Dodaj do ulubionych

Ile etatów dla profesora

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.05, 01:26
Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
Obserwuj wątek
    • Gość: UJotek Odpieprz się od Maciaga...... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.05, 01:39
      .......pewnie ci przywalił na egzaminie, więc się wsciekasz. Ochłonij, zobacz
      www.man.pl/~nowa, a byc może cos zrozumiesz!
      • Gość: anty-Maciąg To ty odpieprz się ode mnie ch..otku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.05, 02:46
        1. Maciąg mi na żadnym egzaminie przywalić nie mógł, bo o ile pamiętam (to było
        jakieś 7 lat temu) egzaminował Sarnecki. I wyobraź sobie, że dostałem 5.
        2. Dobra rada: nie mierz innych podług siebie, ciamajdo - widzisz, nie każdy
        kieruje się w życiu niewolniczym resentymentem.
        3. A ta twoja strona internetowa to jakaś lipa. Chyba Maciąg ją robił :)
        • maksimum Re: To ty odpieprz się ode mnie ch..otku 19.01.05, 03:10
          Gość portalu: anty-Maciąg napisał(a):

          > 1. Maciąg mi na żadnym egzaminie przywalić nie mógł, bo o ile pamiętam (to
          było
          > jakieś 7 lat temu) egzaminował Sarnecki. I wyobraź sobie, że dostałem 5.
          > 2. Dobra rada: nie mierz innych podług siebie, ciamajdo - widzisz, nie każdy
          > kieruje się w życiu niewolniczym resentymentem.
          > 3. A ta twoja strona internetowa to jakaś lipa. Chyba Maciąg ją robił :)

          Strona internetowa taka sobie,ale najbardziej zdziwilo mnie,ze Grzyb pisze o
          sobie w osobie trzeciej.
          • slon2002 "prof" Wożnicki to złodziej i wyjątkowy matoł 19.01.05, 09:34
            w czasie, kiedy był rektorem okradł Politechnikę Warszawską na kilka mln. zł.
            Pajac, który zajął miejsce po nim, prof Mańkowski, boi się wszcząć postępowanie
            w tej sprawie.
            • Gość: gosc gosc gosc Re: "prof" Wożnicki to złodziej i wyjątkowy matoł IP: *.roadrunner.nf.net 19.01.05, 19:08
              Czy mozna troche wiecej faktow ?.

              W dawnych latach PZPR i komuna niszczyla PW.

              Kto i jak teraz niszczy ?.
    • prof-antoni Matematycy na KUL-u maja (niektorzy) po kilka 19.01.05, 04:55
      etatow. Na kazdej uczelni sa "specjalistami " od czego innego.

      Chaltura pelna geba
    • prof-antoni Prywatne uczelnie mogą wydać trochę kasy! 19.01.05, 05:11
      Czy zawsze muszą się kojarzyć z niskim poziomem i tandetą?
    • Gość: zandy Re: Ile etatów dla profesora IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.05, 08:02
      Sam kilkanaście lat byłem pracownikiem naukowym, potem skusił mnie przemysł,
      działanie na własną rękę. Efekt tego to prężna firma inżynierska z
      kilkunastoletnią już tradycją, zatrudniająca zespół specjalistów najnowszych
      technologii. Proponowano mi wykłady w "Wyższej Szkole......", zmuszony byłem
      odmówić. Powód - poziom prezentowany w tej "uczelni". Dziekan nie dał się
      namówić na dyskusję o profilu przedmiotu który miałem wykładać. Raz,że pewnie
      nie miał czasu, a dwa ważne dla niego było wypełnienie godzin. Treść i poziom
      była nieważna: jutro o ósmej pan zacznie. Naprawdę jest to maszyna do robienie
      pieniędzy i wmawiania ludziom, że zdobędą najwyższe kwalifikacje. Przypadkowo
      skompletowana kadra sfrustrowanych ludzi mających trudności z utrzymaniem
      rodziny i nie spojona duchem wspólnych badań naukowych nie zastąpi ducha i
      treści generowanych w prawdziwej Wyższej Szkole. Rozmienianie się pracowników
      naukowych na drobne wywołało deprecjację poziomu wykształcenia. Jest to
      niewątpliwie wynikiem historii polskiego szkolnictwa; niemniej prowadzi do
      tego, że absolwenci wielu i nowych i starych Szkół są przez wieloetatowców
      oszukiwani. Tak naprawdę mamy do czynienia z rozwojem lepszych szkół zawodowych
      na poziomie nienajgorszym średnim. Nie dotyczy to rzecz jasna stu procentów
      zjawiska. Są na pewno szkoły z własną kadrą traktującą poważnie szkoloną
      młodzież. Rzecz idzie oczywista o średnią. Proszę jednak pamiętać o młodzieży -
      bowiem ile w nią zainwestujemy - w dwójnasób dostaniemy w zysku.
    • Gość: yan Re: Ile etatów dla profesora IP: *.ifd.uni.wroc.pl 19.01.05, 09:10
      Kazdy pracownik naukowy powaznej uczelni wie doskonale, ze wieloetatowosc jest
      najgorszym zjawiskiem na uczelniach. Dochodzi do tego, ze tzw. profesorowie
      uciekaja od trudnych zajec na uczelniach nazwijmy to macierzystych by odrabiac
      latwa chalture na roznych wyzszych szkolach zawodowych. Gorzej, czlonkowie
      senatow, rad wydzialow sa w takich, badz co badz konkurencyjnych, uczelniach
      nawet prorektorami. Biadola o tragicznym poziomie, wiadomo, ze robia tam
      pieniadze choc na wlasnej uczelni tez maja duze pensje. Niestety, nie ma granic
      chciwosci gdy brak systemu kontroli przez wladze uczelni czy instytutow. Czesto
      zalatwiaja takie fuchy sami kierownicy jednostek swoim pracownikom by tamci nie
      mogli miec pretensji o ich brak kompetencji czy jakosc prowadzonych zajec.
      Zdarza sie czesto, ze profesorowie nie prowadza na macierzystych uczelniach
      wykladow, prowadza za to seminaria bo na nie nie trzeba sie przygotowywac, nie
      odmawiaja jednak na chalturach. Nowym wykladowcom mowi sie, ze w tej szkole nie
      nalezy oblewac. Gorzej gdy potem tacy absolwenci wierza, ze cos umieja i
      probuja dostac sie na studia magisterskie do innych uczelni. Ale i na to jest
      rada, zaoczne studia magisterskie przepuszcza wszystkich placacych. Nikt nie
      chce weryfikowac tych egzaminow, prac przepisywanych (kto uwierzy, ze mozna
      kierowac z uwaga 80-oma magistrantami, i tak to leci. Niestety argumenty o
      niskich placach beda zawsze aktualne, nie ma granicy na ktorej zatrzyma sie
      taki "profesor", i stad ten krzyk... Moze nie zbuduje trzeciego domu czy nie
      kupie piatego samochodu albo notariatu dla corki. A to tez ma swoja cene...
      • Gość: Jurek Re: Ile etatów dla profesora IP: *.agro.ar.szczecin.pl 19.01.05, 09:28
        Zgadzam się z opiniami o konieczności ograniczenia "profesorskich etatów",
        samjestem profesorem i wiem ile czasu trzeba poświęcić, żeby dobrze przygotować
        wykład. Nie wierzę, że można uczciwie , na dobrym poziomie prowadzić wykłady na
        kilku uczelniach i jednocześnie prowadzić badania własne. Większość prywatnych
        uczelni nie inwestuje w kształcenie kadry, własne biblioteki, nie tworzy
        warsztatu naukowego. Najlepiej to widać po profilu tych uczelni, głównie o
        profilu humanistycznym - tanie wyposażenie: rzutnik pisma, tablica i wynajęta
        sala. Skarżenie do sądów jest bez sensu, każdy z p. Profesorów pracując na
        danej uczelni podpisuje umowę o pracę na określonych warunkach dobrowolnie i
        może każdej chwili się zwolnić jeżeli warunki pracy mu nie odpowiadają.
    • Gość: nauczająca Re: Ile etatów dla profesora IP: *.chemn.tuniv.szczecin.pl 19.01.05, 09:20
      Niestety uczę na panstwowej uczelni i musze Wam powiedzieć, ze poziom z roku na
      rok jest co raz to niższy. Ludzie idą na studia bo nie mają co z sobą zrobić.
      Nie znają podstaw. Czy ktoś z Was ma złudzenia, ze na uczelnie prywatną
      (zaoczne studia) idzie się dla "papierka"?
      A co do pracy naukowców na innych uczelniach, no cóz skoro jako dr dostałam
      1100 zł pensji to o czym my mówimy? Uczelnia prywatna zaoferowała mi na dzień
      dobry 120 zł za godzinę.
      • Gość: Jurek Re: Ile etatów dla profesora IP: *.agro.ar.szczecin.pl 19.01.05, 09:39
        Dlaczego "Droga Nauczająca" nie przeniesiesz się na tą, tak dobrze płacącą
        uczelnie? Ja wiem, bo tam nigdy nie będziesz miała możliwości rozwoju
        naukowego, nie osiągniesz następnych stopni naukowych, bo praca niepewna-
        zawsze mogą Cię nie zatrudnić dalej bo zgłosi ktoś z wyższym stopniem naukowym
        lub szkoła upadnie, a 120 za godz. przy np. 60 godz. zleconych (zapewne taką
        masz umowę) daje 7200 efektywnego wynagrodzia przez 9 mies. w roku. Pozdrowienia
        • Gość: nauczajaca Re: Ile etatów dla profesora IP: *.chemn.tuniv.szczecin.pl 19.01.05, 09:49
          nie zgadzam się z Tobą, właśnie kończe habilitacje pracując na Prywatnej
          uczelni. Niestety, mimo, ze wolałabym moze i pracowć na panstwowej uczelni jako
          młoda zona i matka musze jakoś życ (spłacać kredyt za mnieszanie) a z
          proponowanej przez panstwowa uczelnie pensji nie da sie. Robienie habilitacji
          ide pomyślnie, jesli ktoś chce ją robić - nie ma problemu :)
          Jako zatrudniona na uczelni prywatnej mam pensje 2800 brutto, a kazda godzina
          nadgodzin jest równiez opłacana, tak samo jak przeprowadzanie egzaminów.
          Dodatkowo "dorabiam" majac ok 3 h tygodniowo na innej uczelni. W domu jestem
          srednio o 16 wiec mam czas zarowno na prace habilitacji jak i rodzine. Nie
          jestem sfrustrowana ze nie moge dziecku kupic butow. Takie sa polskie realia,
          ze czesto trzeba rezygnowac z idealów młodosci.
        • Gość: Zenon Re: Ile etatów dla profesora IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.05, 20:19
          Nie do konca - nie trzeba byc pracownikiem naukowym uczelni panstwowej by robic
          kolejne stopnie naukowe. Rozwoj naukowy jest pochodna woli i zainteresowan a
          nie takiego, czy innego etatu.
      • Gość: zandy Re: Ile etatów dla profesora IP: *.nibco.pl 19.01.05, 10:11
        Wydaje mi się, że tu jest pies pogrzebany. "...srednio o 16 wiec mam czas
        zarowno na prace habilitacji jak i rodzine..."; z tego co powyżej wynika poziom
        nauki również. W prawdziwej nauce brak kompromisów. Mówmy raczej o porządnej
        dydaktyce. W tym co znajduję u "nauczającej" jest raczej dydaktyka, którą
        prowadzi się czasem do szesnastej, a czasem do dwudziestej pierwszej. Nauka nie
        ma ograniczeń czasowych. Brakuje w niej miejsca na kompromisy. Wszędzie, gdzie
        pojawia się dyskusja o środkach na życie kończy myślenie o nauce. Myślenie o
        kwarkach, czy prawidłowościach w obrocie finansowym nie jest spójne z finansami
        rodzinnymi. Może myślę kategoriami dziewiętnastowiecznymi, ale dla mnie nauka
        to pasja poznania i pasja tworzenia bez ograniczeń czasowych. Niekoniecznie
        rodziny.
        • Gość: nauczajaca Re: Ile etatów dla profesora IP: *.chemn.tuniv.szczecin.pl 19.01.05, 10:29
          no jesli dla Ciebie to ze wracam o 16 i siadam do dalszej pracy (studiowania
          literatury) itp. to mało to faktycznie mijamy się w ocenie :) Uwielbiam swoją
          pracę, tak samo jak uczenie młodych ludzi, oddaje jej każdą wolną chwile, ale
          mam też rodzinę którą kocham. Wydaje mi się, ze do pełnego spełnienia potrzeb
          człowiekowi zarówno jednego jak i drugiego. Są ludzie którym rodzina nie jest
          potrzeba do szczescia, wystarcza im praca co nie znaczy ze są lepszymi
          fachowcami od tych ktorzy pomiedzy obiadem, zakupami czy kładzeniem dziecka
          spac pracują.
          • Gość: zandy Re: Ile etatów dla profesora IP: *.nibco.pl 19.01.05, 10:56
            Moja żona robiła to samo: uwielbiała uczyć młodzież (nauczycielka w podstawowej
            szkole) i po 16 czytać (przeczytała może 20 000 książek i napisała z 15 prac
            dyplomowo - magisterskich - na takim właśnie poziomie - bez podpierania się
            internetem), ale nie mówiła, że uprawia naukę. Myślę nadal, że o nauce w tym
            przypadku należy zapomnieć. Jest to zwyczajna belferka. Różnimy się w ocenie.
            Nauka tworzy wartości, a nie odtwarza. Mamy oboje prawo do własnych ocen różnic
            między nauką, a przyczynkowością. Odszedłem z uczelni między innymi dlatego, że
            moją pasją jest tworzenie, a doktoraty (jestem po) i większość habilitacji w
            naszych polskich realiach są przyczynkowe. A przeczytanie nawet 100 000 książek
            po to by je ocenić, a nie po to by ominąć etapy rozwoju w najlepszym razie
            razie stworzy dobrego analityka (krytyka). znacznie bardziej cenię - moja
            bardzo subiektywna ocena przyznaję, cenię pisarza aniżeli krytyka.
            • Gość: nauczajaca Re: Ile etatów dla profesora IP: *.chemn.tuniv.szczecin.pl 19.01.05, 11:08
              i zgodze sie i nie zgodze z Toba Sa kierunki które opierają sie własnie na
              studiowaniu literatury, na interpretowaniu róznych zjawisk i to, ze ktoś nie
              stawia tego na równi z praca naukowa polegającą na opracowywaniu technologii
              wdrazanych w przemysle nie oznacza, ze praca ta nie jest pracą twórczą i cenną.
              Cięzko porównywac kogoś kto pisze doktorat na wydziale mechanicznym z kimś kto
              go robi np. z politologii. Pierwszy potrzebuje doświadczen (czyli labolatorium
              i sprzetu) drugi jedynie chęci i czasu. Zgadam sie natomiast w kwestii jakości
              wielu z doktoratów czy habilitacji.
        • Gość: Zenon Re: Ile etatów dla profesora IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.05, 20:26
          Czy ty Zandy aby nie jestes dzieckiem bogatych rodzicow, ktorzy beda cie
          utrzymywac do konca swych dni (tylko co potem?). Masz wlasna rodzine?
          Przypuszczam ze nie. Masz jakiekolwiek obowiazki poza samorealizacja? Pewnie
          nie.
          O zyciu i nauce pogadamy za 10-15 lat jak bedziesz na wlasnym garnuszku.
      • Gość: Też nauczająca Re: Ile etatów dla profesora IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.05, 23:12
        Coś nie chce mi się wierzyć w to nauczanie na państwowej uczelni. Już od
        października ministerialna stawka adiunkta (a o tym chyba mówimy) wynosi coś
        około 2,5 razy tyle. Więc jak to jest z tym zatrudnieniem?
        Na młodych ludzi nie ma też co narzekać. Pod koniec lat 80-tych było znacznie
        gorzej - wszyscy jeździli za granicę na handel, a nie zajmowali się nauką i z
        wyraźnym politowaniem pytali o pensje asystentów.








    • Gość: Woda Re: Ile etatów dla profesora IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.05, 10:54
      Jak można dobrze wykonawać swój zawód mając 4-5 etatów? Taki prof nie będzie
      miał nigdzie czasu, a pieniądze podatnkia będą szły w błoto. Jak chce iść na
      prywatną, niech idzie, a jak chce prowadzićbadania naukowe, niech prowadzi, ale
      nie wszystko na raz!
    • Gość: socjolog Re: Ile etatów dla profesora IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.05, 10:59
      Należy przede wszystkim znieść faudalne "tytuły", na szczycie których plasuje
      sie profesor zwyczajny habilitowany, nadany przez Prezydenta! Co za farsa!
      Kryteria polityczne decydują o tym komu przyznać ten tytuł i grupa
      zaprzyjaxnionych kolesiów. A o tym komu się coś należy decyduje polityczna
      trupa o nazwie Centralna Komisja Kwalifikacyjna. W latach 80-tych ona( a
      konkretnie cudowne dziecię komunizmu - politruk prof.zwczajny dr hab.Tadeusz
      Lewowicki,) zadecydowała o tym czy ma mi przyznać stopień dr hab. czy nie,
      biorąc pod uwagę kryteria nie naukowe. To bzdura! Kolowkium habilitacyjne,
      jesli w ogóle ten stopień ma być, powinno byc przeprowadzone przez 5
      specjalistów z danej dziedziny i koniec! tak jest w Niemczech, np.Żadna tam
      komisja, bo to uwłacza tym profesorom, którzy stopień uprzednio kandydatowi
      nadali. 54 profesorów jest za, Wydział za, a 1(słownie: jeden)
      politycznie ustawione dupek rozstrzyga! Co do zatrudniania: profesorki komuchy
      same sobie szykują stanowiska! Oni tylko mogą być zatrudniani, więc będą
      blokować dopływ nowej kadry! Won, won, won do kosza!!! Partyjna hołota!
      • Gość: Bolo Re: Ile etatów dla profesora IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.05, 11:17
        Pojechałeś ostro Socjologu. Znam paru uczonych, którzy wcześniej dorabiali w
        opozycji.Ale: 1/jeden stopień naukowy, 2/ profesor - stanowiskiem, a nie
        tytułem. I niech rynek ocenia wartość dyplomów. Ale tego nie chcą najwięksi
        nawet profesorowie - liberałowie. Wszystko w trosce o jakość. Kiedyś, żeby
        kupić ziemię trzba było mieć papiery, że jest sie rolnikiem.A poza tym jest
        dobrze.
        • Gość: bangi Re: Ile etatów dla profesora... IP: 129.81.192.* 19.01.05, 17:36
          Taaak... czy znacie panstwo jakies inne kraje poza Polska
          gdzie prezydent wrecza tytuly profesorskie, tak jak
          w niektorych krajach wciaz wrecza sie tytuly
          szlacheckie?

          1) P.S. W krajach takich jak USA, czy Kanada sprawa stopni,
          czy tytulow jest w 100% pozostawiona UCZELNIOM.
          I nie ma tam zadnych "centralnych komisji"
          ale... w Polsce system nauki i szkolnictwa
          wyzszego praktycznie nie zmienil sie od
          czasow pseudo-komunistycznych!
          2) P.S. Caly system szkolnictwa wyzszego w Polsce wymaga
          bardzo gruntownej przebudowy!!!
      • Gość: Jurek Re: Ile etatów dla profesora IP: *.agro.ar.szczecin.pl 21.01.05, 11:47
        Całkowicie z Tobą się zgadzam - CK to sąd kapturowy, moim "superrecenzentem"
        był profesor, który (jak się później okazało) w swojej recenzji wykazał się
        całkowitym brakiem znajomości nie tylko przedmiotu rozprawy ale również
        podstawowych zasad techniki laboratoryjnej.
    • Gość: aga Re: Ile etatów dla profesora IP: *.tvk / *.tvk-gaj.pl 19.01.05, 11:22
      Przez wieloetatowość poziom studiów jest karygodny bo wykładowcy nie mają czasu
      dla studentów,bo są tylko zainteresowani pogonia za pieniędzmi i własnym
      bogactwem.A poza tym tylko ich dzieci są zatrudniani na uczelniach mimo że
      matoły.Zdolni ale obcy nie mają szans.Niech ktoś przeanalizuje zatrudnione
      nazwiska na państwowych uczelniach np.Uniwerku wrocławskim czy Akademii Ekon.
      • Gość: zandy Re: Ile etatów dla profesora IP: *.nibco.pl 19.01.05, 13:26
        Tu przemawia pewnie rozgoryczenie. Ale tak przeważnie na szczęście nie jest.
        Prawdziwie zdolna młodzież mogłaby trafić do nauki, ale na przeszkodzie stają
        warunki finansowe. Natomiast jest prawdą, że takie warunki na starcie nie
        przerażają dzieci kadry, ponieważ rodzice stanowią swoisty taran, który
        wprowadza w układy i stwarza możliwosci.
    • Gość: jw Ile etatów dla profesora - tylko 1 IP: *.autocom.pl 19.01.05, 13:22
      Patrz teksty i dyskusje Niezalezne Forum Akademickie www.nauka-edukacja.p4u.pl
      Nie może byc tak, że w okresie tak wielkiego bezrobocia i bezetatowości także
      doktorow o duzym dorobku naukowym i edukacyjnym, przewyzszającym niekiedy
      dorobek ?profesorow ci ostatni mogli pracować (lub raczej figurowac na listach
      plac) na wielu uczelniach a dr byli na bezrobotnym. To jest sprawa do
      Strasburga bo dlużej tego nie mozna tolerować
    • khmara Habilitacja=wieloetatowość 19.01.05, 14:35
      Źródłem wieloetatowości jest idiotyczny system mierzenia jakości kształcenia
      zdobytymi przez kadrę stopniami naukowymi, a nie jakością prowadzonych badań
      naukowych. Najprostszy sposób zlikwidowania wieloetatowości to zniesienie
      habilitacji i zmiana kryteriów akredytacji. Rektorzy uczelni niepublicznych tego
      nie widzą?
    • Gość: lech X Re: Ile etatów dla profesora IP: 195.117.200.* 19.01.05, 15:09
      To jest omijanie problemu bokiem w trosce o kasę i koryto. Należy znieść
      Komitet Badań Naukowych, Centralną Komisję Kwalifikacyjną, habilitacje i
      zreformować organizację wszystkich szkół. Na razie jest to eldorado dla
      politruków z tytułami profesorskimi rodem z PRL. Np. jak rektor ma kontrolować
      wieloetatowość swoich pracowników, gdy sam będąc rektorem, jest jednocześnie
      dziekanem na sąsiedniej uczelni, a prorektorem w uczelni dalej położonej.
      Istota tkwi w sposobie działąnia tej uczelni i nie rozwiążą jej dodatkowe
      rozporządzenia i obostrzenia. Ja zgadzam się całkowicie z dr. Wieczorkiem, że
      trzeba sięgnąć do istoty sprawy.
      • Gość: obserwator Re: Ile etatów dla profesora IP: *.chello.pl 19.01.05, 23:24
        Ostrożnie z uogólnieniami, państwo dyskutanci. Wierzę, że każdy z super-
        krytycznych głosów na tym forum ma za sobą jakiś materiał dowodowy, ale
        pamiętajcie, że różne uczelnie, a nawet różne wydziały tej samej uczelni mogą
        reprezentować krańcowo różne poziomy. Zanim więc podejmie się rewolucyjne
        decyzje w rodzaju "wywalić profesorów komuchów", "znieść Centralną Komisję
        Kwalifikacyjną", "znieść habilitacje", trzeba starannie rozważyć zyski i straty
        wynikłe z tej zmiany. Byłem kiedyś wezwany jako recenzent-arbiter w spornej
        sprawie przed Centralną Komisją Kwalifikacyjną i aż się gotowałem z wściekłości
        na zasiadających tam kilku bezczelnych durniów, którzy arogancko wypowiadali
        się w niezrozumiałym dla nich temacie, nie słuchając argumentów - bo mieli z
        góry wyrobione zdanie. Ale widziałem też, jaki szmelc bywa przedstawiany jako
        prace doktorskie albo habilitacyjne na marnych peryferyjnych uniwersytetach,
        politechnikach czy szkołach pedagogicznych. Dzięki CKK takie śmieci nie
        przechodzą i dzięki nim nie mamy jeszcze większej liczby profesorów - durniów.
        No i jaką podjąć decyzję - rozwiązać CKK, żeby utrzeć nosa aroganckim głupcom,
        czy zachować, żeby powstrzymać dopływ następnych głupców? Podobny dylemat
        występuje w przypadku habilitacji. Myślę, że najlepszym sposobem walki z
        głupcami jest upublicznianie i piętnowanie indywidualnych przypadków złej woli.
        Tylko pionierzy tego piętnowania muszą być przygotowani na ciężką walkę...

        PS. Na wydziale, na którym studiowałem, było może trzech "komuchów", tzn
        członków PZPR, a wśród nich jeden, który równocześnie był najlepszy
        (obiektywnie!) w Polsce w swojej dyscyplinie i był wielkim autorytetem w
        świecie. Dlaczego w takim razie należał do PZPR? Ponieważ był naprawdę dobry, a
        przy tym był uczciwym i przyzwoitym człowiekiem, nikt nie śmiał zadać mu tego
        pytania. Myśl ludzka chadza skomplikowanymi drogami.
        • khmara Re: Ile etatów dla profesora 20.01.05, 00:28
          Jeżeli nadętych i niedouczonych durniów nie brakuje w CK, to jaka to jest zapora
          przed bylejakością? Jeżeli dureń zasiada w CK, to powoła też durnia na
          recenzenta. Wtedy zatwierdzenie habilitacji przez CK nie jest kwestią jej
          jakości, ale przypadku i tzw. układów. Znam osobę z prowincjonalnej uczelni o
          bardzo dużym dorobku publikacyjnym, której dorobek "łapie" każda dostępna w
          sieci wyszukiwarka. Wniosek o profesurę tytularną nie przeszedł przez CK, mimo
          że nie miały z tym problemu osoby, których dorobek jest praktycznie poza Polską
          nieznany. CK będzie tak długo promować bezczelność i cwaniactwo, jak długo miarą
          uczonego w Polsce będzie tytuł i stopień, a nie uznane w skali międzynarodowej
          wyniki. CK sprzyja tworzeniu się aroganckich i niedouczonych elit naukowych.
          Miarą wielkości profesora, oprócz dorobku naukowego, ocenianego przez równych
          mu, winna być ocena postawy etycznej dokonana przez jego podwładnych. Wtedy nie
          będzie ważne, czy komuch, czy nie-komuch. Zwykłej ludzkiej uczciwości członków i
          recenzentów CK nikt nie sprawdza, a dobrze by było. CK jako "sito naukowe"
          działa zgodnie ze stalinowską zasadą, że lepiej kilku dobrych utrącić, niż
          jedengo złego przepuścić. Nie ma lepszego narzędzia w nauce polskiej do
          rozgrywania personalnych porachunków.
    • Gość: Carmen S. Re: Ile etatów dla profesora IP: *.lr.centurytel.net 19.01.05, 15:57
      Wziawszy pod uwage ze problem istnieje od kilkunastu lat gratuluje tempa
      zajecia sie ta sprawa. Jak ktos zna choc troche teorie podejmowania decyzji to
      moze wiele wywnioskowac z faktu ze to wlasnie teraz. Obawiam sie ze sprawa jest
      bardziej banalna, koryto prywatnej edukacji sie konczy, a przynajmniej zrobil
      sie przy nim tlok, wiec jedni chca wykosic drugich. Robi sie to tradycyjna
      polska metoda decia w traby swietego oburzenia i opowiadania bajek, tym razem o
      konkurencji. Tymczasem zadne prywatne szkoly nie sa konkurencja dla normalnych
      studiow dziennych.

      Problem ktory trzeba rozwiazac to jakosc pracy kadry na panstwowych uczelniach.
      Jak od robotnika wymaga sie czterdziestu godzin pracy w tygodniu to moze juz
      najwyzszy czas zaczac to wymagac od tzw. profesorow, i to szczegolnie w
      dziedzinach humanistyczno-businesowych.
      • Gość: bangi Re: Ile etatów dla profesora? IP: 129.81.192.* 19.01.05, 17:43
        Szanowna Pani "Carmen" - problem jest od dawna dostrzegany
        i od dawna dyskutowany (takze na forach elektronicznych)!
        Problem w tym, ze ludzie, ktorzy rzadza polska nauka
        i szkolnictwem wyzszym NIE CHCA zadnych prawdziwych
        reform i robia praktycznie wszystko, by takowe
        reformy blokowac, czy... odkladac na pozniej.
        I ich dzialania sa skuteczne!!!
    • Gość: jw dla niejawnych prof ani jeden IP: *.autocom.pl 19.01.05, 18:25
      Prof którzy nie ujawniają swojego dorobku (obecnie nie muszą) nie powinni byc
      zatrudniani na jakimkolwiek etacie prof. To powinno być rozwiązane ustawowo.
      Nie bez przyczyny żadne nowe ustawy nie nakladają takiegio obowiązku. Dorobek
      naukowy wielu prof jest porazający i nijak się ma do nie prof. I tu jest pies
      pogrzebany - reszta na www.nauka-edukacja.p4u.pl
      • Gość: lech X Re: dla niejawnych prof ani jeden IP: 195.117.200.* 19.01.05, 20:21
        Ilość publikacji takich utytułowanych dożywotnich kretynów to jedno, ale jest
        drugi problem - jakości tych prac. Księgarnie zawalone są książkami, których
        nikt nie kupi, tym bardziej nie przyczyta, a które nic nie wnoszą do
        jakichkolwiek badań. Ilustrują jedynie postępy w awansach naukowych autorów
        oraz ich ustosunkowanie w wydawnictwach uczelnianych. Na uczelniach faktycznie
        nic się nie bada, więc problem jakości publikacji praktycznie nie istnieje.
    • Gość: do-cent To wielka ściema IP: *.imp.gda.pl 19.01.05, 21:27
      Problemem jest zle ustawiony wskaźnik tzw. samodzielnych pracowników potrzebnych
      do istnienia Wydziału. Wystarczy zmniejszyć ten wskaxnik i sztuczne
      zapotrzebowanie na profesorków spadnie.
      Co więcej czy ktoś wierzy ,że szanujący się profesor jest w stanie pracować na
      paru etatach? Żle ustawione sa wymagania dla profesora skoro może miec parę
      etatów tzn ,że ktośkogoś tu oszukuje. profesorom ustawia sie niższe obciążenia
      dydaktyczne niż asystentom czy adiunktom bo rzekomo profesor ma jeszcze
      obowiązki profesorskie - prace badawcze recenzje śledzenie literatury itp.ktorym
      rzekomo nie podołałby , gdyby miał za dużo godzin, a tymczasem okazuje się ,że
      wielu profesorków daje radę z podwójnymi potrójnymi obowiązkami profesorskimi +
      podwójna potrójna dydaktyka. TO JEST ŚCIEMA.
      Jeszcze bardziej kuriozalne są placówki PAN . Tam profesorowie nie mają już
      żadnej dydaktyki bo ta przeszkadzałaby im w pracy naukowej ( tak argumentowano
      konieczność tworzenia instytutów PAN), a tymczasem prawie wszyscy prof z PANU są
      jeszcze gdzieś zaczepieni. Nawet dyrektorzy PAN zdawałoby się przeciązeni pracą
      naukową i administracyjną też nie stronią od fuchy na uczelni. TO JEST ŚCIEMA i
      tyle.
    • Gość: doktór Ile etatów? IP: *.dialup.optusnet.com.au 20.01.05, 00:33
      Wieloetatowość powinna być całkowicie zabroniona, tak jak w większości
      cywilizowanych krajów. Podpisując kontrakty z zagranicznymi uczelniami zwykle
      zobowiązujemy się do poświęcenia im całego "profesjonalnego" czasu. Wyjątkiem
      mogą być konsultacje i seminaria ale na tą działalność potrzeba jeszcze zgody
      dyrektora jednostki. Podobnie powinny być zlikwidowane wszystkie "dopłaty z
      grantów" i tym podobne niczym nie uzasadnione bonifikaty.
      Poza obniżaniem poziomu "dorabianie" przez kadrę naukową ma jeszcze dwa bardzo
      negatywne aspekty, o których rzadko się wspomina.
      Po pierwsze generuje bezrobocie. Profesura zabiera etaty młodym zdolnym
      wykładowcom, tłumaczom, pisarzom (np. podręczników), lekarzom, wymieniać by
      długo.
      Po drugie wytwarza się w społeczeństwie i w kręgach zbliżonych do władzy mylne
      wyobrażenie, że naukowiec może dobrze zarobić. Oczywiście może, jeśli zapomni o
      etyce zawodowej.

      PS. Jeśli jeden etat to 40 godzin tygodniowo to kiedy czteroetatowiec śpi?
    • Gość: marek Z czym do trybunału ? IP: *.echostar.pl 20.01.05, 08:31
      Nie znam projektu ustawy i może rzeczywiście jest do niczego, co w tym
      parlamencie nie byłoby żadną sensacją, ale samo (ewentualne) ogranicznie
      możliwośći dodatkowej pracy wykładowców wyższych uczelni państwowych, to moim
      zdaniem trochę za mało na skargę do Trybunału. Różne ograniczenia ustawowo
      dotyczą zarządów spółek, emerytów, urzędników państwowych i nie ma problemu.
      Poza tym, po co zaraz ustawa ?
      Pracuję w prywatnej firmie i razem z umową o pracę dostałem do podpisanie drugą
      o zakazie konkurencji. Jeżeli senaty wyższych uczelni nie chcą, żeby ich
      pracownicy dorabiali na boku po godzinach i wspierali konkurencyjne szkoły
      oferując również tam swoją pracę, to wystarczy wypowiedzieć wszystkim warunki
      pracy i płacy, i zaproponować nowe umowy z klauzulą o zakazie konkurencji.
      Zgodzą się, to będzie po problemie, zwolnią się, też będzie po problemie. Można
      to załatwić na drodze cywilno-prawnej i nie potrzeba do tego żadnej ustawy.
      • Gość: blusman Mozna jeszcze prościej IP: *.imp.gda.pl 20.01.05, 09:32
        Jeżeli profesora stac na robienie wykładów w 3 uczelniach na raz to oznacza ,że
        ktoś zle skalkulował jego obciążenie dydaktyczne na jednej uczelni. Zwiększyć
        obowiązkową ilość godzin profesorom i po kłopocie sami nie wyrobią.
        • Gość: doktór Re: Mozna jeszcze prościej IP: *.dialup.optusnet.com.au 20.01.05, 10:28
          Zwiększanie pensum najprawdopodobniej nie zmieni sytuacji. Profesura już się o
          to postara aby ich obciążenia dydaktyczne odpracowywali asystenci. Nie wiem na
          jaką skalę to zjawisko wystepuje obecnie na polskich uczelniach ale pamiętam,
          że co roku oddawałem "dobrowolnie" dziesiątki godzin na konto profesorów
          zajętych głównie chałturami.
    • michal_777 ILE? 20.01.05, 16:43
      MAX. dwa
    • khmara Prawo o szkolnictwie wyższym 20.01.05, 20:28
      Wczoraj projekt nowej ustawy o szkolnictwie wyższym był omawiany na posiedzeniu
      komisji sejmowej. Więcej na stronie:
      orka.sejm.gov.pl/InformBKS.nsf
      Komisja Edukacji, Nauki i Młodzieży /ENM/

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka