Gość: mcbet
IP: 10.10.74.*
03.11.04, 18:29
Uslyszalem krazaca po Swieciu anegdote i nie moge sie oprzec, zeby sie z wami
nia nie podzielic.
Otoz:
Przychodzi "pewna" urzedniczka ze swieckiego magistratu do pracy ze swoim
dzieckiem. A koledzy mowia - Co za POGODNE dziecko!
Dobre, no nie?