Dodaj do ulubionych

Licencjat = inżynier

29.10.04, 02:00
tak czy nie ?
Obserwuj wątek
    • Gość: pelasia 48 Re: Licencjat = inżynier IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.04, 11:31
      No nie wiem to inny profil ale może są równe
      • Gość: wawa Re: Licencjat = inżynier IP: *.spm.pl / *.spm.pl 29.10.04, 16:19
        jak mogą być równe? na tytuł inżyniera trzeba bardziej zapracować niż byle
        licencjata
        • Gość: Aga Re: Licencjat = inżynier IP: 81.15.254.* 29.10.04, 20:59
          Nie masz racji. Licencjat i inżynier oznaczają to samo - że masz wyksztalcenie
          wyższe zawodowe. Tyle że inżynier jest nadawany tylko na kierunkach ścislych.
          • Gość: anka Re: Licencjat = inżynier IP: 5.2.* / *.chello.pl 29.10.04, 21:17
            nie zgadzam się licencjat to taka pomaturalna szkółka tylko trzylenia a nie
            żadne poważne studia, dla mnie osoby z licencjatem nie powinny mieć
            wykształcenia wyższego, To to samo co matura po liceum profilowanym czyli po
            zawodówce ,która nawet nie daje uprawnień do wykonywania zawodu
            • Gość: Adam Re: Licencjat = inżynier IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.04, 23:27
              Która nie daje uprawien do wykonywania zawodu

              - nie zgadzam sie z Toba. Jestes zle poinformowana. Licencjat oznacza
              wyksztalcenia wyzsze. jestes na studiach i o tym nie wiesz???
            • Gość: Aga Re: Licencjat = inżynier IP: 81.15.254.* 30.10.04, 20:08
              Na UW polowa kierunków jest dwustopniowa, najpierw robi sie licencjat, bo tak
              jest przyjęte w wielu miejscach świata. Jestes taka gluypia, że o tym nie
              slyszalaś? Nie przyszlo ci do glowy, że zalezy, gdzie się studiuje - tak samo
              mozna być beznadziejnym inzynierem po jakieś szkólce czteroletniej...
            • Gość: wyksztalcona Re: Licencjat = inżynier IP: 212.244.114.* 12.11.04, 17:58
              Anka! strzel sobie baranka a potem podejmuj temat.Jak wnioskuję masz wysokie
              ambicje tyle, że nisko mierzysz.Pa
    • Gość: INŻ. Re: Licencjat = inżynier IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.04, 17:14
      JEŚLI CHCESZ BYĆINŻYNIEREM TO SKOŃCZ STUDIA PIĘCIOLETNIE A NIE PSEUDO UCZELNIĘ
      PRYWATNĄ
      • Gość: Richelieu* Re: Licencjat = inżynier IP: 195.117.90.* 30.10.04, 20:38
        inżynier po 5 latach to pechowiec/głąb/biorący dziekankę*
        normalnie trwają 3,5, czasem 3 lub 4(wieczorówki)

        * niewłaściwe skreślić
        • Gość: anka Re: Licencjat = inżynier IP: 5.2.* / *.chello.pl 31.10.04, 19:01
          o ile sie orientuję to inżynier musiał skończyć studia 4,5letnie i tylko nie
          bronił pracy magisterskiej. A więc miał pełne wyższe wykształcenie. Licencjat
          to taki niedouczony, tępy student który jest za słaby na porządne studia
          dzienne na państwoweej uczelni a ma ambicje mieć wyższe wykształcenie. Te
          wszystkie prywatne uczelnie z licencjatami to wyciąganie pieniędzy, i nic nie
          warte studia. Zapytaj pracodawcę kogo woli przyjąć mając wybór inżynier po
          państwowej uczelni czy byle kto czyli licencjat . Owszem słyszałam o studiach
          we Francji gdzie w pól roku dostajesz tytuł doktora tylko co on jest wart.
          • Gość: anka Re: Licencjat = inżynier IP: 5.2.* / *.chello.pl 31.10.04, 19:09
            Rzeczywiście słyszałam że teraz studia inżynierskie trwają 3,5 roku, ale były
            to jeszcze niedawno 4,5 letnie pełne studia bez żadnych dziekanek. Nie tylko ja
            traktuję licencjat jak szkółkę , wielu znajomych naśmiewa się z tych studiów i
            nie traktuje ich poważnie. A swoją drogą jestem właśnie mgr inż.po 4,5 letnich
            dziennych studiach na AGH , szłam bez dziekanek i urlopów.
            • Gość: Richelieu* Re: Licencjat = inżynier IP: 195.117.90.* 31.10.04, 19:45
              Co Ty opowiadasz. Porządne państwówki mają licencjaty też. Fakt, że prywatne
              dziadoskie też mają to sprawa drugorzędna

              Autor sobie zakpił z tematu i z nas ;)

              zaś Ty.. 4,5 roku i mgr inż.? zdanie wyżej napisałaś, że 4,5 roku trwały
              inżynierskie. zdecyduj się w końcu Anko ;)
            • mrjulek Re: Licencjat = inżynier 01.11.04, 15:10
              co ty za bzdury opowiadasz!!! teraz wszystkie, nawet najwieksze polskie
              uniwersytety beda musialy wprowadzic na wiekszosci kierunkow (oprocz kierunkow
              lekarskich, psychologii i prawa, jak sie nie myle) system 3 letni licencjat + 2
              letnie magisterskie uzupelniajace! a z osob z licencjatem nie ma sie co smiac,
              bo nie kazdego stac na to, by isc na studia do Krakowa, Warszawy, czy
              Wroclawia. niektorzy musza sie zadowolic studiami w Pcimiu Dolnym, gdzie kazdy
              kto tylko chce, nauczy sie czegos. Bardzo duzo zalezy od studenta, bo jesli
              zalezy jemu na studiach to nawet majac dyplom licencjacki z Pcimia bedzie
              niezly i reprezentowal odpowiedni poziom wiedzy. pzdr.
          • Gość: pelasia 48 Re: Licencjat = inżynier IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.04, 19:51
            No Anko podpadłaś. Mam 48 lat skończyłam na Akademii Pedagogiki Specjalnej im.
            Marii Grzegorzewskiej /uczelnia z tradycjami / dwustopniową pedagogikę i po
            licencjacie miałam już pracę mimo szalejącego bezrobocia. Teraz jestem na
            podyplomowych. Mam rodzinę dwójkę dzieci i pracuję mimo tego, że studiowałam na
            dwóch etatach. Nie wiem co to TV i rozrywki, nie miałam na to czasu.
            praca ,dom , czs dla dzieci na rozmowe i pomoc a wieczorami i nocami nauka, nie
            ząłuję. Nie pozwalam obraŻać takich jak ja.
            Mam poważanie podwładnych i zwierzchników i nie pozwolę obrażac tych którzy
            moze późno ale jednak pną się po szczeblach wykształcenia. NIE MASZ RACJI.
            • lapeta Re: Licencjat = inżynier 03.11.04, 12:16
              Zgadzam sie z Tobą droga Pelasiu 48 najłatwiej jest krytykować tych co sa
              słabsi, mniej zarabiają, mniej sobie radzą w życiu, kształcili się nie w tej
              kolejności jak to jest społecznie ustalone. Nie każdy ma bogatych rodziców ,
              nie każdy mógł sobie pozwolić na studia za czasów PRL. Niektórzy musieli
              pracować i wspierać rodziców, rodzeństwo a moze poprostu to nie był ich czas.
              Nieraz w latach mocno dojrzałych zaszczynają to co inni mają już za sobą. Nie
              zawsze wiąze się to z zagrozeniem pracy, nieraz kiedy już spełnili się jako
              rodzice postanawiają zadbać o siebie, zmieniaja swój profil zawodowy. Podobnie
              jak Ty po ogromnym wstrząsie jaki przeżyłam / rak/ zmieniłam o 180 st. moje
              zainteresowania, jestem już inną osobą z zootechnika /mgr inż./ stałam sie
              osobą, która wspiera osoby takie jak ja w walce z tą chorobą . Skończyłam
              podyplomowe studia o kierunku pschychoonkolologicznym, mnóstwa innych szkoleń,
              kursów i warsztatów w kraju i zagranicą i teraz czuję i mogę powiedzieć, że
              jestem takim właśnie licencjatem. Od moich wykładowców usłyszałam, że to nie
              wiedza teoretyczna jest ważna a doswiadczenia a ja tego doświadczenia mam az
              nadto. Najlepszymi terapeutami są ci co przeżyli to samo co ich podopieczni i
              poradzili sobie z problemem i tak najlepszym terapeutą dla alkoholika będzie
              trzeźwiejacy alkoholik a dla pacjenta onkologicznego taki który ma to już za
              sobą. Przykro mi czytać te szydercze wypowiedzi dzielnej Anki i jej podobnych
              osób.
              Anko, czy powiedziałaś chociaż Komuś komu wszystko to zawdzięczasz- dziękuję -
              za to co osiągnęłaś. Rozważ te słowa.
              Pozdrawiam wszystkich.
    • Gość: Fiona Re: Licencjat = inżynier IP: *.pl 31.10.04, 20:06
      tak, inzynier to to samo co licencjat, konczy sie tez praca, tylko ze na studiach technicznych.

      A do Anki: licencjaty sa na dziennych na uczelniach panstwowych rowniez, np. na US wszystkie filologie,geografia i pewnie masa innych kierunkow tez odbywaja sie w systemie dwustopniowym - 3+2.
      • Gość: anka Re: Licencjat = inżynier IP: 5.2.* / *.chello.pl 01.11.04, 06:16
        Jeszcze niedawno ukończenie studiów na kierunku technicznym dawało tytuł
        inżyniera i tylko obrona pracy dawała tytuł magistra. Nie trzeba było kończyć
        żadnych studiów magisterskich uzupełniających .Były to te same studia i trwa ły
        4,5 roku.Dla mnie licencjat pozostanie takim niedouczonym inżynierem i dla tych
        słabszych a świadczy o tym fakt że aby się dostać na przyzwoite studia
        magisterskie/ nie byle jakie prywatne/trzeba mieć wysoką średnią po licencjacie
        i jeszcze zdać egzamin. Cała ta mierna reszta odpada. I nic tego nie zmieni.
    • Gość: anka Re: Licencjat = inżynier IP: 5.2.* / *.chello.pl 01.11.04, 06:28
      Polecam wypowiedzi na forum onetu licencjat=inżynier . Moja przy tamtych na
      temat licencjatu jest jeszcze łagodna. To opinie o tej formie studiów. Widzę że
      podobnie jak ja sądzi większość. Pocztaj , są tam naprawdę ciekawe opinie.
      • Gość: anka Re: Licencjat = inżynier IP: 5.2.* / *.chello.pl 01.11.04, 06:37
        Przytoczę jedną " licenjcat to taki tuman z ambicjami"
        • Gość: pelasia 48 Re: Licencjat = inżynier IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.04, 12:07
          No moja droga kto ci dał prawo tak żle oceniać ludzi, co.
          • Gość: Richelieu* Re: Licencjat = inżynier IP: 195.117.90.* 01.11.04, 16:40
            swój do swojego, na onecie rozmawiają bachory, a nasza Anka uważa ich opinie za
            jedynie słuszne. I to z mgr inż. Jaka ona mundra, nie to co my bidacy z
            zawodówką na dostateczny
    • Gość: anka Re: Licencjat = inżynier IP: 5.2.* / *.chello.pl 01.11.04, 18:24
      Dzieię się bo ja prawie wyłącznie spotykam się z negatywnymi opiniami o
      licencjacie.Byle większośc miała jakieś tam wykształcenie wyższe zawodowe i
      wynocha z uczelni.Dopiero dalej kształcimy tych którzy na to zasługują . Taka
      jest opinia moich kolegów Nie chciałam tego pisać ale jestem pracownikiem
      naukowym i mam zajęcia ze studentami
      • Gość: inż. Re: Licencjat = inżynier IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.04, 19:46
        brawo anka
      • Gość: wawa Re: Licencjat = inżynier IP: *.spm.pl / *.spm.pl 01.11.04, 19:48
        żeby mieć tytuł inżyniera też trzeba napisać pracę dyplomową i ją obronić,
        studia te trwają 3,5 - 4 lata w zależności od kierunku. Na licencjat też trzeba
        zapracować (chodzi tu zwłaszcza o kierunki nietechniczne), trzeba napisać pracę
        i ją obronić. Nie są to jednak tytuły równoważne (tzn na licencjata nie mówi
        się inżynier i odwrotnie)
        • Gość: xyz Re: Licencjat = inżynier IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.04, 08:31
          lic. jak sama nazwa mówi ma więcej wspólnego z licealistą niż z inżynierem
          aRichelieu jest niedouczonym z aspiracjami
          • Gość: Richelieu* Re: Licencjat = inżynier IP: 195.117.90.* 02.11.04, 13:32
            ja niedouczonym z aspiracjami? błąd, jaki aspiracje można mieć po zawodówce
    • Gość: Vp Re: Licencjat = inżynier IP: 195.117.30.* 02.11.04, 15:45
      > tak czy nie ?

      Według jakichś ministrów lic. to jest wyższe wykształcenie. Bo po prostu
      chcieli sobie poprawić statystyki, na tle świata (cywilizowanego) wypadaliśmy
      tragicznie jeżeli chodzi o odsetek ludzi z wyższym wykształceniem. No to po
      linii najmniejszego oporu zaliczmy do wyższego wszystkich, co zaliczyli jakąś
      szkółkę pomaturalną.

      A według mnie nie. Bo wyższe wykształcenie to są zaliczone studia od początku
      do końca. Po połowie studiów jest połowa wyższego wykształcenia. Inż. to tytuł
      końcowy po 4,5 latach. Licencjat to tytuł przejściowy, jak ktoś chce czy musi
      na tym poprzestać to już jego wybór. Dla mnie nie ma żadnej różnicy między
      licencjatem a absolwentem szkoły pomaturalnej bez żadnego tytułu. Z tym, że
      gdybym miała przyjmować kogoś do pracy, to wybrałabym osobę, która ma jakąś
      szkołę całkowicie skończoną, dającą całość jakiegokolwiek zawodu, a nie
      obciętego kawałka. Tak to odbieram i większość moich znajomych. I mój szef
      także. Woli zatrudnić maturzystkę niż licencjatkę, bo uważa, że ta druga skoro
      zmarnowała parę lat na jakieś szczątki wykształcenia, także w pracy będzie
      tracić czas na rzeczy nieprzydatne.
      • rr.richelieu Re: Licencjat = inżynier 02.11.04, 16:39

        święta prawda, też wolałabym zatrudnić jako ekonomistę maturzystkę niż
        licencjata ekonomii, jako laboranta maturzystkę niż licencjata analityki
        medycznej, a jako nauczyciela języka obcego maturzystkę niż licencjata
        nauczycielskiej specjalności filologii. Twój szef i większość Twoich znajomych
        są bardzo mądrzy, podpisuję się obiema rękami i nogą lewą też
    • Gość: czumbalalajka Re: Licencjat = inżynier IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.04, 12:30
      odezwali sie madrzy inżynierowie o pół roku dłużej studiujący od licencjatów.
      Ależ porównanie! No brawo! Rzeczywiście przez te pół roku dłużej można sie tak
      wiele nauczyć, ze nie podskoczy żaden licencjat. Puknijcie się w głowę
      samozwańczy inżynierowie i wynocha robić magistra a nie mądrować sie które
      wykształcenie jest wyższe, a które nie! W większości wyższych uczelni jest
      system dwustopniowy i czasem nie ma innej możliwości. A i tak zazwyczaj wszyscy
      te studia kończą magistrem, a licencjat traktują tylko jako wprawę do pisania
      pracy magisterskiej. Nie sądzę, żeby studenci licencjatów mieli zamiar na nich
      kończyć, za to inżynierowie owszem, a potem, o zgrozo, chełpią sie tytułem inż.
      przed nazwiskiem o jedyne 6 m-cy dłużej sie kształcąc od licencjatów i kończąc
      edukację tylko na tym poziomie! Tyle Wam powiem wielcy inynierowie z "wyższym
      wykształceniem"! :))))
      • ancek Re: Licencjat = inżynier 05.11.04, 21:07
        wypowiadający się tu inżynierowie studiowali 4,5 roku i studia były
        równoznaczne z tytułem magistra. Jeszcze niedawno tak było. Inżynier to były
        pełne studia 4,5 letnie zakończone obroną pracy magisterskiej.Dlatego nie dziwi
        mnie fakt że inżynierowie ci trochę starsi protestują przeciwko porównywaniu
        ich z licencjatem. Obecnie wszystko uległo zmianie i inżynier to prawie to samo
        co licencjat/kształci się rok krócej i jeszcze musi robić magistra/ Stąd całe
        nieporozumienie.
        • Gość: Misia Re: Licencjat = inżynier IP: *.csbnet.se 09.11.04, 11:38
          Wg systemu bolonskiego wszystkie kierunki beda teraz 3+2 w calej Europie.
          Reforma szkolnictwa w Europie ma nastapic w przeciagu 3 lat. Chodzi o przeplyw
          ludzi, latwiejsze porownywanie dyplomow. Czemu sie wkurzacie? W wiekszosci
          panstw Europy nie ma jeszcze tego systemu. Ja jestem dumna ze w Polsce od dawna
          on istnieje. Ale czemu Polacy wyzywaja te osoby po 3letnich kierunach od
          glupkow to nie mam pojecia... Czasem mam wrazenie ze Polska to jeszcze
          zascianek Europy gdzie rzadza glupie przesady. Zastanowcie sie czasem co
          mowicie bo wstydze sie byc Polka jak slysze te wasze opinie...
          A tak poza tym - podroze ksztalca.
          • Gość: jinx Re: Licencjat = inżynier IP: *.net.autocom.pl 09.11.04, 13:47
            Misia, jak tam w Bolonii??
    • Gość: licencjat Re: Licencjat = inżynier IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.11.04, 19:40
      Z tego miejsca chciałabym bardzo podziekować pani pracownicy naukowej za
      nazywanie mnie i innych osob niedouczonymi itp. Swiadczy to o szerokim otwarciu
      na innych ludzi i ich osiagniecia oraz wiedzy z dziedziny reformy edukacji.
      Ciesze sie, ze oprocz pani jest na tym forum wiecej takich osob przynajmniej
      nie bedziecie sie nudzic i kazdy kazdemu bedzie mogl prawic komplementy.

      Z pozdrowieniami - posiadajaca licencjat z panstwowej uczelni. ps. ksztalce sie
      dalej na tym samym kierunku i tej samej uczelni azeby dorownac WAM O WIELCY
      MAGAZYNIERZY.
      • Gość: jinx Re: Licencjat = inżynier IP: *.net.autocom.pl 09.11.04, 20:49
        i co pajace, poszlo wam w piety??!!
        Licencjat-pozdro
        • Gość: anka Re: Licencjat = inżynier IP: 5.2.* / *.chello.pl 10.11.04, 10:03
          Ja pozostanę jednak przy swoim Z doświadczenia wiem , że taki licencjat musi w
          dwa lata do magisterium nadrobić prawie całą wiedzę ze studiów bo nic nie umie.
          Niestety tacy licencjaci do nas przychodzą.
          • Gość: anka Re: Licencjat = inżynier IP: 5.2.* / *.chello.pl 10.11.04, 10:06
            Oczywiście jak wszędzie zdarzają się wyjątki,ale to naprawdę rzadkie przypadki
            • kerstin_wow Re: Licencjat = inżynier 10.11.04, 16:58
              Ha, a moze to wina kadry pedagigicznej ze uwaza sie takich licencjatow za
              gorszych!!??
            • Gość: licencjat Re: Licencjat = inżynier IP: *.tele2.pl 12.11.04, 11:13
              Wyjątki zdarzają się wszędzie, to prawda. Mimo to, nie ma pani prawa stawiać
              mnie na równi z ludzmi, którzy za pieniądze rodziców robia cokolwiek, zeby
              tylko nie isc do wojska. Nie ma pani prawa generalizowac i pisac, ze człowiek
              po licencjacie na studiach uzupelniajacych nic nie umie i nie wazne czy to
              szkoła prywatna czy panstwowa. Nie zna pani wszystkich ludzi studiujących takim
              systemem, wiec moze nalezy sie wstrzymac przed pochopna oceną? Pomimo, ze
              internet jest w wiekszosci anonimowy, to byla bym wdzieczna gdyby przestala
              pani dzielić na grupy ludzi, którzy sa w swietle prawa równi.
          • Gość: licencjuszka Re: Licencjat = inżynier IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.04, 22:03
            Ty głupia krowo, szkoliłaś sie za państwowe pieniądze i teraz zadzierasz nosa,
            gó..aro. Pomiatasz ludźmi i krytykujesz system który i tak zadomowił się już
            powszechnie na naszych uczelniach. Nawet nie wiesz jakimi wyrzeczeniami i
            wysiłkiem jest okupiony nawet taki dyplom. Ile pracy i nieprzespanych nocy
            kosztuje te 3 lata. Pisząc tak obelżywie wydajesz świadectwo wychowania i
            kultury jaką wyniosłaś z domu rodzinnego bo wykształcenie nawet profesura Ci
            niestety tego nie da i skończ już udzielać sie na tym forum bo niedobrze się
            robi jak się to czyta. Tak naprawdę to musisz miec ukryte kompleksy i poczucie
            niższej wartości skoro tak napadasz na ludzi być może mniej kształconych ale
            mających za to wieloletnie doświadczenie i zniknij wreszcie akysz myszo szara.
            • Gość: Richelieu* ;))) IP: 195.117.90.* 12.11.04, 22:15
              ;))))
              a`propos powyższego postu jest kawał

              dzwoni telefon
              - Przepraszam, czy to pralnia?
              - Sralnia, nie pralnia, tu jest głupia krowo ministerstwo kultury
              • Gość: anka Re: ;))) IP: 5.2.* / *.chello.pl 13.11.04, 09:30
                Licencjat pozostanie studiami drugiej kategorii/przynajmniej narazie/i ludzie
                po nim też. Słowa mojej koleżanki:idź se zrób licencjat dotaniesz podwyżkę. Oto
                po co się go robi.I mogą się obrażać licencjaci, mam to gdzieś, pozostaną gorsi
                i nic tego nie zmieni, a ludzi umysłowo słabszych należy traktować tak jak na
                to zasługują.
                • Gość: Licencjat Re: ;))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.11.04, 13:54
                  Hitler tez tak uważał i dobrze na tym nie wyszedl.. a swoja droga to ciekawe
                  jaki pracownik naukowy udziela sie w takich dyskusjach.. aha juz wiem.. taki co
                  jeszcze nie ma magistra,a na studia dostal sie za 4 razem i to za protekcja..
                  wiec pani aniu najpierw niech skonczy pani JAKIES studia pozniej dopiero wyraza
                  swoje opinie. Bo taka ciemnosc umyslowa jaka pani pokazuje bije po oczach.
                  • r.richelieu Re: ;))) 13.11.04, 15:03
                    bo taki z anki pracownik naukowy jak ze mnie zakonnica.
                    • Gość: anka Re: ;))) IP: 5.2.* / *.chello.pl 13.11.04, 18:46
                      No nareszcie. Chciałam wiedzieć jak dlugo muszę prowokować aby porównali mnie z
                      Hitlerem. Ludzie nie dajcie się nabierac i nie wierzcie tak bardzo w to co
                      piszą na forach.Mam 15 lat i jestem w 3 gimnazjum. Daaaleko mi do pracownika
                      naukowego. Może kiedyś nawet wybiorę licencjat.Przepraszam wszystkich.Robimy
                      takie numery na różnych forach i w różnych tematach. Dzisiaj stawiają mi piwo
                      za tego Hitlera. Udało się.Dzięki.
                      • if_ona Re: ;))) 13.11.04, 19:01
                        Gość portalu: anka napisał(a):

                        >Robimy
                        > takie numery na różnych forach i w różnych tematach. Dzisiaj stawiają mi piwo
                        > za tego Hitlera. Udało się.Dzięki.


                        Niniejszym stwierdzam, że Twoje wpisy w tym wątku naruszają Regulamin Forum
                        Gazeta.pl (punkt 5):

                        forum.gazeta.pl/forum/1,47474,1617538.html

                        Jako opiekun tego forum zgłoszę ten fakt "górze". Za takie "numery" możesz
                        stracić dostep do forum.

                        Smacznego piwka..
                        • Gość: anka Re: ;))) IP: 5.2.* / *.chello.pl 13.11.04, 19:21
                          Dzięki, bezalkoholowe było.Ale jesteś nerwowa.Więcej luzu, ponuraki.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka