Gość: sommersault
IP: *.bielsko.dialog.net.pl
09.03.05, 09:48
Jestem nauczycielką. I zaczynam powaznie myslec o zmianie pracy. Pracuje w
szkole od 4 lat i zawsze wydawalo mi się, ze jest to miejsce o relatywnie
małej korupcji, bo i niby dlaczego w szkole mialaby byc korupcja? Na ocenach
mało komu zalezy. Własnie spotkałam sie z nowym rodzajme korupcji - za darmo.
Słyszeliście kiedykolwiek o przypadku, ze uczeń CHCE zostać w szkole jeszcze
rok,żeby np. lepiej przygotowac sie do studiów z jednego tylko przediotu?
Wyliczyl sobie chyba, ze zamiast płacić cały przyszły rok za prywatne lekcje,
zostanie w szkole i za darmo sie dokształci. I wszyscy nauczyciele na
konferencji, wiedząc o całej sytuacji, mu to umozliwili! Facet zostaje sobie
na druggi rok i jest spokojny o wyscig szczurów ( dodam, że pracuję wszkole,
w której uczniowie mają dużo lekcji dodatkowych popołudniami - darmowych) I
kto za to płaci?