Dodaj do ulubionych

Pytanie do polonistów

16.04.04, 15:07
Otworzyłem niedawno podręcznik polskiego do szóstej klasy i natrafiłem tam na
Kochanowskiego. Nasunęło mi się pytanie: jaki jest sens zapoznawanie uczniów
z wierszem w staropolskim, skoro mają problemy z używaniem obecnej
polszczyzny? Takie słowa jak odpoczni czy liściem mogą nie być zrozumiane w
tym wieku. W tym samym podręczniku była tabelka, w której uczeń musiał
opisać, co czuje lipa. I propozycja zorganizowania przedstawienia.
Jakie są podstawy do zajmowania się pseudopsychologią i robieniem strojów
lipowych, kiedy znajomość języka, gramatyki, ortografii pozostaje nikła - co
widać na przykładzie forum Ortografia. O ileż więcej jest pytań o prawidłową
pisownię niż o uczucia bohaterów literackich! Dlaczego zatem edukacja nie
wychodzi temu naprzeciw i nadal skupia się na omawianiu lektur zamiast na
ogólnej technologii posługiwania się językiem? Jak to jest uzasadniane w
trakcie studiów pedagogicznych, w metodyce i tak dalej?
Obserwuj wątek
    • Gość: kos Re: Pytanie do polonistów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.04.04, 20:08
      Zgadzam się, że znajomość tej staropolskiej poezji nie jest za bardzo przydatna
      w życiu, ale sądzę, że wszyscy powinni poznać dzieła takich twórców jak Jan
      Kochanowski! Czy to, że język się zmienia oznacza, że mamy zapomnieć o dawnych
      słowach, konstrukcjach i dziełach dawnych autorów? Mamy zlekceważyć historię
      naszego języka? Przecież dzieci uczą się tych utworów nie po to, aby w
      codziennym życiu używać archaizmów, tylko po to, aby znały wartość naszego
      języka i aby mogły wyobrazić sobie jego przeszłość! Ta poezja jest jakby
      pomnikiem dawnych czasów, którego nie możemy zniszczyć, tak jak nie niszczymy
      pomników architektury i innych zabytków. Poza tym, mimo upływu lat odnajdujemy
      w niej ciągle aktualne problemy, w piękny sposób wyrażone ludzkie
      uczucia...Tak, Jan Kochanowski był prawdziwym człowiekiem renesansu!
      Fraszka "Na lipę" jest naprawdę pełna optymizmu i radości! Może właśnie dlatego
      omawia się ją w szkole?



      • randybvain Re: Pytanie do polonistów 16.04.04, 22:03
        Naturalnie. Tylko, że chodziło mi o to, czy jest zasadne akurat w szóstej
        klasie zaznajamianie uczniów z Kochanowskim i jego staropolszczyzną w momencie
        gdy z polszczyzną sobie nie radzą. Po sześciu latach uczenia angielskiego od
        podstaw w tym samym wieku nikt nie każe przerabiać Beowulfa czy Shakespeare'a!
        Akurat tu nasuwa się przykład z owym liściem, który rozumie się współcześnie,
        czyli jako narzędnik liczby pojedynczej od liść, podczas gdy pochodzi on od
        rzeczownika (to) liście. W późniejszych latach jest podobnie - gramatyka,
        ortografia i interpunkcja stanowi margines nauki polskiego w szkole. Dlaczego?
      • martini_very_bianco Re: Pytanie do polonistów 16.04.04, 22:06
        no że o tej lipie to mógłby coś wiedzieć, to się zgodzę, ale pisanie, co czuje
        lipa, i jeszcze tworzenie jakiejść szopki z nie-wiadomo-kim w roli głównej to
        przesada. W wiedzy i zyciu ktoś się kiedyś zabawił na zadaniu matematycznym.
        Zaczęło się od wersji klasycznej - właściciel lasu miał tyle i tyle drzew,
        ściął tyle i tyle, metr drewna kosztuje tyle a tyle, ile zarobił czy jakoś tak.
        Kolejne wersje były udziwaczniane, typu przelicz na dolary, odlicz podatek,
        jeśli akcje drewna były tego dnia takie a takie, to jakie jest
        prawdopodobieństwo, że cena wzrośnie. Wersja gimnazjum 2000: napiszcie
        historyjkę o zwierzątkach mieszkającyh w wycinanym lesie, postarajcie się wczuć
        w ich sytuację, podzielcie się rolami i odegrajcie krótkie przedstawienie.

        16%VOL
        22%VAT
        • Gość: myslak Re: Pytanie do polonistów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.04, 22:53
          1."Szopka" jest niezbędna, bo współczesna szkoła uznaje wyłącznie "metody
          aktywne". Dlatego kapelusze Judyma, dramy i "wczuj się". Nawet przed maturą
          (dla 19-latków) metodycy zalecają stosowanie tychże ;)
          2. Ortografii, ładnego pisania, formułowania dłuższych zdań nie da się nauczyć,
          jeśli uczeń przez pół podstawówki siedzi "aktywnie" w kucki na dywanie i
          wypełnia zeszyty ćwiczeń (po literce), domalowuje kropki w gotowcach.
          3. Jeśli zamiast Kochanowskiego damy Masłowską, będzie lepiej? ;)))
          • martini_very_bianco Re: Pytanie do polonistów 17.04.04, 13:35
            no. i jej felietony w przekroju, w ramach analizy i interpretacji, po czymś
            takim żaden wiersz, dadaistyczny nawet, na nikim nie zrobi wrażenia.
            Czepiam się, ale jej nie lubię - przyznaję z całą powagą:)

            16%VOL
            22%VAT

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka