03.07.07, 17:49
Witam :)
Mam do Was pytanie , jak uczycie/uczyliście swoje pieski korzystania z kuwety?
Próbuję nauczyć Kropcię ale nie bardzo nam ta nauka wychodzi :(.
Pozdrawiamy
Magda i Kropka :)
Obserwuj wątek
    • hermal Re: kuweta 03.07.07, 20:30
      Już wcześniej były posty na ten temat-poszperaj!Ja swojej suńki nie musiałam
      wogóle uczyć!Zaraz po przyniesieniu jej do domu (bloki!)postawiłam zwykła tacę
      wypełnioną z braku laku podartymi gazetami do łazienki.Zrozumiała od pierwszej
      chwili o co chodziło i zapamiętała to!Korzysta z tej "pomocy" do dnia
      dzisiejszego (a będzie miała 7 rok).Jest to dobre i dla niej i dla mnie
      ponieważ za chiny nie zmusze jej do zrobienia siusiu na dworze gdy leje lub
      wieje silniejszy wiaterek.Kiedyś,zaraz na początku próbowałam gazety zastąpić
      żwirkiem,ale niestety -po wejściu do kuwety mała po prostu zaczęła się nim
      objadać! więc w obawie o jej zdrowie(może i życie zrezygnowałam z niego i
      korzystamy z papieru (teraz darte gazety zastąpiłam "wiórkami" z niszczarki do
      papieru),który zmieniam zawsze rano-do wora foliowego,mycie kuwety,nowe papiery
      i już!Jedynym utrudnieniem (?) jest chyba tylko to,że drzwi do łazienki nie
      mogą byc zaknięte bo tam jest to jej docelowe miejsce ustronne!Ale biorąc pod
      uwagę rozmiary mojej suńki jest to naprawdę szparka.
      Życzę Ci powodzenia w szybkim przyzwyczajeniu Twojej Kropeczki do
      porządku!
    • deodyma Re: kuweta 03.07.07, 20:33
      my w ogole nie stosowalismy kuwety. jak tylko przynieslismy do domu Fige, to
      bardzo czesto wychodzilismy z nia na dwor. to samo bylo z Aila i Psotka. na
      szczescie z zadna z nich nie mielismy klopotow.
      • iranda Re: kuweta 03.07.07, 21:12
        Gustaw również do tej pory załatwia się w domu, jest to bardzo wygodne zarówno
        gdy leje deszcz, jak i mróz szaleje. Pies sie nie stresuje , jak zostaje sam w
        domu, nie musi trzymać, ja korzystam z bawełnianych szmatek, moja mama kiedyś
        pracowała w farbiarni i poprzynosiła tego troszq. Szmatki są regularnie prane,
        więc nie ma problemu, pies ma pęcherz opróżniony, nie męczy się, a jak wiatr,
        deszcz, czy zawierucha, siedzimy sobie spokojnie w domciu i żałujemy psiaków,
        które męczą się, żeby załatwić najważniejsze swoje potrzeby.
        • doral2 Re: kuweta 04.07.07, 08:37
          kurcze, szkoda że moja Fibi ma siedem lat i chyba nie uda mi się jej nauczyć
          korzystania z kuwety...ale spróbuję...tym bardziej, że chyba jeszcze przed
          jesienią pożegnam się z Dużym Psem (rak kości), więc zimą z jednym małym
          ciapkiem nie będzie mi się chciało wychodzić...
          • magda1436 Re: kuweta 05.07.07, 17:09
            doral 2, bardzo mi przykro z powodu choroby Twojego pieska . Wiem jak strasznie
            boli odejście przyjaciela (psiaczka). Trzymam kciuki, by Twoja psinka za bardzo
            nie cierpiała.
            Pozdrawiam
            Magda

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka