnio w Tychach duzo sie buduje?? mam tu na mysli
głównie nowe duze osiedla na ktore składają sie również prawdziwe
apartamentowce

poza róznymi inwetsycjami w róznych czesciach miasta w postaci pojedynczyk
inwestycji to na uwagę zasługują duże i dosyc prestizowe osiedla jak chocby:

www.as.silesia.pl/oferty2.php?id=45743
tychy residence

www.osiedle-labedzie.tychy.pl/
osiedle łabędzie

www.kombud-pb.com.pl/domy.html
osiedle domków - jagodowa

osiedla na mąkołowcu
www.akord-sa.com.pl/
osiedla na żwakowie
www.akord-sa.com.pl/
małe "osiedle" przy jordana
www.pbfeniks.pl/inwtychy.html
no i balbina
www.kombud-pb.com.pl/mieszk_galeria.html
Obserwuj wątek
    • katek18 Re: budowlany boom w Tychach??!! 05.04.06, 22:01
      I jeszcze www.domki.strona.pl/
      • bty_tychy Re: budowlany boom w Tychach??!! 06.04.06, 01:00
        ten kurnik jest okropny!

        inwestycje akordu na mąkołowcu zakonczyły się już dobrych kilka lat temu

        nieszczęsny TBS ma budować kolejny budynek, na rogu bielskiej i zdaje się
        hierowskiego
    • lawia Re: budowlany boom w Tychach??!! 06.04.06, 09:01

      Inwestycji sporo ale czemu takie drogie są te mieszkania a nie mówię już o domkach:-(
      • matams Re: budowlany boom w Tychach??!! 06.04.06, 09:34
        Nieruchomosci generalnie nie sa drogie. Maja swoja wartosc i cena ja
        odzwierciedla a juz napewno popyt.
    • matams Re: budowlany boom w Tychach??!! 06.04.06, 09:49
      > nie zauważyliście, że ostatnio w Tychach duzo sie buduje?? mam tu na mysli
      > głównie nowe duze osiedla na ktore składają sie również prawdziwe
      > apartamentowce
      boomem bym tego nie nazwal. Jest to normalna reakcja na glosy z rynku. A jesli
      dodac do tego "tanie" kredyty hipoteczne, tanie materialy (tzw nowoczesne) to
      juz tylkoe czekac i liczyc pieniadze. Co do apartamentowcow - przepraszam ale w
      Tychach nie ma czegos takiego i dlugo nie bedzie. Apartament to mieszkanie,
      wykonczone najlepszymi materialami (wszystkie domy i mieszkania w Tychach
      budowane sa z tanich materialow, wystarczy zobaczyc specyfikacje) w bardzo
      dobrej lokalizacji - centrum lub dostep do infrastruktury kulturalnej,
      finansowej etc. zlokalizowane w poblizu szkol, sklepow ale nie bezposrednio z
      widokiem na caly ten zgielk. W Tychahc nie ma apartamentow i nie bedzie, bo
      generalnie kazda nasza nieruchomosc spelnia te kryteria (poza materialami).
      A wiec jak widze nazwe TYCHY RESIDENCE albo ze sa to apartamenty to zaczynam
      sie smiac. Zwyczajnie z glupoty i naiwnosci ludzi.

      Pamietam jak jedna firma sprzedawala "apartamenty" w stanie surowym zamknietym
      Jedn gosc kupil owe luksusowe M i wykonczyl je panelami za 30 zl z obi i
      meblami od tesciow w kuchni. Szumnie mowi ze ma apartament.


    • pomian57 Re: budowlany boom w Tychach??!! UWAGA na RE-BUD ! 06.04.06, 14:26
      DLA WSZYSTKICH BUDUJĄCYCH PRZESTROGA!!!!!
      ostatnio miałem kontakt z firma budowlana z Tychow o dźwiecznej nazwie RE-BUD
      Firma montowała mi drzwi wejściowe.
      Jedyne za co można pochwalic ową firme to od momentu kiedy zadzwoniłem do
      przedstawiciela przyjechal do mnie z zawrotna szybkościa w celu podpisania
      umowy...od tego czasu zaczynaja sie same kłopoty...oczywiście montaz się odbyl
      ajakże ale jeden z monterów cuchnął alkoholem na odległośc...drzwi zamontowano
      ale niedokladnie to typowa fuszerka drzwi mialy byc z okladzina ościerznicy
      oczywiscie nie moge sie tego doprosic odsyłaja mnie z telefonami od jednego
      pracownika do drugiego mija tydzień a ja nie moge sie doprosic faktury... jeden
      z zamkow sie zacina i moglbym tu w nieskończonośc wymieniac to co jest
      żle.....uwazajcie na tą firme to zespół młodych ludzi ktorzy swój
      profesjonalizm kupili na targu w Bedzinie nie mowiąc o kompetencji....nie wiem
      tak naprawde czy wiedzą co znaczy owo slowo.......nigdy więcej kontaktów z ta
      firmą....juz drugi dzień robie przy tych drzwiach i naprawiam sam to co powinni
      zrobic monterzy.....i jeszcze jedno wynika z tego ze monterzy to osobna druzyna
      ktora dziala na własna reke...to sa slowa jednego z pracownikow owej firmy
      budowlanej he he he he.....

      >
      > nie zauważyliście, że ostatnio w Tychach duzo sie buduje?? mam tu na mysli
      > głównie nowe duze osiedla na ktore składają sie również prawdziwe
      > apartamentowce
      >
      > poza róznymi inwetsycjami w róznych czesciach miasta w postaci pojedynczyk
      > inwestycji to na uwagę zasługują duże i dosyc prestizowe osiedla jak chocby:
      >
      > www.as.silesia.pl/oferty2.php?id=45743
      > tychy residence
      >
      > www.osiedle-labedzie.tychy.pl/
      > osiedle łabędzie
      >
      > www.kombud-pb.com.pl/domy.html
      > osiedle domków - jagodowa
      >
      > osiedla na mąkołowcu
      > www.akord-sa.com.pl/
      > osiedla na żwakowie
      > www.akord-sa.com.pl/
      > małe "osiedle" przy jordana
      > www.pbfeniks.pl/inwtychy.html
      > no i balbina
      > www.kombud-pb.com.pl/mieszk_galeria.html
      • morfeusz100 Re: budowlany boom w Tychach??!! UWAGA na RE-BUD 06.04.06, 15:09
        Pewnie nie wiecie ze ma skoczyc w góre podatek budowlany na 22% :)
        • bty_tychy Re: budowlany boom w Tychach??!! UWAGA na RE-BUD 06.04.06, 15:34
          ale ma to dotyczyć domów o pow. wiekszej niż 350 m2
        • basturk Re: budowlany boom w Tychach??!! UWAGA na RE-BUD 06.04.06, 17:05
          tak ale to ma dotyczyć domów tzw luksusowych a raczej o "luksusowej"
          powierzchni, której granice wytycza chyba dokładnie taka ją przytoczył bty
          • matams Re: budowlany boom w Tychach??!! UWAGA na RE-BUD 07.04.06, 09:36
            dokladnie
            stawka siedmioprocentowa pozostaje dla budownictwa do 350 mkw, rzad to nazwal
            budownictwo spoleczne
            wszystko powyzej 350 mkw bedzie mialo 22%
    • basturk Tychy napływ ludzi i drożyzna jak w warszawie 18.07.06, 20:43
      z tą drożyzną jak w warszawie to moze lekka przesada, ale faktem jest ze Tychy
      to jedno z najdroższych miast w kraju jak chodzi o ceny nieruchomosci-cena za
      metr kw działki budowlanej wynosi 400 zł juz, zreszta nawet ceny mieszkań w
      blokach w porównaniu z innymi miastami są kosmiczne-przykład os Z mieszkanie 52
      m.kw. cena 100tys-110tys, wieksze o około 20 m kw 130tys!!!! te ceny czynią ze
      Tychy stają sie bezkonkurencyjne w woj. śląskim, zauwazyc tez mozna naplyw
      wiekszej ilosci ludzi zwłaszcza z gopu, choc statsytka z ostatnich lat
      wskazywała minimalnie ujemne saldo migracji, ale tu tendencja jest taka, ze
      nowi wprowadzaja sie do miasta co widac chocby po nowo budowanych osiedlach a
      tych sporo sie buduje, natomiast tyszanie budują sie na pzredmiesciach tuz za
      rogatkami miasta-swierczyniec, bojszowy.... zresztą ujemne saldo migracji mają
      prawie ze wszystkie miasta z naszych najblizszych to i bb i k-ce i gliwice czy
      rybnik-ale taka jest tendencja w skali kraju, no moze oprócz takich miasta jak
      w-wa, wrocław czy kraków, no ale to sa polskie metropolie ;)
      dzisiaj jest własnie akurat artykuł na ten temat, który przykleje na sam
      koniec. Od kilku lat modne do zamieszkiwania stały sie bojszowy i zwłaszcza
      swierczyniec choc w artykule mozna przeczytac tez o miedzyrzeczu z uwagi na
      połozenie "tuz za płotem" miasta gwarantujace wiekszy spokój niz i tak
      wzglednie przestronne i w miare "ciche" tychy.. dobra komunikacja z miastem w
      sensie infrastruktury drogowej, kilka minut i jest sie w centrum Tychów, no ale
      niestety jak chodzi o komunikacje zbiorową to brakuje baaaardzo mzk Tychy i z
      tym powinno sie cos zrobic -bo pozostaje tylko własny bolid lub rzadki
      oswiecimski 574..
      Wydaje mi sie ze w perspektywie kilku lat swierczyniec naturalną koleją rzeczy
      zostanie wchłoniety przez tychy, stajac sie dzielnica willową, jak czułów
      zwaków...
      troche artykułu:

      tychy.naszemiasto.pl/wydarzenia/625683.html
      Cena ziemi pod budowę domu sięgnęła w Tychach 400 zł za metr kwadratowy. Nic
      dziwnego, że ludzie wybierają tańszą okolicę.

      - Polityka naszej gminy nastawiona jest na rozwój zabudowy rezydencjonalnej.
      Liczymy, że bogactwo naszych mieszkańców będzie miało wpływ na dochody gminy.
      Dlatego od kilku lat konsekwentnie prowadzimy inwestycje w infrastrukturze w
      celu uatrakcyjnienia naszych gruntów. Zainwestowaliśmy w kanalizację, w budowę
      i remont dróg, ekologię, w rozwój bazy sportowo-rekreacyjnej - mówi Henryk
      Utrata, wójt gminy Bojszowy. Obecnie można mówić o modzie na tę gminę. W ciągu
      ostatnich kilku lat liczba domów jednorodzinnych wzrosła w niej o 300.

      Atrakcyjna i przyjazna dla ludzi

      O tym, gdzie postawić dom, przede wszystkim decyduje cena gruntu. Tychy są
      jednym z najdroższych miejsc w Polsce. Jak twierdzą pracownicy agencji
      nieruchomości, cena metra kw. mieszkania do remontu wynosi tutaj 2.000 zł, co
      stawia miasto na równi z Warszawą. Cena m kw. działki budowlanej wynosi od 100
      zł na obrzeżach do 400 zł w centrum. Dlatego wiele osób decyduje się na
      postawienie domu poza miastem. W Bojszowach ceny gruntów wahają się od 60 zł do
      70 zł za m kw., co wobec cen tyskich jest stosunkowo atrakcyjne. Największą
      popularnością cieszą się miejscowości: Świerczyniec, Bojszowy, Bojszowy Nowe i
      Międzyrzecze. Oprócz przystępnej ceny ludzi przyciąga tam spokój, malowniczy
      krajobraz, przyroda, rzeki Jedlina, Korzyniec i Gostynka oraz lasy. Gmina leży
      zaledwie parę kilometrów od Tychów i posiada wiele dróg umożliwiających łatwy
      do niej dojazd.

      Młodzi się budują

      Sezon na budowę domów jednorodzinnych trwa również w samych Tychach.
      Najpopularniejszymi dzielnicami są m.in. Czułów, Żwaków i Cielmice. Jak grzyby
      po deszczu wyrastają tam nowe domki. Inwestorów nie zrażają ceny, które wynoszą
      od 100 zł do 250 zł za m kw. działki budowlanej. Nabywcy to przeważnie osoby
      młode i przedsiębiorcze, które mają dobrą pracę lub prowadzą własną
      działalność, pozwalającą im np. na zaciągnięcie kredytu hipotecznego. Są
      również osoby w średnim wieku, chcące zamienić mieszkanie na dom z ogródkiem.

      - Zauważyliśmy, że do miasta przeprowadza się coraz więcej ludzi z Zabrza,
      Bytomia czy Chorzowa. Głównie jest to spowodowane małym wskaźnikiem bezrobocia
      w porównaniu do innych miast śląskich. Nowoczesne miasto przyciąga swoją
      infrastrukturą oraz możliwościami, jakie daje chociażby tyska Specjalna Strefa
      Ekonomiczna - mówi pracownica jednej z agencji nieruchomości w Tychach.

      Ksenia Klimczyk - Dziennik Zachodni
      • szczypior74 sobie pogadam 19.07.06, 10:47
        Trochę sobie pogadam....

        Bastruk, nie mam pojęcia skąd autor artykułu wziął cenę 400 zł za metr
        kwadratowy działki budowlanej. Może miał na myśli miejskie działki znajdujące
        się w pobliżu parku Północnego, które Urząd Miasta planuje sprzedać. A jeśli
        nawet miałyby kosztować tak dużo to nie potrafię zrozumieć dlaczego - nie są
        nawet uzbrojone! Chyba, że na cenę ma ogromny wpływ lokalizacja – to co innego.

        Co do cen działek ogółem. To prawda - najdroższe są na Żwakowie. Na Czułowie
        ceny sięgają 90-150 zł za metr (znajomy kupował ostatnio, stąd wiem).
        Najchętniej buduje się na Czułowie, Żwakowie i Cielmicach co pewnie wynika z
        faktu, że dla tych rejonów jest określony plan zagospodarowania przestrzennego.
        A jeśli nie ma planu to przynajmniej są warunki zabudowy i zagospodarowania
        terenu.
        Autor artykułu wspomina tez o Bojszowach i Świerczyńcu. Znajoma z Tychów kupiła
        tam działkę w ramach przetargu organizowanego przez gminę; niemal za bezcen
        (porównując ceny w Tychach). Tylko szkoda, że o takich przetargach dowiaduję
        się zawsze drogą nieformalną... I działki kupują zwykle prominenci lub
        właściciel firm, którzy mają odpowiedni kontakty...

        Autor zapomniał o takich rejonach w Tychach jak Urbanowice, Jaroszowice,
        Wygorzele lub Wilkowyje. Tam ceny nie są aż tak porażające. Działkę kupić można
        już za 50-60 zł za metr. W takich cenach oferowały działki agencje Geodex i
        Kappa.

        A w ogóle to nie lubię reporterów-dziennikarzy, którzy nie wgryzą się w temat i
        piszą, żeby tylko zapełnić wolne miejsce w gazecie.
        • szymon_tychy Re: sobie pogadam - Ja tez 19.07.06, 11:08
          Witam
          Jestem wlasnie w trakcie kupna dzialki. I szukam dzialki z dobrym dojazdem
          zarowno do Tychow, jak i do Katowic. W gre wchodza dzilnice polnocne.
          No i tu sie zgadzam - ceny siegaja kwoty 150 zlotych, w miescie obejrzalem tez
          dzialke tzw centrum w kwocie 200 zlotych i druga pieknie polozona za 170
          zlotych. Decyzja padla na dzialke pieknie polozona. Przedkupnem oczywiscie
          zaczerpelem informacji z GW - wlosy mi deba stawaly jak czytalem te artykuly?
          Wiekszosc to bzdury, glownie chodzi o ceny (400 zlotych hahaha). Jak wybieralem
          sie do agencji - ja skorzystalem z formy Wena Nieruchomości - delikatnie mowiaz
          mialem obawy "czy mi wystarczy", jak sie okazalo wystarczy i zostanie. Gazety
          Wyborczej juz nie czytam.
          • bty_tychy Re: sobie pogadam - Ja tez 19.07.06, 12:55
            ja nie uważam, że 400 zł to bzdura. To nie jest średnia cena tylko rekordowe
            ceny. Zresztą 400 zł to nie jest jeszcze tak dużo. Działka na rogu Budowlanych i
            Bielskiej poszła za 1000 zł za metr
            • basturk Re: sobie pogadam - Ja tez 19.07.06, 20:13
              bty_tychy napisał:

              > ja nie uważam, że 400 zł to bzdura. To nie jest średnia cena tylko rekordowe
              > ceny. Zresztą 400 zł to nie jest jeszcze tak dużo. Działka na rogu
              Budowlanych
              > i
              > Bielskiej poszła za 1000 zł za metr

              no własnie i te ceny działek tak jak ceny mieszkan powodują, ze tychy stały sie
              najdrozszym miastem w województwie..
      • plasmaman Re: Tychy napływ ludzi i drożyzna jak w warszawie 19.07.06, 13:51
        Eee, tam... Jak zwykle same pierdoły. Sorki, ale myślę o przeprowadzce z Tychów
        do Gliwic (tam pracuję ja i żona) i mieszkania w Gliwicach są tak samo "tanie"
        jak w Tychach. Więc gdzie ta względna "drogość" Tychów? Chyba, że się porównuje
        z Dąbrową Górniczą, z której generalnie ludzie uciekają (brak perspektyw) i
        mieszkania są tam względnie tanie.

        PZDR
        • matams Re: Tychy napływ ludzi i drożyzna jak w warszawie 19.07.06, 14:10
          Chyba nie wiesz o czym piszesz. Tychy sa jednym z najdrozszych miast w Polsce.
          Cena mkw mieszkania waha sie w granicach 2220 zl/mkw, jezeli chodzi o Gliwice
          to cena ta oscyluje wokol 1920 zl/mkw. Roznica ogromna. Tak samo z popytem.
          Tychy nie zaspokajaja popytu - Gliwice tak, co powoduje ze w Gliwicach jest o
          50% wiecej wolnych mieszkan.
          Sprawa podobne wyglada z dzialkami. W Tychach srednia cena mkw dzialki wynosi
          na dzien dzisiejszy 101 zlotych, w Gliwicach 64 zlote. Cena 64 zlote w Tychach
          byla 5 lat temu.
          Migracja? Mieszkania w Gliwicach sa sprzedawane, a ludzie przeprowadzaja sie do
          Tychow. NA odwrot napewno nie jest. Tak samo z pozostalymi miastami. Cenami
          wyprzedzilismy nawet Katowice.

          Co do ceny 400 zlotych - o tym musial pisac jakis debil. Przepraszam, ale
          inaczej tego nie moge nazwac. No chyba za mial na mysli dzialke z
          przeznaczeniem komercyjnym, nie mieszkaniowym. Dzialki pod komercje w Tychach
          stoja w graniocach 200-400 zlotych. Ekstremalne lokalizacje, a co za tym idzie
          ceny wystepuja - ale nie zbyt czesto (wspomniana stacja statoil)
          • szczypior74 do Matams 19.07.06, 14:24
            Matams... z całym szacunkiem kupiłam działkę w Tychach w zeszłym roku za 45 zł
            za metr. Bardzo dobra lokalizacja na obrzeżach Tychów. Z tym, że użyłam "końca
            języka za przewodnika" i obyłam się bez pośredników podbijających ceny.
            Chcieć to móc! :)

            Wspominasz o cenie mieszkań 2200 za m2, masz na myśli mieszkania nowe czy z
            rynku wtórnego?
            • matams Re: do Matams 19.07.06, 14:28
              Cena 45 zlotych za mkw? Gdzie? Z mediami? Z planem? Podalem cene srednia - sa
              w Tychach dzialki nawet po 15 zlotych na mkw - na Makolowcu, po 42 tez
              znajdziesz.
              Cenay 2200 ma mkw z wtornego rynku.
              • szczypior74 Re: do Matams 19.07.06, 14:44
                Gdzie - sprawdź w mailu :)

                Jeśli takie są ceny na rynku wtórnym to najlepiej od razu do Kombudu i kupić
                nowe - sprzedawali za 2150 za metr.
                • matams Re: do Matams 19.07.06, 14:49
                  Bez jaj. Mieszkania Kombudu i tzw nowego, nowoczesnego budownictwa maja sie tak:
                  siedzisz w skrajnym lokalu na drugim pietrze, puszczasz baka a sasiad z gory
                  krzyczy, zebys nie halasowala. nawet jak uprawiasz eh tzn jak by to ujac...tzn
                  kazdy odglos slychac. Sciany cienkie jak papier, jakos wykonania fatalna. No i
                  jest to stan dwewloperski - dolicz do ceny 50 000 na wykonczenie mieszkania.
                  Wyjdzie grubo ponad 2 800 za mkw. A wiec czy sie oplaca?
          • franck Re: Tychy napływ ludzi i drożyzna jak w warszawie 19.07.06, 19:37
            2 klocki z metr to naprawdę taniocha. W Wawie nie kupisz miszkania za mniej niż
            4 klocki za metr (obrzeżne dzielnice miasta), a na Mokotowie, Żoliborzu czy
            Ursynowie to średnio 5-6 a nawet 8 klockóe za metr.
    • loso11 Re: budowlany boom w Tychach??!! 19.07.06, 08:30
      super ze sie buduje..ale mam wrazenie ze planista w Tychach kieruje sie innymi
      motywami niz estetyka miasta...
      Wspominasz Basturk o Balbinie, podoba Ci sie? to ze staje nam kolejne
      blokowisko? nowy budynek ktory buduja bedzie mial 5 kondygnacji wedlug
      projektow a wiec przewyzszy i "Centrum Balbina" i wszystkie budynki, czy tak to
      ma wygladac? moze wszedzie niech nasi projektanci od razu buduja wiezowce?
      A nowy budynek obok nowej poczty? Coz...wykorzystajmy cala zielen,kazdy wolny
      skwerek na budowe nowych blokow...i stacji benzynowych...
      Moze nie wszyscy pamietaja..ale jak miasto zezwolilo na zagospodarowanie Skalki
      to co tam mialo nie byc (gazety sie rozpisywaly)...kawiarenki, deptaki...a co
      mamy...klocek metalowy
      To samo obok Barona....rdzewiejace straszydlo pomiedzy jednym a drugim sklepem
      Mozna by wymieniac i wymieniac...a rozkradane codziennie osiedle Stella?
      przeciez niektore bloki byly juz prawie ukonczone...
      Dlaczego tak jest?
      • j.oker Taniej zbudować dom niż kupić mieszkanie 19.07.06, 19:12
        Taniej zbudować dom niż kupić mieszkanie

        Wahasz się, czy za kredyt kupić mieszkanie, czy wybudować nieduży dom? Wybierz
        raczej to drugie. Kilkadziesiąt tysięcy złotych piechotą nie chodzi, a o tyle
        mniej może cię kosztować taka inwestycja


        W piątek Sejm przyjął ustawę o dopłatach do kredytów mieszkaniowych. Kupujący
        mieszkania i budujący domy na kredyt będą mogli płacić mniej niż połowę odsetek
        przez osiem lat spłaty (ale uwaga - dotyczy to tylko kredytów złotówkowych).
        Ustawa prawdopodobnie wejdzie w życie na przełomie września i października.
        Rzecz w tym, że sama chęć do inwestowania nie wystarczy.

        Wielokrotnie pisaliśmy, że po dopłatę będą mogły sięgnąć wyłącznie małżeństwa
        oraz osoby samotnie wychowujące dzieci. Po drugie, dopłata ma ograniczenie,
        które może pozbawić jej tych, którzy zdecydują się na mieszkanie. Zgodnie z
        ustawą cena mieszkania nie może przekroczyć średnich kosztów budowy w
        województwie lub mieście wojewódzkim. W dużych aglomeracjach, gdzie popyt na
        mieszkania jest największy, znalezienie takiego, które spełniałoby ten warunek,
        graniczy dziś z cudem. W Warszawie aby dostać dopłatę, mieszkanie musiałoby
        kosztować poniżej 4 tys. zł za m kw. Tymczasem sensowne lokum (do zamieszkania
        bez gruntownego remontu), to wydatek co najmniej 5 tys. zł za metr. A wtedy z
        dopłaty nici.

        Tańsze mieszkania można znaleźć w okolicznych miejscowościach. Ale również tych
        mieszkań dopłata może nie objąć, bo ustawowy średni koszt budowy też jest tu
        odpowiednio mniejszy, np. w województwie mazowieckim - niespełna 2,7 tys. zł za
        m kw. - Nie liczyłbym na to, że deweloperzy zaczną budować tanie mieszkania
        dla "nowej" grupy kredytobiorców - komentuje Maciej Kossowski z firmy
        brokerskiej Expander. - Wzrośnie natomiast opłacalność budowy małych domów
        systemem gospodarczym - dodaje.

        Redaktor naczelny miesięcznika "Ładny Dom" Wiesław Rudolf potwierdza, że za
        wybudowanie domu w dobrym standardzie pod Warszawą zapłacimy ok. 2 tys. zł za m
        kw. - A wraz z działką swobodnie zmieścimy się w 3 tys. zł za metr - zapewnia.
        Ponieważ koszt działki nie wlicza się do ustawowych ograniczeń, dopłata na dom
        jest murowana.

        Ustawa dopuszcza dopłatę do kredytów na budowę domów jednorodzinnych, których
        powierzchnia użytkowa nie przekracza 140 m kw. Wydaje się, że to niewiele.
        Jednak, jak pokazują najnowsze dane GUS, domy oddawane do użytku mają
        przeciętnie ok. 143 m kw. Ci, którzy rozważają budowę domu, muszą więc
        zdecydować, czy opłaca się im zrezygnować z paru metrów i dostać dopłatę.

        Ile zyskają? Maciej Kossowski policzył nam, że co najmniej kilkanaście tysięcy
        złotych. Ale może być nawet dwa razy więcej. Oczywiście zależy to od wysokości
        kredytu (zobacz obok przykład Kowalskich).

        Jest jeszcze jeden argument, żeby wybrać dom, a nie mieszkanie - kupując
        materiały budowlane, można odzyskać część podatku VAT. Fiskus zwraca różnicę
        między stawką 22 i 7 proc. za te materiały, które po naszym wejściu do Unii
        zostały obłożone 22-proc. stawką (np. cegły, pustaki, dachówki, cement, wapno,
        okna, drzwi, konstrukcje stalowe). Odzyskać można nawet 22 tys. zł.

        Ważne! Jeśli pierwsze kredyty z dopłatą pojawią się na rynku jeszcze w tym
        roku, wówczas ci, którzy po nie sięgną do końca grudnia, przez 20 lat będą
        mogli równocześnie odliczać odsetki od dochodu w ramach ulgi podatkowej
        (dotyczy to zarówno budujących domy, jak i kupujących mieszkania). Rząd chce
        ulgę skasować od 2007 r., zachowując prawa nabyte. Tylko po pierwszym roku
        spłaty inwestorzy odzyskują - w zależności od tego, jaką płacą stawkę podatku -
        od tysiąca do nawet kilku tysięcy złotych.

        Szybko rosnące ceny nowych mieszkań sprawiają. że już teraz Polaków nie trzeba
        specjalnie zachęcać do budowania własnego domu. Na przykład w stolicy
        inwestorzy indywidualni dostali w pierwszym kwartale tego roku 507 pozwoleń na
        budowę. To aż trzykrotnie więcej niż przed rokiem! Podobnie jest w całym kraju.
        GUS podał, że w maju takich pozwoleń było 7,4 tys., a w okresie od stycznia do
        końca maja - 28 tys. Dodajmy, że w ciągu ostatnich pięciu lat GUS odnotował
        zaledwie cztery lepsze miesiące. W grudniu 2001 r. inwestorzy indywidualni
        dostali pozwolenia na budowę aż 30,4 tys. domów. Jednak należy to tłumaczyć
        tym, że miesiąc później znikała podatkowa ulga budowlana, więc wielu inwestorów
        stawało na głowie, żeby się na nią załapać (pozwolenie budowlane było
        warunkiem). Kolejny duży zryw inwestorów - pozwolenia na budowę 11,3 tys.
        mieszkań - statystycy odnotowali w grudniu 2003 r., a sprawiła to zapowiedź
        podwyżki VAT na materiały budowlane. Inwestorzy spieszyli się z rozpoczęciem
        inwestycji, aby kupić materiały, nim stawka podatku wzrośnie z 7 do 22 proc.

        Marek Wielgo



        Kowalscy wybrali dom. Ile zaoszczędzą?

        Kowalscy zdecydowali, że nie kupią mieszkania w bloku, skoro za podobne
        pieniądze mogą mieć dwukrotnie większy dom z ogródkiem. Policzyli, że
        przedsięwzięcie będzie ich kosztowało 400 tys. zł. Nieco ponad trzy czwarte tej
        sumy pochłonie budowa domu o powierzchni 140 m kw. (wyszło po ok. 2,2 tys. zł
        za m kw., czyli w granicach ustawowej normy). Reszta - koszt działki.

        Kowalscy potrzebują kredytu w wysokości 250 tys. zł, bo resztę pieniędzy
        zdobędą, sprzedając swoją kawalerkę na warszawskim Ursynowie. Kredyt jest 20-
        letni, a jego oprocentowanie wynosi 5 proc. w skali roku. Ile zyskają Kowalscy
        dzięki ulgom i budżetowej dopłacie? W sumie - ponad 50 tys. zł.

        • Przez osiem lat będą płacili mniejsze raty spłaty kredytu - zamiast 1649 zł,
        wyniesie ona od 1337 zł do1425. W sumie na odsetkach zaoszczędzą przeszło 26
        tys. zł (przy założeniu, że oprocentowanie się nie zmieni).

        • Jeśli kredyt z dopłatą uda im się zaciągnąć jeszcze w tym roku, odliczą
        odsetki od dochodu. Ponieważ płacą 19-proc. podatek, już po pierwszym roku
        spłaty odzyskają ponad 700 zł, a po 20 latach - nawet kilkanaście tysięcy
        złotych.

        • Kupując materiały budowlane na fakturę, wystąpią do urzędu skarbowego o
        zwrot części VAT. Te wydatki pochłonęły 160 tys. zł, w tym 28,8 tys. zł stanowi
        VAT. Fiskus zwróci im przeszło 19,6 tys. zł.

        gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,3492786.html
      • basturk Re: budowlany boom w Tychach??!! 19.07.06, 20:23
        co do balbiny, to cóż, no sa tam ładniejsze i brzydsze bloki.. teraz jest
        budowany wyzszy budynek ten koło wieżowca, głównie po to aby to straszydło
        wysokie nie rzucało sie tak w oczyc wałsnie m.in. z balbiny centrum jak i od
        tamtej strony miasto bo nadaje sie ten wiezowiet tylko do wyburzenia, co do
        budynku kolo nowej poczty to nir wiem jak tobie ale mi architektura tego
        wieżowca sie podoba, lokalizacja moz enie najlepsza ale jak chdozi o
        architekture to jak anjabardziej, co do szkieletu sprzed nastu lat przy
        baronie, to ejst to teren jak i to straszydlo prywatnego inwestora :( nic nie
        mozna zrobic..
        cieszy to, ze wreszcie cos sie ruszyło, ize duzo sie buduje a to swiadczy o
        rozwoju miasta, no i moze spowoduje chociaz neico nizsze ceny mieszkan
    • franck Re: budowlany boom w Tychach??!! 19.07.06, 19:45
      A tak przy okazji to boomu budowlanego do doszły mnie słuchy, że miasto chce
      wybudować szeregowce na oś. T przy Tołstoja. Nie rozumiem, dlaczego w mieście,
      wktórym tyle wolnego terenu leży odłogiem i świetnie nadaje się na inwestycje
      (przestrzeń miedzy oś. T i oś. U; między oś. K a oś Ł, czy teren po starym
      targowisku przu ul. JP2) któś koniecznie chce wcisnąć domy między przedszkole
      na oś. T i wieżowiec przy Tołstoja 9-11 gdzie jest świetnie zadbana zieleń i
      boisko.

      Nie dla szeregowców na oś. T. Wynocha!!! Tychy to nie środek Tokio, gdzie
      brakuje terenów pod budowę i każdy najmniejszy skrawek trawnika trzeba zalać
      betonem!!!
      • radexior Re: budowlany boom w Tychach??!! 19.07.06, 22:42
        franck napisał:

        > Nie dla szeregowców na oś. T. Wynocha!!! Tychy to nie środek Tokio, gdzie
        > brakuje terenów pod budowę i każdy najmniejszy skrawek trawnika trzeba zalać
        > betonem!!!

        Kwestia czasu ;-)
        Ale zgadzam się, że wolnych przestrzeni w mieście mamy od groma. Jest gdzie pobudować bloki czy szeregowce.
    • aliveinchains Re: budowlany boom w Tychach??!! 20.07.06, 12:40
      ale boom.
      Podobny i lepszy znajdziesz w innych miastach średniej wielkości, nie mówiąc
      jak wiele buduje się we Wrocku, Krakowie, Trójmieście, Poznaniu oraz w Wa-we...

      Artykół z Dz jest pozbawiony konkret ów, dziennikaże zrobli pozytywną hecę bez
      podania danych. powtórze domy jednorodzinne budowane metodą gospodarczą buduje
      się wszędzie z Krosnem i Rzeszowem włącznie.
      • aliveinchains Re: budowlany boom w Tychach??!! 20.07.06, 12:49
        mieszkania oddane do użytku w roku 2004 /

        636 bielsko-biała
        711 katowice
        401 tychy
        123 rybnik
        333 gliwice
        516 częstochowa
        4472 kraków
        356 tarnów
        2021 wrocław
        2509 poznan
        1384 łódz
        10300 w-wa
        2115 gdańsk
        503 kielce
        645 rzeszów
        1081 lublin
        396 koszalin
        1934 szczecin
        368 opole
        1081 lublin

        • basturk Re: budowlany boom w Tychach??!! 20.07.06, 19:33

          przytoczone dane pochodzą z roku 2004 wtedy nie bylo budowanych tak wiele
          osiedli jak to jest obecnie.. piszesz o krakowie wrocku i innych maistach hmm
          moim zdaniem skromnym równac sie z tymimiastami nie możemy ;) ale jak widac juz
          w 2004 r nie było tak źle bo wyprzedzilismy miasta wojewódzkie wieksze od nas
          nie mające urbanizacyjnyj konkurencji tak jak jest to w przypadku tychów czy
          innych maist woj. slaskiego bo przeciez tu na niewielkiej powierzchni sa
          dziesiatki miast o wielkosci ponad 100 tys mieszk.

          jak widac w 2004 r. wyprzedzilismy m.in. miasta wojewódzkie jak opole,
          wyprzedzilismy wieksze gliwice, tarnów czy koszalin, które to miasta w
          promieniu 100 km nie mają "miejskiej konkurencji", bo przeciez to atrakcyjnosc
          miasta ze wzgledu na usługi, handel, rozrywki, edukacje, łatwosc znalezienia
          pracy w miescie w stosunku do gminy wiejskiej czy nawet miejsko-wiejskiej itd
          przyciaga ludzi a w związku z tym nakręca budownictwo miast..
          w przypadku tychów konkurentów jest dużo -bielsko, katowice, gliwice czy rybnik
          bo przeciez te miasta bardzo dynamicznie sie rozwijają jak i tychy, a
          odległosci miedzy nimi nieiwelkie, no i niedaleki kraków przeciez tez jest. w
          wskazanym roku troche mniej sie budowało niz znacznie wiekszej czestochowie czy
          kielcach

          co do artykułu DZ jak chodzi o ceny gruntów i miszkań to smutne to bo sama
          prawda-osiągają ceny astronomiczne co dla nas młodych nie jest zbyt dobre, ba
          zauwazyłem ze choc wielu z "zewnątrz" przeprowdza sie do tychów to wielu z nas
          wybiera kupno mieszkania w miastach osciennych ze wzgledu na nieporównywalnie
          mniejszy koszt i bliskie sąsiedztwo tychów-przykład-znajoma kupiła mieszkanie w
          oswiecimiu na zasolu jak dobrze pamietam za bagatela 60 tys zł -niespełna 60
          m.kw. mieszkanie na moim osiedlu o podobnej powierzchni /dokładnie to 54 m.kw/
          kosztuje juz około 110 tys!! wobec 90 tys jeszcze w zeszłym roku /dla jasnosci
          bloki z lat `82-`84/
          z jednej strony mzoe to cieszyc ale z drugiej strony nie...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka