Dodaj do ulubionych

Braveheart w IV liceum ogólnokształcącym

    • anal_threat Kompromitacja dyrektorki 01.02.08, 14:16
      Ta dyrektorka to zwykła lampucera, która ze swoim podejściem do pracy nadawałaby
      się do pracy gdzieś w urzędzie miejskim. Przez lata pracy przyzwyczaiła się już
      do bylejakości i fuszerki dlatego tego samego oczekiwała od Szkota. Szkot rzucił
      wszystko wpizdu i dyrektorka się sparzyła. Takich dyrektorek jak ona w polskich
      szkołach jest pełno. Ona pewnie sama nie mogła oprowadzić go po szkole, bo nie
      zna angielskiego. Mając taki zakuty łeb trudno oczekiwać od niej aby znała
      jakiekolwiek języki obce. Ta szkoła funkcjonowała według jej chorych zasad i
      ograniczonego wyobrażenia i ten Szkot swoim podejściem nie pasował do niego.
      Zburzył jej cały misterny plan na który pracowała latami.

      Ktoś powinień wziąć tą panią dyrektor za mordę i wręczyć jej wypowiedzenie z
      pracy. Tacy ludzie działają tylko na szkodę systemu edukacji w Polsce.
    • bmkms Ha ha ha ! Faktycznie to inna kultura 01.02.08, 14:17
      .
    • ostryga11 Braveheart w IV liceum ogólnokształcącym 01.02.08, 14:50
      Czy po przeczytaniu tego arykułu ktoś się jeszcze dziwi, że po
      trzech latach urlopu wychowawczego (bezpłatnego oczywiście) nie chcę
      wracać do pracy w liceum i gorączkowo szuam innej pracy? Zaznaczam ,
      że pracowałam jako polonistka 13 lat i nie raz potykałym się o takie
      rzeczy o których mówi Ian, a dyrektor w zaden sposób nie mógł pojąć
      o co chodzi!
    • kot_w_zimie Braveheart w IV liceum ogólnokształcącym 01.02.08, 14:58
      Facet nie wiedział, że w Polsce bajzel uważany jest za stan normalny, informacje
      przekazuje się metodą 'jedna baba drugiej babie', a umiejętność partyzanckiego
      kluczenia w niejasnej sytuacji promowana jest jako 'zaradność'.
      Przez ten kult 'zaradności' tylko marnuje się potencjał ludzi. Np. taki
      nauczyciel powinien kombinować, jak poprowadzić lekcję, a nie jak się dostać do
      sali.
    • stachu44 Jest: nauczyciel, dyrektor, kuratorium i totalny s 01.02.08, 15:04
      ..., bylbym zapomnial, jest tez minister.
    • bengal Dyrektorke powinni zwolnic 01.02.08, 15:17
      w trybie natychmiastowym;
      za dzialanie na szkode uczniow;
      Ian pracuje w prywatnych szkolach, ale najwidoczniej lubi nas i nas kraj, chcial
      cos zrobic pozytecznego i uczyc angielskiego w publicznej szkole; Jaki native
      speaker sie znajdzie, ktory by chcial za tak marne grosze pracowac; a on chcial.
      Ale dla p. 'dyrektor' to za trudna kultura, trudno sie dopasowac
      "Co dalej z klasą? Będę szukać innego nauczyciela, chyba już nie nativa, bo
      trochę się sparzyłam. To jednak inna kultura. Trudno się dopasować. Polskiego
      nauczyciela nie trzeba prowadzać za rączkę. Nie skarży się jak mały Kazio. U nas
      zawsze było trudniej, ale jakoś sobie radzimy. Ja, gdybym nie miała długopisu,
      zrobiłabym notatkę nawet kredką do powiek.

      Iain przyjechał z kraju, w którym wszystko jest gotowe. I tak traktowaliśmy go
      lepiej niż polskich nauczycieli. Oni już nawet zgrzytali zębami.

      Wczoraj zadzwonił do mnie rodzic i zapytał, co zrobię, żeby Iain wrócił. No to
      już przesada. Pretensji do niego nie mam, ale szukać i przepraszać nie będę. Nie
      mam za co."

      to jest idiotka totalna, nie dyrektorka
      ciekawe, gdzie ta matematyke konczyla, chyba SN...
    • aquaunica Jak trudno zobaczyc belke w oku wlasnym.. 01.02.08, 15:28
      Szczerze mowiac, choc przeciez zdaje sobie sprawe z sytuacji w
      polskich szkolach, jednak rece mi opadly. Przeciez mowimy o
      renomowanym liceum a nie jakiejs podrzednej szkolce. Komentarze pani
      dyrektor Felde o prowadzeniu za raczke czy stwierdzenia typu: " tak
      to juz jest" oraz " i tak traktowaliśmy go lepiej niż polskich
      nauczycieli" swiadczy o nonszalancji i przeswiadczeniu o wlasnej
      racji zamiast probach dazenia ku lepszemu, probie postepu oraz
      integracji. Po raz kelejny przeszla mi ochota wracac do naszego
      pieknego kraju, gdzie wciaz jeszcze szuka sie zdzbla w oku drugiego,
      nie widzac belki w swoim.
      Pozdrowienia z Dublina. Karolina
    • delargo Braveheart w IV liceum ogólnokształcącym 01.02.08, 16:08
      Oswieccie mnie: jest to normalne czy jest to polskie????
    • aleks04 Chory system 01.02.08, 17:02
      to wszystko jest chore...mam na myśli polską szkołę...nie dziwię
      się,ze człowiek przeżył szok psychiczny...wiem o czym
      piszę,cudzoziemiec w polskiej szkole nie jest mile widziany i nie
      tylko w szkole,nie wspomnę tutaj o czymś takim jak tolerancja... to
      bardzo przykre...ciekawe czy nasi rodacy sa w taki sposób traktowani
      za granicą?
    • zpisinski Mojżesz prowadził swój lud przez pustynię 40 lat 01.02.08, 17:04
      Mojżesz prowadził swój lud przez pustynię 40 lat, choc pono miał
      blisko. Czemu? Żeby wymarli ci, co pamiętają niewolę. I u nas nie
      będzie lepiej, aż to się nie stanie. Człowieka sowieckiego nie
      zmienisz żadnym excelem. I tylko nie mówcie mi, że szkoła
      przetrwania, słynna polska inteligencja, pozwalająca na przetrwanie
      mimo ciężkich warunków. Polska inteligencja wyjeżdżała na Zachód i
      wyjeżdżać będzie nadal, niezależnie, czy będzie złodziej Donald czy
      narodowy socjalista Jarek ,czy pajac z tytułem magistra prawnika,
      czy szpicel po solarium itd. - urodzony przed Milenium. Martwi mnie
      tylko ten sierakowski... mam tylko nadzieję, że jest "wesołym
      chłopcem".
    • caffee-live tak się składa, że uczęszczam do tej szkoły 01.02.08, 17:14
      i postanowiłam wypowiedzieć się odnośnie tego artykułu.
      Nie wiem, czy istnieje jakakolwiek państwowa szkoła w łodzi, w której nie płaci się za ksero, lub są pieniądze na wszystko. Nawet tak renomowane jak IV LO, czy ILO lub każde inne. I nie jest to wina Pani Dyrektor, ale braku pieniędzy i też poniekąd władz miasta, które nic z problemem nie robią. Kwestia ksero to akurat najmniejszy problem, bo papier jak chce każdy może sobie przynieść sam (zresztą nikt nigdy nikomu w szkole nie zabronił kserowania czegokolwiek). Gorzej, kiedy uczniowie idąc do pierwszej klasy, święcie przekonani o rozszerzeniu z danego przedmiotu, w trzeciej klasie dowiadują się (na kilka miesięcy przed maturą), że rozszerzenie to nie jest prowadzone, bo nauczyciel był przekonany, że cała klasa zdaje podstawę, gdy okazuje się zupełnie odwrotnie.
      uważam, że Prof. Felde nie powinna się 'obrażać' ale po prostu otwarcie powiedzieć, że nikt się nauczycielem nie zajął, nikt go po szkole nie oprowadził i nic nie pokazał, w żaden sposób nie starając się mu pomóc. Nie wiem, jakie Pani Prof. ma pojęcie o native speakerze, jeśli nie wie, że w nauczaniu języka ang. są na pewno lepiej przygotowani niż Polacy, chociażby dlatego, że to ICH PIERWSZY język. Ale nie...Pani Felde się "sparzyła". Zresztą, angielski w tej szkole to farsa. "IV" ma wspaniałą opinię szkoły o tradycjach nauczania języka angielskiego na bardzo wysokim poziomie. jednym słowem: gó.. prawda! bo poziom jest bardzo niski. Nie ma żadnych szans zdania matury uczeń, który nie chodzi P R Y W A T N I E. Na lekcjach ang. nie robi się prawie nic, ale zawsze to "nasza wina", że nie można zdążyć z materiałem. Kiedy ze sprawdzianu cała klasa, oprócz dwóch wyjątków dostaje pały, to nie jest to wina nauczyciela, który nie zrobił potrzebnych tematów, ale wina uczniów, bo się nie przygotowali. Nie wiem, czy w ogóle Pani Dyrektor wie, jak wygląda lekcja ang. w renomowanej szkole "o tradycjach nauczania języka polskiego na wysokim poziomie" jak nam wmawiają...co jakiś czas wałkowana jest gramatyka w sposób bardzo, albo nawet mniej podstawowy, a słownictwa zero. brak słów!
      Czytając artykuł, mam wrażenie, że Szkot jest trochę sierotą..:) Ale z drugiej strony przecież facet nie będzie się płaszczył przed nikim i błagał na kolanach o pomoc. Ci nauczyciele nie potrafią docenić, że mają w swoim zespole człowieka, który po prostu chciał coś zrobić, inaczej niż zwykle niestandardowo. To Dyrekcja powinna o Niego zabiegać, a nie pieprzyć, że się sparzyła! czy to dziwne, że chciał wiedzieć, gdzie co jest w szkole, gdzie źle ponumerowane są sale (mają np. podwójne numerki)?
      "Oni nie przygotowują się do zajęć w szkole".Czasem zastanwiamy się, czy oni w ogóle przygotowują się do zajęć. Jeden chciał: skorzystać z budynku, w którym pracuje...dla dobra uczniów! czego Pani Dyrektor nie przewidziała, bo to się w Jej zespole nie zdarza.
      I to gadanie, że inna kultura!
      przecież o to chyba właśnie chodzi w tej niby elitarno - renomowanej szkole...Na otwarcie i pomoc. żeby uczniowie MIELI SZANSę POZNAć INNą KULTURę!
      I tak traktowaliśmy go lepiej niż polskich nauczycieli. Oni już nawet zgrzytali zębami. - a to mnie powaliło i przeraziło. W jakim świetle stawia to nauczycieli? Ludzi teoretycznie wykształconych, ktorzy są zazdrośni, bo ktoś domaga się jakiejkolwiek pomocy!
      "Wczoraj zadzwonił do mnie rodzic i zapytał, co zrobię, żeby Iain wrócił. No to już przesada. Pretensji do niego nie mam, ale szukać i przepraszać nie będę. Nie mam za co." Rodzic chce dobrze dla swojego dziecka, a Pani Dyrektor widzi w tym problem, strofując, że to przesada. Może przydałoby się zacząć od samej siebie.
      • obrazoburca Re: tak się składa, że uczęszczam do tej szkoły 01.02.08, 18:08
        bo pani dyrektor się zdaje, że ta szkoła jest jej, i że robi łaskę nauczycielom, ze ich wogłole zatrudnia (tak pewnie do tej pory było), i rodzicom, że pozwala ich dzieciom uczyć sie w 'renomowanej' szkole, która ma zaszczyt być kierowana przez szanowną panią dyrektor.

        Cóz, zapomniała kobita, że jest tam jedynie od tego, żeby zorganizowac wszystko, zadbać o czystośc w szkole, ogrzewanie, wywóz smieci, zapłacic rachunki, dobrać NAJLEPSZA kadre nauczycielską, kupić meble, paste do podłóg, pomoce dydaktyczne; zrobic remont, rozliczyć się przed rodzicami, kuratorium, i pracownikami (od sprzątaczki i portiera, po sekretake i nauczycieli)....

        ech, ta polska mentalność.
    • caffee-live ze święcą szukać nauczyciela, który 01.02.08, 17:45
      1. Chce uczyć w państwowej szkole
      2.do tego jest zza granicy
      3. ma ochotę pomóc uczniom: przygotowuje się do lekcji, przychodząc do pracy
      wcześniej (który to robi?)
      3. chce zrobić coś DLA UCZNIA, a nie PRZECIW NIEMU.

      I jeszcze chce oddać na szkołę swoją pensję.
      Wzruszające
      a w porównaniu do dyrekcji...

    • arpine Rzecznik prasowy 01.02.08, 19:37
      Teraz rozumiem dlaczego wiekszosc firm zatrudnia rzecznikow
      prasowych - zeby uniknac skandalu i kompromitacji. Ciekawe czy ona
      jeszcze pracuje?
    • makabi Anglik w polskiej szkole 01.02.08, 19:57
      Ketling też był szkotem i jak wiadomo też nie bardzo sobie radził z polskim
      temperamtem.

      Skoro na codzień wielu dyrektorów i nauczycieli odwołuje sie fo=d ot ego jak
      działąją i jak uczą wspaniałe szkoły w anglii czy USA czy jeszce gdzieś, to
      dlaczego nagle dziwi, ze jak juz jakis szkot zechciałą uczyć w polskiej szkole
      za polskie pieniądze nie bardzo chciał sie gosdzić na sytuacje które spotkał.

      POolska zaradność i pomysłowość jest fajna jak sie jest hydraulikiem albo złótą
      rączką. A nauczycielem niekoniecznie. Kreatywnoiść nauczyciela musi reaklizować
      sie inaczej. Jednak największy problem to nie inna kultura ale inny język.

      Owszem, anglik mógłby sie nieco dopasować i mniej grymasić, wykazać sie nieco
      inicjatywa, ale to nie znaczy, ze ma robić wszystko. W końcu skoro w jego
      szkole wikeszość koleżanek i kolegów z języków obcych zna język polski ojczysty
      i to niekniecznie dobrze to jak maja się porozumieć z jakim natiw-spikerem.

      Mnie też dziwi, ze w polskiej szkole nauczyciele musząe się zrzucać po 2zł, aby
      szkołą mogłą kupić toner do nauczycielskiego ksero. Papier też trzeba mieć
      swój, bo szkóły nie stać. Że klucz od sali lekcyjnej może dostać tylko
      nauczyciel. Że personel sprzątający nie wie co to znaczy posprzątać, że kadry
      pracują do 13tej, a częśc naucycieli prauje po południu. dziwi mnie, ze
      nauczyciel angielskiego musi przynosić swó radiomagnetowfon zeby odtworzyć
      nagranie lekcji na CD. A jak nauczyciel ma skorzystać z gramofonu skoro jest
      zamknięy i niewiadomo kto ma klucz, że nauczyciele i uczniowie siedzą na
      krzesłąch, które nie spełniają norm zdrowotnych i bhp. Tak można wyliczać
      dłużej. To nie wina anglika, ze zamiast się dopasować do tej rzeczywiśtośći
      partyzancko poligonowej chciałą coś zmienić.

      Ten człowiek już w POlsce uczył. Widać nie wszędzie gdzie był byłó tak
      tragicznie. Dlaczego szkołą publiczna ma być tylko i wyłąćznie symbolem
      miernotym, nieudolnośći i zacofania? To juz nie jest wina Iana, że chcaiłą
      inaczej. jednak postpeerolwska materia okazałą sie twardsza.
    • madorster PRAWDA o szkole i Programie IB 01.02.08, 22:47
      Pani dyrektor niestety swoim nieodpowiedzialnym zachowaniem psuje
      opinię IV LO w Łodzi, traktując ją o zgrozo, jak swój prywatny
      folwark.
      Jak mi wiadomo program IB jest akredytowany przez Genewę i Dyrekcja
      szkoły nie powinna dopuścić do takiego skandalu. Skandal jest tylko
      i wyłacznie winą zarzadzajacych tą placówką, brakiem
      odpowiedzialności, beztroską i totalnym brakiem dobrej organizacji.
      Młodzież IB w styczniu zaczyna kurs A2, BO DYREKCJA przez 4 miesiące
      NIE MOŻE ZNALEŻĆ NAUCZYCIELA....Szkoda tylko młodziezy, która ciężko
      pracuję by sprostać wymaganiom Programu IB, i części grona
      nauczycielskiego, odpowiedzialnych i dobrych nauczycieli. Ian do
      nich należy.
      WSTYD, tym bardziej,że to PIERWSZY ROK IB w panstwowej szkole w
      Łodzi!!! Dyrekcja winna podać się do dymisji!!!!
      • gaga73 Re: PRAWDA o szkole i Programie IB 01.02.08, 23:05
        Przykre, że tak łatwo ludziom przychodzi ocenianie pracy innych. Jestem
        absolwentem tej szkoły i gwarantuję, że Dyrekcja daleka jest od braku
        kompetencji! Każdy nauczyciel chciałby mieć swoją pracownię a i uczniowie
        woleliby mieć wszystkie lekcje z danego przedmiotu w jednej sali. Niestety ze
        względu na ciągłe zainteresowanie IVką jest dużo uczniów i proporcjonalnie mało
        pomieszczeń. Chciałabym przypomnieć wszystkim, że obie sale, w których miał
        lekcje Ian miały i stoły i krzesła!!! On miał uczyć literatury angielskiej w
        grupie 5-OSOBOWEJ!!!! Myślę, że korona by mu z głowy nie spadła, gdyby nazwisko
        Shakespeare napisał na kartce papieru i rozdał innym!

        Do skandalu dopuścił sam Ian bo mógł zgłosić swoje zarzuty Dyrekcji a nie udawać
        Braveheart'a!

        • madorster Re: PRAWDA o szkole i Programie IB 01.02.08, 23:13
          A opóznienia w programie to tez wina Iana czy może uczniów? w grupie
          Ib wszystkie grupy są kilkuosobowe. Taki sa zasady programu!
          Rozumiem, że 5 Osób to nic, nie warto??? Gratuluje myslenia! Czasy
          komuny szczęśliwie sie skonczyły i "wszystkim równo i nic" również.
          Zawiniła szkoła , definitywnie, od początku!
          • gaga73 Re: PRAWDA o szkole i Programie IB 01.02.08, 23:22
            No faktycznie wina Dyrekcji, bo powinna native'a wyczarować i łańcuchami
            przykuć! Nawet gdyby 1 osoba była zainteresowana to by było warto! Tylko, że
            Brytyjczyków potrafiących uczyć literatury niestety u nas niewiele a takich co
            by chcieli uczyć za te pieniądze jeszcze mniej. W tej kwestii NIKT nie jest
            winny, ani Ian, ani Dyrekcja, ani tym bardziej uczniowie!
            • madorster Re: PRAWDA o szkole i Programie IB 01.02.08, 23:24
              BRAK WIEDZY, NIE POGADAMY...
              • gaga73 Re: PRAWDA o szkole i Programie IB 01.02.08, 23:25
                madorster napisała:

                > BRAK WIEDZY, NIE POGADAMY...

                Nawet nie wiesz jak bardzo się mylisz! Żałosne!
                • madorster Re: PRAWDA o szkole i Programie IB 01.02.08, 23:27
                  Czy to Pani Dyrektor, Czy jakis Lizusek????
                  • gaga73 Re: PRAWDA o szkole i Programie IB 01.02.08, 23:30
                    madorster napisała:

                    > Czy to Pani Dyrektor, Czy jakis Lizusek????

                    Ciesze się, że piszesz bo takimi tekstami tylko udowadniasz kto w tym wszystkim
                    ma racje. Fe! Nieładnie!

                    Over and out!
                    • madorster Re: PRAWDA o szkole i Programie IB 01.02.08, 23:44
                      Prawda niestety boli, Lizusostwa w tej szkole nie brakuje, a ty tak
                      odpisujesz, jakbyś stał/stała po stronie Dyrekcji.
                      Od poczatku w tym temacie zawiodła szkoła , mimo zapewnień o swojej
                      solidnosci, i zaangazowaniu. Ian zgodzil sie prowadzic zajęcia na
                      prosbe młodzieży, po 4 miesiącach opóźnienia.
                      Normalnie w świecie nikt w szkole się nim nie zajął, i tyle!!
                      A2 to trudny temat, dla twojej wiedzy - Angielski rozszerzony z
                      literatura.
                      A program IB dla tej szkoły, to krok naprzód i winno być wizytówką,
                      Dyrekcja powinna o tę wizytówke szczególnie zadbać. Brak wyobraźni
                      wizji przyszłości dla siebie i uczniów, To szokuje , a wypowiedzi
                      pani Dyrektor na łamach gazety, to ZENADA.
          • only.mnemosyne Re: PRAWDA o szkole i Programie IB 02.02.08, 14:21
            A moze ktos zainteresowałby się dlaczego nauczyciel do A2 jest zatrudniany po 4 miesiacach? Moze ktos zadałby to pytanie w gminie albo wydziale edukacji (nigdy nie pamiętam które ciało wazniejsze) - bo to ONI decydują o zatrudnieniu i PŁACENIU. To nie jest decyzja Pani Dyrektor. Dyrekcja chciała zatrudnic nauczyciela juz dawno, tylko ktos "na górze" nie chciał dac na to kasy.
      • renducompte Re: PRAWDA o szkole i Programie IB 01.02.08, 23:22
        Może Iain jest odpowiedzialny i dobry, ale czy jest zorganizowany?
        Trzeba było przygotować się trochę wcześniej niż o siódmej rano w poniedziałek.
        • gaga73 Re: PRAWDA o szkole i Programie IB 01.02.08, 23:24
          renducompte napisał:

          > Może Iain jest odpowiedzialny i dobry, ale czy jest zorganizowany?
          > Trzeba było przygotować się trochę wcześniej niż o siódmej rano w poniedziałek.

          A gdyby ksero nie działało to ciekawe co by wtedy zrobił? O 7 rano to jednak trochę za późno!
          • smallhours Re: PRAWDA o szkole i Programie IB 02.02.08, 00:00
            Gdyby babcia miała wąsy to by była dziadkiem.

            Sęk w tym że materiały miał przygotowane. Dla mnie przygotowanie się do zajęć polega na wyszukaniu odpowiednich, w tym przypadku, tekstów, pasujących do lekcji, opracowanie ich. Samo kserowanie - powielanie, to inna sprawa. Gdyby nie działało, uczniowie sami by sobie skserowali zostawione im przez nauczyciela notatki w pkcie ksero.

            Poza tym: czy masz inny pomysł na temat tego kiedy miał kserować te wszystkie rzeczy jeśli dowiedział się w SOBOTĘ WIECZOREM o tym że przychodzi do pracy w PONIEDZIAŁEK?....
          • smallhours Re: PRAWDA o szkole i Programie IB 02.02.08, 00:02
            Gdyby babcia miała wąsy to by była dziadkiem.

            Sęk w tym że materiały miał przygotowane. Dla mnie przygotowanie się do zajęć
            polega na wyszukaniu odpowiednich, w tym przypadku, tekstów, pasujących do
            lekcji, opracowanie ich. Samo kserowanie - powielanie, to inna sprawa. Gdyby nie
            działało, uczniowie sami by sobie skserowali zostawione im przez nauczyciela
            notatki w pkcie ksero.

            Poza tym: czy masz inny pomysł na temat tego kiedy miał kserować te wszystkie
            rzeczy jeśli dowiedział się w SOBOTĘ WIECZOREM o tym że przychodzi do pracy w
            PONIEDZIAŁEK?....
        • madorster Re: PRAWDA o szkole i Programie IB 01.02.08, 23:24
          ???
    • jm.s Kultura pracy a poziom intelektualny . 02.02.08, 03:25
      Przykra jest sytuacja kiedy dyr. szkoły nie rozumie tragedii i pozostałości systemu.Skoro lekcje angielskiego mają odbywać się tyłem do nauczyciela lub bez tablicy i to nauczyciel ma się poskarżyć na zaistniałą sytuację aby ją odmienić to jest to tragiczne.Przecież ten nauczyciel nie robił tego wierząc że ma do czynienia z ludźmi na tyle inteligentnymi i kompetentnymi(w końcu grono pedagogiczne itd.),że to po prostu pomyłka a w najgorszym przypadku ktoś zaraz przyjdzie i powie jesteś w ukrytej kamerze,biedakowi nawet do głowy nie przyszło że to standard i dopóki-dopóty pracę dostaje się za plecy (znajomości) w państwowych instytucjach takie kadry menadżerskie będą wstecznikiem rozwoju intelektualnego i cywilizacyjnego naszego kraju a obywatele będą szukać normalności poza swoim krajem.Problem w tym że tego nie da się tak prosto zmierzyć lub wykazać jakie to ogromne straty emocjonalne i materialne ponoszą obywatele choć są one ogromne.Z wyrazami szacunku i współczucia dla całego grona pedagogicznego które ma obok siebie takie "kwiatki".Pozdrawiam jm.s
    • 350zzzet I would say: lack of communication 02.02.08, 03:38
      poor guy, lesson learned, in Poland things are done differently,
      anyway it is better for students to have polish teacher who will
      have huge accent and will teach not how to speak English but stupid
      topics useless in real life...
    • megalomann . . . 02.02.08, 07:01
      Będę szukać innego nauczyciela, chyba już nie nativa, bo trochę się sparzyłam.
      To jednak inna kultura. Trudno się dopasować. Polskiego nauczyciela nie trzeba
      prowadzać za rączkę.
      To nie jest inna kultura. Chyba, że mówimy o nas. Wtedy fakt - Polacy mają
      zupełnie inną mentalność. I głupie jest dla mnie tłumaczenie, że to pozostałości
      socjalizmu itp itd. Zajrzyjcie do Nietzschego. Hasło - mentalność niewolników.
      Po przeczytaniu całości uważam, że ten nauczyciel nie chciał nie wiadomo czego.
      normalne warunki. I tyle. Ale dyrektoriat widocznie uważa, że to jest
      prowadzenie za rączkę. Ha! Prawda, polskich nauczycieli nie trzeba prowadzić za
      rączkę, bo jak ktoś sam uczył się u nas w szkołach to wie, jak jest. Żenada i
      tyle. Pomijam sale, brak tablicy i kasy na ksero. Mówię tu o samych
      nauczycielach, uczniach i ich rodzicach. Polska zaściankowa mentalność.. Po
      prostu żenada . . .
      • smallhours Re: . . . 02.02.08, 12:12
        "nauczycielach, uczniach, rodzicach?"
        2 ostatnie słowa chyba nie pasują do twojego, trafnego z resztą, wywodu.

        to własnie uczniowie z pomocą rodziców chcą tu coś zmienić
        !!!!
    • 64dziadek o Ianie 02.02.08, 13:35
      Iana nie znam osobiście ale wiele o Nim słyszałem i widzę wyniki Jego pracy.
      Moja wnuczka - dzisiaj studentka - uczęszczała przez kilka lat na zajęcia, które
      prowadził Ian. Zdała CAE na B, na maturze dwujęzycznej uzyskała z angielskiego
      ponad 90 punktów(została przyjęta na UW i na UŁ praktycznie na wszystkie
      kierunki, na które złożyła papiery). Mój wnuk - drugoklasista szkoły podstawowej
      - uczęszcza drugi rok na zajęcia z Ianem i chociaż (podobno) Ian wykręca się od
      zajęć z małymi dziećmi to dzieciaki za nim przepadają. A w szkole mój wnuk
      chodzi na angielski z czwartą klasą i z testów często przynosi wyniki 100/100.
      Gratuluję Pani Dyrektor IV Liceum wyjątkowej delikatności i braku odporności na
      sparzenia a także wzmożonego samopoczucia
    • danuta49 Ciekawe,czy oni wszystkich nowych nauczycieli tak 04.02.08, 05:43
      traktują - zero pomocy i życzliwości,radź sobie sam.Jeśli tak
      [a wszystko na to wskazuje;-)] to to liceum wystawia sobie tragiczne
      świadectwo.
    • mizzi1 etam 25.03.08, 12:54
      Oooj, malkontenctwo :x
    • antyidol666 Braveheart w IV liceum ogólnokształcącym 19.07.08, 14:47
      Iain powinien zrobić test na inteligencję hy, hy, hy (www.getiq.pl)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka