the.munsters
18.08.08, 14:09
Odkąd dowiedziałam się, że jadę do Londynu, od razu pomyślałam sobie, że kupię
dawno wypatrzony stanik - Rosy Posy Kalyani w rozmiarze 30H i nie będę musiała
płacic za przesyłkę i ryzykować, ze paczka zaginie. Jednak teraz zajrzałam, co
nowego na Balkonetce i w samą porę pojawiła się notka o Bravissimo. Najardziej
przeraził mnie wąski asortyment. I teraz pojawia się pytanie, czy w ogóle jest
sens iśc do Bravissimo? Sam fitting mi niepotrzebny, znam swój rozmiar. Ale
skoro mają kilka modeli na krzyż, a resztę mogę sobie kupić w internecie to po
kiego grzyba ten sklep? :( Bardzo bym prosiła o w miarę szybkie odpowiedzi, bo
jutro rano wyjeżdżam.