Dodaj do ulubionych

dziwne ocenianie

26.09.02, 23:58
Witam Panią!
Witam uczestników forum!

U syna jest taka sytuacja:
Na klasówce z matematyki ma się do wyboru 2 zestawy pytań: na trójkę i na
piątkę. Wybór zestawu trójkowego wyklucza uzyskanie lepszej oceny, nawet
jeśli zrobi się prawidłowo wszystkie zadania. Bardzo mi się to nie podoba.
Nie miałbym zastrzeżeń, gdyby był zestaw standard + dodatkowe zadania dla
ambitnych. Czy mam rację, że coś jest z tym nie tak? Czy można coś z tym
zrobić. (Ta zreformowana szkoła mnie zabije. Czy wszyscy rodzice muszą też to
przerabiać? Okropność. Rykoszet koszmarów dzieciństwa.)
Pozdrawiam,
Krzysztof
Obserwuj wątek
    • yoana Re: dziwne ocenianie 28.09.02, 19:12
      Witam.
      Jestem nauczycielką i pierwszy raz słyszę o czymś takim. Na pewno nie ma to
      związku z reformą. Cokolwiek by o niej myśleć, to głównym jej założeniem jest
      podmiotowość ucznia i jego osiagnięć. Najsłuszniejszym więc postępowaniem w
      ramach reformy wydaje się założenie, że każdy uczeń może dostawać piątki i
      szóstki (zresztą taka jest prawda) i należy mu stworzyć do tego warunki i
      możliwości. Myślę, że zaistniałą w Pana syna szkole sytuację należy wyjaśnić z
      dyrektorem lub nawet w kuratorium.
      Nie dajmy się zwariować!!!
      • big_fish Re: dziwne ocenianie 30.09.02, 04:24
        yoana napisała:

        > Witam.
        > Jestem nauczycielką i pierwszy raz słyszę o czymś takim. Na pewno nie ma to
        > związku z reformą.
        Oczywiście, wiem. Ja sądzę, że dobry nauczyciel nie tylko nie ma związku z
        reformą, ale jest od niej niezależny, bądź nawet WBREW.

        Cokolwiek by o niej myśleć, to głównym jej założeniem jest
        > podmiotowość ucznia i jego osiagnięć. Najsłuszniejszym więc postępowaniem w
        > ramach reformy wydaje się założenie, że każdy uczeń może dostawać piątki i
        > szóstki (zresztą taka jest prawda) i należy mu stworzyć do tego warunki i
        > możliwości. Myślę, że zaistniałą w Pana syna szkole sytuację należy wyjaśnić
        z
        > dyrektorem lub nawet w kuratorium.
        > Nie dajmy się zwariować!!!

        Ja wiem i staram się. Pierwsze dwa tygodnie roku szkolnego minęły nam na
        użeraniu się z dyrektorką i walce o przeniesienie syna do innej klasy
        patrz
        www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=373&w=2950980
        Ja mam pracę, a żona dom na głowie. System zmieniamy już od kilkunastu lat. Nie
        mam już czasu i siły, aby dalej go zmieniać. Wiadomo: im więcej się zmienia,
        tym więcej zostaje po staremu (warto czasem korzystać ze starych amerykańskich
        przysłów).
        Mam już tyle przykładów na "zreformowane" działanie szkoły, że
        moja "komunistyczna" podstawówka wydaje się idyllą. Wiem, nie była. Ale, żeby
        już do gimnazjum (plastycznego) przyjmowano dzieci dzięki znajomościom co
        najmniej (o łapówkach mi nie wiadomo, co nie znaczy, że ich nie było ;).
        To co będzie dalej. Niedługo będą ekskluzywne przedszkola...
        Tu w ogóle nie chodzi o reformę. Nikomu.
        Krzysztof
    • magdalena.wantola Re: dziwne ocenianie 03.10.02, 11:35
      Nauczycielka w Pana szkole dziala nieprawidlowo, niby chce indywidualizowac
      wymagania, ale nie wie jak sie to robi. Zajrzyjcie państwo do Wewnatrzszkolnego
      Oceniania - czy i jak jest rozwiazany sposob sprawdzania wiedzy uczniow.
      Nauczyciele musza działać zgodnie z nim. Sprawdziany powinny być wielostopniowe
      tzn. ze uczen może osiagnąć pełną skalę ocen od 1 do 6.
      • big_fish Re: dziwne ocenianie 07.10.02, 21:38
        Dziękuję za odpowiedź!
        Nie od razu można sobie tak wszystko poukładać, zwłaszcza gdy problemów jest
        sporo. W gruncie rzeczy chodzi o to, że uczeń, który "sam siebie ocenia
        najwyżej na trójkę" nie ma już szansy dostać np. czwórki, a więc pozostaje
        trójkowym. Nauczyciel faktycznie jest do bani, bo u korepetytorki syna jest
        więcej jego (niedo)uczniów.
        Mój przyjaciel w Stanach wziął szkołę we własne ręce (homeschooling). U nas
        niby inaczej, ale nie do końca.
        Pozdrawiam,
        Krzysztof

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka