Festiwal Ryśka

30.07.06, 11:56
Pierwszy dzień nawet nawet, Perfekt pograło, a ten cały Blusmenn pozostawił
mi wiele do zyczenia taka sobie platanina choc lubie ten rodzaj muzyki.
Bardzo dobry dostęp do piwka ale po jedzonko trzeba było czekac dość długo.
Dzisiaj Dżem to na co czekałem jeżeli chodzi o ten festiwal, zobaczymy jak
bedzie
    • pietnacha40 Re: Festiwal Ryśka 30.07.06, 12:01
      Dobrze było, świetna zabawa , jak prawie zawsze. A Dżem podobno w świetnej
      formie . O której grają, bo do wieczora w pracy jestem ?


      • swistak1235 Re: Festiwal Ryśka 30.07.06, 12:06
        pewnie ok 20.00 szukaj na sieci mnie sie niechce:)
        • pietnacha40 Re: Festiwal Ryśka 30.07.06, 12:32
          Mnie się też nie chce ;)
          • swistak1235 Re: Festiwal Ryśka 30.07.06, 12:47
            Ja zaraz jem pizze:)
    • basturk Re: Festiwal Ryśka 30.07.06, 13:03

      kolezanko świstak??? co za zmiana!!
      nie przeszkadza ci głosna muzka??? drzewa na paprocanach??? tłumy ludzi???
      wiatr, który robi duzo szumu i powoduje nieład artystyczny w twych włosach??
      przejzezdzajace obok dwu i czterokołowce?? ptaki nad paprocanami?? chmury i
      słonce?? mokra trawa??....

      ..sie porobiło... co za zmiana..
      • swistak1235 Re: Festiwal Ryśka 30.07.06, 13:05
        dzwony mnie wkurzaja ot tak, ptaki jak spie po pracy i autobusy, gó..arstwo w
        knajpach bo robi sie syf . A ty widocznie nie umiesz odróznic rozrywki od
        codziennosci
        • kiboko Re: Festiwal Ryśka 30.07.06, 21:44
          Napiszcie jak było. Ja niestety nie mogłem przyjść, choć bardzo chciałem :-(
      • jad_kielbasiany Re: Festiwal Ryśka 31.07.06, 00:05
        beret z wiadomego rodzaju wloczki za mocno czulko ucisnal naszemu arcykatolikowi?
    • pietnacha40 Re: Festiwal Ryśka 30.07.06, 21:46
      Ja właśnie z pracy wróciłam. Tyle moje co w Antyradio posłuchałam :(
    • aliveinchains Re: Festiwal Ryśka 31.07.06, 11:17
      Suuuper atmosfera, i co najważniejsze muzycznie festiwal jak na razie
      prezentuje sie najlepiej w kraju...

      Niestety w tym roku nie miałem okazji widzieć debiutów....niestety nie
      widziałem ciekawie zapowiadającej się kapeli grunge-rockowej jaką są PTAKY.

      Coma, dla nich przede wszystkim tu przyjechałem, wypadła genialnie...muzyka z
      ostatniej płty mnie rozwala, ale na koncertach wypadają jeszcze lepiej:) Czad,
      pogo, bodysurfing, ale i klimatycznie...tylko krótko i trochę za jasno
      było....Piotrek kazał zgasić światło:):)

      Perfect - przyznam nie jestem specjalnie ich fanem (wolałbym by Coma zagrała
      dłużej)...ale obronili się.

      Taj Mahal kawał klasycznego czarnego bluesa rodem z Luizjany, choć bardziej
      podobały mi się te utwory w ktore muzyk wplatał klimaty latynoskie czy folk-
      countrowe...

      Drugiego dnia przyjechałem na Riders...kapela hard-blues-rockowa z
      charyzmatyczną wokalistką, która trochę nawiązuje do Janis Joplin i do
      naszej...Chylińskiej. Dziwię się, że tak są mało znani....czy wogole wydali
      płytę? Na mnie zrobili spore wrażenie:)

      Hey...podobnie jak w przypadku Comy, dali odjazdowy koncert...i to psztyczek w
      stronę organizatorów. Po pierwsze dlaczego tak wielka kapela grała przed Cree?
      I dlaczego tak krotko? Nosowska pod koniec koncertu dogryzła z tego powodu
      trochę organizatorom...Po drugie, dlaczego ten dupek, co zapowiada zespoły,
      śmiał nazwać pierwszą płytę Heya popłuczynami grungeu?? Bezszczelność.

      Cree...może się naraże fanom Sebastiana...ale powiem wprost, Sebastianowi to do
      ojca daleko, podobnie sprawa tyczy się jego kolegów. Słucham płyt cree, ale
      mało który utwór mnie porywa...koncert podobnie.

      Dżem, nareszcie...widziałem ich w akcji z Balcerem nie raz....czy to na
      juwenaliach w Krakowie, czy to na mniejszych imprezach w klubach..czy własnie w
      Tychach...koncerty długo zostają w pamięci i w nogach...kocham ich za utowy
      nagrane z Ryśkiem...ale i nowa płyta nie raz kręci się w moim odtwarzaczu...
      Stare czy nowsze utwory bronią się na zywo doskonale...peace and love!

      Wspaniała atmosfera, harleye, biwaki, sympatyczni ludzie...tak trzymać:):)
      • 1976_darek Re: Festiwal Ryśka 31.07.06, 12:05
        Mam dokładnie takie same odczucia. Co roku na szczęście udaje mi się tak
        poukładac plany, żeby móc byc w ten ostatni weekend lipca w tyskich
        Paprocanach. No i impreza z roku na rok nabiera rozmachu, co bardzo cieszy.

        Podobnie jak Tobie, mnie również troszkę nie podoba się, że często na tym
        festiwalu wielkie "marki" naszej rodzimem muzyki grają koncerty przed Cree (w
        tym roku HEY, w zeszłym VOO VOO, a w 2003r. TSA...) Z jednej strony może to
        dziwic, ale z drugiej strony jest to jakiś ukłon w stronę Ryśka Riedla i jego
        rodziny, w końcu to festiwal jego imienia i patrząc w ten sposób można takie
        decyzje organizatorów starac sie zrozumiec. Przynajmniej ja to sobie tak
        tłumaczę.

        Podsumowując: było super i czekam na IX edycję :)
    • kaligar Re: Festiwal Ryśka 31.07.06, 13:09
      serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,3517819.html
      To tak na temat....
      • 1976_darek Re: Festiwal Ryśka 31.07.06, 13:51
        kaligar napisał:

        > serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,3517819.html
        > To tak na temat....

        Smutno byłoby bez festiwalu :( Ale fakt jest faktem, z jeziorem w końcu trzeba
        coś zrobic. Nawet w kwestii samego zagospodarowania części brzegu jest jeszcze
        sporo do zrobienia. I do tego wcale nie trzeba chyba angażowac aż tak ogromnych
        środków. Pierwszy z brzegu przykład zagospodarowania kawałka brzegu nad
        jeziorem, czyli tzw. Plaża Miejska w Olsztynie. Bardzo przyjemne miejsce.
        Załaczam link, można obejrzec zdjęcia (na dole strony mała galeria):

        www.osir.olsztyn.pl/modules.php?name=Content&pa=showpage&pid=3
        No ale trzeba zaczac od oczyszczenia jeziora.

        Pozdrawiam serdecznie :)
        • aliveinchains Re: Festiwal Ryśka 31.07.06, 14:45
          Ja tam się teochę popluskałem w jeziorku...nie wiedziałem że jest jakiś
          zakaz...fakt woda mętna ale nie śmierdzi...:)Jak na razie wysypki nie mam..

          Generalnie molo mogłoby być, ale i bez tego na festiwalu infrastruktura jest
          dobra...i nie widzę powodow by festiwal gdzieś przenosić..bo gdzie? W jakieś
          szczere pole, a może do Kostrzyna i innego wygwizdowa nad odrą?

        • aliveinchains Re: Festiwal Ryśka 31.07.06, 14:45
          Ja tam się teochę popluskałem w jeziorku...nie wiedziałem że jest jakiś
          zakaz...fakt woda mętna ale nie śmierdzi...:)Jak na razie wysypki nie mam..

          Generalnie molo mogłoby być, ale i bez tego na festiwalu infrastruktura jest
          dobra...i nie widzę powodow by festiwal gdzieś przenosić..bo gdzie? W jakieś
          szczere pole, a może do Kostrzyna i innego wygwizdowa nad odrą?

          • 1976_darek Re: Festiwal Ryśka 31.07.06, 15:15
            Przenosic festiwal z Paprocan broń Boże :)
Pełna wersja