martynka10 08.01.08, 16:42 Czy zakupioną w sklepie bawełnę trzeba dekatyzować przed szyciem? Pozdrawiam Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
magdalenabojan Re: Dekatyzowanie 08.01.08, 22:41 tak bawełnę (sztruks,jeans,drelich,płótno,batyst,flanelę ) i len trzeba dekatyzować. Najlepiej wyprać zaszyte na chwilkę w miejscu cięcia w warunkach w jakich bedzie prane póżniej. A poetm wilgotnawe zaprasować. Odpowiedz Link
ita-moden Re: Dekatyzowanie 09.01.08, 12:09 Może jeżeli chodzi o inne gatunki bawełny można zrobić tak jak pisze wyżej , ale napewno inaczej postępuje się z jeansem . Niestety nie jest to takie proste . Wiele się nauczyłam w ostatnim czasie i jeżeli chodzi o jeans mogę pomóc. Uczyłam się na własnych błędach a to podobno najlepsze lekcje. Odpowiedz Link
magdalenabojan Powiedz nam Ita! 09.01.08, 16:13 Jak postepujesz z jeansem - dlaczego? ja wrzycam zaobrebione bawełny lub lny do pralki i piorę na ok.60 stopniach.Potem bez litosci prasuję. Sztruks i tak potrafi sie potem kurczyć więc w spodniach zostawiam 10 cm zapasu w podwinięciu. Ostrzezenie: wełna prasowana powyżej dwuch kropek i w dodatku z parą - owszem ładnie się prasuje ale tez kurczy się (niemalże w oczach gdy stygnie:) ) - spilśnia się. Odpowiedz Link
ita-moden Re: Powiedz nam Ita! 09.01.08, 21:20 Dostałam w poprzednim roku dosyć duże zlecenie na wyroby z jeansu . Tkaninę kupowałam w firmie JAS SA koło Poznania (polecam -fachowa obsługa , ale nie ma sprzedaży detalicznej). Tam właśnie dowiedziałam się ze jeans jest produktem surowym i wymaga prania chemicznego . Adresy pralni można znależć w internecie . Po uszyciu gotowy wyrób oddaje się do pralni , można tylko na zwykłe pranie zmiękczające lub wybielić albo zetrzeć jak kto woli. Trzeba jednak uważać bo w pralni się kurczy tak ok. 2% ale może i więcej to zależy od jeansu . To nie jest taki znowu duży problem , jak samo szycie . Moje pierwsze wyroby po praniu się poprostu rozpadły . Możesz obejżeć od lewej strony jakąś gotową katane jeansową . A więc : szeroki mocny owerlok ryglowanie kieszeni , żadnych lużnych elementów , po prostu szyje się inaczej . Lepiej nie przecinać dziurek ani nie nabijać guzików zamki mogą być ale metalowe . Trochę przy tym pracy więcej ale za to jaki efekt . Mam stałe klientki które z powodu swoich rozmiarów nie dostaną na siebie odzieży gotowej . Jak pierwszy raz próbowałam wyprać surową odzież w pralce to nie mogłam tego wyprasować i porobiły mi się smugi jaśniejszego koloru. Zdarza mi się spotykać takie amatorskie szycie u kobiet na ulicy , teraz już wiem ,że po prostu kupiły sobie kawałek jeansu , uszyły a że nie ma tego efektu ...mało kto wie że wymaga to specjalnej obróbki. POZDRAWIAM Odpowiedz Link
martynka10 Re: Dekatyzowanie 18.01.08, 12:38 Czyli jak kupiłam kolorowe bawełny pościelowe (na poszewki na poduszki, patchworki) to mam je wyprać w 60-ciu stopniach? Czy nic nie stanie się z kolorami? Odpowiedz Link
ita-moden Re: Dekatyzowanie 18.01.08, 17:57 Chyba nic się nie stanie , przecież pościel też się pierze . Ale co do kolorów to nie wiem... Odpowiedz Link
magdalenabojan pranie kolorowych 18.01.08, 19:58 Co do pathworków to nie wiem - moze tego nigdy się nie pierze,a moze jak jest to narzuta to się delikatnie mietosi ręcznie a moze tylko w pralniach chemicznych ??? Trzeba zapytac na forum pathworkowym. Co do bawełny poscielowej na pościel,koszule,ubrania,obrusy - ma przetrzymać pierwsze pranie w warunkach w jakich będzie prana później lub ciut ostrzej.Niestety jak pusci kolory to znaczy ze to kiepska jakość i lepiej zeby sie popsuła przed szyciem niz po wlozeniu w nią pracy a co gorsza gdyby miala się zepsuć dopiero po praniu u klienta ! Zaobręb brzegi zszywając razem zeby farfocle Ci sie porobiły.Pierz pogrupowane kolorami i daj niskie obroty wirówki - lepiej wyjąć mokre niż zmiętoszone.Wieszaj od razu, prasuj wilgotne. Ja tam nie mam sentymentów - jak widzę ze materiał na cos codziennego uzytku (pościel,bluzki)zle reaguje na normalne pranie to się z nim nie cackam i nie szyję z niego. Przy szyciu poscieli w duzych ilosciach mozna obliczyc o ile się kurczy i uwzglednić to przy robieniu formy. Odpowiedz Link
vera_lynn Re: Dekatyzowanie 18.01.08, 23:45 hmmm.. Odezwę się w tym wątku zupełnie nie jako ekspertka, a jedynie osoba, której kilkakrotnie zdarzyło się popełnić jakieś wyroby pościelowe. Po amatorsku, acz z sukcesem (pochwalę się :)) Więc szyłam pościel zarówno z gładkiej bawełny (tzw. pościelowej właśnie), z kory oraz prześcieradła i poszewki na jaśki z flaneli. Muszę się przyznać, że żadnej z tych tkanin nie prałam przed szyciem (tu akurat widzę, że nie mam się czym chwalić :(( Być może miałam szczęście debiutanta, ale wszystkie uszyte elementy mają się całkiem dobrze- są cały czas intensywnie użytkowane, prane standardowo w 60 st (czasami trochę więcej). Nic się z nimi nie stało- mówię tu jedynie o wymiarach i kształcie. O kolorach nie będę się wypowiadać, gdyż ja preferuję pastele (kremowy, delikatny żółty) i tam nie za bardzo miało się co odbarwić. Oczywiście nie namawiam do naśladowania moich ścieżek "na skróty", ba- po lekturze tego wątku sama będę stosować sposoby opisane wyżej, ale musiałam trochę wodę zmącić, że nie każde pójście na żywioł musi być tragiczne w skutkach.. Zwłaszcza w przypadku "topornych" tkanin :-)) Ale już przy szyciu całej serii wyrobów rzeczywiście nie byłabym taka odważna- zdecydowanie lepiej sprawdzić przed! pozdr Odpowiedz Link
tijgertje Re: Dekatyzowanie 19.01.08, 20:23 vera_lynn napisała: Być może miałam szczęście debiutanta, ale wszystkie uszyte elementy mają się > całkiem dobrze- są cały czas intensywnie użytkowane, prane standardowo w 60 st > (czasami trochę więcej). Nic się z nimi nie stało Oj, szczesciara:-) Ja dostalam kjiedys sliczna flanele na poizamke dla syna, dobrze, ze wczesniej wypralam, bo z prosytokatnego kawalka zrobil sie rab:-/ Pizamki nie ma:-( Odpowiedz Link
vera_lynn Re: Dekatyzowanie 19.01.08, 23:37 łojeeej... przestraszona swoją dotychczasową ignorancją, uświadomiona- od teraz zdecydowanie będę wykorzystywać wiedzę zaczerpniętą z tego wątku :-)) przy okazji- dotychczas obstawiałabym, że akurat flaneli nic nie ruszy, że to właśnie jedna z tych topornych tkanin co to i wygotować nawet można... Odpowiedz Link
magdalenabojan sztuka dekatyzowania :))) 20.01.08, 01:29 Ja dekatyzuję z nawyku wszystko co podejrzewam ze tego wymaga,po kilku niespodziankach po pierwszym praniu - ale chodziło o odzież. I jest to dla mnie pierwszy test na jakosc tkaniny. Na poscieli az tak nie widac ze ubyło 4% długosci i faktycznie łatwiej jest szyć posciel z tkaniny surowej. Na zasłonach z tkaniny Lenda z Ikea sie "przejechałam" - po praniu prułam i szyłam zakładki jeszcze raz :). Na sztruksie czy to z lycra czy bez - zawsze sie kurczy - jak juz pisałam w spodniach zostawiam 10 cm w podwinięciu (takie niby ozdobne na 5 cm robię )-i tak sie kurczy w kolejnych praniach ! Niektóre (rzadko-chyba dziadowskie ) tkaniny po wypraniu traca sensowna orientację nitek watku do osnowy i to juz nie katy proste a jakies kompletne zmiany i z prostokatnych kuponów powstaja trapezy i figury romboidalne:). Albo gdy w tkaninach mieszanych gdzie nitka watku jest z innego włókna niz nitka osnowy i ma inna kurczliwośc (bawełna- len,bawełna- elana ,wełna - syntetyczne ; nie chodzi o to ze przędza jest mieszana bawełna-len ale ze osnowa jest z tego a watek z tamtego). Mozna się zdziwić jak po praniu wyrób skurczył sie wszerz a na długosc nie i śmiesznie zdeformował (patrz:romb z flaneli na pizamkę:) Albo co gorsza traktowanie takiej tkaniny jako jednolitej i krojenie czesci raz w poprzek raz wzdłuż a potem pranko :))) Juz dzisiaj nie mam czasu - w najlbiższym czasie napiszę Wam narozrabiałam z wełną :))) Czasem gdy model tego wymaga zmiekczam len płynami . Czasem gdy tkanina ma wyraznie widoczne nałożone coś (nie wiem czy to jakis fabryczny krochmal czy cos innego chemicznego?) piore w proszku. Ale faktcznie jak pisała Czeremcha tu chodzi o kontakt tkaniny z woda i temperaturą na mokro. Odpowiedz Link
czeremcha4 Re: Dekatyzowanie 19.01.08, 01:00 Proponowałabym prać tak, jak zalecają producenci tkanin. Jeśli nie masz dostępu do metek - pierz w 40 stopniach - kolorowa bawełna ma zwykle takie oznaczenia /nawiasem mówiąc - w takiej temperaturze zwykle sama piorę kolorową pościel/. Ania Odpowiedz Link
martynka10 Re: Dekatyzowanie 19.01.08, 14:48 Dzięki za odpowiedzi. Ja zamierzam szyć poszewki na jaśki, ozdobne. Myślę, że nie będzie potrzeby prać je zbyt często i w temperaturze powyżej 40 stopni. Zauważyłam, że przy tych produktach, dostępnych do kupienia przeważnie są takie właśnie zalecenia, prać w temp. 40 stopni. Więc może je wypiorę w takiej właśnie temperaturze?... Niestety, nie mam nigdy metek przy zakupionych materiałach... A swoją drogą to trochę denerwujące, człowiek sobie kupi nowiuśki, śliczny materiał, chciałby już szyć, a tu trzeba prać i prasować. Aha, i tu mam kolejne pytanie, proszek do prania czy inne płyny do takiego dekatyzowania nie są potrzebne? Odpowiedz Link
czeremcha4 Re: Dekatyzowanie 19.01.08, 21:27 Proszki nie są potrzebne. Chodzi tylko o kontakt tkaniny z wodą o temperaturze, w jakiej przyszły wyrób będzie prany. Ania Odpowiedz Link