Dodaj do ulubionych

Pogrom. Tu nikt nie zdał matury

    • koszalinek2 Tu nikt nie zdał matury znaczy każdy zdał 29.06.05, 10:02
      Trochę logiki panowie redaktorzy, lepiej by było napisać wszyscy nie zdali a
      tak można mieć wątpliwości co do sensu artykułu.
      • krzysztof3 Re: Tu nikt nie zdał matury znaczy każdy zdał 29.06.05, 11:19
        koszalinek2 napisał:

        > Trochę logiki panowie redaktorzy, lepiej by było napisać wszyscy nie zdali a
        > tak można mieć wątpliwości co do sensu artykułu.
        Tez bys nie zdal z taka znajomoscia j. polskiego. To nie anglijskij jazyk.
        Twoja logika by nakzywala powiedziec "wszyscy grajacy nie wytypowali 6 w
        dzisiejszych zakladach totka" - fajnie, co?
    • franki5 Re: Pogrom. Tu nikt nie zdał matury 29.06.05, 10:21
      Takich wynikow mozna sie bylo spodziewac.Gdy w 88 szedlem do technikum,szkoly z
      matura wybieralo okolo 50% drugie 50%szlo do zawodowek.Teraz szkoly z maturami
      wybiera85-88%.Odsetek niezdanych matur kilkanascie lat temu to3-4%,teraz
      15%.Jeszcze rok temu bylo spokojnie,bo matury sprawdzane byly w szkole i
      sprawdzajacy nauczyciele mogli zawyzac swoim uczniom oceny dla dobra
      szkoly.Teraz szydlo wyszlo z worka.Uwazam ,ze wyniki matur sa zadowalajace.Duza
      grupa uczniow,ktora chodzi obecnie do szkol srednich to polanalfabeci,ktorzy z
      testow w gimnzjum zdobylo 25-30pkt. na 100 mozliwych.Innymi slowy metoda na
      chybil trafil mozna uzyskac lepszy wynik,bo 40 pytan to test ABC.Szkoly
      szczegolnie te slabsze przyjmuja wrszystkich bo chca miec prace.Niekazdy musi
      miec mature,mozna wprowadzic limit punktow do szkol z matura np.70 na 200
      mozliwych,ale wtedy duza grupa mlodziezy nie mialaby mozliwosci dalszej
      edukacji.Mozna pomyslec czy licea profilowane ,bo tam ida wrzystkie odpady,maja
      dalej funkcjonowac.Mysle ze trzeba sie przyzwyczaic,ze teraz mature bedzie
      zdawac 80 gora 90%.To bedzie dobry wynik
    • joanna-walencja nienajgorsza sytuacja??? 29.06.05, 10:39
      Nikt nie zdał matury, a dyrektor mówi, że sytuacja nie jest najgorsza. To jaka
      może być gorsza sytuacja wg. niego???
    • grzegorzlubomirski NIEPRAWDA, proppnuje inna perspektywe 29.06.05, 10:44
      Matury w owym liceum nie zdalo 7 osob czyli mniej niz w wielu "elytarnych"
      szkolach warszawskich i krakowskich, he he he
    • rosolina matura 29.06.05, 10:48
      To taki wyraźny łuk geograficzny - łuk Samoobrony (przed wykształceniem).
      • 12x1 Re: matura 29.06.05, 11:37
        hmmmm tak sobie poczytalam wszystko iiiiii
        1 ) w szkolach mowi sie uczniom o ich prawach ,nawiasem dorosli nie maja takich
        praw ,wiec moze zaczac o obowiazkach np.uczenia,wlasciwego zachowania,obowiaz
        kowosci punktualnosci itd
        2 ) ze szkol podstawowych wypuszca sie uczniow np nie umiejacych tabliczki
        mnozenia dodawania w zakresie 100 czytania itd wiec nie dziwmy sie ze
        matematyka kuleje po co kalkulatory na lekcji po co cwiczyc pamiec
        3 )wracam do matematyki i tych nieszczesnych kalkulatorow ...uczen poprawnie
        mysli
        a przy tablicy bez kalkulatora dostaje pale bo np nie wie ile jesr 56:7 lub 64-
        25 i co myli sie w podstawowych zwyklych rachunkach mimo ze np logicznie wie
        zeby obliczyc wysokosc w danej bryle to musi zastosowac twierdzenie pitagorasa
        itp
        3 ) nauczyciel jest jeszcze bardziej oceniany niz uczen ,ale ten jest najgorszy
        ktory daje duzo 2 i 1 i zostawia w klasie na drugi rok a podobno ocena jest
        srednia ocena pracy ucznia ,przepuszcajac niukow krzywdzi tych ktorzy naprawde
        sie ucza i taki nauczyciel nazywany jest piłą
        4 )rodzice stale pod wplywem swoich pociech uwazaja ze to nauczyciel jest
        niesprawiedliwy ,...malo wymagaja od swoich wlasnych dzieci,i kazda uwaga to
        krzywda a nie po to by znalesc wspolne porozumienie
        5 )to dom uczy grzecznosci,pracowitosci i moralnosci kazde dziecko jest
        odzwiercidleniem swojego domu rodzicielskiego wyjatki sa male i przestanmy
        wreszcie zwalac ten stan w polskim szkolnictwie na TV rowiesnikow szkole itd
        6 )a wydzialy oswiaty powinny kazda reforme dokladnie opracowac ,by nie bylo
        takiego balaganu i rozbieznosci co obecnie ale co sie dziwic jezeli np
        kuratorem jest inzynier ktory nigdy nie pracowal w szkole

        pozdrowienia dla uczniow ktorym sie nie powiodlo to nie tragedia milych wakacji
        by zabrac sie od nowego roku do nauki



    • aleks.g Jak ktos nie chce sie uczyc, to mu nawet najlepszy 29.06.05, 10:51
      nauczyciel nie pomoze. Denerwuje mnie to szykanowanie liceow profilowanych w
      ostatnich dniach. Sama chodzilam do takiegoz liceum i wyniki mojej matury sa
      bardzo dobre. Wiekszosc osob z mojej klasy tez calkiem dobrze wyszla. Moze
      mielismy mniej czasu na przygotowanie sie do matury (bo oprocz przedmiotow
      ogolnych mielismy takze zawodowe), ale jakos sie nam udalo. A wszystko dzieki
      naszej checi do nauki. Na zajecia fakultatywne zawsze przychodzilo ok 60% klasy.
      A w elblaskim liceum 2-3 osoby. To o czyms swiadczy, wiec prosze nie 'najezdzac'
      na LP, tylko na uczniow, po ktorych widac brak checi do nauki.
    • dudala76 wina nauczyciela?nie sądze.Mialem zajęcia w takim 29.06.05, 10:55
      liceum.Stwierdzam,że poziom liceów profilowanych to dno.Niektórzy nie umieją
      poprawnie czytać ani pisać.A np z języka polskiego najlepsi czytali tylko
      streszczenia lektur.I to przed lekcją.
    • pether_23 średnia poniżej 3... wielkie mi rzeczy 29.06.05, 10:59
      Ja miałem 2,9 w trzeciej klasie, a na maturze same 5 i 4 (stara matura), a teraz
      studiuję fizykę na uniwersytecie i też sobie radzę.
      • xxx52 Re: średnia poniżej 3... wielkie mi rzeczy 29.06.05, 13:03
        A narzekasz na wszechobecna bylejakosc?
      • pan_krokodyl Re: średnia poniżej 3... wielkie mi rzeczy 29.06.05, 13:18
        No no, ależ osiągnięcie! Żeby nie zdać starej matury trzeba się było naprawdę
        przyłożyć, a 5 i 4 z egzaminów to - przy minimalnym nakladzie pracy - raczej
        norma niż rewelacja. A "radzenie sobie" na uniwersytecie, o niczym niestety nie
        świadczy. Sporo studentów fizyki, nawet na trzecim roku i wyżej, uważa, że w
        układzie LC C to prędkość światła. Zasłonę miłosierdzia na takie radzenie
        sobie...
        • pether_23 Re: średnia poniżej 3... wielkie mi rzeczy 29.06.05, 14:19
          A co ty mi się tu będziesz wymądrzał, chłopaku? Jestem solidnym studentem.
    • agatorek Pogrom. Klasa, w której nikt nie zdał matury 29.06.05, 11:04
      W końcu matura nabierze wartości,a nie będzie przysługiwała każdemu,nawet po
      roku uczęszczania na płatne kursy o wątpliwym poziomie.Nie zapominajmy
      jednak,że można być dobrym fachowcem (i człowiekiem)również bez matury.
    • ananke3 jakie świadectwo? 29.06.05, 11:13
      Uczennnica, która nie zdała matury NIE MOGŁA odebrać z rąk dyrektora żadnego
      świadectwa! Nie świadectwa niedojrzałości!!!
    • krzysztof3 Pan dyrektor wraz z nauczycielami dali 'ciala' 29.06.05, 11:15
      pedagogicznego. Ciekawe, czy dalej bedzie dyrektorzyc, a nauczyciele udawali,
      ze ucza? Toz to rekord swiata - nikt nie zdal egzaminow koncowych, nawet przez
      pomylke?
    • qwerty7890 Po co komu licea profilowane i matura 29.06.05, 11:33
      Czy wszyscy muszą mieć maturę. Nie sądzę. Licea profilowane to dawne technika,
      gdzie oprócz przedmiotów podstawowych uczono również przedmiotów zawodowych
      (nierzadko bardzo trudnych ). Do technikum szła młodzież, przeważnie wiejska i
      z małych miasteczek aby „zdobyć zawód”. Jeśli ktoś nagle naszła ochota i
      zechciał się uczyć a trafił do dobrej szkoły to nie było najmniejszych
      problemów z dostaniem się na studia. Ukończyłem takie technikum, do którego
      poszedłem aby zdobyć zawód, w małym miasteczku, 30 lat temu. Z mojej 24
      osobowej klasy 14 osób podeszło do matury, 12 osób ją zdało, 10 osób
      zdecydowało się na studia i dostali się wszyscy (AGH - elektronika, maszyny i
      górnictwo, SGH, UJ astronomia i matematyka, szkoła pedagogiczna i szkoły
      wojskowe). Ci, co nie zdawali matury, nie podeszli do niej gdyż dostali taki
      warunek od nauczycieli, którzy potrafili ocenić ich umiejętności, ale wiedzieli
      też, że większość z nich nie jest w stanie przyswoić sobie wszystkiego, co było
      wymagane, gdyż po szkole musiało pomagać w gospodarce rodzicom, z których część
      nie miała ukończonej podstawówki. Większość z moich kolegów była nauczycielom
      za to wdzięczna. Ukończyli szkołę średnią a o studiach nawet nie marzyli.
      Poszli do pracy, bez matury, bo ona im do niczego nie była potrzebna. Moja
      polonistka (młoda dziewczyna po studiach) mówiła do nich „szewc powinien dobrze
      naprawiać a może i robić buty, ale czy musi wiedzieć, że jego grupa zawodowa
      była również tematem lekcji z języka polskiego?”.
    • cynaamonka Ciekawe, czy autor artykułu zdałby maturę? 29.06.05, 11:50
      "A są gorsze województwa: w pomorskiem nie zdało matury 41 proc. profilowanych
      licealistów!"
      'pomorskim' piszemy z małej litery, ale 'Pomorskiem' z wielkiej!
    • sensei4 Odwrócono kota ogonem. 29.06.05, 11:58
      Liceum profilowane ma dać wiedzę ogólną na poziomie średniego wykształcenia i
      przygotowanie do zawodu na pozionie robotnika z już pewnymi kwalifikacjami.
      Liczba możliwych godzin dydyktycznych jest od góry ograniczona. Zatem do takiej
      szkoły mogą uczęszcz.. uczniowie zdolni, tacy, którzy poradzą sobie z wiekszym
      jednak materiałem który mają opanować.
      Tu odwrócono kota ogonem. Wytworzono przekonanie, ze takie liceum profilowane to
      szkólka ni ogólnokształcąca, ni zawodowa. Takie ni pies ni wydra, soś na kształt
      świdra. zatem i uczący i przyjmowani uczniowie nie muszą być najlepsi.
      Tu jest pies pogrzebany ! Uczeń liceum profilowanego miał w założeniu ideii
      takiej szkoły mieć szanse, w przypadku nie przyjęcia na studia, podjąć pracę
      zarobkową w zawodzie do którego sie przygotowywał. Jak zawsze wypaczono ideę i
      jest to co jest. Mam pytanie: jacy nauczyciele, z jakim przygotowaniem fachowym
      uczą przedmiotów zawodowych ? Przyuczeni na drugiej specjalności ? Tacy co
      fabryki, instytucji, firmy nie widzieli nigdy z bliska ? Tacy uczą njczęściej.
      Młodzi widzą nieporadność takiego belfra i traci on w ich oczach wszelki
      autorytet. Kiedyś dawno temu student politechniki wypowiedział w telewizyjnym
      programie zdanie : "czego może nauczyć mnie pan docent, który nie zaprojektował
      nigdy działającej maszyny". Podobnie i tu. Jak nie zaczną uczyć przedmiotów
      zawodowych ludzie o odpowiednim poziomie naukowym ( nie muszą być koniecznie
      "magistrami", o nie) i mający wykładany fach w małym palcu, to takie licea, jak
      i technika, jak i inne "akademie", będą miałý takich absolwentów jakich mają dziś.
      Mnie uczyli nauczyciele kontraktowi ( dochodzący), ale:
      1. było to dawno temu,
      2. byli to fachowcy najprzedniejszej marki.
      3. Mieli co wykład większy mir wśród nas, ich uczniów.
      • qwerty7890 Re: Odwrócono kota ogonem. 29.06.05, 12:58
        Zgadza się. Ukończyć dobre technikum to był nie lada wysiłek. W klasie
        maturalnej kiedy licealiści przerabiali już tylko materiał do matury, my
        musieliśmy napisać pracę dyplomową, wykonać do niej tzw. model, i ją obronić.
        Ala za to potem na studiach, jeśli wybrało się kierunek taki w technikum to
        było się paniskiem. Tylko jeden warunek, dobrzy oddani nauczyciele –
        nauczyciele w pełnym tego słowa znaczeniu. Ja takich miałem. Jeszcze jeden
        cytat tym razem Pani od matematyki „matematyki w zakresie szkoły średniej to
        nawet szympansa można nauczyć, jest to tylko kwestia ilości przerobionych
        zadań”. Jestem jej do dzisiaj wdzięczny za tego Szympansa (piszę z dużej
        litery, bo nie przestając nim być jestem także absolwentem elitarnego kierunku
        z renomowanej uczelni).
    • pluszaczeq KOMPROMITACJA POLSKICH NAUCZYCIELI!!! 29.06.05, 12:47
      Ja rozumiem jedno, możliwe jest by nie zdały 2-3 osoby z klasy, ale cała!!!
      Coś jest nie tak... przecież przechodzili z klasy do klasy... jakoś przecież
      musieli się uczyć żeby zdać... a tu co? Coraz dokładniej zaczyna ukazywać się
      zdolność polskich nauczyczycieli do przygotowywania uczniów. przy starej
      maturze ściągi ratowały nie tylko uczniów ale przede wszystkim nauczycieli. a
      teraz co, przyszła nowa matura i wszyscy polegli na polu bitwy! Kto jest
      inny??? Wszyscy, ale główną rolę odegrali nauczyciele, którzy mieli wpływać na
      przygotowywanie uczniów!!! Sama jestem uczennicą LO i wiem co się dzieje w
      polskich szkołach... Ciągle się tylko słyszy, że nie nadajemy się do niczego i
      po co szliśmy do tej szkoły,że trzeba było zostać w domu albo iść do
      zawodówki... jak to się nazywa zachęta?... to polska szkoła to obora....!!!
      • ania20006 Re: KOMPROMITACJA POLSKICH NAUCZYCIELI!!! 29.06.05, 13:03
        ale mi cała klasa raptem 7 osob - znowu u ciebie widac ze masz problem z
        czytaniem z4e zrozumieniem
        • pan_krokodyl Re: KOMPROMITACJA POLSKICH NAUCZYCIELI!!! 29.06.05, 13:37
          A u ciebie widać, że w ogóle masz problemy. Jeżeli na "raptem 7 osób" 7 nie
          zdało, to jest to wystarczająco dużo, żeby sygnalizować, że coś jest nie w
          porządku. Czepiasz się słówek
      • alessandra21 JAK SIE KTOŚ NIE UCZY TO NIE ZDA 29.06.05, 13:44
        HASŁA W STYLU KOMPROMITACJA NAUCZYCIELI, SA NA PRAWDE NIE NA MIEJSCU, KTOS KTO
        NIE PRZEPRACOWAŁ DNIA JAKO NAUCZYCIEL NIECH SIE LEPIEJ NIE WYPOWIADA. NIE MACIE
        DO CZYNIENIA Z DZISIEJSZA MŁODZIEZA. JESI CHCE SIE WYMAGAC ROZDZWANIAJA SIE DO
        DYREKTORÓW SZKOŁ TELEFONY ZE JAK TO MOZNA TAK DZIECI MECZYC, ILE WYMAGAC I
        DLACZEGO I WOGOLE PO CO?? A POTEM PRETENSJE. JAK SIE NIE WYMAGA TO TEZ JEST ŹLE
        I KOMENTARZE "TA PANI/PAN NIE UMIE NAUCZYĆ" NIECH SIE BIORA DO ROBOTY TO ZDAJA.
        JAK KTOS SIE BUDZI NA MIESIAC PRZED MATURA I LICZY NA SZCZEŚCIE TO NIC DZIWNEGO
        ZE NIE ZDAJE.
    • bopin po raz pierwszy 29.06.05, 12:51
      Po raz pierwszy możemy obiektywnie ocenic poziom takich pożal się Boże szkół
      średnich. Kiedyś zwweryfikuja i uczelnie, trzeba sie spieszyć. Uczyć się, a nie
      na nauczycieli zwalać.
    • snajper21 ZWERYFIKOWAĆ NAUCZYCIELI, 29.06.05, 13:03
      bo nie wierzę żeby w klasie było 35 osób o tak niskim poziomie.Słabi odpadają w
      pierwszym roku nauki.
    • surtep ZŁY SYSTEM EDUKACJI! 29.06.05, 13:12
      SYSTEM EDUKACJI JEST W POLSCE ZŁY. tO SKANDAL, ABY TAK WIELE OSÓB ZDAWAŁO
      MATURĘ! WIĘKSZOŚC Z NICH NIE NADAJE SIĘ NA STUDIA. I TO JEST BŁAD, A NIE
      NIEZDAWANIE. KTO SIĘ UCZYŁ, TEM ZDAŁ. A TA KOBIETKA, CO OBWINA NAUCZYCIELI, ZE
      ICH PRZESTRASZYLI, JEST PO PROSTU ZAŁOSNA.
      MATURA NIE JEST DLA WSZYSTKICH!!!!!!!!!!!!!!!
      POWINNO JA ZDAWAĆ OK. 60%. WTEDY BYŁBY TO PORZĄDNY EGZAMIN A DZIECI MOZE
      WZIĘŁYBY SIĘ DO PRACY.
      • snajper21 Re: ZŁY SYSTEM EDUKACJI! 29.06.05, 13:23
        Zgoda system jest zły,ale nauczyciele przez trzy lata sprawdzali wiadomości
        uczniów.Kto dopuszczał do matury,a może sami uczniowie.
      • pan_krokodyl Re: ZŁY SYSTEM EDUKACJI! 29.06.05, 13:58
        Patologią starej matury było dziwne przekonanie w "narodzie" (głównie wśród
        samych maturzystów oraz nauczycieli), że każdy musi ją mieć. I najwyraźniej
        wiele osób nadal tak uważa. Tylko że niewielu 17, 18-latków ma proste i jasne
        wytyczne odnośnie swojej przyszłości, i, niezleżnie od poziomu szkoły, to
        właśnie na nauczycielach spoczywa obowiązek pokazania młodzieży,
        że "przeczołgana" matura i byle jakie studia to nie jedyna droga. A straszenie
        uczniów to raczej dowód na nieudolność pedagogów
      • sensei4 Re: ZŁY SYSTEM EDUKACJI! 29.06.05, 14:07
        Rzeczywiście, system edukacji jest zły. Gdyby był lepszy nigdy nie ukazałby
        się taki tekst tego postu: " To skandal, aby tak wiele osób zdawało maturę !
        Większość z nich nie nadaje sie na studia. .."
        Tu widzę, że Autora "nobilituje" matura.
        To nie tak proszę Pana/Pani rzecz ma wyglądać.
        Uczeń ostatniej klasy otrzymujący końcowe oceny dostateczne z przedmiotów ma
        posiadać wiedzę taką, by egzamin dojrzałości mógł złożyć z wynikiem
        dostatecznym. Jeżeli jest inaczej, to jest źle !
        Skąd bierze się to zło ?
        1. Szkoły utraciły swoją pozycję społeczną.
        2. Nauczyciele utracili pozycję i szacunek w społeczeństwie.
        3. System oceniania nauczycieli i szkoły jest fatalny. Nauczyciel oceniany
        jest nie wg ilości wykształconych dobrze uczniów którzy zdają egzaminy do
        szkół wyższych z wynikami dobrymi i wyższymi, a wg ilości "zdających" maturę.
        Czasami ocena nauczyciela wynika z ilości jego uczniów bioracych udział w
        olimpiadach. Ale tu jest niebezpieczeństwo zaniedbywania pozostałych uczniów z
        korzyścią dla tych dwu, trzech "olimpijczyków" wojewódzkich.
        4. Szkoła oceniana jest wg sprawności nauczania, czyli ilu uczniów przyjętych
        na rok pierwszy kończy szkołę w przepisowym terminie.
        Tu furtką dla podniesienia "oceny sprawności nauczania" jest wprowadzenie
        oceny "dopuszczającej", którą ja nazywam przepuszczającą. Uczeń wie, ze nie
        będzie powtarzał klasy bo to nie leży w "interesie" szkoły i nauczyciela.
        Zatem można się nie uczyć. Wymagania stawiane na ocenę przepuszczającą to
        "rozpoznawanie nauczyciela od przedmiotu".
        5. Kwalifikacje, kwalifiki, kwity na dyplomowanego, i takie bajery to tylko
        mydlenie oczu i zajmowanie czasu nauczycielom. Czytałem taką "rozprawę" i
        "załączniki" do niej. Gruby segregator z kwitami potwierdzającymi kontakty z
        Strażą Pożarną w ... , Policją w ..., PCK, ...., itd, itp.
        Obowiązkowo pisane w "łordzie" , kolorowe, z jednakowymi marginesami wg wzoru
        z kuratorium. I wszystko po to, by była podstawa do podwyżki i nieusuwalności
        ze stanowiska. Paranoja !
        Uczyłem w szkole na kontrakcie. Miałem kwalifikę. Metodyki nauczył mnie
        wytrawny pedagog z jeszcze przedwojennej szkoły. Ale nie godziłem się też na
        przejście na cały etat do szkoły za porzucenie aktywnej pracy w zawodzie w
        fabryce. Tam ciągle pdnosiłem kwalifikacje zawodowe a uczniom mogłem
        przytaczać po tuzinie przykładów z zastosowania teraz zdobywanej przez nich
        wiedzy, tak, jak pokazywali to mnie i nam lat temu 55 moi/nasi nayczyciele.
        A sprawność nauczania w onych czasach w mojej szkole była równa 26/40.
        I nikt nie marudził ( ani władze ani uczniowie), że coś jest nie tak.
        • dodik Re: ZŁY SYSTEM EDUKACJI! 29.06.05, 14:47
          Zgadzam się zwłaszcza z Twoim zdaniem na temat oceny dopuszczającej. Na początku nazywanej "mierną", ale to miano zbytnio obnażało to, co się za ową oceną kryje. Jeżeli ocenę tę wystawia się uczniom, którzy wykonują proste zadnia z pomocą nauczyciela, a takie jest jej założenie, to jak mają wypaść te osoby na egzaminie, na którym pomocy nauczyciela się nie doczekają?
    • zetp Szkoly polskiej obraz prawdziwy! 29.06.05, 14:00
      "Trafia do nas młodzież, która powinna być w zawodówkach, z zaległościami
      jeszcze ze szkoły podstawowej" - a rektorzy wyzszych uczelni "teraz widac jak
      polska szkola srednia przygotowuje uczniow". Gdyby zrobic egzaminy na ostatnim
      roku studiow wyniki przypuszczalnie bylyby jeszcze gorsze, bo tam skumulowana
      jest niewiedza ze wszelkich szczebli nauczania, a ich magnificencje
      twierdziliby, ze ci ludzie mieli zaleglosci jeszcze z podstawowki i szkoly
      sredniej. Tak wiec padl ostatni mit polski-mit dobrej polskiej szkoly sredniej!
      I bedzie jeszcze gorzej jesli o programach ksztalcenia mlodziezy i nauczycieli
      decydowac bedzie nienaruszlny od 50 lat ZNP, a nauczyciele produkowani beda
      nadal masowo na wszelkich kursokonferencjach wieczorowych, zaocznych,
      korespondencyjnych i bezumnych zamiast na uniwersytetach o przyzwoitym poziomie!
      • wawerw Re: Szkoly polskiej obraz prawdziwy! 29.06.05, 14:28
        "I bedzie jeszcze gorzej jesli o programach ksztalcenia mlodziezy i nauczycieli
        decydowac bedzie nienaruszlny od 50 lat ZNP..."
        A ja myslalem ze to lezy w gestii MENiS.... ale pewnie sie myle.... w kazdym
        razie zajrzyj: www.znp.edu.pl oraz www.menis.gov.pl i wtedy wypowiadaj sie o
        kompetencjach obu instytucji.

        ..."a nauczyciele produkowani beda
        nadal masowo na wszelkich kursokonferencjach wieczorowych, zaocznych,
        korespondencyjnych i bezumnych zamiast na uniwersytetach o przyzwoitym
        poziomie!"...

        "Przyzwoity" program dwuletnich studiow uzupelniajacych magisterskich na
        Politechnice Warszawskiej z informatyki kosztuje 6800zł/semestr. W Wyzszej
        Szkole Pedagogicznej ZNP 1350zł/semestr. Jestem inż. informatykiem,
        nauczycielem w szkole, zarabiam jako stazysta 985zł brutto/miesiąc. Zgadnij na
        którą uczelnię pójdę...? A może tak zaczniemy podnosić płace nauczycielom żeby
        stać ich było na takie "przyzwoite" studia????!!!!

        nauczyciel
    • wawerw po co te 'sensacyjne' wiesci 29.06.05, 14:13
      Nie ma o co robic szumu. Jak sie ktos nie uczy trudno zeby zdal. Niech wezmie
      sie za robote a nie za dyskoteki. Nauczyc sie mozna tylko trzeba chciec.

      Moze jeszcze bedziemy obnizac kryteria ocen?... To moze w ogole zlikwidujemy
      ocenianie bo i po co ono istnieje - zeby stresowac uczniow ktorzy nic nie
      robia?:)

      nauczyciel
    • cziriklo SZKOLA POWINNA BYC WZIETA DO SADU! 29.06.05, 14:26
      Ridzice maturzystow, a byc moze rodzice wsyzstkich dzieci powinny zlozyc pozew
      do sadu przeciwko szkole. Jesli nie zdal matury NIKT, to wina moze byc tylko po
      jednej stronie - szkoly, ktora nie zdolala przygotowac ani jednego ucznia do
      egzaminu albo ministerstwo, ktore przygotowalo takie egazamin dojrzalosci, ze
      moga go zdac tylko dzieci z "dobrych" szkol. I to jest zadne tlumaczenie, ze
      uczniowie sa zli. Winne jest nauczanie. Szkola wystawila uczniow do wiatru i
      ktos powinien wreswzcie wskazac palcem winnych takiego stanu rzeczy.
      To jest straszna granda - albo systemu, albo szkoly, albo jednego i drugiego.
    • wieslaw.wilk Pieprzone dupki w rządzie mają to co chcieli 29.06.05, 14:49
      Aby móc pochwalić się większym procentem ludzi ze średnim wykształceniem
      równaja poziom oświaty w dół. Szkoła staje sie coraz bardziej miejscem do
      którego chodzi się tylko wtedy kiedy nie ma nic innego do roboty. Uczeń to
      święta krowa, od której nic nie można wymagać a wszystko sie należy (pracowałem
      w takiej szkole bez tradycji do której chodzili ludzie w rodzaju Leppera więc
      wiem co mówię).
      I taki uczeń który dawniej miałby kłopoty w zawodówce (niestety zlikwidowali
      więc został na siłę awansowany do liceum) myśli, że skoro liceum mu sie należy
      to i matura też.
      Rozbawiła mnie przeczytana gdzieś wypowiedź ministra oświaty, że ponieważ w
      Liceach profilowanych matura wypadła zdecydowanie gorzej to może tam potrzebna
      jest inna, łatwiejsza matura. No tak ale matura jest przepustką na studia.
      Takie chore myślenie może doprowadzić, że czlowiek który zdał taką "Maturę B"
      np na 80% wyprzedzi w wyścigu po indeks ucznia który zdał w normalnym liceum
      maturę na 70% punktów.
      To, że matematyka wypadła słabo jest również zasługą Ministerstwa. Jeżeli
      przedmiot ten sprowadza sie do roli niemalże "michałka" to czegóż sie dziwić?
      Ciekawe, że dawniej nawet najbardziej zatwardziały humanista MUSIAŁ zdawać
      maturę z matematyki nie przeszkodził mu potem zostać dobrym polonistą,
      historykiem, socjologiem czy lekarzem. Jeżeli wielu ludzi na tzw. stołkach nie
      wstydzi się publicznie przyznać do swojej nieznajomości tego przedmiotu też
      idzie w świat, też kształtuje świadomość czytających (słuchających). I niech
      się potem nie dziwi jeden z drugim, że w Polsce jest jak jest (czyli byle jak)
      bo nie socjolodzy, filozofowie i inni humaniści są żródłem dostatku lecz ludzie
      znający matematykę
    • toja3003 i tak za dużo zdało maturę. Ilu ludzi 29.06.05, 14:55
      i tak za dużo zdało maturę. Ilu ludzi
      zdaje pozytywnie egzaminy na studia?
      50%? No to matury więcej zdać nie powinno,
      skor ma ona zastępować "wstępniaki".

      A bez obowiązkowej matmy wypuszcza się
      w świat niedouków, którzy nie potrafią
      logicznie myśleć i potem robią zamieszanie
      tekstami typu "jestem za a nawet przeciw".

    • homopolacus BO NIKT NIE SCIAGAL 29.06.05, 15:14
      Autorowi wystarczy tylko pogratulowac pojscia na latwizne. A moze tak
      temacik ;ile osob zdalo mature bez sciagania na egzaminie w jakims prestizowym
      liceum?. Temat dobry bo sledczy,a wiec na czasie.
      • kapitankloss2 Re: Sytuacja i tak nie jest najgorsza 29.06.05, 15:50
        Sadzac po takim komentarzu, dyrektor matury tez by nie zdal. Przeciez w tym
        wypadku nie moze byc gorzej niz 0% sukcesu. Moze dyrektor uczyl sie
        alternatywnej logiki na tajnych kompletach.
    • mar_ian_pom Kanada bez matur i stresu,sa egzaminy semestralne 29.06.05, 16:09
      Witam,
      Czy w Polsce sa potrzebne Matury? Jak wiemy sa one bardzo wysoko stresujace, a
      tak naprawde malo wartosciowe. Wiedza pamieciowa wkuta przed matura ulatnia sie
      szybko. Pomaga tylko w jakis sposob zdac egzamin na studia. W Kanadzie nie ma
      matury. Jest tylko system wartosciowych egzaminow semestralnych (rodzaj troche
      wiekszych klasowek)w szkole sredniej i punkty zdobywane podczas ich zaliczania,
      ktorych suma decyduje glownie o kolejnosci przyjecia na studia, gdzie tez nie
      ma egzaminow wstepnych. Jest to duzo lepsze dla uczniow i szkoly.
      Uczniowie maja wtedy ugruntowana wiedze zdobywana co roku i zaliczona w kazdym
      semestrze egzaminami, ktore mozna poprawiac i powtarzac, itp. System ten nie
      kreuje silnych stresow, a wiedza jest ugruntowana, dlugo zostaje w pamieci.
      Wiedza ta przydaje sie bardzo na studiach, ktore jak wiemy nie sa w wiekszosci
      latwe i za ktore w Kanadzie,USA, itd. trzeba placic duze pieniadze. 'Zabawa' w
      mature nie ma tu sensu, szkoda czasu i zdrowia, lepiej skupic sie na prawdziwym
      rozwoju. Z powazaniem. mk

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka