Dodaj do ulubionych

dlaczego wyjezdzam??????

15.01.07, 17:26
------------------------------------------------------------------------------
--
Dlaczego zdecydowałam się wyjechac??

O wyjezdzie myslalam od ponad 10 lat, a mam 25. Ale jak wszyscy zaczeli
wyjezdzac to pomyslalam, ze i po co ja ma sie pchac, moze cos tutaj osiagne.
Nie mam wielkich potrzeb,chce zyc spokojnie,a lososia codziennie jesc nie
musze.

Jestem nauczycielka, mam 800zl, mieszkam z rodzicami. Znam angielski, wloski,
zabieram sie za powtarzanie rosyjskiego. Chlopak w wojsku,wychodzi w lipcu,
chcielismy wynajac mieszkanie. Do piatku...

Pisałam już w poscie 'nauczyciel nauczycielowi wilkiem' co sie w piatek
wydarzylo. W piatek w pracy zostalam potraktowana jak najwiekszy
smiec...przez inna nauczycielke przy ucz\niach. Kocham uczyc, ale nie za taka
cene. Nie znizam sie do poziomu innych nauczycieli mam swoj honor. Ale za
800zl, za ten 'zapieprz' jaki mam w szkole zadna baba nie bedize ani na mnie
wrzeszczec, ani ponizac. Moge walczyc z uczniami,ale zeby z nauczycielami...

W weekend postanowilam, ze wyjezdzam. Skonczy sie rok szkolny, na drugi dzien
mnie nie ma. Szkola straci dobrego nauczyciela...kolejnego zreszta.

Dookola slysze o takim braku szacunku do pracownika/kolegow z pracy. Teraz
sama odczulam to na wlasnej skorze.

Studiowalam za granica, duzo zwiedzilam, pracowalam w anglii,ale w zyciu
nigdy nie zdarzylo mi sie cos takiego.NIGDY!

Rzucam to w cholere, bo ile mozna!!

Wiem,ze zaraz odezwa sie krytykanci,ze w anglii czy gdzies indziej nie bedzie
lepiej itd.

Moze...nie wiem...sama sie przekonam. Jak beda mna pomiatac to zmienie prace
na kolejna i bede je tak dlugo zmieniala,az znajde gdzie bede sie liczyla.
Znajomi pracuja w anglii i innych krajach, ale nikt sie z takim czyms nie
spotkal.

Wreszcie zadbam o siebie,a nie od 3 lat mysle tylo o uczniach. Dawno nie
przeczytalam dobrej ksiazki/nie bylam w kinie, bo siedze w klasowkach/na
radach/biegam po korkach.
Jestem zdolowana:(((
Obserwuj wątek
    • gobi03 nie czekaj 15.01.07, 17:35
      nie czekaj, aż całą Europę zaleje wakacyjna fala studentów - jedź teraz. Szkoła
      sobie poradzi, dzieci jakoś przeżyją, a tobie będzie łatwiej zacząć.
      Masz rację - tu nieprędko będzie można żyć normalnie. Nie wiem, ile tu działa
      ludzkiej głupoty, a ile politycznego sterowania, ale do normalności to długa droga.
    • mefs Re: dlaczego wyjezdzam?????? 15.01.07, 18:57
      Dlaczego oczekujesz tylko potepienia?

      Jedz, sprobuj czegos nowego. Nabedziesz nowych doswiadczen. Doktorant po
      zrobieniu doktoratu powinien pojechac na roczny / kilkutetni postdoc do innego
      kraju. Dlaczego ty nie mozesz uczyc w innym kraju?
      Z tego co pamietam w Szkocji poszukiwani sa polscy nauczyciele, w
      szczegolnosci... anglisci, po to, by uczyc Polakow juz tam na miejscu jezyka.
      Ale przeciez nie musisz koniecznie robic tego, moze sie okazac, ze bedziesz
      miala mala firme, albo bedziesz pracowac dla koncernu. Moze za kilka lat
      wrocisz, a moze tam juz zostaniesz.

      Jedz! Powodzenia! Jak pisalem (w twoim poruszajacym watku), nie daj sie
      zastraszyc jakiemus induwiduum, ktore do szkoly powinno sie wpuszczac tylko i
      wylacznie jako rodzica, a nie jako pracownika tejze szkoly.
      Zacznij szukac juz teraz, okazje sie lapie, a nie czeka na nia... skad wiesz,
      kiedy cos znajdziesz dla siebie, moze teraz, a moze dopiero za kilka miesiecy.
      Nie zastanawiaj sie. Tamten babsztyl nie mial jakichkolwiek skrupulow, dlaczego
      ty masz cierpiec i za nia i za siebie i za innych?
      • do_niczego Re: dlaczego wyjezdzam?????? 15.01.07, 21:56
        Dziękuję za odpowiedz i na ten i na tamten post. Bardzo mi to pomogło.

        Powiem Ci, że może gdyby nie ta sytuacja, wcale bym się nie zdecydowała na
        wyjazd. Tak jeszcze planowałam pouczyć z 2 lata, ale wiem, że pewnie już bym
        została na stałe. A tak ta wariatka w sumie pomogła mi podjąć decyzję. Miałam
        wiele chorych/nieprzyjemnych sytuacji w szkole z uczniami czy rodzicami, nawet
        z dyrektorem, ale nigdy nauczycielem. Tym bardziej w takiej formie. Nawet będąc
        uczniem nikt na mnie w życiu tak się nie wydarł i to za nic. Ale ta sytuacja
        była przysłowiową kropką nad i.

        Macie rację. Pojadę, zobaczę, najwyżej się nie uda. Wracać mam gdzie, pracę w
        szkole znajdę.

        Tak jak już pisałam 3 ostatnie lata to poświęcanie się dla uczniów, mało
        robiłam dla siebie, ale teraz koniec.

        Powoli już myślę co i jak mam zrobić. Już tyle razy w myślach się pakowałam, że
        coś mi tam zostało:))))))

        Mefs a Ty jak sobie radzisz na poltechnice?? W sumie to niby co innego, ale
        ciekawi mnie jak odbierasz poziom studentów przychodzących na studia.

        Pzdr
        • morienteswielki Re: dlaczego wyjezdzam?????? 15.01.07, 22:31
          Nie dziwie ci sie
        • mefs Re: dlaczego wyjezdzam?????? 17.01.07, 19:28
          Zadalas bardzo ciezkie pytanie. Uczelnia, to nie liceum, tutaj program nie jest
          az tak sztywny. Jesli mam fajnych studentow, to moge program zmodyfikowac, by
          zrobili cos wiecej, a czasami nawet cos zamiast standardowych cwiczen. Zamiast
          nie oznacza mniej, a cos innego, do zrobienia czegos potrzeba wiecej wiedzy i
          samozaparcia. Jesli studenci sa z gatunku "3xZ" to trzymam sie sztywno programu,
          a jesli ktos podskakuje, to kieruje go do kierownika ds. dydaktyki w mojej
          Katedrze (pozniej nie ma problemow). Poza tym mam zwyczaj odbywania pogawedki
          przed wystawieniem ostatecznej oceny, student sam wie, co umie, czego nie...
          zatem ocena jest akceptowana.

          A co do twojej sytuacji. Jesli postanowilas wyjechac, to jedz. Tylko nie traktuj
          tego w ramach uda sie - nie uda... ale jako kolejne doswiadczenie w zyciu
          zawodowym.
          Teraz sam sie zastanawiam, czy po obronie bede mogl sie zatrudnic na uczelni
          (wiele zalezy od promotora), czy jechac na postdoc i wracac, czy sie szybko
          jeszcze podszkolic i wogole jechac do pracy... bo oferty zaczynaja powoli splywac.

          tak czy inaczej, cokolwiek wybierzesz - trzymam za ciebie kciuki!
    • scher o co tyle hałasu? 17.01.07, 08:22
      Czytałem tamten wątek i uważam, że nie spotkało cię nic nadzwyczajnego. Miałaś
      spięcie z jakąś babą - i nad czym się tu tak wielodniowo rozczulać? Dzisiaj
      młodzi ludzie, w tym młodzi nauczyciele, jakoś tak dziwnie nieuodpornieni na
      życie są. Jeden spór z kimś i już - zabiera zabawki i idzie do domu.

      Rozumiem, że możesz czuć się rozgoryczona, ale aż taka reakcja trochę mi
      egzaltacją pachnie. Dziewczyno, weź się w garść, bo życie niesie nie takie
      niespodzianki.

      Sz.
      • do_niczego o nic... 17.01.07, 18:38
        Gdybys czytal ze zrozumieniem to bys wiedzial. Poza tym napisalam, ze bylo
        wiele rzeczy jakie mi sie nie podoba w polskim szkolnictwie ,a ta sytuacja
        postawila kropke nad i,a o wyjezdzie myslalam juz dawno. Teraz tylko
        zrozumialam, ze to juz czas.

        POza tym jezeli lubisz jak ktos niewiele starszy drze na ciebie buzie przy
        twoich uczniach no to juz twoj problem. Mi sie nie za bardzo to podoba bo nie
        bylo powodu do takiego zachowania. Nikt kilka dni sie nad tym nie rozczula,
        tylko moglam czuc sie wkurzona taka sytuacja.

        I prosze,zebys mnie nie pouczal co mam robic,bo nie jestem twoim uczniem!!

        Off topic!
        • randybvain Re: o nic... 19.01.07, 14:50
          No, obrazilo sie dziecko i ucieka do szafy...
          • etykietka Re: o nic... 19.01.07, 16:19
            Ma rację! Nawet nie chodzi o płace, w tym kraju jest duszno
            • atena48 Re: popieram dziewczynę, że jedzie za granicę 30.01.07, 08:21
              w Polsce niestety długo jeszcze normalnie żyć się nie będzie. Będą ciągłe
              przepychanki i korowody - górników-lekarzy-pielęgniarek- urzędników -
              nauczycieli, a zapomniałam jeszcze policjantów.
              Sa to najliczniejsze grupy zawodowe i jeszcze mogą coś dla siebie wyszarpać z
              budżetu. Reszta działa na dziwnych zasadach. "Zdobycie" dobrej i normalnej
              posady będzie u nas graniczyło z cudem. Mówię na podstawie własnych obserwacji -
              widzę jak z konkursów przyznawane sa stanowiska. Dla ludzi spoza układów
              praktycznie nie ma miejsca w żadnym lepszym miejscu pracy. Pracodawcy z
              pracownikami robia co chcą - niewuypłacaja poborów, albo też płacą z
              opóźnieniem, ponieważ praktycznie PIP im nic nie może zrobić. Chociaż nie mam
              już 25 lat, ale bardzo solidnie przygotowuję się do opuszczenia tego kraju.
              Postawiłam sobie jednak warunek , że bez dobrej znajomości j. angielskiego i j.
              niemieckiego, bo nie palnuję tam wylądować na zmywaku. Wiem jak tam jest bo
              byłam tam wielokrotnie i zapewniam was , że nie zyje się tak ciężko i
              beznadziejnie jak w niektórych miejscach w Polsce.
    • marabut123 nasi uczniowie wyjeżdżają my też wyjedziemy 29.01.07, 14:14
      a wtedy politycy w Polsce i ci wszyscy biorący piękne pensje za naprawianie
      polskiej oświaty będą mogli sami się naprawiać. Niedługo nie będzie kogo uczyć,
      nie będzie kto miał uczyć. Znamy przecież języki obce, poradzimy sobie.
      Wyjechało już wielu moich znajomych nauczycieli. Okazuje sie że za granicą
      doskonale im się wiedzie. Są o wiele lepiej wykształceni niż miejscowi
      nauczyciele, po doszlifowaniu języka wcale nie pracują byle gdzie, ale w
      bankach, w reklamie, w gazetach, w instytutach naukowych. Ja wyjeżdżam w
      sierpniu.
      Pozdrawiam kuratoryjnych i ministerialnych urzędasów, żegnam
      • do_niczego Re: nasi uczniowie wyjeżdżają my też wyjedziemy 29.01.07, 18:24
        Niedługo nie będzie kogo uczyć,
        >
        > nie będzie kto miał uczyć.

        Masz rację.

        U nas w szkole powstało 11 nowych klas każda po ok.30 osób (nigdy wcześniej nie
        było takiego naboru). Teraz mają łączyć grupy (oczywiście z przedmiotów
        językowych, informatyki itp.),bo z 30 osób porezygnowało 10-15 w jednej klasie!!

        Na radzie pedagogicznej 'DELIKATNIE' nam zasugerowano, że nie powinniśmy
        wstawiać 1, że to my NAUCZYCIELE jesteśmy winn, że uczniowie idą do słabszych
        szkół, poprostu od nas UCIEKAJĄ.

        Dziękuję bardzo za taką politykę: mam wstawić 2 uczniowi, który przez 3
        miesiące nie umie nauczyć się jak się nazywa czy ile ma lat, o czasach nie
        wspomnę.

        Pracuje bardzo dużo w domu, często śpię 2-3 godziny dziennie, przygotowuje
        plakaty/xerówki/o testach nie wspomnę, wszystko by jak najdalej odejść od
        nudnego podręcznika i pokazać prawdziwy angielski. Jeżeli ja się wysilam to
        uczeń też może poświecić chwilę na naukę...ale nie!!

        Niedawno dostałyśmy 'ochrzan' (3 razy z rzędu) od głównego dyrektora za to, że
        z koleżankami przygotowałyśmy olimpiadę z angielskiego!!! To już paranoja....

        Bardzo lubię swoją pracę, mimo, iż kokosów tam nie ma, ale swoją energię
        skupiam nie tu gdzie trzeba:muszę ciąglę się z czegoś tłumaczyć.

        Też wyjeżdżam chociaż dziś dostałam kolejną propozycję pracy...

        Powodzenia marabut:)
        • atena48 Re: myślę, że u nas niektórym zyje się 30.01.07, 08:56
          naprawdę świetnie, 3-4 etaty po urzędach, radach nadzorczych i innych
          instytucjach. Czasami to, aż dziw bierze, że to jeden człowiek jest w stanie
          ogarnąć. Naprawdę mamy wielu "super pracowników", "super urzędników"
    • maga_cortazar Re: dlaczego wyjezdzam?????? 01.02.07, 20:27
      niedawno czytałam artykuł pod wszystko mówiącym tytułem: "czy ten kraj jest
      jeszcze mój?" --> educafe.org/?p=50

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka