Dodaj do ulubionych

GWIAZDA z Gruczna

26.12.03, 11:52
" " Ja jestem tylko Marcin Chudziński z Gruczna, ze zwyczajnego Gruczna.

Spacer wśród gwiazd

Z tego dnia pamiętać będzie aparat dentystyczny na zębach Kasi Stankiewicz i
szklankę piwa z wódką, którą dostał do wypicia na szczycie schodów oklejonych
gwiazdami.

Tego dnia poznał Wojciecha Manna i pierwszy raz w życiu pudrował nos.
Tego dnia los chciał, żeby zaśpiewał przed kamerami "Orła cień". Zanim jednak
zaśpiewał, miliony ludzi przed telewizorami usłyszało: - Jestem Marcin
Chudziński z Gruczna, obok którego leży Bydgoszcz. A później te same miliony
zobaczyły, jak Marcin śpiewa na zakończenie programu w duecie z Kasią
Stankiewicz .
- Jestem Marcin Chudziński. Kilka dni temu wygrałem jeden z
odcinków "Szansy na sukces". Przede mną finał - w Sali Kongresowej - teraz
tak właśnie może się nam przedstawić. - To był mój pierwszy występ w
telewizji. Kiedyś próbowałem wystąpić w "Drodze do gwiazd" w TVN, całkiem
nieźle to chyba wypadło, ale... nie zaprosili mnie. Pewnie nie mogli doczytać
mojego adresu w ankiecie. Tak niewyraźnie piszę...
Marcin śmieje się tak, że aż dziwne, że szyby z okien nie wypadają.
Kiedyś ktoś biega bez ubrania
Lubi wszystko, co jest miłe w dotyku i zawsze śpi w poprzek łóżka. Nigdy
nie wsiadłby do helikoptera, boi się szczurów, nie lubi nieprzyjemnych
zapachów i pieszych, którzy wyskakują na ulicę znienacka. Zawstydziłby się,
gdyby ktoś zaskoczył go w pokoju bez ubrania. Lubi biegać i jeździć na
rowerze. Nie robi jednak tego w Bydgoszczy, bo lepiej nie wychodzić z domu po
zmroku w dużym mieście. Bezpiecznie czuje się tylko w Grucznie.
Marcin Chudziński ma 20 lat, jest studentem drugiego roku edukacji
artystycznej na Akademii Bydgoskiej.
Wzrost i waga: 184 cm, 100 kg
Kolory: oczy brązowe, włosy czarne
Numer kołnierzyka i buta: 45
Znaki szczególne: niezmienny uśmiech od ucha do ucha
Zainteresowania: parapsychologia.
Ostatnio przeczytana książka: podręcznik do muzyki.
Co zrobić, żeby przed kamerami śpiewać
Najpierw był casting, parę tygodni temu. W niedzielę. Marcin nie jechał
daleko, bo od stancji do miejsca przesłuchań dzieliło go tylko kilka
przecznic. Bydgoska Łuczniczka, hala widowiskowo-sportowa - zaczynamy.
W pokoju prób - nerwowo. Kilkanaście osób, miejsca mało, a każdy chce
się rozśpiewać. Siostry Miękus z oddalonego o 400 kilometrów Augustowa - 22
letnia Marta, z zawodu ciastkarz, i 17-letnia Agata uczennica technikum
gastronomicznego są tak zdenerwowane, że nie pamiętają swojego adresu, który
muszą podać przed występami. Nie zapominają jednak, po co tu przyjechały: -
Chcemy śpiewać, chcemy być sławne. I tę sławę Marta wyjaśnia tak: - Ludzie
będą nas rozpoznawać na ulicy, będziemy dużo zarabiać. Jej kuzyn Leszek
potakuje: - Trzeba dziewczyny pokazać.
Marcin kilka dni później powie: - Twardo stąpam po ziemi. Żeby osiągnąć
sukces, trzeba świetnie śpiewać i mieć układy. A ja jestem tylko Marcin
Chudziński z Gruczna, ze zwyczajnego Gruczna. "


- zycze Marcinowi , aby spiewal wsrod gwiazd i to w najdalszych zakatkach
swiata.

radca
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka