Dodaj do ulubionych

cofanie stopnia awansu

11.09.05, 22:08
maja zamiar cofnac mi kontraktowego (nie mialam kwalifikacji przy nadaniu
itd. - znacie te sprawy). Czy maja prawo cofnac mi takze stawke
zaszeregowania przyznana na pismie? dzieki z gory za rady i linki do
odpowiednich przepisow
Obserwuj wątek
    • attta Re: cofanie stopnia awansu 13.09.05, 15:39
      Zajrzyj na www.literka.pl Tam na pewno znajdziesz odp.
    • kamilica Re: cofanie stopnia awansu 15.09.05, 14:59
      Witaj Nafko,
      mnie w 2000 r. cofnięto stopień kontraktowego tuż po jego nadaniu. Dostałam
      pismo z kuratorium z informacją, że nie mam wystarczających kwalifikacji i mogę
      byc zatrudniona jedynie jako stażystka.W tym roku dopiero uzupełniłam
      kwalifikacje ( od 1997 r, kiedy to ukończyłam pierwsze studia pracuję na
      najniższym stopniu). Takie rzeczy mogą zdazyć sie tylko w tym kraju. Badź
      przygotowana na wszystko,bo te półgłówki jeszcze wiele "mądrego" wymyślą.Nie
      można nawet zacząć stażu rok przed uzupełnieniem kwalifikacji, bo, nie daj Panie
      Boże, nauczyciel za dużo zarobi! W tym roku robię studium przekładu bo myślę o
      rezygnacji ze szkoły.Pozdrawiam!
      • nafka Re: cofanie stopnia awansu 16.09.05, 12:35
        widze kamilico, ze jedziemy na dokladnie tym samym wozku. ja tez
        zaczelam "karierie" w 97 i odwalalam 1,5 etatu za grosik. juz myslam, ze
        drugiego takiego frajera jak ja nie ma na swiecie;)) jestem takze jezykowcem i
        zyje z prywatnej szkoly, ale potrzeba placenia ZUSow i innych nie pozwala mi
        sie odwiazac od tego bagienka. ty zdecydujesz sie na wlasna firme? pozdrawiam
        • kamilica Re: cofanie stopnia awansu 16.09.05, 17:42
          Nie wiem co bede robic, ale w przyszłości chcę uciec ze szkoły. Mam na myśli
          najbliższe 2-3 lata. Boję się otwierać działalność gospodarczą bo jestem
          kompletnym laikiem w tych sprawach. Sprobuje zrobic podyplomówke z tłumaczeń, a
          potem, jak się uda, albo doktoracik, ktory zaczełam kiedys, ale zrezygnowalam,
          albo wyjade za granicę.
          Pracuje w wiejskiej szkole, gdzie z roku na rok redukuje sie wynagrodzenia w
          ramach "oszczednosci" aby trwonic kasę na inne przyjemności, o ktorych nie będę
          pisać bo nie warto. Male wiejskie szkółki przekształca się w tzw. stowarzyszenia
          podlegające pod urzędy gminy, gdzie n-le pracują na kodeksie pracy, a nie na
          Karcie Nauczyciela. Dostaje się tam ok. 700 zl za 24-godzinny etat z umowa od
          wrzesnia do czerwca. W czasie wakacji wypadalo by iść pod kościół i wyciagnąć
          kapelusz po jałmużnę. Jesli chcesz, napisz do mnie na kamilica@gazeta.pl
          Pozdrawiam!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka