wisteria_lane
14.11.12, 19:12
Aleksandra Pezda i jej "święte oburzenie" wyborcza.pl/autorzy/1,128997,12550693,Strona_Aleksandry_Pezdy,,,354440.html?bo=1, a czemu się nie oburza na wszystkie absurdy jakie towarzyszą gimnazjom, mieszaniu dzieci 5 i 6 lat. Wyobrazić sobie tylko można, jak "pięciolatki" świetnie będą się uczyły mając takie same programy jak dzieci zaczynające rok później. Jaki rodzice mają wpływ na wybór właściwego programu, czy choćby podręcznika? Nawet zwrócenie uwagi nauczycielowi, że mógłby to, albo tamto inaczej jest bezcelowe i często przynosi odwrotny skutek.
Pewnych umiejętności moim zdaniem nie da się przyswoić w szybszym tempie, moje dziecko mnoży *100% i skraca...i licznik i mianownik bo 100% jest we wzorze średnią czcionką i po środku wzoru. Ktoś nie pomyślał, że dopiero co były wprowadzone ułamki i starannie pisaliśmy mały ułamek i duże całości? Jedenastolatki będą miały wyrobione narzędzia analityczne pozwalające im prawidłowo zinterpretować wzór?