Dodaj do ulubionych

Gimnazjum na Twardej

IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 06.10.03, 13:55
Proszę o informację osoby uczące się lub rodziców uczniów gimnazjum na
Twardej. Krążą opinie, że jest to jedna z najlepszych szkół w Warszawie.
Czy to prawda? Jaka panuje tam atmosfera, jacy są nauczyciele. Czy ten wysoki
poziom nie jest przypadkiem przypłacony wysokim poziomem stresu uczniów.
Bardzo proszę o max informacji, bo rozważam zapisanie dziecka do tej szkoły.
J
Obserwuj wątek
    • Gość: Siostra Re: Gimnazjum na Twardej IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.10.03, 18:02
      Chodziłam na Twardą trzy lata, w zeszłym roku szkolnym napisałam egzamin
      gimnazjalny. Obecnie uczę się w v LO im. ks. Józefa Poniatowskiego. Co moge
      powiedzieć o Twardej? Na pewno dobrze uczą, powiem nawet że bardzo dobrze, o
      czym najlepiej świadczą nasi dotychczasowi olimpijczycy, a także wyniki
      egzaminu gimnazjalnego (w zeszłym roku szkolnym średnia bodajże 80 punktów).
      Dzięki Twardej dostałam się do Poniatówki bez problemów, podobnie jak wielu
      (nie mówię oczywiście, że wszyscy) moich znajomych z tej szkoły do innych
      renomowanych liceów. Trzeba jednak pamietać, że nic nie dzieje się samo i
      uczeń musi mieć dużą motywację, bo nauki jest faktycznie dużo.

      Co do nauczycieli to są różni, jak w każdej szkole, jednak w większości
      kochają to, co robią, a do uczniów podchodzą z sercem. Jednak tu uwaga: są
      wyjątki! Niestety są ludzie, którzy za wszelką cenę chcą udowodnić, że Twarda
      jest najlepsza i jeśli któryś z uczniów mógłby w jakiś sposób ten wizerunek
      zburzyć (choćby przez to, że nie radzi sobie z jakimś przedmiotem), może mieć
      potem problemy i może być narażony na nieprzyjemne uwagi, a czasem nawet może
      dostać "propozycję" zmiany miejsca kształcenia... Po prostu problem spełniania
      własnych ambicji kosztem uczniów także istnieje.

      Na koniec dochodzimy do sedna: owszem wysoki poziom jest przypłacony ogromnym
      stresem uczniów. Trzeba mieć w sobie dużo samozaparcia, żeby nie zrezygnować.
      Ja sama, chociaż nie jestem osobą bardzo słabą psychicznie, rozważałam w
      pierwszej klasie mozliwość zmiany szkoły. Przyczyniły się do tego zarówno
      mnóstwo nauki, jak i problemy z jednym z nauczycieli, co było dla całej klasy
      dodatkowym stresem.

      Podsumowując mogę powiedzieć tak: dzięki Twardej dostałam sie do dobrego
      liceum, ale też straciłam mnóstwo nerwów. Gdybym miała wybierać jeszcze raz
      poważnie bym się zastanowiła. I panu/pani radzę to samo. Proponowałabym nie
      ograniczać sie do tej jednej szkoły i szukać dalej. Gdyby Twarda nadal
      wydawała się panu/pani najodpowiedniejsza - prosze spróbować. A jeśli ta
      decyzja zapadnie, prosze tylko pamiętać o jednym - nie lekceważyć żadnych
      sygnałów ze strony dziecka, gdyby mówiło, że coś jest nie tak.

      Pozdrawiam
      • Gość: Jr Re: Gimnazjum na Twardej IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 13.10.03, 12:49
        Bardzo dziękuję Ci za tę opinię. Tak właśnie podejrzewałam, że wysoki poziom
        jest przypłacony dużym stresem uczniów. Moja córka chodzi obecnie do 6kl
        szkoły społecznej na Bachmackiej, której gimnazjum też ma (podobno) wysoki
        poziom. Jednak kwestia finansów - z przykrością to stwierdzam - powoduje, że
        nie podjęliśmy jeszcze decyzji czy zostanie w szkole społecznej, czy też
        znajdziemy jej dobre gimnazjum państwowe. Z własnego dzieciństwa i młodości
        dobrze pamiętam stres który przeżywałam w szkole, zwłaszcza liceum. W szkole
        społecznej panuje miła i przyjazna atmosfera, jednak trzeba za to dużo
        zapłacić.. Pozdrawiam.
        • Gość: Siostra Re: Gimnazjum na Twardej IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.10.03, 15:24
          To prawda. Hmmm... widzę, że problem jest odrobinkę bardziej skomplikowany, bo
          jesli pani dziecko chodziło do szkoły społecznej to może przezywać dodatkowy
          stres w związku ze zmianą szkoły na Twardą. Wiem, bo miałam w klasie ludzi ze
          szkół społecznych. Nie chodzi nawet o sam problem nauki czy czegoś takiego,
          ale choćby o liczbę uczniów. Na Twardej jest obecnie 18 klas, po około 30 osób
          w każdej. Z prostego rachunku wynika, że jest to blisko 540 osób!!! To
          sprawia, że naprawdę można się pogubić. Do tego często nauczyciele po trzech
          latach uczenia dziecka nadal zwracając się do niego używają innego imienia...

          Czeka panią bardzo trudna decyzja. Ja nie zachęcam i nie zniechęcam do
          Twardej, przekazuję tylko własne doświadczenia, aby ludzie, którzy będą mieli
          z tą szkołą coś wspólnego nie wybierali jej w ciemno. Cieszę się, że mogłam
          pomóc.

          Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka