Dodaj do ulubionych

jak poprawić ocenę zachowania?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.04, 17:00
Nowe przepisy stanowią tak:
§ 4.
2. Wychowawca klasy na początku każdego roku szkolnego informuje
uczniów oraz ich rodziców (prawnych opiekunów) o warunkach i sposobie oraz
kryteriach oceniania zachowania oraz o warunkach i trybie uzyskania wyższej
niż przewidywana rocznej oceny klasyfikacyjnej zachowania.

Wymyślcie, proszę, w jaki sposób uczeń ma poprawić ocenę
zachowania ...Egzamin z kłaniania się? 100 razy napisze: "będę kulturalny" ?

Obserwuj wątek
    • Gość: ala i as Re: jak poprawić ocenę zachowania? IP: *.citysat.com.pl / *.citysat.com.pl 09.09.04, 17:33
      Myślę, że szkoła ma szczegółowe zasady oceniania zachowania ucznia. Należałoby
      się z tymi przepisami zapoznać. Trzeba sięgnąć po statut szkoły dostępny w
      każdej szkolnej bibliotece.Zresztą na lekcjach wychowawczych i na zebraniach z
      rodzicami wychowawcy o tych przepisach informują.Na tę ocenę uczeń pracuje
      semestr i rok. Te szkolne zasady uwzględniają wzloty i upadki ucznia-nie należy
      tu ironizować, lecz nawiązać kontakt ze szkołą, a może nawet włączyć się w jej
      pracę wychowawczą, podając własne propozycje. Jest też okazja, by zapoznać się
      z interpretacjami prawa oświatowego..
      • Gość: myslak to nowe rozporządzenie menis! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.04, 17:47
        Podpisane 7 września!
        Mamy wprowadzić ZMIANY do WSO.

        Z resztą przepisów nie ma problemu, ale zapis, że ocena zachowania jest
        klasyfikacyjna i trzeba stworzyć tryb i warunki poprawiania sprawia nam spory
        kłopot :(
        Dlatego ironizuję: jak świat światem, nigdy nie było poprawek z tej dziedziny.
        I dlatego zwracam się o pomoc - może ktoś spoza branży spojrzy świeżym okiem?
        • roman.gawron Re: to nowe rozporządzenie menis! 09.09.04, 17:51
          Proponuję w tej kwestii akcję obywatelskiego nieposłuszeństwa.
        • Gość: ala i as Re: to nowe rozporządzenie menis! IP: *.citysat.com.pl / *.citysat.com.pl 09.09.04, 18:13
          W mojej szkole o tym jeszcze nie mówiono.Chyba dyrektorka, by sprostać
          wymaganiom władz zagoni ludzi do roboty. Przestaną poprawiać klasówki, zmieniać
          swoje stare tematy, metody i będą myśleć po godzinach do 20:00- u nas tak długo
          trwają rady.Cała reforma od początku tak wyglądała. Stwórzcie coś z niczego, a
          my będziemy krytykować i oceniać(święte sława władz oświatowych).Ministerstwo
          do tej pory nie wyliczyło czasu pracy nauczycieli poszczególnych przedmiotów i
          dlatego każdy może sobie wycierać gębę czasem pracy. W gminie Olesno lub Ozimek
          kazano siedzieć nauczycielom 40 godz w miejscu pracy, podpisywać czas przyjścia
          i wyjścia.
        • Gość: mary Re: to nowe rozporządzenie menis! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.09.04, 21:37
          myslak, to myślę, że szanowni redaktorzy tego wspaniałego pomysłu sami nie wiedzą, co napisali. Przecież to jakaś bzdura!!!!Za zmiany w rozporządzeniu ktoś weźmie pieniądze - wciąż mieszają w tych ocenach, teraz jeszcze oryginalny tryb poprawy oceny zachowania. A swoją drogą jestem ciekawa, jaki też będzie wynik radosnej twórczości rad pedagogicznych w tym zakresie. Na razie to się smiejemy z tego durnego MENiSu.
    • if_ona no i weszlo w życie.. 13.09.04, 17:55
      bap-psp.lex.pl/cgi-bin/demo.cgi?id=&comm=yrsA&wyd=9&rok=104&nr=199
      • Gość: mądra Re: no i weszlo w życie.. IP: *.smrw.lodz.pl 13.09.04, 22:01
        ano weszło, dzięki za stosowne lex. Czytając na szybko wygląda na to, że jest
        już pełnia demokracji w szkole, można podważyć już wszystko, nawet odwołać się
        od oceny z zachowania. Wtedy odpowiednia komisja jest w stanie przegłosować
        nową ocenę. Czyli wychowawca nie jest żadnym autorytetem .Horror!
        • Gość: blus Re: "mozna podważyć juz wszystko" IP: *.imp.gda.pl 19.10.04, 10:54
          Tak to wygląda ,że nauczycielom po woli odbiera się wszystkie mechanizmy
          wychowawcze, a wszelkie ich decyzje są do podważenia i kwestionowania.
          Czy ten przypływ radosnej twórczości władz oświatowych należy wiązac z powrotem
          Pani Radziwiłł do ministerstwa?
          W kwestii oceny z zachowania. Przecież najpierw cała Rada zatwierdza te oceny
          jest dyskusja i głosowanie w watpliwych sprawach. Teraz głosowanie całej Rady
          zgodnie z przepisami może być zmienione przez głosowanie komisjii. To jest
          zamach na demokracje w szkole. We wszelkich systemach demokratycznych komisja
          może badac sprawę i wydawac opinie ,ale nie zmieniac głosowania wiekszego
          gremium. To jest tak jakby komisja sejmowa miała władzę zmiany uchwał
          przegłosowanych przez Sejm. Czy to jest radosna twórczość pani Radziwiłł?
          • Gość: MP Re: "mozna podważyć juz wszystko" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.04, 11:20
            Jak słusznie napisałeś rada zatwierdza (a nie wystawia). Może zatwierdzić
            lub nie, ale nie może zmienić! Ustalał nauczyciel. Jak się zaparł, był pat.
            Teraz wprowadzono do systemu komisję, która władna jest także zmienić.
            Na mój gust to wypełnienie luki.
            • Gość: blus Re: "mozna podważyć juz wszystko" IP: *.imp.gda.pl 19.10.04, 19:44
              A co by się stało jakby Rada nie zatwierdziła oceny wychowawcy?
              Tyle ,że praktyka takich przypadków nie notowała. Myślę ,że pomimo iż
              wychowawca miał decydujący głos to i tak musiał dostosowywać to do opinii
              wiekszości ewentualnie dyrektora w niektórych szkołach.Przepis nie jest
              wypełnianiem ,żadnej luki albowiem nie rozstrzyga sporów między wychowawcom , a
              resztą grona nauczycielskiego. Przepis jedynie daje mozliwość rodzicom i
              uczniom wykłucania się o stopnie. Jedyną motywacją wprowadzania takiego
              przepsiu , aby rodzic ,czy uczeń mógł kłocic się o stopnie i to już po
              zatwierdzeniu w wakacje jest chęć skłócenia rodziców z nauczycielami.
              Nauczycielom udawadnia się ,że niedługo niebędą mogli wejśc do klasy bez
              złamania paru rozporządzeń czy przepisów.
              • Gość: MP Można nie podważać niczego ... IP: *.fuw.edu.pl 20.10.04, 11:56
                ... decyzji pracodawców (przez sądy pracy), decyzji sądów (przez apelacje i
                kasacje), decyzji sejmu i ministrów (przez skargi konstytucyjne), działań
                policji (przez zaskarżenia), działań rodziców (przez sądy rodzinne) lub nawet
                fachowca od nierównego kładzenia glazury (w sądzie cywilnym) ...

                Ordnung ist ordnung!
                Kto to słyszał, by ktoś podległy, niefachowiec, o coś się wykłócał! Te
                wszelkie skargi i apelacje to gangrena społeczna, służąca tylko skłóceniu
                ludzi i instytucji. Każdy ma robić swoje, a inni mają słuchać! Kropka!
                • Gość: blus Re: Można nie podważać niczego ... IP: *.imp.gda.pl 20.10.04, 15:31
                  Nie uważasz ,że w każdej sprawie musi być gdzieś instancja ostateczna. W meczu
                  piłki nożnej czy pojedynku bokserskim osteczną instancją jest sędzia główny.
                  Jego decyzja jest niepodwarzalna. W sprawach karnych są instancje wyższe ,
                  które wszelako szybko się kończą i Sąd Najwyższy wydaje orzeczenie ostateczne.
                  W sprawach małej wagi jak zawody sportowe mamy jedną instancje w sprawach
                  wiekszej wagi czasem kilka. I to jest dobre.
                  Jak uczniowi grozi pała to jest to rzecz wiekszej wagi niż zagrożenie 2 lub 3.
                  Dlatego jak komus grozi 1 to musi mieć szanse na zmianę poprzez egzamin
                  komisyjny, tego nie kwestionuję. Natomiast jakie to ma znaczenie , czy ktoś
                  dostanie 4 czy 5 lub 3 czy 4. Wydaje mi się ,że dokładność oceniania jest
                  mniej więcej 1 stopień (oby). ( Dla przykładu przyjmuje się ,że jeżeli wyceny
                  nieruchomości dokonane przez dwu niezaleznych ekspertów ,róznią się o 10 % to
                  są tożsame). Po co tu tworzyć drugą instancję do takich spraw. To komplikuje
                  zycie.
                  Co twoim zdaniem jest ważniejsze ocena na koniec roku w szkole podstawowej czy
                  ocena z egzaminu na studiach?
                  Wytłumacz mi dlaczego (pozytywna) ocena z egzaminu na studiach ma być
                  ostateczna , a pozytywna ocenę w szkole podstawowej możemy sobie skarżyć do
                  wyższej instancji?
                  > Ordnung ist ordnung!
                  > Kto to słyszał, by ktoś podległy, niefachowiec, o coś się wykłócał! Te
                  > wszelkie skargi i apelacje to gangrena społeczna, służąca tylko skłóceniu
                  > ludzi i instytucji. Każdy ma robić swoje, a inni mają słuchać! Kropka!

                  Tu dobrze myslisz coś w tym jest. Ja zdecydowanie jestem za taką organizacją
                  społeczeństwa , a nie za wykłocaniem się wszedzie o wszystko.
                  • Gość: MP Re: Można nie podważać niczego ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.04, 02:35
                    > Nie uważasz ,że w każdej sprawie musi być gdzieś instancja ostateczna.

                    Uważam. Jest tylko kilka sytuacji, gdzie musi być to juz pierwsza instancja.

                    > W meczu
                    > piłki nożnej czy pojedynku bokserskim osteczną instancją jest sędzia główny.
                    > Jego decyzja jest niepodwarzalna.

                    Edukacja, to nie szołbiznes!

                    > W sprawach karnych są instancje wyższe

                    I o to tylko chodzi.

                    > Natomiast jakie to ma znaczenie , czy ktoś
                    > dostanie 4 czy 5 lub 3 czy 4.

                    Przy rekrutacji do następnej szkoły? Dla wielu niemal gardłowe!
                    Choć ja uważam to za lekką przesadę.

                    > Co twoim zdaniem jest ważniejsze ocena na koniec roku w szkole
                    > podstawowej czy ocena z egzaminu na studiach?

                    Są takie gimnazja, ktorych bym nie życzył największym wrogom.
                    Jesli dobra ocena jest przepustką do gimnazjum bezrejonowego
                    to może być ona życiowo ważniejsza niż ocena z niejednego egzaminu.

                    > Wytłumacz mi dlaczego (pozytywna) ocena z egzaminu na studiach ma być
                    > ostateczna , a pozytywna ocenę w szkole podstawowej możemy sobie skarżyć do
                    > wyższej instancji?

                    Bo ocenę z egzaminu wystawia jeden z kilku najlepszych specjalistów
                    w danej dziedzinie w okolicy (przynajmniej w teorii). Mając taką pozycję,
                    ma sie przywileje (pomijam wzgledy praktyczne, ze znalezieniem kompetentnych
                    kontrolerów). Mając taką pozycję samemu ustanawia się standardy słuszności -
                    jest to jednym z zadań profesora na uczelni.
                    Nauczyciel wystawiający ocenę ma często niższe kwalifikacje
                    w przedmiocie oceny niż kwestionujący ją rodzic. Zwołanie komisji osób
                    o kwalifikacjach podobnych lub wyższych niż tenże nauczyciel nie stanowi
                    jakiejś wielkiej trudności. NAuczyciel nie ustanawia standardów - jest w tym
                    zakresie najemnym wykonawcą, któremu wyznaczono zadanie. Sposób wykonania
                    zadania podlega szczegółowej kontroli.

                    > Tu dobrze myslisz coś w tym jest. Ja zdecydowanie jestem za taką organizacją
                    > społeczeństwa , a nie za wykłocaniem się wszedzie o wszystko.

                    Jesteśmy społeczeństwem w fazie transformacji. Standardy są właśnie ustanawiane.
                    Bardzo czesto zwyczajnie dekretuje się to, co stało sie praktyką. Taki okres
                    w naturalny sposób jest czasem wykłócania się. Wykłócania się o wspólną
                    przyszłość. Gdy już się wykłócimy, powodów do kłótni będzie znacznie mniej.

    • Gość: zxc Re: jak poprawić ocenę zachowania? IP: 217.153.181.* / 217.153.181.* 13.09.04, 19:49
      U nas powiedzieli, ze wracamy do starego czyli nie od dobrej zaczynamy tylko
      wzorowej i lecimy w dół nie do poprawnej ale do nagannej.
      I temu ma być poświecona czwartkowa rada. A ja na zwolnieniu od dzisiaj ja-ba-
      da-ba-duuuu !!!
      • Gość: pola Re: jak poprawić ocenę zachowania? IP: *.wroclaw.mm.pl 19.10.04, 18:32
        Rzeczywiście poprawianie oceny ze sprawowania tak, jak poprawianie oceny z
        przedmiotu to poroniony pomysł. Jedynym wyjściem może być zapis w statucie, że
        uczeń musi złożyć o takie podwyższenie oceny UMOTYWOWANY wniosek. Jeśli
        motywacja wniosku przekona radę pedagogiczną , to można zezwolić uczniowi na
        wszczęcie procedury.A jak umotywować sensownie taki wniosek? To już problem
        ucznia. Duży :-)
        • Gość: Majka jak umotywować? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.04, 18:36
          § 17. 1. Uczeń lub jego rodzice (prawni opiekunowie) mogą zgłosić zastrzeżenia
          do dyrektora szkoły, jeżeli uznają, że roczna (semestralna) ocena
          klasyfikacyjna z zajęć edukacyjnych lub roczna ocena klasyfikacyjna zachowania
          została ustalona niezgodnie z przepisami prawa dotyczącymi trybu ustalania tej
          oceny. Zastrzeżenia mogą być zgłoszone w terminie do 7 dni po zakończeniu zajęć
          dydaktyczno-wychowawczych.

          To jest określone w rozporządzeniu - niezgodność z przepisami.
        • Gość: CzPW wreszcie znalazłem inteligentne wyjście IP: *.lubin.dialog.net.pl 19.10.04, 22:09
          Czytam i czytam te wypowiedzi (a jest ich dużo) i wreszcie znalazłem u poli
          (patrz post, na który odpowiadam): jako pierwszy warunek podwyższenia oceny
          wyższej niż przewidywana należy podać to, że uczeń musi zgłosić UMOTYWOWANY
          WNIOSEK do rady pedagogicznej o wszczęcie procedury podwyższania oceny, w
          którym UZASADNI, że wystawiona ocena jest NIESŁUSZNA.
          • if_ona Re: wreszcie znalazłem inteligentne wyjście 19.10.04, 22:18
            Gość portalu: CzPW napisał(a):

            > jako pierwszy warunek podwyższenia oceny
            > wyższej niż przewidywana należy podać to, że uczeń musi zgłosić UMOTYWOWANY
            > WNIOSEK do rady pedagogicznej o wszczęcie procedury podwyższania oceny, w
            > którym UZASADNI, że wystawiona ocena jest NIESŁUSZNA.

            że tak spytam - NIESŁUSZNA z czym??

            A kolejny warunek - dyrektor decyduje, czy przedstawione zastrzezenie jest zasadne..
    • Gość: Zibi jak to się ma do regulaminu wystawiania ocen zacho IP: *.lubin.dialog.net.pl 19.10.04, 21:53
      Podejrzewam, że w każdej szkole jest regulamin, według którego wystawia się
      oceny zachowania (w naszej jest i to dość ścisły). Więc wystawiam ocenę zgodnie
      z regulaminem a potem uczeń robi coś (spełnia postawione przeze mnie warunki na
      uzyskanie.... abstahując od tego, że nieliczne grono zwolemmików przepisu nie
      potrafiło dać żadnego przykładu na takie warunki a tylko rady typu: poczytaj...-
      ala i as; albo pytania typu: no jak to - ty nauczyciel nie wiesz? - MP) i
      otrzymuje ocenę wyższą, czyli niezgodną z regulaminem.
      Chciałbym trochę pomęczyć zwolenników tego kretynskiego przepisu: załóżmy, że
      uczeń opuścił i nie usprawiedliwił 350 godzin lekcyjnych w roku (to nie jest
      czysta abstrakcja ani bardzo rzadki przypadek) albo założył nauczycielowi kosz
      na głowę (pamiętamy !). Po pierwsze: jak ja mam przewidzieć coś takiego na
      początku roku i od razu mieć przepis na podwyższenie tej oceny; po drugie:
      jesli bandytom albo drobnym przestępcom (podrabianie podpisów, dopisywanie ocen
      w dzienniku, katowanie kolegów) będzie się umożliwiało podwyższenie oceny
      niezależnie od stopnia szkodliwości czynów, to co będzie odstraszało ich od
      takich czynów?
      • Gość: mary Re: jak to się ma do regulaminu wystawiania ocen IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.10.04, 22:41
        To niezupełnie tak... Kazda szkoła ma regulamin oceniania, WSO, kryteria oceniania zachowania. Rodzic może odwołac sie od oceny, zarzucając wystawienie oceny NIEZGODNIE Z PRAWEM - czyli niezgodnie ze szkolnymi przepisami i kryteriami. Tylko w takim wypadku dyr. zarzadza komisję. Jezeli uzna, że wszystko było ok. to komisji nie bedzie. Nie ma tu mowy o dodatkowych zadaniach z zachowania, czy cos takiego...
        Po drugie: ustalając kryteria nalezy przewidzieć to, że uczen może opuścic mnóstwo godzin, że może kraść czy ćpać, itd. Jeżeli kryteria sa opracowane dobrze - nie bedzie problemu.
        Warto jeszcze ustalić, kiedy rodzic bedzie informowany o przewidywanej dla swego dziecka ocenie zachowania na koniec semestru i co - w razie potrzeby - uczyni, aby ta ocena była taka, jaką by chciał widzieć.
      • Gość: MP Re: jak to się ma do regulaminu wystawiania ocen IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.04, 10:30
        > Więc wystawiam ocenę zgodnie
        > z regulaminem a potem uczeń robi coś robi

        To Ty - w warunkach podanych we wrzesniu - ustalasz, czy ma być potem, czy
        np. systematycznie przez cały rok, tylke, ze bez Twojej wczesniejszej
        wiedzy bo poza szkołą.

        > no jak to - ty nauczyciel nie wiesz? - MP

        Jak widać nadal nie wiesz :-( Czy ta szkoła, to jedyne zajęcie, którego
        możesz się imać?

        > uczeń opuścił i nie usprawiedliwił 350 godzin lekcyjnych w roku

        To bardzo względne. W podstawówce to zapewne tragedia. W liceum - szczególnie
        przy wybitnych wynikach ucznia z niektórych przedmiotów - to może być jedynie
        dowód na bezużyteczność niektórych nauczycieli.

        > albo założył nauczycielowi kosz
        > na głowę (pamiętamy !). Po pierwsze: jak ja mam przewidzieć coś takiego na
        > początku roku

        Oczywiście, że masz obowiązek przewidzieć, że i takie sytuacje zdarzają się
        na świecie. I tak ustawić warunki "ustalenia wyższej", aby dwa dni biegania
        z puszką po kweście nie dawało "prawa" do bezkarnych zachowań kryminalnych.
        Nigdzie nie napisano, że "warunki" muszą być bezwzględne i podwyżsać w każdej
        sytuacji. Gdzie niby coś takiego wyczytałeś? Na pewno nie w rozporzdzeniu!
        Umieszczenie w "warunkach" klauzuli typu "oceny wyższej niż przewidywana nie
        ustala się w przypadku, gdy ocena przewidywana jest wystawioną na podstwie
        punktu ## regulaminu oceną najniżą" jest jaknajbardziej zgodne z
        roporządzeniem.
        • Gość: blus jaka kwesta jaka puszka? IP: *.imp.gda.pl 20.10.04, 18:54
          >I tak ustawić warunki "ustalenia wyższej", aby dwa dni biegania
          > z puszką po kweście nie dawało "prawa" do bezkarnych zachowań kryminalnych.

          Co ty piszesz MP jaka kwesta jaka puszka. Przecież mówimy o zachowaniu w szkole.
          Dlaczego nauczyciele mają oceniać zachowanie poza szkoła . Od tego jest policja
          dzielnicowy, rodzice. Jeżeli mam do oceny z zachowania wliczać uczniowi zasługi
          poza szkołą to powinienem brac pod uwagę i jego bieganie z puszką i jego plucie
          na klatce schodowej, a jak ja to mam sprawdzić. Może lepiej zostańmy przy
          tradycji i nie wymyślajmy nowomody.
          • if_ona Re: jaka kwesta jaka puszka? 20.10.04, 19:02
            Gość portalu: blus napisał(a):

            > Przecież mówimy o zachowaniu w szkole
            > .
            > Dlaczego nauczyciele mają oceniać zachowanie poza szkoła . Od tego jest policja
            >
            > dzielnicowy, rodzice.

            Rozporządzenie:

            § 13. 1. Śródroczna i roczna ocena klasyfikacyjna zachowania uwzględnia w
            szczególności:
            1) wywiązywanie się z obowiązków ucznia;
            2) postępowanie zgodne z dobrem społeczności szkolnej;
            3) dbałość o honor i tradycje szkoły;
            4) dbałość o piękno mowy ojczystej;
            5) dbałość o bezpieczeństwo i zdrowie własne oraz innych osób;
            6) ****godne, kulturalne zachowanie się w szkole i poza nią;****
            7) okazywanie szacunku innym osobom.
            • Gość: blus Re: jaka kwesta jaka puszka? IP: *.imp.gda.pl 20.10.04, 20:42
              dziękuje za cytat z rozporządzenia.
              Ciekaw jestem , czy autor slów " i poza nią " (szkołą) miał świadomość tego co
              czyni wkładając taki wytrych do rozporządzenia.
              Pytanie , czy są jakieś wytyczne ministerstwa do tego "genialnego" aktu.
              Ja bym z tego wyszedł tak ,że w WSO wstawiłbym zdanie:
              Śródroczna i roczna ocena klasyfikacyjna zachowania uwzględnia w
              szczególności:
              .......
              6) godne, kulturalne zachowanie się w szkole i poza szkołą w trakcie wycieczek
              szkolnych, wyjść do kina odbywających się pod okiem nauczyciela.

              , a resztą niech się zajmuje dzielnicowy i rodzice
              co wy na to?
              • Gość: MP Re: jaka kwesta jaka puszka? IP: *.fuw.edu.pl 21.10.04, 12:01
                > Pytanie , czy są jakieś wytyczne ministerstwa do tego "genialnego" aktu.

                Epokę prawa powielaczowego zamknęlismy 15 lat temu. Wytycznych nie ma i
                nie będzie. Urzędnicy mogą coś wyjaśniać i tłumaczyc jak by to sami zrobili,
                ale nikt nie musi się z nimi zgadzać. Liczy się to co zapisane, a nie to co
                ktoś sobie dorozumiał. Prawda, że ciężkie czasy nastały? Człowiek sam musi
                myśleć! Do czego to doszło!
    • Gość: iwona Re: jak poprawić ocenę zachowania? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.10.04, 23:56
      mnie jeszcze jedno zastanawia
      "7 dni od zakonczenia zajec"
      rok szkolny konczy sie np. 24 czerwca
      rodzice 1 lipca skladaja wniosek
      dyrektor rozpatruje wnioski (kwestionowanie ocen zachowania i ocen z zajec
      edukacyjnych)
      potem powoluje komisje
      czyli nauczyciele wszystkich przedmiotow plus pedagog, psycholog itd czekaja do
      polowy lipca na przeprowadzanie "sprawdzianow wiedzy i umiejetnosci"
      no chyba, ze te sprawdziany bedziemy robic pod koniec wakacji, niech
      skrzywdzone dzieci maja wiecej czasu na douczenie
      mi to i tak wszystko jedno
      siedze w komisji rekrutacyjnej (w tym roku skonczylismy 9 lipca
      • Gość: MP Re: jak poprawić ocenę zachowania? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.04, 23:59
        To trzeba uświadamiać koleżanki, że nie warto wystawiać ocen niezgodnie z
        przepisami, np. za braki formalne, a nie braki wiedzy.
        Zauważ, że tylko niezgodne z prawem są poprawiane, a nie te z których ktoś jest
        niezadowolony.
        • Gość: iwona Re: jak poprawić ocenę zachowania? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.10.04, 00:37
          czy Pan naprawdę myśli, że wszyscy nauczyciele to oszuści i nalezy ich
          uswiadomic, żeby zaczeli uczciwie oceniac?

          ulozylam przedmiotowy system oceniania
          owszem, bardzo scisly, precyzyjny
          do bólu szczegolowy
          wlasnie po to, zeby kazdy wiedzial co, za co, za ile, kiedy itd
          zeby rodzice nie znalezli zadnej luki (jak znam zycie na pewno znajdą)
          i drogi Panie MP, gdzieś w tym wszystkim zginal mi uczen
          z podmiotu przemienil sie w przedmiot
          w obecnej sytuacji nie moge sobie pozwolic na indywidualne podejscie do ucznia
          (w szkole "po równo" nie oznacza sprawiedliwie)

          Ocena zachowania - ja nie potrafie ulozyc zasad w taki sposob, zeby nie bylo
          mozna oceny "zareklamowac"
          moze przy ocenianiu frekwencji wyznaczyć limity godzin nieusprawiedliwionych
          oraz spóźnień (jednoznaczne z daniem pozwolenia np na 20 godzin wagarów, bo
          dziecku wystarcza ocena dobra)
          czy uważa Pan, że 10 godzin nieusprawiedliwonych u każdego dziecka oznacza to
          samo, niech mi Pan wierzy, że nie
          czyli odpada opracowanie ścisłych zasad (innych czynników wływających na ocenę
          zachowania tym bardziej nie ma jak mierzyć)
          czyli kryteria oceny zachowania mogą byc tylko ogólne, a jesli ogólne, to bez
          wiekszego wysiłku można ocenę zachowania podważyć
          • Gość: MP Re: jak poprawić ocenę zachowania? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.04, 02:15
            > ulozylam przedmiotowy system oceniania
            > owszem, bardzo scisly, precyzyjny
            > do bólu szczegolowy
            > wlasnie po to, zeby kazdy wiedzial co, za co, za ile, kiedy itd
            > zeby rodzice nie znalezli zadnej luki (jak znam zycie na pewno znajdą)
            > i drogi Panie MP, gdzieś w tym wszystkim zginal mi uczen
            > z podmiotu przemienil sie w przedmiot
            > w obecnej sytuacji nie moge sobie pozwolic na indywidualne podejscie do ucznia
            > (w szkole "po równo" nie oznacza sprawiedliwie)

            Musiałbym zobaczyć ten system, by podjąć (lub nie) polemikę. Wiem, że są
            przedmioty, gdzie zadanie jest łatwiejsze i takie gdzie jest trudniejsze.
            Myślę, że matematyk, fizyk lub językowiec jest w stanie dość łatwo
            przygotować wymagania szczegółowe, które niczego nie gubią.
            Czuję przez skórę, że np. poloniści mają zadanie o niebo trudniejsze, ale
            może to efekt mojego braku kompetencji. Myślę, że tam gdzie można, warto
            podać możliwie najwięcej informacji o wymaganiach i możliwie
            najprecyzyjniejszych. Ale nawet w matematyce nie wyobrażam sobie, by
            mogły to być wymagania na tyle precyzyjne, by zwalniały nauczyciela z pewnej
            refleksji nad całością. W przepisach, które obowiązują, nie można wyczytać,
            że wymagania mają być prostym i w każdej sytuacji bezmyślnie rozstrzygającym
            przepisem na ocenę. W wymaganiach musi być miejsce na refleksyjną ocennnę
            dokonywaną przez kompetentnego nauyczyciela na podstawie jego wiedzy
            szczegółowej trudnej do skodyfikowania. Tłumacząc to na skalę ocen, uważam, że
            typowo to pół oceny może i chyba powinno być w nieskrępowanej ręce nauczyciela.
            Natomiast niedobra i niezgodna z prawem jest sytuacja, gdy podane wymagania
            nie pozwalają jednoznacznie rozstrzygnąć, czy należy się dwa czy pięć.

            > Ocena zachowania - ja nie potrafie ulozyc zasad w taki sposob, zeby nie bylo
            > mozna oceny "zareklamowac"

            Ale przecież tu nie chodzi o "reklamowanie" z powodu tego, że ocena powstała
            bez wyraźnych, mierzalnych przesłanek. Powtarzam, że prawo nie wymaga, by
            ocena wyskakiwała automatycznie z systemu ocen jak za naciśnięciem ENTER na
            klawiaturze. Naruszeniem prawa będzie wystawienie oceny wbrew podanym krytriom
            lub na podstawie kryteriów niezgodnych z prawem, a nie każda wątpliwość co do
            tego, czy ciąg implikacji od kryteriów i zdarzeń do oceny jest logicznie
            kompletyny pod każdym formalnym względem, czy nie.

            > czy uważa Pan, że 10 godzin nieusprawiedliwonych u każdego dziecka oznacza to
            > samo

            Skoro rozumie Pani, że nie oznacza, to co Panią zmusza by w kryteria
            wpisywać coś podobnego? Prawdę mówiąc to już nie mam nawet siły się wściekać,
            gdy widzę takie "automatyczne" kryteria.

            > czyli kryteria oceny zachowania mogą byc tylko ogólne, a jesli ogólne, to bez
            > wiekszego wysiłku można ocenę zachowania podważyć

            I to rozumowanie błędne. Im bardziej ogólne, tym trudniej wykazać, że ocena
            została wystawiona z ich naruszeniem!

            Podsumowując: wiem, że zadanie nie jest łatwe. Sam jestem wrogiem ocen
            wartościujących z zachowania. Uważam, że za uczniem powinna raczej podążać
            teczka informacji o zasługach i występkach. Informacje o występkach
            (przynajmniej niektórych) powinny być z niej po pewnym czasie lub po spełnieniu
            pewnych warunków usuwane do archiwum. Czas i warunki usunięcia powinny
            zależeć od wagi występku i wieku dziecka (u młodszych znacznie szybciej -
            nawet już po kilku dniach w sprawach drobnych). Po zakończeniu edukacji teczka
            przechodziłaby do historii.
            W różnych formach podobne systemy funkcjonują w różnych krajach.
            Oceny według skali to złe i trudne rozwiązanie. Gdyby opracowanie dobrych,
            konkretnych, a jednocześnie nie bezmyślnych kryteriów było zadaniem łatwym,
            to ministerialni eugeniusze wykonali by je sami, a nie zwalali tego na
            szeregowych nauczycieli.

            > czy Pan naprawdę myśli, że wszyscy nauczyciele to oszuści i nalezy ich
            > uswiadomic, żeby zaczeli uczciwie oceniac?

            Tu nie chodzi o oszustwo. Tu chodzi o łatwiznę. A oceny to najłatwiej
            jest wylosować. (To ostanie zdanie nie było do końca na serio.)
            Jestem przekonany, że większość (ogromna, poza jakimiś patologicznymi
            przypadkami) nauczycieli kieruje się jakimś poczuciem słuszności. Ale jeśli
            ocena ma funkcjonować gdzieś dalej niż tylko w trójkącie uczeń-nauczyciel-
            rodzic, jeśli ma wychodzić na zewnątrz, decydować o miejscu dalszej edukacji
            itp., to musi być czymś więcej niż li tylko emanacją czyjegoś subiektywnego
            poczucia słuszności. Oceny muszą być porównywalne i nieść informację o
            potencjale intelektualnym ucznia, a nie o potencjale dobrych chęci lub
            o bagażu napięć w kontakcie z jakimś nauczycielem.
        • Gość: Belfer Czysta teoria!!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.10.04, 20:14
          "Zauważ, że tylko niezgodne z prawem są poprawiane, a nie te z których ktoś
          jest niezadowolony."
          Jak pokazał trochę lat temu Tadeusz Boy-Żeleński (w ksiązce "Dziewice
          konsystorskie")nawet tak niekontrowersyjna ceremonia jak ślub może zostać(gdy
          sie tego chce ;-)!)zakwestionowana ze wzgledów formalnych!Co dopiero taka
          procedura (przy bardzo rozmnożonych przez urzędników wymogach formalnych!!!)jak
          wystawienie oceny!
          • Gość: Nuczyciel Re: Czysta teoria!!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.10.04, 21:35
            1. Niezgodne z prawem to z powodów proceduralnych: rodzic lub uczeń może się
            odwołać od oceny z zachowania jeżeli została wystawiona niezgodnie z prawem
            WSO; np: nie uwzgledniono samooceny, nie został uczen poinformowany w
            odpowiednim czasie o przewidywanej ocenie itd (to co jest zapisane w WSO)
            2. KAŻDA SZKOŁA MA OBOWIAZEK OPRACOWAĆ WARUNKI I TRYB POPRAWY OCENY Z
            ZACHOWANIA JEŻELI UCZEŃ CHCIAŁBY MIEĆ WYŻSZĄ NIŻ PROPONUJE MU WYCHOWAWCA - to
            jest ta nowość w Rozporządzeniu Ministra.
            To sa dwie różne sprawy. Czytam i dziwie się, a jednoczesnie zazdroszczę, że
            mozecie pozolić sobie w swoich szkołach na taką NIEZNAJOMOŚĆ PRAWA.My
            musielismy do 15 poinfornmować rodziców i uczniów.
            Poczytać ze zrozumieniem ropzporzadzenie Ministra.
            • Gość: iwona Re: Czysta teoria!!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.10.04, 01:34
              Chyba jestem bardzo zmeczona (pare godzin wstecz wrocilam z 2-dniowej
              wycieczki,przywożąc rodzicom dzieci zdrowe, cale i o dziwo zadowolone, bez much
              w nosie), bo nie rozumiem komu "nuczyciel" nakazuje czytanie ze zrozumieniem.
              Od lat wszyscy podaja przewidywane oceny, wiec po co te przechwalki z 15-tym.
              Nie dziw sie i nie zazdrosc. Czemu/komu ma sluzyc Twoj sarkazm?
              Ale jak juz tak sie zaczelismy czepiac, to drogi "nuczycielu", Ty naucz sie
              przepisywac. Nie OCENA Z ZACHOWANA, tylko OCENA ZACHOWANIA.

              Do Pana MP
              W czasie rekrutacji myslalam, ze Pana nie lubie, chwilami nawet bardzo :)
              natomiast teraz wydaje mi sie, ze chyba bysmy sie dogadali
              Male nieporozumienie - przeciez nie ustalilismy w naszym WSO limitu godzin
              nieusprawiedliwionych i spoznien (wydaje mi sie, ze wyjasnilam dlaczego), wiec
              nie ma potrzeby sie wsciekac
              pozdrawiam, naprawde serdecznie
              Male wyjasnienie
              • Gość: iwona Re: Czysta teoria!!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.10.04, 01:52
                nie bedzie zadnego malego wyjasnienia
                w trakcie pisania dotarlo do mnie o co chodzi nuczycielowi (te opoznienia w
                mysleniu to po wycieczce, godzina tez późna)
                Nuczyciel po prostu nie czytal wszystkich wpisow i nie wie, ze przeplataja sie
                dwie sprawy:
                1. poprawa przewidywanej oceny
                2. odwolanie od juz wyatawionej i wpisanej na swiadectwie oceny

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka