waldi123
02.12.02, 17:09
Opisze Wam sytuacje jak z Mrozka. Przychodzi Sanepid do szkoly na kontrole.
Sprawdza plany, raporty i sprawozdania, dokonuje ogladu szkoly wystawia
protokol z kontroli... Nic szczegolnego, prawda. Teraz najlepsze wystawia za
kontrole fakture do zaplacenia przez szkole. Powtarzam za kontrole, to nie
jest mandat czy jakas inna kara. Paranoja, nie to polska "przedsiebiorczosc"
panstwowa - obywatelu skontrolujemy Ciebie za Twoje pieniadze. Rozwiazac i
rozgonic taka kontrole panstwowa. To juz budzetu panstwa nie stac na swoje
sluzby? Nie bede pisal tutaj, ze tych inspektorow nie interesuje wlasciwy
dysponent pieniedzy na oswiate, czyli samorzad. Samorzad finansuje oswiate na
poziomie plac, bo na inwestycje nie ma. Tym czasem zalecenia Sanepidu
zwiazane sa z kasa (wymiana instalacji elektrycznej w budynku - duza kasa,
wymiana podlog, zakup nowych lawek szkolnych koniecznie z certyfikatem, bo
drozsze).