Dodaj do ulubionych

Jakie naprawde jest au-pair?

04.05.02, 17:46
Od dluzszego czasu mysle o wyjezdzie do Stanow albo Anglii,aby zostac au-
pair.Slysze rozne opinie na ten temat.jak to naprawde jest?Latwo...?
Obserwuj wątek
    • martyna14 Re: Jakie naprawde jest au-pair? 04.05.02, 21:59
      missy5 napisał(a):

      > Od dluzszego czasu mysle o wyjezdzie do Stanow albo Anglii,aby zostac au-
      > pair.Slysze rozne opinie na ten temat.jak to naprawde jest?Latwo...?

      Jak chcesz to napisz na priv slonce5@yahoo.com ja co prawda nie bylam au-pair
      ale mam kolezanki, ktore byly a sama zreszta pracowalam jako niania w U.S.A.

      Czy jest latwo zalezy czego oczekujesz?, do jakiej rodziny trafisz? Jak bardzo
      bedziesz tesknic choc rok to nie tak dlugo.

      Napewno to przygoda, nowa kultura, kraj , obyczaje ja bym pojechala.


      • Gość: Pola Re: Jakie naprawde jest au-pair? IP: *.extern.kun.nl 05.05.02, 12:58
        Przede wszystkim - do Anglii nie wyjedziesz LEGALNIE jako
        Au-Pair, Polkom nie wydaja takich wiz.
        A jesli chodzi o taki pobyt, to ja bylam w Holandii, nie
        znam nikogo, kto byl w Stanach.
        Wszystko zalezy od tego, czego oczekujesz po takim
        wyjezdzie, bo czasem konfrontacja planow z
        rzeczywistoscia moze okazac sie bolesna. Zalezy, jaka
        rodzina Ci sie trafi. Jak chcesz wiedziec wiecej, to
        pytaj na privie: bebe@gmx.co.uk,
        Pozdrawiam
        Pola
        • crazy222 Re: Jakie naprawde jest au-pair? 05.05.02, 19:41
          Ja równiez jade w tym roku do Stanów. Tylko za pare dni zrobie maturke i juz
          mnie niema! Myśle , ze najważniejsze to wybrać dobre biuro podrozy (czytaj z
          wieloletnim doświadczeniem) a reszta zależy w większości od Ciebie! Pamietaj ,
          że na siłe Cie tam nie trzymają jak się okaże , że jest naprawde strasznie to
          wracasz do Polaski na stare śmieci. Jednak, jak zasmakujesz tamtejszego
          zycia ... . Naprawde polecam, bo rozmawiałam z wieloma operkami i słyszałam
          same dobre rzeczy o takich wyjazdach. Wrazie czego napisz do mnie za rok.
          Wszystko Ci opowiem ...jeśli przeżyje ;) Buziaki dla wszystkich odważnych! :-)
    • Gość: EWA Re: Jakie naprawde jest au-pair? IP: 212.121.202.* 09.05.02, 09:14
      Powiem szczerze. Bardzo trudno stwierdzic jednoznacznie jak to jest byc
      Au Pair. Ja przynajmniej nia nie bylam. Zamierzam wyjechac do USA na
      poczatku sierpnia, i wlasnie czekam na rodzine. Jednak wiem ze to co ci
      opowiadaja w kraju o kokosach jakie tam bedziesz miala sa mocno
      przekoloryzowane. Przede wszystkim nalezy nastawic sie na totalnie nowe
      zycie. Trzeba zapomniec o przyjaciolach znajomych itp. Bo inaczej tesnota
      nie pozwoli ci normalnie egzystowac. Jednak uwazam ze warto
      zaryzykowac. Wiec jade. Chce poznac nowe osoby, nowa kulture nauczyc
      sie jezyka. Chce przezyc cos co bede pamietala cale zycie. ...Dlatego
      rezygnuje ze wszystkiego, dobrej pracy, przyjaciol, szkoly... Do odwaznych
      swiat nalezy:-) Pozdrawiam serdecznie
    • Gość: anap Re: Jakie naprawde jest au-pair? IP: 62.89.86.* 09.05.02, 12:06
      Wszystko zależy... Byłam aupair w Irlandii i mam same dobre wspomnienia.
      Niestety sporo koleżanek po fachu nie miało tyle szczęscia co ja i bardzo
      narzekały.
      Ale generalnie radziłabym spróbować... To taka szkoła życia! I przy okazji
      można podszlifować język, zwiedzić, poznać fajnych ludzi... Bardzo polecam!
      anap4@wp.pl
    • Gość: asia Re: Jakie naprawde jest au-pair? IP: *.centrala.kbsa / 10.2.24.* 05.07.02, 12:19
      mojanauka.pl/aupair
      • Gość: mags Re: Jakie naprawde jest au-pair? IP: 210.7.132.* 16.07.02, 00:17
        Ja bylam au-pair w Irlandii i Australii (4 lata temu) i musze powiedziec,ze mam
        tylko mile wsponmienia. Zostalam na stale w Sydney. Wszystko zalezy od ciebie
        czy bedzisz nawiazywac kontakty z cudzoziemcami czy szukac polonii. Mozna
        poznac duzo ciekawych ludzi, ich kulture, obyczaje. Ja nawiazalam kontakty z
        dziewczynami ze Szwecji i Argentyny i nawet mi sie udalo je odwiedzic kilka
        razy. Wszystko zalezy od towarzystwa jakie masz poza praca . Szczerze mowiac ja
        nie staralam sie utrzymywac kontaktow tylko z polkami ze wzgledu na jezyk -
        chcialam doszlifowac angielski, i wydaje mi sie ze wygralam na tym. Moze mialam
        szczescie mialam bardzo fajne rodziny - Zwiedzilam prawie cala Europe z
        Iralandczykami, a moja Austalijska rodzina pomogla mi w staraniu sie o pobyt
        staly w Australii. Powodzenia
        • Gość: Natalia Re: Jakie naprawde jest au-pair? IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 28.07.02, 19:32
          w jaki sposob zostalas au pair w Australii? znalazlas jakies wiarygodne biuro czy trafilas tam przez
          znajomych? napisz cos wiecej, jesli mozesz.
        • Gość: ala Re: Jakie naprawde jest au-pair? IP: *.nli.newsltd.com.au / 165.69.100.* 06.08.02, 06:10
          ja tez jestem w sydney?jak ci sie podoba?mi bardzo brakuje polski .masz duzo
          polskich znajomych?
          co w ogole ribisz.jak masz ochote to napisz.adadriana@gazet.pl
        • Gość: ala Re: Jakie naprawde jest au-pair? IP: *.nli.newsltd.com.au / 165.69.100.* 06.08.02, 06:11
          ja tez jestem w sydney?jak ci sie podoba?mi bardzo brakuje polski .masz duzo
          polskich znajomych?
          co w ogole ribisz.jak masz ochote to napisz.adadriana@gazeta.pl
          • Gość: Aga Re: Jakie naprawde jest au-pair? IP: 195.117.192.* 06.08.02, 16:43
            praca w Londynie jest dochodowa pod warunkiem, że znasz dobrze angielski. Jedna
            ważna wskazówka- uważaj na polaków i rosjan, któzy wyłudzają pieniądze ok. 200
            funtów za załatwienie pracy jak się okazuje tej pracy nie ma...
            • missy5 Re: Jakie naprawde jest au-pair? 06.08.02, 20:39
              dobra wszystko fajnie,ale ostatnio jest za duzo biur,oszustow wyludzajacych
              kase od biednych zadnych pracy i zarobkow mlodych ludzi;))Znacie moze
              organizacje-pewniaki,ktore nie zostawiaja ludzi za granica bez pracy i srodkow
              do zycia,ew.powrotu?
              • loiterer au-pair 07.08.02, 19:16
                Posiadam adresy kilku organizacji / buir , ktore prowadza taka dzialalnosc
                na terenie Niemiec.
                Jesli jestes zainteresowana loiterer@poczta.gazeta.pl
    • Gość: aakk Re: Jakie naprawde jest au-pair? IP: *.proxy.aol.com 07.08.02, 06:04
      czesc!
      wprawdzie nie jestem au-pair, ale mam kilka kolezanek, ktore aktualnie sa au-
      pair we stanach; wszystkie podkreslaja jedno: jezeli nie masz samochodu do
      swojej dyspozycji, to ptaktycznie mozesz stac sie wiezniem w domku na
      przedmiesciu. Bo dziewczyny zwykle trafiaja do rodzin mieszkajacych na
      przedmiesciach. Tam nie ma komunikacji miejskiej - do szkoly, sklepu, nawet do
      kolejki podmiejskiej musisz dojechac samochodem. Jesli chces sie gdzies z kims
      umowic - ciezko bez samochodu; chcesz pojechac do kina, do centrum handlowego -
      na piechote nie dojdziesz. Dlatego decydujac sie wybrac rodzine zapytaj, czy
      maja w domu 3 samochod - dla ciebie, do twojej dyspozycji; jezeli powiedza ci,
      ze maja 2 samochody, ale ty bedziesz mogla jednym z nich jezdzic np. do szkoly -
      to w sumie ozacza to tylko tyle, ze mozesz nim jezdzic do szkoly i nic wiecej -
      bo z tego samochodu beda korzystali oni. Najwiecej zalezy od tego, na jaka
      rodzine trafisz. I nie ludz sie, ze bedziesz miala jakas "opieke" ze strony
      osob z biur czy organizacji au-pair - w razie jakiegos konfliktu oni staja
      zawsze po stronie rodzin a nie dziewczyn. Tak naprawde au-pair to b. tania sila
      robocza - cos ok 180 $ tygodniowo - a minimalna stawka na rynku za prace
      opikunki jest ok 300 $; dlatego nie boj sie pytac o samochod, o precyzyjny
      rozklad twoich obowiazkow, o to , czy bedziesz miala cale weekendy wolne; za te
      pieniadze to ci sie po prostu nalezy.Pozdrawiam
    • Gość: nina Mimo wszystko warto! IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 07.08.02, 11:56
      Byłam family companion w Stanach parę lat temu. To coś jak a-p tylko na krótszy
      czas.Ja trafiłam świetnie, ale miałam koleżanki, którym było trudniej, bo np.
      trafiło im sie troje dzieci, z czego jedno naprawdę malutkie albo nie mogły się
      dogadać z rodzinką lub też właśnie nie miały samochodu. Powiem ci jednak jedno -
      każda z nas stwierdziła potem że mimo wszystko było warto! Każda z nas
      wyniosła z tej przygody coś innego i niektóre wrociły do tego zajęcia jeszcze
      raz mimo iż nie było im tak słodko. Jeśli zaś chodzi o firmę, jesli jesteś
      studentką spróbuj Camp America. Mają oni też program pn. "AP America". W tej
      chwili nie jestem w stanie podac Ci blizszych namiarow bo jestem daleko od
      domu. Kiedy chciałabyś zacząć starania?
      • missy5 Re: Mimo wszystko warto! 08.08.02, 10:17
        Gość portalu: nina napisał(a):


        . Jeśli zaś chodzi o firmę, jesli jesteś
        > studentką spróbuj Camp America. Mają oni też program pn. "AP America". W tej
        > chwili nie jestem w stanie podac Ci blizszych namiarow bo jestem daleko od
        > domu. Kiedy chciałabyś zacząć starania?

        Ja dopiero w tym roku bede zdawac mature,jednak juz wczesniej chcialam sie
        doiedziec jak najwiecej.Na Camp America pojechalabym najchetniej w nastepne
        wakacje.Czy mozna juz w tym czasie tam pracowac?to znaczy tylko po zdanej
        maturze,na okres wakacji???

        • Gość: nina Camp America- namiary IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 11.08.02, 20:38
          Missy, znalazłam stronę CA. Myślę, że najlepiej będzie jak sobie sama
          poczytasz. Jest wszystko co trzeba.
          www.campamerica.pl
          Powodzenia!
    • Gość: asiawu Re: Jakie naprawde jest au-pair? IP: *.u.mcnet.pl 08.08.02, 12:59
      w stanach nie byłam lecz w niemczech.. więc pewnie jest róznica.. ale jak już
      dziewczyny napisały wszytsko zalezy od rodziny.. ja byłam w rodzinie z
      pieciorgiem dzieciaków (!!!) i było fajnie.. traktowali mnei jak najstsza córke
      i troszczyli się o to żeby było mi jak najlepiej.. miałam z nimi dobry kontakt
      bo zarówno oni jak i ja bylismy wobec siebie otwarci.. byłam tam 4 lata temu a
      do dziś mam z nimi kontakt.. ale różnie to bywa.. ja nie potrzebowałam
      samochodu bo wszedzie miałam blisko.. i rower.. ale w stanach bez samochcodu to
      ani rusz.. jednak warto pojechac dla nowych doswiadczeń.. byle nie trafić na
      wioske zabita deskami.. chyba że chcesz byc na wiosce.. ;-))
      pozdrawiam i życze dobrych decyzji..
      asiawu
      p.s.gdyby cie zainteresowaly niemcy to mam równiez adresy pośrednictw (z
      jednego korzystałam) które nie biorą od ciebie kasy tylko od rodziny.. wiec nie
      ponosisz żadnych kosztów jak w przypdaku polskich biur..
    • Gość: Losti Re: Jakie naprawde jest au-pair? IP: *.p-c.com.pl 08.08.02, 17:25
      Hej,
      dobrze ze sie zastanawiasz... od razu powiem ze warto ale nie latwo. Wszystko
      zalezy od rodziny u ktorej jestes. Ja bylam w Stanach. Natrafilam na rodzine
      policjantow....nie bylo a moj pokoj 2x2 nie przypominal warunkow do
      mieszkania. Zmienilam rodzine i spedzilam rok czasu w innym stanie z innymi
      ludzmi czworka wspanialych dzieciakow. I nie zaluje swojej decyzji choc byli i
      trudne momenty. Chetnie ci pomoge .. jesli masz jakies pytania pisz na
      studentka_pl@interia.pl
      Pa
      • Gość: Pola Rada dla wyjezdzajacych do Holandii. IP: *.extern.kun.nl 08.08.02, 17:48
        Dziewczyny, jesli zdecydujecie sie wyjechac do Holandii i
        uda sie to zrobic legalnie (niestety, dosyc ciezko jest
        otrzymac wize), to pamietajcie, ze nie powinnyscie robic
        wiecej niz opieka nad dziecmi i lekkie prace domowe. W
        przypadku wiekszej ilosci obowiazkow, rodzina powinna
        placic minimalna stawke godzinowa, jaka obowiazuje w
        Holandii, a nie kieszonkowe (ktore wynosi ok. 250 euro).
        Macie wszelkie prawa, zeby sie o to domagac. Czytalam
        kika dniu temu w Holenderskiej telegazecie przypadek
        polskiej Au-Pair, ktora musiala pomagac swojej
        host-family w ... przebudowie domu.
        Dziewczyna zaczela domagac sie swoich praw, wygrala te
        sprawe i musieli jej wyplacic odszkodowanie, kilka tys. euro.
        Zycze milego pobytu ... gdziekolwiek, to fajne
        doswiadczenie - polecam!
        Pozdrawiam
        Pola
    • Gość: maria Re: Ja bylam au-pair w stanach IP: 195.27.163.* 09.08.02, 12:47
      Jestem bardzo zadowolona, fakt ze wszystko zalezy od rodziny do jakij trafisz,
      ale nawet jak trafisz zle to rodzine mozna zmienic
      ja trafilam do swietnej rodziny z ktora w dalszym ciagu utrzymuje kontakt (a
      bylam aupair 4 lata temu), moge do nich przyjechac kiedy tylko chce, oni jak
      przyjechali do europy na wakacje to mnie zaprosili i razem z nimi podrozowalam
      po europie; a poza tym to nauczylam sie dobrze jezyka, nauczylam sie swobodnie
      rozmawiac, bardzo duzo zwiedzilam, lacznie z kanada
      • Gość: mrouh Ja bylam au-pair we FRANCJI IP: *.tarnobrzeg.sdi.tpnet.pl 09.08.02, 22:12
        W ciągu trzech miesięcy byłam w trzech rodzinach, ale nie
        żałuję. Największa przygoda mojego dotychczasowego życia.
        Nauczyłam się języka, zwiedziłam Paryż wzdłuż i wszerz,
        było cudnie, choć czasem stres był duży. Ale warto,
        warto, warto!!! To ZUPEŁNIE inne życie. Trzeba uważać na
        biuro z jakiego się jedzie, ale ja znalazłam doskonałe i
        kobietę, która je prowadzi będę do końca życia chwalić
        pod niebiosa. Nie robiła ceregieli, pomagała przy zmianie
        rodziny, robiła wszystko, żeby wszyscy byli zadowoleni.
        Rozkładała należność za znalezienie rodziny na raty,
        niekoniecznie trzeba było płacić przed przyjazdem.
        Pomogła też mojej koleżnace z innej agencji, która miała
        problemy i pani nie wzięła od niej ani grosza. Głownie
        zajmuje się Francją i biuro znajduje się w Paryżu, ale
        wiem, że może pomóc, jeśli chcesz jechać do Włoch i
        pewnie do innych krajów też. W razie czego info pod
        mrouh@poczta.gazeta.pl. Powodzenia. pozdrawiam
    • Gość: iza Re: Jakie naprawde jest au-pair? IP: 212.160.134.* 09.08.02, 23:06
      z tymi biurami w Polsce to jedno wielkie oszustwo. Ja bylam au-pair dobre 7 lat
      temu i wtedy nikt sie tym nie zajmowal w kraju, tylko pisalo sie bezposrednio
      do biura za granica (w moim wypadku w Niemczech, w miescie, do ktorego chcialam
      pojechac). Te biura najczesciej sa w jakis sposob zwiazane z kosciolem (ale w
      Niemczech nie trzeba byc gleboko wierzacym katolikiem, zeby moc skorzystac z
      pomocy katolickiego kosciola) i m.in. dlatego ich pomoc jest calkowicie
      bezplatna. Wystarczy znac jako tako jezyk danego kraju (naprawde nie nalezy sie
      przejmowac bledami, w koncu celem wyjazdu jest nauka jezyka), odezwac sie do
      takiego biura (adresy na pewno mozna znalezc w sieci), a oni przysylaja
      formularze i info, co dalej. Placi sie wtedy tylko za wize i przejazd, ale nie
      za posrednictwo jakejs pani. A na miejscu dane biuro zobowiazane jest pomoc i
      doradzic "operce" i zawsze reprezentuje jej prawa. Wychodzi sie bowiem z
      zalozenia, ze to "operka" ma trudniej, bo jest w obcym kraju i nie zna dobrze
      jezyka, wiec jej przede wszystkim trzeba pomoc, gdyby cos bylo nie tak.
      Nie wiem, jak jest w Stanach (pewnie jednak inna mentalnosc), ale ja w
      Niemczech czulam sie dobrze. Pewnie, zalezy to od rodziny, ale tez od Twojego
      nastawienia. Jesli jestes otwarta i samodzielna, to dasz rade:) A taki pobyt
      bardzo zmienia czlowieka. Na lepsze!
    • ewa1210 Re: Jakie naprawde jest au-pair? 10.08.02, 12:22
      Z dużym zainteresowaniem przeczytałam wasze listy, gdyż sama interesuję się
      wyjazdem do Stanów jako opiekunka. Ciekawa jestem ile trzeba zainwestować w
      wyjazd i jaka jest szansa otrzymania wizy oraz ile czasu się czeka na wyjazd od
      momentu deklaracji.Dzięki za informacje.
      • Gość: maria Re: Jakie naprawde jest au-pair? IP: 195.27.163.* 12.08.02, 12:26
        Wize dostaje sie zawsze, to tylko formalnosc, zainwestowac trzeba 500 dolcow
        ktore nazywa sie kaucja i ktora oddaja ci po roku w wysokosci 400 dolcow
        no i trzeba zaplacic za wize, nie pamietam ile to kosztuje ale nie jest drogie,
        a bilet kupuje ci rodzina. Czeka sie mniej wiecej 3 miesiace od momentu
        zlozenia papierow
    • Gość: kasik Re: Jakie naprawde jest au-pair? IP: 194.202.96.* 10.08.02, 17:07
      Ja wlasnie jestem a Londynie od stycznia. Myslalam o wyjezdzie jako au - pair
      ale nie ma legalnyhc takich wyjazdow i nawet lepiej. BO mam czas chodzic do
      szkoly 15h/tyg i jestem na studenckiej wizie i moge pracowac legalnie do
      20h/tyg.
      Jak jechalam tu to agencja opowiadala mi jak to bedzie cudownie itd. I nie
      zawsze tak bylo. Akurat ja nie mialam co narzekac bo rodzina byla spoko ale
      bywaja gorsze i lepsze. Zalezy na kogo trafisz. Nie mysl, ze zawsze bede
      trkatowac ciebie jak czlonka rodziny. Dziewczyny czesto byly wykorzystwywane
      przez rodziny. Mowie 'byly' poniewaz wiekszosc moich znojmocy z agencji (Polek)
      juz odweszla od rodzin. Ale momi iz bylo ciezko postanowuilysmy zostac tu
      dluzej. TO co ja moge teraz powiedziec to ze warto bylo przyjechac do rodziny
      bo mialam zapewenione jakies warunki teraz wiem ze moge utryzsmac sie tu sama i
      znalesc inna prace.
      Jak masz okazje to przyjezdzaj!
      • Gość: Pola kasik IP: *.extern.kun.nl 10.08.02, 22:01
        czy moglabys podac swojego maila? mam do Ciebie kilka
        pytan. Jesli nie sprawi to problemu, napisz na
        bebe@gmx.co.uk, z gory wielkie dzieki!
        Pozdrawiam
        Pola
    • balbina27 Re: Jakie naprawde jest au-pair? 11.08.02, 17:58
      missy, przeczytalam wszystkie odpowiedzi na twoj post i nigdzie nie znalazlam
      wzmianki o tym, co przydarzylo sie mnie - mam na mysli wykorzystywanie
      seksualne. Wierz mi, nie jestem pierwsza lepsza idiotka, a jednak dziwnym
      zbiegiem okolicznosci wplatalam sie w romans z ojcem dzieci, ktorymi rzekomo
      mialam sie opiekowac. Dzis uwazam, ze "opieki" i to specjalistycznej wymaga
      tatus, a nie dzieciaki, ktore byly (i nadal sa) do rany przyloz. Co gorsza,
      zakochalam sie w gosciu (chcac wierzyc ze z wzajemnoscia) i po powrocie do
      kraju przez rok odchorowywalam rozstanie, do momentu az dowiedzialam sie, ze
      moje poprzedniczki i nastepczynie mialy podobne doswiadczenia...
      Radze ci zatem abys byla ostrozna i pewna swojej samokontroli, samotna mloda
      dziewczyna z dala od domu, bliskich i przyjaciol staje sie poddatna na wplywy.
      Dzisiaj smieje sie ze swojej glupoty, ale niesmak pozostal..
      Zycze powodzenia!
      • missy5 Re: Jakie naprawde jest au-pair? 11.08.02, 23:01
        Wow!Masz racje,jeszcze nie slyszalam o tego typu przypadkach,jakimi sa
        wykorzystywania seksualne,dlatego tez jestem Ci wdzieczna ze o tym piszesz.mam
        nadzieje ,ze nie zdazylo Ci sie nic powaznego...Licze sie z faktem milosci i
        rozstania,zwlaszcza gdy nadejdzie troche pozniej i zostanie mi malo czasu do
        powrotu,wiec tym bardziej wezme sobie twoja przestroge do serca...
        Jeszcze raz dzieki,bede ostrozna..;)))
        Pozdrawiam
        Ewa
      • Gość: Pola balbina IP: *.extern.kun.nl 12.08.02, 00:26
        sama sobie zaprzeczasz, bylo to w koncu wykorzystywanie
        seksualne czy romans? Bo do tego trzeba dwojga...
        • balbina27 Re: balbina 13.08.02, 10:12
          Pola, masz racje, to nie bylo wykorzystywanie seksualne, chociaz moze wygodniej
          mi jest tak o tym myslec, faktem jest ze bylam mloda i glupia i godzilam sie na
          manipulowanie moja osoba.. Wszystko dobrze sie skonczylo, niefortunna milosc
          odchorowalam, dzis jestem szczesliwa i nie odczuwam negatywnych skutkow owego
          romansu. Wszystko co chcialam, to ostrzec przyszle au-pairki przed taka
          ewentualnoscia, bo wiem ze nie jestem przypadkiem odosobnionym.
          • Gość: elllla Re: balbina IP: *.wnskvtao.sover.net 09.09.02, 02:49
            te balbina! ile ty masz lat?
            takie cos sie moze wszedzie zdazyc
    • Gość: los parasols anglia-mission impossible IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.08.02, 15:51
      do anglii to raczej nie pojedzisz, chyba za na czarno-polska ma zabronine
      wysylanie dziewczyn na au-pair,chyba jako jedyny kraj europejski.
      a do stanow daleko:)
      • parasolka Irlandia? 12.08.02, 18:59
        a w Irlandii mozna legalnie pracowac jako au pair? jak to jest? napisalam do
        jednego biura au pair w Irlandii i odpowiedzieli mi ze Polki nie moga pracowac
        w biurze .....w Polsce powiedzieli ze mozna, no to jak w koncu jest?
    • Gość: mr X odp IP: 2.4.STABLE* / *.teleton.pl 07.09.02, 10:31
      Witam sedecznie !!!

      Przeczytałem uważnie wszystkie posty i mam małe pytanko. Czy znacie jakieś
      agencje au-pair które kierują chłopaków na taki wyjazd??? Chodzi mi o Niemcy.
      Czy znacie może jakiegoś chłopaka który tak wyjechał???
      I czy wogóle mam szanse na zostanie au-pair?
      Prosze o odpowiedź!!!!

      Z góry serdecznie dziekuje
      • Gość: Crazy222 Re: odp IP: *.73-24.tampabay.rr.com 07.09.02, 16:50
        Wejdz na forum www.aupairpl.com.pl/forum/ tam jest jeden taki ambitny,
        ktory juz niedlugo wyjezdza.Popytaj sie jego co i jak, napewno Ci pomoze.
        Pzdr
        Marta -Au pair,Floryda
        • Gość: mr X odp na odp IP: 2.4.STABLE* / *.teleton.pl 07.09.02, 22:00
          Dzięki za pomoc na pewno skorzystam !!!!
          pozdrawiam sedecznie
          • Gość: mrX Re: odp na odp IP: *.extern.kun.nl 09.09.02, 18:19
            to zalezy od kraju, znalam osobiscie chlopaka, ktory
            pracowal jako Au-pair w Holandii (amerykanin), wieksze
            szanse zazwyczaj maja dziewczyny, ale mozesz sprobowac,
            przeciwskazan nie ma, wszystko zalezy od rodziny :-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka