Dodaj do ulubionych

Kontraktowy czy dyplomowany...........

IP: *.chello.pl 17.02.04, 19:57
Mam propozycję, aby w wizytówkach szkół, zwłaszcza tych, "z klasą" - znalazła
się informacja o tym ilu uczy w niej nauczycieli stażystów, ilu
kontraktowych, mianowanych i dyplomowanych! Uważam, że powinniśmy wiedzieć
jakie wykształcenie maja nauczyciele naszych dzieci, a szkoły, szczególnie te
niepubliczne, pilnie strzegą tych informacji!
Co Państwo na to?
Obserwuj wątek
    • r.richelieu Re: Kontraktowy czy dyplomowany........... 17.02.04, 20:11
      informacje ogólnodostępne są, ale tylko dotyczące dyplomowanych. A ich jest hm,
      15%,
      • Gość: jaga Re: Kontraktowy czy dyplomowany........... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.02.04, 20:35
        na pewno jest to informacja konieczna
        przeciez nauczyciel dyplomowany jest o wiele lepszym nauczycielem niz mianowany
        chyba nie macie pojecia na czym ten awans polega
        • r.richelieu Re: Kontraktowy czy dyplomowany........... 17.02.04, 21:21
          no właśnie, na tyle lepszym, że jest ich tak niewielu, nawet u osób z 20-letnim
          stażem
          na czym polega? na wszystkich zajęciach z metodyki nauczania się o tym trąbi
      • Gość: Aga Re: Kontraktowy czy dyplomowany........... IP: 62.233.163.* 27.02.04, 18:45
        To czy się jest n-lem dyplomowanym zalezy od tony papierów, podpisów i innych
        rzeczy nie związanych bezpośrednio z uczeniem, niestety...
    • Gość: gucio Re: Kontraktowy czy dyplomowany........... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.04, 23:05
      Masz ciekawą propozycję: Z jednej strony rodzice chcą aby ich dzieci uczyli jak
      najlepsi nauczyciele - dyplomowani (najdroźsi), z drugiej strony organ
      prowadzący szkołę chciałby jak najmniej wydawać pieniędzy na pobory dla
      nauczycieli a więc zatrudniać najtańszych (stażystów). Słyszałem od zwolnionego
      nauczyciela z jednej podlubelskich szkół (ok. 20 km.) że pani dyrektor wręcz
      publicznie na Radzie Pedagogicznej powiedziała nauczycielom mianowanym i
      dyplomowanym że są "zakałą szkoły" bo kosztują za dużo i jak tylko może zmienia
      ich na stażystów. Ciekawe kto będzie górą: rodzice czy organy prowadzące szkoły
      (prawda że głupia nazwa?) ?. Taka wizytówka byłaby na korzyść rodziców i solą w
      oku org. prow. szkoły.
    • Gość: km jakość szkoły IP: *.net-serwis.pl 18.02.04, 00:13
      Nie mam nic przeciwko temu, aby szkoły informowały o jakości zatrudnianych
      nauczycieli - sam to robię od lat. Tylko tę jakość bardziej charakteryzują
      konkretne osiągnięcia nauczycieli (olimpijczycy, wyniki egzaminów wstępnych na
      studia, zagraniczne certyfikaty językowe itp) niż ich stopnie awansu zawodowego.
      Uzasadnienie:
      Do roku 2000 warunkiem mianowania było zatrudnienie w szkole na pełen etat na
      czas nieokreślony. Wielu wartościowych nauczycieli tylko z tego powodu, mimo
      wielu osiągnięć uzyskało mianowanie dopiero po roku 2000. Chyba, że jak to było
      np w Staszicu w Warszawie gdzie część nauczycieli akademickich z UW
      porezygnowało z pracy.
      Osobnym problemem jest to za co uzyskuje się awans - polecam wątek na Forum
      Kujona: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=427&w=10608345

      Pozdrawiam serdecznie
      Krzysztof Mirowski
      dyrektor LXVII LO Mokotowska
      [doktor chemii, nauczyciel mianowany]
      • Gość: ciekawa Re: jakość szkoły IP: *.chello.pl 18.02.04, 09:30
        Zgadzam się, na jakość szkoły wpływa wiele czynników, wykształcenie nauczycieli
        jest tylko jednym z nich. Tym nie mniej o olimpijczykach, certyfikatach
        językowych i wszystkich możliwych laurach rodzice i uczniowie są na bieżąci
        informowani - i bardzo słusznie. Problem wykształcenia nauczycieli jest, w
        wielu szkołach, pomijany.
        Uważam, że warto i tę wiadomość podawać na zebraniach informacyjnych, w
        ulotkach reklamowych czy jakiejkolwiek prezentacji szkoły.
        Nikt rozsądnie myślący nie będzie dyskredytował nauczycieli o niższych
        kwalifikacjach ( zwłaszcza młodych), ale np. 2 nauczycieli mianowanych na dużą
        szkołę może być sygnałem, że np. dyrekcja nie dba o podnoszenie, nie tylko
        formalnych, kwalifikacji pedagogów.
        Zauważyłam, że szkoły prywatne bardzo niechętnie dzielą sie z rodzicami
        informacja o wykształceniu kadry.
        Zatem proponuję, abyśmy my rodzice pytali o to kto będzie uczył nasze dzieci a
        Państwo - Dyrektorzy nie robili z tego tajemnic.
        Kłaniam się pięknie.
        • Gość: UFO Formalne wykształcenie nie ma nic wspólnego IP: 213.241.34.* 24.02.04, 15:27
          z faktycznymi kwalifikacjami! Jeden z najlepszych warszawskich(i nie tylko)
          nauczycieli fizyki niezyjący juz Tomasz Tratkiewicz z Poniatówki nei mial nawet
          ukończonej inżynierii chemicznej na P.W. A byl tak dobry,że na UW prowadził
          zajęcia ze studentami sekcji nauczycielskiej z dydaktyki fizyki (nie mówiąc już
          o sukcesach, publikacjach itd.)!!!
    • Gość: MP Informacje o wykształceniu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.04, 12:06
      W wielu krajach dobrym zwyczajem (a niekiedy obowiązkiem) lekarzy, prawników,
      architektów, rzemieślników itp. jest wywieszanie w swoim miejscu pracy kopii
      dyplomów i certyfikatów informujących o kwalifikacjach zawodowych.
      Na dyplomie takim widnieje zwykle nie tylko informacja o szkole
      lub uczelni, rodzaju i trybie studiów, ale także o uzyskanej ocenie i
      ewentualnym wyróżnieniu.
      Myślę, że informacja o tym jakie kwalifikacje posiadają nauczyciele naszych
      dzieci, gdzie i w jakim trybie je uzyskali, jak zostali ocenieni, byłaby
      znacznie ważniejszą przesłanką do podejmowania decyzji o powierzeniu lub
      niepowierzeniu im naszych dzieci niż informacja o papierowych, nic nie
      znaczących w praktyce stopniach awansu. Niczego oczywiście z góry nie
      da się przesądzić, ale informacja o tym, że np. przyrody ma uczyć
      rusycystka po studiach podyplomowych, a informatyki i angielskiego
      wieczorowa początkówka bez przygotowania kierunkowego, może budzić
      pewien niepokój.

      Inną ważną informacją publiczną powinno być uzasadnienie takiego, a nie
      innego rozdziału godzin dyrektorskich. Moim zdaniem nie należy do rzadkości
      sytuacja, gdy godziny te są rozdysponowywane z troską o nauczycielskie pensum,
      a bez żadnego związku z rozpoznaniem najpilniejszych potrzeb konretnych
      klas.
      • Gość: belfer Re: Informacje o wykształceniu IP: *.wroclaw.mm.pl 21.02.04, 22:38
        To fajny pomysł,by gdzieś przy wejściu do szkoły prezentować tablo z
        wizytówkami nauczycieli, na których powinny się znajdować takie dane jak :
        uczelnia, którą ukończył nauczyciel,kierunek studiów, ocena na dyplomie,stopień
        awansu. Cokolwiek by nie mówić, żeby dostać dyplomowanego, nieźle się trzeba
        narobić- korzystają na tym i uczniowie i szkoła. Nielicznym udaje się zdobycie
        tego szczebla , tym bardziej ich obecność w szkole nobilituje placówkę. Gdybym
        był mniej leniwy i bardziej kreatywny, to i ja rozpocząłbym staż na
        dyplomowanego. Ale szczerze mówiąc, tak jak tysiącom moich koleżanek i kolegów
        zwyczajnie mi się nie chce. Tylko że ja nie odsądzam od czci i wiary tych,
        którym się chciało, ale chylę przed nimi czoła.
        • Gość: Kazek Re: Informacje o wykształceniu IP: *.p-s-inter.net 02.07.04, 19:50
          Ja przed niektórymi też chylę czoła. Ale znam i takich, którzy swych
          codziennych obowiązków nie wykonują, ale w dokumentacji są znakomici. Przed
          nimi, i przed systemem awansów, który do tego skłania, czoła nie chylę.
      • Gość: baba Re: Informacje o wykształceniu IP: *.acn.waw.pl 24.02.04, 18:36

        Zwlaszcza w liceum...
        Groza, co Pan pisze, ale takie rzeczy sie zdarzaja, hoc nie w wiekszych
        miastach.
        Pzdr
    • Gość: młodziak Re: Kontraktowy czy dyplomowany........... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.04, 21:12
      Stopnie awansu zawodowego mają z wykształceniem niewiele wspólnego. Stopień
      nauczyciela mianowanego, na przykład, nadaje organ prowadzący szkołę, czyli
      miasto, gmina etc. Dyplomowanych mianują kuratoria.
      W szkole na prowincji, w której pracuję, jest całkiem spore grono nauczycieli
      dyplomowanych i jeszcze więcej przygotowujących się do rozmowy kwalifikacyjnej.
      Większość tych pierwszych otwarcie mówi, że zwalniają obroty i dają się wykazać
      innym ("po co mi to teraz, jak już jestem dyplomowany..."). Tym drugim
      natomiast pisanie sprawozdań zajmuje tyle czasu, że brakuje go na robienie tych
      wszystkich świetnych rzeczy, które sprawozdają.
      Władze rozmaitych szczebli są natomiast przyjazne człowiekowi i się nie
      czepiają.
      Przez to, wbrew przekonaniu Autora tego wątku, mimo zastraszającego odsetka
      nauczycieli dyplomowanych, szkołę toczy rak marazmu.
      A przeze mnie przemawia frustracja. Ciężko się pogodzić z tym, że zarabia się o
      połowę mniej od kogoś, kto naprawdę przyłożył się tylko raz - dwa razy w życiu:
      do swojej teczki awansu. Tym bardziej, że kliniczne obrzydzenie do uprawiania
      radosnej twórczości biurokratycznej zamyka mi praktycznie drogę do wysokich
      apanaży i już niedługo pewnie zmusi do zmiany zawodu. Nawet studiów już mi się
      kończyć nie chce.

      lat 24
      nauczyciel kontraktowy
      licencjat państwowej uczelni (bdb)

      żałosne, prawda?
      • Gość: myslak oj, młodziak, młodziak.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.04, 22:02
        Jak tobie w wieku 24 lat nawet studiów kończyć się nie chce, to czarno widzę...
        A "teczka" dyplomowanego to przynajmniej jedne studia podyplomowe :)
    • Gość: Mors Re: Kontraktowy czy dyplomowany........... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 24.02.04, 14:12
      Dyplomowany wcale nie znaczy lepszy. Czasem bywa dużo gorszy od mianowanego ale
      miał więcej czasu na gromadzenie różnych papierków. Być może obecny dyplomowany
      należał do pupilków Dyrekcji.
      • Gość: yetka Re: Kontraktowy czy dyplomowany........... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.04, 14:30
        Uważam,że rodzice w ogóle nie mają zielonego pojęcia co to są stopnie awansu
        zawodowego u nauczycieli. Łączą to z wykształceniem i tu błąd! Kochani ten już
        teraz dyplomowany często przez 3 lata traktował wasze dzieci jak zło konieczne,
        bo nie miał dla nich czasu zbierając bzdurne papiery, a jak uzyskał stopień
        awansu to spoczął na laurach.Mors-brawo!A wykształcenie -
        licencjat,magister,doktor....studia podyplomowe...i to jest osiągnięcie!A
        awans...przeczytaj wypowiedź Morsa.
      • aksamita Re: Kontraktowy czy dyplomowany........... 24.02.04, 17:03
        Znam dwoje nauczycieli ze zbliżonym stażem pracy zawodowej. W tym samym czasie
        oboje zdobyli stopień awansu zawodowego i są nauczycielami dyplomowanymi.
        Pracują w jednej szkole. Szkoda że moje dziecko nie było, nie jest i nie będzie
        uczone przez jednego z nich - ponieważ jest wspaniały, twórczy i komunikatywny.
        Dalej robi to co lubi i robi to rewelacyjnie. Ten drugi - cieszę się, że nigdy
        nie uczył i nie będzie uczył mojego dziecka. Po uzyskaniu awansu nadal robi to
        co robił, czyli nic nie robi.
        Stopień awansu to jeszcze nic nie znaczący element w życiu szkoły. Ważne jacy
        tam pracują ludzie. Oby wiedzieli i rozumieli dlaczego tam pracuję i co chcą
        osiągnąć. To wszystko zależy od człowieka - jak wszędzie. Nauczyciele bądźcie
        dla nas uczniów i rodziców dobrzy na wiosnę i nie tylko!!!!!!!!!!!!!!!!
        • Gość: Szymon Re: Kontraktowy czy dyplomowany........... IP: *.c.net.pl 24.02.04, 20:46
          Ta dyskusja robi się absurdalna. Czy lekarz, który przygotowywał doktorat lub
          habilitację gorzej leczył swych pacjentów, bo nie miał na to czasu, robiąc
          karierę naukową? Czy pracownik jakiejś uczelni gorzej uczy studentów, bo
          przygotowuje, np. pracę doktorską? Pewnie Religa jest gorszym kardiochirurgiem
          niż kardiolochirurg z Pcimia z I stopniem specjalizacji zawodowej?
          To zależy w dużej mierze od konkretnego człowieka, jego ambicji oraz
          intelektualnych i zawodowych predyspozycji, można tylko przypuszczać, że
          człowiek bardziej wykształcony prawdopodobnie będzie lepszym specjalistą w
          danej dziedzinie niż mniej wykształcony, któremu nie chciało się zawodowo
          rozwijać. Na podstawie jednostkowych, subiektywnych ocen konkretnych osób nie
          da się tworzyć sensownych uogólnień, tym bardziej że oceniający zazwyczaj nie
          są w danej dziedzinie kompetentni, a większość Polaków ma skłonność do
          krytykanctwa. Jakże powszechne są wśród nas opinie typu głupi lekarz, głupi
          nauczyciel lub policjant, tylko czy jednostkowy przykład pozwala na
          uzasadnione, a nie stereotypowe uogólnienia?

          • Gość: baba Re: Kontraktowy czy dyplomowany........... IP: *.acn.waw.pl 24.02.04, 21:47
            My tu nie dyskutujemy o sensie doskonalenia zawodowego , tylko o wadach nowo
            powstalego systemu, ktory nie zawsze kladzie nacisk na to, co powinien.

            Za duzo papierowego wykazywania sie, (tak zrozumialam), czyli konczenia
            roznych kursow, ktore nabijaja kabze okreslonym podmiotom, a za malo realnej,
            dodatkowej inicjatywy w pracy z mlodzieza.Moze sie myle.
            • Gość: ciekawa Re: Kontraktowy czy dyplomowany........... IP: *.chello.pl 24.02.04, 21:58
              Moja intencja była zupełnie inna - chciałam spowodować, aby rodzice wiedzieli
              czy uczy ich dzieci nauczyciel mianowany czy kontraktowy. Czy stopnie awansu
              zawodowego sa tajne? Dlaczego robi sie z tego jakąś tajemnicę? Uważam, że tego
              typu dane powinny być udostępnione rodzicom na zyczenie. Oczywiście może się
              zdarzyć nauczyciel dyplomowany, którego noga nie powinna stanąć w szkole i
              odwrotnie - genialny stażysta, ale obawiam się, że w szkole, w której pracują
              prawie wyłącznie nauczyciele kontraktowi nie będzie się działo najlepiej.
              Dlaczego tajemnice awansu zawodowego nie dotyczą lekarzy? Na pierwszej lepszej
              stronie internetowej kliniki lub w informatorze widnieja dane dotyczące
              lekarzy - tylu to a tylu na pierwszy stopień specjalizacji, tylu drugi, a tylu
              zadnego.
              • Gość: yetka Re: Kontraktowy czy dyplomowany........... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.04, 13:07
                Co ty z tą tajemnicą ?!Nie słyszałam, żeby to była tajemnica jaki stopień
                awansu ma dany nauczyciel. Może pytasz niewłaściwe osoby? A mówiąc szczerze to
                mnie osobiście interesuje jakie wyniki w pracy ma nauczyciel a nie jego awans.
                Może skieruj swoją ciekawość w innym kierunku?
                • Gość: ciekawa Re: Kontraktowy czy dyplomowany........... IP: *.chello.pl 28.02.04, 20:33
                  Jeśli DYREKTOR szkoły jest niewłaściwą osobą to kto jest właściwą?
                  Interesują mnie różne rzeczy - wyniki nauczania również, choć na marginesie
                  osiągnięcia uczniów nie muszą być zasługą nauczyciela. Mam prawo wiedzieć na
                  jakim szczeblu w drabinie awansu zawodowego znajdują się nauczyciele. Uważam,
                  że jeśli ktoś robi z tego tajemnicę oznacza, że coś jest nie tak! Szlag mnie
                  trafia gdy słyszę z ust dyrektora/nauczyciela, że powinnam mieć do szkoły
                  więcej zaufania a nie stale pytać.
                  • Gość: yetka Re: Kontraktowy czy dyplomowany........... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.02.04, 10:29
                    A jest tak dlatego, że często dyrektor prezentuje sobą znacznie mniej niż
                    nauczyciele. A może nie jest dyplomowany i mu wstyd, bo tak już jest teraz , że
                    kto ma władzę musi być "górą". Dziwi mnie brak przekazu informacji. Może
                    poszukaj innych źródeł.
                  • Gość: mianowana Re: Kontraktowy czy dyplomowany........... IP: *.piotrkow.shadows.pl / *.internet.piotrkow.pl 04.07.04, 20:53
                    Dyrektor bardzo często nie jest właściwą osobą w ogóle do zarządzania szkołą.
                    Bywa po prostu przyniesiony w teczce i koniec. Znam przykłady, które nie
                    pozwalają mi ani takiemu ufać, ani go szanować, choć miód leje się z jego ust, a
                    wszystko, co czyni - dla dobra dziecka czyni. Akurat. Bywają to ludzie
                    niekompetentni, aroganccy, chorzy na władzę, choć ta władza jest prawdę mówiąc
                    bardzo niewielka. To jedno. Co do awansu, to się z tego zrobiła jedna wielka
                    paranoja. Gdy widzę ten owczy pęd, od razu mi się wszystkiego odechciewa.
                    Niejeden z tych dyplomowanych o pękatych teczkach jest miernotą do kwadratu. I
                    gdyby obok stopnia awansu zawodowego na tej wizytówce umieścić np. ocenę na
                    dyplomie - to co byłoby dla Ciebie ważniejsze, bardziej przekonujące: mój
                    stopień awansu - mianowany i bardzo dobry z wyróżnieniem na dyplomie, czy czyjś
                    dyplomowany i dostateczny na dyplomie? Jaka jest tego waga dla Ciebie?
                    Pozdrawiam
                    • Gość: myslak Re: Kontraktowy czy dyplomowany........... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.04, 21:25
                      A jeśli dyplomowany TEŻ ma bardzo dobry na dyplomie? ;)

                      To, że ktoś był świetnym studentem, nie znaczy, że nadaje się na nauczyciela :)
                      • Gość: mianowana Re: Kontraktowy czy dyplomowany........... IP: *.piotrkow.shadows.pl / *.internet.piotrkow.pl 04.07.04, 21:32
                        Zgadza się. A stopień dyplomowanego daje tę gwarancję, że człowiek nadaje się na
                        nauczyciela? Mam poważne wątpliwości. Widzę, jak powstają teczki. Bywa, że
                        kandydat sam jej nie robi. Taka praca na zlecenie.
                        I że powrócę do pytania: a jeśli dyplomowany miał dosateczny na dyplomie?
                        • Gość: myslak Re: Kontraktowy czy dyplomowany........... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.04, 21:37
                          Kiepsko mu poszła obrona pracy magisterskiej ?

                          To może ksero całego indeksu wywiesić (najlepiej, jak indeks sprzed
                          kilkunastu/kilkudziesięciu lat;) ?
                          • Gość: mianowana Re: Kontraktowy czy dyplomowany........... IP: *.piotrkow.shadows.pl / *.internet.piotrkow.pl 04.07.04, 21:43
                            Najlepiej całą teczkę wywieś.
                            • Gość: myslak hi, hi ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.04, 21:50
                              Ja nie muszę nic udowadniać :)))
    • Gość: kontraktowy Re: Kontraktowy czy dyplomowany........... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.04, 11:06
      > Uważam, że powinniśmy wiedzieć
      > jakie wykształcenie maja nauczyciele naszych dzieci,
      stopnie awansu nie mają nic wspolnego z wykształceniem znam doktora, studentów
      studiów doktoranckich i inne dobrze wykształcone osoby, które były stażystami w
      szkołach niepublicznych zarobki czasem nie są związane ze stopniem awansu
      dlatego tym nauczycielom moze nie chciec sie robic awansu bo to duzo
      papierkowej nic nie wnoszacej pracy (dotyczy to szczegolnie mianowanych na
      dyplomawanego)
      ale dlatego tym bardziej nie rozumiem dlaczego ukrywa się stopnie awansu
      nauczycieli.
      • Gość: Ola wymagania na stopień n. dyplomowanego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.04, 11:33
        Nauczyciel mianowany ubiegający się o awans na stopień nauczyciela
        dyplomowanego w okresie odbywania stażu powinien w szczególności:
        1) podejmować działania mające na celu doskonalenie warsztatu i metod pracy,

        2) uczestniczyć w realizacji zadań wykraczających poza wykonywane obowiązki
        służbowe,

        3) uczestniczyć w różnych formach doskonalenia, służących własnemu rozwojowi
        oraz podniesieniu poziomu pracy szkoły, w której nauczyciel jest zatrudniony

        - z uwzględnieniem specyfiki typu i rodzaju szkoły, w której odbywa staż.

        Wymagania kwalifikacyjne umożliwiające uzyskanie awansu na stopień nauczyciela
        dyplomowanego obejmują w szczególności:
        1) opracowywanie i wdrażanie przedsięwzięć i programów na rzecz doskonalenia
        swojej pracy i podwyższania jakości pracy szkoły, w tym wykorzystywanie i
        doskonalenie umiejętności stosowania technologii komputerowej i informacyjnej,

        2) umiejętność dzielenia się swoją wiedzą i doświadczeniem z innymi
        pracownikami szkoły,

        3) realizację co najmniej czterech z następujących zadań:

        a) opracowanie i wdrożenie programu dotyczącego działań edukacyjnych,
        wychowawczych, opiekuńczych lub innych związanych odpowiednio z oświatą, pomocą
        społeczną lub postępowaniem w sprawach nieletnich,

        b) opracowanie co najmniej dwóch publikacji, referatów lub innych materiałów
        związanych z wykonywaną pracą; w przypadku nauczycieli szkół artystycznych za
        spełnienie tego zadania uznaje się także prowadzenie aktywnej działalności
        artystycznej,

        c) prowadzenie otwartych zajęć, w szczególności dla nauczycieli stażystów i
        nauczycieli kontraktowych, lub podejmowanie działań związanych z
        wewnątrzszkolnym doskonaleniem zawodowym,

        d) aktywna i systematyczna współpraca ze strukturami samorządowymi lub innymi
        organizacjami działającymi na rzecz edukacji, pomocy społecznej lub
        postępowania w sprawach nieletnich,

        e) wykonywanie zadań egzaminatora okręgowej komisji egzaminacyjnej, eksperta
        komisji kwalifikacyjnej lub egzaminacyjnej dla nauczycieli ubiegających się o
        awans zawodowy, rzeczoznawcy do spraw programów nauczania, podręczników,
        środków dydaktycznych, programów wychowania przedszkolnego; w przypadku
        nauczycieli szkół artystycznych - także konsultanta Centrum Edukacji
        Artystycznej,

        f) pełnienie funkcji doradcy metodycznego, uzyskanie kwalifikacji edukatora lub
        trenera terapeuty,

        g) uzyskanie dodatkowych kwalifikacji zawodowych umożliwiających poszerzenie
        zakresu działań edukacyjnych, wychowawczych, opiekuńczych lub innych związanych
        z zadaniami szkoły,

        h) wykonywanie samodzielnie lub we współpracy z zespołem innych zadań na rzecz
        edukacji, pomocy społecznej, postępowania w sprawach nieletnich lub uzyskanie
        znaczących osiągnięć w pracy zawodowej
        • Gość: Ola Re: wymagania na stopień n. dyplomowanego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.04, 11:57
          Wkleiłam wymagania -dla sceptyków :)

          A z 17 nauczycieli dyplomowanych, których pracę znam, JEDEN nie zasługuje na
          ten tytuł. Tylko tchórzostwo dyrektora pozwoliło "dokumentom" tej pani opuścić
          szkołę. To bliska znajoma kuratora, więc nie tylko dyrektor, ale i eksperci się
          ugięli ;)
          Mam jednak nadzieję, że "takich bliskich" kuratorzy nie mają zbyt wielu :))
    • Gość: Monika Re: Kontraktowy czy dyplomowany........... IP: *.toya.net.pl 02.07.04, 08:34
      Być może lekarz ze specjalizacją jest lepszy od normalnego, bo ma np wieksza
      wiedzę. Ale czy tylko wiedza się leczy??? Jest wiele innych czynników
      wpływających na to czy ktoś jest dobry w swoim zawodzie czy tez nie np praktyka
      i tak zwane wyczucie, umiejętnośc obserwacji etc. A czy nauczyciel mianowany
      jest gorszy od dyplomowanego???? Każdy nauczyciel wie, że akurat w tym systemie
      oceniania, gdzie dla oceniających liczą sie działania dydaktyczno-edukacyjne, a
      nie prawdziwy fach i majsterstwo, to po prostu czasami kiepski nauczyciel staje
      się dyplomowanym. Porządny nauczyciel nie ma czasu na zbieranie papierków i
      teorię, tylko po prostu pracuje z uczniem, no ale to przy ogólnej ocenie nie
      jest brane pod uwagę. Cos mi sie wydaje, że jak w kazdej dziedzinie życia w tym
      kraju znajomości sa bardzo przydatne przy dyplomowaniu.Akurat nauczyciel nie
      powinien byc urzednikiem zbierającym papierki i udającym działania dydaktyczno-
      pedagogiczne i nie na podstawie tego powinna być oceniana jego praca. Moja
      opinia jest np. powinny być robione testy sprawdzające wiedze uczniów i średnai
      z tych testów powinna byc bardzo waznym elementem oceniania ucznia.
      • Gość: hajak Re: Kontraktowy czy dyplomowany........... IP: *.acn.waw.pl 02.07.04, 18:45
        Hmm, ogólnie nie mam nic przeciw ujawanianiu stopnia rozwoju, tylko zupełnei noe
        rozumiem, jak przekłada się ona na faktyczne umiejetnosci. Zauważcie uprzejmnie
        choćby taki drobiazg - mianowanie można dostać narmarniej po 4 latach od
        rozpoczęcia pracy w szkole (a i był pomysł, żeby zminić to na po 7).
        Dyplomowanie jeszcze później,a poza tym liczbę dyplomowanych chce ograniczyć
        władza, co by nauczyciele za dużo kasy nie dostawali. Jestem teraz kontraktowym,
        mianowanie chcę zrobić, ale wyzej nie bardzo - po prostu kończe doktorat i
        sądzę, że to ważniejesze od zbierania teczki głupot (przepraszam, jeśli ktos sie
        obrazi, ale tak to widzę), które często niewile mają wspólnego z autentycznym
        zaangażowaniem nauczyciela w pracę. Nie lepiej podawać już ocenę z dyplomu (i
        nazwę uczelni),a najlepiej osiągniete przez nauczyciela sukcesy (olimpiady itd)?

        25 lat
        nauczyciel kontraktowy
        podwójny magister (ukończone dwa kierunki)
        studia doktoranckie
      • Gość: zuzia Re: Kontraktowy czy dyplomowany........... IP: *.smrw.lodz.pl 05.07.04, 19:12
        popieram wypowiedź - prawdziwy (czyli normalny) nauczyciel autentycznie nie ma
        czasu na robienie awansu z mianowanedo na dyplomowanego.Jeżeli robi, to
        zdecydowanie kosztem swoich uczniów,czyli jest to praca coś za coś. A jeśli ma
        do tego swoje dziecko(dzieci)w młodszym wieku to awans odpada-doba ma jednak 24
        godz.
        Więcej możliwości ma na pewno np bibliotekarz, n-l wf-u
        • Gość: myslak Re: Kontraktowy czy dyplomowany........... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.04, 21:07
          (...)prawdziwy (czyli normalny) nauczyciel autentycznie nie ma
          czasu na robienie awansu z mianowanedo na dyplomowanego(...)
          Zuzia, PRAWDZIWY nauczyciel nie musi "robić" awansu.
          Prawdziwy tylko zbiera to, co ROBI NA CO DZIEŃ. Nie cuduje, nie wysila się na
          bzdurne kursy i udawane programy.
          Tym się różni od tych, co "robią" awans.
          • Gość: zuzia Re: Kontraktowy czy dyplomowany........... IP: *.smrw.lodz.pl 05.07.04, 22:49
            rozumiem, ale w większości widzę to robienie na siłę. Dla mnie jednak n-l
            dyplomowany powinien wyróżniać się jakością pracy na co dzień,
            niekonwencjonalnymi metodami, autentycznym zaangażowaniem, powinien szkolić
            innych.Podkreślam jeszcze raz związek czas-ilość-jakość.
            I taka sprawa - nieuczciwość w samodzielnym zbieraniu materiałów, masowe
            korzystanie ze ściąg( wzorców ) w necie i nie uwzględnianie tego w
            bibliografii - czy spotkaliście się z tym?
    • Gość: Kazek Re: Kontraktowy czy dyplomowany........... IP: *.p-s-inter.net 02.07.04, 19:46
      Byłaby to dla Pani absolutnie złudna informacja. Przy bzdurnym, by nie rzec
      patologicznym, systemie awansów zawodowych, gdzie absolutnie nie liczy się
      praca nauczyciela tylko ilośc gromadzonych przez niego świstków, jaką wartość
      ma to kryterium? Ktos tu wspomniał, że niektóre szkoły wolą zatrudniac
      nauczycieli niższych stopniem, by zaoszczędzić. Niestety podobne praktyki
      stosują po części władze oświatowe, w tym samym zresztą celu. I stąd może Pani
      spotkac się z nauczycielem o niskim stopniu awnasu, który poracuje wyśmienicie,
      tylko jak wielu inych został skrzywdzony bzdurną ustawą. Zaznaczam, że mnie to
      szczęśliwie nie dotyczy, więc nie wylewam prywatnych łez.
      • Gość: zuzia Ciekawy pomysł IP: *.smrw.lodz.pl 05.07.04, 20:39
        bardzo chętnie dowiediałabym się, z jakimi ocenami ukończyli szkoły ( i wogóle
        jakie szkoły)moje koleżanki i koledzy ze szkół, w których pracowałam.Trudnojest
        mówić o stopniach nawet z przyjaciółmi!A lekko mi się to pisze, ponieważ miałam
        zawsze dobre wyniki.Ale pamiętam koleżankę z liceum naprawdę niezbyt lotną,
        która została nauczycielem.
        • Gość: Kazek Re: Ciekawy pomysł IP: *.p-s-inter.net 06.07.04, 10:18
          Sęk w tym, że przy tym systemie awnasów, który zafundowano nam przy okazji
          niesławnej reformy oświaty zapewne pani koleżanka już ma bardzo wysoki stopień
          awansu, w przeciwienstwie do nauczycieli poswięconych pracy, a nie zbieraniu
          dokumentacji.
          • Gość: zuzia Re: Ciekawy pomysł IP: *.smrw.lodz.pl 06.07.04, 12:11
            tak, to bardzo prawdopodobne.Przecież atualnie stopień dyplomowanego robią n-le
            mianowani z urzędu, a więc ci, których główną zasługą był staż pracy, a nie jej
            jakość
            • Gość: Kazek Re: Ciekawy pomysł IP: *.p-s-inter.net 06.07.04, 14:33
              no własnie o tym mowię. Dodajmy, że innym owo mianowanie utrudniano na
              najbardziej paroidalne sposoby.
              Nie można tego powiedzieć o całej grupie mianowanych nauczycieli, ale o sporym
              procencie tak.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka