Dodaj do ulubionych

szkoła "óczy"

IP: *.acn.waw.pl 28.10.04, 19:03
chciałoby się powiedzieć - już dość szkolnych absurdów, już dość marnowania czasu, zbijania bąków w klasach, w których tylko czasami zdarzają się ciekawe lekcje.

napisz o absurdach w twojej szkole, na uniwersytecie, akademii

pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: myslak powtórzę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.04, 19:54
      Dlatego nauczyciele wszystkich przedmiotów powinni uczyć dostrzegania i
      rozwiązywania problemów, analizowania zależności między zjawiskami, stawiania
      i weryfikowania hipotez, argumentowania. Szkoła musi rozwijać - a nie
      osłabiać - odwagę w myśleniu naszych dzieci."

      W imię tej szlachetnej idei wprowadzono na maturze pisanie "pod model"
      wymagań,a testy z kluczem odpowiedzi na niższych etapach kształcenia.
      testy, testy, modele, klucze.... Czy to uczy tego, co powyżej?????
      Czy katując kolejną klasę "co autor klucza miał na myśli" (bo muszą zdać
      maturę!), uczę ich myślenia? Nie! I brzydzi mnie to szczerze!!!
      • Gość: Patyczak Re: powtórzę IP: *.udn.pl 29.10.04, 13:57
        "Co autor miał na mysli?"!!! Tak!!! Największa bzdura jaką ktokolwiek
        wymyślił ;/ zawsze lubiłam polski, byłam i jestem z niego całkiem dobra, ale te
        całe 'klucze' mnie dobijają... zero kreatywności, zero wyjścia poza granice,
        schemat, schemat, schemat!!!
        Dobrze, ze sa jeszcze konkursy,na których mozna pisać bez klucza i zostanie się
        docenionym za własne refleksje :)

        Pozdrowionka
    • Gość: Ziom Re: szkoła "óczy" IP: *.chello.pl 28.10.04, 20:11
      W mojej szkole to różne kwiatki odchodzą:) Od początku roku nie robimy (na
      jednym przedmiocie) nic, tylko oglądamy filmy, gramy w karty. Tak nam mija
      czas, a gdy potrzebne są oceny, wtedy "nauczyciel" dyktuje nam pytania razem z
      odpowiedziami i cała klasa dostaje 3-4 (w zależności, co miał na koniec zeszłej
      klasy). Nikt z klasy nie protestuje, bo nikomu nie chce się uczyć, a obecny
      stan ich zadowala.:/ Ja już mam tego dość, przez tego pieprzonego lesera nie
      nauczę się niczego! A w zeszłych latach to nie takie numery odchodziły, na
      lekcji innego nauczyciela. Łamanie krzeseł (!) na lekcji, robienie dziur w
      ścianie śrubokrętem itp. Wierzcie mi, moja klasa nie pochodzi z jakiegoś
      marginesu. Powodem tego była potworna wręcz nuda!!! Takich przykładów u mnie w
      klasie jest cała masa..
    • belfer_junior absurdalni rodzice 31.10.04, 17:09
      Proszę bardzo:

      W szkole, w której pracowałem, były problemy z jednym uczniem. Nie uważał,
      rozmawiał, klął, bił się i opryskliwie reagował na uwagi nauczycieli. Matka,
      kilkakrotnie wzywana do szkoły, bez żenady sugerowała, że nauczyciele nie
      potrafią zająć się jej dzieckiem, które na pewno do takich zachowań jest
      prowokowane i w domu siedzi jak trusia, natomiast wszelkie sugestie
      nauczycieli, jakoby dziecko było nadpobudliwe, są urojeniami (nie obywało się
      bez wyzwisk pod adresem nauzcycieli). To było trzy lata temu.

      Teraz ta sama matka przychodzi do szkoły z płaczem i błagalnym tonem wyprasza u
      pedagoga szkolnego adresy i telefony psychologów, bo - jak twierdzi- nie daje
      sobie rady z własnym dzieckiem, które jej nie słucha i źle sie zachowuje.

      O takie absurdy chodziło?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka