Dodaj do ulubionych

Praktyki studenckie

26.01.09, 21:59
Praktyki studentów UMK prowadzę od wielu lat i co roku sobie obiecuję, że to
już po raz ostatni. Gdy jednak przychodzą studenci i proszą - żal mi się ich
robi i wyrażam zgodę. Do następnego roku.
Co roku czuję się jednak upokorzona: za miesiąc pracy ze studentem uczelnia
płaci jakieś dziwne pieniądze (80 - 140 zł)i na dodatek dopiero pod koniec
grudnia! Trzy miesiące po wykonaniu pracy!!Oczywiście jeżeli zapłaci - w tym
roku nie dostałam. Dzwoniłam, obiecali - i cisza nadal.
Studenci są różni: jedni coś tam wiedzą z metodyki, inni nie mają pojęcia, co
to konspekt, cele lekcji, nie znają żadnych metod...Aby nie narobili krzywdy
uczniom i nie zmarnowali miesiąca nauki, trzeba prowadzic te praktyki bardzo
solidnie i setnie się napracować. Często po nich poprawiać! Ja rozumiem -
muszą gdzieś się nauczyć - ale dlaczego u nas za darmo???
A może by tak po prostu się zbuntować? Zażyczyć sobie jakiegoś poważnego
grosza? Popatrzcie, ile nauczyciel płaci za podyplomówki, ile wynosi czesne na
studiach zaocznych,...Tylko my jesteśmy od roboty za grosze.
Tym razem wiem - studentów na pewno nie wezmę!!
Obserwuj wątek
    • mist3 Re: Praktyki studenckie 27.01.09, 21:05
      Ja dlatego też studentów nie biorę (zresztą na szczęście dyrektor nas wspiera) -
      wszyscy, których dotychczas miałam to byli kombinatorzy, którzy chcieli żebym im
      sfałszowała karty pracy ('ja bym przyszła/przyszedł raz a pani mi podpisze
      wszystko), niektórzy na dodatek bezczelnie żądając żebym to JA im napisała
      konspekty. Tak jak pisałaś - poziom był żenujący (jakość obecnej edukacji na
      kierunkach zwanych 'filologia angielska' napawa mnie przerażeniem), trzeba im
      poprawiać, pilnować. Ja wiem, że gdzieś się muszą nauczyć - ale sęk w tym, że
      'moi' dotychczasowi studenci wcale NIE chcieli się nauczyć, chcieli tylko dostać
      papierek, że praktyki odbyli.
      O pieniądzach to w ogóle szkoda wspominać.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka