Dodaj do ulubionych

Wybór Beaty dwa lata później - felieton Zbignie...

IP: *.chello.pl 09.03.04, 21:00
Jestem córką mojej Mamy ;) czyli córką Beaty z felietonu. Moje zastrzeżenia
to:
~nauczyciele nei mówią do nas "proszę państwa". Jeden nauczyciel zwracał się
tak do nas, ponieważ byliśmy jego pierwszą klasą gim, wcześniej uczył tylko w
liceum. Już dawno się jednak "przestawił" i mówi "normalnie". Ja sama
zapomniałam, że kiedyś mnie i moich znajomych określano "proszę pańswem" i
zdziwiłam się że w ogóle wspomniałam o tym mojej Mamie (a jeszcze bardziej
dziwi mnie to, że Mamie aż tak utkwiło to w pamięci). I napewno mi to nie
imponowało...
~wiedzę otrzymujemy w wystarczającym stopniu (co niektórzy twierdzą nawet że
w aż za dużym- nigdy nie omijamy "materiały nadprogramowego"). Nie musimy
również szukać informacji poza szkołą- sama niedawno zostałam po lekcjach, by
nauczyciel wytłumaczył mi co źle napisałam na klasówce.
~co do wartości i zasad- rzeczywiście nasze reguły wyglądają na
nieuporządkowane. Jednak na początku roku omówiliśmy na godzinie wychowawczej
regulamin szkoły i podpisaliśmy go (zresztą wspólnie z rodzicami...). Na
apelach informuje się, jeśli któryś z uczniów znacząco naruszył regulamin
szkoły- zresztą i tak chodziłyby po szkole plotki a tak mamy dokładną wiedzę
kto? i za co?


Nasza szkoła rzeczywiście jest "luźna". Polega jednak to nie na obniżeniu lub
naginaniu norm wychowawczych, ale na bliższym kontaktcie ucznia z dyrekcją
oraz nauczycielami. Prowadzimy z nimi rozmowy, dyskutujemy, razem pracujemy
nad polepszeniem naszej szkoły (oczywiście każdy nauczyciel sam daje nam do
zrozumienia, czy tego sobie życzy, czy też nie. Szanujemy prawo nauczyciela
do bycia konserwatywnym ;) Traktowanie nas jak dorosłych nie polega na
powiedzeniu nam "róbta co chceta", wręcz przeciwnie- stawia nam się większe
wymagania, dzięki czemu uczymy się radzić sobie sami, np. w piątek całkowicie
z własnej inicjatywy będziemy malować klasę, z całkowicie samemu zakupionych
i wybranych farb, według projektu wymyślonego całkowicie przez nas.


Czuję się też troszkę dotknięta. ("A córka? Jej to się bardzo podoba:
traktowanie jak dorosłych, swoboda towarzyska, mniejsza dyscyplina niż w
innych szkołach. Trudno się zresztą dziwić.") Poczułam się jakbym czytała o
rozwydrzonej (lekko) pannicy, która pierwsze co zrobi, gdy się ją spuści z
oczu, to zacznie... sama nie wiem co. A to nieprawda...

Nasza szkoła jest naprawdę dobra. Najlepszym dowodem jest chyba to, że chcę
jej bronić... :)
Obserwuj wątek
    • Gość: Asinus Re: Wybór Beaty dwa lata później - felieton Zbign IP: *.bednarska.edu.pl / *.warszawa.sdi.tpnet.pl 11.03.04, 10:54
      Jestem Kolezanka Corki Beaty.
      Ona ma całkowitą rację (córka).
      Nasza szkoła jest bardzo fajna:)
      • Gość: Kleo A teraz za to... IP: *.bednarska.edu.pl / *.warszawa.sdi.tpnet.pl 11.03.04, 11:40
        I wiecie co?? Właśnie mamy informatykę. I moze to jest nadmiar luzu, ale
        właśnie prowadzimy w 6-osobowym gronie dyskuskję o aborcji. I może nie uważamy
        za bardzo na lekcji, ale chyba taka dyskusje nam siem przyda, co?
        • Gość: Kleo I jeszcejedno... :) IP: *.bednarska.edu.pl / *.warszawa.sdi.tpnet.pl 11.03.04, 11:48
          I nauczyciel rozmawia z nami. nikomu to nie przeszkadza. A czy taka dyskusja
          nie jest kształcąca? jest. A przecież nie mamy gdzie o takich sprawach
          rozmawiać. Szkoła powinna pomóc w takich sprawach, które są dla nas ważne. I
          NASZA szkoła Nam pomaga. Dzięki
    • Gość: Kleo Od Przyjaciółki córki Beaty IP: *.bednarska.edu.pl / *.warszawa.sdi.tpnet.pl 11.03.04, 10:58
      Tak najogólniej mówiąc to zgadzam siem z córką Beaty. Nasza szkoła??
      Cudo, istne cudo. Luz akurat nam chyba pomaga. Mi jest tu DUUUUUŻo lepiej niż w
      poprzednich szkołach.
      I jako Przyjaciółka Córki Beaty nie sądzę, żeby chciała ona zmienić szkołę. U
      nas jest dobrze,a to o czym napisał pan Pendel to tylko okrojone informacje i
      wcale nie prawda.
      Ja nie chcę nadskakiwać, szanuję opinię Beaty, ale jak już pisałam- jest to
      okrojona i nieprawdziwa opinia o naszym gimnazjum.
      • Gość: Tusanna Re: Od Przyjaciółki córki Beaty IP: *.bednarska.edu.pl / *.warszawa.sdi.tpnet.pl 11.03.04, 11:22
        ja tez chodze do tej super szkoly i zgadzam sie z opinia kolezanki corki Beaty
        i corki Beaty i przyjacolki corki Beaty. powiedzialy one juz wszystko wiec nie
        mam juz co powiedziec oprucz tego, ze nasza szkola jest fajna!!!
    • Gość: Asinus PCB ma rację IP: *.bednarska.edu.pl / *.warszawa.sdi.tpnet.pl 11.03.04, 11:33
      Przyjaciółka Córki Beaty ma całkowitą rację.
      To wszystko co jest "dziwne" w naszej szkole bardzo nam pomaga!
      Np. stosunki między nami a nauczycielami są takie, że ułatwiają nam "przeżycie"
      lekcji i opanowanie materiału (którego, notabene, mamy BARDZO dużo).
      Nie oznacza to, że nasza Szkoła jest idealna.
      Ma wiele wad, ale liczba zalet stanowczo przeważa.
      Co więcej, wszyscy dążą do tego żeby te drobne niedoskonałości usunąć.
    • Gość: Matylda mój komentarz : ) IP: *.bednarska.edu.pl / *.warszawa.sdi.tpnet.pl 11.03.04, 11:34
      Chodzę do szkoły, którą opisał pan Pendel, co więcej: jestem w klasie córki
      p.Beaty. Ze Szkóły jestem bardzo zadowolona. "Ambitni, młodzi ludzie" mają
      wielkie możliwości na rozwijanie swoich umiejętności i zainteresowań, ci,
      którzy nie przywykli się uczyć - mają spokój (i to jest trochę niepokojące).
      Wprawdzie nie mam doświadczenia co do innych szkół, ale słyszałam, że bywa o
      wiele gorzej. Pozdrawiam
    • Gość: Beata to ja w odpowiedzi mojej Córce i Jej Koleżankom IP: *.chello.pl 11.03.04, 18:39
      Siemka! Zaczne nieco obłudnie - przykro mi (ale wcale mi przykro nie jest,
      wręcz przeciwnie - jestem w świetnym nastroju wywołanym Waszymi komentarzami :oP
      Nawet Wasze energiczne protesty nie zmieniły mojej opinii o Waszej szkole -
      nadal mam do niej KONKRETNE zastrzeżenia (poziom abstrakcji i niezorganizowania
      niektórych nauczycieli przekracza nawet moje zapętlenie się / chaos i
      puszczanie na żywioł / wytracanie=marnotrawienie czasu rodziców i dzieci / brak
      organizacji i porządku itp.).
      Za Wasza szkołą przemawia na pewno to, że jej tak zaciekle i energicznie
      bronicie :o)
      Co zreszta łatwo było przewidzieć - zresztą powiedziałam Zbyszkowi P., że moja
      Córka bardzo lubi swoja szkołe i świetnie sie w niej czuje ( a co
      najważniejsze, ma racjonalne argumenty na obrone swojej tezy).
      Do zobaczenia! No to narta...........
      Matka Beatka

      • Gość: Asinus ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.04, 19:29
        Corko Beaty. Masz fajna Mame. Wiesz?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka