Gość: AZM
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
31.08.04, 13:27
Drodzy nauczyciele i czytelnicy GW! Czy nie bulwersuje Was, że dziennikarze
GW poruszając ważne tematy i w słusznej sprawie, często troszkę mijają się z
prawdą, lub ukazują ją nieco w krzywym zwierciadle? Nawiązując do artykułu w
Stołecznej z poniedziałku, co najmniej zdziwiło mnie zdanie, cyt.:"Często
bowiem zamiast przyjąć nowego nauczyciela, dyrektor dzielił etat wśród już
zatrudnionych, a ci dostawali za to ekstra pieniądze". Denerwuje mnie to, bo
rozumiem, że w ten sposób dyrektorzy np. na 3 etatach zatrudniają 2
nauczycieli, ale pieniądzy , które dostają ci nauczyciele, nie
nazwałabym "ekstra". Są to pieniądze za nadgodziny i pisanie o nich "ekstra"
ma wymowę wg. mnie dwuznaczną.
Życzę więcej odpowiedzialności za słowo, pozdrawiam.