Dodaj do ulubionych

Pare pytan

04.02.08, 10:01
Witam mam pare pytan odnosnie szybkiego czytania. 6 lat temu
uczeszczalem na kurs, slono za niego zaplacilem i niestety niczym to
nie zaprocentowalo. Czesto wracalem do cwiczen, staralem sie ale
niestety nie wyszlo. Mam pare pytan odnosnie tego:

1. Swego czasu teleexpress pokazywal relacje z jakis mistrzostw w
szybkim czytaniu, najlepsi czytali z predkoscia 2 kartek na sekunde
czy jakos tak, no i mam pytanie czy do takiego mistrzowskiego
poziomu moga dojsc tylko wybrani, czy ciezko praca moze tego dokonac
kazdy, no i pytanie odnosnie mojej osoby czy moze sie zdarzyc ze
poprostu tak bardzo mi weszlo w krew zwykle czytanie ze nie jest
mozliwe w moim przypadku opanowanie technik szybkiego czytania?

2. Przez 3 miesiace codziennie wykonywalem cwiczenia na wyzbycie
fonetyzacji i nic, po miesiacu cwiczen zaczalem odnosic wrazenie ze
w momencie kiedy na te wyrazy spogladam to je rozumiem ale po
skonczeniu czytania nic nie pamietalem, no i z czasem coraz slabiej
mi te czytanie wychodzilo, czy sa jakies inne cwiczenie na wyzbycie
fonetyzacji niz stukanie i spiewanie, czy jeslibym dajmy na to
cwiczyl od rana do wieczora czy w koncu bym pozbyl sie w jakims
stopniu fonetyzacji, czy skutecznosc tych cwiczen jest uzalezniona
od poswieconego im czasu czy czegos innego?

3. Kiedy uczeszczalem na kurs trenerka nam mowila ze czlowiek czyta
normalnie tylko dlatego ze tak go ucza w szkole, czy mozliwe jest
aby nauczyc czytac dziecko, nim pojdzie do szkoly, czytac bez
fonetyzacji, tak aby calkowicie sie jej wyzbylo?
Obserwuj wątek
    • prawdziwy_norbi Re: Pare pytan 12.09.08, 03:11
      Ad.1. Z tym czytaniem 2 kartek na sekundę to bym nie wierzył. Pamiętam jedną opowieść z jakiegoś innego forum jak to uczestnik takich mistrzostw po zajęciu pierwszego czy tam drugiego miejsca powiedział, że strzelał w odpowiedzi na pytania i ustrzelił 50%. A zauważ, że przy 50% to nawet zaliczenia nie dostaniesz. Na uczelni musisz mieć co najmniej 60% dobrych odpowiedzi i to też nie zawsze zdarza się test ABCD. Nie wiem jak to jest poniżej studiów teraz. Mi mój instruktor z Akademii Rozwoju Umysłu COGITUS mówił, że każdy może nauczyć się szybkiego czytania. Trzeba po prostu ćwiczyć pamięć i samo czytanie. W końcu nie można oczekiwać, że poćwiczysz na siłowni przez kilka miesięcy, wyrobisz sobie mięśnie i potem jak przestaniesz ćwiczyć to zostaną ci do końca życia. Instruktor powiedział mi, że po kursie nie powinna prędkość czytania spaść poniżej 400 snm bez ćwiczenia. Dlaczego to dokładnie nie pamiętam. Więc podsumowując myślę, że możesz się nauczyć szybkiego czytania tylko albo musisz trafić na dobrego instruktora, a nie na jakieś badziewne programy komputerowe przy których często w trakcie robienia ćwiczeń popełnisz błędy i wyćwiczysz coś ale nie wiadomo co.

      Ad.2. Wyzbywanie się fonetyzacji to z tego co wiem to mit. Tak mi też mój instruktor mówił. Ludzie są w stanie wymawiać do 2.000 słów na minutę w myślach. Poza tym ja myślę, ze z tym eliminowaniem fonetyzacji jest raczej na tej zasadzie, że powinieneś się raczej nauczyć nie wymawiać róznego rodzaju łączników zdań i spójników itp. Oraz słów które są tobie bardzo dobrze znane i rozpoznajesz je na sam widok. Zauważ, że bardzo dobrze znane rzeczy rozpoznajesz w o wiele krótszym czasie niż te z którymi masz rzadko do czynienia. Tak samo jest ze znanymi słowami. Ja mam koleżankę która sama nauczyła się szybkiego czytania. Czyta 700 snm a nie używała żadnego podręcznika, programu czy kursu. Poprostu dużo czytała. Więc to chyba potwierdza to co mówiłem o możliwości wzrostu prędkości czytania poprostu poprzez zwiększony zasób słownictwa i szybkości rozpoznawania wyrazów. Wniosek: Daj sobie spokój z całkowitym wyzbywaniem się fonetyzacji. Co 1000 snm możesz dojśc bez tego.

      Ad.3. Ja dzięki kursowi nauczyłem się japońskiego :) w ciągu roku :) i na tyle znam kulturę japońską, że mogę ci powiedzieć, że w kulturach gdzie istnieje pismo ikoniczne (czy jak je tam nazwać) jak chiński czy japoński, to oni tam czytają bez wymawiania tego w myślach. Poprostu mają pismo bez głoskowe i stąd wniosek, że tak można nauczyć się czytać bez fonetyzacji bo tak się dzieje w japonii i chinach.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka