Dodaj do ulubionych

Bałagan z przyjeciami do liceów

28.06.02, 18:05
Totalny bałagan, obciach ze strony MEN az mi niedobrze.
Mąż jeżdżacy z córką, był świadkiem rozmowy dwóch nastolatek:
-dostałaś się? Gdzie? - spytała jedna,
-nie, trzecie liceum i nigdzie, nawet na rezerwowej nie ma, chyba skocze z
mostu do Wisły..- druga odpowiedziała.
Bez komentarza.

Jedni znależli swoje nazwisko w 10 szkołach, inni w żadnej, i co teraz?.
Co maja zrobic ci, co znależli swe nazwiska na liscie rezerwowej?
Niby jest szansa, ale kto wie jaka, że w szkole A dostanie się, a w szkole B
nie załapie się? Czarna rozpacz.
Chyba tylko nasze MEN mogło coś takiego wymyśleć? Istne wariatkowo.

Obserwuj wątek
    • hanele Re: Bałagan z przyjeciami do liceów 28.06.02, 18:51
      u nas tj.w Ząbkowicach Śl., jeszcze gorzej, szkoły nie uwzględniały w ogóle
      duplikatów świadectw. Jeśli ktoś miał ambicje i starał się o przyjęcie do
      renomowanej szkoły np. we Wrocławiu, tam dał oryginał dokumentów, a się nie
      dostał, to został na lodzie.Pierwszeństwo przyjęcia mieli ci z gorszymi
      wynikami, ale "odpowiednimi papierami". Ministerialne obiecanki o możliwości
      składania kilku podań minęły się z rzeczywistością. Szkoda dzieciaków!!!!
      Myślały naiwnie, że żyją w państwie prawa.
      • Gość: ryba Re: Bałagan z przyjeciami do liceów IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 28.06.02, 21:51
        Co ja mam zrobić?
        Syn nie dostał się do żadnej z 3 szkół do której składał papiery.Jest wszędzie
        na liście rezerwowej,gdziś w środku.
        Co robić?
        Czy mam rzucać kostką
        • Gość: Małgosia Re: Bałagan z przyjeciami do liceów IP: *.tpinternet.pl 29.06.02, 16:09
          Wiele osób jest w podobnej sytuacji, mój sym jest na listach rezerwowych w 6 -
          ciu liceach mimo, że egzamin testowy zdał znacznie powyżej średniej
          warszawskiej. Moze znalazłby sie ktoś rozsadny i władny kto wie jak
          uporządkować ten bałagan.Egzaminy zgodnie z założeniami reformy miały być
          sprawiedliwe, obiektywne, bezstresowe i ułatwić wybór odpowiedniej szkoły
          wszystkim uczniom. Ciekawe co na to Pani Minister, szkoda że nie ma odwagi
          wystąpić w Forum internetowym on-line i odpowiedzieć na wszystkie pytania
          uczniów i rodziców co z tym dalej zrobić i kto będzie odpowiadał za ewentualne
          próby samobójcze nastolatków. Życzę Pani Minister " spokojnych snów".
          • Gość: ak Re: Bałagan z przyjeciami do liceów IP: *.ia.pw.edu.pl 29.06.02, 19:04
            Gość portalu: Małgosia napisał(a):

            > Wiele osób jest w podobnej sytuacji, mój sym jest na listach rezerwowych w 6 -
            > ciu liceach mimo, że egzamin testowy zdał znacznie powyżej średniej
            > warszawskiej. Moze znalazłby sie ktoś rozsadny i władny kto wie jak
            > uporządkować ten bałagan.Egzaminy zgodnie z założeniami reformy miały być
            > sprawiedliwe, obiektywne, bezstresowe i ułatwić wybór odpowiedniej szkoły
            > wszystkim uczniom.

            Proszę się nie martwić! Jeżeli tak jest, że najlepsi kandydaci są przyjęci do 4-5
            szkół, to znaczy to, że zdecydowana większość, 75%-80% wszystkich miejsc w
            Warszawie, jest jeszcze wolnych! Przecież, jeżeli Pani syn ma dobre wyniki, sporo
            powyżej średniej, to bez problemu znajdzie miejsce w liceum, bo w Warszawie
            zdecydowana większość miejsc w szkołach ponadgimnazjalnych jest w liceach. One
            jeszcze będą o niego zabiegać! Tylko to jest proces iteracyjny - zaczyna się od
            rozdzielenia najlepszych, potem będzie druga fala przyjęć itd. To trochę potrwa.
            Ten system nie jest zły. Najpierw podejmują decyzję najlepsi, potem trochę gorsi,
            itd. W końcu każdy znajdzie miejsce dla siebie wybierając z kilku możliwości.
    • Gość: km Re: Bałagan z przyjeciami do liceów IP: *.kra.warszawa.supermedia.pl 29.06.02, 06:27
      Nie twierdzę, że w żadnej szkole nie było bałaganu, ale istniejący NOWY system
      rekrutacji jest olbrzymim krokiem w dobrą stronę. Każdy kandydat mogł sam
      zadecydować do jakiej szkoły chce chodzić w przypadku o ile w tej "wymarzonej"
      szkole zabraknie miejsca. I trzeba było z tego korzystać.
      Proszę pamiętać, że w poprzednich latach kandydat, który ubiegał się o
      przyjęcie do obleganego dobrego liceum nawet jeżeli zdał egzamin to często z
      braku miejsca był kierowany do szkoły poniżej jego oczekiwań. To nakręcało
      koniunkturę niektórym szkołom niepublicznym prowadzącym rekrutację w lipcu po
      ogłoszeniu wyników do szkół publicznych.
      Proszę cierpliwie czekać na 3 lipca (termin dla Warszawy) - do tego czasu
      kandydaci muszą potwierdzić wybór szkoły = donieść oryginały. Wtedy
      szkoły "uaktywnią listy rezerwowe"
      Pozdrawiam serdecznie
      Krzysztof Mirowski
      dyrektor LXVII LO Warszawa
      dyrmir@ids.pl
      • Gość: mama Re: Bałagan z przyjeciami do liceów IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 29.06.02, 11:30
        Załóżmy, że ktoś już zadeklarował się składając oryginał świadectwa do mniej
        wymarzonej szkoły a w wyniku "uaktywnienia" list rezerwowych otrzyma propozycję
        z liceum wymarzonego. Wycofywanie papierów jest ryzykowne. W jaki sposób szkoła
        wymarzona zagwarantuje uczniowi, że podczas całego zamieszania nie zostanie on
        z niczym tzn. wycofa papiery a nie zostanie przyjęty. Będą jakieś pisemne
        zobowiązania? Bo przyzna Pan, Panie Dyrektorze, że nie jest to sprawa na
        telefon.
        • Gość: km wymarzona szkoła IP: *.kra.warszawa.supermedia.pl 29.06.02, 13:41
          Rozumiem Pani niepokój, ale proszę wziąć pod uwagę następujące aspekty sprawy:
          "Wymarzona" szkołą uaktywniając listę rezerwową czyni to także dlatego, że ma
          wolne miejsca i chce (musi) je zapełnić i to jak najlepszymi kandydatami. Jeżeli
          w danej szkole granica między zakwalifikowanymi i rezerwą wynosiła np 160 pkt i
          10 kandydatów zakwalifikowanych nie dostarczyło oryginałów świadectw to jest tam
          10 wolnych miejsc. W interesie tej szkoły jest przyjęcie kandydatów z początku
          listy rezerwowej (bo oni są "lepsi" - zgodnie z obowiązującymi tam kryteriami).
          Szkoła może wywiesić w gablocie informację prosząc by pierwsze 10 osób z listy
          rezerwowej zgłosiło się do sekretriatu, a następnie wyznaczyć im czas, (np do
          godz. x) na dostarczenie oryginałów dokumentów.
          Szkoła nie ma żadnego interesu w niedotrzymaniu tej umowy - skoro sama
          zawiadomiła kandydatów z listy rezerwowej. Ale szkoła nie może zbyt długo czekać,
          bo jeżeli te osoby z początku listy rezerwowej nie zechcą skorzystać z szansy to
          trzeba zawiadamiać kolejne. A te kolejne osoby przecież czekają na swoją szansę.
          Stąd wszystkie osoby z list rezerwowych powinny być przygotowane psychicznie do
          podejmowania szybkich decyzji i we własnym dobrze pojętym interesie
          powinny "trzymać rękę na pulsie". Newralgicznym momentem będzie ogłoszenie list
          kandydatów, którzy potwierdzili wolę uczęszczania - co oznacza jednocześnie
          stwierdzenie ile miejsc się zwolniło (w Warszawie 3 lipca po południu).
          Jako dyrektor szkoły mam nadzieję, że rodzice kandydatów, którzy są na liście
          rezerwowej w LXVII LO darzą mnie i moją szkołę wystarczającym zaufaniem, aby
          wystarczyła nawet informacja telefoniczna.
          Pozdrawiam serdecznie
          Krzysztof Mirowski
          dyrektor LXVII LO Warszawa
          dyrmir@ids.pl
          • Gość: mama Re: wymarzona szkoła IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 29.06.02, 14:34
            Dziękuję bardzo za odpowiedź. Intencje szkół są dla mnie zrozumiałe. Obawiam
            się tylko zamieszania i trudnego do uniknięcia nieporządku w tak krótkim
            czasie.Ale zobaczymy.Pozdrawiam.
            Jednocześnie uwaga - całe szczęście, że jest ktoś kogo obchodzą wszystkie
            wątpliwości - nie tylko kandydatów i rodziców do liceum Pana Dyrektora. Trzeba
            to docenić.
            • Gość: malwe Re: wymarzona szkoła IP: *.chello.pl 29.06.02, 14:54
              Ale, Panie dyrektorze, na innym wątku o zblizonej tematyce, sam pan wspomniał,
              że szkoły nie maja obowiązku pilnować "awansowania" uczniów-kandydatów na
              listach rezerwowych, skąd więc pewność, że dana szkoła zawiadomi ucznia z listy
              rezerwowej, ze zwalnia sie miejsce, w zasięgu którego kandydat jest?
              I faktycznie jak to będzie z wycofywaniem papierów ze szkoły, do której dziecko
              sie dostało i złoży oryginał swiadectwa, jesli za pięć dwunasta okaże się, że w
              tej "wymarzonej" szkole zwolniło sie miejsce rezerwowe będące w zasięgu
              kandydata?

              Największy zarzut z mojej strony, to to, ze kazda szkoła ma inne kryteria
              liczenia punktów. Stale były tylko ustalenia: 50% za test, 50% za resztę.
              Nie ma wiec zadnej skali porównawczej ilosci punktów w różnych szkołach.
              • Gość: km Re: wymarzona szkoła IP: *.kra.warszawa.supermedia.pl 29.06.02, 15:49
                Trudno sobie wyobrazić, aby szkoła, w której pojawi się 100 miejsc dla osób z
                listy rezerwowej (idę o zakład, że w wielu szkołach tak będzie - skoro wszyscy
                mówią o olbrzymiej liczbie uczniów blokujących miejsca każdy w wielu szkołach)
                mogła telefonować do osób z listy rezerwowej. Taka szkoła wywiesi ogłoszenie, a
                kandydaci powinni we własnym interesie "trzymać rękę na pulsie".
                Problem wycofywania oryginalnych dokumentów w celu złożenia ich w
                tej "wymarzonej" szkole, gdy tam się zwolni miejsce. Rodzice (prawni
                opiekunowie) w ramach sprawowanej przez siebie władzy opiekuńczej mają zawsze
                prawo "wypisać" ucznia ze szkoły i odebrać jego dokumenty. W LXVII LO będą
                tylko musieli podpisać oświadczenie, że mają świadomość nieodwracalności
                decyzji - miejsce zostanie natychmiast przydzielone kolejnej osobie z listy
                rezerwowej. Gdyby w jakiejś szkole ktoś (sekretarka?) robił problemy z wydaniem
                dokumentów to polecam skargę do Kuratorium, Rzecznika Praw i innych instytucji
                tego typu. (Osobnym problemem będą ewentualne kolejki w sekretariatach).
                Problem różnych kryteriów w różnych szkołach:
                - w klasach o różnych przedmiotach rozszerzonych (odpowiednik dawnych profili)
                są uwzględniane różne przedmioty i osiągnięcia.
                - jest to dobra metoda testowania systemów punktacyjnych. Przypuszczam, że po
                kilku latach niektóe systemy zanikną jako zbyt "udziwnione" i nieefektywne, a
                inne (być może po niewielkich modyfikacjach) zaczną być stosowane w większej
                liczbie szkół.
                Pozdrawiam serdecznie
                Krzysztof Mirowski
                dyrektor LXVII LO Warszawa
                dyrmir@ids.pl
                • Gość: Jaga Re: wymarzona szkoła IP: *.spl.sas.com / 130.96.33.* 29.06.02, 17:44
                  Moj syn dostal sie do szkoly "blisko domu" a do "wymarzonej" nie - .
                  Do 3.07 musi doniesc oryginal swiadectwa do szkoly blisko domu.
                  Ale do wymarzonej, aby byc branym pod uwage, takze trzeba do 3.07 przyniesc
                  oryginal!
                  Nie przyjmuja zadnych "oswiadczen woli", "deklaracji" ani nic takiego.
                  Co robic?
                  • Gość: marek Re: wymarzona szkoła IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 30.06.02, 18:10
                    Gość portalu: Jaga napisał(a):

                    > Moj syn dostal sie do szkoly "blisko domu" a do "wymarzonej" nie - .
                    > Do 3.07 musi doniesc oryginal swiadectwa do szkoly blisko domu.
                    > Ale do wymarzonej, aby byc branym pod uwage, takze trzeba do 3.07 przyniesc
                    > oryginal!
                    > Nie przyjmuja zadnych "oswiadczen woli", "deklaracji" ani nic takiego.
                    > Co robic?

                    Jestem w bardzo podobnej sytuacji. Dostalem sie jedynie do Baczynskiego. Bardzo
                    chcialbym jednak dostac sie do Sobieskiego, gdzie zajalem 48 pozycje - od pozycji
                    32. zaczyna sie lista rezerwowa. W klasie bedzie 32 osoby. Wiec zeby sie dostac
                    do w/w szkoly z listy musi sie "wykruszyc" az[?] 16 osob. Jak myslicie czy to
                    realne? Ryzykowac i starac sie dostac do Sobieskiego czy moze spokojnie zlozyc
                    papiery w Baczynskim?
                    Pomozcie, bo ten problem naprawde bardzo mnie martwi!

    • Gość: km rekrutacja IP: *.kra.warszawa.supermedia.pl 30.06.02, 09:10
      Polecam lekturę mojego tekstu na Forum Kujona - wątek:
      REKRUTACJA DO LICEÓW - co teraz (cz.3)

      Pozdrawiam serdecznie
      Krzysztof Mirowski
      dyrektor LXVII LO Warszawa
      dyrmir@ids.pl
    • zosia Re: Bałagan z przyjeciami do liceów 30.06.02, 11:00
      A ja mam pytanie co ma zrobić ktoś kto znalazł się na liście rezerwowej, ale na
      odległej pozycji i ma małe szanse zostać zakwalifikowanym do wybranej szkoły?
      Czy we wrześniu a może i wcześniej będzie można złożyć papiery do szkoły, w
      której zostało wiele wolnych miejsc, mimo że wcześniej tam nie chciało się iść?
      Zosia
    • dandelion Re: Bałagan z przyjeciami do liceów 30.06.02, 17:42
      Nie mówię,że ten system przyjecia do szkoły licealnej jest bardzo zły... on
      jest niezbyt dobry.Miało być bezstresowo dla kandydatów... i jest...ale tylko
      dla tych,którz maja około 140 pkt i powyżej.Reszta ma przechlapane.Listy
      rezerwowe..wiadomo.Dlaczego trzeba trzymać miejsce dla kandydatów,ktorzy sa juz
      przyjeci w innej szkole aż do 4 lipca..a w niektórych szkolach az do 7 ???
      Przeciez niektorzy z przyjetych złozyli xero dokumentów i.... nigdy sie nie
      zgłoszą. Czy nie mozna było zrobic przyjęć w czwartek... a piatek godz. 12
      ostatni termin potwierdzenia????? i wtedy wchodzą ludzie z listy rezerwowej
      i...maja spokojny weekend.To chyba jest dośc proste. No ale czy w Ministerstwie
      Edukacji zostało coś zorganizowane sprawnie i profesjonalnie Panie
      Dyrektorze????? Prosze o wymienienie chociaz jednego sprawnie pomyslanego
      zadania???? Ciszę przyjmuje za brak takiego. Pozdrowienia.
      • Gość: km Re: Bałagan z przyjeciami do liceów IP: *.kra.warszawa.supermedia.pl 30.06.02, 17:51
        Według mnie dobrym pomysłem Ministerstwa jest możliwość ubiegania się o
        przyjęcie do wielu liceów równocześnie. Oczywiście trzeba dopracować szczegóły
        i procedury. Dobrym pomysłem wydaje się być "centralna rekrutacja" dla wielu
        szkół pozwalająca na "obstawienie" więcej niż jednej szkoły i przeprowadzona z
        użyciem odpowiedniego systemu komputerowego. W tym roku nie było niestety na to
        czasu.
        Pozdrawiam serdecznie
        Krzysztof Mirowski
        dyrektor LXVII LO Warszawa
        dyrmir@ids.pl

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka